Czego szukasz

Czego warto się uczyć, żeby mieć lepszą pracę?

O tym, że warto się uczyć wiemy nie od dziś. Wiemy również czego warto się uczyć, żeby mieć lepszą pracę. Przeczytaj i sprawdź w co warto zainwestować, żeby rozwinąć się nie tylko zawodowo, ale i osiągnąć finansowe korzyści.

  • Karolina Wojtaś - 26/01/2020
dziewczyna w bibliotece

Myślisz czasami o tym, żeby mieć lepsze życie pod względem finansowym? Lepiej zarabiać, pozwolić sobie na więcej, nie musieć myśleć o tym, jak „dopiąć” miesiąc? A może jesteś dopiero na początku zawodowej drogi i chciałabyś pójść w kierunku, który zapewni Ci dostatnie życie? W obu tych przypadkach należy zastanowić się, czego warto się uczyć, żeby mieć lepszą pracę.

Przebranżowienie – oto oznaki, że dobrze byłoby coś zmienić

Jeśli jesteś pierwszą z wymienionych kobiet i zastanawiasz się, jak zmienić swoje życie zawodowe, to najpierw sprawdź, czy rzeczywiście tego potrzebujesz. Oznaki, że przebranżowienie byłoby wskazane, to:

  • Kiepskie zarobki, które Ci przeszkadzają

Niektóre kobiety zarabiają stosunkowo mało, ale im to nie przeszkadza – bo na przykład uwielbiają swój zawód albo ich partnerzy zarabiają kilkakrotnie więcej. Jeśli jednak Twoja wypłata wzbudza w Tobie protest, czujesz się niedoceniana i masz problemy z wiązaniem końca z końcem, to warto pomyśleć o zmianach.

  • Zmęczenie, znużenie, wypalenie

Krótko mówiąc – masz dość. Nie masz ochoty wstawać do swojej pracy, być w niej, czujesz się zmęczona i bardzo znużona.

  • Przeświadczenie, że nadajesz się do czegoś innego

Często zdarza się, że nasza droga zawodowa nie rozwinęła się tak, jak trzeba. Dzieje się tak na przykład dlatego, że w młodości nie wiedziałyśmy, czego chcemy i odkrywamy to dopiero po latach – gdy już mamy pewną pozycję w pierwszym zawodzie. Czasem też praca – jakakolwiek – potrzebna jest już i teraz, a potem po prostu podążamy ścieżką wytyczoną pierwszym stanowiskiem.

  • Zazdrościsz innym

Zarobków, możliwości kupienia niepotrzebnych drobiazgów bez wyrzutów sumienia, świąt na bogato albo remontu. To nie jest tak, że są to rzeczy ekskluzywne, a Ty jesteś okropną zazdrośnicą. To rzeczy podstawowe, na które powinno być stać każdego, kto pracuje po 8 godzin dziennie. Skoro nie masz na nie pieniędzy, może rzeczywiście warto pomyśleć o zmianach.

  • Już nie planujesz zmian albo wręcz przeciwnie – ciągle są w twojej głowie

Sygnałem, że warto pomyśleć o zmianach, jest swego rodzaju stagnacja, przeświadczenie, że już nigdy nic się nie zmieni. Ale jest nim również gotowy plan w głowie, który przekładamy, bo ciągle coś nie pasuje.

Zobacz też: Dlaczego warto uczyć się całe życie?

Czego warto się uczyć, żeby mieć lepszą pracę?

  • Języków obcych

Wyobraź sobie kurs, który otworzy ci drogę do możliwości tłumaczenia tekstów na zlecenie. Oczywiście jako tłumacz angielskiego będziesz miała dużą konkurencję, więc może… fiński?
Zajmowanie się tłumaczeniami jest całkiem dochodowe i nie musi wykluczać etatu. Możesz zajmować się tym po pracy, a o całkowitym przebranżowieniu pomyśleć później.

  • Pisania

Bardzo prawdopodobne jest, że redakcje serwisów internetowych wyobrażasz sobie jako pełne ludzi z dyplomami dziennikarstwa w kieszeni. Cóż, to nie jest zupełnie tak…a nawet jest całkiem inaczej! Redakcje uwielbiają pracowników zdalnych, z którymi mogą podpisywać umowy o dzieło. I nie, nie zależy im aż tak bardzo na wykształceniu. Istotne jest tzw. „lekkie pióro” i znajomość SEO. Nie wiesz, co to, ale lubisz pisać? Wpisz „kurs copywriting” i zacznij zmierzać nową ścieżką zawodową.

  • Tworzenia stron internetowych

Być może pomyślałaś sobie właśnie, że to absurd – tworzenie stron internetowych to czarna magia! Otóż nie. Można się tego szybko nauczyć na kursach (np. internetowych), a potem po prostu wziąć pierwsze zlecenie. Popyt na tego typu usługi jest bardzo duży, a będzie jeszcze większy.

  • Programowania

Ktoś, kto nie ma pojęcia o programowaniu, uważa zazwyczaj, że jest to szalenie trudne. W rzeczywistości programowania spokojnie mogłabyś się nauczyć, łącząc zdobywanie nowych umiejętności z pracą zawodową. Są kursy stacjonarne, internetowe, dłuższe, krótsze, bardziej ogólne lub specjalistyczne – do wyboru, do koloru. Jednocześnie umiejętność programowania jest i będzie bardzo doceniana. Można ją wykorzystywać w wielu zawodach (co wiąże się z podwyżką) albo zrobić z niej nowy sposób na życie.

  • Zarządzania finansami

Kiedyś odkładano pieniądze do skarpety, dzisiaj ludzie pragną ją dobrze zainwestować. Jeśli nauczysz się im doradzać, masz szansę zmienić swoje życie. Popyt na tego typu usługi rośnie od wielu lat i według wielu specjalistów ten trend się utrzyma.

  • Dietetyki

Czego warto się uczyć, żeby mieć lepszą pracę, ale jednocześnie nie „tykać” programowania czy pisania? Może być to dietetyka. Obecnie nadwagę ma już co drugi Polak, problem dotyczy też już co trzeciego dziecka. Dobrzy dietetycy nie mogą opędzić się od klientów, a w przyszłości zapotrzebowanie na ich usługi jeszcze wzrośnie. Podobnie będzie z trenerami personalnymi.

  • Zarządzania social mediami

Jeszcze kilka lat temu nie było do pomyślenia, żeby duże firmy wchodziły w dialogi z poszczególnymi klientami, np. na Facebooku. Dzisiaj jest to oczywiste, a do prowadzenia kanałów social media tworzone są nowe, dobrze opłacane stanowiska. Warto o tym pomyśleć.

Wiesz już, czego warto się uczyć, żeby mieć lepszą pracę. Ale wiedza to nie wszystko.

Pamiętaj – działaj bezpiecznie. Zanim się przebranżowisz i rzucisz aktualne stanowisko, zdobywaj wiedzę, doświadczenie (np. pracując wieczorami) i klientów. Dopiero, kiedy poczujesz, że nie dajesz już rady łączyć wszystkiego, bo zainteresowanie Twoimi usługami jest zbyt duże, zrób ten wielki krok w stronę „nowego” i lepszego życia zawodowego.

Zdjęcie: 123 rf

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Karolina Wojtaś
Mama, żona, psycholog i redaktor. Spełniona zawodowo dzięki miłości do pisania, szczęśliwa prywatnie dzięki mężowi i dwóm cudownym synom. W krótkim czasie "tylko dla siebie” czyta, szyje… albo znowu pisze.

5 porad jak w wakacje odpocząć od pracy

Wakacje to nie urlop w ciepłych krajach. Wakacje to stan umysłu. Urlop kojarzy nam się z błogim spokojem i czasem, kiedy możemy robić to co lubimy najbardziej. Jednak mimo, że oczekiwanie na wakacje dopada każdego, to ostatecznie nie wszyscy dobrze radzimy sobie z byciem na wakacjach. Można by nawet pokusić się o stwierdzenie, że wiele z nas nie radzi sobie z byciem na wakacjach i wakacje to ciężkie zadanie. Dlaczego? Jak wyeliminować przyczynę stresu i naprawdę odpocząć od pracy?

  • Justyna Markusik - 04/08/2020
kobieta w słomkowym kapeluszu wypoczywa na leżaku

1. Zrób przerwę od wszystkiego

Praca naszą pasją – świetnie jeśli tak nam się życie ułoży, ale niezależnie, czy kochamy naszą pracę czy nie, czy rozwijamy własną firmę czy pracujemy na sukces korporacji, wakacje to czas kiedy warto zrobić sobie przerwę od wszystkiego.

Oczywiście jest to trudne i wymaga sporo gimnastyki organizacyjnej, ale warto pomyśleć o krótkim oddechu z dala od zadań. Mając mnóstwo obowiązków na głowie – może czasem wolimy część z nich zabrać ze sobą na urlop, ale czy to jest właściwa metoda? Oczywiście, nie biorę pod uwagę sytuacji, gdzie specyfika naszego stanowiska, czy pracodawca wymaga od nas bycia dostępnym.

Wierzę jednak, że w standardowych realiach można wszystko odpowiednio skoordynować. Ostatecznie, może to mieć świetny wpływ na naszą pracę – nabieramy dystansu, patrzymy na nasze pomysły czy problemy z innej perspektywy i to, co dwa tygodnie wcześniej wydawało nam się tematem nie do przeskoczenia, nagle okazuje się być prostym zadaniem.

2. Wyznacz osoby, które będą Cię zastępować  

Delegowanie zadań na koleżanki i kolegów podczas urlopu nie jest łatwe, ale…  często jednak to my same decydujemy się nie obarczać innych swoimi sprawami, mimo że ktoś nie miałby z tym żadnego problemu i stawiamy się w sytuacji trudnej do ogarnięcia. Jeśli wakacje spędzamy „w drodze”, za granicą czy w innej strefie czasowej, to trudno nam być w kontakcie, odpisywać na maile, czy kontaktować się z klientami, nawet jeśli sprawa byłaby naprawdę pilna.

Przeczytaj także: Jak dbać o siebie i swoje potrzeby w pracy?

3. Zaproponuj zasady komunikacji – kiedy będziesz dostępna

Postęp techniki ułatwił komunikację wszystkich ze wszystkimi. Wszyscy wszystko mogą wiedzieć, wszystko powiedzieć, dać znać, nawet jak ludzie ze sobą nie rozmawiają od lat, to wiedzą, na której plaży kto się opalał i z kim.

Szef czy współpracownicy mają mnóstwo możliwości nawiązania kontaktu z tobą, a ty? Jeśli nie zaproponujesz jasnych zasad komunikacji podczas urlopu, możesz sama na siebie ściągnąć lawinę trudnych sytuacji. To, co na  co dzień ułatwia nam pracę – na urlopie może okazać się utrapieniem.

Ukradkowe odbieranie telefonu, chowanie się w WC, żeby napisać maila, wieczorne telekonferencje z szefem – to przykłady wakacyjnych przeszkadzaczy. Jak jesteśmy na urlopie same, to najwyżej tylko nas może to zdenerwować. Gorzej jeśli towarzyszy nam rodzina, która oczekuje od nas pełnego zainteresowania. Jeśli sytuacja wymaga od nas bycia na bieżąco, warto wcześniej o tym uprzedzić najbliższych i ustalić czas, kiedy będziemy musiały ich na moment opuścić. Wtedy zagwarantujemy sobie spokój i komfort.

Nie ma nic gorszego niż piętrzące się wyrzuty sumienia na wakacjach – z jednej strony praca, z drugiej strony rodzina. Zamiast wakacyjnej błogiej radości – wakacyjny stres. Pomyślmy wcześniej i spróbujmy przewidzieć takie sytuacje, tak aby nasz urlop był prawdziwą przyjemnością.

Przeczytaj także: Jak mieć więcej czasu dla siebie?

4. Zaplanuj „nicnierobienie” albo nic nie planuj 😉

Wakacje to ma być wyjątkowy dla nas czas, niezależnie czy wyjeżdżamy w daleką podróż, czy odpoczywamy w domu, czy chcemy coś robić czy nic nie robić – uważam, że warto zaplanować nawet to „nicnierobienie”.  Nic nas wtedy nie zaskoczy, łatwiej nam będzie się zorganizować.

Jednak dla tych, dla których codzienność to rytm i harmonogram – wielką odmianą wakacyjną może być nieplanowanie niczego. Taki luz może być wytchnieniem i pozwoli nam na prawdziwy relaks.

5. Naprawdę odpocznij!

Najważniejsze są chęci i świadomość, że wakacje są czasem integracji rodziny, nadrabiania zaległości w byciu razem, poznawania siebie, pokazywania świata naszym dzieciom, odbudowywania relacji, jeśli ciężki rok je nadwyrężył. Wakacje to stan umysłu i warto czasem sobie na nie pozwolić, nawet jeśli naszym kierunkiem docelowym będzie kanapa i ciekawa książka, lub najbliższa piaskownica.

Przeczytaj także: Jak naładować swoje wewnętrzne baterie, nie tylko w czasach koronawirusa

Zdjęcie: 123 rf

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Justyna Markusik
Ekspert Talent Development/Trener Biznesu/Wykładowca i Coach. Od ponad 10 lat specjalizuje się w koordynowaniu kompleksowych procesów szkoleniowo - rozwojowych w organizacjach biznesowych oraz usprawnianiu procesów HRM w tym w szczególności komunikacji wewnętrznej i zarządzania talentami - https://www.linkedin.com/in/justyna-markusik-7566a1a/
Podyskutuj

Niepewna przyszłość. W jakie umiejętności warto inwestować?

Jaka będzie przyszłość? W najbliższym czasie chyba nieprzewidywalna. Może trudna. A może będzie wstępem do czegoś nowego? A może to czas właśnie na nowe umiejętności?
  • Stasia Serwińska - 03/08/2020
młoda kobieta siedzi przy biurku z laptopem i pełnym dokumentów

Zdaję sobie sprawę, że czas izolacji spowodował totalny przewrót u wielu z nas. Mało tego, zapowiada się, że ten czas jeszcze chwilę potrwa, a do tego zbliżają się wakacje. Kiedyś można było większość spraw zaplanować, teraz czuję że poczucie stabilności i przewidywalności odebrała nam niepewna przyszłość.

Niepewna przyszłość

Mam w sobie tyle emocji. Setki pytań i codziennie inne odpowiedzi. Każdego dnia zastanawiam się co dalej, co czeka nas we wrześniu, czy dzieci wrócą do szkół?

Ba, nawet zaczęłam się zastanawiać nad edukacją domową, bo mój syn w domu odkrył w sobie pasję do gotowania. Wcześniej nie było na to czasu, bo w szkole spędzał większą część dnia, potem jakieś zajęcia, lekcje i dobranoc. Ale edukacja domowa, to też niełatwa sprawa. No i też nie wiemy, co przyniesie przyszłość.

Walka o przetrwanie

Czasami się tak właśnie czuję. Mój dom to prawdziwe pole bitwy. Bywają dni, że walczę tylko o to żeby po prostu przetrwać, żeby wykonać moją pracę najlepiej jak potrafię, pomimo tego, że trudno jest się skoncentrować, kiedy ciągle ktoś czegoś potrzebuje. I świadomość, że kolejne miesiące mogą być podobne, nie pomaga, wręcz stresuje.

Szukałam różnych możliwości, jedne się sprawdzały tylko na chwilę, inne nie. Coraz częściej moje baterie szybko się rozładowują. I niby wiem jak je naładować, ale to wszystko jest chwilowe. Szukam tych chwil żeby nie zwariować, żeby doczekać się ciszy, kiedy wszyscy już śpią. Nikt niczego nie chce, nikt nic nie mówi, nikt nie płacze, nie stęka i nie krzyczy.
A o co walczą moje dzieci? Wiadomo! O pilota od telewizora. 🙂

Przeczytaj też: Opieka nad dziećmi, praca zdalna i czas wolny – jak wyglądało życie Polaków podczas izolacji?

I choć bardzo nie chcę skupiać się na temacie pandemii, to jednak na chwilę obecną jest ona częścią naszego życia. I zdarza mi się też ponarzekać, bo nie mogę wielu rzeczy zrobić, które doładowałyby moje baterie. Ale wiem też, że ten czas to dobry moment na rozwój. Słabsze dni są i będą, a niepewna przyszłość może stresować. Dlatego czuję, że to czas na zadbanie o nowe umiejętności. Zwłaszcza, że mamy takie możliwości.

Rozwijaj swoje umiejętności

Jakiś czas temu natknęłam się na książkę “21 lekcji na XXI wiek” Yuval Noah Harari, który wymienia 4 umiejętności, których powinniśmy się uczyć:

  • krytycznego myślenia
  • komunikacji
  • kooperacji
  • kreatywności

I zgadzam się z tym, ale pandemia pokazała, że powinniśmy się jeszcze w dzisiejszych czasach uczyć innych umiejętności, tj:

  • przystosowywania się do zmian
  • uczenia się nowych rzeczy, a oduczania starych
  • szybkiego reagowanie na zmiany
  • proaktywności
  • budowania odporności psychicznej
  • oszczędzania

Myślę również, że kluczowa jest znajomość siebie, swoich mocnych stron i tych słabych też. Wtedy łatwiej jest nam działać. Ale to często nie przychodzi samo, trzeba podjąć pewien wysiłek, pewną pracę nad sobą. Ale jeśli potraktujemy to jako przygodę, to może się okazać ona wspaniałą wyprawą po to co najlepsze w nas, a świat może tylko skorzystać.

Dzisiaj w ramach inspiracji chciałabym Wam właśnie polecić książkę “21 lekcji na XXI wiek” Yuval Noah Harari. Wiele inspiracji i ciekawostek na temat przyszłości.

Zdjęcie: Storyblocks

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Stasia Serwińska
W Mamo Pracuj koordynuje projekt "Odważ się mamo i wróć z nami do pracy" oraz wspiera inne działania Fundacji. Jest żoną faceta, który nie zna słów "Nie wiem, nie umiem" i mamą 3 energicznych dzieci. Pasjonatka rozwoju, miłośniczka sportu i górskich wycieczek, a książki są dla niej ważniejsze niż nowe ubrania :) Uwielbia wyzwania i ciekawe historie, pisane ludzkim doświadczeniem.
Chcę otrzymywać inspiracje, pomysły i sugestie jak pracować i nie zwariować.
Newsletter wysyłamy raz na 2 tygodnie

Może Cię zainteresować także:

Uwaga. Strona wykorzystuje pliki cookies. Informacje uzyskane za ich pomocą wykorzystywane są w celach statystycznych. Pozostając tu godzisz się na ich zapisywanie w Twojej przeglądarce. ×

Email marketing powered by FreshMail
 

Email marketing powered by FreshMail
 

Email marketing powered by FreshMail