Czego szukasz

Praca na urlopie wychowawczym – kto płaci składki ZUS?

Urlop wychowawczy – komu i w jakim wymiarze przysługuje? Czy mama może pracować na wychowawczym? A czy może założyć wtedy własną firmę? Kto wtedy płaci ZUS za mamę? Nasza Czytelniczka Joanna pyta, czy dodatkowe zatrudnienie w czasie urlopu wychowawczego podlega preferencyjnym przepisom i nie trzeba od niego odprowadzać składek ZUS? Jak jest naprawdę?

  • Katarzyna Mrozowska - 21/08/2016

Kto płaci składki ZUS na urlopie wychowawczym?

Czy to prawda, że jeśli mama jest na wychowawczym i ma ZUS płacony przez państwo, to podejmując w tym czasie zatrudnienie np. na zlecenie u innego pracodawcy, ten drugi pracodawca nie musi za nią płacić ZUS-u, czyli de facto zatrudnienie mamy na wychowawczym jest tańsze niż „zwykłej osoby”?
Joanna

Odpowiedź prawnika

Aby odpowiedzieć na przedstawione pytanie, należy przyjrzeć się bliżej kwestii podlegania ubezpieczeniom społecznym, określanej potocznie jako „płacenie zusu”.

Składki ZUS na urlopie wychowawczym – to musisz wiedzieć.

Wszystko o urlopie wychowawczym – kompendium wiedzy. 

Urlop wychowawczy – komu i w jakim wymiarze przysługuje?

Tytułem wstępu wskazać należy, że zgodnie z Kodeksem pracy pracownik zatrudniony co najmniej 6 miesięcy ma prawo do urlopu wychowawczego w celu sprawowania osobistej opieki nad dzieckiem.

Wymiar urlopu wychowawczego wynosi do 36 miesięcy. Jednakże każdemu z rodziców lub opiekunów dziecka przysługuje wyłączne prawo do jednego miesiąca urlopu wychowawczego z wymiaru 36 miesięcy, co oznacza, że jedno z nich może ten urlop wykorzystać maksymalnie w wymiarze 35 miesięcy. Urlop jest udzielany na okres nie dłuższy niż do zakończenia roku kalendarzowego, w którym dziecko kończy 6 rok życia.

W szczególnym przypadku, pracownik może skorzystać dodatkowo z urlopu wychowawczego w wymiarze do 36 miesięcy, także po przekroczeniu przez dziecko tego wieku.  Dotyczy to sytuacji, gdy z powodu złego stanu zdrowia potwierdzonego orzeczeniem o niepełnosprawności lub stopniu niepełnosprawności dziecko wymaga osobistej opieki pracownika.

Okres przebywania na urlopie  wychowawczym może wynosić w praktyce kilka lat, zwłaszcza jeśli mama lub tata korzysta z urlopu najpierw na pierwsze, a potem na kolejne dziecko. Warto zatem wiedzieć, co dzieje się z naszymi składkami w tym czasie.

Składki ZUS w trakcie urlopu wychowawczego

Każdy pracownik z tytułu zawartej umowy o pracę podlega obowiązkowo ubezpieczeniom emerytalnemu, rentowym, wypadkowemu, chorobowemu i zdrowotnemu. Podstawę wymiaru składek na te ubezpieczenia stanowi ogólnie mówiąc wynagrodzenie.

Sytuacja ta zmienia się w trakcie urlopu wychowawczego. Osoba, która przebywa na urlopie wychowawczym, przestaje podlegać ubezpieczeniom jako pracownik, a podlega ubezpieczeniom z tytułu przebywania na urlopie wychowawczym. Urlop wychowawczy stanowi bowiem odrębny, samodzielny tytuł do ubezpieczeń społecznych.

W czasie urlopu wychowawczego osoba korzystająca z tego urlopu podlega obowiązkowo ubezpieczeniom emerytalnemu i rentowym – ale tylko wtedy, gdy nie ma innych tytułów do ubezpieczeń społecznych oraz nie ma prawa do emerytury lub renty. Ponadto osoba przebywająca na urlopie wychowawczym powinna być zgłoszona także do ubezpieczenia zdrowotnego, jeśli nie posiada innych tytułów (oprócz urlopu wychowawczego) rodzących obowiązek opłacania składek na ubezpieczenie zdrowotne.

Kto płaci składki ZUS a kto składa deklarację do ZUS dla mamy na wychowawczym?

Zgłoszenia do ubezpieczeń osoby przebywającej na urlopie wychowawczym dokonuje pracodawca w stosownej deklaracji, a składki finansuje w całości budżet państwa za pośrednictwem Zakładu Ubezpieczeń Społecznych.

Innymi słowy zasada jest taka: osoba korzystająca z urlopu wychowawczego ma zagwarantowane ubezpieczenia emerytalne, rentowe i zdrowotne finansowane z budżetu państwa, ale tylko pod warunkiem, że w tym czasie nie  ma innego tytułu do ubezpieczeń, albo nie ma osobnego prawa do emerytury lub renty.

Czy można pracować na urlopie wychowawczym?

Nie ma żadnych przeszkód prawnych, by pracownik korzystający z urlopu wychowawczego mógł sobie „dorobić”. Zgodnie kodeksem pracy w czasie urlopu wychowawczego pracownik ma prawo podjąć pracę zarobkową u dotychczasowego lub innego pracodawcy albo inną działalność, jeżeli nie wyłącza to możliwości sprawowania osobistej opieki nad dzieckiem.

Przepisy nie precyzują przy tym, na jakiej podstawie i w jakiej formie praca zarobkowa może być wykonywana. Oznacza to, że osoba przebywająca na urlopie wychowawczym może podjąć pracę zarobkową zarówno na podstawie umowy o pracę, jak i umowy cywilnoprawnej (umowy zlecenia, o dzieło), a także założyć własną działalność gospodarczą. Może pracować u swojego pracodawcy (czyli tego, który udzielił urlopu wychowawczego) jak i u innego.

Kto płaci składki ZUS kiedy mama podejmie pracę na urlopie wychowawczym?

Umowa o pracę podczas urlopu wychowawczego

Jeżeli osoba, która przebywa na urlopie wychowawczym, podejmie pracę na podstawie umowy o pracę (z własnym lub innym pracodawcą)  – z dniem podjęcia pracy przestaje podlegać obowiązkowi ubezpieczeń z tytułu przebywania na urlopie wychowawczym, a podlega tym ubezpieczeniom z tytułu umowy o pracę.

Umowa zlecenie na urlopie wychowawczym

Analogicznie będzie w sytuacji podjęcia zatrudniania na podstawie umowy zlecenia (zawartej z własnym pracodawcą lub innym podmiotem), czy założenia własnej działalności gospodarczej.

Wskazane formy aktywności stanowią bowiem tytuł do ubezpieczeń społecznych i „wyłączają” dotychczasowe ubezpieczenie z tytułu korzystania z urlopu wychowawczego.

Umowa o dzieło na urlopie wychowawczym

Inaczej wygląda natomiast sytuacja w przypadku umowy o dzieło. Umowa ta nie stanowi samodzielnego tytułu do ubezpieczeń społecznych oraz ubezpieczenia zdrowotnego (jest „nieoskładkowana”). Jeśli więc osoba przebywająca na urlopie wychowawczym zawrze umowę o dzieło, w dalszym ciągu podlega ubezpieczeniom emerytalnemu, rentowym i zdrowotnemu z tytułu urlopu wychowawczego. Nie ma przy tym znaczenia, czy umowę tę wykonuje na rzecz własnego, czy innego pracodawcy.

Informowanie pracodawcy o podjęciu pracy na urlopie wychowawczym

W związku z tym, że podjęcie dodatkowego zatrudnienia w trakcie urlopu wychowawczego wpływa na kwestię składek, osoba przebywająca na takim urlopie jest obowiązana poinformować płatnika składek (czyli pracodawcę, który udzielił jej urlopu wychowawczego) o podjęciu dodatkowego zatrudnienia. W takim wypadku pracodawca musi dokonać stosownych zmian w raportach składanych w Zakładzie Ubezpieczeń Społecznych. Pracodawcę powinniśmy poinformować także o utracie tytułu do ubezpieczeń (np. zakończeniu umowy o pracę).

Czy zatrudnienie rodzica na urlopie wychowawczym jest tańsze?

Z powyższych rozważań wynika, że zatrudnienie mamy przebywającej na urlopie wychowawczym (lub taty) nie jest tańsze niż zatrudnienie „zwykłej osoby”.

Pracodawca zawierając umowę o pracę czy też umowę zlecenie z osobą korzystającą z urlopu wychowawczego, będzie zobowiązany do odprowadzania składek na ubezpieczenia społeczne od tej umowy, tak jak w przypadku zatrudnienia każdej innej osoby.

Jedynie dorabianie na podstawie umowy o dzieło nie zmienia sytuacji „składkowej”. Oznacza to, że osoba wykonująca tę umowę nadal podlega ubezpieczeniom z tytułu przebywania na urlopie wychowawczym.

Urlop wychowawczy – a osobista opieka nad dzieckiem

Tytułem uzupełnienia wskazać należy,  że pracodawca udziela pracownikowi urlopu wychowawczego w celu sprawowania przez niego osobistej opieki nad dzieckiem. Zatem to właśnie opieka nad dzieckiem powinna być głównym zadaniem pracownika w czasie urlopu wychowawczego. W razie ustalenia, że pracownik trwale zaprzestał sprawowania osobistej opieki nad dzieckiem, pracodawca może wezwać pracownika do stawienia się do pracy. Pamiętajmy o tym podejmując dodatkowe zatrudnienie.

Podstawa prawna:
– art. 186, 186 ² ustawy z dnia 26 czerwca 1974 r. Kodeks pracy  Dz.U.2014.1502 z dnia 2014.11.04
– art. 6 ust. 1 pkt 19, art.  art. 9 ust. 6, z art. 36 ust. 2a  ustawy z 13 października 1998 r. o systemie ubezpieczeń społecznych ( Dz. U. z 2015 r. poz. 121)
Ponadto: http://www.zus.pl/pliki/poradniki/zasady_rozliczania.pdf

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Katarzyna Mrozowska
Radca prawny. Pomaga Mamom egzekwować przysługujące świadczenia w zakresie zasiłków. Opracowuje odwołania od decyzji ZUS, wnioski o indywidualne interpretacje przepisów, umorzenie lub rozłożenie na raty zaległości składkowych. Kontakt.
Podyskutuj

Jak skutecznie realizować założone cele?

Ile razy zaczynałaś realizować swój cel? Ile razy obiecałaś sobie, że tym razem doprowadzisz sprawy do końca? Jak często obiecujesz sobie, że tym razem będziesz skuteczna? Chcieć to jedno, a bycie skutecznym to coś innego!
  • Joanna Walkowiak - 22/11/2020
młoda kobieta siedzi i patrzy przed siebie przez lunetę zrobioną z papieru

Jak realizować założone cele?

Dobrze się mówi, jeszcze łatwiej czyta na temat bycia skutecznym podczas realizacji celów, a życie pokazuje, że to nie takie proste, prawda? Pokusy, wymówki, przyjemności małe i duże, rozpraszacze – wszystko to powoduje, że oddalasz się od zrealizowania założonego celu.

I tu Cię zaskoczę, ponieważ istnieje zależność między byciem w pełni zaangażowaną, a uleganiu pokusie „odpuszczenia”, czyli im bardziej jesteś zaangażowana, tym mniej działają na Ciebie wszelkiego rodzaju zachcianki! Ale dość o odpuszczaniu, gdyż nie to jest naszym celem!
Skupmy się na tym, jak postępować, aby być skuteczną w realizacji.

Zacznijmy od tego czy obrany cel jest dobrze sprecyzowany. Abyś mogła być skuteczna w realizacji, potrzebne jest jego określenie. To bardzo ważne z wielu powodów, gdyż jak być skuteczną jeśli coś jest zbyt lakoniczne?

Przeczytaj także: Wyciągnij na wierzch pewność siebie i osiągaj swoje cele

Czy dobrze wybrałam cel?

Aby być pewną, że cel był dobrze postawiony, odpowiedz na poniższe pytania:

  • Czy Twój cel jest konkretny? Co chcesz osiągnąć? Szczegółowo opisz rezultaty oraz planowany czas na jego realizację (np. za 4 miesiące tj. i tu data, będę znała 1000 nowych słówek z języka angielskiego, po to, aby….)
  • Czy jest do zmierzenia w liczbach? Podaj konkretne wartości, po których poznasz, że został osiągnięty (np. schudnę 7 kg w ciągu 90 dni, a nie – chcę schudnąć w najbliższym czasie)
  • Czy założony cel jest dla Ciebie ambitny i ekscytujący? (czy jest na tyle ważny i pociągający, że gdy pojawią się trudności i komplikacje to znajdziesz w sobie motywację do działania, czy na tyle ambitny, aby był wyzwaniem?)
  • Czy realne jest, że go osiągniesz za pomocą swoich możliwości, kompetencji oraz posiadanych zasobów? (schudnę 25 kg przy wadze 50 kg – to nie jest możliwe!)
  • Czy jest osadzony w czasie? (czyli od kiedy zaczynasz oraz jaki jest termin na zrealizowanie założeń). Z tak uszczegółowionym celem, Twoja skuteczność będzie zdecydowanie na wyższym poziomie.

Przeczytaj także: Mama wraca do pracy – 5 kroków do celu

A zatem co dalej?

„Nic nie jest szczególnie trudne do zrobienia, jeśli rozłożyć to na etapy” Henry Ford

  • Zastosuj metodę małych kroków, dzieląc Twój główny cel na etapy oraz dokładnie zaplanuj każdy z nich, pamiętając o terminach na realizację.
  • Sprawdź dokładnie, czy jest on spójny z rolami jakie pełnisz w życiu, czy jest zgodny z potrzebami Twojego otoczenia.
  • Pamiętaj, że kiedy wprowadzasz nowe działania do swojego życia, istnieje potrzeba zrezygnowania z innych, wykonywanych do tej pory. Jasnym jest, że coś jest kosztem czegoś.
  • Wyeliminuj rozpraszacze, np. media społecznościowe.
  • Poszukaj wsparcia u innych – fizycznego, emocjonalnego i być może finansowego. Może to być coach, trener, bliska osoba, doradca kredytowy, nauczyciel, mentor rozwoju.
  • Znajdź współtowarzyszy korzystając z grup lub osób, które przechodzą, bądź przeszły podobną drogę, realizując swój cel. Mogą to być grupy na Facebooku bądź Instagramie o tematyce bliskiej Tobie (zachęcam do zainspirowania się projektem, w którym jestem ambasadorką www.przedsiebiorczoscjestkobieta.pl gdzie poruszana jest tematyka z zakresu rozwoju osobistego, biznesu, aktywności fizycznej, finansów, zdrowia psychicznego oraz dobrego żywienia).
  • Wzmacniaj motywację do realizacji poprzez nagradzanie się po każdym zakończonym etapie.
  • Potraktuj swój cel jak kogoś bliskiego, kogo nie chcesz stracić, dbając o niego i troszcząc odpowiednio.
  • Umów się z samą sobą na to, że będziesz systematyczna i konsekwentna, budując tym samym zaufanie do siebie.
  • Korzystaj z kursów i szkoleń, po to, aby zdobywać umiejętności do realizacji swojego celu.
  • Otaczaj się ludźmi, którzy mają podobne wartości w życiu.
  • Nie czekaj na nowy rok, miesiąc czy tydzień – zacznij od zaraz.
  • Wyobraź sobie jakie przeszkody mogą Cię spotkać na drodze do realizacji, zaplanuj jak się zachowasz, po jakie zasoby sięgniesz, jakie działania podejmiesz, aby się nie poddać.
  • Samokontrola i szczerość ze samą sobą będzie nieodzowna.

Wiedz, że nawet jeśli na początku Twojej drogi, realizacja celu sprawia wrażenie trudnego, to jest to tylko wrażenie. Będąc w pełni zaangażowaną, ze wsparciem, ze świadomością swoich zasobów, z konkretnym planem działania, z doprecyzowanymi szczegółami oraz wewnętrzną motywacją, zrealizujesz go skutecznie.

Nagrodą oprócz osiągniętego celu, będzie ogromna satysfakcja, radość, zadowolenie oraz zwiększona pewność siebie.

Zachęcona? Zaczynasz od zaraz? Gotowa?
Trzymam mocno kciuki!

Zdjęcie: 123 rf

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Joanna Walkowiak
Manager, certyfikowany trener gry coachingowej "Podróż bohatera"®, pasjonatka rozwoju osobistego, życia i morsowania, Wspiera kobiety w realizacji ich życiowych celów. Jest ambasadorką projektu "Przedsiębiorczość jest kobietą".

Jak znaleźć pracę po przebranżowieniu? Wyróżnić się z tłumu!

„Zmiana branży to trudna droga, na której czasami trzeba zwolnić, aby potem móc przyspieszyć” - mówi Ola Gonta-Kacperska, która po urodzeniu drugiego dziecka, zdecydowała się zmienić branżę na IT. Obecnie pracuje na stanowisku Junior Salesforce Developer i wie, że decyzja o przebranżowieniu była strzałem w dziesiątkę! Serdecznie zapraszamy do lektury!
  • Klaudia Urban - 17/11/2020
Aleksandra Gonta-Kacperska

Olu, raz jeszcze dziękuję, że zgodziłaś się na wywiad. Takie historie jak Twoja, są ogromną motywacją dla osób, które marzą o wejściu do branży IT, ale wciąż mierzą się z obawami i niepewnością. Powiedz, co dla Ciebie było największą motywacją? Jak przeszłaś od tej pierwszej myśli o zmianie, do konkretnego działania?

Pojawienie się dziecka uświadomiło mi, że nie do końca jestem zadowolona ze swojej pracy. To właśnie macierzyństwo popchnęło mnie do działania. 🙂

Kiedy sześć lat temu urodziła się moja córka, stwierdziłam, że chciałabym coś zmienić, spróbować nowej ścieżki kariery. Zaczęłam wtedy pisać książki dla dzieci i szukać nowych możliwości rozwoju. Były to pierwsze próby odkrycia tego, co mogłoby mnie zainteresować. Nie byłam wtedy jeszcze gotowa na radykalne zmiany i po urlopie macierzyńskim, wróciłam do swojej pracy jako nauczyciel języka angielskiego. Jednak poczucie tego, że potrzebuję zmiany branży, nie dawało mi spokoju.

Pomimo, że uwielbiam nauczanie, to specyfika tej pracy była dla mnie coraz trudniejsza do zaakceptowania. Trudności w kontakcie z rodzicami, brak stabilizacji i możliwości rozwoju kariery, a także olbrzymia frustracja związana z postrzeganiem nauczycieli wśród społeczeństwa, ostatecznie utwierdziły mnie w przekonaniu, że po kolejnym porodzie nie wrócę już do starej pracy.

Mój mąż, który pracuje w branży IT, podsunął mi pomysł na naukę programowania, która była coraz bardziej popularna. Ponad dwa lata temu urodził się mój syn. To właśnie wtedy zaczęłam robić swoje pierwsze zadania programistyczne i podjęłam decyzję: wchodzę w to!

kobieta z dziećmi

Jak zaplanowałaś swoje działania? Od początku wiedziałaś, co konkretnie powinnaś zrobić, aby osiągnąć założony cel? W końcu byłaś już wtedy mamą dwójki małych dzieci. Wydaje się, że organizacyjnie było to spore wyzwanie!

Na początku próbowałam samodzielnej nauki. Zaczęłam od aplikacji na telefonie, żeby poznać podstawy języka programowania. Później kupiłam kilka książek do nauki Javy, ale nie byłam w stanie zrozumieć coraz trudniejszych zagadnień. Dlatego znalazłam mentora, który na cotygodniowych zajęciach online, omawiał ze mną kolejne zagadnienia i dawał mnóstwo zadań praktycznych do wykonania. Nie zdecydowałam się na kurs czy bootcamp ze względu na to, że chciałam uczyć się na spokojnie, w tempie dopasowanym do mojego codziennego życia z dwójką małych dzieci.

W międzyczasie śledziłam rynek pracy, zapisywałam się na spotkania techniczne dla kobiet i dołączyłam do wielu grup na Facebooku, dzięki którym od początku wiedziałam, że znalezienie pracy nie będzie łatwe.

Przeczytaj także: Zmiana branży na IT. Od czego zacząć i o co zadbać, aby to było możliwe?

W końcu nastąpił moment, kiedy zdecydowałaś się wysłać pierwsze CV. Opowiedz, jak przebiegał Twój proces poszukiwania pracy?

Zaczęłam wysyłać CV wiedząc, że nie jestem jeszcze w pełni gotowa. Chciałam potrenować rozmowy rekrutacyjne i rozeznać się w wymaganiach pracodawców. Aplikowałam na stanowisko Junior Java Developer, ale konkurencja i wymagania były tak olbrzymie, że nie dostałam nawet szansy na przejście przez pierwszy etap rekrutacji.

Postanowiłam poszukać innych możliwości i doszkolić się, aby wyróżnić się z tłumu konkurencji. Udało mi się dostać do programu Geek Girls Carrot Academy, gdzie mogłam podejrzeć świat IT i zdobyć cenne umiejętności. Przy okazji rozmów z jednym z prowadzących, natknęłam się na platformę Salesforce, w której programuje się w języku Apex bazującym na Javie. Odkryłam, że jest to dla mnie ciekawa opcja, a konkurencja osób początkujących jest znacznie mniejsza.

Postanowiłam zatem aplikować na stanowisko Junior Salesforce Developer, które nie jest tak popularne. Na trzy wysłane aplikacje miałam trzy rozmowy, a potem dwie oferty. 🙂 Znalazłam pracę szybciej niż planowałam i to wtedy, gdy w Polsce rozpoczęła się pandemia.

Kursy

Jak wyglądały początki Twojej pracy w nowym zawodzie? Od razu poczułaś, że jesteś na odpowiednim miejscu czy musiałaś zmagać się z kryzysem początkującego?

Trafiłam do wspaniałej firmy i to z pewnością ułatwiło mi przystosowanie się do nowego zawodu. Początkowe miesiące mogłam poświęcić na naukę i pracę z doświadczonym programistą. Mogłam powoli wdrożyć się w nowe obowiązki i coraz bardziej samodzielnie wykonywać powierzone mi zadania. Oczywiście, byłam trochę zestresowana, bo zależało mi na tym, aby jak najlepiej sprawdzić się w nowej roli, ale nigdy nie był to tak duży stres, jaki towarzyszył mi w pracy nauczyciela. Od początku czułam, że dokonałam dobrego wyboru i ani przez chwilę nie żałowałam decyzji o przebranżowieniu.

Przeczytaj także: Zmiana zawodu po 30-tce? Nie daj sobie wmówić, że jest za późno

Dziękuję serdecznie za tę rozmowę! Czy jest coś, co chciałabyś na koniec powiedzieć wszystkim tym, którzy są dopiero na początku drogi do realizacji swoich marzeń o pracy w IT?

Zmiana branży to trudna droga, na której czasami trzeba zwolnić, aby potem móc przyspieszyć.

Dajcie sobie czas na naukę, która musi być przecież godzona z życiem rodzinnym i wieloma innymi obowiązkami. Szukajcie nowych możliwości rozwoju i skoncentrujcie się na obranym celu. Powodzenia!

Przeczytaj także: Czy humanistka może odnaleźć się w branży IT?

Zdjęcia: prywatne archiwum

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Klaudia Urban
Mama trójki fantastycznych dzieci i szczęśliwa żona. Uwielbia, gdy wokół dużo się dzieje i nieustannie uczy się czegoś nowego o świecie. Baczna obserwatorka zmieniającej się rzeczywistości. Pasjonatka dobrej kuchni, muzyki i podróży.
Chcę otrzymywać inspiracje, pomysły i sugestie jak pracować i nie zwariować.
Newsletter wysyłamy raz na 2 tygodnie

Może Cię zainteresować także:

Uwaga. Strona wykorzystuje pliki cookies. Informacje uzyskane za ich pomocą wykorzystywane są w celach statystycznych. Pozostając tu godzisz się na ich zapisywanie w Twojej przeglądarce. ×