Czego szukasz

Wakacje bez dzieci – w gronie przyjaciółek. Czy ”dobra mama” może sobie na to pozwolić?

Pamiętam doskonale, co pomyślałam, kiedy moja przyjaciółka zapytała kilka lat temu: „A może wyrwiemy się same, na taki kilkudniowy, wakacyjny wyjazd?”. Zaśmiałam się, jakby powiedziała dobry żart. Równie dobrze mogła rzucić: „Hej, jedziemy na trochę na biegun?” – niby do zrobienia, a jednak zupełnie nierealne. Jak zatem doszło do tego, że takie wakacyjne wyjazdy bez dzieci są już dla mnie niemal oczywistością? Koniecznie przeczytaj, a potem… zaplanuj swój własny wyjazd.

Wyjazd bez dzieci - jak go zaplanować?

„Bez dzieci? Nie no fajnie, ale ja naprawdę nie mogę…”

Kiedy usłyszałam wspomnianą we wstępie propozycję, tak naprawdę nawet przez sekundę jej nie rozważałam. Automatycznie, jak przystało na „dobrą mamę” uznałam, że skoro mam dzieci, to taki wyjazd nie wchodzi w grę.

Jedyne, na czym się skupiłam, to jak najszybsze wymyślanie wymówek, aby moja przyjaciółka zrozumiała, że ja naprawdę nie mogę jechać i… dała mi spokój. Nie chciałam zmagać się z tym wszystkim, co wiąże się z wakacyjnym wyjazdem bez dzieci, a jeszcze na dodatek bez męża, czyli z:

  • Lękiem o to, że mój mąż nie da rady

Kobiety zajmują się tyloma sprawami na co dzień! Mój mąż jest moim partnerem w 100%, ale jednak i tak po cichu czuję, że kobiecą ręką trochę steruję tym domowym okrętem. Potencjalny wyjazd natychmiast zrodził obawy o to, że oni sobie beze mnie nie poradzą.

  • Lękiem, że dzieci będą tęsknić

Co, jeśli usłyszę przez telefon, jak za mną płaczą? Co, jeśli padnie zapłakane: „Mamusiu, wracaj?”. Przecież pęknie mi serce…

  • Lękiem przed własną tęsknotą

To była chyba moja największa obawa. Jak zasnę bez wtulającego się we mnie dwulatka i bez zapachu jego włosków? Czy nie będzie mi brakowała radosnego ględzenia mojego siedmiolatka? Co, jeśli ominie mnie coś ważnego? Jak ja wytrzymam bez nich trzy czy cztery dni?

Przeczytaj także: Jak spakować się na wakacje? Skorzystaj z naszej listy!

  • Lękiem przed negatywną oceną

Bo wiecie – zawsze znajdzie się ktoś, kto powie: „Naprawdę, pojechałaś bez dzieci? Zazdro, ja bym nie mogła. Zatęskniłabym się!”. Niby życzliwe, a jednak szpilka – bo skoro ty mogłaś, skoro się nie zatęskniłaś, to pewnie kochasz mniej.

  • Dyskomfortem związanym z wydatkami na siebie

Taki wyjazd to jednak z tysiąc złotych. Jeśli taka kwota ma dla Ciebie już jakieś znaczenie (a dla większości z nas ma), to możesz odczuwać pewien dyskomfort. Gdy dziecko prosiło Cię o plecak za 400 złotych, to powiedziałaś, że 200 zł to górna granica i w ogóle to bez przesady. A teraz się okazuje, że jednak kasa jest…? Trochę głupio.

Jak to się stało, że co roku wyjeżdżam bez dzieci i męża?

Mam ogromne szczęście posiadania wspaniałej przyjaciółki, która wszystkie te argumenty najpierw skwitowała dość okrutnym: „Dobra, przestań. Ja już też to przerabiałam i powiem Ci, że to bzdury są”, a potem zaczęła mi tłumaczyć, jak sprawy się naprawdę mają. A mają się tak:

  • Tak, mąż może „nie dać rady” w Twoim rozumieniu tego sformułowania

Załóżmy, że Ty angażujesz się w opiekę nad dziećmi i prowadzenie domu bardziej niż Twój partner. Nagle zostawiasz go samego z dziećmi – czy jest szansa, że sobie poradzi? Nie do końca. Na pewno zrobi coś nie po Twojemu, czyli „nie da rady”. Założy dziecku rajstopy tyłem na przód. Przygotuje śniadanie, którego maluchy nie lubią. Pozwoli im siedzieć do godziny 23, przez co rano nie będą chciały wstać. Pozwoli im oglądać za dużo bajek. No i? No i nic. To żadna tragedia. Ba! W oczach innych i tak będzie bohaterem, który tak dzielnie „daje radę”. 😉

  • Dzieci nie będą tęsknić aż tak, jak sądzisz

To może Cię zaskoczyć – być może nawet poczujesz się trochę rozczarowana. Ale prawda jest taka, że wystarczy, że dzieciaki pójdą z Twoim partnerem do zoo, abyś słyszała nie płacz, a euforię. Maluchy łatwo przekupić, zwłaszcza gdy wiedzą, że to tylko kilka dni.

  • Będziesz tęsknić, ale… szybko Ci przejdzie

No pewnie, że pierwszego dnia będzie Ci dziwnie. Może trochę smutno, że wyjechałaś sama. Ale uwierz, szybko Ci przejdzie. Świadomość, że ta izolacja będzie trwała krótko, pozwoli Ci cieszyć się wyjazdem. Zresztą, wyobraź sobie tylko: dzieci właśnie powiedziały Ci przez telefon, że idą z tatą oglądać film, że mają popcorn i soki i w ogóle to papa, mamo! Robisz sobie makijaż i wychodzisz z dziewczynami do restauracji. W takim scenariuszu nie ma miejsca na żal, jest tylko spokój i radość chwili.

Przeczytaj także: 5 porad jak w wakacje odpocząć od pracy

  • Tak, inni mogą cię źle oceniać

Nie urodziła się jeszcze osoba, która by wszystkich zadowoliła. Czy wyjedziesz, czy nie, zawsze znajdzie się ktoś, kto będzie Cię negatywnie oceniał. Nie przejmuj się tym. Pamiętaj, że każdy człowiek potrzebuje czasu dla siebie, swojej przestrzeni. Za chwilę będzie jej potrzebowało Twoje dziecko, gdy zacznie jeździć na obozy. Czy fakt, że będzie chciało pobyć tylko z przyjaciółmi, oznacza, że Cię nie kocha? No właśnie.

  • Masz prawo wydać na siebie pieniądze

Nie traktuj siebie jak człowieka gorszego sortu. Bez wahania wydajesz pieniądze na wszelkie atrakcje dla dzieci, dlaczego więc nie miałabyś wydać ich również na siebie? Bądź dla siebie dobra, a nauczysz takiej postawy swoje dzieci.

Dlaczego wyjazd w babskim gronie – bez dzieci, jest super?

A teraz pozwól, że na omamię Cię fantastyczną wizją wyjazdu bez dzieci – w kobiecym, lubianym gronie. Otóż jest on wspaniały, ponieważ:

  • Nikt Wam nie przerywa

Śmiechy, chichy, długie dyskusje. Żadnego „Mamo, soku!”, „Włącz mi bajkę”, „Wylało się”. Możliwość przeklinania, jeśli tylko chcesz. Żadnego ściszania głosu podczas rozmów o seksie. Siedzisz i rozmawiasz nawet do 2 w nocy.

  • Odpoczywasz

Tak naprawdę odpoczywasz, bez dopasowywania się do wymagań malutkich ludzi. Wszystko dokładnie tak, jak tego pragniesz, żadnych kompromisów. To oczyszczające, regenerujące i niesamowicie relaksujące.

Przeczytaj także: Jak regenerować siły i odpocząć na urlopie?

  • Możesz pić alkohol

Masz ochotę na nawet i czwartego drinka, bo świetnie się rozmawia? Śmiało. Nie musisz nikogo pilnować, być odpowiedzialna, czujna, by wstać w nocy, bo ktoś płacze. Jedyne, z czym będziesz musiała się zmierzyć, to ból głowy. 😉

  • Możesz długo spać

Do 9, a nawet do 11. Ile tylko chcesz, bez pobudek. Łóżko tylko dla siebie, świeża pościel, a potem śniadanie w restauracji. Już tylko dla tego punktu warto jechać!

Spróbuj raz, a potem… się zobaczy

Jeśli wciąż nie jesteś przekonana, dam Ci radę, którą sama usłyszałam: spróbuj jeden raz, a jeśli Ci się nie spodoba, to koniec tematu. Bardziej prawdopodobne jest jednak, że wkrótce po przyjeździe zaczniesz… planować kolejny.

Interesują Cię nasze propozycje dla rodziców?

Zapisz się do newslettera Mamo Pracuj i nie przegap żadnych nowości!

Zapisując się na newsletter, wyrażasz zgodę na przetwarzanie danych na zasadach określonych w polityce prywatności. W każdej chwili zgodę możesz wycofać.

Przeczytaj także: 7 pomysłów na niesztampowe wakacje w Polsce

Zdjęcie: Canva

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Mama, żona, psycholog i redaktor. Spełniona zawodowo dzięki miłości do pisania, szczęśliwa prywatnie dzięki mężowi i dwóm cudownym synom. W krótkim czasie "tylko dla siebie” czyta, szyje… albo znowu pisze.
Chcę otrzymywać inspiracje, pomysły i sugestie jak pracować i nie zwariować.
Newsletter wysyłamy raz na 2 tygodnie