Czego szukasz

Jak wygląda dobry proces rekrutacyjny?

W sieci bardzo łatwo znaleźć teksty o tym, jak dobrze wypaść na rozmowie rekrutacyjnej, jak się na rozmowę ubrać, jak przygotować idealne CV. Niekiedy jednak nawet idealne przygotowanie do rozmowy to za mało. Pomocna będzie znajomość procesu rekrutacji, i choć procesy różnią się w firmach to wiedza o tym, jak przebiega dobry proces, będzie bezcenna.

  • Lidia Borkowska, Angelika Zujko - 31/01/2018

Jak wygląda dobry proces rekrutacyjny?

Dobry proces rekrutacyjny to taki, który rozpoczyna się zanim jeszcze pojawia się wakat w firmie. To ważne, by budować świadomość wśród potencjalnych kandydatów, markę naszej firmy i możliwości, jakie może zaoferować swoim pracownikom. Poszukiwanie pracy i udział w procesie rekrutacyjnym często wiąże się z dużym stresem, szczególnie jeżeli kandydat od dłuższego czasu poszukuje pracy lub dopiero zaczyna budować swoje CV. Dobrze, kiedy może liczyć na informację, jak wygląda proces rekrutacyjny na stanowisko, na jakie przesłał swoją aplikację.

Z naszego punktu widzenia dobry proces rekrutacyjny to taki, w którym kandydat czuje się dobrze i jest traktowany jako partner – tak jak firma wybiera nowego pracownika do swojego zespołu, tak pracownik wybiera swoje nowe miejsce pracy. Nawet jeśli okaże się, że nie doszło do nawiązania współpracy ważne, aby obie strony uczyły się wzajemnie od siebie i pozostawiły pozytywne wrażenia.

Jaki są cechy procesu rekrutacyjnego przyjaznego kandydatowi? Jak go poznać? Co może być trudnością?

Trudnością może być brak komunikacji z kandydatem w trakcie procesu. Kontakt z naszym potencjalnym pracownikiem powinien być utrzymany na każdym etapie rekrutacji, a nawet zanim rozpoczniemy dany proces.

Warto podkreślić, że jeśli zainteresowany bierze udział w kolejnych etapach niezwykle ważne jest, aby otrzymywał informację zwrotną po każdym z nich. Takie podejście Firmy sprawi, że Kandydaci poczują się nie tylko dobrze poinformowani, ale przede wszystkim ważni dla Firmy, do której przesłali swoje aplikacje i poświęcili czas.

W procesie rekrutacji istotne jest nie tylko wyłonienie najlepszego kandydata, ale także sposób realizacji całego procesu, a w szczególności sposób komunikacji z kandydatami. Dlatego warto zwrócić uwagę, aby oferta pracy była konkretna, pełnowartościowa, przejrzysta, czytelna i przyjazna, dzięki czemu kandydat łatwiej podejmuje decyzję czy ta oferta jest rzeczywiście dla niego atrakcyjna i czy odpowiada jego oczekiwaniom.

Czego oczekuje się dzisiaj od kandydatów do pracy?

My stawiamy na osoby zaangażowane, otwarte, odpowiedzialne, nastawione na współpracę, proaktywne i innowacyjne, które chcą się rozwijać i angażować w życie naszej firmy oraz dzielić się wiedzą i doświadczeniem z innymi.

Nasze wartości to Pasja, Rozwój i Orientacja na Klienta zarówno zewnętrznego jak i wewnętrznego – poszukujemy osób dla których te wartości będą równie istotne. W przypadku większości stanowisk nie wymagamy znajomości języka angielskiego. W naszej firmie są również takie obszary, gdzie możliwy jest zadaniowy czas pracy.

jak_znaleźć_dobrą_pracę_po_przerwie_banner

Jak przebiega proces rekrutacyjny w ProService Finteco?

Proces rekrutacji jest uzależniony od tego, do którego zespołu pozyskujemy pracownika. Po wstępnej selekcji przesłanych aplikacji, kandydat jest zapraszany na rozmowę rekrutacyjną prowadzoną przez menedżerów zespołów lub pracownika działu HR. Rozmowy rekrutacyjne opieramy o wywiad behawioralny i kompetencyjny. W większości przypadków kandydaci mogą zostać poproszeni o rozwiązanie testu merytorycznego weryfikującego poziom wiedzy i umiejętności, czasami będzie to case study, sprawdzenie znajomości narzędzi informatycznych.

W wybranych rekrutacjach korzystamy z metody Assessment Center [to wielowymiarowy proces oceny kompetencji, w którym uczestnicy są obserwowani i oceniani przez zespół obiektywnych, wyszkolonych sędziów kompetentnych – przyp. redakcja].

Każda z nowo zatrudnionych osób jest objęta procesem adaptacji, dzięki któremu lepiej poznaje naszą firmę, procedury i sposoby działania. Nowy pracownik otrzymuje także swojego mentora – nazywanego u nas starszym bratem/starszą siostrą. Zadaniem mentora jest dbałość o efektywne i przyjazne wdrożenie nowego pracownika.

Kiedy kandydat powinien sam kontaktować się z pracodawcą?

Warto zapytać o kolejne etapy już na spotkaniu rekrutacyjnym. Możemy dzięki temu oszacować jak długo potrwa sam proces i na co powinniśmy się przygotować, kiedy spodziewać odpowiedzi. Niekiedy kolejnym etapem może być test a innym podanie kontaktów referencyjnych. Jeśli mamy wątpliwości lub pytania warto kontaktować się na każdym etapie rekrutacji.

W naszej firmie stawiamy na budowanie pozytywnego candidate experience, dlatego kandydaci mogą liczyć na otrzymanie informacji zwrotnej po zakończonym procesie rekrutacji. W większości przypadków wiadomość na temat procesu staramy się przekazywać w ciągu 2-3 tygodni. Bez względu na podjętą decyzję kontaktujemy się ze wszystkimi kandydatami, z którymi spotkaliśmy się podczas procesu rekrutacji. Dla nas jest to także znakomita okazja do otrzymania feedbacku od kandydatów na temat sposobu prowadzenia całego procesu, co wpływa także na podtrzymywanie relacji już po zakończeniu rekrutacji. Efektem takiego podejścia jest pozyskanie swoistego ambasadora naszej firmy, który mając dobre doświadczenia rekrutacyjne pozytywnie wypowiada się na temat naszej firmy.

Jak wygląda dobry proces rekrutacyjny?

Jak wygląda dobry proces rekrutacyjny?

Jak pracodawca postrzega dopytującego się kandydata?

To wymaga podkreślenia, że zadawanie pytań przez kandydatów odbieramy, my rekruterzy, jako zainteresowanie stanowiskiem. Chcielibyśmy, aby przed podjęciem decyzji o zatrudnieniu kandydat wiedział jaką firmą jesteśmy, jakie zadania go czekają, z jakim zespołem będzie pracował, jaki jest jego przełożony.

Dlatego, jako rekruterzy zawsze dobrze odbieramy kandydatów, którzy pytają podczas spotkań, którzy kontaktowali się z nami w celu dopytania lub rozwiania wątpliwości albo podtrzymywali kontakt po skończonym procesie rekrutacyjnym. To bardzo uprzejmy gest, który można potraktować jako szansę networkingową.

Jak zdobyć kontakt do rekrutera?

Warto poprosić o wizytówki lub znaleźć rekrutera po rozmowie na LinkedIn lub Goldenline. Większość z nich ma konto na takich portalach. Bez obaw można wysłać zaproszenie do sieci znajomości. Może w przyszłości pojawi się okazji do współpracy przy innych projektach rekrutacyjnych?

Jak zatem poszukujemy pracowników?

W ProService korzystamy z dwóch głównych ścieżek rekrutacji: rekrutacji wewnętrznej i zewnętrznej. Rekrutacja wewnętrzna daje naszym pracownikom możliwość nie tylko awansu, ale także rozwoju, wejścia w nowe obszary i odpowiedzialności, dlatego w większości procesów rekrutacyjnych najpierw stawiamy na kandydatów wewnętrznych, a dopiero później publikujemy ogłoszenie na portalach pracy.

Chętnie korzystamy także z rekomendacji naszych pracowników i ich znajomych, a w wybranych rekrutacjach uruchamiamy specjalny program „Polecony-Zatrudniony” – jeśli nasz pracownik poleci kandydata i kandydat ten zostanie zatrudniony po okresie próbnym, pracownik otrzyma bonus finansowy. W przypadku rekrutacji zewnętrznych wszystkie nasze ogłoszenia można znaleźć na czołowych portalach rekrutacyjnych. W 2016 roku otrzymaliśmy prawie 13 000 aplikacji, w 2017 roku na nasze ogłoszenia odpowiedziało ponad 20500 osób.

Życzymy powodzenia we wszystkich procesach, aby były one dobrym doświadczeniem! I zapraszamy do nas >>>

O autorkach:

Lidia Borkowska – HR Manager ProService Finteco Sp. z o.o.
Od prawie 20 lat związana z HR. Absolwentka andragogiki na Uniwersytecie Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Warszawie. Posiada wieloletnie doświadczenie związane z tworzeniem efektywnych struktur pracowniczych, zarządzaniem zmianą, procesami HR, zarządzaniem zespołami i rozwojem pracowników. Doświadczenie zawodowe zdobywała jako Rekruter, Trener, Kierownik Działu Szkoleń, HR Business Partner i Kierownik Personalny w takich firmach jak: PTK Centertel (Operator sieci Orange), Polska Telefonia Cyfrowa (Operator sieci T-Mobile) oraz Lotte Wedel. Z ProService Finteco Sp. z o.o. związana od sierpnia 2014 roku.

Angelika Zujko – Junior HR Business Partner w ProService Finteco. Absolwentka Politechniki Rzeszowskiej. Doświadczenie zdobywała w agencji doradztwa personalnego i organizacji AIESEC. Zagadnieniami, jakimi szczególnie się interesuje jest obszar rekrutacji, onboarding, employer branding, budowanie zaangażowania pracowników oraz prawo pracy. Prywatnie pasjonatka żeglarstwa.

https://web.facebook.com/ProServiceFinteco/

https://www.linkedin.com/company/18138011/

https://bulldogjob.pl/companies/profiles/593-proservice-finteco-sp-z-o-o

Zdjęcia: pixabay.com oraz zdjęcia profilowe – własność autorek

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Lidia Borkowska, Angelika Zujko
ProService Finteco Sp. z o.o.
Podyskutuj

Czy praca zdalna to dobre rozwiązanie dla mamy?

Czy praca zdalna jest idealnym rozwiązaniem dla mamy, która chce pracować? Czy to rozwiązanie naprawdę pozwala połączyć życie rodzinne i zawodowe? No i czy w ogóle możliwa jest praca z dzieckiem na kolanach?
  • Agnieszka Kaczanowska - 17/06/2020

Czy praca zdalna to dobra opcja?

Jeśli chciałabyś znaleźć tutaj jedną właściwą odpowiedź, to muszę Cię od razu rozczarować, otóż odpowiem…. i tak i nie. Praca zdalna jest ciekawą opcją, otwiera wiele możliwości, ale ma także sporo ograniczeń. Jakie są wady i zalety telepracy każdego dnia przekonuję się na własnej skórze.

Telepraca, praca zdalna, praca na odległość, z angielskiego homeworking czy bardziej swojsko „chałupnictwo”, to pojęcia, które są już dobrze znane na polskim rynku pracy – przynajmniej w teorii. Stosowne regulacje znalazły się w kodeksie pracy, pojawiają się także oferty telepracy a pracodawcy, choć na razie nieliczni, zaczynają doceniać i czerpać korzyści finansowe z tej formy świadczenia pracy.

Telepracownik, jak sama nazwa wskazuje, pracuje poza siedzibą firmy. Może swoją pracę wykonywać nie wychodząc z domu, przesiadując w kawiarni czy w trakcie spaceru po lesie. Warunkiem koniecznym jest jednak stały kontakt ze swoim pracodawcą i współpracownikami za pomocą urządzeń telekomunikacyjnych (telefon, poczta e-mail, fax etc). To tyle jeśli chodzi o definicje.

Pomysł jest całkiem prosty. A jak policzyli specjaliści, telepracownik przynosi swemu pracodawcy całkiem sporo oszczędności m.in. na przestrzeni biurowej czy podróżach służbowych. Co ciekawe, w Holandii czy Finlandii aż 50% osób to telepracownicy. W Polsce tylko 5% pracowników posiada stosowny zapis w swojej umowie.

Oczywiście nie każda praca może być wykonywana w formie telepracy. Najczęściej telepracowników zatrudnia się w branży usług finansowych, grafiki komputerowej czy księgowości. W ten sposób pracują także informatycy, marketingowcy, prawnicy, architekci i tłumacze, dziennikarze i administratorzy sieci. Nie jest to jednak katalog zamknięty, co pozwala na nowe myślenie o pracy biurowej.

Dodam także, że wszyscy tzw. wolni strzelcy, czy osoby prowadzące własne firmy w warunkach domowych, to także szczególny rodzaj telepracowników. Bez względu jednak na to czy jesteśmy związane etatem, czy pracujemy na własny rachunek, praca w domu ma swoje blaski i cienie, zwłaszcza gdy jest się mamą.

Przeczytaj także: 7 zasad pracy zdalnej z dziećmi na pokładzie!

Prawie idealne rozwiązanie

Sprawa wydaje się prosta. Będę pracować z domu, będę bliżej swojego dziecka i to jest najważniejsze.  W ten sposób zrodziło się wiele wspaniałych pomysłów na kobiece biznesy. Znam także sporo mam, które pracują na etacie, a przekonały swojego pracodawcę, że część obowiązków będą wykonywać z domu, aby nie wydłużać czasu rozłąki.

Jednak rzeczywistość może okazać się o wiele  trudniejsza. Początkowo mały człowiek sporo śpi i potrafi cieszyć się uśmiechem mamy z nad ekranu komputera, ale z każdym miesiącem wymaga coraz więcej opieki i uwagi. Coraz trudniej zająć go równocześnie rozmawiając z klientem, czasem spotkanie biznesowe wypada w czasie drzemki maluszka… słowem im nasza pociecha starsza, tym więcej uwagi potrzebuje. Z czasem może być coraz trudniej wyjaśniać współpracownikom, że nie zrobisz czegoś pilnego, gdyż właśnie jesteś na placu zabaw z dala od komputera.

Do czego zmierzam?

Jeśli marzysz o pracy z domu, pomyśl, zrób z partnerem naradę, słowem rozważ, kiedy będziesz ją mogła wykonywać. Jeśli wystarczy, abyś pracowała w trakcie snu dziecka (1, 2 godziny w ciągu dnia i coś jeszcze wieczorem), to wspaniale. Jeśli jednak w ciągu dnia musisz wykonać szereg zadań, zastanów się, kto może w tym czasie opiekować się Twoim dzieckiem.

Możesz pracować w drugim pokoju, lub gdy maluszek jest na spacerze, pod opieką zaufanej osoby. A kiedy skończysz będziesz mogła poświęcić mu więcej swojej uwagi. Ze swego doświadczenia wiem, że próby łączenia tych dwóch zajęć, na dłuższą metę, mogą być frustrujące i dla Ciebie, i dla dziecka, i także dla pracodawcy czy współpracowników.

Przeczytaj także: Praca w biurze vs praca z domu – porównanie

Lubisz pracę z ludźmi?

Nie każda z nas będzie także dobrze czuła się pracując zamknięta w czterech ścianach. Badacze tematu wskazują, że dla wielu osób telepraca może być wręcz szkodliwa. Jeśli czujesz, że codzienne kontakty towarzyskie są dla Ciebie szalenie ważne, trudno ci żyć bez przerw na kawę i zwykłej pogawędki. Po pewnym czasie pracy w domu możesz czuć się wycieńczona z powodu całodniowego kontaktowania się z innymi ludźmi na odległość.

Zamknięcie w czterech ścianach, wpatrywanie się w ekran komputera i rozmawianie przez telefon czy skype sprawia, że mózg zaczyna łaknąć odpoczynku i urozmaicenia oraz kontaktu z ludźmi. Dzieje się tak dlatego, że to właśnie pozytywne kontakty osobiste obniżają m.in. poziom hormonów stresu, odpowiadają za budowanie zaufania i więzi. Kontakty z ludźmi są szalenie twórcze i często rozładowują emocje.

Wiele firm zatrudniających telepracowników, aby zmniejszyć poczucie odizolowania, szczególnie dba o to, aby pracownicy ci byli w stałym kontakcie z firmą. Biorą oni udział w spotkaniach, konferencjach, a czasem nawet spędzają kilka „przymusowych” dni w biurze. Weź to także pod uwagę!

Przeczytaj także: Jak sobie radzić z pracą, kiedy moje dziecko często choruje?

Jeszcze tylko nastawię obiad i puszczę pranie…

Kolejnym wyzwaniem dla mamy pracującej w domu jest klarowny podział czasu przeznaczonego na pracę i na „bycie w domu”, w którym najczęściej zawsze jest coś do zrobienia. Każda mama jest najczęściej mistrzynią robieni kilku rzeczy na raz, ale niektóre czynności będą wymagały skupienia, czy po prostu chwili z dala od radosnych odgłosów zabawy.

Zatem pracując w domu warto wyznaczyć sobie czas na pracę i oddzielić go od czasu na domowe obowiązki, a szczególnie na czas spędzany z dzieckiem. Ułatwi to także kontakty ze współpracownikami. Jeśli z góry zaznaczysz, że pracujesz w tych godzinach możesz liczyć na to, że w czasie spaceru z dzieckiem nie będą dzwonić w sprawach służbowych.

Jeśli nie wyznaczysz sobie stałych lub w miarę stałych godzin pracy, klienci lub współpracownicy mogą oczekiwać od Ciebie gotowości do wykonania zadania w każdej chwili, lub wychodząc z biura wyślą zadanie z terminem na rano dnia następnego.

Czas z dziećmi czasem świętym!

Jeśli pracujesz w różnych porach, prowadzisz własną działalność, klienci lub współpracownicy mogą oczekiwać, że w każdej chwili jesteś dostępna pod telefonem. Wyznaczenie godzin pracy pomoże im dodatkowo respektować Twój czas z dzieckiem. Ten czas jest po prostu Twój! Warto go wykorzystać najlepiej jak potrafisz i w pełni zatracić się w zabawie. Dzieci świetnie potrafią wyczuć czy jesteś z nimi czy też Twoje myśli krążą wokół innych spraw…

Przeczytaj także: Jak pracować z małym dzieckiem w domu?

Kilka słów ode mnie

Od dwunastu lat pracuję jako telepracownik i nie chcę w tym momencie myśleć już o powrocie na zwykły etat. Muszę jednak przyznać, że po dłuższym okresie pracy w czterech ścianach czułam, że jestem bliska załamania. Doskonale pamiętam, jak po całym dniu pracy zasypywałam męża niekończącymi się opowieściami tylko dlatego, że tak bardzo potrzebowałam kontaktów z innymi dorosłymi.

Coraz trudniej było mi także obiektywnie oceniać różnorakie sytuacje zawodowe. Miałam poczucie bycia ciągle ocenianą, wydawało mi się, że współpracownicy mi nie ufają i coś przede mną ukrywają – co oczywiście było całkowitą nieprawdą – czułam, że tracę zapał do pracy choć lubię swoją pracę i lubię pracować.

Dla mnie idealnym rozwiązaniem okazało się wynajęcie biurka w biurze coworkingowym. Ale to już inna historia… Teraz na szczęście mamy spory zespół i wiele szans na spotkania oraz wspólną pracę!

Przeczytaj także: „Biurka na godziny, czyli coworking w praktyce”

Zdjęcie: Storyblocks.com

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Agnieszka Kaczanowska
Współzałożycielka mamopracuj.pl, od dziesięciu lat rozwija swoje umiejętności łączenia życia rodzinnego i zawodowego i nawet jej to wychodzi! Lubi wyzwania i cieszy ją kiedy pracodawcy znajdują świetnych pracowników. Mama wesołej trójki, żona i miłośniczka kotów. 
Podyskutuj

Jak pozostać sobą będąc mamą?

Świat zawirował i stałaś się mamą. Role, etykiety, obowiązki i zadania do wykonania. Matka dobra czy zła, pracująca czy kura domowa, podążająca za potrzebami dziecka „slow” czy „fast”, świetna gospodyni domowa czy partnerka-przyjaciel? Społeczeństwo, otoczenie i rodzina chcą więcej i więcej. Początkowo dałaś się zwariować. Minęło parę miesięcy zanim przypomniało Ci się, że Twoje ciało, mimo że dzielone z dzieckiem, jest przede wszystkim Twoje, a mózg się nie przeformatował, bo zostałaś matką, tylko raczej zaktywizował obszary dotychczas uśpione, czyli poszerzył „capacity”, a nie zastąpił stary program nowym.
  • Karolina Dorożała - 26/02/2020
kobieta z kubkiem herbaty siedzi na dywanie

Gdzie w tym wszystkim ja?

Jeżeli stawiasz sobie to pytanie, to znak, by zacząć pracować nad wprowadzeniem zmian w dotychczasowe życie. Kochasz swoje dziecko, cieszą Cię sukcesy, które odnosi w pracy Twój partner, denerwuje Cię, że efekty Twoich działań na niwie zawodowej są ostatnio marne, miotasz się między karmieniem, przytulaniem, gotowaniem, szukaniem kolejnego zlecenia. W tym wszystkim bezcenne jest znalezienie czas dla siebie.

Twoje (i tylko Twoje) potrzeby

Jest sporo metod ustalania życiowych celów i potrzeb, opisanych w siedmiu krokach, dziesięciu etapach, pięciu żywiołach… i pewnie jeszcze w wielu innych. Warto czerpać z nich inspirację, uwzględniając złożoność i specyfikę okresu wczesnego macierzyństwa. W tym czasie nie tylko dziecko rozwija się najintensywniej w całym swoim życiu. Także kobieta przechodzi jedną z najgłębszych przemian.

Ustalenie potrzeb jest pierwszym krokiem by efektywnie korzystać z tej przemiany i wyjść ze stanu chaosu organizacyjnego. Ponieważ w tym pięknym i trudnym okresie cierpisz na chroniczny brak czasu, warto byś podzieliła proces ustalania potrzeb na kilka prostych etapów, zgodnie z zasadą „keep it simply and smart” (KISS).

Na początek wygospodaruj czas tylko dla siebie, tyle byś mogła zastanowić się i zapisać Twoje bieżące potrzeby – no powiedzmy, przynajmniej dwie potrzeby. Może w tym celu chcesz wyjść z domu, a może tylko pobyć sama w pokoju. Ustal to sama ze sobą i zorganizuj, a następnie wykorzystaj ten czas całkowicie na własny użytek.

Poznaj także: 7 organizacyjnych trików dla pracującej mamy!

Bilans zysków i strat

Nie będę twierdzić, że powinnaś wszystko krok po kroku zaplanować i się tego trzymać, bo nie ma przecież nic łatwiejszego, szczególnie jak zanotujesz to sobie w specjalnym zeszycie… Proponuję Ci raczej uważne spojrzenie na to, co masz. Poobserwuj spokojnie „jak jest” i zapisz to, dzieląc Twoje obserwacje na część „co zyskałam” i „co straciłam”. Bilans strat naprowadzi Cię na Twoje potrzeby, jeżeli masz kłopot z ich zdefiniowaniem.

Przy każdej stracie, zapisz odpowiedź na pytanie „Co chcę mieć w zamian?” i wyobraź sobie, że to właśnie masz. Opisz jak się z tym czujesz. Skup się na odczuciach, pozwól sobie pobyć w tym stanie i zapisz wszystkie obserwacje: odczucia fizyczne i emocjonalne. To dobry start, by określić sposoby realizowania własnych potrzeb i każdego dnia robić coś, co przybliża do ich zaspokojenia.

Uśpiony potencjał

Wykonane przez Ciebie zestawienie wskazuje po stronie zysków na kompetencje i umiejętności rozbudzone przez urodzenie, opiekowanie się i wychowywanie małego dziecka. Skoro zyskałaś, to zastanów się, które spośród Twoich zdolności i talentów wykorzystujesz w szczególny sposób jako mama. Zwróć uwagę na swoje mocne strony, które teraz doszły do głosu i także je zapisz. Notatki przydają się nie tylko w chwilach zwątpienia. Świadoma praca nad wzmacnianiem własnego potencjału zaprocentuje, gdy będziesz szukała pracy, czy przyjmowała kolejne zlecenia.

Potrzeby, marzenia, możliwości, to wszystko w Tobie jest, nawet jeżeli przestałaś to chwilowo dostrzegać. Macierzyństwo jest trudne, ale nie odziera i nie odbiera. Dostajesz jeszcze więcej niż miałaś, więc potrzebujesz czasu na poukładanie spraw na nowo. Nie pozwól sobie na utratę siebie i tego, co przez wiele lat wypracowałaś.

Zdjęcie: 123 rf

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Karolina Dorożała
Trenerka i instruktorka tańca terapeutycznego, z wykształcenia kulturoznawca, w praktyce przed urodzeniem dziecka menadżer projektów. Ostatnio przede wszystkim mama, która nie ustaje w samorozwoju i łączeniu macierzyństwa z realizowaniem pasji zawodowych.
Podyskutuj
Chcę otrzymywać inspiracje, pomysły i sugestie jak pracować i nie zwariować.
Newsletter wysyłamy raz na 2 tygodnie

Może Cię zainteresować także:

Uwaga. Strona wykorzystuje pliki cookies. Informacje uzyskane za ich pomocą wykorzystywane są w celach statystycznych. Pozostając tu godzisz się na ich zapisywanie w Twojej przeglądarce. ×

Email marketing powered by FreshMail
 

Email marketing powered by FreshMail
 

Email marketing powered by FreshMail