Czego szukasz

Chcę założyć firmę! Od czego zacząć, o czym pamiętać i kogo prosić o pomoc?

Masz pomysł na własny biznes, który będzie Twoją wymarzoną pracą. Czujesz przypływ energii i poweru do działania… Jednak zdarza się, że brakuje Ci wsparcia, odwagi, żeby tu i teraz, zaraz zacząć – działać! Napisała do nas Kasia, która potrzebuje porządnej dawki wiedzy z przedsiębiorczości, od czego zacząć zakładanie firmy i jak starać się o dotacje dla swojego biznesu. Jeśli jesteś na podobnym etapie to przeczytaj nasze wskazówki, odważ się i działaj. Powodzenia!

  • Redakcja portalu Mamo Pracuj - 12/04/2017
kobieta przedsiębiorcza w drodze do biura

Biznes Kasi

Witam,

Jestem mamą dwójki dzieci i chcę założyć punkt opieki dziennej w moim mieście. Pracowałam już w żłobkach i klubikach, tak więc wiem, jak mniej więcej ma to wyglądać. Jednak jestem rocznikiem, gdy nie było jeszcze zajęć z przedsiębiorczości i nie mam zielonego pojęcia jak i od czego zacząć.

Można zrobić szkolenie z tej dziedziny w Urzędzie Pracy, ale dopiero, gdy UP zatwierdzi wniosek o dotacje. A żeby złożyć wniosek, to trzeba umieć go wypełnić i tu pojawia się pierwszy problem, szczególnie z planem marketingowym i obliczeniami dochodu i przychodu oraz zabezpieczeniem z mojej strony.

Pytanie: Jaką formę opodatkowania wybrać? Jakie inne opłaty, oprócz czynszu+mediów mnie spotkają? Wiem, że na początku działalności płaci się mniejszy ZUS, a czy tylko za siebie czy za pracowników również? Planuję zatrudnić na początek 2-3 opiekunki. Wiem również, że mogę skorzystać z programu Maluch.

Jeśli chodzi o moje najbliższe otoczenie to nikt we mnie wie wierzy i wszyscy straszą mnie odpowiedzialnością. A ja czuję, że chcę to zrobić, chcę spróbować swoich sił.

W miejscowości, w której obecnie mieszkam, do dzisiaj nie znalazłam pracy i cały czas jestem na „garnuszku” PUP, miałam w życiu tylko dwa staże. A kiedy udało mi się załatwić szkolenie z PUP-u na opiekunkę, to dostałam pracę, ale poza miastem zamieszkania, ale pracowałam krótko z różnych przyczyn. Nie mam oszczędności, bo nie miałam szansy tyle pracować, by móc zaoszczędzić. Proszę, poradźcie mi jak się za to wszystko wziąć?

Kasia 😉

Od czego zacząć?

Witaj Kasiu,

Dzięki za Twój list i na początku chcemy Ci pogratulować Twojej odwagi i determinacji. Fajnie, że chcesz wziąć sprawy w swoje ręce i działać.

Największa motywacja i siła do działania tkwi w nas samych. Ważne jest też poznanie branży, w której chcesz działać i doświadczenie, jakie zdobyłaś podczas pracy w podobnych punktach opieki dla małych dzieci.

Posiadanie własnej firmy wiąże się zawsze z szeroką wiedzą dotycząca księgowości, marketingu itp. Przeczytaj te artykuły, które mogą być Ci teraz, na początku drogi, bardzo pomocne:

Zanim założysz firmę. 7 lekcji przedsiębiorczej mamy >>

Własnym szefem być – zakładamy działalność gospodarczą >>

O czym pamiętać zakładając firmę? 5 ważnych zagadnień >>

Jednoosobowa działalność czy sp. z o.o. >>

Jak napisać biznes plan, żeby dostać dotację? >>

oraz przydatne w tej konkretnej branży:

Dotacje na opiekę na dziecko do lat trzech >>

Powodzenia Kasiu w realizacji swojego wymarzonego biznesu!

Trzymamy za Ciebie kciuki!

Zdjęcie tytułowe: Pixabay.com

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Redakcja portalu Mamo Pracuj
Podyskutuj

Jedna odpowiedź do “Chcę założyć firmę! Od czego zacząć, o czym pamiętać i kogo prosić o pomoc?”

  1. Przy tego typu biznesie bez wkładu na start nie sposób wystartować. Albo musi Pani znaleźć kogoś, kto napisze w Pani imieniu dobry wniosek, albo zacząć od prywatnej puli pieniędzy (odłożyć, poprosić kogoś z rodziny?). Nie polecam kredytu, dopóki nie mamy z czego go spłacać. Sprawy formalne – założenie dg, kontakt z urzędami załatwi za Panią dobre biuro księgowe. Najważniejsze to mieć klientów i na tym trzeba się skupić. Tego typu biznes wymaga sporych inwestycji na start.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Rodzina mnie nie wspierała, ale się nie poddałam…

Kiedy Ania była w pierwszej ciąży, firma, w której pracowała miała zostać zamknięta. Nie czekając biernie na rozwój wydarzeń, postanowiła założyć własną firmę i... przejęła klientów swojego pracodawcy. Chociaż otoczenie nie wspierało jej decyzji, to... Poznajcie historię Ani i jej sposób na to, jak pogodzić macierzyństwo z pracą.
  • Listy do Redakcji - 21/12/2017
Młoda kobieta pracuje przy biurku i rozmawia przez telefon

I proszę nie róbcie takich długich przerw w wysyłaniu maili, bo są mamy, które bardzo ich potrzebują – napisała do nas Ania, w liście, który szczególnie nas ucieszył.

O co chodzi z tymi mailami?

W 2017 roku nie byłyśmy zbyt systematyczne jeśli chodzi o wysyłanie newsletterów. Za nami rok pełen gigantycznych zmian i regularne pisanie listów do Was było czasem ponad nasze siły. Ot takie dylematy matek, które chociaż uczą jak pogodzić macierzyństwo z pracą, same muszą wybierać, czy o północy iść spać, czy usiąść do komputera i napisać newsletter do Czytelniczek. My też musimy się nagimnastykować 🙂

Dlatego, kiedy wreszcie przerwałyśmy milczenie, dostałam taki…

List od Ani

Cześć Asiu, nie mogłam się oprzeć potrzebie odpisania na Twoją wiadomość, chociaż wiem, że dostało ją pewnie tysiące mam 🙂 Ale czytając ją miałam wrażenie, że każde zdanie trafia dokładnie w moją obecną sytuację.

Świąteczne przygotowania

Nawet pierniczki… Też w sobotę będziemy je dekorować – moja czteroletnia córka zaprosiła sobie do pomocy kilka koleżanek w podobnym wieku, więc będzie dużo kolorowych lukrów i posypek, chociaż założę się, że i tak większość pierniczków wyjdzie różowa 😉

Z tym, że ja nie zamierzam tego wydarzenia przegapić. Bo to od Was zaczerpnęłam myśl, że przygotowania świąteczne należy tak zorganizować, aby się nimi cieszyć i z roku na rok robię coraz większe postępy w tej kwestii. W moim przypadku oznacza to dekorowanie pierniczków z dziećmi, a do nielubianego mycia szafek w kuchni zatrudniłam panią sprzątającą.

Jak pogodzić macierzyństwo z pracą?

Ktoś powie – no tak, dobrze ci, bo cię stać. I tu wracam znowu do Was, kochane kobietki z Mamo Pracuj.

Bo cztery i pół roku temu, gdy byłam w ciąży z pierwszą córcią dowiedziałam się, że małe biuro, w którym pracowałam, będzie zlikwidowane – szefowie wybierali się na emeryturę.

Ale w tym czasie byłam już wierną czytelniczką Mamo Pracuj, więc nie czekałam biernie na rozwój wydarzeń, tylko zakasałam rękawy i założyłam swoją działalność, dzięki czemu udało mi się przejąć klientów starej firmy.

I chociaż moje otoczenie nie wspierało mnie w mojej decyzji, miałam Was i to od Was czerpałam motywację i przekonanie o słuszności tego, co robię.

Po raz drugi mamą

W tym roku zostałam drugi raz mamą, a moja firma pracuje pełną parą. Biuro już liczy cztery osoby, a pracę udało się tak zorganizować, że moja stała obecność nie jest konieczna.

I też właśnie opracowuję plany rozwojowe na przyszły rok, a Wasze sukcesy dają mi wiarę w to, że się uda i są siłą napędową do działania.

Dlatego z całego serca dziękuję za każdego maila pełnego pozytywnej energii i życzę radosnych Świąt oraz wielu sukcesów w Nowym Roku.

jak pogodzić macierzyństwo z pracą - list od mamy dwójki dzieci

I proszę nie róbcie takich długich przerw w wysyłaniu maili, bo są mamy, które bardzo ich potrzebują.

Pozdrowienia dla całego zespołu,
Ania

Aniu – dziękujemy za Twój list!

Drogie Mamy, czekamy również na Wasze historie! Jesteście niesamowite, pochwalcie się! W zwyczajnych historiach jest wielka moc!

Niczego nie żałuję, a dobra karma wraca – napisała do nas Małgorzata. Zobacz jej historię

Zdjęcia: 123rf

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Listy do Redakcji

Poglądy wyrażone w listach są wyłącznie poglądami ich autorów i nie mogą być uznane za poglądy Redakcji Mamo Pracuj.

Podyskutuj

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Jak moje dziecko zaczęło mnie słuchać?

Każdy rodzic szuka sposobu na lepszą komunikację ze swoim dzieckiem, a już szczególnie wtedy, gdy w grę wchodzą obowiązki. Na dziecięcy upór szukała również rozwiązania Małgosia. I znalazła! Stworzyła coś, co może przyda się i Tobie i mnie w codziennej nauce dzieci obowiązków. Jesteś ciekawa? To koniecznie przeczytaj list od Małgosi!
  • Listy do Redakcji - 26/09/2017
Autorka listu układa karty Rutynka na podłodze z dzieckiem

Trudne są początki

Jestem mamą półtorarocznej Julki i 6 letniego Ignasia. Macierzyństwo to dla mnie ciągła praca nad sobą, jak i relacją z moimi dziećmi.

Gdy Ignaś był niemowlakiem, żyłam nadzieją, że gdy będzie starszy wszystko będzie łatwiejsze.

Z jednej strony było, bo synek z roku na rok wymagał mniej opieki, a ja miałam więcej czasu dla siebie. A z drugiej pojawiły się nowe wyzwania, na znacznie bardziej zaawansowanym poziomie.

Ignaś zaczął dorastać, a jego poczucie niezależności i potrzeba własnego zdania zaczęły nabierać większej mocy. Kierowane do niego prośby, zaczęły spotykać się z coraz częstszymi odmowami i ignorowaniem.

Próbowałam różnych metod na sprawną komunikację z dzieckiem i wiele z nich się sprawdzało. Pod warunkiem, że:

  • miałam czas na ich zastosowanie,
  • wystarczająco energii na tłumaczenie,
  • wór pełen cierpliwości.

Nie zawsze tak było

Najgorsze bywały poranki, czyli najbardziej newralgiczny punkt naszego dnia. Cała nasza czwórka musiała znaleźć się gdzieś na czas – w przedszkolu, żłobku i oczywiście w pracy.

Pośpiech niestety nie służy relacjom z dzieckiem, a na pewno nie zachęca go do współpracy:

  • gdy prosiłam Ignasia, żeby się ubrał, on wolał pozostać pod kołdrą przez kolejne 20 minut,
  • gdy prosiłam, żeby umył zęby, on wymyślał sobie ważniejsze i fajniejsze czynności,
  • gdy prosiłam, żeby zjadł śniadanie, on twierdził, że nie jest głodny.

Byłam zmęczona i sfrustrowana tymi ciągłymi przepychankami. Zaczęłam szukać, testować, aż w końcu …

Znalazłam rozwiązanie

Stworzyłam Rutynka – karty obowiązków dla dzieci, które poprzez zabawę zachęcają nasze maluchy do wykonywania codziennych czynności. Budują w nich pozytywne nawyki i pokazują, że mycie zębów, ścielenie łóżka czy ubieranie się wcale nie musi być nudne i owiane wiecznym upominaniem rodziców.

Jaki jest ich efekt?

Ignaś świetnie bawi się z Rutynkiem w odhaczanie obowiązków, a ja nie muszę się złościć i upominać o każdą czynność.

Czy karty działają?

Jak najbardziej i to nie tylko u nas  🙂

Karty Rutynek przetestowało wiele rodzin i wszyscy jednogłośnie mówimy, że to działa.

Karty mogą być stosowane u dzieci od 2 do 10 roku życia, aczkolwiek dochodzą mnie słuchy, że i u starszych pociech doskonale się sprawdzają.

Gdzie można dostać Rutynka?

Jeszcze nigdzie, ale … obecnie trwa kampania na www.wspieram.to/rutynek , gdzie można wesprzeć mój pomysł, a tym samym dokonać zakupu Rutynka! Jak zbierzemy potrzebne środki drukujemy! A Ty otrzymasz swój egzemplarz 😉 

Właśnie dzięki Twojej pomocy:

  • będę mogła wyprodukować karty
  • wysłać do wszystkich wspierających
  • ruszyć z kolejną turą sprzedaży
  • a Ty będziesz mogła pokazać Rutynka dzieciom i sprawić, aby Wasze dni, a w szczególności poranki były łatwiejsze.

Kampania trwa do 8.10.2017

Jeśli uda się uzbierać 100% potrzebnej kwoty niezbędnej do wystartowania z produkcją, Rutynek najpóźniej w listopadzie zapuka do Twoich drzwi.

Jeśli kampania nie odniesie sukcesu, wpłacone środki wrócą na Twoje konto, czyli ryzyko żadne, a zyskać można wiele  🙂

Nie zwlekaj, wejdź na www.wspieram.to/rutynek i wesprzyj Rutynka.

Jeśli chcesz zwiększyć szanse na to, że Rutynek pomoże Wam i Waszym dzieciom, podzielcie się informacją o kampanii ze znajomymi.

Im więcej wpłat i zaangażowania, tym większe szanse na wspólny sukces.

Więcej informacji jak wesprzeć projekt znajdziesz tutaj: http://geeway.pl/jak-wesprzec-rutynka/

Jeśli masz jakieś pytania dotyczące tego jak wspierać, napisz do mnie: [email protected] 

Jeśli na bieżąco chcesz śledzić przebieg kampanii zapraszam na mój profil na Facebook’u.

Od Redakcji:

Małgosiu życzymy Ci powodzenia i trzymamy kciuki za Rutynka!

Zdjęcia: archiwum autorki listu.

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Listy do Redakcji

Poglądy wyrażone w listach są wyłącznie poglądami ich autorów i nie mogą być uznane za poglądy Redakcji Mamo Pracuj.

Podyskutuj

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Chcę otrzymywać inspiracje, pomysły i sugestie jak pracować i nie zwariować.
Newsletter wysyłamy raz na 2 tygodnie
Może Cię zainteresować także:
Uwaga. Strona wykorzystuje pliki cookies. Informacje uzyskane za ich pomocą wykorzystywane są w celach statystycznych. Pozostając tu godzisz się na ich zapisywanie w Twojej przeglądarce. ×

Email marketing powered by FreshMail
 

Email marketing powered by FreshMail
 

Email marketing powered by FreshMail