Czego szukasz

#PoznajZespół Mamo Pracuj! Wywiad z Klaudią

#PoznajZespół Mamo Pracuj! Tym razem w ogniu pytań znalazła się Klaudia, która jest z nami najkrócej, więc pewnie nie wiecie o niej zbyt wiele, ale właśnie możecie się dowiedzieć. Ta historia jest szczególnie ciekawa, bo Klaudia przyszła do Mamo Pracuj z… Nie będę psuć niespodzianki 😉 Przeczytaj i dowiedz się sama!

klaudia w czarnej sukience w biale kropki, z bialym kolnierzykiem smialo sie usmiecha

Witaj Klaudio. Jak do tego doszło, że jesteś w zespole Mamo Pracuj i od jak dawna tu jesteś?

Cześć Agnieszko! W sierpniu 2019 r. wzięłam udział w programie „Odważ się Mamo i wróć z nami do pracy”, prowadzonym przez Mamo Pracuj. Niedługo po zakończeniu projektu znalazłam pracę w fundacji z Nowego Sącza. Trafiłam w bardzo fajne miejsce, gdzie udało mi się przestawić z trybu skupionego wyłącznie na wychowywaniu dzieci. Przez cały ten czas byłam w kontakcie z dziewczynami z Mamo Pracuj. Dawałam znać jak toczą się moje zawodowe losy.

Ponieważ moja umowa dobiegała końca, a pandemia zbierała już swoje żniwo, odezwałam się, że znów zaczynam poszukiwania pracy. Pewnego pięknego dnia zadzwoniła do mnie Agnieszka Czmyr-Kaczanowska i zaproponowała mi współpracę. Nie zawahałam się ani przez moment i odpowiedziałam: TAK!

Jak trafiłaś na projekt Odważ się Mamo? Czy zgłoszenie się do programu to była szybka, prosta decyzja, czy miałaś chwile zwątpienia?

Od dłuższego czasu miałam w głowie myśl, że chcę wrócić do pracy zawodowej. Jednocześnie totalnie nie wiedziałam, jak mam się do tego zabrać. Pewnego dnia wpisałam w wyszukiwarkę:„jak znaleźć pracę po przerwie?”.

Jednym z pierwszych wyników była strona projektu „Odważ się Mamo i wróć z nami do pracy”. Rekrutacja właśnie się zaczynała, spotkania zaplanowane były w Krakowie. Pomyślałam, że ten projekt spadł mi z nieba.

Wysyłając zgłoszenie, bardzo mocno wierzyłam, że się zakwalifikuję i rzeczywiście tak się stało. Później wszystko potoczyło się odpowiednim tempem.

Jak wspominasz udział w projekcie?

Projekt całkowicie przerósł moje oczekiwania. Dla mnie to była rewolucja. Z pewnością były razem ze mną dziewczyny, które już od jakiegoś czasu szykowały się na powrót do pracy, często w branżach technicznych i IT. Miały napisane CV i wiedziały jaki jest kolejny krok, ale dla mnie niemal wszystko było nowe. Czułam, jak w trakcie trwania projektu, zupełnie zmienia się moje postrzeganie siebie i swojej sytuacji.

Z mojego podejścia: „no może uda mi się gdzieś kiedyś znaleźć jakąś pracę, jak nikt nie dowie się, że mam trójkę dzieci”, zmieniło się na: „najpierw dokładnie zastanowię się jaką pracę chcę mieć i na jakich warunkach, potem gdzie mogę taką znaleźć i na koniec, będąc mamą z przerwą zawodową i mając to wyraźnie zaznaczone w CV, po prostu ją znajdę”.

Dziewczyny z Fundacji, które prowadziły nasze spotkania, zrobiły na mnie ogromne wrażenie. To było połączenie profesjonalizmu, wiedzy, ciepła i autentycznej wiary w możliwości każdej z nas. Myślałam wtedy: kurde, co za kobiety! To, że dziś działamy razem, to dla mnie prawdziwa radość i ogromne wyróżnienie.

Przeczytaj także: Odważne Super Mamy wracają na rynek pracy!

A co było wcześniej, jak widziałaś swoją przyszłość? Mam na myśli zarówno te dziecięce marzenia “kim będę jak dorosnę”, jak i plan studentki na swoją zawodową ścieżkę.

Na pewno badania i eksperymenty z pogranicza psychologii społecznej i pedagogiki, to było coś co ogromnie fascynowało mnie na studiach. Miałam pomysły na badania i super promotora, jednak zabrakło mi wtedy samozaparcia i motywacji, aby na poważnie zająć się pracą naukową. Po licencjacie zrobiłam sobie przerwę i ruszyłam z mężem w autostopową podróż po Europie i Maroku. Wracając po 6 miesiącach wyprawy, byłam już innym człowiekiem, myślałam tylko o tym, żeby dalej podróżować. Rozsądek jednak zwyciężył, zaczęłam studia magisterskie, a mój mąż wrócił na swoje studia.

Przez chwilę pracowałam, nawet prowadziłam własną działalność. Później byłam w ciąży, potem w kolejnej, a mój mąż w tym czasie został prawnikiem i rozpoczął doktorat. Skupiłam się na rodzinie i wychowaniu naszej trójki dzieci, ale zawsze wiedziałam, że kiedy nastąpi odpowiedni moment – chcę wrócić do pracy. Przez większość czasu, który spędziłam z dziećmi, uczyłam się francuskiego i planowałam, że po zakończeniu urlopu, znajomość francuskiego będzie moim głównym orężem w poszukiwaniu pracy.

Klaudia Urban z mężem

Mamo Pracuj ma 9 lat, wiele się dzieje. Czy jest coś, co chciałabyś by się zadziało w Mamo Pracuj? O co byś je wzbogaciła?

Na tym etapie z wielką ciekawością odkrywam kolejne obszary i mechanizmy działania Mamo Pracuj. Uzbierało mi się trochę zaległości przez te 9 lat, więc teraz pilnie je nadrabiam. 🙂

Przeczytaj także: #PoznajZespół Mamo Pracuj! Wywiad z Asią

Od niedawna pojawił się w Mamo Pracuj dość przejrzysty podział na zespoły, powiesz naszym czytelniczkom z kim z zespołu najczęściej pracujesz? I czy jest to wesoła współpraca? 😉

Na co dzień zdecydowanie najwięcej pracuję z Agnieszką Czmyr- Kaczanowską. Czy jest to wesoła współpraca? Zdecydowanie! Niemal codziennie dostaję od niej nowe zadania i bardzo to lubię. Moje zajęcia dotyczą wielu obszarów i wymagają różnych działań. Zdecydowanie odpowiada mi ta dynamika.

Taki zadaniowy charakter pracy, to dokładnie to, w czym czuję się najlepiej, przynajmniej mając taką szefową. 😉 Myślę, że jest między nami bardzo dobra komunikacja. Poza tym uważam, że Agnieszka jest mistrzynią sztuki przekazywania informacji zwrotnej. Mam ogromne szczęście, że mogę pracować z Agnieszką i pod jej skrzydłami uczyć się tylu nowych rzeczy.

Przepis na sukces, jak łączyć pracę i macierzyństwo, czyli ten owiany sławą Work-Life-Balance, jak to u Ciebie wygląda? Czy to w ogóle jest możliwe?

Odkąd zaczęłam pracę, czas który spędzam z dziećmi jest dużo lepiej zagospodarowany. Jesteśmy ze sobą krócej niż 24h na dobę (a tak było w przeszłości) i dzięki temu mamy okazję trochę się za sobą stęsknić. Z kolei mój mąż niemal od zawsze pracował zdalnie. Nawet kiedy ja nie pracowałam zawodowo, mąż spędzał z dziećmi dużo czasu. Zawsze też dbaliśmy o to, żeby każde z nas miało przestrzeń wyłącznie dla siebie.

Myślę, że w moim przypadku, to praca była potrzebna, aby osiągnąć ten odpowiedni, życiowy balans.

wesola klaudia
Klaudia Urban

No to pozostając w temacie przepisów zapytam o Twój sposób na odpoczynek. Jak relaksuje się Klaudia?

Najbardziej relaksujący jest dla mnie wieczorny trening, który robię już bez marudzenia i z przyjemnością. Odpoczywam też działając w kuchni. Uwielbiam piec torty i zawsze to robię, gdy tylko pojawia się jakaś okazja. Bardzo lubię obserwować też, jak gotują inni ludzie – z emocjami oglądam Master Chefa, ale najbardziej lubię netflixowy serial dokumentalny o największych mistrzach kuchni z całego świata – „Chef’s Table”. Serdecznie go polecam, bo jest ogromnie inspirujący i pięknie zrobiony.

Przeczytaj: Filmy na jesienne wieczory, czyli co warto obejrzeć na Netflixie?

Ponoć muzyka łagodzi obyczaje, co zatem słychać w Twoich słuchawkach? A może zamiast muzyki wolisz podcasty?

Bardzo lubię słuchać muzyki i niemal cały czas coś gra u mnie w tle. Słucham różnych gatunków. Uwielbiam Amy Winehouse i Arethe Franklin. Jeśli chodzi o mężczyzn, to zdecydowanie, od lat wygrywa u mnie Tom Waits.

Pandemia (nie mówiąc tu o jej najgorszych aspektach) mocno pomieszała w naszych życiach, odmieniła codzienność, ale szukając pozytywów, jakie miłe wspomnienia zostaną Ci z tego okresu?

Pandemia zmieniła moje podejście do mieszkania na wsi. Bardzo długo koncertowałam swoje myśli i działania na tym, by przeprowadzić się do Krakowa. Podczas pandemii po prostu doceniłam to, że mieszkam tu gdzie mieszkam.

Wyjawisz nam jakąś mało znaną informację o sobie? Może być coś zabawnego z dzieciństwa, szalona historia z czasów liceum albo może jakiś szokujący szczegół z życia. 😉

Mam kilka takich historii, bo od dzieciństwa miałam tendencję do szalonych pomysłów. W wieku 13 lat wyjechałam z domu zostawiając rodzicom list, w którym napisałam, że bardzo ich kocham i wrócę jak tylko pomogę swojej przyjaciółce. Nie napisałam gdzie pojechałyśmy, na ile – nic – tylko grzecznie poradziłam im, żeby się nie martwili. Tymczasem razem z moją przyjaciółką (z którą mamy kontakt do dziś i do dziś to wspominamy), jechałyśmy w najlepsze pociągiem do Krakowa, do którego z mojego miasta rodzinnego jest ok.150 km. Po lekturze listu moi rodzice zachowali zimną krew. Po prostu wsiedli do auta i pojechali prosto do Krakowa.

Możesz wyobrazić sobie moje zdziwienie, kiedy siedząc pod pomnikiem Adama Mickiewicza i planując kolejne dni wyprawy, nagle zobaczyłyśmy moich rodziców. Do dziś pamiętam ten stan szoku, niedowierzania no i wielkiego rozczarowania, że nasza wspaniała przygoda ledwo się zaczęła, a już się kończy. Skąd moi rodzice wiedzieli gdzie nas szukać? Po pierwsze wiedzieli, że Rynek Główny w Krakowie to było i jest moje ulubione miejsce na świecie. Po drugie, nasz roztropny, wtajemniczony kolega podkablował nas od razu po naszym odjeździe z peronu. Do dziś to powtarzam: warto mieć przyjaciół mądrzejszych od siebie! 🙂

rowerek
Klaudia Urban w dzieciństwie

Na koniec pytanie z serii “co by było gdyby”. Co by było gdyby Mamo Pracuj nie powstało, jak myślisz, czym byś się dziś zajmowała?

Hmm, gdyby nie powstało Mamo Pracuj, nie wzięłabym udziału w projekcie, który bardzo pomógł mi zbudować od nowa moją ścieżkę zawodową. Więc bez MP mogłoby być niewesoło! Myślę, że w optymistycznym scenariuszu pracowałabym w jakiejś krakowskiej korporacji albo gdzieś w branży turystycznej. Tymczasem jestem tutaj w Mamo Pracuj i jestem bardzo szczęśliwa!

Bardzo Ci dziękuję za odpowiedzi! 🙂

Zdjęcia: prywatne archiwum Klaudii

Jeśli macie swoje pytanie do Klaudii i chcecie je zadać, zróbcie to w komentarzu pod postem na naszym Facebooku lub Instagramie!

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Szczęśliwa żona i mama czwórki dzieci. Macierzyństwo to jej największa pasja, motywująca do rozwoju i działania. Z przyjemnością oddaje się pisaniu. Kocha muzykę, kino i dobre jedzenie. Lubi śledzić trendy i wprowadzać je w życie. Zawodowo początkująca, ale z apetytem na sukces.
Chcę otrzymywać inspiracje, pomysły i sugestie jak pracować i nie zwariować.
Newsletter wysyłamy raz na 2 tygodnie