Czego szukasz

Sposoby na kreatywność – jak rozwijać twórcze myślenie

Ciocia Wikipedia definiuje:
Kreatywność (postawa twórcza; od łac. creatus „twórczy”) – proces umysłowy pociągający za sobą powstawanie nowych idei, koncepcji lub nowych skojarzeń, powiązań z istniejącymi już ideami i koncepcjami. Myślenie kreatywne to myślenie prowadzące do uzyskania oryginalnych i stosownych rozwiązań. Hmmm… a gdzie tu miejsce na rozwiązania zupełnie niepowiązane z istniejącymi już ideami i koncepcjami – wyważające drzwi, przebijające mury?

kreatywność twórcze myślenie

Sposoby na kreatywność

Wujek Einstein był precyzyjniejszy, mówiąc: Logika zaprowadzi Cię z punku A do punktu B. Wyobraźnia zaprowadzi Cię wszędzie. Czytaj: tam, dokąd chcesz, a może nawet tam, dokąd nie spodziewałeś się dotrzeć.
Słowem: mamy flow (niektórzy mówią, że mają fazę), zwoje mózgowe iskrzą, wszystko nam się ze wszystkim kojarzy i zazębia, pomysł skacze niczym piłeczka nad głową Pomysłowego Dobromira (pamiętacie?), aż nagle BUM – mamy rozwiązanie na miarę rewolucji kopernikańskiej. Fanfary, konfetti, premia, podwyżka, Nobel. I to bez zaczarowanego ołówka!

Gdyby to było takie proste…

Kreatywność jest sztandarowym wymogiem w ogłoszeniach o pracy m. in. w branży mediowej, IT oraz edukacyjno-szkoleniowej. O, tu proszę: „Kreatywność to twoje drugie imię, a jednocześnie nie boisz się statystyk, tabelek i analiz?”. Kreatywny powinien być nauczyciel, trener, grafik, programista. Lub szerzej: każdy specjalista związany z nowymi technologiami: twórca aplikacji mobilnych, gier komputerowych, web developer; każdy spec od marketingu (nie tylko internetowego) czy wreszcie dziennikarz i copywriter. O zawodach artystycznych nie wspominając, to oczywista oczywistość.

W rzeczy samej, kto wybiera jeden z wymienionych zawodów, zapewne JEST kreatywny ze swej natury. Ale czy można być kreatywnym zawsze – przez cały okres kariery zawodowej? Czy nasz mózg jest w stanie pracować na najwyższych obrotach latami? A może po jakimś czasie – czy tego chcemy, czy nie – dopadnie nas wypalenie zawodowe? Czy kreatywności można się nauczyć? Czy można ją rozwijać, trenować?

Przeczytaj także: Przekonania, które hamują Twój rozwój

No to po kolei…

Czy można być kreatywnym zawsze – przez cały okres kariery zawodowej? We współczesnych czasach można. Rzadko kto, decydując się na pracę w tzw. branży kreatywnej/sektorze kreatywnym trwa w jednej firmie i na jednym stanowisku pracy od ukończenia studiów do emerytury.

Ba, wielu pracowników branży kreatywnej wcale nie ma ukończonych studiów. Wielu nie zaczyna pracy tuż po ich ukończeniu, a dużo wcześniej – jako genialni, kreatywni nastolatkowie. Część pracuje dla więcej, niż jednego pracodawcy. A inni przedstawiciele tej branży to freelancerzy, pracujący w rytmie kolejnych projektów i zleceń, którzy na przemian tryskają kreatywnymi pomysłami i popadają w stan zwany wystrzelaniem się z tychże.

To wszystko sprzyja podtrzymywaniu kreatywności. Dlaczego? Bo stykamy się z wieloma osobami w wielu najrozmaitszych konfiguracjach zawodowych i towarzyskich (burze mózgów, praca zespołowa, rozmowy z klientami, spotkania na żywo i w sieci itd.). Kiedy zatem czujemy, że doszliśmy do ściany, jedno słowo rzucone przez osobę trzecią może naszą kreatywność odblokować.

Tak, kreatywność trzeba traktować jak płomień: podsycać. Warto dbać o to, żeby nie wygasła. Osłaniać ją przed wiatrem i deszczem, czyli radykalnym spadkiem naszej formy fizycznej i psychicznej. Jak to robić?

Przeczytaj także: 30 pomysłów, jak zarabiać na swoich umiejętnościach

Jak zadbać o swoją kreatywność?

Po pierwsze, przyjąć do wiadomości, że takie radykalne spadki formy, wystrzelanie się z pomysłów, będą się zdarzać. Nie da się być kreatywnym na siłę. Są dni tygodnie, a nawet miesiące, w których ratuje nas rutyna. Mózg musi odpocząć, ciało musi się zregenerować. Jeśli będziemy wtedy forsować się ponad miarę, prędzej wylądujemy u lekarza, niż doznamy olśnienia. Nuda, bezwład, „nicnierobienie” są niezbędne, żeby w mózgu znowu zaiskrzyło. Prawdę powiedziawszy, często właśnie wtedy iskrzy tak bardzo, że kiedy wyjdziemy z tej czarnej dziury. Sami będziemy zdumieni liczbą pomysłów, które pojawią się w naszej głowie.

Po drugie, zorganizować swoje stanowisko pracy zgodnie z realnymi potrzebami. Precz ze sloganami. Raz przeczytacie, że puste biurko to synonim… pustki w głowie. Zaraz potem, że puste biurko to po prostu porządek na biurku czyli… porządek w głowie. A może Wy w ogóle nie potrzebujecie biurka, bo Waszym „stanowiskiem pracy” jest dywan, hamak na tarasie albo stolik w ulubionej knajpie czy w coworku? Nie ma zasady. Jest punkt odniesienia – Wy.

Po trzecie, notować lub w jakikolwiek inny sposób przyszpilać swoje pomysły. Zawsze! Możesz notować, rysować, nagrywać. Jedni wolą papier i długopis (a nawet wieczne pióro!), inni notatnik w smartfonie albo dyktafon. Zeszyt, tablica korkowa, albo ta, po której pisze się mazakami – może i zwykła kredowa, co-tam-chcesz. Jeśli wydaje Ci się, że zapamiętasz każdy swój pomysł, zwłaszcza ten genialny i pojawiający się znienacka, to masz rację: wydaje Ci się. Już, już znalazłeś genialne rozwiązanie zagadki kryminalnej w powieści, którą piszesz, a naszło Cię ono przy myciu garów, i byłeś pewien, że zapamiętasz. Gary umyte, siadasz do komputera i… pustka. O co to mi chodziło…? Ach, i pamiętaj, że kreatywnym osobom bardzo często genialne rozwiązania po prostu się śnią! W nocy nasz mózg przetwarza dane zebrane za dnia, wstajemy rano i EUREKA! Tylko zanotuj, nagraj, narysuj, bo pomysł się ulotni i po wszystkim.

Po czwarte, jeśli jednak pracujesz na etacie, korzystaj z dobrodziejstwa nowoczesnej przestrzeni biurowej, która w przypadku branż kreatywnych – z niechlubnym wyjątkiem znakomitej większości szkół publicznych… – często wygląda jak plac zabaw dla dorosłych. Zamiast rzędów biurek i krzeseł, znajdziemy w niej kolorowe kanapy, rest roomy, stół do ping-ponga czy zjeżdżalnię. Tak, wiem – podczas pandemii pewnie i tak wszyscy są na home office… Ale… w tak pięknych okolicznościach przyrody łatwiej o burzę mózgów czy indywidualne natchnienie.

Przeczytaj także: 10 książek, które wspierają rozwój osobisty

Uczymy się przez całe życie

I jeszcze jedno. Kiedy powtarzamy naszym dzieciom: uczcie się, używajcie mózgu, bo organ nieużywany zanika (moje dzieci zawsze przypominają mi wtedy mem z meduzą i napisem: Meduza przeżyła bez mózgu wiele milionów lat, co daje nadzieję wielu ludziom), powtarzajmy to także sobie przed lustrem. Bo naprawdę aktywność intelektualna, uczenie się wciąż czegoś nowego i kreatywność sprawiają, że nasz mózg pozostaje w dobrej kondycji do późnej starości. A czy nie tego byśmy chcieli?

Zdjęcie: 123 rf

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Nałogowa czytelniczka, która kocha pisać i pisarka, która nie umie żyć bez czytania. Autorka powieści "Oaza spokoju" i "Pustostan". Copywriterka, webwriterka, blogerka. Matka, żona i kociara z tytułem naukowym.
Chcę otrzymywać inspiracje, pomysły i sugestie jak pracować i nie zwariować.
Newsletter wysyłamy raz na 2 tygodnie