Czego szukasz

W ProService Finteco pracujemy jako zespół i wspieramy się wzajemnie

„Kto chce – szuka sposobu, kto nie chce – szuka powodu” – ten aforyzm Żeromskiego idealnie oddaje nastawienie Emilii do działania! Emilia Guz, zaczynała jako pracownik operacyjny w firmie, dzisiaj członkini Zarządu ds. Obsługi Klienta w ProService Finteco, a prywatnie mama! W specjalnym wywiadzie dla nas zdradza co jej osobiście pomogło pogodzić karierę zawodową z życiem rodzinnym oraz jak firma wspiera swoich pracowników na różnych etapach ich życia osobistego. A może chcesz dołączyć do Zespołu ProService?

biuro firmy ProService Finteco

Emilio, jesteś związana z ProService Finteco właściwie od początku swojej drogi zawodowej. Nieczęsto spotyka się takie historie. Co takiego ma ProService Finteco, czego nie mają inne firmy, że Pracownik chce rozwijać się właśnie tutaj?

To, co ja cenię najbardziej, to wielozadaniowość i atmosfera. Pracujemy jako zespół, wspieramy się wzajemnie i pomagamy – nie ma w naszej organizacji niezdrowej rywalizacji. Wszyscy niezależnie od stanowiska pracujemy dla naszych Klientów. Każda rola jest tak samo ważna. Każdego dnia nasz wysiłek przyczynia się do pozytywnego zakończenia dnia operacyjnego. Różnorodność zadań z jakimi można się spotkać w naszej firmie daje ogromną szansę rozwoju zarówno zawodowego, jak i osobistego, kształtuje charakter młodych osób i wzmacnia osoby już doświadczone.  

Twoja ścieżka kariery na pewno jest inspiracją dla wielu kobiet. Rozpoczęłaś przygodę z ProService od podjęcia pracy na stanowisku operacyjnym. Dzisiaj zasiadasz w Zarządzie Spółki. Opowiedz nam więcej o tym, jak zdobywałaś doświadczenia.

Pracę rozpoczęłam jako bardzo młoda osoba, szukająca po maturze ścieżki dla siebie. Od zawsze wiedziałam, że chcę pracować z ludźmi i kreować nowe rozwiązania. Taka szansa pojawiła się w ProService. Interesowały mnie różne zadania, dlatego kiedy tylko pojawiała się możliwość wzięcia udziału w nowym projekcie, od razu zgłaszałam moją gotowość. Wytrwale poszerzałam wiedzę o procesach i nabierałam doświadczenia. Pracowałam w zespołach operacyjnych, a następnie poprosiłam o przeniesienie do obszaru związanego z obsługą Klienta. Tam docelowo powierzono mi zarządzanie Departamentem Klienta Strategicznego.

Głęboko wierzę, że realizacja naszych marzeń i planów zależy od nas i chęci wykorzystania wyzwań jako szans na rozwój. Dlatego tak dobrze definiuje mnie aforyzm Stefana Żeromskiego: „Kto chce – szuka sposobu, kto nie chce – szuka powodu”. W ten sposób trafiłam do Zarządu Spółki, gdzie pierwotnie odpowiadałam za obszar Sprzedaży, a obecnie za obszar Operacji i Relacji z Klientami.

Sukces zawodowy świetnie łączysz z etatem mamy. Jaka jest Twoja recepta? Z pewnością to zasługa Twoich umiejętności. Jednak ciekawi mnie, czy odczuwałaś wsparcie ze strony firmy?

Moja recepta to po prostu dobra organizacja. Żadne szkolenie nie nauczy nas zarządzania sobą w czasie tak dobrze jak dzieci 😉 Ważny jest cykl dnia i dostosowanie się do rytmu naszych pociech. Szukamy rozwiązań, które ułatwią nam opiekę nad dziećmi i pozwolą też kontynuować nasze pasje.
W praktyce uczymy się dobrej organizacji życia prywatnego, a potem przekładamy doświadczenia na życie zawodowe.

W zakresie pogodzenia pracy z życiem rodzinnym zrozumienie pracodawcy jest tu nieocenione i tego doświadczałam w ProService. Zdarzyło mi się także zabrać dzieci do pracy. Mamy ruchome godziny rozpoczynania pracy – zwykle między 8:00 a 10:00, a na prośbę Pracownika często jesteśmy w stanie dopasować grafik. Poza elastycznym podejściem do godzin pracy ProService oferuje także wiele dodatkowych inicjatyw wspierających rodzinę. Moje dziewczynki uwielbiają spotkania świąteczne w ProService, gdzie spotykają się z dziećmi innych Pracowników. W zależności od pory roku wspólnie dekorujemy pisanki albo pierniki. Co roku mamy konkurs na kartkę świąteczną, w którym biorą udział dzieci. Każdy nowy potomek naszych Pracowników witany jest upominkiem a kobiety, po urlopach związanych z opieką nad dzieckiem, bez przeszkód mogą wrócić w niepełnym wymiarze godzin. Coraz częściej zauważamy, że rodzice dzielą się opieką w ramach zwolnienia lekarskiego, a jeden z naszych tatusiów zdecydował się również na ponad roczny urlop wychowawczy.

O, to bardzo dobre wiadomości! Natomiast ponad 50% zatrudnionych Pracowników to kobiety. Z naszych obserwacji wynika, że to właśnie kobiety, częściej niż mężczyźni zostają z dzieckiem w domu, aby móc się nim opiekować. Na jakie wsparcie mogą liczyć pracownice, które zostały mamami?

Już same nasze oferty dotyczące pracy kierujemy również do mam. Mamy świadomość, że posiadają one wiele cennych kompetencji i zdolności, które są ważne dla pracodawcy. Wiemy, że powrót na rynek pracy często nie jest łatwy, dlatego nasza firma oferuje zatrudnienie i warunki, które zapewnią bezpieczną i przyjazną pracę. Wiele mam korzysta z elastycznych grafików pracy. Doceniany jest również bardzo mocno fakt, że pracujemy od poniedziałku do piątku, więc weekendy są zarezerwowane tylko dla rodzinyPracownicy bardzo doceniają nasz pakiet benefitów, w tym atrakcyjną opiekę medyczną, możliwość przystąpienia do ubezpieczenia grupowego i zniżki na usługi stomatologiczne, a przy wyleczeniu wszystkich zębów te usługi są bezpłatne.

Z jakich jeszcze benefitów mogą skorzystać Pracownicy ProService Finteco?

Pracownicy ProService Finteco mają zapewnioną prywatną opiekę medyczną dla nich oraz ich rodzin z gwarancją dostępności terminów oraz z dostępem do specjalistów, wizytami domowymi, a także zniżką 50% na usługi stomatologiczne w ramach abonamentu. Część z nich korzysta również z ubezpieczenia grupowego. Oferujemy dofinansowanie do karty na zajęcia sportowo-rekreacyjne dla rodziców i dzieci, dofinansowanie do wyjazdów, zakupów sportowych, a także dopłatę do nauki języka angielskiego, która odbywa się w naszej siedzibie.

Pracownicy, którzy zostają rodzicami, otrzymują prezent firmowy. Jesteśmy również w stałym kontakcie z tymi Pracownikami, którzy zdecydowali się na urlop związany z opieką nad dzieckiem. W naszej firmie odbywają się warsztaty prowadzone np. w ramach Dni Zdrowia, gdzie można pogłębić wiedzę na temat profilaktyki zdrowia i działań zdrowotnych. Obchodzimy nasze święta, jak np. Dzień ProSernika, kiedy można upiec sernik i poczęstować Koleżanki i Kolegów. Rodzice bardzo doceniają Dni dla Rodziny w naszej Firmie. W ciągu roku staramy się organizować konkursy z nagrodami dla Pracowników i ich Dzieci.

I właśnie między innymi ze względu na takie wsparcie dla Pracowników ProService Finteco jest w Bazie Pracodawców Przyjaznych Mamie. To duże wyróżnienie! Domyślam się, że poza konkretnymi kompetencjami poszukujecie osób, które będą pasować do sporego już zespołu. Kogo zapraszacie do współpracy? Jakie cechy Kandydatów są dla Was ważne?

W codziennej pracy bardzo mocno podkreślamy nasze wartości: pasję, rozwój i orientację na Klienta. Jesteśmy PRO. Stawiamy na przyjazną atmosferę, wzajemny szacunek, dzielenie się wiedzą i pomysłami, a także możliwość uczestniczenia w realizacji ciekawych projektów. W naszej Firmie panuje przyjazna, partnerska atmosfera. Bez względu na staż pracy czy stanowisko wszyscy mówimy do siebie po imieniu. Stawiamy na osoby zaangażowane, otwarte, odpowiedzialne, nastawione na współpracę, proaktywne i innowacyjne, które chcą się rozwijać i angażować w życie naszej Firmy oraz dzielić się wiedzą i doświadczeniem z innymi. W przypadku większości stanowisk nie wymagamy znajomości języka angielskiego.

Jak zatem poszukujecie Pracowników? Z jakich kanałów rekrutacyjnych najczęściej korzystacie?

Nasza Firma cały czas się rozwija i skupia się na poszukiwaniu talentów. Oferta, jaką mamy może być atrakcyjna zarówno dla osób, które dopiero zaczynają budować swoją karierę zawodową, dla specjalistów, a także dla osób, które posiadają doświadczenie w zarządzaniu zespołem. W ProService korzystamy z dwóch głównych ścieżek rekrutacji: wewnętrznej i zewnętrznej. Rekrutacja wewnętrzna daje naszym Pracownikom możliwość nie tylko awansu, ale także rozwoju, wejścia w nowe obszary i odpowiedzialności. Dlatego też w większości procesów rekrutacyjnych najpierw stawiamy na Kandydatów wewnętrznych, a dopiero później wspieramy się rekrutacją zewnętrzną.

Chętnie korzystamy także z rekomendacji naszych Pracowników i ich znajomych, a w wybranych rekrutacjach uruchamiamy specjalny program „Polecony-Zatrudniony” – jeśli nasz Pracownik poleci Kandydata, który zostanie zatrudniony po okresie próbnym, Pracownik otrzyma bonus finansowy. W przypadku rekrutacji zewnętrznych wszystkie nasze ogłoszenia można znaleźć na czołowych portalach rekrutacyjnych, w tym na mamopracuj.pl.

Jak przebiega proces rekrutacyjny w ProService Finteco?

Proces rekrutacji jest uzależniony od tego, do którego zespołu pozyskujemy Pracownika. Po wstępnej selekcji przesłanych aplikacji i rozmowie telefonicznej, Kandydat jest zapraszany na rozmowę rekrutacyjną prowadzoną przez Menedżerów Zespołów lub Pracownika HR. Rozmowy rekrutacyjne opieramy o wywiad behawioralny i kompetencyjny. W większości przypadków Kandydaci mogą zostać poproszeni o rozwiązanie testu merytorycznego, weryfikującego poziom wiedzy i umiejętności. Czasami będzie to case study lub sprawdzenie znajomości narzędzi informatycznych. W wybranych rekrutacjach korzystamy z metody Assessment Center.

Chcesz dowiedzieć się więcej o tym jak wygląda dobry proces rekrutacyjny? Sprawdź >>> 

A czy możesz powiedzieć na co mogą liczyć nowo zatrudnione osoby? Jak w firmie dba się o to, żeby Nowy Pracownik szybko mógł odnaleźć się w nowym, zawodowym środowisku? Często jest to temat, który bardzo interesuje nasze Czytelniczki.

Po ustaleniu warunków zatrudnienia, nowy Pracownik zostaje zaproszony na Welcome Day, który składa się z zaplanowanych szkoleń. Dzięki nim nowe Koleżanki i Koledzy lepiej poznają naszą firmę oraz obowiązujące w niej procedury. Nowi Pracownicy są wspierani przez Zespół Szkoleń i/lub przez dedykowaną osobę, tzw. Starszą Siostrę/Starszego Brata, czyli swojego Mentora, którego zadaniem jest dbałość o efektywne i przyjazne wdrożenie Nowego Pracownika. Stawiamy na przyjazną atmosferę, wzajemny szacunek, dzielenie się wiedzą i pomysłami, a także możliwość uczestniczenia w realizacji ciekawych projektów. W naszej Firmie panuje przyjazna, partnerska atmosfera i wiele można się nauczyć.

Czy jest jakaś myśl lub informacja, którą chciałabyś przekazać Czytelniczkom – mamom, które chciałyby aplikować do ProService Finteco?

Zdecydowanie tak! Mówiąc językiem mojej 11-letniej córki: ProService jest spoko, bo to miejsce, w którym pracują naprawdę fajni ludzie☺. Jeśli chciałybyście zdobyć pierwsze doświadczenia w obszarze finansowym lub ugruntować swoje doświadczenie, a dodatkowo lubicie różnorodność i wyzwania, to serdecznie zapraszam do naszej Firmy! Mam nadzieję, że którąś z Czytelniczek będę miała okazję poznać osobiście 😉

Bardzo dziękuję za rozmowę.

Jeśli szukasz pracy, sprawdź pełny profil firmy w Bazie Pracodawców Przyjaznych Mamie oraz najnowsze oferty pracy >>>

Zobacz także, co wydarzyło się po Dniu Otwartym dla Mam w ProService Finteco >>>

A czy wiesz jakie są kompetencje przyszłości? Poznaj siedem kluczowych. Które już posiadasz? >>>

Zdjęcia: własność ProService Finteco

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Jestem mamą mądrej indywidualistki. Posiadam doświadczenie w koordynacji projektów, prowadzeniu szkoleń oraz doradztwa. Uwielbiam spędzać czas z rodziną, podróżować, czytać książki i celebrować picie kawy. W "wolnym" czasie wspieram osoby chore onkologicznie.

Jak sobie radzić z utratą pracy?

Zostałaś zwolniona z pracy? To dla każdego trudna sytuacja, a dla młodej mamy jeszcze trudniejsza. Przy dziecku ciężko znaleźć czas na poszukiwanie pracy, a wydatki nie maleją. Ponadto, czujesz się pewnie skrzywdzona i oszukana przez swojego szefa.
kobieta siedzi przy swoim biurku w pracy

W domu czy w pracy?

Jeśli otrzymałaś wypowiedzenie bez świadczenia stosunku pracy, to jesteś w o tyle wygodniejszej sytuacji, że czas do tej pory spędzany przy biurku, możesz poświęcić na poszukiwanie ciekawych ofert i chodzenie na rozmowy.

Jeśli natomiast dalej musisz chodzić do pracy, upomnij się o zaległy urlop i przysługujące Ci dni na poszukiwanie pracy. Masz do nich prawo, jeżeli umowa została wypowiedziana przez pracodawcę, okres wypowiedzenia jest dłuższy niż 2 tygodnie i złożyłaś wniosek o ich udzielenie.

Trudne początki

Najtrudniejsze są pierwsze dni. To czas, kiedy poczucie krzywdy i złość na pracodawcę są najsilniejsze. Być może będziesz miała też poczucie winy, myśląc, że skoro Cię zwolnili, musiałaś zrobić coś źle.

Jak radzić sobie z emocjami w pierwszych dniach po zwolnieniu z pracy?

Po pierwsze: wypłacz się

Pozwól sobie na płacz, złość, opowiedz mężowi lub przyjaciółce o tym, co Cię spotkało. Zwolnienie z pracy to żaden wstyd, a opowiadanie o tym innym, przyniesie Ci ulgę.

Po drugie: nie obwiniaj się

Takie zwolnienie nie ma nic wspólnego z Tobą. Jest ono tylko przejawem polityki firmy wobec kobiet lub jej sytuacji finansowej. Nawet jeśli czujesz, że coś zrobiłaś nie tak, obwinianie się do niczego nie prowadzi. Usiądź z kartką w ręku i spisz listę swoich mocnych stron. Zastanów się, które z Twoich zalet czynią z Ciebie dobrego pracownika. Następnie zastanów się, czy chcesz szukać pracy w tej samej branży, czy może wolałabyś zacząć coś nowego?

Przeczytaj także: Jak wspierać bliską osobę, która straciła pracę?

Nie daj się oszukać

Po trzecie: rozważ swoje możliwości

Zastanów się, czy masz powody, aby złożyć pozew do sądu pracy. Jeśli myślisz o wytoczeniu sprawy sądowej, to na złożenie pozwu masz tylko 7 dni od momentu otrzymania wypowiedzenia. W tym czasie warto skonsultować się z prawnikiem, który pomoże Ci przygotować pozew i przeanalizować podstawy prawne.

Jeśli zwolnienie było zgodne z prawem, nie warto wchodzić na drogę sądową, ale można pomyśleć o innych sposobach dochodzenia swoich praw (możesz na przykład zgłosić się do Centrum Praw Kobiet, gdzie uzyskasz poradę prawną i pomoc w założeniu działalności gospodarczej www.cpk.org.pl).

Jeżeli pracodawca proponuje Ci porozumienie stron, dobrze się zastanów, bo choć na pierwszy rzut oka wydaje się być bardziej korzystne, to ma pewne ograniczenia. Na przykład nie możesz się zarejestrować jako bezrobotna przez pierwszych 90 dni po okresie wypowiedzenia.

Interesują Cię nasze propozycje dla rodziców?

Zapisz się do newslettera Mamo Pracuj i nie przegap żadnych nowości!

Zapisując się na newsletter, wyrażasz zgodę na przetwarzanie danych na zasadach określonych w polityce prywatności. W każdej chwili zgodę możesz wycofać.

Zostań swoim szefem

Po czwarte: koniec jednego często oznacza początek czegoś innego

Może to dobry moment na założenie działalności lub przebranżowienie? Unia Europejska wspiera młode mamy sporymi dofinansowaniami przy zakładaniu własnej firmy. Może warto o tym poczytać lub pójść na szkolenie? A może pomyśleć o studiach podyplomowych?

Po piąte: szukanie pracy też może być przygodą.

Podejdź do tego, jak do wyzwania: teraz to Ty możesz stawiać warunki. Masz możliwość negocjowania pensji lub warunków zatrudnienia, czego nie miałaś, wracając, do swojej starej firmy. Możesz też odnowić stare znajomości i popytać wśród znajomych o pracę. Popracuj nad swoim CV. W Internecie jest wiele poradników na ten temat, a na stronie mamopracuj.pl możesz nawet skonsultować się z doradcą ds. kariery.

Przeczytaj także: Utrata pracy w ciąży? To była dla mnie szansa, nie katastrofa!

Po szóste: głowa do góry

Jesteś mamą, a mamy muszą na co dzień rozwiązywać mnóstwo problemów związanych z małym człowiekiem. Zwolnienie z pracy to przy tym błahostka. 😉

Zdjęcie: 123 rf

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Mama Joasi, z zawodu redaktor i korektor, z wykształcenia psycholog i polonista, a z zamiłowania żeglarz. Aktualnie Zastępca redaktora naczelnego magazynu Jachting. Żadnej pracy się nie boi, lubi śpiewać i śmiać się z byle czego.
Podyskutuj

To Ty decydujesz o swoim rozwoju – zmień branżę z Akamai Technical Academy!

Chcesz zmienić branżę i myślisz o IT? Zależy Ci na rozwoju oraz stabilności? Nie boisz się nowych wyzwań oraz intensywnej pracy? To ten projekt jest dla Ciebie! O programie, który kompleksowo przygotowuje do pracy w branży IT rozmawiamy z Igą Pokorą, Technical Project Manager oraz Dominiką Bajan, Technical Consultant w Akamai Technologies, absolwentkami ATA.
grupa ludzi pracujących w Akamai Technical Academy

Program Akamai Technical Academy realizowany w Krakowie i obu Amerykach zawsze cieszy się dużym zainteresowaniem. W zeszłym roku wybrano 13 uczestników z Małopolski spośród 650 zgłoszeń.

Czy rzeczywiście znalezienie się w grupie szczęśliwców to cud, czy może decydują konkretne predyspozycje? Jak wygląda rekrutacja i z czym należy się liczyć aplikując do programu? O tym wszystkim opowiedzą bohaterki dzisiejszego wywiadu.

Igo, Dominiko bardzo dziękuję za to, że zgodziłyście się porozmawiać o Akamai Technnical Academy (ATA) i nie tylko. Może zaczniemy od tego, że w Waszym przypadku branża IT nie była oczywistym wyborem – przynajmniej na początku. Igo – Ty pracowałaś jako nauczycielka, potem odnalazłaś się w korporacji; Dominiko, a Ty przez wiele lat byłaś księgową, potem graficzką. Kiedy zrozumiałyście, że IT jest dla Was?

Iga: Długo zastanawiałam się co mogłabym robić, skoro już dłużej nie widzę się w szkolnictwie. Edukacja to była (i nadal do pewnego stopnia jest) moja pasja i misja, ale musiałam wziąć pod uwagę inne czynniki. Trudno w dzisiejszych czasach być Siłaczką, na pewnym etapie zrozumiałam, że czas pomyśleć o sobie.

Tak się złożyło, że w gronie moich znajomych pojawiło się kilku programistów. Zachęcona rozmowami z nimi o tym, jak wygląda ich praca, ale również kultura firm, w których pracują, postanowiłam, że spróbuję nauczyć się programowania.

Wiedziałam, że mam to, co w IT niezbędne, czyli bardzo dobry angielski. Dałam sobie szansę, na takiej zasadzie, że próbuję nowej rzeczy i zobaczę, czy mi się to spodoba czy nie. I tak nie miałam wówczas lepszego pomysłu na siebie, a dzięki pracy w korporacji, mogłam po pracy zająć się czymś innym niż sprawdzaniem kartkówek.

Było ciężko, bo czasem byłam zmęczona, ale miałam też masę frajdy i satysfakcji, gdy udawało mi się opanować kolejne partie materiału, albo gdy mój kod po prostu działał.

Dominika: U mnie z jednej strony to była duża potrzeba zmiany – w księgowości znalazłam się poniekąd przypadkiem. A z drugiej, IT to dalszy krok w kierunku tego, co mnie pasjonuje. Po urodzeniu pierwszej córki, żeby zrobić „coś dla siebie” poszłam do szkoły grafiki komputerowej, ponieważ od dłuższego czasu o tym myślałam i założyłam też własną firmę.

Macierzyństwo nauczyło mnie przede wszystkim organizacji, odwagi i wychodzenia ze strefy komfortu.

Kiedy urodziłam drugą córkę, wieczorami w ramach rozrywki zaczęłam uczyć się programowania. Słyszałam opinie, że IT to nie jest miejsce dla kobiet, że nie da się wejść do branży bez odpowiedniego wykształcenia.

Patrząc jednak na kobiety, których droga zawodowa była zaprzeczeniem tych słów, pomyślałam, że nic nie stracę próbując. Zapisałam się na Facebooku do kilku grup dla kobiet i mam w IT i na spotkaniu dotyczącym branży technologicznej usłyszałam bardzo istotne zdanie, że

IT to nie tylko programowanie, potrzebni są ludzie o różnych umiejętnościach.

Tam też dowiedziałam się o istnieniu programu Akamai Technical Academy.

Aplikuj do Akamai Technical Academy!

Czyli uczestnictwo w ATA to z jednej strony konsekwencja pewnej obranej ścieżki, a z drugiej strony można powiedzieć, że przypadek?

Iga: U mnie było tak, że o programie dowiedziałam się z reklamy na Facabooku i wysłałam zgłoszenie. Wiedziałam już, że nie będzie łatwo dostać się do IT. Traktowałam więc Akamai jako szansę wejścia do branży, ale szczerze mówiąc, po wcześniejszych porażkach nie obiecywałam sobie zbyt wiele. Pamiętam, że myślałam wtedy, że jeśli tu mi się nie uda, to chyba już sobie daruję całą sprawę z IT czy programowaniem.

Wiem, że rekrutacja do programu jest kilku stopniowa. Wysłanie zgłoszenia przez Internet to dopiero początek. Opowiecie, jak z Waszej perspektywy wyglądał ten proces?

Iga: Wysłałam CV i ku mojemu zaskoczeniu przeszło ono wstępną rekrutację. Kolejnym etapem były testy z angielskiego i logicznego myślenia. Naprawdę nie sądziłam, że się dostanę, ponieważ poziom testów jest wysoki. Dlatego kiedy okazało się, że mój wynik kwalifikuje mnie do dalszego etapu, to pamiętam, że pomyślałam nawet, że widocznie nie mają zbyt wielu chętnych i biorą wszystkich. Dopiero później dowiedziałam się, że zgłoszeń było kilkaset, a ostatecznie wyłoniono tylko trzynaście osób. Zaczynało zależeć mi coraz bardziej, ale wciąż musiałam przejść etap rozmów kwalifikacyjnych i pokazać, jaka jestem w relacjach z innymi, jak pracuję w grupie.

Gdy i to przeszłam pomyślnie, byłam bardzo podekscytowana, ale też dumna z siebie. Wiedziałam, że nie tylko nauczę się podstaw informatyki, ale także, że firma praktycznie gwarantuje mi miejsce pracy. Nie wiedziałam, jakie to będzie stanowisko, ale ja po prostu byłam otwarta na wszystkie opcje.

Podobało mi się programowanie, ale wówczas brałam już pod uwagę, że możliwości jest o wiele więcej, i że będę chciała robić coś, co najlepiej pasuje do mnie, do moich umiejętności i osobowości.

Dominika: Pamiętam, że musiałam napisać pierwsze w życiu CV. 😉 Do tej pory jakoś zawsze to praca szukała mnie. Rekrutacja składała się z dwóch etapów, testów online i rozmów kwalifikacyjnych. Na etapie testów miałam podobne wątpliwości, związane z tym czy sobie poradzę. Kiedy zakwalifikowałam się do rozmów rekrutacyjnych, coraz bardziej czułam, że jestem na właściwym miejscu. Jestem przekonana, że o tym, iż znalazłam się w tej szczęśliwej trzynastce decydowało też moje zbieranie doświadczeń.

Moja mama, jedna z pierwszych programistek w Krakowie, w czasach, kiedy wielkie komputery wypluwały jeszcze podziurkowaną taśmę, też nie miała wykształcenia w tym kierunku. Zawsze jednak powtarzała, że każda nowa umiejętność może się przydać w przyszłości. A ja bardzo lubiłam uczyć się nowych rzeczy. Od dziecka uczyłam się języków obcych – zaczynałam od angielskiego, skończyłam na chińskim.

Przydało mi się hobbystyczne tworzenie szablonów na blogi, bo dzięki temu zainteresowałam się grafiką, potem programowaniem i w rezultacie tym, jak buduje się strony internetowe i co zrobić, żeby jak najlepiej działały. Czyli dokładnie to, czym dzisiaj się zajmuję. Myślę, że tutaj kluczowe było zainteresowanie nowymi technologiami, chęć rozwoju, gotowość do nauki, otwartość i komunikatywność w języku angielskim.

A samo uczestnictwo w ATA? Jak wyglądało Wasze życie w przeciągu tych kilku miesięcy? Dominiko jesteś mamą dwóch wspaniałych dziewczynek, zatem czy da się pogodzić udział w programie, własny rozwój z życiem rodzinnym?

Dominika: Da się! W mojej sytuacji najtrudniejszy element to odbieranie córek z przedszkola, ponieważ wiązało się to z długim czasem dojazdu. Tu byłam zmuszona poszukać wsparcia. Etap szkolenia technicznego jest bardzo intensywny, jest w nim przewidziany też czas na samodzielną naukę, więc „po godzinach” program nie kolidował z moim życiem rodzinnym. Poza tym, przez cały okres szkolenia wiedziałam, że to, że jestem mamą jest brane pod uwagę i czułam wsparcie w tej kwestii.

Nie czekaj dowiedz się więcej o zapisach i wyślij swoje zgłoszenie!

Igo a co dla Ciebie było wyzwaniem?

Iga: Dla mnie największym wyzwaniem był powrót do trybu nauki i to nawet nie takiej, jak na studiach, że uczymy się głównie w trakcie sesji. Tutaj nauka była non stop – moduły trwają tydzień lub dwa. Trzeba codziennie coś powtarzać, a potem zaliczać testy i robić mini-projekty.

Jeśli chodzi o samą treść, to dla mnie najbardziej wymagający był materiał dotyczący sieci, czyli tzw. networking, ponieważ jest to dość abstrakcyjne. Niemniej jednak, przy wsparciu trenera oraz kolegów i koleżanek z grupy nie miałam trudności nawet z tym.

ATA to zdecydowanie intensywny czas, ale ja wręcz zachęcam innych do udziału. Wszystkich tych, którzy jakkolwiek interesują się branżą i myślą o przekwalifikowaniu zachęcam, żeby chociaż spróbowali. Program dał mi szeroką wiedzę, ale jest przede wszystkim fantastyczną przygodą. Można poznać świetnych ludzi i nawiązać serdeczne relacje. Natomiast co ważne, ATA daje przede wszystkim szansę. Na życiowe zmiany, na rozwój, na lepsze warunki finansowe, czy balans pomiędzy pracą zawodową a życiem prywatnym. Daje szansę na zmianę kariery, dla tych którzy chcą i są wystarczająco odważni, by spróbować.

Dominika: To ja jeszcze coś dodam. Myślę, że do uczestnictwa w ATA potrzeba przede wszystkim odwagi. I tak naprawdę nie ma przyjemniejszego i bezpieczniejszego sposobu, żeby zmienić dotychczasową branżę na IT.

W trakcie nauki otrzymuje się wynagrodzenie, a podczas szkolenia technicznego poznajemy podstawy wiedzy w różnych dziedzinach, m.in. podstaw funkcjonowania Internetu, cybersecurity, konfigurowania sieci komputerowych, programowania. Dzięki temu, można poznać różne dziedziny i sprawdzić, w którym z zespołów najlepiej wykorzystamy swoje umiejętności.

Z Waszej grupy wszystkie osoby zdecydowały się na to, żeby zostać w Akamai Technologies. A Wy dziewczyny zajmujecie się teraz obszarami, które najbardziej odpowiadają Waszym zainteresowaniom, czy tak?

Iga: Tak. Ja ostatecznie trafiłam do działu security i powoli kończę proces wdrażania. ATA dała mi przede wszystkim zrozumienie kultury firmy oraz podstawy wiedzy z branży. Rozumiem to, o czym mówią do mnie koledzy i koleżanki z zespołu, nadal jednak muszę bardzo dużo się uczyć, choć teraz już znacznie konkretniej. Skupiam się na jednej dziedzinie i dodatkowo, uczę się zarządzania projektem. Wykorzystuję nie tylko wiedzę zdobytą podczas ATA, choć ta jest bardzo istotna, ale też moje doświadczenie i umiejętności zdobyte w pracy w szkole. Okazuje się, że na przykład umiejętność prezentowania materiału przy tablicy, czyli robienia tzw. whiteboardów, jest bardzo przydatna, kiedy wyjaśniamy klientom, jak działają nasze produkty.

ATA przygotowuje właśnie też w taki sposób. Nie wprost. Bo dobiera ludzi do stanowisk, ze względu na umiejętności miękkie i cechy osobowości, które są potrzebne przy wykonywaniu danej pracy. Wiedza techniczna jest bardzo ważna, ale Akamai wie, że tę pogłębimy z czasem.

Dominika: Ja, jak już wcześniej wspominałam, zajmuję się analizą stron internetowych dla różnych klientów, na przykład pod kątem poprawności kodu, optymalizacji oraz bezpieczeństwa. W skrócie, sprawdzam strony i daję rekomendacje, co zrobić żeby działały szybciej oraz, aby były odporne na ataki z zewnątrz. W czasie pandemii dodatkowo łączę pracę z opieką nad dziećmi. Wszystko da się zorganizować. Przerwy na podanie obiadu nie są problemem.

Tak! Zdecydowałam i aplikuję do nowej edycji ATA!

Dziewczyny, a tak na koniec naszej rozmowy, powiedzcie proszę z czego jesteście najbardziej dumne i co cenicie w swojej pracy?

Iga: Trudno wskazać mi jedną rzecz, z której jestem najbardziej dumna, bo chyba cały program od rekrutacji, przez ATA, jak i staż sprawiają, że jestem bardzo wdzięczna i dumna z osiąganych po drodze celów.

Niemniej, ostatnio udało mi się zaliczyć najważniejszego, tzw. master whiteboarda, a to dla mnie spore osiągnięcie, ponieważ robienie takich prezentacji, gdy jeszcze jestem w procesie nauki to wychodzenie bardzo daleko poza moją strefę komfortu. A także sam fakt, że spróbowałam, że się odważyłam – to mnie cieszy.

A co najbardziej lubię? Atmosferę w firmie. Wszyscy tu są mile widziani i to naprawdę czuć. Mój zespół jest bardzo pomocny, a jednocześnie wiedza, jaką posiadają moi koledzy i koleżanki jest imponująca.

Dodatkowo, Akamai jest fajnym miejscem dla młodych ludzi, odpowiada na potrzeby i faktycznie dba o swoich pracowników. Nie robimy rzeczy, bo taka jest moda w korporacjach, ale dlatego, że ktoś na górze widzi w tym sens.

Dlatego na przykład ostatnio mieliśmy możliwość skorzystać z jednego, z Wellness Days, czyli płatnego wolnego dnia – to dodatkowy dzień nie wliczający się w roczną pulę urlopów, na odpoczynek, który w czasach intensywnej pracy z domu i z powodu pandemii jest potrzebny nam wszystkim.

Dominika: Cenię to, że przede wszystkim rozwijam się w kierunku, który mnie interesuje. Pracuję w świetnym zespole i jednocześnie w branży, która w obecnych czasach jest jedną z bezpieczniejszych. Mam elastyczne godziny pracy, co w przypadku posiadania dzieci jest nie do przecenienia. Myślę, że mamy są mistrzyniami organizacji i dbając o work-life balance spokojnie można sobie to wszystko – i rozwój, i życie rodzinne – poukładać.

Dziękuję Wam raz jeszcze i gratuluję Wam sukcesów!

Zdjęcia: Akamai

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Jestem mamą mądrej indywidualistki. Posiadam doświadczenie w koordynacji projektów, prowadzeniu szkoleń oraz doradztwa. Uwielbiam spędzać czas z rodziną, podróżować, czytać książki i celebrować picie kawy. W "wolnym" czasie wspieram osoby chore onkologicznie.
Chcę otrzymywać inspiracje, pomysły i sugestie jak pracować i nie zwariować.
Newsletter wysyłamy raz na 2 tygodnie