Czego szukasz

Zaciśnij zęby i próbuj – mówi Ula, mama 3 dzieci i support engineer

Ma 3 córki i doktorat z nauk farmaceutycznych. Od 3,5 miesiąca pracuje w branży IT. – „Nie mówcie nigdy, że umiecie niewiele, że znacie swoje ograniczenia. Bo zaraz po Was wejdzie chłopak, który wczoraj od mamy na obiedzie dowiedział się, że jest oferta pracy w IT. Będzie mówił, że jest zajebisty i mimo mniejszych umiejętności dostanie tę pracę. Podkreślajcie swoje atuty, choćby niezwiązane z IT: znajomość języków, umiejętności pracy w grupie, projekty, nawet te charytatywne. To wszystko jest ważne. Wejdźcie na rozmowę z przekonaniem: jestem zajebista!!!” – mówi Ula Grudzień, bohaterka naszej historii.

  • Joanna Gotfryd - 27/12/2018
Urszula Grudzień support engineer

Ula, zostałaś mamą w branży IT, chociaż ukończyłaś studia medyczne i nawet masz doktorat z nauk farmaceutycznych! Dlaczego zdecydowałaś się na zmianę branży o 180 stopni?

Może wygląda to jak zwrot o 180 stopni, ale nie do końca tak było. Jestem absolwentką analityki medycznej, pracowałam w laboratorium kilka lat. Moja praca bardzo mi się podobała, ale wymagała pełnej dyspozycyjności, także w niedzielę i święta, jak to bywa w szpitalach.

Po urodzeniu drugiej córki, mając w domu dwójkę malutkich dzieci (w tamtym czasie starsza miała trochę ponad 2 latka, młodsza 9 miesięcy), zdecydowałam się nie wracać do laboratorium. Zwłaszcza, że jednocześnie robiłam studia doktoranckie. Dostałam pracę w tej samej firmie, ale w biurze, gdzie zaczęłam się zajmować rozliczeniami, analizami kosztów, analizami statystycznymi badań laboratoryjnych.

Choć tematyka badań medycznych dalej była mi bliska, okazało się, że nowe obowiązki są równie ciekawe i zajmujące. Z myślą bardziej o doskonaleniu się w tym co robię i automatyzacji pewnych zadań, zdecydowałam się już po obronieniu doktoratu na studia podyplomowe z Metod Wytwarzania Oprogramowania. Zaczęłam jako totalny laik :). W tamtym czasie nie wiedziałam, co funkcja przyjmuje, a co zwraca, czego mój mąż – programujący od dziecka – nie mógł zrozumieć :).

Na szczęście cierpliwość wykładowców okazała się niesamowita. Pomagali nam także poza studiami, odpowiadając na maile i sprawdzając zadania. Roczne studia robiłam dwa lata, gdyż tuż przed rozpoczęciem pierwszego semestru okazało się, że… jestem w trzeciej ciąży. Mogłam ze studiów zrezygnować, ale zdecydowałam się podjąć próbę zaliczenia pierwszego semestru i kontynuowania nauki już po porodzie. Udało się 🙂

Od czego zaczęłaś myślenie o zmianie branży? Od jakich działań?

Jeszcze podczas pierwszego semestru studiów przekonałam się, że programowanie jest po prostu fajne :). Cieszy mnie działający kod, że potrafię siedzieć do 2 w nocy próbując rozwikłać zagadkę błędnej kompilacji. Z każdym zjazdem przekonywałam się, że nowe umiejętności sprawiają mi ogromną przyjemność, na tyle dużą, że zaczęłam myśleć o zmianie zawodu.

Plan miałam taki, aby po powrocie na drugi semestr postarać się zdobyć wakacyjny staż. Niestety nabory odbywały się na przełomie marca i kwietnia, a ja w tym czasie nie miałam wystarczającej wiedzy, aby zostać stażystką. Pewne wiadomości musiałam sobie po rocznej przerwie odświeżyć, nad wieloma tematami popracować.

Brałaś też udział w programie mentoringowym Tech Leaders, który znamy i któremu patronujemy od kilku lat. Co dał Ci udział w nim?

To, że zostałam mentee było jak spełnienie marzeń. Bałam się tej rocznej przerwy podczas studiów. Dlatego, jak tylko moja córeczka miała 3 miesiące, zaczęłam robić na jednej z platform internetowych (Edx) kurs Microsoftu z podstaw HTML, CSS i JavaScript. Uznałam, że 30 minutowe lekcje i zadania nie będą mnie pochłaniać całkowicie, a jednocześnie będę czuła, że coś robię, a moje szare komórki działają :).

Kurs skończyłam z końcem wakacji. Tworzenie stron strasznie mi się spodobało, od razu widać efekty i można się trochę „wyżyć” artystycznie. Zdobyłam certyfikat i postanowiłam, że pójdę w stronę front-endu. Wtedy rozpoczęły się nabory na TechLeaders. Przekonałam mentora, aby wziął mnie pod swoje skrzydła.

Te 4 miesiące były bardzo intensywne, ale praca nad moim portfolio sprawiała mi ogromną przyjemność. Marcin pokazał mi nie tylko narzędzia frontendowca, nauczył jak korzystać z Lessa, Sassa, pisania CSS używając BEMA, ale także kilka aspektów związanych z dobrą praktyką: jak powinien wyglądać projekt, z jakich elementów powinien się składać. Jak tylko program się skończył, wróciłam na studia podyplomowe.

Mogę więc powiedzieć, że mimo iż „siedziałam na macierzyńskim” (swoją drogą takie określenie musiał wymyślić mężczyzna – my mamy wiemy, że z siedzeniem nie ma to nic wspólnego 🙂 czułam się aktywna, czułam, że przy całym poświęceniu pięcioosobowej rodzinie, robię coś tylko dla siebie.

Wspomniałaś, że szukałaś pracy jako junior developer, ale okazało się, że brakowało Ci doświadczenia, którego firmy wymagały nawet na juniorskie stanowisko… To jakiś paradoks…. Czy to była jedyna przeszkoda, ten brak doświadczenia? Czego wymagały firmy na stanowisko JD?

Startowałam na stanowiska stażowe i juniorskie. Wymagania były bardzo zróżnicowane. W dużym skrócie, brakło mi wiedzy z algorytmów, ze środowisk programistycznych. Nie miałam na przykład doświadczenia z Linuxem, z bazami danych – nie mówię o teorii, tylko o praktyce właśnie. Czasem wymagali bardzo specjalistycznej wiedzy na przykład z XMLa.

A jeśli chodzi o stanowisko juniorsko – frontendowe, to wymagali samodzielności i umiejętności stworzenia całej strony samodzielnie. Niestety moja wiedza z zakresu programowania i tworzenia stron była niewystarczająca, a moje portfolio raczej ubogie. W Krakowie rynek frontend-developerów jest raczej nasycony. Firmy owszem, poszukują frontendowców, ale z więcej niż podstawową znajomością JavaScript. Nie mówiąc już o bezpieczeństwie sieci, debugu stron, wiedzy na temat zagadnień sieciowych.

Niektóre rozmowy będę na zawsze pamiętać jako niezbyt miłe doświadczenie.

Dlaczego niemiłe?

Rekrutacje stażowe polegały tylko i wyłącznie na zadaniach. Nikt ze mną nie rozmawiał, nie zweryfikował czy nadaję się na inne stanowiska. Zadanie, suma punków – odrzucenie kandydatury. Nawet maile informacyjne były wysyłane jakby z automatu.

Co do juniorskich stanowisk bywało tak, że było całkiem miło, ale zdarzyło mi się być maglowaną przez 2 godziny, podczas których miałam wrażenie, że osoby rekrutujące chciały mi udowodnić czego nie umiem (co nie było trudne), mimo iż mówiłam, że z niektórymi środowiskami nie mam doświadczenia – nie miałam prawa mieć, bo nigdy nie pracowałam.

Być może osoby te chciały dobrze, może chciały „coś” ze mnie wyciągnąć, ale jeśli wychodzi się z rekrutacji z uczuciem zmiażdżenia, tak silnym, że chce się płakać, to nie jest to chyba najlepiej przeprowadzona rekrutacja.

Działo się tak mimo, iż w większości przypadków, osoby rekrutujące jeszcze przed spotkaniem wiedziały o tym, że jestem w trakcie przekwalifikowania i powinny być świadome, że osoba bez kierunkowego wykształcenia i bez doświadczenia może tego doświadczenia po prostu nie mieć. A jednak pojawiały się dość szczegółowe pytania dotyczące poszczególnych technologii, frameworków itp.

Myślę, że nie jest łatwo otrząsnąć się po takim doświadczeniu, w moim przypadku stosunkowo pomocne okazywało się wypłakanie się i zjedzeniu solidnej porcji orzechowej czekolady  – o słaba płci 😛 😉 Myślę, że my kobiety tracimy łatwo pewność siebie i wiarę w to, że może być lepiej. Ja jestem dowodem na to, że warto zacisnąć zęby i próbować.

Kiedy podjęłaś decyzję o supporcie? Co zdecydowało o tym, że poszłaś w tym kierunku i pracujesz jako support engineer?

O supporcie dowiedziałam się przypadkiem od kolegi, który polecił mnie do mojej obecnej firmy. Wiedział, że szukam pracy i powiedział, że akurat w jego firmie poszukują kogoś na stanowisko Support Engineer i może dowiedzieć się czegoś więcej. Nie do końca wiedziałam na czym polega praca osoby na tym stanowisku oraz co się z nią wiąże.

Byłam lekko zestresowana, bo czytałam różne opinie na temat tego zawodu. Kolega mówił mi, że ich firma jest fajna i nie ma się czego bać. Powiem szczerze, już na pierwszej rozmowie poczułam się jak u „siebie”. Od razu powiedzieli, że jeśli na drugim etapie, czyli na zadaniu wypadnę słabiej, ale rozmowy pójdą dobrze, to dadzą mi czas na naukę. I od razu zapewnili o możliwości rozwoju. Powiedziałam TAK i nie żałuję 🙂

Mówiłaś, że chciałaś odczarować pracę w supporcie – co Ci się najbardziej w tutaj podoba?

Chciałam odczarować support właśnie ze względu na niezbyt pochlebne opinie jakie wyczytałam przed rekrutacją, że się użera z klientami, że jest się uwięzionym i się nie rozwija… Szczerze mówiąc, jak na razie nie nadążam z nauką 🙂 Ale tak pozytywnie 🙂 Praca na supporcie polega na pomocy.

Ja zawsze w dotychczasowym życiu pomagałam – na tym właśnie polega praca w służbie zdrowia, ale tutaj pomagam rozwiązać zagadki, dlaczego u klienta coś nie działa. I to coś może być jakąś błahostką do rozwiązania w kilka minut, ale i może to być i poważny bug z naszej strony.

Moim zadaniem jest zebranie jak największej ilości informacji i próba odtworzenia problemu po stronie klienta, a potem przekazanie wszystkich tych informacji do deweloperów. Rozwiązuję zagadki, utrzymuję stały kontakt z klientami. Podoba mi się to, że mam kontakt z kodem, a jednocześnie mam wpływ na to jak moja firma jest odbierana przez naszych klientów.

Czym zajmujesz się na co dzień?

W naszej firmie mamy dwa sposoby odbierania zapytań od klientów: poprzez czat oraz maila. Moim zadaniem jest zbieranie informacji na temat problemów zgłaszanych przez klientów i próba odtworzenia tych problemów na ich stronach internetowych bądź w aplikacjach, jak również używając naszego środowiska. Im więcej informacji uda mi się zebrać, tym szybciej i z większą dokładnością odtworzę problem klienta. Dzięki temu szybciej uda nam się go usunąć.

Do zbieranych informacji zalicza się wersja biblioteki, kod jakim nasz produkt jest zaimplementowany, błędy które pojawiają się w konsoli. Zanim zaczęłam pracę nie potrafiłam tak naprawdę debugować stron. Teraz coraz więcej wiem w tym temacie, poszerzam wiedzę z zakresu bezpieczeństwa sieci, sposobu pisania kodu itp., ale też współpracuję z innymi działami, w tym z działem sprzedaży.

Co konkretnie musiałaś umieć, żeby dostać tę pracę?

W Filestack wymagali podstawowej znajomości HTML, CSS i JavaScript. Moje zadanie rekrutacyjne to było właśnie zadanie z JS, polegające na implementacji produktu na własnej stronie internetowej. Ponieważ jest to pozycja związania ze współpracą z deweloperami, dobrze jest znać postawy jakiegoś języka. Nie musi to być JS, myślę że w dużej mierze zależy to od firmy.

Podczas naszej pierwszej rozmowy pojawiły się pojęcia L1, L2 i L3 – czy możesz je wyjaśnić?

Developer Support Engineer to pozycja, która w supporcie określana jest jako L2. Jest to człowiek, który zna podstawy programowania i może odtworzyć błędy. L1 to Customer Success, czyli osoba mniej techniczna, która jest pierwszą linią kontaktu z klientem. W zależności od rodzaju problemu – techniczny, sprzedażowy, produktowy, taka osoba przekazuje informacje o danym problemie dalej. L3 natomiast, to osoba, która nie tylko umie odtworzyć błąd i ma wiedzę jak ten błąd mógł powstać, ale również potrafi go w kodzie poprawić (tak u klienta, jak u nas).

Wspomniałaś, że pracujesz od 3,5 miesiąca i bardzo dużo się uczysz – jakie masz plany zawodowe na najbliższy rok?

Szukam szkolenia z Node.js. Mamy budżet szkoleniowy, który chcę wykorzystać na poznanie tajników pracy od strony serwerowej i backendu. I planuję zrobić szkolenie na Udemy i type scripta.

Ula, na koniec rodzinnie – jesteś mamą 3 dziewczynek, w wieku 7, 6 i 1,5 roku – wymagająca ekipa! Jak na co dzień łączysz role mamy i pracownika?

Powiem szczerze – nie jest łatwo 🙂 Zanim rozpoczęłam pracę, musieliśmy z mężem podjąć bardzo ważną decyzję. Otóż oboje pracujemy do 17, a nawet jakby jedno z nas pracowało do 16, to odbiór dziewczynek z trzech różnych placówek z dwóch różnych osiedli wymagałby wielkiego wysiłku. Kto ma choć 2 dzieci, wie jak ciężko przy krakowskich korkach zdążyć dojechać w godzinę do przedszkola z drugiego końca miasta.

Zdecydowaliśmy się zatrudnić nianię, która ma bardzo trudne zadanie, bo musi odebrać dziewczynki ze szkoły, przedszkola i żłobka. Niestety dziadkowie mieszkają daleko i dalej są aktywni zawodowo. Na szczęście udało nam się trafić na fantastyczną osobę, bez której nie wyobrażam sobie teraz życia 😉 Możecie pomyśleć, że to wygodne, ale z naszego punktu widzenia nie mieliśmy innego wyjścia. Przynajmniej takiego, które byłoby dla mnie do zaakceptowania.

Na koniec może chcesz przekazać wiadomość mamom, które będą czytały ten wywiad i rozważają przebranżowienie się. Czy coś szczególnego chciałabyś im powiedzieć?

Tak. Dziewczyny, wiecie co jest najtrudniejsze w znalezieniu pierwszej pracy w IT? Utrzymanie wiary w to, że się uda. Jedna, druga, trzecia rozmowa, która nie przynosi pozytywnego efektu może zniechęcić. Nie dajcie się!

Wiem frazes. Mój mąż mi powtarzał: musisz znaleźć tylko jedną pracę, w końcu się uda:) Pamiętajcie, żeby cały czas coś robić, doszkalać się.

Pozwolę sobie też przytoczyć radę z mojego interview: Nie mówcie nigdy, że umiecie niewiele, że znacie swoje ograniczenia. Bo zaraz po Was wejdzie chłopak, który wczoraj od mamy na obiedzie dowiedział się, że jest oferta pracy w IT. Będzie mówił, że jest zajebisty i mimo mniejszych umiejętności dostanie tę pracę. Podkreślajcie swoje atuty, choćby niezwiązane z IT: znajomość języków, umiejętności pracy w grupie, projekty, nawet te charytatywne. To wszystko jest ważne.

Wejdźcie na rozmowę z przekonaniem: jestem zajebista!!!

Dziękuję Ci za rozmowę.

Rozmawiała: Joanna Gotfryd

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Joanna Gotfryd
Współzałożycielka portalu Mamo Pracuj, absolwentka UEK, z doświadczeniem zawodowym w dużym biznesie. Mama dwóch rozbrykanych dziewczynek. Pasjonatka górskich wycieczek i Italii w każdej postaci. Marzy o dalekich podróżach i zdobyciu Korony Gór Polski.

Więcej kobiet! Wywiad z pracownikami Roche Global IT Solution Centre

Branża nowych technologii przez lata była niesłusznie uważana za domenę mężczyzn. Dziś coraz częściej kobiety zajmują się np. produkcją oprogramowania. Co branża zyskała na ich obecności?
  • Anna Łabno - Kucharska - 05/03/2019
Trzy kobiety w biurze, Roche Global IT Solution Centre

Rozmawiamy na ten temat z przedstawicielami organizacji, w której jednym z priorytetów jest inspirowanie kobiet do rozwijania zawodowych skrzydeł. Nic dziwnego, że w dziale nowych technologii tej firmy 33 proc. zatrudnionych stanowią kobiety!

Roche Global IT Solution Centre to globalne centrum IT firmy Roche, w której dzięki połączeniu wiedzy z zakresu medycyny i najnowszych technologii powstają rozwiązania wspierające chorych i lekarzy na całym świecie. To globalny lider wśród firm zajmujących się dostarczaniem nowoczesnych rozwiązań w zakresie ochrony zdrowia.

Misją Roche jest dostarczanie innowacyjnych leków i systemów diagnostycznych, mogących poprawić zdrowie, przedłużyć życie pacjentów i podnieść jego jakość. Zadaniem Solution Centre jest wspieranie ponad 90 tys. pracowników Roche w ponad 100 krajach poprzez dostarczanie nowoczesnych rozwiązań i innowacji IT. To niezwykle odpowiedzialne zadanie. Jak w globalnym centrum IT odnajdują się kobiety?

Cieszę się, że będziemy rozmawiać o roli kobiet w branży IT. To temat przewodni naszego projektu #MamoPracujwIT, w ramach którego prowadzimy wspólne działania. Ostatnio pojawia się coraz więcej podobnych inicjatyw, powstają społeczności kobiet w branży IT i specjalne programy, co pokazuje, że ten temat jest ważny i potrzebny. Tym bardziej cieszę się, że rozmawiamy w tym gronie. Zacznijmy od was, czym się zajmujecie?

Ola Ossowska, RocheOla Ossowska, Head of HR for Roche Global IT Solution Centre: Pracuję w obszarze HR od ponad 15 lat. Byłam związana zarówno z organizacjami farmaceutycznymi, jak i sektorem IT, a od ośmiu lat wspieram Roche Global IT Solution Centre. Bardzo bliski jest mi obszar inclusion, czyli włączanie przedstawicieli mniejszości do aktywności zawodowej, a także aktywizowanie rodziców.

Paulina Pluta, RochePaulina Pluta, Business Analyst: Z Roche jestem związana od nieco ponad dwóch lat i praca w Solution Centre jest moim pierwszym doświadczeniem w IT. Jestem analitykiem biznesowym – najważniejsze w mojej pracy jest zrozumienie procesów biznesowych, określenie wymagań związanych z tworzonym rozwiązaniem i przekazywanie ich programistom. Z wykształcenia jestem biotechnologiem i przez lata zaangażowana byłam w badania naukowe z zakresu biologii i bioinformatyki strukturalnej, co zdecydowanie ułatwia mi pracę w obszarach kluczowych dla Roche – produkcji leków i systemów diagnostycznych.

Adrian Czabanowski, RocheAdrian Czabanowski, Head of Global IT Solution Centre: Moją rolą jest pomaganie menedżerom w podejmowaniu decyzji. Jestem ich konsultantem, osobą, która ich wspiera i pomaga w rozwoju. Wszystko, co u nas powstaje, jest tworzone przez wspaniałych ludzi, a ja ich tylko wspieram.

 

Sporo mówi się teraz o roli kobiet w branży IT. Czy jako jeden z kluczowych pracodawców IT w Polsce widzicie nowy trend – czy kobiet w branży faktycznie przybywa?

O.O.: Jeśli mówimy o wzroście zatrudnienia kobiet w IT, musimy wziąć pod uwagę nie tylko całą branżę, ale również poszczególne organizacje. W naszej firmie łączą się dwa obszary: medycyna i IT. W części farmaceutycznej 70 proc. naszych pracowników to kobiety, zaś w IT odwrotnie – 33 proc. stanowią kobiety. Od czterech lat intensywnie pracujemy nad tym, żeby nasze miejsce pracy było dla nich atrakcyjne. Ponad 30 proc. kobiet w obszarze IT to dużo, tym bardziej że szukamy wysoko wykwalifikowanych ekspertów IT.

A.C.: To prawda, że w Roche Global IT Solution Centre jest dużo kobiet. Jeśli spojrzymy, jak wyglądała sytuacja cztery czy pięć lat temu, to zauważymy dużą różnicę. Kilka lat temu mój zespół tworzyli sami mężczyźni. Teraz w ośmioosobowym zespole pracują dwie kobiety. Mamy trzy ścieżki rozwoju i w każdej z nich są kobiety. Proporcje są różne. Jest dużo kobiet zajmujących się zarządzaniem projektami IT. Mamy dziewczyny, które rozwijają się na ścieżkach eksperckich – programistki, analityczki biznesowe oraz te, które zajmują się UX. Jeśli chodzi o programowanie, to w tym obszarze jeszcze dominują mężczyźni, ale kobiety w niczym im nie ustępują – w zespołach mam wiele świetnych programistek. Zdecydowanie – kobiet w IT jest coraz więcej.

P.P.: Zgadzam się z Olą i Adrianem. Roche duży nacisk kładzie na aktywizację zawodową kobiet. Chciałabym też wspomnieć o naszej wewnętrznej inicjatywie, w której miałam okazję wziąć udział – razem z koleżankami przeprowadziłyśmy badanie dotyczące sytuacji kobiet w naszym środowisku pracy. Wsparłyśmy się zewnętrznymi raportami [GUS, HAYS, Fundacja Geek Girls Carrots, Fundacja Przedsiębiorczości Kobiet – przyp. red.], wewnętrznymi statystykami firmy i wywiadami z wybraną grupą pracowników. Wnioski są bardzo ciekawe.

Po pierwsze, biorąc pod uwagę liczbę kobiet, które do nas dołączają przede wszystkim, choć nie tylko, na stanowiska juniorskie, zmiana trendu jest wyraźna – kobiet w IT jest coraz więcej. I pomimo tego, że większość najwyższych stanowisk nadal zajmowana jest przez mężczyzn, to średni wiek na danym stanowisku sugeruje, że wynika to z ich stażu pracy – funkcjonują w środowisku IT dużo dłużej i mają większe doświadczenie.

Po drugie, często mówi się o tym, że mało jest kobiet na stanowiskach menadżerskich i takie wnioski są wyciągane z raportów czy artykułów, a to jednak ścieżka techniczna jest nadal gorzej reprezentowana przez kobiety, bo jeśli mówimy np. o programowaniu, to w tym obszarze jest ich zdecydowanie mniej. Jest to zatem sygnał, żeby rozwijać u kobiet umiejętności typowo techniczne i tę lukę zapełnić.

Przyznam, że zazwyczaj spotykam firmy, w których odsetek kobiet w IT waha się pomiędzy 5 a 10 proc. A u was wynosi on 30 proc. Z czego to wynika?

O.O.: Przede wszystkim z naszej kultury i wartości. Dbamy o to, aby włączać różne środowiska i nie dyskryminować. Chcemy mieć u siebie jeszcze więcej kobiet. Zmiany wprowadzamy stopniowo. Oczywiście nie wszyscy deweloperzy od samego początku byli przekonani, że zatrudnianie kobiet to dobry pomysł. Utarło się, że najlepsi programiści to mężczyźni. Uważam, że ta teoria jest fałszywa. Myślę, że ona w dużej mierze wynika z tego, jak jesteśmy wychowani i jak ukształtowała nas szkoła. Natomiast z przyjemnością obserwuję, jak mężczyźni, nawet ci, którzy na początku nie byli do tego przekonani, zauważają ogromną wartość pracy z kobietami. I sami zwracają na to uwagę. Wracają do nas z informacją zwrotną, że ta równowaga jest niesamowicie istotna.

P.P.: W zespole projektowym, w którym teraz pracuję, przeważają mężczyźni – zajmują się programowaniem i testowaniem. Natomiast analiza biznesowa i zarządzanie to domena kobiet.

O.O.: Proporcje zatrudnienia nie są równe, dlatego w zespołach zazwyczaj przeważają mężczyźni. Ale muszę wspomnieć tu o istotnej kwestii – naszym celem nie jest zatrudnianie kobiet tylko dlatego, że są kobietami. To byłaby największa krzywda, jaką moglibyśmy im wyrządzić. Staramy się, żeby, chciały z nami pracować wykwalifikowane specjalistki i menedżerki. Dążymy do tego, żeby menedżer, który uczestniczy w procesie rekrutacyjnym, miał wybór pomiędzy dobrą, wykwalifikowaną kobietą i dobrym, wykwalifikowanym mężczyzną. Bardzo często zachęcamy kobiety, żeby brały udział w rekrutacjach wewnętrznych, bo one często myślą, że jeśli nie spełniają w 100 proc. wymagań, to nie nadają się na dane stanowisko… Mężczyźni nie mają takiego problemu.

Biuro rozmowa, Roche

Dlaczego równowaga czy różnorodność w zespołach jest tak istotna? Co kobiety wnoszą do zespołów?

O.O.: Mam nadzieję, że panowie się nie obrażą, ale kobiety zazwyczaj bardziej skupiają się na osiągnięciu porozumienia. Ta umiejętność przydaje się, kiedy od świetnego technologicznie programisty otrzymujemy rozwiązanie i musimy wytłumaczyć osobom po stronie „biznesu”, dlaczego akurat to, a nie inne rozwiązanie jest najlepsze. I w takich rozmowach kobiety doskonale sobie radzą. Potrafią znaleźć równowagę pomiędzy biznesem a technologią czy medycyną a technologią i odpowiednio się komunikować.

Druga rzecz to umiejętności scalania zespołu. Mamy całą masę zdolnych osób, które wolą pracę indywidualną. Kobiety często są niezastąpione w budowaniu atmosfery sprzyjającej pracy zespołowej. Naprawdę żadna, nawet najbardziej uzdolniona osoba nie zrobi tyle co zespół. Nieważne, jak wspaniałego geniusza będziemy mieć wśród naszych pracowników, nie zrobimy kroku do przodu, jeżeli geniusz nie będzie chciał się dzielić wiedzą, uczyć innych i pomagać koleżankom i kolegom w zespole.

P.P.: Uważam, że kobiety w branży IT potrzebne są z tych samych powodów, z jakich powinny być obecne w każdej innej sferze społecznej. Ja staram się patrzeć na każdą osobę jak na specjalistę i indywidualność, bez względu na płeć, kolor skóry czy poglądy. I chciałabym, żeby tak było też w moim środowisku pracy.

A.C.: Wciąż pokutuje przekonanie, że branża IT nie jest dla kobiet. Ja się z tym nie zgadzam. Dla mnie branża IT nie jest w ogóle związana z płcią. W branży IT spotykamy się z ludźmi, budujemy relacje, prowadzimy kreatywne warsztaty, staramy się zrozumieć potrzeby, aby przekuć je w kolejnych krokach na oprogramowanie pomagające w codziennej pracy. Tutaj liczą się kompetencje – umiejętność słuchania, zadawania pytań, logicznego myślenia i pracy w zespole.

Wierzę, że kobiety z branży IT są magnesem, który przyciągnie następne kandydatki, bo panie świetnie się w tej branży sprawdzają. Nie spotkałem się z taką sytuacją, że któraś z kobiet zrezygnowała z pracy w branży IT. Kobiety wnoszą własne zdanie, opinie, spostrzeżenia i doświadczenie podczas dyskusji. Mają większą łatwość w rozumieniu i nazywaniu potrzeb. Potrafią też spojrzeć na problem z zupełnie innej perspektywy.

Wiem, że macie w firmie trzy ścieżki rozwoju: managerską, project managerską i ekspercką. W jaki sposób dbacie o rozwój kobiet?

O.O.: Wspieramy rozwój wszystkich pracowników, bez względu na płeć. Uczymy jednak managerów, w jaki sposób aktywnie zachęcać kobiety do podejmowania wyzwań. Kobiety miewają naturalną tendencję do zaniżania swoich możliwości oraz umniejszania sukcesów. Rolą managera jest umiejętna ocena potencjału i mocnych stron, na których możemy budować swoją przyszłość.

Angażujemy się też w wiele rozwojowych inicjatyw na zewnątrz i wewnątrz organizacji. Wciągamy w nie wszystkich naszych pracowników, nie tylko kobiety. Ale zwracamy uwagę na to, żeby zatrudnione u nas dziewczyny pokazywały się na nich, dzieliły wiedzą. Mamy naprawdę mocne kompetencyjnie programistki i specjalistki. Im częściej uczestniczą w takich spotkaniach, tym szybciej budują w sobie pewność, że są świetne w tym, co robią. Dostają wspaniały feedback.

A.C.: Te aktywności, o których mówi Ola są bardzo ważne. Dla mnie bardzo ważne są chęci, motywacja i potencjał. Branża IT bardzo potrzebuje ludzi, którzy chcą się rozwijać. Każdy, kto zaczyna pracę w IT, można być pewien, że otrzyma wsparcie i pomoc w rozwoju kariery. Najbardziej zależy mi na tym, żeby ludzie się rozwijali i szli dalej, nawet mimo początkowych trudności.

P.P.: Kiedy w ramach badania, o którym wcześniej wspominałam, prowadziłyśmy rozmowy, zastanawiałyśmy się, czy otrzymamy stereotypowe informacje: że kobiety są emocjonalne, że pracują mniej lub gorzej itd. Ale takie stwierdzenia w ogóle się nie pojawiły. Obszary, którym należy poświęcić uwagę, to na pewno te dotyczące aplikowania na wyższe stanowiska czy długoterminowego, strategicznego planowania kariery. Ciągle są tu duże różnice pomiędzy kobietami i mężczyznami. Chodzi m.in. o to, o czym wspominali wcześniej Ola i Adrian, że większość kobiet musi czuć, że spełnia wszystkie kryteria rekrutacyjne, zanim zdecyduje się aplikować na wyższe lub nowe stanowisko. Warto zaznaczyć, iż poza tym, że kobiety same siebie oceniają surowo, to bywają bardziej krytycznie oceniane przez otoczenie, w tym rekruterów i menedżerów niż ich ambitni koledzy*. Wszyscy mamy więc lekcje do odrobienia, jeśli zależy nam na tym, żeby kobiet w IT było więcej i żeby czuły się tu pewniej.

Biuro rozmowa kwalifikacyjna, Roche

A co z mamami? To liczna grupa kobiet w Roche?

O.O.: Mamy bardzo dużo mam, które cenią sobie pracę w naszej organizacji. I mówię to jako mama. Dbamy o to, żeby kobieta, która idzie na urlop macierzyński, chciała do nas wrócić i nie poczuła się skrzywdzona. Zwracamy uwagę na spójne podejście do kwestii wynagrodzeń i możliwości rozwoju kobiet powracających po dłuższych przerwach.

Na rynku IT mamy coraz większy problem ze znajdowaniem największych talentów, a ja widzę ogromny potencjał właśnie wśród młodych mam. Często w trakcie przerwy w pracy ich poczucie bezpieczeństwa i pewności siebie spada. Na różnych spotkaniach, chociażby naszym wspólnym w listopadzie, poznaję dziewczyny, które uczą się na przykład Javy same, wieczorami. Zdeterminowane, inteligentne, z dużym potencjałem, a szukają bezpłatnych staży, ponieważ nie wierzą w swoje kompetencje.

Zwracamy uwagę również na to, żeby promować urlopy ojcowskie czy rodzicielskie. Aby również mężczyźni angażowali się w opiekę nad dziećmi i budowali z nimi więź. I oni zaczynają to robić. A dzięki temu kobiety, które chcą wrócić do pracy, mają pewność, że dzieci zostają w dobrych rękach. Wsparcie partnera czy bliskiej osoby jest niezwykle ważne. Mamy w zespole Kubę, o którym opowiadam przy każdej nadarzającej się okazji. Kuba wziął roczny urlop, aby wspólnie z żoną opiekować się bliźniakami. To jest wspaniała zachęta dla innych panów. Jestem dumna z takich mężczyzn, którzy opiekują się rodziną i dają więcej możliwości żonom, żeby one również mogły się rozwijać.

Dlaczego branża IT jest tak atrakcyjna dla kobiet?

O.O.: Pierwsze, co przychodzi mi do głowy, to zarobki i możliwość rozwoju. Raczej standardem jest elastyczny czas pracy czy możliwość pracy na niepełny etat. Wtedy zarówno mama, jak i tata mogą zdecydować, co w tym wolnym czasie będą robić. Czy chcą go spędzić z dziećmi, czy może zainwestować w swój rozwój.

Nasi pracownicy mogą skorzystać z dodatkowych dni wolnych, jeśli urodzi im się dziecko lub jeśli je adoptują. Naszym pracownicom mamom wysyłamy kwiaty. Zdajemy sobie sprawę z tego, że gdy pojawia się nowy człowiek, wszystkie oczy skupione są na nim, a my chcemy docenić też kobiety i zadbać o nie. Pokazać im, że są ważne.

W późniejszym okresie, kiedy mama czy tata wraca do pracy, ma możliwość skorzystania z telepracy. W firmie rozbudowujemy pokój dla mamy z dzieckiem, żeby w razie sytuacji awaryjnej można było dziecko przyprowadzić do pracy. Czasami widzimy, jak dzieci chodzą po naszym biurze, i to nie jest żaden problem, samo życie. Raz do roku organizujemy Dzień Dziecka dla pracowników i ich dzieciaków. Mają one różne tematy przewodnie, na przykład dotyczące pomocy innym, równości.

P.P.: Ja z kolei uważam, że branża IT jest atrakcyjna dla kobiet i mężczyzn z tych samych powodów. Zarobki i możliwość rozwoju, o których wspomniała Ola, to zasadniczy argument. Dodatkowo – jeśli zna się język angielski – to można pracować nie tylko w międzynarodowych projektach (co w Roche jest normą), ale w zasadzie z każdego miejsca na świecie. Zwłaszcza, że pracę często można wykonywać zdalnie, przynajmniej w pewnym zakresie. Dodatkowo biorąc udział w międzynarodowych spotkaniach czy konferencjach, chcąc nie chcąc każdy rozwija też swoje umiejętności miękkie.

A.C.: To, co powiedziały dziewczyny, jest oczywiście ważne, ale trzeba też zaznaczyć, że IT to branża dla osób, które mają głód uczenia się, eksperymentowania, szukania nowych rozwiązań. To jest branża, w której można kreować w podobny sposób, jak tworzą artyści. Tworzymy oprogramowanie, produkty, których używają inne osoby. Jak coś jest użyteczne i potrzebne, to sprawia nam to bardzo dużą satysfakcję.

Osoba, która chce się rozwijać, chce tworzyć dla innych ludzi, która chce współpracować z innymi, znajdzie tu swoje miejsce. Kobiety lubią pracować z ludźmi i sprawnie nawiązują relacje. A branża IT to umożliwia. To bardzo interesujący świat wielu możliwości, wchodząc do niego, mamy okazję poznać i rozwinąć często nieodkryte talenty. Nierzadko po chwili stajemy się leaderkami zespołów, architektkami, kierowniczkami projektów czy menedżerkami pomagającymi innym osobom rozwinąć skrzydła.

Dziękuję za rozmowę.

W Roche Global IT Solution Centre wykorzystujemy najnowsze technologie, by pokonywać bariery w medycynie. Stabilne zatrudnienie, poczucie misji i doskonałe warunki pracy stanowią solidne fundamenty, pomagając nam skoncentrować się na rozwoju w wybranym kierunku.

Wejdź i zobacz, w jaki sposób Roche wspiera rodziców i jakich osób poszukuje Roche Global IT Solution Centre >>

* K. Snyder, Fortune, 26.08.2014.

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Anna Łabno - Kucharska
Jestem mamą mądrej indywidualistki. Posiadam doświadczenie w koordynacji projektów, prowadzeniu szkoleń oraz doradztwa. Uwielbiam spędzać czas z rodziną, podróżować, czytać książki i celebrować picie kawy. W "wolnym" czasie wspieram osoby chore onkologicznie.

Tydzień Kobiet w IT na grupie #Mamo Pracuj w IT – weź udział i zakochaj się w branży IT!

W tym roku świętujemy Dzień Kobiet przez cały tydzień! Jeśli nie wiesz czy branża IT może być dla Ciebie dobrym rozwiązaniem - zapraszamy Cię na cały Tydzień Kobiet w IT na naszej grupie na FB #Mamo Pracuj w IT. Codziennie inny temat i spotkania na żywo z ekspertami. Sprawdź szczegóły i świętuj z nami!
  • Joanna Gotfryd - 04/03/2019
kobieta z laptopem, tydzień kobiet w it

Wszystko co chciałabyś wiedzieć o…

Od czego zacząć przygodę z branżą IT? Od posłuchania naszych ekspertów, którzy opowiedzą o różnych zawodach i wymaganiach z nimi związanymi.

Startujemy już 7 marca, na naszej grupie #Mamo Pracuj w IT na Facebooku.

7.03 czwartek

Wszystko co chciałabyś wiedzieć o początkach programowania

Ewelina Podhorodecka

Live na grupie o godzinie 10.00 – gość specjalny Ewelina Podhorodecka

Ewelina Podhorodecka jest Liderem Zespołu Wsparcia Absolwenta w Kodilla.com. Od ponad 6 lat w zawodzie Rekrutera Technicznego. W Kodilla.com pomaga kursantom odnaleźć się na rynku IT i znaleźć pierwszą pracę po kursie. Prywatnie mama 11-letniej córki i zapalona miłośniczka wycieczek rowerowych i pieczenia artystycznych tortów.

Jeśli chcesz spróbować swoich sił – dołącz do wyzwania programistycznego i zakoduj swoją pierwszą stronę >>>

Tego dnia eksperci od Kodilla będą z nami na grupie i będą odpowiadać na wszystkie wasze pytania dotyczące programowania i kursów online. Bądźcie z nami!

8.03 piątek

Wszystko co chciałabyś wiedzieć o roli Scrum Mastera

Justyna Wykowska

Live na grupie o godzinie 10.00 – gość specjalny Justyna Wykowska

Justyna Wykowska – Agile Coach, a także inżynier, manager, coach personalny i mama. Współwłaścicielka ProCognita jednej z największych polskich firm szkoleniowo-konsultingowych w branży Agile.

Jeśli będziesz chciała zmierzyć się z zadaniem, jakie w pracy czeka na Scrum Mastera – będzie taka okazja. Więcej informacji wkrótce.

8 marca eksperci od Procognita będą z nami na grupie i będą odpowiadać na wszystkie wasze pytania dotyczące zawodu Scrum Mastera i kursów przygotowujących do pracy.

11.03 poniedziałek

Wszystko co chciałabyś wiedzieć o… WordPressie jako pierwszym kroku do IT

Magdalena Paciorek

Live na grupie o godzinie 10.00 – gość specjalny Magdalena Paciorek

Magdalena Paciorek, Inżynier informatyki. Freelancerka WordPress, mocno zaangażowana w społeczność WordPressa. Współorganizatorka WordUp Poznań – lokalnych spotkań miłośników WordPressa oraz konferencji WordCamp Poznań 2018. Mentorka na kursie WordPress & Freelancing organizowanego przez Coders Trust Polska.

11 marca eksperci z Coders Trust Polska będą z nami na grupie i będą odpowiadać na wszystkie wasze pytania dotyczące pracy jako twórca stron www oraz kursów online z zakresu WordPressa, testowania i programowania, które prowadzą.

12.03 wtorek

Wszystko co chciałabyś wiedzieć o początkach testowania

Ewa Kienc-Brachmańska

Live na grupie o godzinie 10.00 – gość specjalny Ewa Kienc-Brachmańska

Ewa związana jest z testowaniem i zapewnianiem jakości od 4 lat. Zaczynała jako testerka oprogramowania – doceniana przez klientów biznesowych, przez deweloperów nazywana specjalistką od „edge i corner case”ów”. Przez prawie 2 lata prowadziła projekty jako Test Project Manager. Od kilku miesięcy wspiera testuj.pl – znaną markę szkoleniową jednej z najszybciej rozwijających się firm IT w Polsce – TestArmy Group. Prywatnie managerka 4-osobowej spółki zwanej rodziną.

Dla chętnych czeka zadanie – będzie okazja do sprawdzenia, czy testowanie jest dla Ciebie.

3 zadania Junior Testerki! – zapisz się tutaj >>

Zapraszamy również do rozmów na grupie z ekspertami testuj.pl na temat zawodu testera, kursów i egzaminu ISTQB.

13.03 środa

Wszystko co chciałabyś wiedzieć o tworzeniu dokumentacji technicznej

Dariusz Drezno

Live na grupie o godzinie 10.00 – gość specjalny Dariusz Drezno

Dariusz Drezno – pomysłodawca i współzałożyciel techwriter.pl. Ma w CV kilkanaście lat doświadczenia w zarządzaniu zespołami dokumentacji technicznej, szkoleń oraz testów. Pracował w Comarchu, Nokii, Motoroli, Apriso, Sabre, aktualnie prowadzi własną firmę. Cierpi na „ADHD” – przedsiębiorca, trener, konsultant, menadżer, mentor, wykładowca, tester, redaktor, członek rady ITCQF… Jedna branża to dla niego za mało, dlatego poza komunikacją techniczną zajmuje się zapewnianiem jakości oprogramowania. Prywatnie mąż i tata. Aktywny pasjonat koszykówki.

Jesteś zainteresowana?

Jeśli do tej pory mówiłaś, że jesteś kompletnie zielona, to po naszym tygodniu kobiet w IT wszystko się zmieni!

Zapraszamy serdecznie. Wszystkie działania będą na grupie #Mamo Pracuj w IT. Jeśli jeszcze do niej nie należysz – wskakuj właśnie teraz!

Aby nie przegapić żadnego z wydarzeń online – obserwuj naszą grupę i otrzymuj powiadomienia.

Informacje o live’ach będziemy publikować na bieżąco.

Do zobaczenia!

Kobieta z laptopem, Tydzień Kobiet w IT

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Joanna Gotfryd
Współzałożycielka portalu Mamo Pracuj, absolwentka UEK, z doświadczeniem zawodowym w dużym biznesie. Mama dwóch rozbrykanych dziewczynek. Pasjonatka górskich wycieczek i Italii w każdej postaci. Marzy o dalekich podróżach i zdobyciu Korony Gór Polski.
Chcę otrzymywać inspiracje, pomysły i sugestie jak pracować i nie zwariować.
Newsletter wysyłamy raz na 2 tygodnie
Może Cię zainteresować także:
Uwaga. Strona wykorzystuje pliki cookies. Informacje uzyskane za ich pomocą wykorzystywane są w celach statystycznych. Pozostając tu godzisz się na ich zapisywanie w Twojej przeglądarce. ×

Email marketing powered by FreshMail
 

Email marketing powered by FreshMail
 

Email marketing powered by FreshMail