Czego szukasz

To już trzeci list od Heleny – dziękujemy!

Już 9 miesięcy minęło odkąd syn przyszedł na świat i przewrócił moje życie do góry nogami. I myśl, żeby swoje życie zawodowe również przewrócić do góry nogami nadal kiełkuje i przynosi coraz więcej owoców. Ale w ostatnim czasie zdarzyło się coś, co bardzo zmieniło moje życie …

  • Listy do Redakcji - 01/05/2018

Co jakiś czas odzywa się do nas Helena, nasza Czytelniczka i dzieli się swoimi kolejnymi zmianami w życiu. Poznaj historię Heleny z pierwszego i drugiego listu 🙂

… spełniłam swoje marzenie o przeprowadzce nad polskie morze

Moim nowym miejscem do życia jest teraz Trójmiasto. To tutaj będę podbijać branżę IT – mam taką nadzieję:) Zarezerwowałam synkowi miejsce w żłobku dopiero na październik, chociaż urlop macierzyński kończy mi się wcześniej. Niestety brakuje miejsc, dlatego muszę czekać do jesieni.

Do 1 października zostało jeszcze ponad 5 miesięcy. Mam jeszcze trochę czasu, aby podszkolić swoje umiejętności, nabyć te, które są niezbędne, żeby dostać pierwszą pracę w IT i przygotować się do pierwszych rozmów kwalifikacyjnych.

Zmiany. Czy się boję?

Tak. Boję się bardzo, ale jednocześnie jestem bardzo podekscytowana, bo czuję w powietrzu, że osiągnę swój cel. Staram się przysłaniać strach pozytywnymi myślami. Muszę karmić dobrego wilka:)

Coraz trudniej jest usiąść nad kodem wieczorami. Maluszek ząbkuje i gorzej śpi, dlatego często zdarza mi się zasypiać na siedząco, nawet przed komputerem, co nigdy mi się nie zdarzało. Ale jest jedna rzecz, którą postanowiłam wdrążyć, która ma mi pomóc uczyć się efektywniej.

Robię teraz pierwszy projekt – stronę internetową na własny użytek, aby na niej pokazać swoje umiejętności. Postanowiłam codziennie – CODZIENNIE napisać chociaż kawałek kodu, przeczytać chociaż trochę o kodowaniu, oglądnąć chociaż jeden film instruktażowy i CIESZYĆ SIĘ Z TEGO ILE ZROBIŁAM.

Byłam na warsztatach z programowania i usłyszałam jedną cenną radę – ważna w nauce programowania jest CODZIENNA nauka. Regularność sprawia, że nie zapominamy sobie zdobytych informacji, czujemy coraz większe zaangażowanie w naukę, coraz większą frajdę i tak zwane flow, które bardzo jest potrzebne, aby wytrwać w swoim postanowieniu.

Co jeszcze robię?

Aby osiągnąć swój cel raz w tygodniu wychodzę z domu wieczorami, aby uczestniczyć w wydarzeniu związanym z IT, albo jeśli nie ma akurat takiego wydarzenia, to idę do biblioteki i w spokoju koduję. I to każdego tygodnia, bez wyjątku, minimum 2 godziny.

To jest czas na mój rozwój i czas taty z synem. Wykorzystuję go, aby nauczyć się czegoś nowego, ale też poznać nowych ludzi. Z racji tego, że w Trójmieście nie znam nikogo, fajnie by było poznać jakąś kumpelę, z którą można by było wyjść na kawę i poplotkować o IT i nie tylko:).

Podrasowałam swój profil na LindkedIn. Byłam ostatnio na bardzo ciekawej prelekcji o tym jak LinkedIn może pomóc znaleźć nam pracę. Usłyszałam tam dużo konkretnych wskazówek na temat tego, co zmienić w swoim CV. Połączyłam to z radami z Waszego artykułu na ten temat i teraz tylko pozostało mi zaktualizować zdjęcie i być aktywną, aby być widoczną dla rekruterów.

Moje plany?

Mój plan na najbliższy czas to pójście na targi pracy i na infoShare, aby pokazać się pracodawcom, dać znać, że jestem otwarta, dowiedzieć się jak wygląda rekrutacja, poznać jak najwięcej ludzi z branży.

Drugą rzeczą jest pokazanie swojego projektu komuś, kto w branży pracuje jakiś czas. Chcę przede wszystkim przełamać się, aby nie bać się pokazać rezultatów swojej pracy i nauczyć się przyjmować krytykę.

Czy data 1 października to będzie pierwszy dzień nowej pracy w IT? Mam taką nadzieję. Inaczej – wiem to:)

Postaram się napisać znowu, aby zdać relację z targów pracy – ile z nich wyniosłam oraz dam znać jak się ma mój projekt i czy komuś go pokazałam.

Pozdrawiam serdecznie całą redakcję i dziękuję Wam za motywację do pracy nad sobą. Historie kobiet, które publikujecie sprawiają, że taka osoba jak ja, wierzy, że jej też się uda.

Trzymamy kciuki za to, żeby wszystko się udało i czekamy na kolejne dobre! wieści 🙂

Zobacz kolejne kroki Heleny do wymarzonej pracy >>>

Zdjęcie: Storyblocks.com

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Listy do Redakcji

Poglądy wyrażone w listach są wyłącznie poglądami ich autorów i nie mogą być uznane za poglądy Redakcji Mamo Pracuj.

Podyskutuj

Marzenia nie mają horyzontów – list od Joanny

- Jesteś doskonała. Doskonała w swojej prostocie. Oddziel grubą kreską to co za Tobą. Przypomnij sobie o swoich marzeniach z dzieciństwa. Wstań, weź głęboki oddech i zobacz, że jutro może być piękniejsze niż Ci się wydaje. Jesteś nie tylko matką. Jesteś kobietą, która może spełniać swoje marzenia. Wierzę w Ciebie, dasz radę - napisała w swoim liście Joanna. Te słowa są skierowane do każdej z Was. I są odzwierciedleniem drogi i pracy, którą podążała Joanna. Jakiej? Sprawdź!
  • Listy do Redakcji - 10/02/2019

Cześć, jestem Joanna

Mogę z dumą powiedzieć: jestem spełnioną kobietą, żoną i matką. I dokładnie w takiej kolejności jak napisałam, chciałabym abyś mnie zobaczyła. Wiele osób pyta: a co na to mąż? co z dzieckiem? Podczas, gdy ja spełniam się i pokazuję swojej rodzinie, że warto. Warto działać i warto spełniać swoje marzenia.

Jeszcze kilka lat temu widziałabyś mnie jako zakompleksioną, niepewną siebie kobietę. Kobietę, której powinęła się noga i zamiast walczyć – schowała swoje rzeczy i zaszyła się w swojej głowie pełnej lęków.

Marzenia nie mają horyzontów

4 lata zajęło mi pogodzenie się ze swoją przeszłością. Każdego dnia użalałam się nad sobą, nad swoimi pomysłami. Wiecie, że był czas gdy nie miałam marzeń?
Nie miałam marzeń… Dlatego teraz jednym z moich haseł jest: Marzenia nie mają horyzontów! A co robię dzisiaj?

W lutym 2018 roku poznałam cudowne kobiety i postanowiłam otworzyć własną działalność gospodarczą. Wiecie… dla mnie to było tak, jakby mierzyć się z własnym demonem z przeszłości, ale zrobiłam to. Oddzieliłam przeszłość grubą kreską i powiedziałam: jestem gotowa.

Wiem na co mnie stać. Jestem silna, odważna, pracowita i mądra.Pewnego dnia obudziłam się i wiedziałam już, że chcę robić coś co pozwoli ludziom ponownie uwierzyć w siebie.

Zaczęłam szyć

Worko plecaki, później nerki własnego projektu, a już niedługo wchodzimy z nową kolekcją kosmetyczek i toreb. Jednak to nie wszystko. Do każdego produktu dokładamy odręcznie pisaną, spersonalizowaną kartkę. Na tych kartkach mogą znajdować się wspomnienia ludzi, ich przyjaźni czy miłości. Mogą być życzenia, a mogą znaleźć się również nasze złote myśli. Ludzie przyjęli nasz projekt fenomenalnie.

Każdego dnia wstaję do pracy z uśmiechem. Czasami pojawia się niepewność i pytanie :

Czy to się naprawdę dzieje?

Zaczęliśmy podejmować współpracę z firmami na produkty reklamowe, worki firmowe. Wiem jedno. Gdyby nie wspierające dłonie kobiet, które pomogły mi
wstać i otrząsnąć się z porażki – nie byłabym w tym miejscu, w którym jestem teraz.

Wiele osób śmiało się mówiąc, że worków jest dużo na rynku. Mówili, że nigdy nie przebiję się ze swoimi produktami… Jednak marzenia, praca i pasja zrobiły swoje. Jestem idealnym przykładem na to, że jeżeli się chce – to można.Nie mając finansów sama stworzyłam sobie stronę internetową i sklep. Pokonałam wiele barier i wiem, że Ty też potrafisz.

A, że jest to akcja „podaj dalej ” to chcę Ci przekazać:

Jesteś doskonała. Doskonała w swojej prostocie. Oddziel grubą kreską to co za Tobą. Przypomnij sobie o swoich marzeniach z dzieciństwa. Wstań, weź głęboki oddech i zobacz, że jutro może być piękniejsze niż Ci się wydaje.

Jesteś nie tylko matką. Jesteś kobietą, która może spełniać swoje marzenia.

Wierzę w Ciebie, dasz radę.

Joanna

@PROPS, www.props.com.pl

Zdjęcia: archiwum Joanny

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Listy do Redakcji

Poglądy wyrażone w listach są wyłącznie poglądami ich autorów i nie mogą być uznane za poglądy Redakcji Mamo Pracuj.

Fundacja Rodzic w Mieście

Rodzicielska dola potrafi być mocno przytłaczająca. Nieraz plany zrobienia z dzieckiem czegoś fajnego kończą się fiaskiem. Czasem można polec już na próbie łączenia pracy i macierzyństwa. Jest jednak ktoś kto może przyjść strapionym rodzicom z pomocą. Czy znacie już Fundację Rodzic w Mieście? Jeśli nie, przekonajcie się w co na co dzień angażuje się pięć warszawskich mam i jak to zmienia rodzicielską rzeczywistość.
  • Listy do Redakcji - 06/02/2019
 dziewczyny z Fundacji Rodzic w Mieście

Poznajmy się!

Cześć – tu zespół Fundacji Rodzic w Mieście. Kim jesteśmy? Pięcioma warszawskimi mamami, które chcą oswajać życie w miejskiej dżungli, zmieniać czasem niełatwą rzeczywistość w łagodną i dostępną dla wszystkich, bez wykluczeń.

Czym się zajmujemy?

Działamy wolontarystycznie, właśnie po to, byś Ty, Drogi Rodzicu, czuł się pełnoprawnym i chcianym petentem/klientem/pacjentem/odbiorcą w każdej instytucji, w jakiej się znajdziesz. Byś nie czuł się intruzem lub pominiętym w miejskiej infrastrukturze. Zajmujemy się kilkoma projektami: radzimy Wam jak ułatwić podróżowanie z dziećmi, radzimy Waszym pracodawcom jak pomóc Wam łączyć karierę z rodzicielstwem, organizujemy co miesiąc bezpłatne spotkania Klubu Przedsiębiorczych Mam oraz prowadzimy i ciągle aktualizujemy stronę www.zmaluchem.pl.

Odwiedź naszą stronę

Czym jest ten ostatni projekt? To baza prawie 240 miejsc, osobiście przez nas ocenianych, w których możesz przewinąć swoje dziecko, nakarmić je, znaleźć kącik do zabawy, wziąć udział w warsztatach dla dzieci i rodziców. To źródło informacji o miejscach kultury przyjaznych rodzinom, miejscach sportu i zabawy; to zbiór restauracji, kawiarni, gdzie będziesz swobodnie czuł się ze swoimi dziećmi. Gorąco zachęcamy do regularnego odwiedzania tej strony – jest prosta i przejrzysta! Podział na dzielnice Warszawy i kategorie miejsc pozwalają błyskawicznie znaleźć miejsce, którego co weekend szuka wielu rodziców (wiemy, znamy to z autopsji 😊).

Pomożesz?

Działamy pro bono, ale oczywiście ponosimy też koszty. Jeśli chcesz – możesz wesprzeć nasze działania darowizną, zrób to tutaj.

Ada

Zdjęcie: z galerii Fundacji Rodzic w Mieście

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Listy do Redakcji

Poglądy wyrażone w listach są wyłącznie poglądami ich autorów i nie mogą być uznane za poglądy Redakcji Mamo Pracuj.

Chcę otrzymywać inspiracje, pomysły i sugestie jak pracować i nie zwariować.
Newsletter wysyłamy raz na 2 tygodnie

Może Cię zainteresować także:

Uwaga. Strona wykorzystuje pliki cookies. Informacje uzyskane za ich pomocą wykorzystywane są w celach statystycznych. Pozostając tu godzisz się na ich zapisywanie w Twojej przeglądarce. ×

Email marketing powered by FreshMail
 

Email marketing powered by FreshMail
 

Email marketing powered by FreshMail