Czego szukasz

W rok zmieniłam swoje życie i zostałam testerką – historia Agaty

To był pracowity rok – mówi Agata Mikołajczak, która w listopadzie 2016 po raz pierwszy pomyślała o zmianie zawodu. Z wykształcenia pani mikrobiolog, mama małego synka, nie wyobrażała sobie powrotu do dotychczasowej pracy na zmiany. Jak wyglądała jej droga, dlaczego nie wierzyła, że sobie poradzi i jak wyglądało szukanie pracy? Poznajcie Agatę i jej niesamowitą historię!

  • Joanna Gotfryd - 24/10/2017

Agato, rok temu byłaś panią mikrobiolog na urlopie macierzyńskim, a dzisiaj jesteś aktywną testerką. Rok to dużo czasu, ale jeśli wziąć pod uwagę totalną zmianę zawodu i do tego opiekę nad małym synkiem, to…. muszę Ci pogratulować, że się tak zmobilizowałaś!

Dziękuję. To prawda, przez ten rok wszystko się zmieniło, na lepsze oczywiście.

Zanim urodziłam syna, pracowałam w laboratorium weterynaryjnym. To bardzo ciekawe zajęcie, ale wymagało ode mnie dużej dyspozycyjności i pracy na zmiany. Przy małym dziecku nie wyobrażałam sobie, że tak mogę funkcjonować.

Aż trafiłaś na nasz portal i wzięłaś udział w spotkaniu we Wrocławiu w ramach projektu #Mamo Pracuj w IT. Mówiłaś, że zaczarowała Cię Kasia Meinhardt z Nokia, która dopiero po 30-tce została testerką i uwielbia swoją pracę?

Tak, kilka tygodni przed spotkaniem wertowałam internet w poszukiwaniu pomysłu na siebie, trafiłam na Waszą stronę i przeczytałam chyba wszystkie opowieści cudownych mam z branży IT. Poczułam ukłucie, że ja też bym tak chciała. Gdy na Waszym profilu na FB pojawiła się informacja, że organizujecie spotkanie na miejscu, we Wrocławiu od razu się zapisałam.

Ale chyba to właśnie relacja Kasi usłyszana na żywo dała mi tego kopa. Już wtedy myślałam o testowaniu, ale ciągle chodziło mi po głowie, że nie dam rady.

Pamiętam słowa Kasi, która mówiła, że miała ten komfort, że uczyła się kiedy dzieci były w szkole. Pomyślałam sobie, że moje dziecko ma niespełna rok, jeszcze dużo śpi, potrafi na trochę zająć się zabawkami – wykorzystując te drobne chwile w ciągu dnia dam radę. Kasia była dla mnie naocznym dowodem, że jak się bardzo chce to można wszystko.

Spotkanie było pod koniec listopada 2016. Jakie kolejne kroki zrobiłaś?

Usiadłam do nauki 🙂 Mąż popytał wśród znajomych testerów co by polecali na początek. Jego koleżanka poleciła mi zrobienie certyfikatu ISTQB FL, albo chociaż przyswojenie wiedzy z jego zakresu. Pamiętam, że gdy usiadłam do sylabusa miałam wrażenie, że czytam encyklopedię – nic kompletnie nie rozumiałam!

Szukałam jakiejś alternatywy w zrozumieniu podstawowych zagadnień, żeby wdrożyć się w świat IT. Na waszej stronie znalazłam polecaną książkę – „Zawód Tester” Radosława Smilgina, kupiłam ją, przeczytałam i chciałam więcej. Reszta poszła już z górki.

W domu, gdy tylko miałam chwilę siadałam do książek, artykułów, filmików na Youtube, polubiłam niezliczoną ilość profili branżowych na FB – starałam się wyszukać informacje gdzie tylko się da.

Wieczorem, gdy tata zajmował się synem, chodziłam na spotkania z różnych dziedzin IT, które były organizowane na terenie Wrocławia. Najwięcej dały mi te, które były połączone z warsztatami praktycznymi.

W styczniu 2017 po serii Waszych webinarów, mąż w prezencie urodzinowym wykupił mi kurs z Akademii Testowania z testuj.pl (specjalnie dla mam mamy 5% zniżki na ten kurs)

Brawo dla męża! Ale mówiłaś też, że mąż wcześniej niespecjalnie zachęcał Cię do zmiany branży, a tu taki prezent!

Tak było 🙂 Mój mąż jest programistą i o branży IT trochę słyszałam z jego opowieści. Nie zachęcał mnie wcześniej do zmiany, bo wiedział – znamy się z czasów studenckich – jak ciekawi mnie mój kierunek studiów, ale też ile pracy i czasu kosztuje mnie nauka. Dlatego – gdy zaczęłam myśleć nad zmianą zawodu – pozostawił tę decyzję jedynie mnie. Ale gdy decyzja już zapadła, bardzo mi pomagał i mnie wspierał.

Zrobiłaś kurs w Akademii Testowania i zdobyłaś certyfikat ISTQB. Co było dalej?

Po kursie i zdobytym certyfikacie rozpoczęłam praktyki zdalne w testuj.pl. Uważam, że jest to genialna forma dla mam, które na co dzień zajmują się dziećmi, a wieczory mogą poświęcić na rozwój. W końcu w branży IT nie ma rzeczy niemożliwych 🙂

Po dwóch miesiącach ćwiczeń i zakończonych praktykach – to był kwiecień – zaczęłam się zastanawiać co dalej. W dalszym ciągu chodziłam na spotkania testerskie, gdy tylko jakieś się pojawiały, ale wciąż nie byłam na tyle pewna swoich umiejętności, żeby starać się zdobyć swoją pierwszą pracę jako tester.

Jak wyglądało szukanie pracy? Przecież nie miałaś imponującego doświadczenia…

Swoje pierwsze CV wysłałam w maju. Ofert pracy nie było jakoś bardzo dużo. Dla osób bez doświadczenia oferowano głównie praktyki studenckie, a ja statusu studenta już od dawna nie miałam. Pamiętam, że bardzo mnie to podłamało. Wysyłałam CV, ale żadna firma się do mnie nie odezwała.

Wtedy wpadłam na pomysł, że może to z moim CV coś jest nie tak. Na jednym ze spotkań poznałam dziewczyny, doświadczone testerki, które między innymi rekrutują ludzi do swoich zespołów. Poprosiłam je o opinię na temat mojego życiorysu.

Dziewczyny podkreślały, że takich osób na rynku jak ja jest dużo i moje CV musi się czymś wyróżniać, oraz że trzeba się nie zrażać i próbować dalej, aż w końcu się uda. Z nową odświeżoną formą życiorysu przystąpiłam dalej do działania.

Czyli wracamy do podstaw, ważnych przy szukaniu pracy w każdej branży – trzeba mieć świetnie przygotowane CV i duże zasoby determinacji.

To prawda, trzeba wiele cierpliwości i sumienności żeby aktualizować i wysyłać swoje CV na pojawiające się oferty pracy. Wciąż się uczyłam, aby móc dopisywać nowe rzeczy do życiorysu. Po długim okresie ciszy ze stron potencjalnych pracodawców wreszcie zaczęłam być zapraszana na rozmowy.

Ale i tu po pierwszej euforii okazywało się, że nie spełniam wszystkich wymogów. Nie poddawałam się. Aż w końcu trafiłam na TO ogłoszenie 🙂 Najpierw pierwsza rozmowa, potem druga, test z wiedzy praktycznej aż w końcu udało się!

Doświadczenie zdobyte na praktykach na pewno było moim atutem, ponieważ oferowałam pracodawcy coś więcej niż tylko sylabusową wiedzę teoretyczną.

Od września pracujesz w zawodzie testera. Gratuluję! Czym obecnie się zajmujesz i na czym polega Twoja praca?

Zostałam przypisana do projektu, w którym produkt został już dostarczony klientowi, ale klient cały czas zgłasza swoje zmiany i prosi o nowe funkcjonalności. Ja zajmuję się testowaniem dostarczonych przez zespół rozwiązań przed wdrożeniem ich na produkcję. Gdy klient zgłosi błąd, analizuję go i staram się go odtworzyć. Jeśli problem faktycznie występuje przydzielam zadanie odpowiedniemu deweloperowi.

To jest jedna część mojej pracy, druga to opracowywanie i pisanie scenariuszy i przypadków testowych dla nowego projektu, który dopiero co wystartował. Do tego celu staram się wdrożyć narzędzie, którego możliwości poznałam na praktykach w testuj.pl. Wszystko to sprawia, że czuję, że wszechstronnie się rozwijam i doskonalę jako tester.

Jak oceniasz ten pracowity rok?

Czuję mega radość i dumę. Jestem naprawdę z siebie zadowolona. Ten rok minął mi bardzo pracowicie, ale nie zwalniam tempa. Czasem nie było łatwo, ale widziałam realny cel do którego dążyłam małymi krokami. Testowanie daje mi radość i satysfakcję.

Czuję, że przez tę wielką zmianę na jaką się porwałam, nie ma rzeczy dla mnie niemożliwych i tak naprawdę mogę wszystko.

Z niecierpliwością czekam co przyniesie kolejny rok.

Dla nas to również wielka satysfakcja i ogromnie się cieszymy i gratulujemy! Wracając jeszcze do tej zmiany – czy ona sama w sobie była trudna, czy łatwa?

Decyzja o zmianie przyszła stosunkowo szybko. Wiedziałam, że macierzyństwo i praca w starym zawodzie nie będzie łatwa. A ja bardzo chciałam pracować. Lubię się uczyć i jestem raczej osobą, która umie sobie poukładać dzień, więc systematyczność i znalezienie czasu na naukę też nie stanowiło problemu.

Najwięcej trudności sprawiło mi uwierzenie w swoje własne możliwości i w to, że już sporo się nauczyłam. My, kobiety tak mamy, że staramy się być perfekcyjne, lubimy wszystko wiedzieć.

Pamiętam, że bardzo bałam się, że na rozmowie kwalifikacyjnej padnie pytanie, na które nie będę znała odpowiedzi.

Mąż ciągle mi powtarzał:

„No i? Czemu tak tym się przejmujesz? Przecież aplikujesz na stanowisko juniorskie, masz prawo dużo rzeczy nie wiedzieć. Zamiast na strachu przed niewiedzą skup się nad odpowiedzią co zrobisz w takiej sytuacji i jak pokażesz rekruterowi, że Tobie też zależy żeby się dowiedzieć i odpowiedzieć na pytanie”.

To mi bardzo pomogło.

To Twoja pierwsza praca po urodzeniu dziecka – jakie czynniki w pracy i w domu decydują o tym, że mama może spokojnie wrócić do pracy? Co dla Ciebie było najważniejsze?

Kiedy ja wróciłam do pracy, mój syn poszedł pierwszy raz do żłobka. Jak to często bywa, łapią go różne infekcje. Bardzo ważne dla mnie jest to, że mój szef nie widzi problemu w tym, że jak mam taką potrzebę to mogę zostać w domu i pracować zdalnie. Albo, gdy potrzebuję wyjść wcześniej, to resztę czasu mogę dopracować po godzinach.

Elastyczny czas pracy jest dla mnie jako młodej mamy bardzo ważny. Mimo tego sama pewnie nie dałabym rady, więc niezmiernie ważne jest zaangażowanie mojego męża. Tato prowadzi syna do żłobka i często go też odbiera. Jeździ z małym do lekarza, a jak jest taka potrzeba, to zostaje z nim w domu.

Czasem się po prostu nie da i oboje musimy być w pracy w biurze, więc pomoc babci w tych chwilach jest nieoceniona.

Projekt Mamo Pracuj w IT realizujemy już od około 16 miesięcy i takich historii jak Twoja będzie coraz więcej – co nas bardzo cieszy – ale też wiemy, że wciąż sporo mam nie wierzy, że sobie poradzą. Co przekonało Ciebie?

Też nie wierzyłam, że dam radę 🙂 Najważniejsze to nie bać się próbować. Nie bać się próbować zmienić swoje życie, by być szczęśliwszym. Ja kompletnie nic nie wiedziałam o świecie IT. Czasem mam wrażenie, że dalej nic nie wiem, ale wiem, że wszystkiego można się nauczyć.

Wierzę, że mamy są wręcz do tej branży stworzone. Świetnie organizujemy swoją pracę i bardzo dobrze zarządzamy czasem – a w zespołach projektowych są to bardzo pożądane cechy.

Natomiast jako testerki jesteśmy dokładne, chcemy wiedzieć jak wszystko działa przez co zadajemy dużo pytań i niejednokrotnie mamy najlepszą wiedzę odnośnie danego programu czy aplikacji.

Dziękuję za rozmowę i trzymam kciuki za Twój kolejny pracowity rok!

Drogie Mamy – jeśli spodobała się Wam historia Agaty i chciałybyście zdobyć zawód testera – Akademia Testowania oferuje 5% zniżkę dla mam (na hasło mamo pracuj)

Zdjęcie: Archiwum prywatne Agaty

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Joanna Gotfryd
Współzałożycielka portalu Mamo Pracuj, absolwentka UEK, z doświadczeniem zawodowym w dużym biznesie. Mama dwóch rozbrykanych dziewczynek. Pasjonatka górskich wycieczek i Italii w każdej postaci. Marzy o dalekich podróżach i zdobyciu Korony Gór Polski.
Podyskutuj

Zawód tester automatyczny? To dużo prostsze niż się wydaje!

Praca w branży IT i świetne zarobki bez wyższego wykształcenia - czy to możliwe? "Mamy - uwierzcie w siebie, umiecie więcej niż się Wam wydaje" - mówi Agnieszka Dąbrowska, tester automatyczny i mama dwójki dzieci. Testerem automatycznym została trochę z lenistwa, potrzeby elastyczności i zapewnienia rodzinie bezpieczeństwa finansowego. Brak wyższego wykształcenia? To nie była nigdy przeszkoda. Czy było warto pójść do branży IT? Sprawdź sama!
  • Joanna Gotfryd - 28/05/2018

Nie masz czasu czytać całości?
Sprawdź jak Ty możesz zostać testerem automatycznym!

Agnieszko, zwykle to pytanie zadaję na końcu rozmowy. Teraz zadam je jako pierwsze: powiedz, jak zachęciłabyś mamy, do wejścia w branżę IT? Co powiedziałabyś mamom, które chcą, ale wciąż się wahają?

Odwagi dziewczyny, to jest dużo prostsze niż się wydaje. Mamy jako kobiety mamy tendencje do nie wierzenia we własne siły i ja też tak mam. Nawet nie sądziłam, że moja historia jest ciekawa i ktoś chce tego słuchać lub czytać. A jednak udzielam wywiadu!

Umiecie więcej niż Wam się wydaje.

Dla mnie ogromnym motorem napędowym do działania były dzieciaki, to dla nich chciałam zmieniać pracę na lepiej opłacaną, na taką, w której mogę pracować w domu. Warto podjąć takie wyzwanie.

Często pisząc automaty lub analizując dokumentację techniczną myślę, gdy nie udaje mi się od razu – „czy ja się do tego nadaję?” Potem robię 10 min przerwy, wypijam kawę i rozwiązuję problem. Wtedy wiem, że jestem dokładnie tam, gdzie powinnam być, bo to lubię.

Branża IT to ogromne możliwości nie tylko rozwoju, ale i finansowe. Dają też możliwość pracy z domu, jak chorują moje dzieciaki to mogę pracować i być z nimi. Ja bym już nie zamieniła jej na żadną inną.

To teraz wróćmy do początku 😉 Od kilku lat pracujesz jako tester automatyczny, ale Twoja droga do tego zawodu nie była wcale oczywista. Po maturze zaczęłaś się uczyć na ratownika medycznego, w międzyczasie pracowałaś w handlu i w call center…

Zaraz po zdaniu matury zaczęłam pracę w call center, a ponieważ jest to praca bardzo stresująca oraz kiepsko płatna, zdecydowałam na zmianę. W międzyczasie zaczęłam studia i było mi bardzo ciężko pogodzić je z pracą. Ponieważ nie mogłam pozwolić sobie na komfort studiowania i bycia na utrzymaniu męża, zrezygnowałam ze studiów.

Chciałam skończyć studia, ustatkować się, kupić mieszkanie i mieć dzieci. Dlatego zaczęłam rozglądać się za innym zajęciem.

Jak zatem wybrałaś testowanie?

Mam męża, który jest programistą i co jakiś czas prosił mnie o sprawdzanie, czy coś działa jak powinno. Było to ciekawe zajęcie, szczególnie, że mam chyba wrodzony dar do tego, że czego nie dotknę, to przestaje działać 🙂

Przeglądając oferty pracy na jakimś portalu znalazłam ogłoszenie o pracę dla testera telefonów bez doświadczenia, tylko ze znajomością języka angielskiego. Poszłam na rozmowę i tak 10 lat temu zaczęła się moja przygoda z testowaniem.

Pracowałam tam dwa lata, w tym czasie nauczyłam się podstaw testów manualnych. To był też czas kiedy urodziłam córkę. Po powrocie z urlopu macierzyńskiego i oszacowaniu ile będzie mnie kosztowało utrzymanie dziecka, kolejny raz podjęłam decyzję o zmianie pracy.

W kolejnej firmie spędziłam 5 lat, zdobyłam doświadczenie w zarządzaniu zespołem testerów w projekcie Watherfol’owym. Testy też były manualne, ale w dużej korporacji współpracowałam z analitykami, programistami i kierownikami projektów i zdałam certyfikat ISTQB i Prince2 Fundation.

W ciągu tych 5 lat zaczęłam odnosić wrażenie, że się nie rozwijam, nie miałam szansy na awans. Urodziłam syna i zgodnie z tradycją po urlopie macierzyńskim… zmieniłam pracę.

Wtedy chyba zaczęła się Twoja przygoda z testami automatycznymi?

Tak, to było pod koniec 2015 roku. Zaczynałam totalnie od zera, bez przygotowania na studiach, których nie miałam, bez kursów czy szkoleń.

Jednak zaczynając ten projekt nie było tam żadnych testów manualnych, a o automatycznych nawet nie było mowy. Kończąc projekt po roku miałyśmy z przyjaciółką, z którą pracowałyśmy jako testerki, pełną regresję automatyczną.

Nauczyłam się podstaw programowania w języku Java, sposobów wersjonowania kodu oraz pracy w nowej metodyce (Scrum). Miałam dużo szczęścia, bo trafiłam na ludzi, którzy mieli wiedzę i chcieli tą wiedzą się ze mną podzielić.

Korzystałam więc z tego i uczyłam się od innych, a potem z Internetu i książek tyle, na ile czas mi pozwalał. Podsumowując, od 10 lat zajmuję się testami, z czego ponad 2 lata automatyzacją.

Dlaczego właśnie tester automatyczny? Co takiego spodobało Ci się w tym zawodzie?

Lenistwo !! Zdecydowanie to 😊 Po co mam klikać ciągle to samo, jak mogę napisać program, który zrobi to za mnie szybciej i tyle razy, ile będę chciała? Mało tego, to poczucie siły sprawczej, że piszę kod i on działa. Oczywiście częściej nie działa, i wymaga to dużo czasu, szukania w internecie, na forach czy książkach, żeby coś się udało, ale jednak warto.

Oczywiście nie sama pasja jest tu ważna, bo nią ciężko zapłacić rachunki i wychować dzieci. Jest to zajęcie też bardzo dobrze opłacane, więc warto poświęcić czas na naukę i rozwój w tym kierunku.

Do tego jest to ciągły rozwój, cały czas uczę się czegoś nowego i mogę się specjalizować w tym co mnie interesuje. Cały czas mnie też mój własny kod zaskakuje, jak to bywa w memach: „Nie działa – dziwne. Działa – dziwne”

Otwarcie mówisz o tym, że nie ukończyłaś studiów. Czy brak wyższego wykształcenia nigdy nie był przeszkodą w zdobywaniu coraz lepszej pracy w branży IT?

Nigdy to nie był dla mnie problem, wiec wysyłałam CV nawet na ogłoszenia, gdzie studia są na pierwszym miejscu jako wymaganie 😉 Może miałam też i trochę szczęścia, że zaczynałam karierę, kiedy praca testera nie była aż tak popularna, a dostępne studia były typowo informatyczne.

Taki kierunek jak „Testowanie oprogramowania” był tylko życzeniem, a i teraz nie słyszałam o studiach inżynierskich o tym kierunku, tylko magisterskich.

Zawsze tłumaczyłam, że wolałam zdobywać certyfikaty. Później już nikt mnie nie pytał o studia. Widać, nie jest to tak istotne jak kiedyś.

Jakbyś w kilku zdaniach wytłumaczyła naszym czytelniczkom, czym różni się tester automatyczny od testera manualnego?

Może od początku? Kim jest tester. Jest to osoba, która sprawdza czy dostarczony przez programistów program jest zgodny z wymaganiami, które miał zleceniodawca, tak zwany „biznes”, na dany program. Jeśli wszystko się zgadza, to programu zaczynają używać inni, jak nie, to są wprowadzane zmiany.

Do tego dochodzi też prowadzenie dokumentacji testowej, scenariusze testowe. Sprawdzanie wersji kodu, pilnowanie czy błędy są naprawiane oraz doprecyzowanie wymagań, jak i również często doradzanie „biznesowi”, jakie rozwiązania będą dla niego lepsze.

Tester manualny wszystkie zmiany, które są wprowadzane do kodu sprawdza tak jak użytkownik. Czyli klikając i symulując w ten sposób działania użytkownika na programie, który jest napisany przez programistów.

Najprościej ujmując, tester automatyczny od testera manualnego różni się tym, że potrafi napisać program, który będzie np. symulował klikanie użytkownika, wykorzystując do tego np. Selenium Web Driver oraz sprawdzać komunikację między mikro serwisami dzięki Restowi. Ja w swojej pracy używam Javy i groovy.

Jakie są możliwości pracy jako tester automatyczny?

Możliwości są ogromne, można wybrać sobie różnego rodzaju specjalizacje i robić to, co się lubi. Trzeba jednak zdobyć wiedzę z zakresu wytwarzania oprogramowania oraz podstaw programowania. Jeśli to mamy, to możemy zdecydować się w jakim języku chcemy pisać testy automatyczne oraz co chcemy testować. Oczywiście w każdym kierunku można się specjalizować, uczyć czegoś nowego i stawać się specjalistą w konkretnej wąskiej dziedzinie.

Jakie kompetencje powinna mieć osoba, która chce zostać testerem automatycznym?

Upór, dociekliwość i umiejętność uczenia się samej oraz zadawanie odpowiednich pytań ludziom, którzy wiedzą więcej. Otwartość na zmiany, bo zmiany, to jedyne czego można być pewnym w tym zawodzie.

Często jest tak, że coś powinno działać, a nie działa i spędza się nad tym bardzo dużo czasu tylko po to, żeby się przekonać o tym, że to przez nasz mały błąd test nie działa tak jak chcemy.

Powinno się mieć też duży dystans do swojej pracy. Ja często prosiłam innych o sprawdzanie moich testów, czy są dobrze napisane, czy o czymś nie zapomniałam. Uwagi te mają na celu zapewnienie jakości tego co robimy, a nie oceny mnie jako osoby.

Pracujesz jako inżynier testów w allegro i jesteś mamą dwójki dzieci – jak wygląda Twój typowy dzień pracy?

Od naszej rozmowy nawet to się zmieniło, bo już zmieniłam pracę. Ciągle zmiany, zmiany 😊 Jednak mój dzień wygląda bardzo podobnie. Mam dwoje wspaniałych dzieci, córkę (8 lat) i syna (4 lata). Dwa żywe srebra pełne energii ciekawe świata i ludzi.

Wstajemy o 6 rano szykujemy się do wyjścia, córka idzie do szkoły, którą ma pod domem na 7,  a ja odwożę syna do przedszkola. Potem jadę do pracy słuchając swojej ukochanej zumbowej muzyki i czytając książkę. Ostatnio skończyłam czytać „Myśl w języku Java”  i bardzo polecam.

Potem w pracy kawa, spotkanie – tzw. „daily”, na którym mówimy co robiliśmy poprzedniego dnia i co planujemy robić dzisiaj oraz czy mamy jakieś problemy. Weryfikacja testów automatycznych, jeśli znalazły się jakieś błędy, to weryfikacja ich i zgłoszenie programistom.

Piszę kolejne testy lub naprawiam te, które nie działają. Niestety raz napisany test automatyczny nie działa raz na zawsze. Cały czas trzeba go utrzymywać, poprawiać i weryfikować czy ma sens.

Wykonuję też testy manualne i bardzo to lubię. Szczególnie, że wychodzę z założenia, że nie znając dobrze wymagań biznesowych, nie można dobrze napisać testów automatycznych. Często trzeba też zadzwonić do programistów, w moim przypadku do USA czy Indii i pogadać o znalezionych błędach.

Potem powrót do domu, ogarnięcie dzieci i wyjście na zumbę. Tak wygląda mój typowy dzień 🙂

Agnieszko, dziękuję Ci za rozmowę.

Zainteresował Cię zawód testera automatycznego, chcesz się rozwijać i wejść do branży IT?
To świetnie!

Sprawdź jak Ty możesz zostać testerem automatycznym!

Już wkrótce rusza nowy bootcamp, 10-tygodniowy intensywny kurs on-line, dzięki któremu od podstaw zdobędziesz nowy zawód testera automatycznego.

Rozmawiała: Joanna Gotfryd

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Joanna Gotfryd
Współzałożycielka portalu Mamo Pracuj, absolwentka UEK, z doświadczeniem zawodowym w dużym biznesie. Mama dwóch rozbrykanych dziewczynek. Pasjonatka górskich wycieczek i Italii w każdej postaci. Marzy o dalekich podróżach i zdobyciu Korony Gór Polski.
Podyskutuj

Ukończ bezpłatny kurs angielskiego w branży IT i zdobądź certyfikat! – edycja 2

Myślisz o branży IT, ale czujesz, że dobrze by było odświeżyć znajomość języka angielskiego? Chcesz zapoznać się ze słownictwem związanym z branżą? Weź udział w naszej wspólnej akcji z firmą Eklektika i zdobądź bezpłatny dostęp do platformy z kursem „DO IT with English”! Poznaj zwroty niezbędne w branży IT i zdobądź certyfikat, którym możesz się pochwalić na rozmowie kwalifikacyjnej! Sprawdź jak wziąć udział w akcji i działaj!
  • Anna Łabno - Kucharska - 23/05/2018

Zrób bezpłatny kurs angielskiego w branży IT i zdobądź certyfikat!

Jeśli interesujesz się branżą IT to doskonale wiesz, że dobra znajomość języka angielskiego może pomóc Ci nie tylko w szukaniu pracy, ale również w samej nauce testowania lub programowania.

Znajomość języka angielskiego w pracy związanej z branżą IT jest bardzo ważna, ponieważ wiele komend i zwrotów nie jest przetłumaczona na język polski. Dodatkowo ta umiejętność pozwala na efektywne komunikowanie się między pracownikami lub klientami w międzynarodowym środowisku. Poznanie branżowego języka często jest podstawą przy nabywaniu i rozwijaniu umiejętności w branży IT.

Ponownie wychodzimy naprzeciw Waszym oczekiwaniom ☺ a realizując projekt #MamoPracujwIT często słyszymy od Was, że chciałybyście podszlifować język, nauczyć się najważniejszych zwrotów lub swobodnie komunikować z właścicielem projektu.

Mamy dla Was same dobre wieści! Ponownie zapraszamy na darmowy kurs języka angielskiego. Oczywiście jest to możliwe dzięki wsparciu Eklektika Language Means Business.

Zgłoś się do naszej akcji i zdobądź pełny dostęp do platformy kursowej na 6 miesięcy. Możesz w tym czasie skorzystać ze wszystkich zakresów tematycznych kursu.

Kurs DO IT with English składa się z kilku modułów. Po zaliczeniu ich wszystkich i zdaniu testów powyżej 80% otrzymasz certyfikat. Cały pakiet, to ok. 80h pracy na kursach.

Zainteresowana?

Jeśli tak, to bardzo się cieszę. To teraz przed Tobą dwa kroki:

1. krok: Proszę sprawdź swoją znajomość języka, wypełniając ten test >>>

Zarezerwuj sobie ok. trzydzieści minut do godziny czasu i spokojną przestrzeń, żeby móc skupić się na zadaniu. Jest to ważne, ponieważ kurs przygotowany jest dla osób na poziomie od B1. Zostaniesz poproszona o mail, pamiętaj aby używać tego samego w zgłoszeniu.

2. krok: A teraz wypełnij naszą ankietę i odpowiedz na pytania, aby zgłosić się do akcji. Podziel się z nami swoją motywacją i planami związanymi z nauką języka angielskiego.

Zgłoszenia zbieramy od 23.05.2018 do 31.05.2018

W drugiej edycji akcji, kurs może otrzymać 25 osób, które wybierzemy na podstawie zgłoszeń.

Wszystkie osoby, które zgłoszą chęć uczestnictwa w kursie, w pierwszym tygodniu czerwca otrzymają informacje o zakwalifikowaniu lub niezakwalifikowaniu się.

Dostęp do platformy będzie bezpłatny. Masz 6 miesięcy, aby zrobić kurs.

Więcej informacji o kursach znajdziesz tu: https://english4ecommerce.com/

Ale to nie koniec

Dzięki współpracy z Eklektika Language Means Business, raz w tygodniu na Grupie #MamoPracujwIT pojawia się nowa porcja słówek z zakresu IT w ramach akcji #AgileEnglish.

Zapraszamy!

Informacje o Eklektika

Eklektika – Language Means Business jest liderem w zakresie szkoleń językowych dla biznesu, specjalizuje się w obszarze English for IT. Szkoła prowadzi zajęcia językowe w całej Polsce – z dojazdem do Klienta lub zdalnie. Eklektika stworzyła też pierwszą na świecie platformę online do nauki angielskiego branżowego dla specjalistów z zakresu IT i e-biznesu. Doświadczeni lektorzy polscy i Native Speakerzy pomogą Ci opanować angielski tak, abyś bez stresu mogła komunikować się i osiągać swoje cele zawodowe. Więcej na www.eklektika.pl

Eklektika w liczbach: rok założenia 2005, ponad 340 lektorów w całej Polsce, ponad 40 000 godzin kursów językowych dla Uczestników z branży IT rocznie.

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Anna Łabno - Kucharska
Jestem mamą mądrej indywidualistki. Posiadam doświadczenie w koordynacji projektów, prowadzeniu szkoleń oraz doradztwa. Uwielbiam spędzać czas z rodziną, podróżować, czytać książki i celebrować picie kawy. W "wolnym" czasie wspieram osoby chore onkologicznie.
Podyskutuj
Chcę otrzymywać inspiracje, pomysły i sugestie jak pracować i nie zwariować.
Newsletter wysyłamy raz na 2 tygodnie
Może Cię zainteresować także:
Uwaga. Strona wykorzystuje pliki cookies. Informacje uzyskane za ich pomocą wykorzystywane są w celach statystycznych. Pozostając tu godzisz się na ich zapisywanie w Twojej przeglądarce. ×

Email marketing powered by FreshMail
 

Email marketing powered by FreshMail
 

Email marketing powered by FreshMail