Czego szukasz

Czy humanistka może odnaleźć się w branży IT?

„Spójrz za siebie i zobacz ile już osiągnęłaś! Doceniaj samą siebie i po prostu rób kolejne kroki. Z nikim się nie ścigaj”. Jeśli chcesz dowiedzieć się: Jak psycholożka może zostać testerką oprogramowania? Czy można uczyć się nowych rzeczy będąc mamą? Gdzie znaleźć wsparcie i jak motywować się do pracy? – przeczytaj niesamowitą historię Agnieszki, która odnalazła swoje miejsce w IT! #MamoPracujwIT!

  • Agnieszka Kaczanowska - 04/08/2019
Agnieszka Wakuła z dwójką dzieci

Agnieszko, Twoja historia jest super! Gratuluje całej drogi i sukcesu. Czy stawiając pierwsze kroki wiedziałaś o tym, że to nie jest łatwa droga?

Każdego wieczoru kiedy siadałam do nauki, czułam, że jest to trudne. Dla humanistki, osoby spoza branży – było to coś zupełnie nowego. Naukę rozpoczęłam podczas urlopu macierzyńskiego z drugim dzieckiem, kiedy miałam czas na przemyślenia. Mój mąż zainspirował mnie do nauki Front-end’u i razem znaleźliśmy bootcamp on-line, gdzie codziennie przez 3 miesiące uczyłam się jak kodować strony internetowe.

Wtedy najtrudniejsze było dla mnie takie uporządkowanie czasu, abym mogła wieczorem w miarę wypoczęta usiąść do robienia projektów czy zadań praktycznych. Nauczyłam się dzięki temu bardzo dobrze organizować swój czas, jak również czas mojej rodziny. Myślałam wtedy, że wygospodarowanie czasu na naukę jest w tym procesie zmiany branży najtrudniejsze, później okazało się, że jest też wiele innych spraw, które nie ułatwiają tej drogi.

A skąd pomysł na branżę IT?

Inspiracją była rozmowa z kolegą, który wszedł do IT. Mój mąż pracował jako grafik, więc pomyślałam o połączeniu sił i robieniu stron internetowych. Później w IT zaczął pracować także mąż. Opowiadał o tym, jakie są udogodnienia dla pracowników. Bardzo mnie to zafascynowało. Po przeczytaniu kolejnych artykułów i informacji na temat testowania, stwierdziłam, że to jest coś dla mnie.

Najpierw trafiłam do Geek Girls Carrots, gdzie pomagałam w organizowaniu cyklicznych spotkań. Następnie poszłam na meetup testerski i poznałam kolegę, z którym rozpoczęłam budowę społeczności testerskiej w Bydgoszczy. Zaczęliśmy organizację comiesięcznych meetup’ów, na które mógł przyjść każdy. Można tam było się dowiedzieć o testowaniu oprogramowania i podszkolić z narzędzi potrzebnych do takiej pracy. Byłam bardzo zmotywowana do przygotowywania tych spotkań i do tego, aby prezentacje były jak najbardziej merytoryczne i przystępne.

Właśnie ten projekt ŁuczniczQA miał decydujący wpływ na to, że moja motywacja nie spadała. Uczyłam się systematycznie i miałam świetną okazję do networkingu, który dodał mi skrzydeł podczas pisania CV i odważenia się, aby pójść na rozmowę kwalifikacyjną.

Jak do nas trafiłaś? Jak dowiedziałaś się o projekcie #MamoPracujwIT?

Wiedzę techniczną czerpałam głównie od prelegentów podczas meetup’ów ŁuczniczQA  oraz z blogów i grup poświęconych tematyce testowania. Byłam zdumiona, jak wiele wartościowej wiedzy można znaleźć w sieci bez wychodzenia z domu. W którymś momencie trafiłam na Facebooku na grupę #MamoPracujwIT. Czytałam z zapartym tchem historie dziewczyn, które przeszły drogę, na którą ja już jedną nogą weszłam.

Za każdym razem gdy miałam gorszy dzień i przychodziły mi do głowy czarne myśli, to czytałam którąś z historii. Polecam każdemu taki sposób na motywowanie siebie do nauki, powtarzania, pisania CV czy przygotowywania się do rozmowy kwalifikacyjnej.

portret kobiety

Ile czasu zajęła Ci droga od pomysłu do znalezienia pracy? Jakie etapy dzieliły te dwa kroki milowe i co działo się pomiędzy?

Pomysłów było kilka. Pierwszy, to praca w roli Front-end Developera, w domu, poza etatem. W wakacje zrobiłam kurs internetowy. Wkrótce znalazłam Geek Girls Carrots, które organizowały kurs z Java Script. Dostałam się na niego, ale podczas kursu poczułam, że to nie to. Rozmawiałam z osobami, które weszły w świat testowania i rok później poszłam na rozmowę kwalifikacyjną.

Było to dla mnie przełomowe wydarzenie, ponieważ prosto po studiach dostałam pracę w szkole, gdzie pracowałam 9 lat. Okazało się, że ta rozmowa to było jedno z najcenniejszych doświadczeń. Zyskałam większą pewność siebie, ponieważ udało mi się przejść aż trzy z czterech etapów rekrutacji. Sama rozmowa była bardzo profesjonalna i merytoryczna, a jej niesamowitym efektem był mail od firmy z feedbackiem co mi poszło dobrze, a czego muszę się jeszcze nauczyć. To był mój drogowskaz na kolejne pół roku, po którym już z zupełnie innym nastawieniem poszłam na kolejną rozmowę kwalifikacyjną, która zakończyła się dla mnie pomyślnie.

Jak się uczyłaś? Czy byłaś na kursie? Jeśli tak, to jak go oceniasz?

Naukę rozpoczęłam od płatnego kursu on-line, a potem korzystałam z darmowych zasobów wiedzy w internecie (blogi, grupy na FB) oraz z wiedzy przekazywanej podczas bezpłatnych meetup’ów. Jeździłam też na darmowe konferencje i eventy związane z tematyką testowania. Jestem zadowolona z każdej z tych metod, jednak gdybym drugi raz miała przejść tę drogę, to zaczęłabym od darmowych kursów, np. na Udemy, aby sprawdzić, czy to mnie interesuje. W płatnym kursie najbardziej cenię fakt, że miałam mentora, który wprowadzał mnie w nowe tematy, tłumaczył i sprawdzał moje projekty, o których mogłam z nim porozmawiać.

Jak uważasz, czy lepiej z kursem czy lepiej samemu? Wiesz, że wiele razy słyszymy od Czytelniczek, że boją się zaryzykować, wydać pieniądze na kurs – bo nie mają gwarancji, że ktoś je potem zatrudni. Ty się nie bałaś? 😉 Jeśli jednak tak, to jak poradziłaś sobie z wątpliwościami?

Na początku nie myślałam o tym czy ktoś mnie zatrudni, ponieważ chciałam otworzyć działalność z mężem. Bardziej chodziło mi o to, aby poznać coś nowego. W mojej pracy zawodowej przeżywałam impas, więc ogromnie cieszyło mnie, że się rozwijam i uczę nowych rzeczy.

Byłam zafascynowana, że jestem w stanie zakodować stronę internetową, napisać wiele wierszy kodu. Zdawałam sobie sprawę, że zmiana branży to projekt raczej długofalowy i zależny od mojej determinacji. Pomyślałam sobie, że skoro studia trwają 3-5 lat, to nauka nowego zawodu pewnie wymaga też dłuższego okresu czasu.

A jak znajdowałaś czas na pracę? Co Cię motywowało?

Zaczynając naukę byłam na urlopie macierzyńskim i wtedy ogromnym wsparciem był dla mnie mój mąż, który mnie motywował i pomagał mi w organizacji dnia oraz opieki nad dziećmi. Po powrocie do pracy miałam już doświadczenie w organizowaniu czasu i starałam się tak planować dzień, aby codziennie siadać do nauki.

Motywowało mnie to, że miałam swoją listę rzeczy i odhaczałam systematycznie kolejne punkty. Motywowały mnie też meetup’y, networking z ludźmi z branży i otrzymywane od nich wsparcie. Poznałam wielu fantastycznych testerów, którzy chętnie dzielili się swoją wiedzą i dawali mi wskazówki dotyczące tego, czego się uczyć i w jakiej kolejności, a nawet, z jakich źródeł wiedzy warto korzystać. Branża IT gromadzi wiele inspirujących i pomocnych osób, o czym się nie raz przekonałam.

Wiem, że zaangażowałaś się w działalność społeczności kobiet w IT w Bydgoszczy, czy to trochę pomogło?

To pomogło mi najbardziej! Dowiedziałam się jakie firmy w Bydgoszczy przyjmują juniorów, jakie firmy polecają specjaliści dla takich świeżaków jak ja 🙂 Mogłam z pierwszej ręki dowiedzieć się, jakie umiejętności są kluczowe, czego warto się nauczyć na początek, aby potem te nowe informacje były bardziej przystępne. Poza tym, taka społeczność to swojego rodzaju grupa wsparcia, która dodaje wiatru w żagle.

Jak szukałaś pracy? I czy od razu ją znalazłaś?

Pracy zaczęłam szukać po roku nauki i moim celem było dostanie się na staż do firmy międzynarodowej. Szukałam ofert pracy w internecie oraz pytałam testerów, jakie firmy byłyby dobre na start. Na meetup’ach dowiedziałam się, że wiele mniejszych firm szuka pracowników, jednak ich oferty nie zawsze są widoczne na popularnych portalach. Właśnie w taki sposób znalazłam firmę, w której obecnie pracuję.

Jak oceniasz rynek pracy dla juniorów? Często się mówi, że czas juniorów już minął i teraz trudno znaleźć pracę.

Branża IT potrzebuje ludzi do pracy, dlatego zamiast myśleć „minął czas juniorów”, warto pomyśleć „co ja mogę zrobić, aby zainteresować pracodawcę?”. Warto szukać różnych rozwiązań, prosić o pomoc albo o feedback po rozmowach kwalifikacyjnych. Byłam na konferencji, podczas której rekruter opowiadał, że ważne jest, aby próbować zrobić trudne zadanie, bo wiele osób rezygnuje już na tym pierwszym etapie rekrutacji. Warto spróbować zrobić chociaż pół zadania albo przesłać pomysł na rozwiązanie go. Wykazać się zaangażowaniem. Jeśli nie uda nam się za pierwszym razem pomyślnie przejść rekrutacji, to idźmy na rozmowę jeszcze raz.

Jakieś podpowiedzi, rady, sugestie? Gdybyś miała jedną myśl, którą chciałabyś się podzielić z dziewczynami, to co byś im powiedziała?

Zrób pierwszy krok i znajdź więcej osób, które też się uczą, aby się wspólnie motywować.

Przemyśl na czym Ci zależy, zrób sobie plan nauki i trzymaj się go. Dziewczynom, które są w połowie drogi powiedziałabym – spójrz za siebie i zobacz ile już osiągnęłaś!

Doceniaj sama siebie i po prostu rób kolejne kroki. Z nikim się nie ścigaj, rób to w swoim tempie, ale systematycznie. Otaczaj się ludźmi, którzy Cię dopingują – może to być społeczność w internecie.

Najlepszą nagrodą za te wszystkie poświęcone na naukę wieczory jest to, że jak już dostałam pracę i zrealizowałam tak trudny projekt życiowy jak zmiana branży – zobaczyłam, że naprawdę mogę wiele zrobić. Poczucie mojej wartości wzrosło i dzięki temu mam siłę na kolejne wyzwania.

Bardzo dziękuję ci za rozmowę i życzę powodzenia w dalszym szukaniu swoich ścieżek!

Spodobał Ci się wywiad z Agnieszką? Chciałabyś poznać inne niesamowite historie mam, które zmieniły swoje życie zawodowe i znalazły swoje miejsce w IT? Przeczytaj:

>>>Jak mama 4 dzieci została programistką? Historia Toli>>>

>>>Farmaceutka w branży IT – czułam, że to była ostatnia szansa na zmiany>>>

>>>W rok zmieniłam swoje życie i zostałam testerką – historia Agaty>>>

>>>Zaciśnij zęby i próbuj – mówi Ula, mama 3 dzieci i support engineer>>>

Zdjęcia: Dawid Stube, prywatne archiwum Agnieszki

Rozmawiała: Agnieszka Kaczanowska

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Agnieszka Kaczanowska
Współzałożycielka mamopracuj.pl, od dziesięciu lat rozwija swoje umiejętności łączenia życia rodzinnego i zawodowego i nawet jej to wychodzi! Lubi wyzwania i cieszy ją kiedy pracodawcy znajdują świetnych pracowników. Mama wesołej trójki, żona i miłośniczka kotów. 

Perspektywy Women in Tech Summit 2020 już 8-9 grudnia! Nie może Cię zabraknąć

Interesujesz się nowymi technologiami, a branża Tech&IT to Twoja bajka? A może właśnie chcesz dowiedzieć się więcej i poznać inne kobiety już po drugiej stronie? Koniecznie zarezerwuj w kalendarzu miejsce na to gorące, grudniowe wydarzenie! Perspektywy Women in Tech Summit rusza po raz trzeci, tym razem w odsłonie online. Zapisz się już dziś!
  • Klaudia Urban - 12/11/2020
Grafika Women In Tech Summit 2020

Dwa dni inspiracji i potężna dawka wiedzy

„W Perspektywy Women in Tech Summit wierzymy w kobiety i ich moc zmieniania świata. Wierzymy w siłę nauki i technologii jako narzędzi pozwalających nam na poznanie, zrozumienie i tworzenie niesamowitych rozwiązań na najważniejsze problemy współczesności.” – mówią pomysłodawcy Perspektywy Women in Tech Summit.

To już trzecia edycja Perspektywy Women in Tech Summit. Jak co roku, organizatorzy zadbali, by wydarzenie stanowiło naprawdę atrakcyjną propozycję dla wszystkich zainteresowanych: tych którzy działają w branży Tech&IT oraz tych, którzy dopiero myślą o wejściu do świata techniki. Wydarzenie Perspektywy Women in Tech Summit w tym roku odbędzie się w całości online. Nie może Cię tam zabraknąć!

Charyzmatyczne kobiety na scenie

Podczas Perspektywy Women in Tech Summit przewidziano wystąpienia znakomitych i inspirujących kobiet. Wśród nich znajdują się prawdziwe ikony ambitnych i charyzmatycznych mówczyń ze świata techniki, dyrektorki i menadżerki takich firm jak Google, Huawei, Netflix i wielu innych. Wydarzenie zostanie otwarte przez Mariyę Gabriel, komisarz UE ds. innowacji, badań, edukacji i młodzieży, a jedną z prelekcji wygłosi Anna Fisher, legendarna astronautka NASA i pierwsza mama w kosmosie!

Największa konferencja dla kobiet w Tech&IT w Europie

Tematy tegorocznego Perspektywy Women in Tech Summit obejmują aktualne i najważniejsze zagadnienia z branży Tech & IT: technologie w kontekście globalnych kryzysów, rozwój technologii wobec zagrożeń klimatycznych, bezpieczeństwo danych oraz technologia w edukacji.

Dołącz do wydarzenia i skorzystaj z propozycji przygotowanych przez organizatorki!

Na co możesz liczyć?

  • 50 wystąpień prelegentów z całego świata,
  • 30 rozmów technicznych
  • 60 warsztatów z technologii i umiejętności miękkich,
  • ponad 200 sesji mentoringowych,
  • wirtualna Strefa Expo.

Dla społeczności naszej grupy #MamoPracujwIT przygotowaliśmy dedykowany program stypendialny, w którym możecie zdobyć wejściówki! Szczegóły już wkrótce!

To nie wszystko!

Podczas konferencji będzie możliwość spotkania i rozmowy z pracodawcami na ich wirtualnych stoiskach, a nawet wzięcia udziału w procesach rekrutacyjnych!

My także będziemy!

Możecie nas znaleźć wśród mentorek i umówić się z nami na rozmowę a także na scenie w części dla społeczności kobiet w IT!

A już niebawem, będziemy miały dla Ciebie jeszcze jedną niespodziankę związaną z tym wydarzeniem. Koniecznie śledź nasze media społecznościowe i portal mamopracuj.pl aby być na bieżąco!

Do zobaczenia!

Grafika i zdjęcia: Women In Tech

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Klaudia Urban
Mama trójki fantastycznych dzieci i szczęśliwa żona. Uwielbia, gdy wokół dużo się dzieje i nieustannie uczy się czegoś nowego o świecie. Baczna obserwatorka zmieniającej się rzeczywistości. Pasjonatka dobrej kuchni, muzyki i podróży.

Damskie zegarki na bransolecie – zobacz, co oferuje Timex

Kobiety dużo uwagi poświęcają dodatkom, które dobierają do charakteru stylizacji. Często traktują zegarek jako alternatywę dla klasycznej biżuterii, dlatego skupiają się przede wszystkim na walorach estetycznych urządzenia. Do najbardziej uniwersalnych wariantów zaliczają się zegarki na bransolecie, gdyż prezentują się niezwykle efektownie. Takie modele ma do zaoferowania marka Timex. Które z nich są godne uwagi?
  • Dominika Kamińska - 06/11/2020
zegarek na rękę

Timex damski na pasku czy na bransolecie?

Wybór czasomierza jest kwestią indywidualną i zależy głównie od osobistego gustu. Kobiety jednak chętniej decydują się na modele z bransoletą, gdyż mogą zastępować biżuterię i stanowią efektowną ozdobę nadgarstka. Nie oznacza to, że zegarek Timex damski na pasku będzie złym wyborem. W kolekcji znajdziesz czasomierze w bogatym wzornictwie i wersjach kolorystycznych. Możesz więc zdecydować się na zegarek Timex szary, różowy, biały lub z klasycznym, brązowym paskiem ze skóry. Wszystko więc zależy od tego, jakie są Twoje upodobania i do jakich strojów będziesz nosić urządzenie.

Zegarki Timex – które sklepy mają największy wybór?

Jeżeli zależy Ci na dostępie do jak najbardziej rozbudowanego katalogu produktów, zdecyduj się na skorzystanie z oferty sklepów internetowych. Godnym polecenia jest np. sklep ZegarkiCentrum, w którym znajdziesz modele Timex damskie na pasku i na bransolecie. Dodatkową korzyścią jest też to, że masz szansę kupić najpopularniejsze modele takie jak zegarek damski Timex Weekender, w znacznie niższych cenach. Sklep organizuje atrakcyjne promocje dla klientów, którymi są objęte zegarki Timex oraz urządzenia innych marek. Które modele Timex zegarków damskich na bransolecie są godne uwagi?

Timex Fairfield damski

Zegarek Timex Fairfield damski

Pierwszym modelem jest urządzenie, które przyciąga wzrok swoim eleganckim designem. Charakteryzuje się dużą tarczą w kontrastującym kolorze, na której widoczne jest subtelne logo marki. Ciekawym rozwiązaniem w zerku Timex Fairfield damskim jest siateczkowa bransoleta. Dzięki temu łatwiej dopasowuje się do nadgarstka, a ponadto jest lżejsza i bardziej kobieca. Prezentowany zegarek Timex szary sprawdzi się jako dodatek do sportowych, codziennych oraz wieczorowych stylizacji.

Timex – zegarek damski na bransolecie

Zegarek damski na bransolecie Timex

Ciekawą propozycją, która wyróżnia się nietypowym designem, jest model zegarka Timex TW2R98700. Na uwagę zasługuje efektowna bransoleta, która układa się na kształt modnej biżuterii. Model ten charakteryzuje się delikatną, kobiecą konstrukcją oraz eleganckim designem. Prezentowany zegarek Timex szary wykonany został ze stali szlachetnej antyalergicznej i jest zasilany niezawodnym mechanizmem kwarcowym. Ze względu na swój wyjątkowy wygląd, czasomierz sprawdzi się jako dodatek do wielu stylizacji, zastępując pozostałą biżuterię.

Zegarek damski Timex Weekender

Zegarek damski Timex Weekender

To jeden z najpopularniejszych modeli dostępnych w portfolio marki. Charakteryzuje się dużą tarczą o minimalistycznym wykończeniu. Klasyczne wzornictwo sprawia, że zegarek damski Timex Weekender prezentuje się elegancko i kobieco. Został wyposażony w siateczkową bransoletę, którą można dopasować do wielkości nadgarstka. Na uwagę zasługuje również kolor w odcieniu różowego złota, który jest jednym z najgorętszych trendów w branży.

Dlaczego zegarek Timex na bransolecie to dobry wybór?

Takie modele nigdy nie wyjdą z mody, gdyż stanowią uniwersalny dodatek do stylizacji na każdą okazję. Zegarki na bransolecie są ponadto trwałe i eleganckie, dlatego cieszą się taką popularnością wśród kobiet.

Materiał powstał we współpracy z partnerem portalu.

Zdjęcie główne: Pixabay. com

Zdjęcia w środku: partnera portalu.

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Dominika Kamińska
Chcę otrzymywać inspiracje, pomysły i sugestie jak pracować i nie zwariować.
Newsletter wysyłamy raz na 2 tygodnie

Może Cię zainteresować także:

Uwaga. Strona wykorzystuje pliki cookies. Informacje uzyskane za ich pomocą wykorzystywane są w celach statystycznych. Pozostając tu godzisz się na ich zapisywanie w Twojej przeglądarce. ×