Czego szukasz

Zawód: Fotograf dziecięcy

Praca jako fotograf dziecięcy coraz częściej znajduje się na liście profesji wybieranych przez mamy poszukujące nowej drogi kariery i rozwoju osobistego. Dla wielu z nich fotografia dziecięca to nie tylko sposób na zarabianie pieniędzy, ale przede wszystkim praca, w której mogą realizować pasje. Jak wygląda praca fotografa dziecięcego od kuchni? Zrób kurs z 10% rabatem.

  • Katarzyna Biernacka - 24/12/2016
Słodki chłopiec

Jeśli chcesz zarabiać i pracować jako fotograf, na hasło promocyjne „Mamo Pracuj” 10% zniżki na kursy w Akademii Fotografii Dziecięcej. Zapisując się na kurs, zapłać 10% mniej.

Sprawdź szczegóły i skorzystaj z rabatu >>>

Narodziny… fotografa…

Rozpoczęcie kariery fotografa dziecięcego dla wielu kobiet jest sprzężone z życiem rodzinnym. Nic w tym dziwnego. Tak naprawdę każda kobieta po urodzeniu zostaje osobistym fotografem własnego dziecka.  Fotografuje dziecko od początku. Uwiecznia pierwszy uśmiech, pierwsze kroki i niewinne zabawy. W pewnym momencie rodzi się pomysł na to, żeby fotografować również dzieci przyjaciół, znajomych. W ten sposób powoli zaczyna dojrzewać myśl o założeniu własnego studia fotograficznego. Te, które zdecydowały się na ten krok, nie żałują.

Do plusów tego zawodu z pewnością zaliczyć mogę możliwość bezpośredniego kontaktu z dziećmi i ich rodzicami. Poznawanie stale nowych ludzi.  To niesamowite być świadkiem tak ważnych wydarzeń w życiu rodziny jak raczkowanie czy pierwsze kroki malucha. To przywilej, że właśnie w moim obiektywie mogę obserwować, jak te wszystkie dzieci rosną i zmieniają się z dnia na dzień – mówi Lena Błachowicz, fotograf dziecięcy działający w Irlandii.

 

iza_faber_bobas_640

Tego samego zdania jest Anna Wojtaszewska, która wśród zalet swojego zawodu wymienia również dużą różnorodność w pracy.

Każde dziecko/rodzina jest inna, więc nie ma dwóch takich samych sesji. Kocham to, co robię, a dodatkowo na tym zarabiam.

Dorabianie czy zarabianie?

Początki pracy w zawodzie fotografa dziecięcego, podobnie jak we wszystkich innych profesjach, nie są łatwe. Czasami na swoją pierwszą profesjonalną sesję fotograficzną trzeba długo czekać. W tej branży tzw. „poczta pantoflowa” stanowi najlepszą promocję.

Najpierw robiłam sesję za darmo. Wielu znajomych zaczęło mnie polecać. W końcu przyszedł taki moment, że tych bezpłatnych sesji miałam za dużo i postanowiłam zająć się fotografią dziecięcą na poważnie. Zobaczyłam,  że  jest zapotrzebowanie na moje usługi – mówi Monika Podolska-Serek, specjalizująca  się w fotografiach niemowlaków i małych dzieci.

Zarówno jej, jak i innym mamom-fotografkom odpowiedź na  pytanie: „Ile zarabia fotograf dziecięcy?”, przysparza sporo kłopotu. Dochód  z fotografowania zależy od wielu czynników i nie zawsze jest stabilny.  Z tego też powodu wiele matek zawód fotografa traktuje jako sposób na dorabianie do pracy na etat, co również stanowi doskonały pomysł na podreperowanie domowego budżetu.

Mamy-fotografki, które pracują w pełnym wymiarze, nie mają jednak powodów do narzekań.

Na rynku koszty sesji w zależności od opcji (czas trwania sesji, liczba zdjęć, tematyka itp.) wahają się od 150 do 1500 PLN. To, ile się zarabia, zależy w dużej mierze od zaangażowania, umiejętności fotografa i efektów jego pracy. W tej branży bardzo wiele zależy od zadowolenia klientów i tego, czy polecą fotografa innym znajomym. Dlatego fotografowie, którzy działają na rynku już od dłuższego czasu, nie narzekają na brak zainteresowania i ofert – przyznaje Iza Faber, właścicielka Fabersky Photography.

Plus i minusy zawodu fotografa dziecięcego

Możliwość poznawania nowych ludzi, rodzin, ich szczęśliwych chwil. Praca z dziećmi jest cudowna. Pozwala na nowo poznać samego siebie – własne pragnienia i marzenia. Przenosi ciągle w nowy świat widziany oczami dziecka – jednym tchem zalety pracy fotografa dziecięcego wymienia Monika Podolska-Serek.

Monik_podolska_serek_bania_640

Ale nie zawsze jest tak kolorowo. Ta praca, podobnie jak inne zawody, ma również swoje minusy. W pracy zawodowej fotografa dziecięcego ciągle trzeba borykać się z łączeniem obowiązków względem rodziny i tych zawodowych.

Praca fotografa nie kończy się wraz z końcem imprezy czy sesji – mówi Magdalena Słupska.

To długie godzimy „przed” poświęcone na organizację i dogadanie szczegółów i długie godziny „po” spędzone na obróbce zdjęć, przygotowaniu wydruków i albumów. Do tego dochodzi czas poświęcony na niekończącym się doszkalaniu, wdrażaniu nowości. To nie może pozostać bez wpływu na życie rodzinne. To odbywa się kosztem czasu spędzonego z rodziną. Czasami jest to trudne – wtóruje jej Monika Ralcewicz-Ciaiolo.

Wciąż pracuję nad równowagą między pracą, a obowiązkami rodzinnymi i domowymi. Jakiś czas temu córka zapytała mnie: „Mamo, dlaczego wybrałaś taką pracę? Dlaczego musisz tyle czasu spędzać przy komputerze? Dlaczego nie możesz być fryzjerką jak pani Marta?”. Zapaliło mi się wówczas w głowie czerwone światełko. Dziś mam ustalone godziny pracy i pracuję nad tym, by ich przestrzegać. Jest jedna i druga strona medalu.

Jak przygotować się do zawodu?

Aby zostać zawodowym fotografem dziecięcym,  nie wystarczy mieć tylko talent, aparat i dobre chęci, chociaż to dobry początek. W tym zawodzie, podobnie jak w wielu innych,  sukces zależy w dużej mierze od nabytych kwalifikacji, doświadczenia oraz indywidualnych cech osobowości.

Przygotowanie do zawodu fotografa dziecięcego polega na nabyciu kompleksowej wiedzy z zakresu podstaw fotografii.  Bez niej nie można myśleć o dobrym wykonywaniu tej profesji. Fotograficzną wiedzę najlepiej zdobywać na warsztatach i kursach prowadzonych przez specjalistów w tej dziedzinie.

W tym momencie wiele szkół proponuje kursy z zakresu fotografii dziecięcej (np. kursy w Akademii Nikona, które prowadzi Aleksandra de Soleil). Szkołą, której kursy w pełni poświęcone są nauce zawodu fotografa dziecięcego, jest  Akademia Fotografii Dziecięcej. Akademia oprócz kursów fotograficznych dla Mam prowadzi również program przygotowania do zawodu fotografa dziecięcego.

Mamy przychodzą na nasze kursy po to, żeby nauczyć się robić ładne zdjęcia swojego dziecka i obsługi nowego aparatu.  W trakcie kursów, gdy zaczynają zagłębiać się w temat,  a ich zdjęcia prezentują coraz wyższy poziom, rodzi się w nich myśl o zostaniu fotografem dziecięcym. My im w tym pomagamy – mówi Michał Węgrzynowski z Akademii Fotografii Dziecięcej.

Te z mam, które  zdecydują się na rozpoczęcie kariery fotograficznej, mogą liczyć na naszą pomoc związaną z przeszkoleniem zawodowym oraz wsparcie przy promocji firmy.

monika_podolska_serek_zlobek_640

Udział w kursie czy szkoleniu fotograficznym może otworzyć oczy na wiele aspektów sztuki fotografii i uzupełni braki w wiedzy praktycznej, która na początku pracy w zawodzie jest niezbędna.

Zdecydowanie należy pamiętać o tym, że zawód ten wymaga stałego zaangażowania i nie jest to praca typu „9-17″. Kluczem do sukcesu w tym zawodzie jest wytrwałość w dążeniu do coraz to wyższych poziomów rozwoju. Praca nad swoim warsztatem i umiejętnościami wymaga determinacji i nierzadko wyrzeczeń, ale naprawdę warto podnosić swoje kwalifikacje, co bezpośrednio przekłada się na kreatywność i jakość wykonywanych fotografii – podkreśla Lena Błachowicz.

Jak widać, praca fotografa dziecięcego  ma swoje  zarówno pozytywne,  jak i negatywne aspekty. Osiągnięcie sukcesu w tym zawodzie wiąże się z pewnymi wyrzeczeniami i pracą, ale stanowi dziś dość atrakcyjną drogę kariery dla wszystkich kobiet, które obdarzone są kreatywnością, pasją fotografowania oraz odpowiednim podejściem do dzieci. Czy każda mama może być fotografem dziecięcym? Nie, nie każda. Ale każda może spróbować.

W artykule wykorzystano wypowiedzi następujących fotografów dziecięcych: Lena Błachowicz (www.lbphotography.eu), Iza Faber (Fabersky.com),  Monika Podolska – Serek (www.msfoto.eu),  Monika Ralcewicz-Ciaiolo (www.studiotutto.com) Magdalena Słupska (magdalena-photography.co.uk), Anna Wojtaszewska (www.annawojtaszewska.pl).

Jeśli chcesz zarabiać i pracować jako fotograf, na hasło promocyjne „Mamo Pracuj” 10% zniżki na kursy w Akademii Fotografii Dziecięcej.

Sprawdź szczegóły i skorzystaj z rabatu >>>

Zdjęcia: Lena Błachowicz, Iza Faber, Monika Podolska – Serek, Anna Wojtaszewska

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Katarzyna Biernacka
Specjalizuje się przygotowywaniu strategii promocji dla małych firm w Internecie, zwłaszcza tych zakładanych przez kobiety (imediasolutions.pl). Aktualnie specjalista ds. promocji i koordynator szkoleniowy w Akademii Fotografii Dziecięcej (www.akademia-fotografii-dzieciecej.pl). Certyfikowany trener ECCC "Grafiki dla fotografów" oraz "e-Marketingu". Założycielka Akademii e-Marketingu (www.akademiaemarketingu.pl).
Podyskutuj

Sposoby na reklamę małej firmy

Jeśli już masz swoją firmę, może czas zawalczyć o jej widoczność. Jak przeprowadzić promocję małej firmy i nie zbankrutować? Oto kilka sposobów na skuteczną reklamę każdego biznesu.
  • Dominika Kamińska - 13/06/2018

Reklama firmy – masz na to papier

Reklama małej firmy nie może obyć się bez materiałów drukowanych. Dotyczy to zarówno czasowych promocji na plakatach czy ulotkach, jak i inwestowania w materiały biurowe.

Nawet mała firma powinna mieć swój brand book, który pozwoli konsekwentnie przelewać tożsamość na papier. Wizytówki, teczki, notesy i katalogi firmowe dbają o Twój wizerunek i zwiększają świadomość marki. Kreatywne wydruki z Twoim logo mogą być też miłym gratisem dla klientów i kontrahentów.

Czasowe promocje warto komunikować na ulotkach reklamowych, plakatach i folderach. Te można rozdawać w siedzibie firmy, na ulicy lub wysyłać klientom i współpracownikom. Do materiałów drukowanych warto dodać kupon rabatowy, specjalną zniżkę lub inny dodatek, który zachęci do zapamiętania przekazu.

Reklama zewnętrzna – czyli wyjdź do ludzi

Warto też zainwestować w nośniki zewnętrzne – czyli tablice, szyldy i banery reklamowe. Te nośniki, uzupełnione ciekawym projektem, sprawią, że obok Twojej firmy trudno będzie przejść obojętnie. Każdy z nich można wybrać w wersji odblaskowej, która będzie widoczna także po zmroku. Poza szyldami, można wybrać także naklejki na witryny sklepowe lub potykacze – które zaproszą przechodniów do Twojej siedziby.

Reklama na baczność – tekturowe standy

Bardzo praktycznym elementem reklamowym są też specjalne tekturowe standy. Są przydatne zarówno w siedzibie firmy, jak i na targach, wystawach i konferencjach. Tekturowe ekspozytory można zadrukować dowolną grafiką i wykorzystać jako ladę wystawową, ściankę reklamową lub półkę, eksponującą dany produkt. Zaletą tekturowych standów jest nie tylko niska cena, ale także to, że są niezwykle lekkie, a ich montaż (i demontaż) zajmuje nawet kilka sekund.

Reklama w sieci

Poza samymi wydrukami, małe firmy powinny też zainwestować w reklamę internetową. Obecnie wiele narzędzi dostępnych jest nawet dla początkujących właścicieli firm i marketerów. Absolutną podstawą jest własna strona internetowa – ta może być zarówno dedykowana, jak i na darmowych silnikach. Coraz częściej firmy decydują się na to, by swoją komunikację prowadzić jedynie na facebooku. Warto zadbać o czytelność strony i częstą aktualizację.

Co zrobić, aby przyciągnąć (i zatrzymać) uwagę odbiorców? Przede wszystkim – dziel się wiedzą, ciekawostkami i komunikuj o najświeższych promocjach. Spraw, by klienci chcieli Cię obserwować. Rób to od serca i z sercem – a grono fanów na pewno będzie stale się zwiększać.

Poza stroną i profilami w mediach społecznościowych, warto zadbać także o ruch z wyszukiwarek internetowych. Podstawowe zagadnienia SEO można poznać na branżowych blogach. I nie, nie trzeba od razu inwestować w drogie szkolenia – w tych czasach wiedza jest dostępna dla każdego – wystarczy tylko dobrze poszukać.

Dbaj o odpowiednią strukturę strony, ciekawe i aktualne treści. Jeśli prowadzisz sklep online, dodaj do każdego produktu unikalny opis, zdjęcie i możliwość oceny. Stwórz też dział z poradami i inspiracjami – czyli czymś, co może poszerzyć wiedzę Twoich odbiorców. Poznawaj potrzeby klientów i staraj się zawsze być o krok przed nimi.

Niekiedy warto też zainwestować w płatne reklamy w wyszukiwarkach. Są to zarówno reklamy tekstowe – czyli te, widoczne w wynikach wyszukiwania, jak i reklamy graficzne. Jeśli prowadzisz projekt e-commerce, zastanów się nad remarketingiem oraz np. banerami i reklamami elastycznymi.

Jeśli masz zgromadzoną bazę klientów, zaoferuj im coś wyjątkowego w newsletterze. Zaproś ich do dzielenia się opinią, odbierania rabatów i uczestniczenia w konkursach i doskonaleniu Twoich produktów i usług. Nie tylko mów do klientów, ale przede wszystkim ich słuchaj – to najlepszy kompas do sukcesu Twojej firmy.

Materiał powstał we współpracy z partnerem portalu.

Zdjęcie: partnera portalu.

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Dominika Kamińska
Podyskutuj

Co to jest CRM i jak może pomóc zarabiać Twojej firmie?

Uwalniamy sprzedawców od żmudnej, powtarzalnej pracy i pomagamy im oszczędzać czas, aby mogli sprzedawać więcej. Sprzedaż jest podstawą funkcjonowania każdej firmy – bez niej trudno mówić o prowadzeniu biznesu. CRM przydatny jest tak w małych, jak i w większych firmach, a skutki braku CRM-a mogą być bolesne wprost proporcjonalnie do wielkości firmy - mówi Agnieszka Zawadka z Livespace, z którą rozmawiam o tym co to jest ten CRM i do czego służy narzędzie, którego nazwa pojawia się zawsze przy rozmowie o sprzedaży.
  • Agnieszka Kaczanowska - 10/06/2018
dwie osoby podają sobie ręce

Co to jest ten CRM? Bo zawsze pojawia się ta nazwa rozmawiając o sprzedaży?

Pod enigmatycznym skrótem „CRM” kryje się Customer Relationship Management. Jak sama nazwa wskazuje – to narzędzie służące do zarządzania relacjami z klientami.

Termin ten jest dość pojemny – może dotyczyć przechowywania danych klientów, zarządzania informacją o kliencie, ustaleniach i transakcjach. Kategoria ta obejmuje rozwiązania, które są pomocne w pracy działów sprzedaży, marketingu oraz obsługi klienta. Dlatego funkcje CRM można spotkać w różnych aplikacjach: marketingowych, księgowych czy sprzedażowych. Często „CRM” to po prostu lista kontaktów.

W Livespace skupiamy się na wspieraniu zespołów sprzedaży i dla tej grupy odbiorców tworzymy platformę do zwiększania produktywności sprzedawców. Uwalniamy sprzedawców od żmudnej, powtarzalnej pracy i pomagamy im oszczędzać czas, aby mogli sprzedawać więcej. Dlatego zamiast określenia „CRM” w kontekście Livespace, wolimy używać terminu SFA (ang. Sales Force Automation).

Czy w małych firmach też się przydaje?

Sprzedaż jest podstawą funkcjonowania każdej firmy – bez niej trudno mówić o prowadzeniu biznesu. CRM przydatny jest tak w małych, jak i w większych firmach, a szczególnie w takich, w których proces sprzedaży trwa dłużej. Natomiast skutki braku CRM-a mogą być bolesne wprost proporcjonalnie do wielkości firmy.

Utrata potencjalnych klientów to kosztowny problem, który spotyka wiele firm. Wynika on często z nieumiejętnego obsłużenia pozyskanych kontaktów, co skutkuje zaprzepaszczeniem potencjalnej transakcji.

W małej firmie, gdzie tematów sprzedażowych jest mniej, jest znacznie łatwiej pamiętać o kontakcie z klientem i zadbać o jego właściwą obsługę. Jednak wraz ze wzrostem zainteresowania usługą czy produktem, interakcji z klientami przybywa. Bez odpowiednich narzędzi po prostu nie wiadomo, kto i kiedy powinien się zająć danym tematem, co zostało ustalone, na jakim etapie sprzedaży jest klient.

Efektywne działanie jest bezpośrednio związane z tym, jak dobrze poukładane są procesy. W przypadku sprzedaży handlowiec powinien wiedzieć, jaki ma być jego kolejny krok – z kim powinien się skontaktować, w jakim celu oraz kiedy najlepiej to zrobić.

Co więcej, odpowiednie prognozowanie szans sprzedaży, czyli przewidywanie jakie jest prawdopodobieństwo, że klient kupi, jest kluczowe. Dzięki temu można skupić się na właściwych klientach. Przy ograniczonych zasobach sprzedażowych w małej firmie, optymalizacja działań staje się kluczowa.

W przypadku małych firm najbardziej bolesne w skutkach mogą być brak doświadczenia w sprzedaży oraz błędne prognozowanie szans sprzedaży. Korzystanie z CRM-a od pierwszych dni istnienia firmy wiele ułatwia.

Nie tylko pozwala uniknąć chaosu, kiedy firma zaczyna rosnąć, ale przede wszystkim wspiera w budowaniu mierzalnego, skalowalnego i przewidywalnego przychodu. Wiele przykładów firm korzystających z Livespace pokazuje, że CRM pomaga lepiej zorganizować sprzedaż w firmie i działać jeszcze efektywniej – wygrywając więcej zleceń w krótszym czasie.

Osobom zainteresowanym tematem tworzenia procesu sprzedaży B2B polecam obejrzenie webinarium, które poprowadził Michał Skurowski, CEO Livespace.

Czym takie systemy różnią się między sobą i jak wybrać ten dla siebie?

O różnicach w narzędziach typu CRM można wiele napisać, bo są od siebie na tyle różne, że ciężko znaleźć kryteria oceny wspólne dla tak wielu rozwiązań. Jak zatem wybrać narzędzie dla siebie? Przede wszystkim trzeba odpowiedzieć sobie na pytanie, jaki dział będzie korzystał w danego narzędzia.

Jeśli chodzi o sprzedaż, CRM przede wszystkim powinien pozwolić odzwierciedlić realny proces sprzedaży. Najczęściej w tych narzędziach można ustalić tylko kilka podstawowych etapów np. „nawiązanie kontaktu, potencjalny klient, ofertowanie, negocjacje, podpisanie umowy”.

Przy tak zdefiniowanych krokach, ciężko mówić o kontroli nad procesem sprzedaży. Rzeczywistość jest dużo bardziej złożona – sprzedaż wiąże się z wieloma mniejszymi i większymi działaniami np. przygotowywaniem oferty, wysyłaniem e-maili, odbyciem spotkania, planowaniem i wykonywaniem zadań, raportowaniem etc.

Jeśli CRM nie wspiera handlowców w tych działaniach, to w zasadzie marnuje tylko ich czas i staje się głównie narzędziem do raportowania. Tak wygląda praca z większością tego typu aplikacji i często różnice między nimi są marginalne. Dlatego wybierając CRM, należy sprawdzić, czy dane rozwiązanie pozwala dopasować proces sprzedaży do sposobu, w jaki sprzedajemy na co dzień.

Drugą ważną cechą CRM-a, na którą należy zwrócić uwagę jest to, w jaki sposób wspiera on codzienną pracę. CRM powinien automatyzować tyle działań, ile tylko się da. Naturalnie samo narzędzie nie będzie sprzedawało. Jeśli jednak CRM będzie podpowiadał jaki jest kolejny krok w procesie sprzedaży i gdzie są największe szanse na udaną sprzedaż, to z pewnością wpłynie to pozytywnie na efektywność pracy.

Męczy Cię uzupełniane danych kontaktowych? Rozważ CRM, który pozwala np. za pomocą wtyczki uzupełniać dane klientów z internetu. Chcesz się dowiedzieć, czy klient otworzył email i przejrzał Twoją ofertę? Znajdź rozwiązanie, które dostarcza odpowiednie powiadomienia. Marnujesz za dużo czasu na umawianie spotkań? Znajdź CRM, który zrobi to za Ciebie. Tracisz czas na wysyłanie powtarzalnych e-maili? Zautomatyzuj to – poszukaj rozwiązania, które umożliwia wysyłanie sekwencji maili.

Np. korzystając z Livespace, nie trzeba pamiętać o przypominaniu się klientowi – wystarczy ustawić sekwencję maili, która będzie wysyłać się automatycznie. To tylko prosty przykład, jak odpowiednio dobrany CRM może zaoszczędzić czas w procesie sprzedaży.

Podpowiedzi, jaki CRM wybrać można szukać w zestawieniach takich jak ranking najlepszych CRM-ów dla małych i średnich przedsiębiorstw:

A co to znaczy sprzedawać mądrzej? To Wasze hasło reklamowe.

Wierzymy, że wszystko zawsze można robić lepiej niż robiliśmy to dotychczas. Czasy się zmieniają, a wraz z nimi możliwości, jakimi dysponujemy – również w obszarze sprzedaży. Na przestrzeni ostatnich lat pojawiło się mnóstwo nowoczesnych metod oraz rozwiązań technologicznych wspierających sprzedaż, w tym Livespace.

Naszym hasłem przewodnim zachęcamy do zmiany myślenia i stałego szukania sposobów na optymalizowanie procesu sprzedaży na każdym jego etapie. Usprawniając nawet niewielkie elementy można po pewnym czasie dojść efektów, jakich nie udałoby się osiągnąć, działając po staremu.

Wierzymy, że nastała era handlowców nowej generacji. Teraz wygrywają sprzedawcy, którzy wykorzystują swój spryt i technologię, do tego, żeby osiągać lepsze wyniki. Często stosują w tym celu niekonwencjonalne techniki i narzędzia. Eksperymentują i optymalizują swoją wydajność na wszystkich etapach procesu sprzedaży, po prostu sprzedają mądrzej.

My w swojej działalności korzystamy z właśnie z Livespace i bardzo lubimy. Kiedy firma powinna się na taki system zdecydować?

Im firma szybciej zdecyduje się na wdrożenie CRM-a, tym lepiej. Najlepszym momentem jest rozpoczęcie działań sprzedażowych, nawet jeśli pozyskiwaniem klientów zajmuje się tylko jedna osoba. Ważne jest, żeby już od początku zbierać podstawowe informacje o kliencie i procesie sprzedaży. Im wcześniej zacznie działać systematyczność w działaniu a procesy będą projektowane w sposób skalowalny, tym szybciej firma będzie mogła się rozwijać.

A jaki to koszt miesięczny i czy taki system przekłada się na lepszą sprzedaż czy to tylko pobożne życzenie?

Miesięczna cena za korzystanie z CRM-a waha się od kilkunastu do kilkuset złotych za jednego użytkownika – w przypadku Livespace ceny zaczynają się od 59 zł.

Zanim firma zdecyduje się na CRM, należy oszacować, jakie realne korzyści przyniesie takie rozwiązanie. Aby ułatwić podjęcie decyzji o wdrożeniu narzędzia w dziale sprzedaży, warto przygotować estymację rachunku na konkretnym przykładzie.

Wystarczy policzyć, ile czasu zajmuje ręczne wyszukiwanie danych kontaktowych, dodawanie ich do notatnika, przygotowanie wiadomości email, dodanie zadań, przygotowanie oferty etc.

Następnie należy oszacować, ile razy daną czynność należy wykonać miesięcznie i/lub tygodniowo. Dla porównania należy oszacować, ile czasu powyższe działania zajmą, jeżeli będą realizowane przy pomocy CRM-a. Jeżeli suma zaoszczędzonego czasu jest warta więcej niż koszt za korzystanie z CRM-a, warto rozważyć wybór odpowiedniego narzędzia. W wyliczeniach może być pomocny artykuł >>>

Bardzo dziękuję za rozmowę.

Rozmawiała: Agnieszka Kaczanowska

Zdjęcie: storyblock

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Agnieszka Kaczanowska
Współzałożycielka mamopracuj.pl, od dziesięciu lat rozwija swoje umiejętności łączenia życia rodzinnego i zawodowego i nawet jej to wychodzi! Lubi wyzwania i cieszy ją kiedy pracodawcy znajdują świetnych pracowników. Mama wesołej trójki, żona i miłośniczka kotów.  
Podyskutuj
Chcę otrzymywać inspiracje, pomysły i sugestie jak pracować i nie zwariować.
Newsletter wysyłamy raz na 2 tygodnie
Może Cię zainteresować także:
Uwaga. Strona wykorzystuje pliki cookies. Informacje uzyskane za ich pomocą wykorzystywane są w celach statystycznych. Pozostając tu godzisz się na ich zapisywanie w Twojej przeglądarce. ×

Email marketing powered by FreshMail
 

Email marketing powered by FreshMail
 

Email marketing powered by FreshMail