Czego szukasz

Jak mama 4 dzieci została programistką – historia Toli

Antonina Król po byciu „mamą domową” postanowiła całkowicie zmienić swoje dotychczasowe życie i zostać programistką. Rok temu uczestniczyła w spotkaniu Mamo Pracuj w IT i zapisała się na warsztaty z programowania. To był początek… a to, co wydarzyło się później, sprawiło że Tola poczuła się jakby żyła w świecie równoległym 😉 – w końcu, jak sama mówi, znalazła „pracę po ludzku”.

  • Joanna Gotfryd - 27/11/2017
Antonina Król w czasie warsztatów Let's go to IT girl organizowanych przez Mamo Pracuj i Women in Technology

Tolu, Twoja historia to naprawdę petarda. Porozmawiajmy o tym, jak to było od samego początku…

Jesteś mamą 4 dzieci i przed urodzeniem dwójki młodszych (obecnie w wieku 3,5 i 2 lata) pracowałaś jako przedstawiciel handlowy w branży chemicznej – codziennie przemierzałaś setki kilometrów samochodem, pracując od rana do wieczora i wychowując już 2 córki. Kiedy przyszła refleksja, że to nie jest życie dla mamy?

Myślę, że taka refleksja była od zawsze. Od samego początku kiedy zostajesz mamą konieczne staje się ciągłe szukanie kompromisów pomiędzy marzeniami, predyspozycjami, potrzebami swoimi, współmałżonka i dzieci. To nigdy nie jest łatwe, ale okazuje się, że może być po prostu mniej trudne.

Praca w sprzedaży dawała mi wbrew pozorom wiele satysfakcji – mierzenie się, zdobywanie, osiąganie kolejnych celów, to wszystko nakręcało do pracy. Jednak moim zdaniem w tej dziedzinie jest tak, że niestety ciągle jest mało tym, dla których pracujesz…

Przyszedł więc czas, gdy byłam już bardzo zmęczona i sfrustrowana. Przede wszystkim denerwowało mnie robienie rzeczy, które ktoś narzucał, nie pokazując ich sensu i celu, kiedy wydawało się, że pracuje się po prostu dla pracowania, a koncepcje zmieniają się z dnia na dzień, często w swoje przeciwne wersje.

Wtedy doszłam do momentu, w którym stwierdziłam, że zmienianie pieluch, sprzątanie domu i zajmowanie się rodziną przyniesie mi o wiele większą satysfakcję, dlatego że każda pojedyncza rzecz będzie po coś. Nawet rozwieszanie prania będzie po to, by ono wyschło. Bardzo odczuwałam brak sensu tego, co robiłam… Zdecydowaliśmy się wtedy na kolejne dzieciątko, a potem na kolejne.

No właśnie, wtedy też urodziłaś dwie młodsze córeczki i przez chwilę byłaś „mamą domową”, a później przyszłaś na nasze pierwsze ever spotkanie Mamo Pracuj w IT, w czerwcu 2016 r. w Krakowie. I tak od razu „zakochałaś się” w tym, co usłyszałaś?

Mamą domową, hmm dobre określenie, choć każda mama wie co to znaczy, niestety wiele nie-mam tego nie wie. Polecam bardzo wszystkim ten film

Kiedy byłam na urlopie macierzyńskim Agnieszka Kaczanowska, z którą znam się od kilku lat, zaczęła w rozmowach wspominać o świecie IT i kobietach w nim, i tak ziarenko zostało rzucone i bardzo powoli gdzieś tam kiełkowało.

Zdecydowanie nie zakochałam się w samym IT, bardziej powiedziałabym, że zaczęły otwierać mi się oczy na inne możliwości i zaczęłam dopuszczać w ogóle do siebie myśl, że mogę spróbować czegoś innego. Do tej pory żyłam w świadomości, że to jest świat zarezerwowany dla tych, którzy kończą studia kierunkowe związane z IT.

Później, w listopadzie 2016 udało Ci się zdobyć bilety na nasze warsztaty i przyszłaś na 5 godzinne warsztaty programowania – czy po tym spotkaniu już wiedziałaś, że po prostu to jest to, czym chcesz się zajmować?

Nie jeszcze nie, ale to był bardzo ważny moment.

Tego dnia pierwszy raz od długiego czasu wyszłam z domu na kilka godzin sama. To było niezwykle miłe 🙂

Drugą ważną kwestią było zobaczenie na żywo jak ludzie pracują, w jakich warunkach. Firma u2i, która gościła nas w swoim biurze zrobiła na mnie ogromnie pozytywne wrażenie. Wtedy zaczęłam dopuszczać do siebie myśl, że te wszystkie opowieści o innych niż znane mi warunkach pracy nie są bajkami, i że możliwa jest „Praca po ludzku”– to już chyba powinno być moje zastrzeżone określenie 🙂

Co przekonało Cię, żeby zaryzykować? Bo to było chyba spore ryzyko, prawda?

Powoli oswajałam się z tą myślą, aż do momentu, kiedy okazało się, że jest kurs z „gwarancją zatrudnienia”, a ja musiałam już działać, bo kończył mi się urlop macierzyński i wszystkie inne, które miałam do wykorzystania.

Nie wiem czy tę sytuację można nazwać ryzykiem. Bardziej wydaje mi się, że był duży strach przed zmierzeniem się z czymś zupełnie nieznanym, ze świadomością swojego wieku, ograniczeń wewnętrznych i zewnętrznych.

Te pytania i własne straszące odpowiedzi: „jak ja sobie poradzę, przecież teraz już brak mi czasu na cokolwiek, brak mi sił, ja się boję, ja nie chcę, ja wolę zostać w domu, nie nie chcę itd…”

I co wtedy zrobiłaś?

Podjęłam wyzwanie, poszłam na kurs 🙂 Ostatnio użyłam sformułowania, które bardzo mi się podoba i myślę, że mnie określa. Czy się boję? Tak boję się, boję się tego, co mnie czeka, co na razie jest nieprzewidywalne, czego nie mogę zaplanować.

Boję się, ale nie boję się podejmować wyzwań, nie chcę stać w miejscu, nawet jak potrzebuję się zatrzymać, to po to by nabrać sił i po chwili iść dalej, nawet krok po kroku, byle do przodu.

Wspaniale to opisałaś! Dostałaś się do programu Ericssona i przez 4 miesiące zakuwałaś tajniki języka C++. Wyobrażam sobie, że to nie było łatwe. Jak przeorganizowałaś swoje życie rodzinne w związku z tym?

Tak, dostałam się. Nawet było tak, że najpierw się nie dostałam i tydzień płakałam i tłumaczyłam sobie, że może to i lepiej, może to było zbyt szalone i tak będzie lepiej… A potem zadzwoniono do mnie, że zwolniło się jedno miejsce, a ja byłam pierwsza na liście rezerwowej i znów euforia.

Było bardzo trudno, życie całej rodziny zostało przeorganizowane, gdyby nie poświęcenie i starania mojego męża, na pewno cały projekt by padł. Jedno to ogarnianie całego domu, każdego popołudnia i wieczoru, zajęcia dodatkowe dzieci itd., a drugie to motywowanie mnie i pomaganie, żebym jeszcze wykrzesała z siebie trochę sił i popracowała w domu nad materiałem z kursu.

Bardzo trudne było też radzenie sobie z tym wszystkim, gdy przyszła świadomość, że kurs nie jest idealny, że na końcu kursu jednak muszę zdać egzamin, a dopiero jak go zdam, to dostanę pracę w Ericssonie.

Na pewno dużym motywatorem było to, że gdyby okazało się, że nie dostanę pracy, to koszty tego eksperymentu wzrosną dla mnie dwukrotnie. Bardzo chciałam pokazać sobie i innym na co mnie stać, ale sytuacja nie była taka różowa jak na początku nam obiecywano.

Jednak Twoja wytrwałość i pracowitość zaprocentowały. Zdałaś ten egzamin i w lipcu rozpoczęłaś pracę w Ericssonie na stanowisku Junior Software Developer. Pisałaś wtedy na naszej grupie, że czujesz się jak w innym świecie – chodzi mi o kwestie zaufania, elastyczności, którymi się z nami dzieliłaś…

Tak, zdecydowanie czułam się i czuję jak w świecie równoległym. Choć teraz po pewnym czasie nie wszystko już jest tak malinowo-różowe 🙂 to i tak jest to inna bajka niż te, które znałam.

Zaufanie, zrozumienie i elastyczność pracy, ale też to, że traktujemy się równo, każdy wnosi coś cennego i dopiero razem możemy osiągnąć cel. Jest taki cytat, który moim zdaniem świetnie odzwierciedla tę wizję i byłoby cudnie do tego dążyć:

“Cooperation is the act of working with others and acting together to accomplish a job. Team is a partnership of unique people who bring out the very best in each other, and who know that even though they are wonderful as individuals, they are even better together. Coming together is a beginning; keeping together is progress; working together is success.”

Paulo Caroli and TC Caetano

Praca w Ericssonie to jeszcze nie koniec tej historii. Po 3 miesięcznym okresie próbnym poszłaś na rozmowę z managerem i…. zaproponowano Ci całkiem nowe stanowisko! Czy to była inicjatywa Twoich przełożonych, czy Twoja?

To była inicjatywa przełożonych, biorąca pod uwagę moje zdolności i predyspozycje. Dostałam możliwość zdecydowania, co chcę robić. Mogłam sama wybrać w jakim kierunku chcę się rozwijać.

To było absolutnie niezwykłe doświadczenie, że ktoś chce, żeby sama wybrała drogę jaką chcę iść i realizować swoje pasje.

Zostałam Scrum Masterem i pierwszy raz w życiu, w oparciu o to kim jestem i co potrafię, a nie na co mam poświadczenie w dokumentach. Po tej rozmowie urosły mi skrzydła.

Na stanowisku scrum mastera okazało się, że cenne są Twoje miękkie umiejętności, takie które ma każda z nas – mama? Co dokładnie jest najważniejsze?

Tak, to jest super, że predyspozycje mamy to jest to, co jest potrzebne w takiej roli. Z zespołami, i w ogóle z ludźmi, to tak jak z dziećmi na co dzień. Potrzeba dużo optymizmu, cierpliwości, inwencji twórczej i indywidualnego podejścia do każdej osoby i każdego problemu 🙂

Tola, Twoja historia po prostu mnie osobiście zachwyca. Czy po tym wszystkim czego dokonałaś nie ma dla Ciebie rzeczy niemożliwych?

Myślę, że największym problemem mam jest to, że ponieważ świat w nie nie wierzy i ich nie docenia, to one same przestają wierzyć w swoje możliwości. Jestem przekonana, że każda mama, zostając mamą zdobywa takie kompetencje i umiejętności jakich niejeden manager nie posiada, ale mamy nie mają na to dyplomu…

Co teraz dla Ciebie, oprócz nowej pracy w nowej branży, znaczy ta zmiana?

Mam w sobie dużo pokory, ale równocześnie jestem bardzo z siebie dumna. To doświadczenie też bardzo pokazało mi poświęcenie i wiarę we mnie ludzi, którzy mnie kochają, szczególnie mojego męża, bez którego nic by się nie udało.

Tradycyjnie nasze wywiady z mamami, które przekwalifikowały się i weszły do branży IT kończymy pytaniem – co powiedziałabyś mamom, które dopiero zastanawiają się nad zmianą. Jaką radę chciałabyś im przekazać?

Wiem, że strach potrafi być paraliżujący, a otaczający świat deprecjonuje wartość bycia mamą i nie podkreśla jej absolutnego geniuszu i profesjonalizmu, ale prawda jest inna.

Życzę Wam wszystkim dużo odwagi i bliskości kogoś, kto będzie Was lekko popychał do przodu i szeptał „Dasz radę, kto jak nie Ty!”

Dziękuję Ci bardzo za rozmowę.

Zdjęcie: Piotr Mleczko

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Joanna Gotfryd
Współzałożycielka portalu Mamo Pracuj, absolwentka UEK, z doświadczeniem zawodowym w dużym biznesie. Mama dwóch rozbrykanych dziewczynek. Pasjonatka górskich wycieczek i Italii w każdej postaci. Marzy o dalekich podróżach i zdobyciu Korony Gór Polski.
Podyskutuj

Zarządzanie projektami w branży IT – webinar #MamoPracujwIT

"Jestem Project Managerem, a jakie są twoje supermoce?" - tymi słowami zapraszamy Was do udziału w webinarze we współpracy z firmą ATOS już 28.11 o 21:00. Porozmawiamy o roli i wyzwaniach jakie stoją przed project managerem w branży IT. Zapisy już trwają!
  • Agnieszka Kaczanowska - 18/11/2019
Webinar z firmą ATOS

Jestem Project Managerem, a jakie są twoje supermoce? Czyli zarządzanie projektami w branży IT.

Weź udział w naszym webinarze, który przygotowaliśmy wspólnie z firmą Atos Poland Global Services w odpowiedzi na liczne zapytania na grupie programu #MamoPracujwIT.

Tak, biorę udział w webinarze!

Dla kogo jest ten webinar?

Dla wszystkich, którzy myślą o rozwoju w kierunku Project Managera w branży IT, ale także osób, które myślą o powrocie do pracy lub jej zmianie.

Swoją wiedzą i doświadczeniem w trakcie webinaru podzieli się Ewelina Leszczyńska.

Kim jest Ewelina? Sama o sobie mówi: „Jestem Project Managerem w firmie Atos i pracuję dla brytyjskiego klienta BBC. Na co dzień prowadzę projekty IT. Jestem też mamą dwóch chłopców i wraz z pracą staram się godzić również obowiązki domowe, czytaj domowe projekty :-)”.

Jakie tematy poruszymy w trakcie webinaru?

  1. Kim jest Project Manager?
  2. Co to jest „project”?
  3. Narzędzia do zarządzania projektami
  4. Przydatne certyfikaty / szkolenia
  5. Czy byłbym/byłam dobrym Project Managerem?
  6. Wyzwania i szanse, które daje ta praca.

Szczegóły organizacyjne:

Webinar odbędzie się 28.11 (czwartek) o godzinie 21:00 i potrwa ok. 1,5 h. Webinar jest bezpłatny. Konieczna jest jednak rejestracja.

Tak, zapisuję się!

Ważna uwaga praktyczna: W związku z RODO prosimy o wyrażenie zgody także na przesyłanie potwierdzeń odnośnie webinaru, gdyż w przeciwnym wypadku nie mamy możliwości wysłania przypomnienia 😉

Chcesz poznać lepiej atmosferę panującą w firmie? Przeczytaj wywiad z Magdaleną Grzewińską – SAP HR Senior Consultant i Team Leaderka w Atos Poland Global Services.

Do zobaczenia!

Poznaj firmę Atos i odwiedź jej profil w Bazie Pracodawców Przyjaznych Mamie!

Link firmy Atos

Zdjęcia i grafiki: własność firmy Atos Poland Global Services

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Agnieszka Kaczanowska
Współzałożycielka mamopracuj.pl, od dziesięciu lat rozwija swoje umiejętności łączenia życia rodzinnego i zawodowego i nawet jej to wychodzi! Lubi wyzwania i cieszy ją kiedy pracodawcy znajdują świetnych pracowników. Mama wesołej trójki, żona i miłośniczka kotów. 

Dlaczego różnorodność w zespołach się opłaca? I czy branży IT potrzebna jest wrażliwość społeczna?

„(...) badania dowodzą, że zespoły, w których część (nie całość!) stanowią kobiety, są bardziej kreatywne niż zespoły składające się wyłącznie z mężczyzn lub wyłącznie z kobiet”. O roli kobiet w zespołach IT, ale też o tym, jakie kompetencje wnoszą kobiety do IT i syndromie oszusta, rozmawiamy z Ewą Marchewką, Dyrektor Działu Integracji i Testów Oprogramowania w Nokii w Krakowie.
  • Agnieszka Kaczanowska - 29/10/2019
Kobieta i mężczyzna stojący przy serwerach

Ewo, nie ukrywam, że bardzo cieszę się na naszą rozmowę. Twoje ogromne doświadczenie w branży i zaangażowanie we wspieranie kobiet na ich drodze do IT będzie bardzo cenne dla naszych Czytelniczek.

Ja również bardzo się cieszę, że mam możliwość wypowiedzenia się w temacie który jest dla mnie bardzo ważny.

Mam wrażenie, że ogólny temat „kobiety w IT” często odmienia się przez przypadki, ale cały czas za mało mówimy o tym dlaczego to takie ważne aby kobiety były w zespołach technologicznych bardziej obecne? Co Twoim zdaniem jest tutaj kluczowe?

W zupełności się z tym zgadzam! Często można odnieść wrażenie, że akcje zachęcające kobiety do aktywności na polach związanych ze STEM, to sztuka dla sztuki, a jedynym celem zwiększenia liczby kobiet w IT jest zwiększenie liczby kobiet w IT.

W rzeczywistości promowanie różnorodności w zespołach przynosi firmom wymierne korzyści. Przede wszystkim w dzisiejszych czasach duży nacisk kładzie się na kreatywność i „out of the box thinking” zespołów, zarówno programistycznych jak i testerskich. Dodatkowo badania* dowodzą, że zespoły, w których część (nie całość!) stanowią kobiety, są bardziej kreatywne niż zespoły składające się wyłącznie z mężczyzn lub wyłącznie z kobiet.

Jest to związane przede wszystkim z tzw. różnorodnością poznawczą (cognitive diversity). Osoby mające za sobą podobne doświadczenia i dzielące wspólny punkt widzenia, będą rozwiązywać problemy i wykonywać powierzone im zadania w podobny sposób. Nie będą także w stanie spełnić oczekiwań osób spoza ich grupy, gdyż nie będą ich świadome.

Przykładowo aplikacja Apple do mierzenia funkcji życiowych zaprojektowana przez mężczyzn pomijała zupełnie kwestie związane z cyklem miesięcznym kobiet.

*Anita Williams Woolley, Ishani Aggarwal, and Thomas W. Malone „Collective Intelligence and Group Performance”

Ewa Marchewka

Tak, rzeczywiście, to świetny przykład! A jakie cechy kobiet sprawdzają się bardzo właśnie w branży IT?

Przede wszystkim wrażliwość społeczna (social sensitivity), czyli łatwość odczytywania kontekstów w interakcjach społecznych. Osoba z wysokim poziomem takiej wrażliwości prowadząc dyskusję lub rozwiązując zadanie w grupie, na podstawie niewerbalnych wskazówek wie kiedy przestać mówić i udzielić głosu innej osobie oraz jak moderować dyskusję. Statystycznie kobiety wykazują wyższą wrażliwość społeczną niż mężczyźni – co oczywiście nie oznacza, że mężczyźni są jej pozbawieni. Nie zostało zbadane, czy jest to spowodowane czynnikami genetycznymi, czy wpływ na tę cechę ma głównie wychowanie.

Wbrew pozorom w firmach IT wrażliwość społeczna jest bardzo ważna, podobnie jak we wszystkich organizacjach liczących sobie więcej niż kilka osób. Aby w pełni wykorzystać potencjał zespołu, należy upewnić się, że każdy z jego członków zostanie dopuszczony do głosu i będzie miał możliwość przedstawienia swoich pomysłów. Poziom wrażliwości społecznej w grupie, ma bezpośrednie przełożenie na inteligencję kolektywną, rozumianą jako wspólną lub grupową inteligencję wyłaniająca się ze współpracy i wspólnych wysiłków wielu osób. Zespoły z wyższą inteligencją kolektywną rozwiązują szybciej zadania wymagające kreatywności i tworzenia nowych rozwiązań.

Dobrym przykładem stanowisk, na których niezbędna jest wrażliwość społeczna jest SCRUM Master lub Kierownik Projektu.

A jak to jest u Was w Nokii?

Kwestia podnoszenia kompetencji oraz pewności siebie kobiet w IT jest dla nas bardzo istotna. Podejmujemy szereg działań, mających na celu wsparcie rozwoju dziewczyn, zainteresowanych rozwojem w tej branży. We Wrocławiu organizujemy cykliczne spotkania Girls for Girls, podczas których można wziąć udział w bezpłatnych warsztatach i wykładach technicznych. W Krakowie są to cztery weekendy intensywnej pracy, przepełnione wiedzą teoretyczną i praktyczną. Nokia Academy we Wrocławiu, to 160 h wykładów i zajęć praktycznych z testowania.

Od tego roku poszerzamy dotychczasową formułę i ruszamy z Programem Mentoringowym przeznaczonym dla kobiet.

Podjęliśmy również współpracę z Fundacją Girls Code Fun, wspólnie z którą stworzymy kluby koderek dla dziewczynek w wieku szkolnym we Wrocławiu i Krakowie. W Bydgoszczy organizujemy spotkania Kobiety IT, planujemy również powołać do życia bydgoską wersję Girls for Girls.

Dla zainteresowanych – wykład na HUSTEF odnośnie inteligencji kolektywnej (po angielsku):

Świetnie! Ewo, a opowiesz czym obecnie się zajmujesz? I czy możesz nam wspomnieć w kilku zdaniach jak zaczęła się Twoja przygoda w IT. Jak odnajdywałaś się kiedy była bardzo męską branżą?

Obecnie zajmuję stanowisko Dyrektora Działu Integracji i Testów Oprogramowania. Kieruję zespołem około 70 osób zajmujących się testami Stacji Bazowych technologii LTE i 5G.

Moja przygoda z IT zaczęła się prawie 20 lat temu, kiedy zaczęłam studia na Akademii Górniczo-Hutniczej na kierunku Elektronika i Telekomunikacja. Zafascynowała mnie wtedy Radiokomunikacja. Po skończeniu studiów szukałam dla siebie miejsca w firmach zajmujących się technologiami bezprzewodowego przesyłania informacji. Zaaplikowałam na ofertę pracy do firmy Motorola i zostałam przyjęta na stanowisko testera stacji bazowych CDMA.

Przez kilka ładnych lat byłam jedyną kobietą w całym zespole testerskim! W całej firmie było nas wtedy naprawdę niewiele. Ponieważ byłam osobą techniczną z odpowiednimi umiejętnościami koledzy traktowali mnie przez większość czasu po partnersku. Ewentualnie niewłaściwe uwagi nie wynikały ze złośliwości, tylko z niewiedzy („po co pracujesz jak masz męża”) i stosunkowo łatwo mogłam sobie z nimi poradzić.

Chłopak i dziewczyna z laptopem przy serwerach

Większy problem stanowił brak w firmie tzw. „role models”, czyli wzorów do naśladowania oraz osób tej samej płci z podobnymi doświadczeniami życiowymi. Przykładowo nie bardzo miałam komu zadać pytań typu– jak sobie radzisz z powrotem z urlopu macierzyńskiego, w jaki sposób łączysz pracę z karierą, czy w ogóle da się to jakoś ogarnąć.

Byłaś jedną z kilkunastu kobiet na swoim roku, na AGH w Krakowie – warto wspomnieć, że wtedy kierunek liczył ok. 180 osób! Dobrze, że te propozycje są już nieco inne (wg raportu Fundacji Perspektywy „Kobiety na Politechnikach 2017 r.) mówi się o 37% dziewczyn studiujących na kierunkach technicznych i ponad 14% studentkach kierunków informatycznych! To znacząca zmiana, która bardzo cieszy. A jak to jest w zespołach IT. Widzisz więcej kandydatek do pracy?

Zdecydowanie więcej! Dziewczyny, które do nas przychodzą są nadal w mniejszości, ale nie jest już tak jak kilkanaście lat temu, że obecność kobiety-inżyniera w firmie IT była zaskoczeniem dla pracowników. Wśród praktykantów, studentki stanowią ponad 30% przyjmowanych osób.

Przygotowując się do wywiadu rozmawiałyśmy o tym, że tak naprawdę, do pracy w IT wcale nie trzeba wieloletnich studiów, że ten próg wejścia jest dużo niższy niż kilkanaście lat temu. Powiedziałaś wtedy, że ważne jest doświadczenie „robienia czegoś” podając przykład, że laborantki z jednej z firm sprawdzają się świetnie w testowaniu. Możesz rozwinąć swoją myśl?

Żeby zacząć swoją przygodę z IT faktycznie nie trzeba wieloletnich studiów. Na praktyki i następnie do pracy w charakterze „pracującego studenta” przyjmujemy osoby będące na 2-3 roku studiów kierunkowych, bądź pokrewnych (np. związanych z matematyką). W początkach mojej kariery, o ile programiści również bardzo często łączyli studia z pracą, dla osób o profilu testera, było to dużo trudniejsze.

I tak, zgadzam się, że doświadczenie „robienia czegoś”, czyli wiedza domenowa jest bardzo pomocna przy testowaniu. Jeśli wiemy jak powinna działać aplikacja końcowa do, dajmy na to, wystawiania faktury, będziemy w stanie dobrze ją przetestować.

Dobrym przykładem jest tutaj historia laborantki w firmie diagnostycznej, która pracując najpierw z programem w laboratorium, dostała propozycję przejścia do zespołu IT jako tester. I sprawdza się świetnie na tym stanowisku, bo dokładnie wie czego laborant oczekuje od programu, którego używa.

Czy ten brak formalnego wyższego wykształcenia kierunkowego może okazać się plusem? W jakich wypadkach się przydaje?

Niestety nie mogę potwierdzić, że brak formalnego wykształcenia jest plusem. Jest zdecydowanym minusem, natomiast nie przekreśla całkowicie możliwości kariery w IT. Znajomość narzędzi, technik testowania, technologii, którą testujemy (np. LTE czy 5G jak w przypadku Nokii) sprawia, że kandydat na pracownika jest dużo bardziej cenny. Przy pewnej dozie samozaparcia, braki w wykształceniu można nadrobić, lub znaleźć stanowisko, które umożliwi pracę w firmie przy jednoczesnym dokształcaniu się.

Wspomniałaś o syndromie oszusta. To szalenie ważna kwestia – czy możesz ją przybliżyć w kontekście właśnie miejsca kobiet w IT i jego szukania?

W dużym uproszczeniu Syndrom Oszusta polega na nieumiejętności zinternalizowania swojego sukcesu. Osiągnięcia są przypisywane szczęściu, przypadkowi lub innym czynnikom zewnętrznym. Jak często każda z nas mówi „udało mi się dostać na studia” albo „miałam szczęście i dostałam tę pracę”? Uważamy siebie za oszustki, które nie zasługują na stanowisko na którym się znajdują. Nie przypisujemy swoich osiągnięć własnym umiejętnościom i wysiłkowi, co dosyć często stanowi przeszkodę w naszej karierze. Skoro poprzednio „udało mi się”, to lepiej nie ryzykować, bo tym razem mogę nie mieć tyle szczęścia.

Syndrom Oszusta statystycznie częściej dotyka kobiety niż mężczyzn, a szczególnie często kobiety robiące karierę na polach uważanych zwyczajowo za zarezerwowane dla mężczyzn. Z własnego doświadczenia wiem, jak przekonanie o tym, że obecny sukces zawdzięczamy szczęściu utrudnia podejmowanie nowych wyzwań. Dlatego staram się rozpowszechnić wiedzę o nim przez prowadzenie wykładów na ten temat prowadząc wykłady na różnego rodzaju eventach organizowanych przez Nokię (Girls4Girls – Wrocław, Kobiety IT – Bydgoszcz, Dni Otwarte – Kraków).

A gdybyś mogła poradzić naszym Czytelniczkom, od czego zacząć? Jak zacząć swoją karierę w IT? To coś mogłabyś podpowiedzieć?

Próbujcie! Firmy IT szukają ludzi inteligentnych i umiejących się szybko uczyć.

Ze strony Nokii dla początkujących mamy możliwość praktyk wakacyjnych, pracowania na część etatu. Dla osób, które nie czują się do końca pewnie jeśli chodzi o wiedzę domenową, oferujemy także udział w Nokia Academy – szczegóły na stronach Nokia.

I najnowsze wydarzenie jak TEST DIVETest Dive jest konferencją testerską organizowaną przez Nokia w Krakowie. W tym roku czeka nas już trzecia edycja – 22 października spotykamy się w Multikinie. Konferencja jest darmowa (wystarczy się zarejestrować), a jest świetną okazją, aby zorientować się w najnowszych trendach w testowaniu, poznać doświadczonych ludzi i podpytać ich o ścieżki kariery.

Natomiast we Wrocławiu organizujemy co roku programistyczną konferencję CODE DIVE. Najbliższa edycja odbędzie się 20-21 listopada w kinie Nowe Horyzonty.

A na koniec powiedz proszę kogo obecnie poszukujecie do swoich zespołów? Czy osoby początkujące także mają szansę u Was?

Do naszych zespołów poszukujemy zarówno osób doświadczonych jak i studentów rozpoczynających swoją karierę zawodową. Stanowiska na które rekrutujemy przez cały rok to developer C/C++, tester oprogramowania i inżynier FPGA.

Dla studentów przygotowaliśmy płatne 3 miesięczne praktyki, lub długoterminowe staże tzw. „working student”.

Alternatywną formą zdobycia wiedzy jest NOKIA Academy (zarówno w Krakowie jak i we Wrocławiu), które prowadzimy cyklicznie dla osób, które chcą się przekwalifikować. Jest to przestrzeń stworzona przez naszych najlepszych specjalistów dla osób, które chcą rozpocząć swoją karierę w świecie IT. Są to cztery weekendy intensywnej pracy, przepełnione wiedzą teoretyczną i praktyczną. Nokia Academy we Wrocławiu, to 160 h wykładów i zajęć praktycznych z testowania oprogramowania lub programowania w języku C++. A o wszystkich innych naszych działaniach wspierających kobiety opowiadałam na początku! Zapraszamy!

Bardzo dziękuję za rozmowę!

A jeśli chcesz dołączyć do zespołu Nokia Solutions and Networks zapraszamy do profilu firmy w Bazie Pracodawców Przyjaznych Mamie i pełnej, aktualnej listy ofert pracy we Wrocławiu, Krakowie i Bydgoszczy!

Budynek Nokia przy Czerwone Maki

Zdjęcia: własność Nokia Solutions and Networks

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Agnieszka Kaczanowska
Współzałożycielka mamopracuj.pl, od dziesięciu lat rozwija swoje umiejętności łączenia życia rodzinnego i zawodowego i nawet jej to wychodzi! Lubi wyzwania i cieszy ją kiedy pracodawcy znajdują świetnych pracowników. Mama wesołej trójki, żona i miłośniczka kotów. 
Chcę otrzymywać inspiracje, pomysły i sugestie jak pracować i nie zwariować.
Newsletter wysyłamy raz na 2 tygodnie

Może Cię zainteresować także:

Uwaga. Strona wykorzystuje pliki cookies. Informacje uzyskane za ich pomocą wykorzystywane są w celach statystycznych. Pozostając tu godzisz się na ich zapisywanie w Twojej przeglądarce. ×

Email marketing powered by FreshMail
 

Email marketing powered by FreshMail
 

Email marketing powered by FreshMail