Czego szukasz

Pracuję z pasją i zarabiam od samego początku

Jak założyć firmę, która zarabia od samego początku? Małgorzata Bladowska-Wrzodak – kobieta z pasją, mama dwójki dzieci, coach, autorka dwóch blogów – opowiada dlaczego warto otwierać własny biznes oparty na pasji,  i jak zmotywować młode mamy, które chcą pracować jednocześnie realizując swoje marzenia. Uwaga – mamy dla Was prezent od Małgorzaty – do wygrania program coachingowy o wartości 600 zł. Możecie także zadać Małgosi pytanie dotyczące własnego biznesu, bloga, potencjału twórczego! 

  • Agnieszka Kaczanowska - 04/11/2013

Jaka była historia powstania Twojej firmy?

Wszystko zaczęło się od tego, iż w zaawansowanej ciąży zostawiłam za sobą bardzo intensywną pracę w wydawnictwie informatycznym.

Podczas spacerów z moim pierwszym dzieckiem poczułam w sobie jakiś nieznany wcześniej zastrzyk odwagi i pewności siebie. Zaczęłam poszukiwać w moim życiu pasji oraz odpowiedzi na pytanie: co dalej będę robić zawodowo, jak mogę się spełnić zawodowo? Impulsem były strony dotyczące e-biznesu, które napotkałam w Internecie. Długo jednak szukałam odpowiedzi na pytanie: co będzie przedmiotem mojego biznesu? Chciałam zaangażować się na 101% – w zajęcie na tyle inspirujące, żebym mogła dać z siebie wszystko.

I co było dalej?

Czytając o e-biznesie natrafiłam na blog kobiety coacha, od której otrzymałam najbardziej przydatne wsparcie. Z jej pomocą wypracowałam wizje i misję swojego projektu w oparciu o swoje już zdefiniowane pasje. Później, zaczęłam szukać sposobów dotarcia do takich klientów, których potrzeby chcę zaspokajać. Tak powstał mój pierwszy projekt – blog o wolności finansowej dla kobiet: Kasa Kobiety, który okazał się etapem przejściowym, chociaż niezbędnym, żeby wyklarował się kolejny blog-projekt Kobiecy Inkubator, który po kilku miesiącach intensywnej pracy i przygotowań, z projektu hobbystycznego, dzięki intensywnej akcji sprzedażowej, zmienił się w e-biznes generujący zyski. Najpierw było to szkolenie o odkrywaniu pasji, potem wzbogaciłam je wiedzą marketingową – jak budować bloga i społeczność skupioną wokół swojego autorskiego projektu , by z czasem móc zmienić go w biznes.

[view:ad_intext_superbanner_1=block]

Do Kobiecego Inkubatora zaprosiłam do tej pory kilkadziesiąt aktywnych kobiet, które dzięki coachingom i materiałom e-learingowym zbudowały własne projekty w oparciu o swoje pasje. Są to na przykład: Basia z Fabryki Prezencika, Marysia z Ostro Słodko, a także Ola – Niemiecka Sofa i wiele innych.

Dlaczego zdecydowałaś się na założenie własnej firmy?

Nie chciałam już dłużej realizować cudzych wizji. Samozatrudnienie, które daje wolność od przełożonych, to w moim przypadku pierwszy etap. Docelowo, marzy mi się firma z kilkoma pracownikami, praca zdalna, z biurem lub bez. Mogłabym wówczas korzystać z uroków mobilnej pracy i wolności z nią związanej.

Ile środków i na co potrzebowałaś, aby otworzyć firmę?

E-biznes nie wymaga, przynajmniej na początku, dużych inwestycji, jeżeli posiada się solidny kapitał społeczny. Bez wsparcia znajomych o specjalnościach: informatyka, grafika, marketing, szkolenia –  musiałabym za to wszystko płacić. Na pewno trzeba być przygotowanym na pierwsze wydatki dotyczące strony www oraz na reklamę, ale to nie są wielkie kwoty.

Jak je zdobyłaś?

W międzyczasie wydałam dwa poradniki, prowadziłam innego bloga, co pozwoliło mi na sfinansowanie pierwszych inwestycji. To ważne, by umieć znaleźć sobie zlecenia, dodatkowe źródła dochodu, które pozwolą przetrwać chudsze czasy. Nie polecam rzucać etatu na rzecz e-biznesu. Jak każdy biznes – wymaga czasu, a z czegoś żyć przecież trzeba.

Jaki był stosunek rodziny do pomysłu założenia własnej firmy?

Podejrzewam, że część dalszej rodziny oraz znajomi nie do końca wierzyli w realne efekty mojego „przeplatanego trybu życia”, pisania po nocach i wielomiesięcznego uruchamiania machiny biznesu internetowego. Myślę, że dopiero jak zobaczyli książki i usłyszeli o realnych pieniądzach, to uwierzyli. To było dla mnie ważne doświadczenie – uodpornić się na opinie innych, robić swoje i dać szansę, żeby sami mogli zweryfikować swoje oceny.

Z jakimi problemami borykałaś się przy założeniu firmy, a co utrudnia działalność teraz?

W ciągu pierwszych trzech miesięcy dostałam solidną lekcję działania w biznesie, ale każdy problem, to fenomenalna lekcja, którą warto odrobić i wykorzystać wszystkie, jakie uda nam się dostrzec, szanse na zmianę. To, co początkowo nazywamy problemem, z czasem może okazać się fenomenalną okazją do rozwoju.

Jaki jest model biznesowy Twojej firmy? Na czym konkretnie zarabia?

Kobiecy Inkubator to e-szkolenia, coachingi i publikacje internetowe. Każda aktywna kobieta może – mówiąc nieco górnolotnie – poznać powód dla jakiego znalazła się na naszej planecie – poznać siebie i cały wachlarz możliwości, który dalej może służyć innym.

Kto najczęściej jest Twoim klientem?

Moimi klientkami są kobiety świadome, dążące do samorozwoju, aktywne. Mają dostęp do materiałów przez okrągły rok kalendarzowy od daty zakupu.

Kto jest dla Ciebie bezpośrednią konkurencją?

Staram się innych firm nie traktować jako rywali. Raczej zastanawiam się, co możemy zrobić wspólnie tak, aby wszyscy skorzystali. Nadmierna rywalizacjai nieufność – nie przysporzy mi ani współpracowników ani zysków. Jednak widać, ze bacznie się obserwujemy. Widać to po kopiowaniu pewnych pomysłów, tematów, metod. Ale to jest nieuniknione.

Kiedy pojawiły się pierwsze zyski?

W trzy dni po założeniu firmy, kiedy ruszyła kampania sprzedażowa – zgodnie z planem.

Wow, gratuluję!

A na jakie wsparcie z Twojej strony mogą liczyć przedsiębiorcze panie?

W Kobiecym Inkubatorze znajdą realne wsparcie. Prowadzenie tzw. blog projektu pasjonatki, pomaga w porządkowaniu zainteresowań, nazwaniu i precyzowaniu pasji, na której w przyszłości będą chciały zarabiać. Blog-projekt to najbardziej naturalny i nowoczesny sposób skupiania społeczności – przyszłych klientów.

Co jest najtrudniejsze w prowadzeniu tego typu biznesu?

Zachowanie umiaru. Utrzymanie harmonii, równowagi dom-praca, to więcej radości i efektywności. Brak czasu na wypoczynek i rozrywkę, może spowodować wypalenie zawodowe, a więc całkowite zaprzeczenie koncepcji życia z pasją.

W czym tkwi sukces prowadzenia i rozwijania własnej firmy? Co jest najważniejsze?

Kochać to, co się robi – profil biznesu powinien pokrywać się z obszarem zainteresowań. Nie wyobrażam sobie, żebym z równą determinacją prowadziła warzywniak.

Wiele kobiet marzy o własnej firmie, ale nie do końca wiedzą jak to wygląda „w praktyce”.

Wygląda to podobnie jak praca freelancera – warto mieć to doświadczenie za sobą, zanim zdecyduje się opuścić ciepłą posadkę etatu.

Dziękuję za rozmowę

Rozmawiała Paulina Sienczyło

Redakcja Zuzanna Tecław

Wygraj coaching z Małgorzatą

Jeśli zainspirowała Was historia Małgosi i chcecie czerpać z jej wiedzy i doświadczenia, chcecie rozwijać swoje pasje i biznesy, to mamy dla Was wspaniałą propozycję.

Do wygrania jest miesięczna oferta coachingową (pełny program), składająca się z 4 sesji o wartości 600 zł.

Jak wygrać?

Napiszcie do nas o tym, co chciałybyście zrobić dla siebie w najbliższym czasie. Jakie macie plany na własny rozwój, czym chciałybyście się zająć, żeby rozwinąć skrzydła. Czy chciałybyście pracować z pasją i zarabiać?

Napiszcie nam o tym. Autorka najciekawszej wypowiedzi otrzyma program coachingowy ufundowany przez Małgorzatę Bladowską-Wrzodak. Na Wasze maile czekamy do 30.11.2013, pod adresem [email protected]. W temacie maila prosimy napisać – Coaching z Małgorzatą.

Nagrodą jest miesięczna oferta coachingową (pełny program), składająca się z 4 sesji (4×1,5 godz.), o wartości 600 zł. Sesje mogą się odbyć podczas osobistego spotkania, lub przez telefon czy Skype.

Zadaj pytanie

Jeśli chciałabyś zadać Małgosi pytanie o swój biznes, ja go stworzyć, jak rozwijać – przyślij pytania do nas!

Czekamy też na pytania dotyczące odkrywania w sobie potencjału i pasji. Pytajcie też o to jak pisać blogi i zarabiać na nich – najciekawsze z nich wybierzemy i na ich postawie Małgosia przygotuje inspirujące odpowiedzi w formie nagrania audio, które udostępnimy wszystkim czytelniczkom.

Na pytania czekamy pod adresem [email protected] – w temacie maila prosimy napisać Pytanie do Małgorzaty

Zapraszamy!

 

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Agnieszka Kaczanowska
Współzałożycielka mamopracuj.pl, od dziesięciu lat rozwija swoje umiejętności łączenia życia rodzinnego i zawodowego i nawet jej to wychodzi! Lubi wyzwania i cieszy ją kiedy pracodawcy znajdują świetnych pracowników. Mama wesołej trójki, żona i miłośniczka kotów. 
Podyskutuj

Czy praca może pomagać realizować pasję? Tak, przeczytaj jak to możliwe!

“W pracy zawsze ważna była dla mnie niezależność oraz nienormowany czas pracy”- mówi Basia, która zaraziła się pasją do tańca od swojej córki! Teraz pasję dzieci realizuje już cała rodzina, a Basia ona wraz z mężem startują w ogólnopolskich turniejach. To nie byłoby możliwe, gdyby nie praca jaką wykonuje, która zapewnia jej pełną elastyczność. Poznaj Basię i daj się zainspirować!
  • Agnieszka Kaczanowska - 15/12/2020
Barbara Niewola w tańcu z mężem w czasie turnieju

Basiu, o pracy też porozmawiamy, ale nie mogę nie zacząć od tańca, który stał się Waszą rodzinną pasją! Jak to się zaczęło?

Od zawsze uwielbiałam taniec, niestety w dzieciństwie nie miałam możliwości trenować tej formy sportu. Zajęcia córki, która już w przedszkolu uczęszczała na balet i taniec towarzyski były dla mnie inspiracją. Pięć lat temu zdecydowaliśmy się razem z mężem na pierwszą lekcję tańca i bardzo nas to wciągnęło.

Tańczycie we dwójkę, Twój mąż jest także Twoim partnerem w tańcu. Uważam, że to wspaniałe! Jak udaje się Wam wykroić czas na wspólną pasję? Czy ona zbliża?

Dobra organizacja planu dnia. Właśnie dzięki temu, iż mój mąż jest moim partnerem tanecznym możemy spędzić więcej czasu razem, co oczywiście zbliża. Nasz syn również trenuje tę formę sportu, toteż na zajęcia jeździmy całą rodziną. Nasza szkoła tańca dysponuje dwiema przestronnymi salami, więc w jednym czasie wszyscy możemy trenować.

Barbara Niewola

W trakcie rozmowy przed wywiadem powiedziałaś, że realizacja pasji i Waszego rodzinnego hobby, jest także możliwa dzięki pełnej elastyczności, jaką masz w pracy.

Dokładanie. To dzięki specyfice mojej pracy agenta ubezpieczeniowego mogłam bardziej zaangażować się w taniec. Nie tylko treningi, ale i udział w turniejach tańca.

Zainteresowała Cię możliwość pracy dodatkowej w firmie MetLife? Sprawdź szczegóły oferty pracy jako konsultant!

Mija 12 lat Twojej pracy w MetLife, powiedz co jeszcze poza elastycznością daje Ci praca agentki ubezpieczeniowej?

Moja praca wymaga ode mnie samodyscypliny, ale daje mi możliwość dopasowania rytmu dnia do własnych potrzeb. Aktualnie najwięcej czasu poświęcam dzieciom, ponieważ sytuacja kolejny raz wymusiła na mnie bycie dodatkowo nauczycielem i po części również trenerem. Moja praca pozwala pogodzić te wszystkie role razem.

Pracuję głównie zdalnie. Z moimi klientami mam kontakt poprzez komunikatory internetowe. Moi klienci dobrze odbierają tę formę spotkań i zawieranie polis. Szczególne zainteresowanie wzbudza ubezpieczenie na życie oraz umowy zdrowotno-wypadkowe.

Barbara Niewola z mężem

Twoje dzieci mają 14 i 9 lat, czyli Twój synek urodził się gdy pracowałaś już w MetLife. Co dla Ciebie było kluczowe w tym okresie?

W pracy zawsze ważna była dla mnie niezależność oraz nienormowany czas pracy, a w czasie ciąży szczególnie. Firma MetLife dała mi tę możliwość. Dzięki temu, iż wcześniej wypracowałam swoją bazę klientów, w czasie urlopu macierzyńskiego mogłam skupić się na moim maluszku, nie martwiąc się o finanse. Ponadto sądzę, że to ważne, aby mama miała swój dochód, choćby dodatkowy do całego domowego budżetu.

Sprawdź opcję pracy dodatkowej w firmie MetLife na stanowisku konsultanta!

Na pierwszy rzut oka, może wydawać się, że praca agenta to praca samodzielna, bez zespołu. Czy tak jest?

Wręcz przeciwnie. Często uczestniczę w webinariach, szkoleniach czy spotkaniach zespołu – teraz oczywiście on-line. Zawsze mogę liczyć na moją panią menadżer, ale także z innymi agentami pomagamy sobie wzajemnie. Często są to osoby, które trafiły do nas z różnych branż lub tak zwani dwuzawodowcy.

Jakie cechy, które dostrzegasz w sobie, przydają się w roli agenta ubezpieczeniowego?

Barbara Niewola z mężem

Wspomniana wcześniej samodyscyplina, ale także łatwość nawiązywania kontaktów i umiejętność słuchania innych. Praca dobrego doradcy ubezpieczeniowego to swego rodzaju misja. Pomagam ludziom w najtrudniejszych dla nich chwilach. Jest takie powiedzenie, z którym się utożsamiam „Agent przynosi pieniądze wtedy, gdy inni wyciągają po nie ręce.” Dlatego tak ważne jest, aby dokładnie poznać potrzeby i oczekiwania klienta.

Zarabiaj dodatkowo

Jak myślisz, co zdecydowało o tym, że masz tak imponujący staż pracy w firmie MetLife?

Stabilność firmy, wspomniane już elastyczność, niezależność oraz nienormowany czas pracy. Ale przede wszystkim moja pani menadżer, która jest zawsze uśmiechnięta, życzliwa, a jednocześnie bardzo profesjonalna i rzeczowa. Od samego początku nawiązałyśmy dobrą relację.

Kiedy szukałam pracy, zależało mi na tym, aby praca nie stała mi na przeszkodzie w powiększeniu rodziny, a wówczas większość pracodawców źle patrzyło na mamy małych dzieci.

Pani menadżer powiedziała mi na spotkaniu rekrutacyjnym, że zawsze dobrze współpracowało jej się z młodymi matkami. Tym mnie ujęła. I tak współpracujemy już 12 lat.

Na koniec chciałabym Cię jeszcze zapytać, czego uczy taniec w kontekście takich umiejętności życiowych, które wspaniale mogą przydać się także w pracy?

Myślę, że samodyscypliny, nawiązywania kontaktów, umiejętności słuchania innych, a te cechy bardzo przydają się w kontaktach z klientami. Na treningu trzeba dokładnie słuchać i wykonywać polecenia trenera, ale jednocześnie konieczny jest późniejszy samodzielny trening, aby dobrze wszystko zapamiętać i wyćwiczyć.

I powiedz proszę, jakie jest Twoje marzenie zawodowe i to związane z tańcem na najbliższe miesiące, za co trzymać kciuki?

W aktualnej sytuacji, w jednym i w drugim za możliwość powrotu do normalności.

I tego i Tobie i nam wszystkim życzę! Dziekuję za rozmowę.

Bohaterką wywiadu, jest Barbara Niewola, agent ubezpieczeniowy firmy MetLife.

Chcesz połączyć obecną pracę z pracą dodatkową w ubezpieczeniach? Możesz umówić się na niezobowiązującą rozmowę i o wszystko zapytać (wysyłając zgłoszenie, wybierz rolę konsultanta)! A my trzymamy kciuki!

Poznaj jeszcze inne historie, które pokazują atmosferę pracy w firmie MetLife:

Mamo, możesz wszystko! Czyli jak w zgodzie ze sobą osiągnąć zawodowy sukces?

Mam dwie prace! Jak połączyć pracę w przedszkolu z pracą w ubezpieczeniach?

Zdjęcia: archiwum prywatne Basi.

Grafika: własność MetLife

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Agnieszka Kaczanowska
Współzałożycielka mamopracuj.pl, od dziesięciu lat rozwija swoje umiejętności łączenia życia rodzinnego i zawodowego i nawet jej to wychodzi! Lubi wyzwania i cieszy ją kiedy pracodawcy znajdują świetnych pracowników. Mama wesołej trójki, żona i miłośniczka kotów. 

Czy każdy biznes można prowadzić online?

Koronawirus wkradł się niezauważenie. Nie da się ukryć, że najbardziej ucierpiały małe i średnie firmy. Wielu moich znajomych mówi, że ich dotychczasowe biznesy funkcjonujące tradycyjnie przechodzą niemałe zawirowania. Zanotowali wyraźny spadek przepływu klientów, a co za tym idzie, spadek sprzedaży. Musimy działać teraz i jak najszybciej. W tym wpisie znajdziesz porady, na co zwrócić uwagę, dostosowując biznesy do panującej rzeczywistości.
  • Katarzyna Radczenko - 09/12/2020
kobieta stoi za ladą własnej piekarni

Dla wielu firm priorytetem teraz jest przeniesienie biznesu do trybu online i otworzenie nowych kanałów sprzedaży. Jeśli nie myślałaś jeszcze o tym, to najwyższa pora zacząć. Dla wielu sytuacja związana z koronawirusem może być „zachęcającym bodźcem” do rozwoju i dywersyfikacji. A cały proces zmiany nie jest wcale tak skomplikowany, jak Ci się wydaje. Czasami wystarczy jeden dzień, żeby samodzielnie lub z pomocą profesjonalistów wkroczyć w nowe wyzwanie, jakim jest sprzedaż online.

Restauracja online

Cały sektor gastronomii stanął przed dość sporym wyzwaniem. Zatem to od restauratorów zależy, czy chcą zamknąć biznes, czy rozwinąć i dopasować ofertę do aktualnych warunków. Może warto przyjąć nowe wyzwanie? Przecież osoby pracujące w domu też chcą coś zjeść. ”Ukłońmy się w ich stronę” i dowieźmy smaczny obiad pod ich drzwi.

Cały proces zmian będzie wymagał poświęcenia nie tylko od właścicieli i menadżerów, ale także od pozostałych pracowników. Aby przejść na sprzedaż online na pewno konieczne będzie ich przeszkolenie. W przypadku kucharzy i pomocy kuchennych nie zmieni się zbyt wiele. Mogą jedynie zaproponować specjalną ofertę na dowóz. Natomiast mała reorganizacja będzie dotyczyła kelnerów, ale zawsze możesz im zaproponować wsparcie kucharzy, albo funkcję dostawcy. Jeśli nie chcesz zajmować się dowozami, możesz zawsze skorzystać z usług kurierskich.

Jak poinformować klientów?

Menu i wiadomość, że restauracja przechodzi do trybu online, muszą zostać umieszczone na stronie internetowej. Jeśli nie ma witryny, nie oznacza to, że trzeba ją pilnie wykonać za duże pieniądze. Sprzedaż może odbywać się za pośrednictwem firmowych stron w mediach społecznościowych. Co więcej, Twoi stali bywalcy od dawna je subskrybują, co oznacza, że ​​w najbliższej przyszłości zobaczą informacje o Twoich nowych usługach.

Bariera polega na tym, że w przypadku dostawy jedzenia nie mamy możliwości stworzenia atmosfery komunikacji, takiej jak w lokalu. Czy to może być częścią usługi?

Nic straconego! Możesz stworzyć zestawy jedzenia wraz z dobranym filmem, który zbuduje odpowiedni nastrój. To trochę jak z potrawą i winem. Jeśli to romantyczny wieczór, to do odpowiedniego zestawu jedzenia dopasuj wybraną komedię romantyczną. Możesz dołożyć zestaw pytań, które idealnie rozpoczną ten wyjątkowy wieczór. Może właśnie takimi rozwiązaniami podarujesz cząstkę klimatu, po który ludzie chodzili do restauracji.

Przeczytaj także: Jak wykorzystać zamrożenie gospodarki do rozwoju własnego biznesu?

Eventy online

Nie da się nie zauważyć, że branża zajmująca się eventami próbuje pierwszych kroków w formule online. Przez moment nastąpiło nawet małe przesycenie różnymi koncertami, spektaklami, konferencjami online. Jeśli w życiu przedcovidowym zajmowałaś się organizowaniem eventów, to teraz rób to samo i nie trać czasu na tworzenie nudnych webinarów. Ludzie pokochali Cię za to, co robiłaś do tej pory, więc nie odbieraj im tego.

Ważne było (i jest!) pokazanie dynamiki. Jak to zrobić online? Korzystaj z kilku różnych planów. Pokaż prelegentów nie tylko na scenie (i o zgrozo, nie samą gadającą głowę na ekranie), ale zaprezentuj ich przejście na scenę, sam występ z kilku kamer, a może potem jeszcze przejście do baru i wywiad z tego miejsca.

Uważa się, że niektórych formatów nie można przesyłać online. Jednym z takich przykładów jest bufet na konferencji. Pomyślmy jednak, co czujemy, gdy spotykamy się przy bufecie z osobą, której dawno nie widzieliśmy? Zapewne radość, zafascynowanie, poczucie zainteresowania.

Kameralna rozmowa przy stole w formie bufetu to sposób na przeżycie emocji, a nie okazja do wymiany informacji czy zjedzenia kanapek. Oznacza to, że jeśli myślimy nad przeniesieniem tego typu formatów do internetu, musimy sprawić, by uczestnik poczuł zainteresowanie ze strony innej osoby. Tryb online może to oddać w całkiem niezłej formie.

Kiedy komunikujemy się z kimś online, oczywiście nie przytulamy się, ale odczuwamy uwagę rozmówcy i szybko otrzymujemy od niego informację zwrotną.

A jeśli robimy wydarzenie online, musimy upewnić się, że publiczność ma możliwość intymniejszej rozmowy, niż w przypadku bycia uczestnikiem wydarzenia masowego. W tym celu możemy podzielić uczestników na grupy i wysłać do oddzielnych pokoi webinarowych. To może być taki „chat-room” dla 2-4 osób o wybranym temacie dyskusji. W ten sposób zapewnimy im komunikację niemalże twarzą w twarz.

Webinary dla biznesu

Webinary dla klientów — to szansa na promocję produktów i usług. Na blogu MyOwnConference napisaliśmy serię wpisów, o tym, jak można z nich korzystać w branży beauty, deweloperce, medycynie, IT.

Może, sprzedajesz swoje produkty firmom? Rób to nadal poprzez organizację webinarów szkoleniowych, zwłaszcza jeśli możesz opowiedzieć o swoim produkcie więcej niż dwa zdania.

Przeczytaj także: Chcesz przenieść biznes do online? Sprawdź jak to zrobiły nasze Czytelniczki!

Jakie jest założenie takiego webinaru?

Przede wszystkim musisz skupić się na rozwiązaniu problemu, z którym przychodzi do Ciebie klient. Najlepiej przyciągnąć go za pomocą reklamowania wydarzenia na grupach tematycznych. Następnie na jednej z takich grup utwórz temat do dyskusji. Pamiętaj, że nie może brzmieć jak nieudolna próba reklamy. Celem musi być dyskusja wokół konkretnego problemu.

Nie bój się prowadzić płatnych webinarów. Wtedy skupisz się na osobach naprawdę zainteresowanych. Zaproś swojego klienta jako prelegenta. W ten sposób wzbudzisz dodatkowe zainteresowanie wśród potencjalnych klientów. Na webinarze sprzedaj sam pomysł, a po webinarze sprzedasz produkt lub usługę.

Turystyka online

W przypadku sektora turystycznego problem jest nieco bardziej złożony. Jeśli zaczniemy analizować wszelkie możliwe rozwiązania ratunkowe, szybko przekonamy się, że biznes będzie wyglądał zupełnie inaczej. Trzeba pogodzić się z tym, że nie damy klientowi identycznych wrażeń, ale możemy spróbować wprowadzić rozwiązania, które pomogą przetrwać firmie.

W rzeczywistości możliwe jest wykonanie usługi „wakacje w domu”. Dlaczego nie mogę zapłacić ludziom, którzy będą dbali o to, żebym kreatywnie spędziła czas przez miesiąc? Nie muszę gotować, a oni wymyślają dla mnie program rozrywek.

Na przykład masz osobę, która zajmuje się Twoim wolnym czasem. Przygotowała dla Ciebie program na całe wakacje, dzwoni i mówi: „Dziś to robimy! Wszystko, czego potrzebujesz, jest już w drodze do Ciebie, musisz tylko odebrać paczkę od kuriera”. Oprócz gotowej oferty otrzymujesz także rekwizyty. Co można zaoferować klientowi? Ciekawy film, warsztaty rzeźbienia w glinie, albo lekcję kulinarną “Jak zrobić kurczaka na 15 sposobów”. To z pewnością nie jest turystyka. Częścią wspólną takiego biznesu i turystyki są emocje. Lepsze niż tydzień wakacji w ciepłych krajach mogą być tylko dwa tygodnie takich wakacji. Ale jeśli musimy spędzić wakacje w domu, to spróbowanie czegoś nowego nie może być złym pomysłem. Zamawiaj!

Co zrobić, żeby klienci dowiedzieli się, że działasz już online?

Załóżmy, że jesteś już gotowa do sprzedaży online i obsługi klienta. Problem w tym, że na razie nikt o tym nie wie. I nie dowie się, dopóki nie wypromujesz tego za pośrednictwem odpowiednich narzędzi. Właśnie na tym musisz się teraz skupić.

Umieść na drzwiach sklepu lub kawiarni informację, że firma będzie działała w formie zdalnej. Niżej podaj informację o tym, jak teraz będzie można dokonać zakupu Twoich produktów lub usług. Najlepiej dołącz adres internetowy serwisu sprzedaży, z którego będziesz korzystała. Możesz przyspieszyć proces podając kod QR. Dzięki temu Twoi klienci będą poinformowani o zmianach, które nastąpiły.

Nie zapominaj o swoich stałych klientach. Możesz poświęcić im szczególną uwagę, dzwoniąc i (lub) wysyłając mail z informacją o zmianie. Oczywiście możesz to zrobić tylko wtedy, kiedy będziesz miała dane kontaktowe oraz zgodę na przesyłanie treści marketingowych. Dotyczy to głównie branży usługowej — sklepy detaliczne rzadko to robią.

Uruchom reklamę kontekstową na Google Adwords. Dzięki temu użytkownicy zobaczą jednostki reklamowe w pliku danych i będą wiedzieli, że mogą kupić podstawowe towary lub skorzystać z usług online w pobliżu. Szczególną uwagę zwróć na ustawienia geolokalizacji, chyba, że swoje usługi kierujesz do odbiorców z dalekich krańców Polski. Jeśli nie, to musisz skupić się na potencjalnych klientach mieszkających niedaleko. W kontekście możesz stworzyć osobną stronę docelową lub podać link, który przekieruje do strony głównej.

Uruchom ukierunkowane reklamy w mediach społecznościowych. Sam proces jest podobny jak w przypadku reklamy kontekstowej, tylko odbywa się w popularnych społecznościach Facebook i Instagram. W związku z tym musisz szybko tworzyć tam grupy — samodzielnie lub z pomocą wynajętego specjalisty SMM.

Zadbaj o pozycjonowanie SEO. Ten sposób nie daje natychmiastowych rezultatów, ale sprawi, że strona będzie przez dłuższy czas zajmować wyższe pozycje w wyszukiwarce. W przypadku reklamy kontekstowej, jeśli płacisz pieniądze — jest ruch, jeśli nie płacisz — nie ma reklamy. Promocja SEO da Ci ruch na stronie za darmo, jeśli osiągniesz szczyty wyszukiwania.

Przeczytaj także: 16 podpowiedzi, co możesz zrobić dla swojego biznesu bez wychodzenia z domu?

Co zyskuje firma na działaniu online?

Nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło — mówi znane powiedzenie. Jak widzisz, w aktualnej sytuacji jednym z obowiązkowych elementów prowadzenia biznesu jest oparcie formuły na sprzedaży internetowej. Musisz podjąć radykalne kroki, żeby uratować firmę. Jest w tym jedna pocieszająca rzecz: kryzys na pewno minie, a sprzedaż online będzie opłacalna przez wiele lat.

Powstaje nowa branża biznesowa. Gdy problem z koronawirusem zniknie i goście wrócą do restauracji, firma będzie miała kolejny obiecujący kierunek rozwoju — sprzedaż online. Dzięki temu nie musisz zwalniać wszystkich swoich pracowników, a skutki kryzysu zostaną zminimalizowane.

Oferując alternatywną formę sprzedaży, udowodnisz, że jesteś lojalna wobec swoich stałych klientów. Przecież przyszłaś do nich, kiedy tego potrzebowali.

Pamiętaj, że ci, którzy nie boją się podejmowania odważnych decyzji i próbowania nowych rzeczy, wygrywają.

Wykorzystaj kryzys jako czas skoku do przodu, wejścia na nowy poziom i zaryzykowania. To Twoja szansa i nie ma lepszego czasu, żeby ją wykorzystać. Powodzenia dla Ciebie i Twojej firmy!

Zdjęcie: 123 rf

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Katarzyna Radczenko
Jestem autorką bloga platformy do webinarów MyOwnConference. Piszę o e-learningu, promocji wydarzeń, webinarach i marketingu. 5 lat temu wykorzystałam urlop macierzyński, by zmienić podejście do życia i pracy. Od tego czasu robię tylko to, co mi się podoba i inspiruje.
Chcę otrzymywać inspiracje, pomysły i sugestie jak pracować i nie zwariować.
Newsletter wysyłamy raz na 2 tygodnie

Może Cię zainteresować także:

Uwaga. Strona wykorzystuje pliki cookies. Informacje uzyskane za ich pomocą wykorzystywane są w celach statystycznych. Pozostając tu godzisz się na ich zapisywanie w Twojej przeglądarce. ×