Czego szukasz

Czy humanistka może odnaleźć się w branży IT?

„Spójrz za siebie i zobacz ile już osiągnęłaś! Doceniaj samą siebie i po prostu rób kolejne kroki. Z nikim się nie ścigaj”. Jeśli chcesz dowiedzieć się: Jak psycholożka może zostać testerką oprogramowania? Czy można uczyć się nowych rzeczy będąc mamą? Gdzie znaleźć wsparcie i jak motywować się do pracy? – przeczytaj niesamowitą historię Agnieszki, która odnalazła swoje miejsce w IT! #MamoPracujwIT!

  • Agnieszka Kaczanowska - 04/08/2019
Agnieszka Wakuła z dwójką dzieci

Agnieszko, Twoja historia jest super! Gratuluje całej drogi i sukcesu. Czy stawiając pierwsze kroki wiedziałaś o tym, że to nie jest łatwa droga?

Każdego wieczoru kiedy siadałam do nauki, czułam, że jest to trudne. Dla humanistki, osoby spoza branży – było to coś zupełnie nowego. Naukę rozpoczęłam podczas urlopu macierzyńskiego z drugim dzieckiem, kiedy miałam czas na przemyślenia. Mój mąż zainspirował mnie do nauki Front-end’u i razem znaleźliśmy bootcamp on-line, gdzie codziennie przez 3 miesiące uczyłam się jak kodować strony internetowe.

Wtedy najtrudniejsze było dla mnie takie uporządkowanie czasu, abym mogła wieczorem w miarę wypoczęta usiąść do robienia projektów czy zadań praktycznych. Nauczyłam się dzięki temu bardzo dobrze organizować swój czas, jak również czas mojej rodziny. Myślałam wtedy, że wygospodarowanie czasu na naukę jest w tym procesie zmiany branży najtrudniejsze, później okazało się, że jest też wiele innych spraw, które nie ułatwiają tej drogi.

A skąd pomysł na branżę IT?

Inspiracją była rozmowa z kolegą, który wszedł do IT. Mój mąż pracował jako grafik, więc pomyślałam o połączeniu sił i robieniu stron internetowych. Później w IT zaczął pracować także mąż. Opowiadał o tym, jakie są udogodnienia dla pracowników. Bardzo mnie to zafascynowało. Po przeczytaniu kolejnych artykułów i informacji na temat testowania, stwierdziłam, że to jest coś dla mnie.

Najpierw trafiłam do Geek Girls Carrots, gdzie pomagałam w organizowaniu cyklicznych spotkań. Następnie poszłam na meetup testerski i poznałam kolegę, z którym rozpoczęłam budowę społeczności testerskiej w Bydgoszczy. Zaczęliśmy organizację comiesięcznych meetup’ów, na które mógł przyjść każdy. Można tam było się dowiedzieć o testowaniu oprogramowania i podszkolić z narzędzi potrzebnych do takiej pracy. Byłam bardzo zmotywowana do przygotowywania tych spotkań i do tego, aby prezentacje były jak najbardziej merytoryczne i przystępne.

Właśnie ten projekt ŁuczniczQA miał decydujący wpływ na to, że moja motywacja nie spadała. Uczyłam się systematycznie i miałam świetną okazję do networkingu, który dodał mi skrzydeł podczas pisania CV i odważenia się, aby pójść na rozmowę kwalifikacyjną.

Jak do nas trafiłaś? Jak dowiedziałaś się o projekcie #MamoPracujwIT?

Wiedzę techniczną czerpałam głównie od prelegentów podczas meetup’ów ŁuczniczQA  oraz z blogów i grup poświęconych tematyce testowania. Byłam zdumiona, jak wiele wartościowej wiedzy można znaleźć w sieci bez wychodzenia z domu. W którymś momencie trafiłam na Facebooku na grupę #MamoPracujwIT. Czytałam z zapartym tchem historie dziewczyn, które przeszły drogę, na którą ja już jedną nogą weszłam.

Za każdym razem gdy miałam gorszy dzień i przychodziły mi do głowy czarne myśli, to czytałam którąś z historii. Polecam każdemu taki sposób na motywowanie siebie do nauki, powtarzania, pisania CV czy przygotowywania się do rozmowy kwalifikacyjnej.

portret kobiety

Ile czasu zajęła Ci droga od pomysłu do znalezienia pracy? Jakie etapy dzieliły te dwa kroki milowe i co działo się pomiędzy?

Pomysłów było kilka. Pierwszy, to praca w roli Front-end Developera, w domu, poza etatem. W wakacje zrobiłam kurs internetowy. Wkrótce znalazłam Geek Girls Carrots, które organizowały kurs z Java Script. Dostałam się na niego, ale podczas kursu poczułam, że to nie to. Rozmawiałam z osobami, które weszły w świat testowania i rok później poszłam na rozmowę kwalifikacyjną.

Było to dla mnie przełomowe wydarzenie, ponieważ prosto po studiach dostałam pracę w szkole, gdzie pracowałam 9 lat. Okazało się, że ta rozmowa to było jedno z najcenniejszych doświadczeń. Zyskałam większą pewność siebie, ponieważ udało mi się przejść aż trzy z czterech etapów rekrutacji. Sama rozmowa była bardzo profesjonalna i merytoryczna, a jej niesamowitym efektem był mail od firmy z feedbackiem co mi poszło dobrze, a czego muszę się jeszcze nauczyć. To był mój drogowskaz na kolejne pół roku, po którym już z zupełnie innym nastawieniem poszłam na kolejną rozmowę kwalifikacyjną, która zakończyła się dla mnie pomyślnie.

Jak się uczyłaś? Czy byłaś na kursie? Jeśli tak, to jak go oceniasz?

Naukę rozpoczęłam od płatnego kursu on-line, a potem korzystałam z darmowych zasobów wiedzy w internecie (blogi, grupy na FB) oraz z wiedzy przekazywanej podczas bezpłatnych meetup’ów. Jeździłam też na darmowe konferencje i eventy związane z tematyką testowania. Jestem zadowolona z każdej z tych metod, jednak gdybym drugi raz miała przejść tę drogę, to zaczęłabym od darmowych kursów, np. na Udemy, aby sprawdzić, czy to mnie interesuje. W płatnym kursie najbardziej cenię fakt, że miałam mentora, który wprowadzał mnie w nowe tematy, tłumaczył i sprawdzał moje projekty, o których mogłam z nim porozmawiać.

Jak uważasz, czy lepiej z kursem czy lepiej samemu? Wiesz, że wiele razy słyszymy od Czytelniczek, że boją się zaryzykować, wydać pieniądze na kurs – bo nie mają gwarancji, że ktoś je potem zatrudni. Ty się nie bałaś? 😉 Jeśli jednak tak, to jak poradziłaś sobie z wątpliwościami?

Na początku nie myślałam o tym czy ktoś mnie zatrudni, ponieważ chciałam otworzyć działalność z mężem. Bardziej chodziło mi o to, aby poznać coś nowego. W mojej pracy zawodowej przeżywałam impas, więc ogromnie cieszyło mnie, że się rozwijam i uczę nowych rzeczy.

Byłam zafascynowana, że jestem w stanie zakodować stronę internetową, napisać wiele wierszy kodu. Zdawałam sobie sprawę, że zmiana branży to projekt raczej długofalowy i zależny od mojej determinacji. Pomyślałam sobie, że skoro studia trwają 3-5 lat, to nauka nowego zawodu pewnie wymaga też dłuższego okresu czasu.

A jak znajdowałaś czas na pracę? Co Cię motywowało?

Zaczynając naukę byłam na urlopie macierzyńskim i wtedy ogromnym wsparciem był dla mnie mój mąż, który mnie motywował i pomagał mi w organizacji dnia oraz opieki nad dziećmi. Po powrocie do pracy miałam już doświadczenie w organizowaniu czasu i starałam się tak planować dzień, aby codziennie siadać do nauki.

Motywowało mnie to, że miałam swoją listę rzeczy i odhaczałam systematycznie kolejne punkty. Motywowały mnie też meetup’y, networking z ludźmi z branży i otrzymywane od nich wsparcie. Poznałam wielu fantastycznych testerów, którzy chętnie dzielili się swoją wiedzą i dawali mi wskazówki dotyczące tego, czego się uczyć i w jakiej kolejności, a nawet, z jakich źródeł wiedzy warto korzystać. Branża IT gromadzi wiele inspirujących i pomocnych osób, o czym się nie raz przekonałam.

Wiem, że zaangażowałaś się w działalność społeczności kobiet w IT w Bydgoszczy, czy to trochę pomogło?

To pomogło mi najbardziej! Dowiedziałam się jakie firmy w Bydgoszczy przyjmują juniorów, jakie firmy polecają specjaliści dla takich świeżaków jak ja 🙂 Mogłam z pierwszej ręki dowiedzieć się, jakie umiejętności są kluczowe, czego warto się nauczyć na początek, aby potem te nowe informacje były bardziej przystępne. Poza tym, taka społeczność to swojego rodzaju grupa wsparcia, która dodaje wiatru w żagle.

Jak szukałaś pracy? I czy od razu ją znalazłaś?

Pracy zaczęłam szukać po roku nauki i moim celem było dostanie się na staż do firmy międzynarodowej. Szukałam ofert pracy w internecie oraz pytałam testerów, jakie firmy byłyby dobre na start. Na meetup’ach dowiedziałam się, że wiele mniejszych firm szuka pracowników, jednak ich oferty nie zawsze są widoczne na popularnych portalach. Właśnie w taki sposób znalazłam firmę, w której obecnie pracuję.

Jak oceniasz rynek pracy dla juniorów? Często się mówi, że czas juniorów już minął i teraz trudno znaleźć pracę.

Branża IT potrzebuje ludzi do pracy, dlatego zamiast myśleć „minął czas juniorów”, warto pomyśleć „co ja mogę zrobić, aby zainteresować pracodawcę?”. Warto szukać różnych rozwiązań, prosić o pomoc albo o feedback po rozmowach kwalifikacyjnych. Byłam na konferencji, podczas której rekruter opowiadał, że ważne jest, aby próbować zrobić trudne zadanie, bo wiele osób rezygnuje już na tym pierwszym etapie rekrutacji. Warto spróbować zrobić chociaż pół zadania albo przesłać pomysł na rozwiązanie go. Wykazać się zaangażowaniem. Jeśli nie uda nam się za pierwszym razem pomyślnie przejść rekrutacji, to idźmy na rozmowę jeszcze raz.

Jakieś podpowiedzi, rady, sugestie? Gdybyś miała jedną myśl, którą chciałabyś się podzielić z dziewczynami, to co byś im powiedziała?

Zrób pierwszy krok i znajdź więcej osób, które też się uczą, aby się wspólnie motywować.

Przemyśl na czym Ci zależy, zrób sobie plan nauki i trzymaj się go. Dziewczynom, które są w połowie drogi powiedziałabym – spójrz za siebie i zobacz ile już osiągnęłaś!

Doceniaj sama siebie i po prostu rób kolejne kroki. Z nikim się nie ścigaj, rób to w swoim tempie, ale systematycznie. Otaczaj się ludźmi, którzy Cię dopingują – może to być społeczność w internecie.

Najlepszą nagrodą za te wszystkie poświęcone na naukę wieczory jest to, że jak już dostałam pracę i zrealizowałam tak trudny projekt życiowy jak zmiana branży – zobaczyłam, że naprawdę mogę wiele zrobić. Poczucie mojej wartości wzrosło i dzięki temu mam siłę na kolejne wyzwania.

Bardzo dziękuję ci za rozmowę i życzę powodzenia w dalszym szukaniu swoich ścieżek!

Spodobał Ci się wywiad z Agnieszką? Chciałabyś poznać inne niesamowite historie mam, które zmieniły swoje życie zawodowe i znalazły swoje miejsce w IT? Przeczytaj:

>>>Jak mama 4 dzieci została programistką? Historia Toli>>>

>>>Farmaceutka w branży IT – czułam, że to była ostatnia szansa na zmiany>>>

>>>W rok zmieniłam swoje życie i zostałam testerką – historia Agaty>>>

>>>Zaciśnij zęby i próbuj – mówi Ula, mama 3 dzieci i support engineer>>>

Zdjęcia: Dawid Stube, prywatne archiwum Agnieszki

Rozmawiała: Agnieszka Kaczanowska

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Agnieszka Kaczanowska
Współzałożycielka mamopracuj.pl, od dziesięciu lat rozwija swoje umiejętności łączenia życia rodzinnego i zawodowego i nawet jej to wychodzi! Lubi wyzwania i cieszy ją kiedy pracodawcy znajdują świetnych pracowników. Mama wesołej trójki, żona i miłośniczka kotów. 

Rails Girls Warsaw – programowanie jest jak nałóg!

“Inspirujemy, uczymy i rozbudzamy pasję, wywracamy życia do góry nogami, a przy tym świetnie się bawimy!” - to motto warsztatów programowania dla kobiet Rails Girls Warsaw, które już po raz siódmy odbędą się w Warszawie. Zapraszamy Was w weekend, 19-20 października!
  • Ewa Moskalik - Pieper - 01/10/2019
spotkanie na warsztatach Rails Girls Warsaw

Dla tych którzy jeszcze Was nie znają opowiedzcie kim jesteście?

Rails Girls Warsaw to lokalne wydanie światowej inicjatywy Rails Girls. Są to dwudniowe, zupełnie bezpłatne warsztaty programowania dla kobiet. Jesteśmy organizacją non-profit, nasze działania możliwe są dzięki naszym sponsorom, a każda osoba, która współtworzy nasze warsztaty robi to na zasadzie wolontariatu.

Jeszcze tylko do piątku, 4 października organizatorzy czekają na Wasze zgłoszenia! Aplikuj!

Jak zrodził się pomysł na warsztaty i dlaczego, dla kogo to robicie?

Rails Girls to inicjatywa zapoczątkowana w Finlandii i wspierana przez wolontariuszy na całym świecie. Jest to odpowiedź na potrzebę nieformalnej edukacji kobiet w zakresie nowych technologii.

Robimy to, ponieważ kobiet w IT jest za mało i są one tam potrzebne! A także dlatego, że mimo iż mamy XXI wiek stereotypy, choć na szczęście z każdym rokiem coraz mniej, powstrzymują kobiety przed podjęciem choćby próby swoich sił w programowaniu.

My pokazujemy, że ten strach ma bardzo wielkie oczy, ale jest zupełnie nieuzasadniony. A przy okazji jest to świetna zabawa – dla nas, dla mentorów i przede wszystkim dla uczestniczek.

W tym roku 19-20 października odbędzie się już VII edycja Rails Girls Warsaw? Czym będzie się ona różnić poprzednich edycji?

Warsztaty w swojej podstawowej wersji nie różnią się między edycjami – spotykamy się z dziewczynami, dzielimy się na niewielkie grupy i kodujemy przez dwa dni. Tak to wygląda w dużym uproszczeniu.

Co roku jednak zapraszamy do współpracy nowych mentorów i nowe instytucje. W zeszłym roku po raz pierwszy zapewniłyśmy opiekę dla dzieci, więc niejako tematem przewodnim stała nam się mama wracająca do pracy po urlopie macierzyńskim – w tym kierunku zostały dobrane nasze wystąpienia. Wysłuchaliśmy inspirujących historii kobiet, które łączą opiekę nad dziećmi i pracę w charakterze developera, a nawet przekształcały się na programistki w czasie urlopu macierzyńskiego.

W tym roku chcemy zerknąć w kierunku technologii medycznych – co robią w nich kobiety, dlaczego cenne jest ich spojrzenie w takich tematach i jakie role mogą tam pełnić dziewczyny z wiedzą programistyczną.

Jak wyglądają takie warsztaty?

Nasze motto to “Inspirujemy, uczymy i rozbudzamy pasję, wywracamy życia do góry nogami, a przy tym świetnie się bawimy!” I tak właśnie wyglądają nasze warsztaty – jest dużo pracy, dużo nowych informacji i umiejętności, ale jest też czas na rozmowę, nawiązanie nowych, technologicznych znajomości i przede wszystkim na wysłuchanie niesamowitych historii i wzięcie z nich dla siebie dokładnie tego, czego potrzebujemy.

A technicznie wygląda to tak, że dziewczyny przez dwa dni pracują w 2 lub 3-osobowych grupach pod okiem doświadczonej mentorki czy mentora, który wprowadza je w świat tworzenia aplikacji webowych. W przerwach między kodowaniem jest czas na krótkie wystąpienia zaproszonych przez nas gości, a w sobotę wieczorem odrywamy się od komputerów i przechodzimy do części networkingowej.

Wbrew pozorom jest ona równie ważna, co samo programowanie. W tym czasie dziewczyny mają okazję do zawarcia znajomości, które przy odrobinie zapału przeradzają się we wspólną naukę i wspieranie się po skończonych warsztatach. Jest też to czas na rozmowę z mentorami – ludźmi, którzy na co dzień zajmują się programowaniem i chętnie dzielą się swoim doświadczeniem i radami.

Czy trzeba być jakoś przygotowanym, mieć już jakieś umiejętności, żeby wziąć udział w warsztatach?

Absolutnie nie! Trzeba mieć jedynie laptopa (chociaż i z tym możemy spróbować pomóc, jeśli ktoś zgłosi się do nas odpowiednio wcześnie) i silną motywację do pracy. Życie programisty to przede wszystkim samokształcenie, więc wśród zgłaszających się dziewczyn staramy się wyłonić te, które wykazują największą chęć do nauki.

Warsztaty są bezpłatne. Jak możecie jeszcze przekonać kobiety, które się wahają do brania udziału w takich inicjatywach?

Myślę, że najlepszą zachętą jest wizyta na naszych mediach społecznościowych – można tam zobaczyć jak wyglądały poprzednie edycje warsztatów, a przede wszystkim przeczytać opinie poprzednich uczestniczek, które brały udział w warsztatach na całym świecie.

Na dzień dzisiejszy na świecie Rails Girls odbywa się w 227 miastach, z czego w Polsce w 12, dotarliśmy na 6 kontynentów. Globalnie w naszych warsztatach wzięło udział już kilkaset tysięcy kobiet – dlaczego nie Ty? Z technicznych udogodnień powstał między innymi kącik dla malucha – w ten sposób brak opieki nad dzieckiem nie stanie młodej mamie na drodze do świata IT.

Inną zmianą jest wielkość grupy – do tej pory warsztaty były to 3 uczestniczki i jeden mentor, w tym roku jest to wersja 2 + 1 po to, żeby dziewczyny wyniosły z naszego wspólnego czasu jeszcze więcej i żeby miały bardziej komfortowe warunki do pracy i zadania pytań.

Nikt z naszych uczestników nie zostaje sam po skończonych warsztatach – pozostawiamy otwarte kanały komunikacji, z których korzystamy na warsztatach, w ten sposób dziewczyny mogą dalej zadawać pytania i uzyskać pomoc jeśli utkną na czymś przy kontynuacji nauki.

Społeczność programistów Ruby On Rails jest bardzo otwarta i chętna do udzielania pomocy, to dzięki nim nasze warsztaty cieszą się niepowtarzalną atmosferą wsparcia i bezpiecznej przestrzeni do zadawania pytań, których dziewczyny boją się lub wstydzą zadać w innym miejscu.

Dodatkowo w ramach naszej warszawskiej edycji prowadzimy warsztaty-kontynuację, nazwałyśmy je .class – dziewczyny mogą się do nas zgłaszać i przez kilka następnych miesięcy na cyklicznych, 2-godzinnych spotkaniach szlifować wiedzę zdobytą na warsztatach.

Często zdarzają się sytuacje, że po Waszych warsztatach ktoś łapie bakcyla, chce programować i wiąże z tym swoją przyszłość? Znacie takie historie?

Absolutnie każda edycja Rails Girls Warsaw ma przynajmniej kilka takich historii, ba! same jesteśmy takimi przykładami.

Dziewczyny wracają w roli mentorów na nasze warsztaty, organizują lokalne edycje we własnych miastach, angażują się w edukację kobiet w innych inicjatywach. To się nie kończy!

Rails Girls jest zaraźliwe, jak raz złapie się bakcyla, to potem chce się tylko więcej. Nasi mentorzy jeżdżą po całej Polsce, a nawet po całym świecie, żeby uczyć kobiety na innych warsztatach RG.

W czasie kiedy odpowiadamy na Wasze pytania jedna z naszych organizatorek jest właśnie mentorką na Rails Girls Poznań. To jest jak nałóg!

Dziękuję za rozmowę.

Rozmawiała: Ewa Moskalik Pieper

Zdjęcie: Rails Girls Warsaw

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Ewa Moskalik - Pieper
Redaktor portalu Mamo Pracuj. Prywatnie spełniona, pełnoetatowa mama dwóch wspaniałych synów i żona, starająca się znaleźć swój patent na work - life balance. Absolwentka UJ. Miłośniczka kina, muzyki i książek.

Jak zachęcić dziewczynki do przedmiotów ścisłych? – podziel się swoją wiedzą – projekt IGNITE

IGNITE to projekt skierowany do młodszych nastolatek, który ma zachęcić dziewczynki do przedmiotów ścisłych. Projekt skupia się wokół serii warsztatów prowadzonych przez wolontariuszki – kobiety, które odniosły sukces w dziedzinach z zakresu nauk ścisłych, a teraz chcą dzielić się swoimi doświadczeniami i zaszczepiać pasję u dziewczynek. Jeśli chciałabyś podzielić się swoją wiedzą i doświadczeniem - zgłoś się do projektu!
  • Redakcja portalu Mamo Pracuj - 27/09/2019
trzy dziewczyny na lekcjach

Jak zachęcić dziewczynki do przedmiotów ścisłych?

Fundacja Rodziny Maciejko prowadzi projekt IGNITE, którego celem jest podniesienie poczucia pewności siebie dziewczynek w zakresie nauk ścisłych.

Nastolatki uważają, że przedmioty ścisłe są niekobiece

Jak wskazują obserwacje przeprowadzone w wielu krajach na początku edukacji szkolnej dziewczynki i chłopcy wykazują podobne zdolności matematyczne. Jednak po 6-7 latach nauki czyli na początku okresu dojrzewania, dziewczęta zaczynają odnosić mniejsze sukcesy w tej dziedzinie niż chłopcy.

Badania wskazują, że jest to spowodowane przyjmowaniem przez młodzież tradycyjnych ról społecznych, a co za tym idzie – nabierania przekonania, że przedmioty ścisłe są „niekobiece”. Efektem tego jest dominacja chłopców specjalizujących się w tych dziedzinach, co dalej skutkuje mniejszymi szansami kobiet na zdobycie pracy w tych obszarach.

Dla kogo jest projekt IGNITE?

Projekt skierowany jest do dziewczynek z klas 6-7 szkół podstawowych. Ważna jest ciekawość, zainteresowanie, zaangażowanie. Kryterium udziału są chęci, a nie stopnie czy dyplomy konkursowe.

Na czym polega wsparcie dziewczynek w projekcie IGNITE?

Projekt skupia się wokół serii warsztatów prowadzonych przez wolontariuszki. Kobiety, które odniosły sukces w dziedzinach z zakresu nauk ścisłych dzielą się swoimi doświadczeniami i zaszczepiają pasję w młodszym pokoleniu dziewczynek.

Każde spotkanie składa się z dwóch części – historii specjalistki oraz części warsztatowej. Ta druga część ma na celu zainspirowanie i wyposażenie uczestniczek w konkretną wiedzę i umiejętności z zakresu nowych technologii, informatyki, elementów programowania, wykorzystania narzędzi chmurowych, kryminalistyki, chemii i biologii molekularnej, robotyki, matematyki i wielu innych.

Wszystko po to, by wpłynąć na podniesie poczucia pewności siebie dziewczynek w dziedzinach z zakresu nauk ścisłych.

projekt_ingnite_zajecia_z_dziewczynkami

Działania organizowane są tak, by jak najdłużej zostały w pamięci poprzez budowanie rodzinnej atmosfery. Na luzie, w środowisku zapewniającym poczucie bezpieczeństwa, eliminującym niezdrową rywalizację i wspierającym współpracę.

Spotkania będą organizowane w szkole mniej więcej raz w miesiącu. Zgłaszające się dziewczynki same decydują jak długo trwać będzie ich uczestnictwo. Mogą przyjść na jedno spotkanie, lub brać udział w projekcie całe 2 lata.

Same korzyści!

Dziewczynki oprócz dyplomów potwierdzających uczestnictwo, wyniosą z niego na pewno nową wiedzę, a także doświadczenie współpracy w kobiecym gronie. Założeniem projektu jest wzbudzenie w nich ciekawości i poczucia, że warto podążać za swoimi zainteresowaniami.

Dzięki projektowi IGNITE (Inspiring Girls Now in Technology Evolution) dziewczynki zyskają pewność siebie, wzrosną ich umiejętności oraz wiedza. Dowiedzą się jak wygląda praca w zawodach branży STEM (Science, Technology, Engineering, Mathematics), poznają historie mentorek i wezmą udział w warsztatach. Każde spotkanie zwieńczone jest poczęstunkiem, zajęcia prowadzone są w luźnej atmosferze która sprzyja otwieraniu się na nową wiedzę.

Wesprzyj dziewczynki swoją wiedzą i doświadczeniem!

Masz szansę na wyjątkową współpracę i inspirowanie dziewczynek do podążania za swoimi zainteresowaniami! Kobiety mają takie same predyspozycje do nauk ścisłych jak mężczyźni – musimy im to tylko pokazać!

Jeśli chcesz dołączyć do projektu wystarczy, że pracujesz w branży STEM lub pokrewnej, pasjonujesz się tym co robisz i lubisz dzielić się wiedzą na ten temat.

Zostań inspiracją dla dziewczynek w kształtowaniu ich przyszłości!

Zgłoś się do pani Katarzyny Dymnickiej: [email protected]

Dowiedz się więcej o Fundacji Rodziny Maciejko

Organizator projektu IGNITE

Organizacją prowadzącą i współfinansującą w Polsce projekt Ignite jest Fundacja Rodziny Maciejko. Fundacja ma 10-letnią historię wspierania nauczania matematyki na różnych poziomach edukacji. W okresie swojego działania współpracowała m.in. z Wydziałem Matematyki i Nauk Informacyjnych Politechniki Warszawskiej, a także Stowarzyszeniem Nauczycieli Matematyki, Fundacją mBanku i wieloma organizacjami pozarządowymi.

Zdjęcie: Pixabay

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Redakcja portalu Mamo Pracuj
Chcę otrzymywać inspiracje, pomysły i sugestie jak pracować i nie zwariować.
Newsletter wysyłamy raz na 2 tygodnie

Może Cię zainteresować także:

Uwaga. Strona wykorzystuje pliki cookies. Informacje uzyskane za ich pomocą wykorzystywane są w celach statystycznych. Pozostając tu godzisz się na ich zapisywanie w Twojej przeglądarce. ×

Email marketing powered by FreshMail
 

Email marketing powered by FreshMail
 

Email marketing powered by FreshMail