Czego szukasz

Zaciśnij zęby i próbuj – mówi Ula, mama 3 dzieci i support engineer

Ma 3 córki i doktorat z nauk farmaceutycznych. Od 3,5 miesiąca pracuje w branży IT. – „Nie mówcie nigdy, że umiecie niewiele, że znacie swoje ograniczenia. Bo zaraz po Was wejdzie chłopak, który wczoraj od mamy na obiedzie dowiedział się, że jest oferta pracy w IT. Będzie mówił, że jest zajebisty i mimo mniejszych umiejętności dostanie tę pracę. Podkreślajcie swoje atuty, choćby niezwiązane z IT: znajomość języków, umiejętności pracy w grupie, projekty, nawet te charytatywne. To wszystko jest ważne. Wejdźcie na rozmowę z przekonaniem: jestem zajebista!!!” – mówi Ula Grudzień, bohaterka naszej historii.

  • Joanna Gotfryd - 27/12/2018
Urszula Grudzień support engineer

Ula, zostałaś mamą w branży IT, chociaż ukończyłaś studia medyczne i nawet masz doktorat z nauk farmaceutycznych! Dlaczego zdecydowałaś się na zmianę branży o 180 stopni?

Może wygląda to jak zwrot o 180 stopni, ale nie do końca tak było. Jestem absolwentką analityki medycznej, pracowałam w laboratorium kilka lat. Moja praca bardzo mi się podobała, ale wymagała pełnej dyspozycyjności, także w niedzielę i święta, jak to bywa w szpitalach.

Po urodzeniu drugiej córki, mając w domu dwójkę malutkich dzieci (w tamtym czasie starsza miała trochę ponad 2 latka, młodsza 9 miesięcy), zdecydowałam się nie wracać do laboratorium. Zwłaszcza, że jednocześnie robiłam studia doktoranckie. Dostałam pracę w tej samej firmie, ale w biurze, gdzie zaczęłam się zajmować rozliczeniami, analizami kosztów, analizami statystycznymi badań laboratoryjnych.

Choć tematyka badań medycznych dalej była mi bliska, okazało się, że nowe obowiązki są równie ciekawe i zajmujące. Z myślą bardziej o doskonaleniu się w tym co robię i automatyzacji pewnych zadań, zdecydowałam się już po obronieniu doktoratu na studia podyplomowe z Metod Wytwarzania Oprogramowania. Zaczęłam jako totalny laik :). W tamtym czasie nie wiedziałam, co funkcja przyjmuje, a co zwraca, czego mój mąż – programujący od dziecka – nie mógł zrozumieć :).

Na szczęście cierpliwość wykładowców okazała się niesamowita. Pomagali nam także poza studiami, odpowiadając na maile i sprawdzając zadania. Roczne studia robiłam dwa lata, gdyż tuż przed rozpoczęciem pierwszego semestru okazało się, że… jestem w trzeciej ciąży. Mogłam ze studiów zrezygnować, ale zdecydowałam się podjąć próbę zaliczenia pierwszego semestru i kontynuowania nauki już po porodzie. Udało się 🙂

Od czego zaczęłaś myślenie o zmianie branży? Od jakich działań?

Jeszcze podczas pierwszego semestru studiów przekonałam się, że programowanie jest po prostu fajne :). Cieszy mnie działający kod, że potrafię siedzieć do 2 w nocy próbując rozwikłać zagadkę błędnej kompilacji. Z każdym zjazdem przekonywałam się, że nowe umiejętności sprawiają mi ogromną przyjemność, na tyle dużą, że zaczęłam myśleć o zmianie zawodu.

Plan miałam taki, aby po powrocie na drugi semestr postarać się zdobyć wakacyjny staż. Niestety nabory odbywały się na przełomie marca i kwietnia, a ja w tym czasie nie miałam wystarczającej wiedzy, aby zostać stażystką. Pewne wiadomości musiałam sobie po rocznej przerwie odświeżyć, nad wieloma tematami popracować.

Brałaś też udział w programie mentoringowym Tech Leaders, który znamy i któremu patronujemy od kilku lat. Co dał Ci udział w nim?

To, że zostałam mentee było jak spełnienie marzeń. Bałam się tej rocznej przerwy podczas studiów. Dlatego, jak tylko moja córeczka miała 3 miesiące, zaczęłam robić na jednej z platform internetowych (Edx) kurs Microsoftu z podstaw HTML, CSS i JavaScript. Uznałam, że 30 minutowe lekcje i zadania nie będą mnie pochłaniać całkowicie, a jednocześnie będę czuła, że coś robię, a moje szare komórki działają :).

Kurs skończyłam z końcem wakacji. Tworzenie stron strasznie mi się spodobało, od razu widać efekty i można się trochę „wyżyć” artystycznie. Zdobyłam certyfikat i postanowiłam, że pójdę w stronę front-endu. Wtedy rozpoczęły się nabory na TechLeaders. Przekonałam mentora, aby wziął mnie pod swoje skrzydła.

Te 4 miesiące były bardzo intensywne, ale praca nad moim portfolio sprawiała mi ogromną przyjemność. Marcin pokazał mi nie tylko narzędzia frontendowca, nauczył jak korzystać z Lessa, Sassa, pisania CSS używając BEMA, ale także kilka aspektów związanych z dobrą praktyką: jak powinien wyglądać projekt, z jakich elementów powinien się składać. Jak tylko program się skończył, wróciłam na studia podyplomowe.

Mogę więc powiedzieć, że mimo iż „siedziałam na macierzyńskim” (swoją drogą takie określenie musiał wymyślić mężczyzna – my mamy wiemy, że z siedzeniem nie ma to nic wspólnego 🙂 czułam się aktywna, czułam, że przy całym poświęceniu pięcioosobowej rodzinie, robię coś tylko dla siebie.

Wspomniałaś, że szukałaś pracy jako junior developer, ale okazało się, że brakowało Ci doświadczenia, którego firmy wymagały nawet na juniorskie stanowisko… To jakiś paradoks…. Czy to była jedyna przeszkoda, ten brak doświadczenia? Czego wymagały firmy na stanowisko JD?

Startowałam na stanowiska stażowe i juniorskie. Wymagania były bardzo zróżnicowane. W dużym skrócie, brakło mi wiedzy z algorytmów, ze środowisk programistycznych. Nie miałam na przykład doświadczenia z Linuxem, z bazami danych – nie mówię o teorii, tylko o praktyce właśnie. Czasem wymagali bardzo specjalistycznej wiedzy na przykład z XMLa.

A jeśli chodzi o stanowisko juniorsko – frontendowe, to wymagali samodzielności i umiejętności stworzenia całej strony samodzielnie. Niestety moja wiedza z zakresu programowania i tworzenia stron była niewystarczająca, a moje portfolio raczej ubogie. W Krakowie rynek frontend-developerów jest raczej nasycony. Firmy owszem, poszukują frontendowców, ale z więcej niż podstawową znajomością JavaScript. Nie mówiąc już o bezpieczeństwie sieci, debugu stron, wiedzy na temat zagadnień sieciowych.

Niektóre rozmowy będę na zawsze pamiętać jako niezbyt miłe doświadczenie.

Dlaczego niemiłe?

Rekrutacje stażowe polegały tylko i wyłącznie na zadaniach. Nikt ze mną nie rozmawiał, nie zweryfikował czy nadaję się na inne stanowiska. Zadanie, suma punków – odrzucenie kandydatury. Nawet maile informacyjne były wysyłane jakby z automatu.

Co do juniorskich stanowisk bywało tak, że było całkiem miło, ale zdarzyło mi się być maglowaną przez 2 godziny, podczas których miałam wrażenie, że osoby rekrutujące chciały mi udowodnić czego nie umiem (co nie było trudne), mimo iż mówiłam, że z niektórymi środowiskami nie mam doświadczenia – nie miałam prawa mieć, bo nigdy nie pracowałam.

Być może osoby te chciały dobrze, może chciały „coś” ze mnie wyciągnąć, ale jeśli wychodzi się z rekrutacji z uczuciem zmiażdżenia, tak silnym, że chce się płakać, to nie jest to chyba najlepiej przeprowadzona rekrutacja.

Działo się tak mimo, iż w większości przypadków, osoby rekrutujące jeszcze przed spotkaniem wiedziały o tym, że jestem w trakcie przekwalifikowania i powinny być świadome, że osoba bez kierunkowego wykształcenia i bez doświadczenia może tego doświadczenia po prostu nie mieć. A jednak pojawiały się dość szczegółowe pytania dotyczące poszczególnych technologii, frameworków itp.

Myślę, że nie jest łatwo otrząsnąć się po takim doświadczeniu, w moim przypadku stosunkowo pomocne okazywało się wypłakanie się i zjedzeniu solidnej porcji orzechowej czekolady  – o słaba płci 😛 😉 Myślę, że my kobiety tracimy łatwo pewność siebie i wiarę w to, że może być lepiej. Ja jestem dowodem na to, że warto zacisnąć zęby i próbować.

Kiedy podjęłaś decyzję o supporcie? Co zdecydowało o tym, że poszłaś w tym kierunku i pracujesz jako support engineer?

O supporcie dowiedziałam się przypadkiem od kolegi, który polecił mnie do mojej obecnej firmy. Wiedział, że szukam pracy i powiedział, że akurat w jego firmie poszukują kogoś na stanowisko Support Engineer i może dowiedzieć się czegoś więcej. Nie do końca wiedziałam na czym polega praca osoby na tym stanowisku oraz co się z nią wiąże.

Byłam lekko zestresowana, bo czytałam różne opinie na temat tego zawodu. Kolega mówił mi, że ich firma jest fajna i nie ma się czego bać. Powiem szczerze, już na pierwszej rozmowie poczułam się jak u „siebie”. Od razu powiedzieli, że jeśli na drugim etapie, czyli na zadaniu wypadnę słabiej, ale rozmowy pójdą dobrze, to dadzą mi czas na naukę. I od razu zapewnili o możliwości rozwoju. Powiedziałam TAK i nie żałuję 🙂

Mówiłaś, że chciałaś odczarować pracę w supporcie – co Ci się najbardziej w tutaj podoba?

Chciałam odczarować support właśnie ze względu na niezbyt pochlebne opinie jakie wyczytałam przed rekrutacją, że się użera z klientami, że jest się uwięzionym i się nie rozwija… Szczerze mówiąc, jak na razie nie nadążam z nauką 🙂 Ale tak pozytywnie 🙂 Praca na supporcie polega na pomocy.

Ja zawsze w dotychczasowym życiu pomagałam – na tym właśnie polega praca w służbie zdrowia, ale tutaj pomagam rozwiązać zagadki, dlaczego u klienta coś nie działa. I to coś może być jakąś błahostką do rozwiązania w kilka minut, ale i może to być i poważny bug z naszej strony.

Moim zadaniem jest zebranie jak największej ilości informacji i próba odtworzenia problemu po stronie klienta, a potem przekazanie wszystkich tych informacji do deweloperów. Rozwiązuję zagadki, utrzymuję stały kontakt z klientami. Podoba mi się to, że mam kontakt z kodem, a jednocześnie mam wpływ na to jak moja firma jest odbierana przez naszych klientów.

Czym zajmujesz się na co dzień?

W naszej firmie mamy dwa sposoby odbierania zapytań od klientów: poprzez czat oraz maila. Moim zadaniem jest zbieranie informacji na temat problemów zgłaszanych przez klientów i próba odtworzenia tych problemów na ich stronach internetowych bądź w aplikacjach, jak również używając naszego środowiska. Im więcej informacji uda mi się zebrać, tym szybciej i z większą dokładnością odtworzę problem klienta. Dzięki temu szybciej uda nam się go usunąć.

Do zbieranych informacji zalicza się wersja biblioteki, kod jakim nasz produkt jest zaimplementowany, błędy które pojawiają się w konsoli. Zanim zaczęłam pracę nie potrafiłam tak naprawdę debugować stron. Teraz coraz więcej wiem w tym temacie, poszerzam wiedzę z zakresu bezpieczeństwa sieci, sposobu pisania kodu itp., ale też współpracuję z innymi działami, w tym z działem sprzedaży.

Co konkretnie musiałaś umieć, żeby dostać tę pracę?

W Filestack wymagali podstawowej znajomości HTML, CSS i JavaScript. Moje zadanie rekrutacyjne to było właśnie zadanie z JS, polegające na implementacji produktu na własnej stronie internetowej. Ponieważ jest to pozycja związania ze współpracą z deweloperami, dobrze jest znać postawy jakiegoś języka. Nie musi to być JS, myślę że w dużej mierze zależy to od firmy.

Podczas naszej pierwszej rozmowy pojawiły się pojęcia L1, L2 i L3 – czy możesz je wyjaśnić?

Developer Support Engineer to pozycja, która w supporcie określana jest jako L2. Jest to człowiek, który zna podstawy programowania i może odtworzyć błędy. L1 to Customer Success, czyli osoba mniej techniczna, która jest pierwszą linią kontaktu z klientem. W zależności od rodzaju problemu – techniczny, sprzedażowy, produktowy, taka osoba przekazuje informacje o danym problemie dalej. L3 natomiast, to osoba, która nie tylko umie odtworzyć błąd i ma wiedzę jak ten błąd mógł powstać, ale również potrafi go w kodzie poprawić (tak u klienta, jak u nas).

Wspomniałaś, że pracujesz od 3,5 miesiąca i bardzo dużo się uczysz – jakie masz plany zawodowe na najbliższy rok?

Szukam szkolenia z Node.js. Mamy budżet szkoleniowy, który chcę wykorzystać na poznanie tajników pracy od strony serwerowej i backendu. I planuję zrobić szkolenie na Udemy i type scripta.

Ula, na koniec rodzinnie – jesteś mamą 3 dziewczynek, w wieku 7, 6 i 1,5 roku – wymagająca ekipa! Jak na co dzień łączysz role mamy i pracownika?

Powiem szczerze – nie jest łatwo 🙂 Zanim rozpoczęłam pracę, musieliśmy z mężem podjąć bardzo ważną decyzję. Otóż oboje pracujemy do 17, a nawet jakby jedno z nas pracowało do 16, to odbiór dziewczynek z trzech różnych placówek z dwóch różnych osiedli wymagałby wielkiego wysiłku. Kto ma choć 2 dzieci, wie jak ciężko przy krakowskich korkach zdążyć dojechać w godzinę do przedszkola z drugiego końca miasta.

Zdecydowaliśmy się zatrudnić nianię, która ma bardzo trudne zadanie, bo musi odebrać dziewczynki ze szkoły, przedszkola i żłobka. Niestety dziadkowie mieszkają daleko i dalej są aktywni zawodowo. Na szczęście udało nam się trafić na fantastyczną osobę, bez której nie wyobrażam sobie teraz życia 😉 Możecie pomyśleć, że to wygodne, ale z naszego punktu widzenia nie mieliśmy innego wyjścia. Przynajmniej takiego, które byłoby dla mnie do zaakceptowania.

Na koniec może chcesz przekazać wiadomość mamom, które będą czytały ten wywiad i rozważają przebranżowienie się. Czy coś szczególnego chciałabyś im powiedzieć?

Tak. Dziewczyny, wiecie co jest najtrudniejsze w znalezieniu pierwszej pracy w IT? Utrzymanie wiary w to, że się uda. Jedna, druga, trzecia rozmowa, która nie przynosi pozytywnego efektu może zniechęcić. Nie dajcie się!

Wiem frazes. Mój mąż mi powtarzał: musisz znaleźć tylko jedną pracę, w końcu się uda:) Pamiętajcie, żeby cały czas coś robić, doszkalać się.

Pozwolę sobie też przytoczyć radę z mojego interview: Nie mówcie nigdy, że umiecie niewiele, że znacie swoje ograniczenia. Bo zaraz po Was wejdzie chłopak, który wczoraj od mamy na obiedzie dowiedział się, że jest oferta pracy w IT. Będzie mówił, że jest zajebisty i mimo mniejszych umiejętności dostanie tę pracę. Podkreślajcie swoje atuty, choćby niezwiązane z IT: znajomość języków, umiejętności pracy w grupie, projekty, nawet te charytatywne. To wszystko jest ważne.

Wejdźcie na rozmowę z przekonaniem: jestem zajebista!!!

Dziękuję Ci za rozmowę.

Rozmawiała: Joanna Gotfryd

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Joanna Gotfryd
Współzałożycielka portalu Mamo Pracuj, absolwentka UEK, z doświadczeniem zawodowym w dużym biznesie. Mama dwóch rozbrykanych dziewczynek. Pasjonatka górskich wycieczek i Italii w każdej postaci. Marzy o dalekich podróżach i zdobyciu Korony Gór Polski.

Wracałam bez obaw – czyli jak wygląda praca i kariera w firmie Atos

Czy praca w HR może otworzyć drogę do działu IT? Jakie kompetencje trzeba mieć, żeby z powodzeniem zarządzać zespołem? Czy różnorodność rzeczywiście sprzyja efektywnej pracy? I jak do tego mają się kompetencje rozwinięte dzięki macierzyństwu? Swoim doświadczeniem dzieli się Magdalena Grzewińska – SAP HR Senior Consultant i Team Leaderka w Atos Global Delivery Center Polska.
kobieta pracuje na balkonie laptop

Magdo, dziękuję za to, że zgodziłaś się na wywiad. Rozmowę z Tobą chciałabym zacząć od prośby, abyś trochę opowiedziała o swoim stanowisku. Jesteś SAP HR Senior Consultant, a dodatkowo Team Leaderką zespołu. Czym zajmujesz się na co dzień?

Ogólnie mówiąc, zajmuję się serwisem systemu SAP HR. Zacznę może od pojęcia SAP HR.

Jest to system informatyczny, w którym przechowywane i przetwarzane są dane pracownika, tak naprawdę od momentu rekrutacji aż do momentu opuszczenia firmy. Moim zadaniem jest rozwiązywanie problemów, jakie pojawiają się podczas jego użytkowania, zmiana ustawień oraz tworzenie nowych funkcjonalności dopasowanych do potrzeb klienta.

Dodatkowo, tak jak wspomniałaś, pełnię funkcję Team Leadera. Oprócz typowych zadań managera jak: akceptacja urlopów, planowanie szkoleń, rekrutacja nowych osób do zespołu, pracuję nad podnoszeniem poziomu umiejętności osób, które mam w zespole oraz nad organizacją ich pracy przy projektach.

Innymi słowy mówiąc, skupiam się na tym, by każdy z członków zespołu był we właściwym miejscu, które jest dopasowane do jego kompetencji oraz preferencji tak, aby mógł się realizować, a jednocześnie czerpać z wiedzy i doświadczenia innych.

Wiem, że Twój Zespół jest zróżnicowany zarówno pod kątem wieku, płci, kompetencji oraz doświadczenia. Jak się pracuje w takim zespole i co najważniejsze: jakie trzeba mieć kompetencje, żeby móc zarządzać zespołem SAP Consultantów?

Trudno mi mówić o kompetencjach. Nie jestem ani psychologiem, ani trenerką umiejętności miękkich. Mam za sobą kilka szkoleń managerskich. Jednak to tylko teoria, aczkolwiek bardzo pomocna i oczywiście wcielam ją w życie. Myślę jednak, że aby dobrze zarządzać przede wszystkim trzeba lubić ludzi, mieć głowę pełną pomysłów oraz milion gotowych rozwiązań. I co jest ogromnie ważne, na pewno trzeba umieć słuchać, by móc połączyć potrzeby z otaczającą nas rzeczywistością. A i jeszcze optymizm się przydaje, taki na granicy zdrowego rozsądku ;-).

Natomiast jeśli chodzi o różnorodność w moim zespole, to właśnie to różnicowanie jest czymś, co lubię najbardziej. Każdy wnosi coś innego: inne doświadczenia, inne podejście do problemu. Młodzi ludzie (tuż po studiach) są niesamowicie energiczni, chętni, zmotywowani do działania i bardzo sprytni. Ci w dojrzalszym wieku wzbudzają szacunek swoją postawą, profesjonalizmem, wiedzą. A gdy połączymy te cechy to mamy… idealnego Konsultanta!

Poznaj firmę Atos oraz najnowsze oferty pracy!

Pamiętam, że jak rozmawiałyśmy pierwszy raz mówiłaś, że swoją drogę zawodową rozpoczęłaś od bycia HR Specialist. Czy to doświadczenie pomaga Ci w tym czym dziś się zajmujesz?

Moja przygoda z SAP-em zaczęła się od działu HR. Jako HR Specialist poznałam wszystkie procesy HR-owe, dzięki czemu rozumiem biznesową stronę mojego fachu. Ja akurat trafiłam do działu, gdzie używałam systemu SAP w moich codziennych obowiązkach, więc dodatkowo poznałam jego funkcjonalność i pracę z nim, z punktu widzenia użytkownika.

Przez te lata wzięłam udział w kilku szkoleniach: technicznych oraz miękkich. Oczywiście były bardzo pomocne. Jednak uważam, że najwięcej uczymy się od innych ludzi. Z upływem czasu nabieramy nowych doświadczeń, dowiadujemy się co trzeba zrobić, by osiągnąć sukces oraz jak unikać porażek lub po prostu – jak sobie z nimi radzić.

Czy zmieniając stanowiska i awansując rozwijałaś swoje kompetencje uczestnicząc w szkoleniach lub kursach, czy jednak kluczowe było tu Twoje doświadczenie i chęć podjęcia nowych wyzwań?

Ja miałam to szczęście, że na swojej drodze spotkałam wielu wartościowych ludzi. Ich podejście do pracy, wiedza i umiejętności dawały mi motywację do pracy nad sobą, do rozwijania swoich kompetencji. Po prostu podpatrywałam ich działania, pracę i starałam się naśladować.

Magdo, spełniasz się zawodowo, a dodatkowo jesteś też mamą dwójki dzieci. Można też powiedzieć, że pracujesz w jednej firmie od blisko dwunastu lat. Powiedz, jakie rozwiązania dostępne w Atos GDC Polska, pomagały Ci w przeszłości i pomagają teraz w godzeniu życia prywatnego i zawodowego? I czy one zmieniały się na przestrzeni lat?

Zgadza się,

mam dwójkę dzieci. Tak naprawdę, to ich pojawienie się na świecie uświadamiało mi jak ważne jest dla mnie życie zawodowe.

Wcześniej byłam skupiona głównie na sobie, swoich potrzebach. Wraz z ich pojawieniem okazało się, że ważne jest, aby liczyć się z potrzebami innych, po prostu – robić coś dla innych. W domu to ich dobro było najważniejsze. Natomiast w pracy zaczęłam zwracać uwagę na dobro całego zespołu.

Zauważyłam, że wspólnymi siłami, czyli po prostu współpracując, szybciej i efektywniej jesteśmy w stanie realizować postawione nam cele oraz rozwiązywać najbardziej skomplikowane problemy.

W trudnych chwilach w pracy spokój ducha odnajduję przy dzieciach, a zdarza się też tak, że dzieci czasami powodują, że chętnie wpadam w wir pracy :).

Najważniejsze dla mnie jest to, aby potrafić utrzymać równowagę między życiem prywatnym a zawodowym. Przy takim rozwiązaniu zarówno dzieci, jak i praca dają mnóstwo szczęścia i poczucie satysfakcji.

Moja firma ułatwia mi godzenie pracy z obowiązkami macierzyńskimi. Nie bałam się zajść w ciążę, nie bałam się też powrotu po przerwie do pracy. Wiedziałam, że czeka tam miejsce dla mnie.

A czy jest jakiś benefit lub program wsparcia, który zapewnia Twoja firma, a Ty cenisz najbardziej?

O tak, jest. Atos umożliwił mi pracę z domu w razie potrzeby. Takie rozwiązanie pozwala mi ograniczyć czas dojazdów, co również skraca czas pobytu moich dzieci pod opieką innych osób w szkole czy w przedszkolu. Ten benefit jest dla mnie bezcenny!

Dla wszystkich, którzy rozważają pracę w Atos – czy możesz nakreślić sylwetkę idealnej kandydatki lub idealnego kandydata do Twojego zespołu? Zdradź nam, na co w szczególności zwracasz uwagę przy rozmowach rekrutacyjnych? 🙂

Hmm, taki profil idealny? Zawsze powtarzam, że połowa sukcesu to umiejętności, a druga połowa osobowość. Część rozmowy poświęcam na wywiad „techniczny”, potem zadaję przeróżne pytania.

Zwracam przede wszystkim uwagę na szczerość. Lubię ludzi, którzy wiedzą czego chcą, są pogodni, ciekawi, samodzielni, komunikatywni, z poczuciem humoru. To ważne, żeby chcieli coś wnieść do firmy, na przykład energię czy pomysły.
Dobieram do zespołu osoby, które sprawiają, że przychodzenie do pracy jest dla nas przyjemnością, a nie obowiązkiem!

Dziękuję za rozmowę! Powodzenia!

Rozmawiałam z Magdaleną Grzewińską – SAP HR Senior Consultant i Team Leaderka w Atos Global Delivery Center Polska

Poznaj firmę Atos i odwiedź jej profil w Bazie Pracodawców Przyjaznych Mamie!

Link firmy Atos

Zdjęcia: archiwum prywatne Magdaleny

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Anna Łabno - Kucharska
Jestem mamą mądrej indywidualistki. Posiadam doświadczenie w koordynacji projektów, prowadzeniu szkoleń oraz doradztwa. Uwielbiam spędzać czas z rodziną, podróżować, czytać książki i celebrować picie kawy. W "wolnym" czasie wspieram osoby chore onkologicznie.

Women in Tech Summit 2019 – największe w Europie wydarzenie dla kobiet w IT!

Zapisz sobie tę datę: już 13 -14 listopada w Hali EXPO XXI w Warszawie odbędzie się kolejna edycja „Perspektywy Women in Tech Summit 2019". Jeśli nowe technologie to Twoja bajka, to nie może Cię tam zabraknąć. My też będziemy! Sprawdź szczegóły!
  • Ewa Moskalik - Pieper - 14/10/2019
kobieta pracuje na komputerze biurko laptop

Znani ze świata technologii

W wydarzeniu weźmie udział ponad 3000 utalentowanych profesjonalistek, programistek, menadżerek i studentek z obszaru Tech&IT. Wśród zaproszonych osób możesz mieć okazję wysłuchać prelekcji liderów i liderek najbardziej innowacyjnych firm technologicznych na świecie oraz badaczek i badaczy z najbardziej ambitnych ośrodków – Stanford University, Harvard University, Oxford University.

Wśród tych znakomitości, znajdzie się również gość specjalny, Sabrina Gonzalez Pasterski. Nazywana współczesnym Einsteinem fizyczka z Harvardu, uznawana za jeden z najwybitniejszych umysłów młodego pokolenia.

Należysz już do naszej społeczności #MamoPracujwIT? Jeśli tak, to w tym tygodniu zaglądaj częściej. Jeśli nie, dołącz! Mamy dla Was sporo niespodzianek od Fundacji Perspektywy!

Co w programie?

Perspektywy Women in Tech Summit to ponad 80 warsztatów i prelekcji prowadzonych w dwóch ścieżkach: Tech oraz Career&Soft Skills, dzięki czemu każdy znajdzie coś dla siebie!

Będą poruszane najważniejsze aspekty branży:

  • rozwój technologii wobec zagrożeń klimatycznych,
  • bezpieczeństwo danych,
  • zarządzanie zespołem,
  • wspieranie różnorodności,
  • debata konfrontująca fakty i mity na temat przebranżowienia zawodowego w obszarze IT.

A tematem przewodnim Summitu będzie cyberbezpieczeństwo. Możecie liczyć również na warsztaty i prelekcje na tematy:

  • 5G,
  • Artificial Intelligence,
  • Internet of Things i Machine Learning oraz
  • wykorzystaniu Big Data.

Będzie również możliwość poznania metodologii i praktycznego zastosowania Design Thinking, w specjalnie zaprojektowanej do tego celu strefie!

Wybieram się na Perspektywy Woman In Tech Summit!

Perspektywy Women in Tech Summit

Dodatkowe wydarzenia

Na dużą dawkę inspiracji i wiedzy oraz możliwość nawiązania nowych, wartościowych kontaktów możecie liczyć również podczas organizowanych Pre-eventów, specjalnie przygotowanych na tę okazję przez takie firmy jak Google, Facebook, Goldman Sachs, P&G, BCG, Santander, Ericsson, RBS, Amazon, Electrolux, Citi.

Szansa na rozwój kariery

Podczas Perspektywy Women in Tech Summit będzie można poznać ponad 50 organizacji działających w obszarze IT i Tech! Największe globalne firmy technologiczne odpowiedzą na pytania uczestników, będzie też możliwość rekrutacji na miejscu. Polecamy zabrać ze sobą swoje wizytówki i CV – dla osób wchodzących na rynek, Summit jest szansą na znalezienie pierwszej pracy, dla ekspertów i doświadczonych managerów – jest to szansa na dalszy rozwój kariery i wymianę doświadczeń!

Oprócz stoisk firm i organizacji, uczestniczki będą mogły zdobyć cenne wskazówki dotyczące tego jak prowadzić swoją ścieżkę zawodową w obszarze Tech&IT! Indywidualne sesje mentoringowe będą prowadzone przez doświadczonych managerów i ekspertów.

Organizatorem Perspektywy Women in Tech Summit jest Fundacja Edukacyjna Perspektywy, która od ponad 13 lat wspiera kobiety w technologiach.

Program i bilety dostępne są na stronie!

Do zobaczenia w Warszawie 13 – 14 listopada w Hali Expo!

Perspektywy Women in Tech Summit 2019

Zdjęcie: Fundacja Edukacyjna Perspektywy

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Ewa Moskalik - Pieper
Redaktor portalu Mamo Pracuj. Prywatnie spełniona, pełnoetatowa mama dwóch wspaniałych synów i żona, starająca się znaleźć swój patent na work - life balance. Absolwentka UJ. Miłośniczka kina, muzyki i książek.
Chcę otrzymywać inspiracje, pomysły i sugestie jak pracować i nie zwariować.
Newsletter wysyłamy raz na 2 tygodnie

Może Cię zainteresować także:

Uwaga. Strona wykorzystuje pliki cookies. Informacje uzyskane za ich pomocą wykorzystywane są w celach statystycznych. Pozostając tu godzisz się na ich zapisywanie w Twojej przeglądarce. ×

Email marketing powered by FreshMail
 

Email marketing powered by FreshMail
 

Email marketing powered by FreshMail