Czego szukasz

Siedem kompetencji przyszłości. Sprawdź, które już posiadasz?

Idealny pracownik przyszłości? Jakie cechy będzie posiadał? Jakie umiejętności będą najbardziej pożądane, a które zawody będziemy znali jedynie z opowiadań? Jakie wyzwania staną przed Pracownikami za kilka lat?

  • Edyta Kruszewska, Angelika Zujko - 17/06/2018
Chłopiec w kosmocie w skafandrze

Siedem kompetencji przyszłości

Każdy z nas choć raz zastanawiał się nad tym, jak będzie się zmieniał rynek pracy. Choć przyszłość trudno przewidzieć to warto zastanowić się nad tym, czego pracodawcy będą oczekiwali od pracowników. Światowe Forum Ekonomiczne szacuje, że 30% umiejętności, które będą pożądane w 2020 r. na większości stanowisk pracy obecnie nie są definiowane jako kluczowe. Z kolei OECD[1] prognozuje, że 65% dzieci rozpoczynających dziś edukację będzie pracować w zawodach, których dzisiaj jeszcze nie znamy. Z pewnością wpływ na to będą miały światowe megatrendy, a więc globalne zjawiska, które oddziałują na wszystkich ludzi.

Co wpłynie na kształtowanie się najbardziej pożądanych kompetencji?

  • informatyzacja świata, przetwarzanie ogromnej ilości informacji każdego dnia,
  • rozwój mediów społecznościowych, determinujących mocniej niż kiedykolwiek różne sfery życiowe,
  • starzenie się społeczeństwa i wydłużający się czas życia ludzi,
  • sztuczna inteligencja, które przejmuje coraz więcej procesów,
  • postępująca automatyzacja i robotyzacja.
  • wzrost przedsiębiorczości

Najbardziej pożądane umiejętności to te, których nie da się w  szybki i prosty sposób zautomatyzować. Możemy tutaj wyodrębnić krytyczne myślenie, nastawienie na współpracę, oraz empatię i umiejętności szybkiej adaptacji. W  tym wszystkim jednak najistotniejsza będzie elastyczność rozumiana jako otwartość na zmiany, zwinność oraz gotowość do ciągłego doskonalenia (ang. agile). Już dzisiaj chętniej proponuje się współpracę osobom, którym niestraszna jest niepewność, zmienność. Takim pracownikom towarzyszy apetyt na wiedzę i nowe doświadczenia.

Jakie kompetencje zyskają na znaczeniu?

1. Crossowanie umiejętności

Zdolność spajania i wykorzystywania doświadczeń z wielu dziedzin, przydatna szczególnie w branżach, gdzie wykorzystuje się różne kompetencje.

2. Przejmowanie odpowiedzialności

To angażowanie się w powierzone zadania, projekty i branie za odpowiedzialności za końcowy efekt. Świadomość swoich obowiązków. Budowanie własnej samodzielności.

3. Kompleksowe rozwiązywanie problemów

To umiejętność pracy z wieloma danymi i informacjami. Analizowanie i przetwarzanie ich a w konsekwencji sztuka podjęcia najlepszych decyzji i zaproponowanie rozwiązań. W przyszłości jej znaczenie może spadać w branżach mocniej zautomatyzowanych natomiast z pewnością wzrośnie w sektorze usług.

4. Poruszanie się w social mediach

Umiejętność korzystania z mediów społecznościowych to bez wątpienia kompetencja przyszłości. Jest to zarówno tworzenie odpowiednio angażującego kontentu jak i budowanie swojej, unikalnej marki. Jest to również wiedza na temat umiejętnego dobierania mediów do realizacji celów.

5. Współpraca z innymi

Umiejętność pracy z innymi, elastyczność, odwaga w prezentowaniu swoich pomysłów, propozycji. Wspieranie, uczenie się od najlepszych.

6. Inteligencja emocjonalna

Badania od dawna pokazują, że im wyższa inteligencja emocjonalna, tym wyższa jest efektywność pracownika.[2] Człowiek, który posiada takie kompetencje potrafi identyfikować i nazywać zarówno swoje emocje i uczucia jak i emocje innych ludzi. Dzięki temu łatwiej mu rozwiązywać spory, negocjować.

7. Współpraca w świecie wirtualnym i międzykulturowym

Umiejętność współpracy wirtualnej w sposób skuteczny, efektywny, zaangażowany i wykazujący obecność w zadaniach wirtualnego zespołu. Rozumienie innych narodowości, grup społecznych i pokoleniowych oraz umiejętność skutecznego poruszania się w różnych kontekstach kulturowych.

Aby odnieść sukces w najbliższej przyszłości, pracownicy będą musieli wykazać się zdolnością przewidywania trendów w szybko zmieniającym się krajobrazie form organizacyjnych i wymaganych kompetencji. Rynek pracy będzie wymagał od nich ciągłego oceniania, jakie kompetencje są im potrzebne i szybkiego dostosowywania umiejętności do zmieniających się warunków. W takich realiach warto stawiać na otwartość na zmiany i zwinność. Takie podejście  nie jest procesem, czy metodą, a stanem umysłu, sposobem myślenia i filozofią życia. To gotowość do zmiany i chęci nauki, otwartością na eksperymentowanie i doskonalenie przez całe życie.

Wiemy, że akurat mamy świetnie dadzą sobie radę! Zatem głowa do góry i działajcie!

[1] Organizacja Współpracy Gospodarczej i Rozwoju

[2] “Future Work Skills 2020”, Institute for the Future for the University of Phoenix Research Institute

Życzymy Wam powodzenia we wszystkich procesach, aby były one dobrym doświadczeniem! I zapraszamy do naszego profilu w Bazie Pracodawców Przyjaznych Mamie >>>

O autorkach:

Edyta Kruszewska – Senior HR Business Partner w ProService Finteco. Z wykształcenia psycholog, absolwentka studiów podyplomowych z zakresu PR i Komunikacji Strategicznej w SGH a także Executive MBA na Akademii Leona Koźmińskiego. Od prawie 20 lat realizuje swoją pasję – pracując z ludźmi i dla ludzi w obszarze HR. Prywatnie szczęśliwa mama bliźniaczek, pasjonatka CrossFit’u.

angelika zujkoAngelika Zujko – Junior HR Business Partner w ProService Finteco. Absolwentka Politechniki Rzeszowskiej. Doświadczenie zdobywała w agencji doradztwa personalnego i organizacji AIESEC. Zagadnieniami, jakimi szczególnie się interesuje jest obszar rekrutacji, onboarding, employer branding, budowanie zaangażowania pracowników oraz prawo pracy.

 

Zdjęcia: pixabay.com oraz zdjęcia profilowe – własność autorek

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Edyta Kruszewska, Angelika Zujko
ProService Finteco Sp. z o.o.
Podyskutuj

Sama organizuję sobie pracę i godzę to z byciem mamą

Akademia Fotografii Dziecięcej to wspaniałe miejsce, idealne dla mam, które chciałyby pięknie fotografować - mówi Olga Wojcińska, która ukończyła kurs w Akademii i dziś zarabia prowadząc własną firmę fotograficzną. - Super jest to, że można opiekując się swoimi dziećmi rozwijać się zawodowo. Dla mnie najfajniejsze było, że regularnie dostawałam kolejną dawkę wiedzy, a praktykę ćwiczyłam spędzając czas z moim dzieckiem - mówi Olga o swojej nauce w Akademii.
  • Ewa Moskalik - Pieper - 08/11/2018
Olga Wojcińska

A może Ty podobnie jak Olga marzysz o pracy fotografa? Na hasło mamopracuj możesz kupić kurs w Akademii Fotografii Dziecięcej z 10% zniżką. Sprawdź szczegóły >>>

Olgo jesteś fotografem dziecięcym i rodzinnym, przygotowujesz piękne sesje z różnych okazji. Opowiedz, jak zaczęła się Twoja przygoda z fotografią?

Zawsze doceniałam piękne fotografie zrobione przez profesjonalistów. Niejednokrotnie korzystałam z sesji u kilku fotografów i bardzo podobało mi się gdy w mieszkaniu ściany były udekorowane pięknie oprawionymi fotografiami. Uważałam, że umieszczanie w ramkach na ścianie kiepskich zdjęć zrobionych komórką to profanacja.

Wszystko zaczęło się jednak dopiero po pojawieniu się na świecie mojej córeczki Amelki. Zdjęcia, które jej robiłam na początku były koszmarne 🙂 Gdy teraz na na nie patrzę, to chce mi się z nich śmiać 🙂 Nie miałam pojęcia jak to się robi 🙂

Pewnego dnia, podczas wizyty u znajomej, zobaczyłam zdjęcia jej córek zrobione przez bardzo znaną warszawską fotografkę – pięknie oprawione – zdobiące całe mieszkanie (było ich całkiem sporo). Nie mogłam się napatrzeć i postanowiłam, że muszę takie mieć. Wybraliśmy się z moją rodziną na sesję do niej. I od tego wszystko się zaczęło. Po naszej sesji postanowiłam, że zostanę fotografem dziecięcym 🙂

Co robiłaś się zanim zajęłaś się fotografią?

Pracowałam jako General Manager w klubie fitness.

Opowiedz o Akademii Fotografii Dziecięcej. Co Ci się tam podobało, co najlepiej wspominasz?

Akademia Fotografii Dziecięcej to wspaniałe miejsce, idealne dla mam, które chciałyby pięknie fotografować. Przestać fotografować w trybie automatycznym, a nie mają pojęcia co to jest ISO czy przysłona 🙂

Super jest to, że można opiekując się swoimi dziećmi rozwijać się zawodowo. Dla mnie najfajniejsze było, że regularnie dostawałam kolejną dawkę wiedzy, a praktykę ćwiczyłam spędzając czas z moim dzieckiem 🙂

Jak szybko po kursach AFD można zostać samodzielnym fotografem?

Myślę, że nie ma na to jednej odpowiedzi. Aby zostać fotografem przede wszystkim potrzebna jest samodyscyplina i determinacja. No i praca, praca, praca 🙂
Jednak uważam, że przy bardzo dużym zaangażowaniu może nastąpić to bardzo szybko.

Czy dzisiaj pracując jako fotograf jesteś w stanie utrzymać się z tej profesji?

Tak i jestem z tego bardzo dumna. Teraz otwieram swoje Foto Atelier w Konstancinie i myślę, że dzięki temu będzie jeszcze lepiej.

Jak szukałaś swoich pierwszych klientów i jak to odbywa się teraz?

Nigdy ich nie szukałam 🙂 Sami przyszli. Fotografując swoją Amelkę postanowiłam założyć fanpage, na którym publikowałam moje prace. Wielu moich znajomych mogło zobaczyć moje postępy. Poza tym zrobiłam też zdjęcia kilku znajomym z dziećmi i tak jakoś to się zaczęło.

Ktoś zobaczył moje zdjęcia i też chciał takie. Większość moich klientów to znajomi moich wcześniejszych klientów. Choć zdarza się, że ktoś zobaczył na FB moje fotografie i postanowił też mieć takie.

Co cenisz sobie najbardziej w prowadzeniu własnego biznesu?

To, że robię to co lubię i na co dzień mam kontakt z przemiłymi ludźmi. Uwielbiam też ten zachwyt rodziców, gdy dostają zdjęcia swoich dzieci 🙂 Wtedy czuję, że to co robię ma sens.

A co cenisz sobie mając własną firmę jako mama, a co Ci najbardziej przeszkadza?

Elastyczność. To, że nie pracuje od 8 do 20, lecz sama organizuje sobie czas pracy i mogę to pogodzić z byciem mamą. Jedyny minus prowadzenia firmy jako mama w Polsce, to niestety problem z chorującymi dziećmi.

Gdy dziecko zachoruje to mam problem – nie mogę iść na l4, które miałabym będąc na etacie. Wtedy nie zarabiam, a koszty prowadzenia działalności są dość wysokie.

Z kim najbardziej lubisz pracować? Z dziećmi, z dorosłymi?

Moje ulubione są zdecydowanie sesje niemowlęce (6-9 miesięcy). Dzieci są uśmiechnięte, pięknie siedzą – jeszcze nie uciekają 🙂 A zdjęcia są wychodzą wspaniałe.
Lubię też sensualną fotografię ciążową – ostatnio coraz więcej mam takich sesji.

Bardzo Ci dziękuję za rozmowę.

A może Ty podobnie jak Olga marzysz o pracy fotografa ? Na hasło mamopracuj możesz kupić kurs w Akademii Fotografii Dziecięcej z 10% zniżką. Sprawdź szczegóły >>>

Rozmawiała: Ewa Moskalik Pieper

Zdjęcia: Olga Wojcińska

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Ewa Moskalik - Pieper
Redaktor portalu Mamo Pracuj. Prywatnie spełniona, pełnoetatowa mama dwóch wspaniałych synów i żona, starająca się znaleźć swój patent na work - life balance. Absolwentka UJ. Miłośniczka kina, muzyki i książek.

Co zyskasz biorąc udział w Kursie online Mamo Pracuj? – uczestniczki o kursie!

Opinie o naszych działaniach są dla nas bardzo ważne. Zawsze chcemy dopasować nasze działania do Waszych potrzeb. Dlatego tak bardzo cieszymy się, kiedy dzielicie się swoim zdaniem. Dziś poczytajcie co Kinga mówi o Kursie online Mamo Pracuj.
  • Anna Łabno - Kucharska - 29/10/2018
Kursantka Kinga, Kurs online Mamo Pracuj

Kingo, brałaś udział w pierwszej edycji Kursu online Mamo Pracuj? Jak się o nim dowiedziałaś?

Byłam akurat w takim momencie mojego życia, że myślałam o powrocie na rynek pracy – dlatego sprawdzałam różne oferty szkoleń, pracy dla mam i czytałam nowinki, w tym także oferty na Mamo Pracuj – stąd informacja 🙂

Masz duże doświadczenie zawodowe. Jesteś psycholożką, ale też terapeutką. Prowadziłaś szkolenia oraz różnego rodzaju projekty. Wiem też, że skończyłaś studia z zakresu doradztwa zawodowego. Mogłoby się wydawać, że nie potrzebujesz takiego kursu, a zdecydowałaś się na uczestnictwo. Co Cię przekonało?

Po pierwsze, bardzo bogaty i atrakcyjny harmonogram kursu.

Po drugie – to, że jest robiony online. Znacznie mi to ułatwiło sprawę, nie musiałam wychodzić z domu, płacić za nianię, czy wyjeżdżać do innego miasta. Przyznam się w tym miejscu, iż kiedyś myślałam, że kursy online są nie dla mnie, ale to się zmieniło od kiedy zostałam mamą :).

Po trzecie, łatwa i szybka dostępność: to, że mogę do niego właściwie sięgnąć o każdej porze, a także wrócić do tego czego potrzebuję, żeby przejrzeć ponownie.

Po czwarte – praca „niby online”, a jednak w grupie, gdyż są wspólne webinary, jest specjalna grupa na facebooku. To mi dodawało skrzydeł i motywowało do działania.

Po piąte, na rynku pracy dużo się dzieje i ciągle zmienia, to co było na studiach przedstawianych kilka lat temu, częściowo jest już nieaktualne, a warto być na bieżąco. Myślę, że ten kurs i Mamo Pracuj daje taką możliwość.

Tak jak wspominałaś – jesteś też mamą uroczej dziewczynki Lenki. Jak godziłaś swoje obowiązki z uczestnictwem w Kursie online Mamo Pracuj?

Ja byłam już wcześniej uczestniczką dwóch innych kursów online, z których ukończeniem miałam problem. Głównie dlatego, że w tym czasie często opiekowałam się sama moją córeczką Lenką, bo mąż dużo pracował i trudno mi było się zorganizować logistycznie i czasowo.

Wyciągnęłam wnioski z tych doświadczeń, którymi się z Wami tu podzielę: zrobiłam sobie plan działania – podzieliłam sobie kurs na pory dnia i zadania do zrobienia. Drukowanie materiałów do kursu zrobiłam wcześniej, gdy tylko to było możliwe tzn. panele były uwolnione, bo to też zajmuje dużo czasu. Jednocześnie jak drukowałam już sobie to segregowałam w segregatorze i coś tam poczytałam.

Przygotowałam także moją rodzinę (córkę, męża, przyjaciół, teściów – wszystkich, którzy do tej pory wypełniali często mój czas popołudniami czy wieczorami, bo np. przyjeżdżali w odwiedziny itd.) na to, że mam kurs i w związku z tym o pewnych porach będę dla bliskich niedostępna, czy „mniej dostępna”.

Oczywiście zdarzało się, że moja 2,5 letnia córeczka wpadała z zapytaniem: Mamo czy jesteś zajęta? Czy uczysz się? A ja wtedy potwierdzałam 🙂 Czasem pooglądała ze mną webinar, poprzytulała się i poszła. A w tle słyszałam jak opowiada wszystkim, że mama się uczy. Myślę, że to bardzo ważne, przygotować bliskich, tak, żeby wiedzieli, że ten kurs jest dla nas ważny. Przygotowanie bliskich do takiego kursu to może być świetna lekcja rodzinna: ucząca współpracy, kooperacji i szacunku dla potrzeb wszystkich członków rodziny. Dla mnie uroczym było usłyszeć jak moja córka tłumaczy komuś, że mamusia ma kurs i się uczy, i ona też w przedszkolu się uczy.

Kursantka Kinga, Kurs online Mamo Pracuj

Jakbyś miała wymienić 3 rzeczy, które okazały się dla Ciebie nowe i najbardziej wartościowe, to co by to było?

Dla mnie oprócz wartości merytorycznej materiałów, która jest ogromna, bo na kursie jest naprawdę sporo wartościowych rzeczy, bardzo ważne były webinary. Są na żywo, więc była możliwość wypowiadania się i zadawania pytań. To pobudza do kreatywności, do myślenia, otwiera różne „szufladki” w głowie.

A także wspólnie spędzony czas na webinarach, na grupie na facebooku był bardzo fajny, dawał mnóstwo pozytywnej energii i siły, która mnie motywowała do działania. Mam kilkuletnie doświadczenie pracy głównie z damskimi grupami, czy to wsparcia, czy to rozwoju osobistego i wiem, że z grupy kobiet, babeczek, mam wspólnie pracujących, działających razem płynie nieprawdopodobna moc zmieniania siebie, innych, świata.

Otrzymałaś dostęp do kursu na cały rok. Czy zdarza Ci się do niego wracać?

Tak, to, że kurs jest na dłużej to bardzo fajna sprawa. Wracałam i wracam do części materiałów. Zwłaszcza, że od czasu ukończenia kursu otworzyłam działalność i podjęłam dwie nowe prace. Wskazówki z kursu były dla mnie w tych doświadczeniach bardzo cenne. Zresztą nawet teraz jak mam jakiś gorszy dzień w pracy to myślę o tym, żeby zobaczyć materiały z kursu i zastanowić się przy pomocy zawartych w nich wskazówek, czy zmierzam we właściwym zawodowym i rozwojowym kierunku.

Co byś powiedziała mamom, które wahają się – chcą uczestniczyć w kursie, ale nie są do końca przekonane, czy im się on przyda lub, że nie znajdą czasu na realizację zadań, czy też uczestnictwo w webinarach?

Kiedyś popularne było takie hasło: kobiety na traktory, pamiętacie? Ja bym powiedziała: Dziewczyny, Mamy zapiszcie się na kurs! Zapytacie dlaczego?

Po pierwsze, przyda się Wam on na pewno: gdyż wzmocni Wasze poczucie własnej wartości (nie tylko na rynku pracy).

Po drugie, ubogaci Waszą bibliotekę w materiały, które można wykorzystać nie tylko do poszukiwania pracy, ale też do rozwoju osobistego.

Po trzecie, nic nie tracicie, a możecie tylko zyskać – jak nie znajdziecie czasu na kurs teraz, to możecie do niego wrócić i zaglądać w każdej wolnej chwili. A jeśli zdecydujecie się na aktywne uczestnictwo i działanie, to poczujecie moc korzyści, które z niego płyną: wzmocnicie się, poczujecie większą moc i energię do działania, wprowadzania zmian. Ja tak miałam i tak samo owocnej przygody z kursem Wam życzę 🙂

Bardzo dziękuję Ci za rozmowę 🙂

Rozmawiała: Anna Łabno-Kucharska

Zdjęcia: archiwum prywatne Kingi

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Anna Łabno - Kucharska
Jestem mamą mądrej indywidualistki. Posiadam doświadczenie w koordynacji projektów, prowadzeniu szkoleń oraz doradztwa. Uwielbiam spędzać czas z rodziną, podróżować, czytać książki i celebrować picie kawy. W "wolnym" czasie wspieram osoby chore onkologicznie.
Chcę otrzymywać inspiracje, pomysły i sugestie jak pracować i nie zwariować.
Newsletter wysyłamy raz na 2 tygodnie
Może Cię zainteresować także:
Uwaga. Strona wykorzystuje pliki cookies. Informacje uzyskane za ich pomocą wykorzystywane są w celach statystycznych. Pozostając tu godzisz się na ich zapisywanie w Twojej przeglądarce. ×

Email marketing powered by FreshMail
 

Email marketing powered by FreshMail
 

Email marketing powered by FreshMail