Czego szukasz

Zawody po kryzysie – kto będzie miał pracę?

Już od dłuższego czasu obserwujemy zmiany w sferze zawodowej. Jedne zawody znikają, a na ich miejsce pojawiają się nowe. Jakie zawody przestaną istnieć, a jakie powstaną? Co z rynkiem pracownika? Kto będzie miał pracę?

  • Stasia Serwińska - 08/07/2020
młoda krawcowa uśmiecha się do nas

Jesteśmy świadkami wielkich zmian na świecie. I choć ostatnie kilkanaście lat to ciągły rozwój i postęp, to chyba takiego zatrzymania nikt się nie spodziewał. Owszem wielu przepowiadało kryzysy, ale nikt nas do nich nie przygotowywał.
Specjaliści od analizy trendów przewidują w jakim kierunku będą rozwijać się nowe zawody – zawody po kryzysie.

Przeczytaj też: Zawody przyszłości. Czyli jakie kompetencje i umiejętności będą kluczowe na rynku pracy?

Kto będzie miał pracę?

Pierwszym założeniem nowych zmian jest to, że nadszedł koniec rynku pracownika. I teraz to pracodawca będzie rozdawał karty. Z drugiej strony sytuacja epidemiologiczna pokazała, który pracodawca zadbał o pracownika i w jaki sposób go potraktował. Wg Zuzanny Skalskiej analityczki trendów, która napisała o tym w gazecie Wysokie Obcasy, te oto zawody będą coraz bardziej potrzebne.

Happiness manager

Biznes i cały rynek pracy w dużej mierze opiera się na ekonomii pieniądza. Od lat jesteśmy do tego przyzwyczajeni i ciągle jako społeczeństwa pniemy się w górę. Chcieliśmy szybciej, więcej i lepiej. Czy teraz nadal to będzie priorytetem? A może teraz czas na ekonomię szczęścia?

Jeszcze kilkanaście miesięcy przed pandemią trend związany ze szczęściem w pracy bardzo dynamicznie się rozwijał i stawał się coraz bardziej popularny. Pracodawcy próbowali w różny sposób uszczęśliwić swoich pracowników, a nawet zatrudniali happiness managerów. Dziś wydaje się, że ten trend nabiera nowego znaczenia. A być może ludzie będą potrzebowali nowych ścieżek, nowych działań i może innego podejścia do życia i poszukiwania sensu.

Supermentor

Chociaż rynek szkoleniowo – trenerski w ostatnim czasie miał się bardzo dobrze, to teraz może również być bardzo kluczowy. Ogromny stres i niepewność w jakiej musimy żyć może powodować depresję, stany lękowe, a nawet myśli samobójcze. Zadłużenia, kredyty, nadmierny konsumpcjonizm był normą. Teraz ryzyko utraty pracy i zarobku może prowadzić do stanów, z którymi będzie trzeba udać się do specjalisty, który nie tylko pomoże pozbierać się nam emocjonalnie, ale także pokaże krok po kroku jak wrócić na właściwe tory.

Przeczytaj też: Rynek pracy w trakcie i po pandemii. Możliwe scenariusze, szanse i ryzyka

Lekarz medycyny integracyjnej

Pandemia odkryła cały obraz służby zdrowia, nota bene wcale nie pozytywny. I choć nie od dziś wiadomo, że człowiek składa się nie tylko z ciała, które jak boli to trzeba przepisać lek, ale także z umysłu, ducha, emocji czy relacji. Do tej pory często o tym mówili coachowie czy inni specjaliści związani ze zdrowiem, niekoniecznie lekarze.

Od jakiegoś czasu obserwowałam różne osoby w sieci, które już dawno zaczęły mówić o holistycznym podejściu od człowieka. I pewnie teraz w końcu stanie się to czymś nie tylko oczywistym, ale i potrzebnym. Wszystko dlatego, że żyjemy w coraz bardziej zanieczyszczonym środowisku, coraz większym stresie i mierzymy się z coraz większą ilością trudnych sytuacji i niepewności.

Specjalista od sztucznej inteligencji

To chyba ta dziedzina nauki i rozwoju, która budzi wiele kontrowersji. Można się denerwować, że technologia zabiera miejsca pracy, ale z drugiej strony, to dzięki niej mogliśmy funkcjonować podczas pandemii. Ludzie mogli pracować, uczyć się czy komunikować. Chcąc nie chcąc, musimy zmieniać swój styl życia i dostosowywać do zmian jakie się dzieją na naszych oczach.

Przeczytaj też: Szukasz pracy? Sprawdź, jak zmienił się rynek zatrudnienia w okresie pandemii

Według amerykańskiej futurolożki Amy Webb najlepsze zawody pokoronawirusowe to:

Korporacyjny meteorolog

Obserwując zmieniające się warunki pogodowe i coraz częstsze anomalie, niektóre firmy już teraz zatrudniają specjalistów od pogody. Szczególnie dotyczy to branży spożywczej, bo tutaj pogoda ma kluczowe znaczenie na etapie produkcji, dystrybucji czy łańcucha dostaw. Czy taki zawód potrzebny jest w Polsce?

Specjalista ds. bezpieczeństwa cybernetycznego

Zdecydowanie to zawód przyszłości. Przenieśliśmy prawie wszystko do sieci. Zwłaszcza czas pandemii pokazał, że internet daje niesamowite możliwości, ale także zagrożenia. Jesteśmy narażeni na ataki hakerskie, ale także na wirusy cyfrowe, które mogłyby doprowadzić do kolejnego kryzysu.

Specjalista ds. zgodności

Taki specjalista zajmuje się czuwaniem nad przestrzeganiem prawa i zasad przez przedsiębiorstwa i ich pracowników, ale także ma za zadanie chronić dobre imię i wizerunek firmy. Amerykańska futurolożka twierdzi, że zapotrzebowanie na takich specjalistów wzrośnie w dobie obecnego kryzysu, tak jak to miało miejsce w 2008 roku.

Przeczytaj też: Czego warto się uczyć, żeby mieć lepszą pracę?

Co w przyszłości

Już od jakiegoś czasu mówi się też o tym, że w przyszłości nasze dzieci będą pracować w zawodach, które jeszcze nie istnieją. Czego zatem warto je uczyć? Na co postawić? Na pewno na naukę umiejętności. Według Yaval Noah Harari, którego książkę “21 lekcji na XXI wiek” bardzo polecam mowai tu o 4 kompetencjach:

  • krytycznego myślenia,
  • komunikacji,
  • kooperacji,
  • kreatywności.

I zgadzam się z tym, ale pandemia pokazała, że powinniśmy się jeszcze w dzisiejszych czasach uczyć innych umiejętności tj:

  • przystosowywania się do zmian,
  • uczenia się nowych rzeczy, a oduczania starych,
  • szybkiego reagowania na zmiany,
  • proaktywności,
  • budowania odporności psychicznej,
  • oszczędzania.

Warto podkreślić również, że kluczowa jest znajomość siebie, swoich mocnych stron i tych słabych też. Wtedy łatwiej jest nam działać. Jednak to nie przychodzi samo, trzeba podjąć pewien wysiłek i pracować nad sobą.

Źródło:

www.wysokieobcasy.pl
Yuval Noah Harari – 21 lekcji na XXI wiek

Zdjęcie: Storyblocks

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Stasia Serwińska
W Mamo Pracuj koordynuje projekt "Odważ się mamo i wróć z nami do pracy" oraz wspiera inne działania Fundacji. Jest żoną faceta, który nie zna słów "Nie wiem, nie umiem" i mamą 3 energicznych dzieci. Pasjonatka rozwoju, miłośniczka sportu i górskich wycieczek, a książki są dla niej ważniejsze niż nowe ubrania :) Uwielbia wyzwania i ciekawe historie, pisane ludzkim doświadczeniem.

Jak skutecznie realizować założone cele?

Ile razy zaczynałaś realizować swój cel? Ile razy obiecałaś sobie, że tym razem doprowadzisz sprawy do końca? Jak często obiecujesz sobie, że tym razem będziesz skuteczna? Chcieć to jedno, a bycie skutecznym to coś innego!
  • Joanna Walkowiak - 22/11/2020
młoda kobieta siedzi i patrzy przed siebie przez lunetę zrobioną z papieru

Jak realizować założone cele?

Dobrze się mówi, jeszcze łatwiej czyta na temat bycia skutecznym podczas realizacji celów, a życie pokazuje, że to nie takie proste, prawda? Pokusy, wymówki, przyjemności małe i duże, rozpraszacze – wszystko to powoduje, że oddalasz się od zrealizowania założonego celu.

I tu Cię zaskoczę, ponieważ istnieje zależność między byciem w pełni zaangażowaną, a uleganiu pokusie „odpuszczenia”, czyli im bardziej jesteś zaangażowana, tym mniej działają na Ciebie wszelkiego rodzaju zachcianki! Ale dość o odpuszczaniu, gdyż nie to jest naszym celem!
Skupmy się na tym, jak postępować, aby być skuteczną w realizacji.

Zacznijmy od tego czy obrany cel jest dobrze sprecyzowany. Abyś mogła być skuteczna w realizacji, potrzebne jest jego określenie. To bardzo ważne z wielu powodów, gdyż jak być skuteczną jeśli coś jest zbyt lakoniczne?

Przeczytaj także: Wyciągnij na wierzch pewność siebie i osiągaj swoje cele

Czy dobrze wybrałam cel?

Aby być pewną, że cel był dobrze postawiony, odpowiedz na poniższe pytania:

  • Czy Twój cel jest konkretny? Co chcesz osiągnąć? Szczegółowo opisz rezultaty oraz planowany czas na jego realizację (np. za 4 miesiące tj. i tu data, będę znała 1000 nowych słówek z języka angielskiego, po to, aby….)
  • Czy jest do zmierzenia w liczbach? Podaj konkretne wartości, po których poznasz, że został osiągnięty (np. schudnę 7 kg w ciągu 90 dni, a nie – chcę schudnąć w najbliższym czasie)
  • Czy założony cel jest dla Ciebie ambitny i ekscytujący? (czy jest na tyle ważny i pociągający, że gdy pojawią się trudności i komplikacje to znajdziesz w sobie motywację do działania, czy na tyle ambitny, aby był wyzwaniem?)
  • Czy realne jest, że go osiągniesz za pomocą swoich możliwości, kompetencji oraz posiadanych zasobów? (schudnę 25 kg przy wadze 50 kg – to nie jest możliwe!)
  • Czy jest osadzony w czasie? (czyli od kiedy zaczynasz oraz jaki jest termin na zrealizowanie założeń). Z tak uszczegółowionym celem, Twoja skuteczność będzie zdecydowanie na wyższym poziomie.

Przeczytaj także: Mama wraca do pracy – 5 kroków do celu

A zatem co dalej?

„Nic nie jest szczególnie trudne do zrobienia, jeśli rozłożyć to na etapy” Henry Ford

  • Zastosuj metodę małych kroków, dzieląc Twój główny cel na etapy oraz dokładnie zaplanuj każdy z nich, pamiętając o terminach na realizację.
  • Sprawdź dokładnie, czy jest on spójny z rolami jakie pełnisz w życiu, czy jest zgodny z potrzebami Twojego otoczenia.
  • Pamiętaj, że kiedy wprowadzasz nowe działania do swojego życia, istnieje potrzeba zrezygnowania z innych, wykonywanych do tej pory. Jasnym jest, że coś jest kosztem czegoś.
  • Wyeliminuj rozpraszacze, np. media społecznościowe.
  • Poszukaj wsparcia u innych – fizycznego, emocjonalnego i być może finansowego. Może to być coach, trener, bliska osoba, doradca kredytowy, nauczyciel, mentor rozwoju.
  • Znajdź współtowarzyszy korzystając z grup lub osób, które przechodzą, bądź przeszły podobną drogę, realizując swój cel. Mogą to być grupy na Facebooku bądź Instagramie o tematyce bliskiej Tobie (zachęcam do zainspirowania się projektem, w którym jestem ambasadorką www.przedsiebiorczoscjestkobieta.pl gdzie poruszana jest tematyka z zakresu rozwoju osobistego, biznesu, aktywności fizycznej, finansów, zdrowia psychicznego oraz dobrego żywienia).
  • Wzmacniaj motywację do realizacji poprzez nagradzanie się po każdym zakończonym etapie.
  • Potraktuj swój cel jak kogoś bliskiego, kogo nie chcesz stracić, dbając o niego i troszcząc odpowiednio.
  • Umów się z samą sobą na to, że będziesz systematyczna i konsekwentna, budując tym samym zaufanie do siebie.
  • Korzystaj z kursów i szkoleń, po to, aby zdobywać umiejętności do realizacji swojego celu.
  • Otaczaj się ludźmi, którzy mają podobne wartości w życiu.
  • Nie czekaj na nowy rok, miesiąc czy tydzień – zacznij od zaraz.
  • Wyobraź sobie jakie przeszkody mogą Cię spotkać na drodze do realizacji, zaplanuj jak się zachowasz, po jakie zasoby sięgniesz, jakie działania podejmiesz, aby się nie poddać.
  • Samokontrola i szczerość ze samą sobą będzie nieodzowna.

Wiedz, że nawet jeśli na początku Twojej drogi, realizacja celu sprawia wrażenie trudnego, to jest to tylko wrażenie. Będąc w pełni zaangażowaną, ze wsparciem, ze świadomością swoich zasobów, z konkretnym planem działania, z doprecyzowanymi szczegółami oraz wewnętrzną motywacją, zrealizujesz go skutecznie.

Nagrodą oprócz osiągniętego celu, będzie ogromna satysfakcja, radość, zadowolenie oraz zwiększona pewność siebie.

Zachęcona? Zaczynasz od zaraz? Gotowa?
Trzymam mocno kciuki!

Zdjęcie: 123 rf

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Joanna Walkowiak
Manager, certyfikowany trener gry coachingowej "Podróż bohatera"®, pasjonatka rozwoju osobistego, życia i morsowania, Wspiera kobiety w realizacji ich życiowych celów. Jest ambasadorką projektu "Przedsiębiorczość jest kobietą".

Jak znaleźć pracę po przebranżowieniu? Wyróżnić się z tłumu!

„Zmiana branży to trudna droga, na której czasami trzeba zwolnić, aby potem móc przyspieszyć” - mówi Ola Gonta-Kacperska, która po urodzeniu drugiego dziecka, zdecydowała się zmienić branżę na IT. Obecnie pracuje na stanowisku Junior Salesforce Developer i wie, że decyzja o przebranżowieniu była strzałem w dziesiątkę! Serdecznie zapraszamy do lektury!
  • Klaudia Urban - 17/11/2020
Aleksandra Gonta-Kacperska

Olu, raz jeszcze dziękuję, że zgodziłaś się na wywiad. Takie historie jak Twoja, są ogromną motywacją dla osób, które marzą o wejściu do branży IT, ale wciąż mierzą się z obawami i niepewnością. Powiedz, co dla Ciebie było największą motywacją? Jak przeszłaś od tej pierwszej myśli o zmianie, do konkretnego działania?

Pojawienie się dziecka uświadomiło mi, że nie do końca jestem zadowolona ze swojej pracy. To właśnie macierzyństwo popchnęło mnie do działania. 🙂

Kiedy sześć lat temu urodziła się moja córka, stwierdziłam, że chciałabym coś zmienić, spróbować nowej ścieżki kariery. Zaczęłam wtedy pisać książki dla dzieci i szukać nowych możliwości rozwoju. Były to pierwsze próby odkrycia tego, co mogłoby mnie zainteresować. Nie byłam wtedy jeszcze gotowa na radykalne zmiany i po urlopie macierzyńskim, wróciłam do swojej pracy jako nauczyciel języka angielskiego. Jednak poczucie tego, że potrzebuję zmiany branży, nie dawało mi spokoju.

Pomimo, że uwielbiam nauczanie, to specyfika tej pracy była dla mnie coraz trudniejsza do zaakceptowania. Trudności w kontakcie z rodzicami, brak stabilizacji i możliwości rozwoju kariery, a także olbrzymia frustracja związana z postrzeganiem nauczycieli wśród społeczeństwa, ostatecznie utwierdziły mnie w przekonaniu, że po kolejnym porodzie nie wrócę już do starej pracy.

Mój mąż, który pracuje w branży IT, podsunął mi pomysł na naukę programowania, która była coraz bardziej popularna. Ponad dwa lata temu urodził się mój syn. To właśnie wtedy zaczęłam robić swoje pierwsze zadania programistyczne i podjęłam decyzję: wchodzę w to!

kobieta z dziećmi

Jak zaplanowałaś swoje działania? Od początku wiedziałaś, co konkretnie powinnaś zrobić, aby osiągnąć założony cel? W końcu byłaś już wtedy mamą dwójki małych dzieci. Wydaje się, że organizacyjnie było to spore wyzwanie!

Na początku próbowałam samodzielnej nauki. Zaczęłam od aplikacji na telefonie, żeby poznać podstawy języka programowania. Później kupiłam kilka książek do nauki Javy, ale nie byłam w stanie zrozumieć coraz trudniejszych zagadnień. Dlatego znalazłam mentora, który na cotygodniowych zajęciach online, omawiał ze mną kolejne zagadnienia i dawał mnóstwo zadań praktycznych do wykonania. Nie zdecydowałam się na kurs czy bootcamp ze względu na to, że chciałam uczyć się na spokojnie, w tempie dopasowanym do mojego codziennego życia z dwójką małych dzieci.

W międzyczasie śledziłam rynek pracy, zapisywałam się na spotkania techniczne dla kobiet i dołączyłam do wielu grup na Facebooku, dzięki którym od początku wiedziałam, że znalezienie pracy nie będzie łatwe.

Przeczytaj także: Zmiana branży na IT. Od czego zacząć i o co zadbać, aby to było możliwe?

W końcu nastąpił moment, kiedy zdecydowałaś się wysłać pierwsze CV. Opowiedz, jak przebiegał Twój proces poszukiwania pracy?

Zaczęłam wysyłać CV wiedząc, że nie jestem jeszcze w pełni gotowa. Chciałam potrenować rozmowy rekrutacyjne i rozeznać się w wymaganiach pracodawców. Aplikowałam na stanowisko Junior Java Developer, ale konkurencja i wymagania były tak olbrzymie, że nie dostałam nawet szansy na przejście przez pierwszy etap rekrutacji.

Postanowiłam poszukać innych możliwości i doszkolić się, aby wyróżnić się z tłumu konkurencji. Udało mi się dostać do programu Geek Girls Carrot Academy, gdzie mogłam podejrzeć świat IT i zdobyć cenne umiejętności. Przy okazji rozmów z jednym z prowadzących, natknęłam się na platformę Salesforce, w której programuje się w języku Apex bazującym na Javie. Odkryłam, że jest to dla mnie ciekawa opcja, a konkurencja osób początkujących jest znacznie mniejsza.

Postanowiłam zatem aplikować na stanowisko Junior Salesforce Developer, które nie jest tak popularne. Na trzy wysłane aplikacje miałam trzy rozmowy, a potem dwie oferty. 🙂 Znalazłam pracę szybciej niż planowałam i to wtedy, gdy w Polsce rozpoczęła się pandemia.

Kursy

Jak wyglądały początki Twojej pracy w nowym zawodzie? Od razu poczułaś, że jesteś na odpowiednim miejscu czy musiałaś zmagać się z kryzysem początkującego?

Trafiłam do wspaniałej firmy i to z pewnością ułatwiło mi przystosowanie się do nowego zawodu. Początkowe miesiące mogłam poświęcić na naukę i pracę z doświadczonym programistą. Mogłam powoli wdrożyć się w nowe obowiązki i coraz bardziej samodzielnie wykonywać powierzone mi zadania. Oczywiście, byłam trochę zestresowana, bo zależało mi na tym, aby jak najlepiej sprawdzić się w nowej roli, ale nigdy nie był to tak duży stres, jaki towarzyszył mi w pracy nauczyciela. Od początku czułam, że dokonałam dobrego wyboru i ani przez chwilę nie żałowałam decyzji o przebranżowieniu.

Przeczytaj także: Zmiana zawodu po 30-tce? Nie daj sobie wmówić, że jest za późno

Dziękuję serdecznie za tę rozmowę! Czy jest coś, co chciałabyś na koniec powiedzieć wszystkim tym, którzy są dopiero na początku drogi do realizacji swoich marzeń o pracy w IT?

Zmiana branży to trudna droga, na której czasami trzeba zwolnić, aby potem móc przyspieszyć.

Dajcie sobie czas na naukę, która musi być przecież godzona z życiem rodzinnym i wieloma innymi obowiązkami. Szukajcie nowych możliwości rozwoju i skoncentrujcie się na obranym celu. Powodzenia!

Przeczytaj także: Czy humanistka może odnaleźć się w branży IT?

Zdjęcia: prywatne archiwum

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Klaudia Urban
Mama trójki fantastycznych dzieci i szczęśliwa żona. Uwielbia, gdy wokół dużo się dzieje i nieustannie uczy się czegoś nowego o świecie. Baczna obserwatorka zmieniającej się rzeczywistości. Pasjonatka dobrej kuchni, muzyki i podróży.
Chcę otrzymywać inspiracje, pomysły i sugestie jak pracować i nie zwariować.
Newsletter wysyłamy raz na 2 tygodnie

Może Cię zainteresować także:

Uwaga. Strona wykorzystuje pliki cookies. Informacje uzyskane za ich pomocą wykorzystywane są w celach statystycznych. Pozostając tu godzisz się na ich zapisywanie w Twojej przeglądarce. ×