Czego szukasz

Optodysleksja. Jak wpływa na rozwój dziecka?

Optodysleksja to pojęcie z zakresu specyficznych trudności w nauce czytania i pisania. W przeciwieństwie do “zwykłej dysleksji”, która najczęściej ma związek z połączonymi zaburzeniami wzrokowymi i słuchowymi, optodysleksja dotyczy wyłącznie oczu naszej pociechy.

  • Marta Łaczkowska - 17/07/2020
chłopiec siedzi pochylony przy stole, pisze ołówkiem w zeszycie

Warto tu także przypomnieć, że trudności ze spektrum dysleksji nie mają nic wspólnego z inteligencją dziecka. Pamiętajmy, że dotknięte optodysleksją dziecko nie zdaje sobie sprawy z tego, jak “powinno” widzieć. Z tego względu nie należy karcić swojej pociechy za słabsze wyniki – w zamian zaś postarajmy się w porę wykryć problem; w zerówce może być już za późno. Jak zatem należy postępować, gdy podejrzewamy optodysleksję?

Optodysleksja – co to jest?

Optodysleksja, znana też pod nazwą dysleksji wzrokowej, to zaburzenie percepcji, które wynika z wad wzroku lub nieprawidłowej pracy mięśni oka. Dziecko widzące słabiej, którego wzrok nie zostanie w porę naprawiony poprzez okulary korekcyjne, nieuchronnie spotka się z trudnościami w nauce. Problem ten może dotyczyć nawet 5% dzieci w całej populacji.

Przeczytaj także: Jak dbać o odporność swojego dziecka?

Jakie problemy stwarza optodysleksja?

Nauka alfabetu, czytania i pisania to najpowszechniejsze problemy wynikające z optodysleksji, ale mogą też pojawić się kłopoty z kształtowaniem orientacji przestrzennej (istotne w nauce geometrii i geografii) oraz nieprawidłowy rozwój umiejętności psychomotorycznych. Ponadto optodysleksja może też wiązać się z zaburzeniami uwagi i koncentracji.

Dla dziecka dotkniętego optodysleksją nauka może zmienić się w prawdziwą gehennę. Teksty i obrazy w książkach rozmazują się, pulsują, są niestabilne. Kratki i linijki w zeszycie, które mają przecież ułatwiać naukę pisania, nieustannie zmieniają swoje położenie. Nauka staje się więc znacznie utrudniona, co nieuchronnie prowadzi do słabszych wyników w nauce: zamiast koncentrować się na zadaniach, optodyslektyk nudzi się, przeszkadza rówieśnikom i utrudnia prowadzenie lekcji.

Przeczytaj także: Uczta dla maluszka – zdrowe odżywianie od najmłodszych lat

Optodysleksja – najczęstsze objawy

Objawy optodysleksji najłatwiej zauważyć w trakcie nauki pisania. Należą do nich przede wszystkim:

  • niechęć do rysowania, kolorowania,
  • “wyjeżdżanie” poza linię (w kolorowankach),
  • nieestetyczny charakter pisma (“jak kura pazurem”),
  • inwersja statyczna: mylenie liter b-p, d-b, d-g, u-n, m-w, n-w itd.,
  • opuszczanie drobnych elementów i końcówek liter (ą-a, j-i, ę-e itp.),
  • słabsza pamięć wzrokowa powodująca błędy ortograficzne,
  • trudności z utrzymaniem pisma w jednej linii,
  • trudności w przepisywaniu ze słuchu i z tablicy.

Do powyższych problemów trzeba doliczyć także trudności z czytaniem, które objawiają się poprzez:

  • niechęć do czytania,
  • powolne, “szarpane” czytanie na głos,
  • zmiana kolejności liter w wyrazie lub całych wyrazów,
  • “zgadywanie” poszczególnych słów,
  • gubienie się w tekście – dziecko nie jest w stanie utrzymać “miejsca czytania”,
  • trudności w jednolitym odczytaniu dłuższych wyrazów,
  • słabe rozumienie treści – dziecko tak bardzo skupia się na prawidłowym odczytaniu, że gubi sens tekstu.

Ponadto dziecko niechętnie będzie podejmować się wszelkich zabaw, które wymagają precyzyjnego skupienia wzroku. Nawlekanie koralików, układanie drobnych klocków, testy na spostrzegawczość, gra w Scrabble, przeplatanki i supełki – problematyczne wykonywanie tych czynności również niezawodnie sygnalizuje optodysleksję.

Przeczytaj także: Jak sprawić, aby dziecko zdrowo jadło? – rozmowa z Katarzyną Błażejewską-Stuhr

Jak leczyć optodysleksję?

W przypadku podejrzenia optodysleksji najbardziej istotne jest wczesne wykrycie tej przypadłości. Szybka reakcja może uratować nie tylko wyniki w nauce, ale też pewność siebie naszego dziecka. Pozwoli mu także spojrzeć na świat w zupełnie inny sposób: maluch w końcu dostrzeże wyraźne kontury przedmiotów, litery przestaną “tańczyć” przed oczami, a otoczenie stanie się o wiele ciekawsze, zachęcając do samodzielnego odkrywania.

Diagnostyka wzroku: okulista i optometrysta

Rzadko kiedy zdarza się, że dziecko samo z siebie zgłasza problemy z widzeniem. Jeśli więc podejrzewamy u naszej pociechy zaburzenia wzroku, należy wybrać się z nim w pierwszej kolejności do okulisty. Gdy lekarz nie wykryje symptomów słabszego wzroku, a problemy w nauce nie ustają, konieczna staje się wizyta u optometrysty – jego opinia pozwoli ustalić, czy przyczyną szkolnych kłopotów jest zaburzone widzenie.

Optometrysta sprawdzi oczy naszego dziecka w badaniu okulistycznym, które obejmuje kontrolę wzroku pod kątem m.in. akomodacji czy widzenia obuocznego i stereoskopowego. Badanie przeprowadza się za pomocą specjalistycznego urządzenia, którym jest synoptofor.

Optodysleksja: ćwiczenia i terapia

Jeśli specjalista stwierdzi, że u naszego dziecka faktycznie wystąpiła optodysleksja, wtedy zleci on tzw. terapię widzenia, która polega na regularnych ćwiczeniach oczu wraz ze zmianą nawyków wzrokowych. Terapia trwa zazwyczaj od dwóch do sześciu miesięcy i nie wymaga od dziecka nadmiernego wysiłku. Ćwiczenia zazwyczaj przeprowadza się w małych grupach lub indywidualnie w gabinecie optometrysty, ale rehabilitację możemy wspomagać także w domu. Ćwiczenia będą polegać na koordynacji ruchowo-wzrokowej, a przy tym nieco “rozruszają” oczy naszego dziecka. Klasyczny zestaw obejmuje m.in:

  • odbijanie podwieszonej piłki tenisowej lub balonika w pozycji siedzącej i stojącej,
  • kreślenie w powietrzu linii geometrycznych (można też użyć latarki),
  • wodzenie wzrokiem za poruszającym się przedmiotem,
  • szybkie przenoszenie wzroku z przedmiotów leżących daleko na bliższe, malowanie dużym pędzlem na dużym arkuszu, następnie malowanie mniejszym pędzlem na kartce A4.

Przeczytaj także: Jak wesprzeć dziecko w zdalnej nauce? To łatwiejsze (i przyjemniejsze), niż myślisz!

Zdjęcie: Pixabay.com

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Marta Łaczkowska
Specjalistka ds. marketingu. Swoją pracę najbardziej ceni za wyzwania i brak nudy. Lubi chłonąć nową wiedzę, dlatego chętnie podejmuje się ciekawych projektów, rozwijających umiejętności i pobudzających kreatywność. W wolnych chwilach relaksuje się podczas prac w ogródku warzywnym lub podróżuje. Prowadzi blog wOkularach.pl, gdzie możecie przeczytać, jak dobrać odpowiednie okulary i w jaki sposób zadbać o zdrowy wzrok.

10 książek o emocjach dla małych dzieci

Warto rozmawiać z dziećmi o uczuciach. Wprowadzać je w świat emocji, by mogły lepiej rozumieć siebie i innych. To nie jest łatwe zadanie, ale możemy korzystać z pomocy książek. Tych o emocjach jest bardzo wiele. Wybrałam dla Was te, które sprawdziły się u nas. Poniżej 10 propozycji książek, które pomogą Wam rozmawiać z dziećmi o uczuciach.
  • Anna Gotowalska - 07/08/2020
mama z dzieckiem leżą i czytają książkę

1.„Uczucia Gucia. Jestem zły” Aurelie Chien

Złość to bardzo często wyrażana przez małe dzieci emocja. Pojawia się szybko, a zrozumienie dlaczego się pojawiła nie jest już takie proste. Ta książka świetnie pomoże maluszkowi zrozumieć, co to jest złość i jak nad nią zapanować.

2. „ Kolorowy potwór” Anna Llenas

Format 3D sprawdzi się nie tylko u młodszych dzieci, ale również u starszych. Każde dziecko lubi ruchome elementy i barwne obrazki, a to główny atut tej książki, który pomaga poprzez skojarzenia z kolorem uczyć się nazw emocji. Dzieci będą potrafiły szybciej określać swój stan w jakim się znajdują i na podstawie tej bajki szybciej go nazywać.

3. „Zbyt miła” Pellegrino Marjorie White

Świetna książka dla tych, którzy gorzej radzą sobie z asertywnością. Doskonale sprawdzi się u też nastolatków. Rewelacyjna wskazówka dla małych i dużych jak nauczyć się mówić „nie”.

Przeczytaj także: 10 książek, które warto przeczytać razem z dzieckiem

4. „Powiedz komuś !” Elżbieta Zubrzycka

Rewelacyjna i bardzo potrzebna książka. Rozmawianie z dziećmi na trudne tematy bywa dla nas kłopotliwe. Ta książka pomaga dobra odpowiednie słowa i będzie wsparciem w rozmowie o zagrożeniach, z którymi może zetknąć się nasze dziecko. Uczy szacunku do siebie i własnego ciała. Podpowiada co zrobić, gdy czuje się zakłopotane.

5. „W pogoni za życiem” Przemysław Wechterowicz

Jętka ma bardzo mało czasu. Jej życie zakończy się o zmierzchu. Czy zdąży przed zachodem słońca zrealizować swój plan? Historia Jętki porusza ważny temat przemijania, doceniania każdej minuty. To książka nie tylko dla dzieci. Zabawne ilustracje i bardzo dobre tempo akcji, spodobają się również starszym dzieciom i dorosłym. Warto mieć tę książkę w swojej biblioteczce.

6. „Radość i wyspa Hop – Siup” Jovanka Tomaszewska

Ta bajka to zbiór praktycznych porad dotyczących obsługi uczucia radości. Tak z radością też musimy umieć sobie poradzić. 🙂 Adresowana dla dzieci przedszkolno-szkolnych, jednak nie jeden dorosły znajdzie coś dla siebie. Pokazuje, że uczucia są czymś naturalnym, a ich świadomość wpływa na dobre relacje z innymi ludźmi.

Przeczytaj także: 10 książek, które będą wspierać Twoje rodzicielstwo

7. „Góra uczuć – gra terapeutyczna”

Nie tylko książki mogą ułatwić nam poznanie naszych emocji. Poprzez wspólną grę możemy również dowiedzieć się, co czują nasze dzieci. Jak bardzo są świadome swoich emocji, jak radzą sobie z wyrażaniem uczuć. Ta gra świetnie sprawdzi się także w pracy terapeutów, psychologów i pedagogów.

8. „Nie trzeba słów” Armando Qiuntero

Ukazanie jak poprzez gesty można wyrażać uczucia. Wyrażanie miłości poprzez przytulanie. Przedstawienie więzi rodzinnych, ukazanie bohaterów poprzez zwykłe, codzienne zabawy. Nie tylko poprzez słowa możemy dawać swojemu dziecku wyraz miłości, akceptacji i szacunku. Możemy to również okazywać za pomocą dotyku i o tym opowiada historia z ksiażeczki.

9. „Chce mieć przyjaciela” Elżbieta Zubrzycka

Doskonała pozycja dla tych, którzy starają się utrzymywać przyjaźnie, ale tak jak wszędzie zdarzają im się różne kłótnie oraz spory. Książka uczy, że nie zawsze jest tak, że inni robią to czego od nich oczekujemy, że przyjaciół należy akceptować takimi jacy są. Opowiada na czym polega przyjaźń i czego możemy oczekiwać od naszych przyjaciół. Lektura, która przydałaby się niejednemu dorosłemu.

Przeczytaj także: Co powinnam przeczytać zanim zostanę mamą? 30 propozycji książek

10. „Jak kózka uczyła się pływać” Nele Moost

Nie musimy być tacy jak inni, że inny nie znaczy gorszy i co ważne każdy z nas ma prawo do bycia sobą. Mamy prawo być w czymś słabsi, zachowując swoje indywidualne talenty i właśnie je rozwijając. Możemy odkrywać świta po swojemu i być najlepszą jego częścią pozostając sobą.

A jakie książki dla dzieci o opowiadające o emocjach i jak sobie z nimi radzić, Wy cenicie najbardziej? Dajcie znać!

Zdjęcie: 123 rf

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Anna Gotowalska
Pedagog, absolwentka Akademii Pedagogiki Specjalnej w Warszawie. Mama małego Tadeusza. Założycielka bloga Looppu. Miłośniczka designu, mody oraz pedagogiki dziecka. Autorka tekstów dotyczących macierzyństwa oraz wychowania. Aktywnie uczestniczy w kursach i szkoleniach dotyczących kreatywności, zdolności oraz zabawy. Instruktorka masażu Shantala. Wielbicielka gadżetów dla dzieci i nie tylko. 

Jak wycisnąć lato jak cytrynkę? Jak docenić to, co lato nam przynosi?

Już od stycznia wszystkie czekamy na lato. Oczyma wyobraźni widzimy piękne, zielone drzewa, niebieskie niebo, niemal już słyszymy śpiew ptaków i czujemy zapach grilla. A potem przychodzą te upragnione, ciepłe dni i… nawet nie wiadomo, kiedy mijają. Co gorsze – być może masz (jak wiele z nas) poczucie, że nie zdołałaś się nimi nacieszyć, docenić ich. Jak zatem wycisnąć jeszcze trwające lato jak cytrynkę? Co zrobić, by zacząć się nim mocniej cieszyć, mocniej je poczuć? Oto kilka pomysłów.
  • Karolina Wojtaś - 06/08/2020

1.Stwórz sobie letnie miejsce do relaksu

Jako posiadaczka ogrodu możesz zrobić to bez trudu – wystarczy mała altanka, bujany fotel, kilka lampionów dla dekoracji oraz doniczki z kwiatami. Co jednak, jeśli mieszkasz w bloku? I na to jest rozwiązanie – wykorzystaj balkon.

To zaskakujące, jak często zmieniamy nasze balkony w graciarnie i zaniedbujemy je, podczas gdy mogą one tworzyć prawdziwą letnią oazę. Posiadanie pięknego balkonu ma ten wielki plus, że umożliwia zregenerowanie sił nawet po bardzo pracowitym dniu, gdy już nie ma się sił na jakąś specjalną aktywność.

Co będzie Ci potrzebne? Na początek – chęci. 😊 Nawet mały balkon można świetnie urządzić. Przekonasz się o tym, wchodząc na którąś z facebookowych grup o urządzaniu wnętrz i wpisując w lupkę „balkon”.

Czeka tam na Ciebie tysiące zdjęć i podpowiedzi. Jeśli jednak chcesz czegoś na już, to nie ma sprawy: zmobilizuj się w wolny dzień, wyrzuć graty, połóż sztuczną trawę, zamontuj fotel-hamak, postaw kilka donic z kwiatami, dekoracyjne lampki i już. Oto miejsce, w którym będzie czuć lato. Choćby przez 15 minut dziennie!

Przeczytaj także: Ogródki działkowe znowu modne – czy warto mieć ogródek działkowy i na co zwrócić uwagę?

2. Ruszaj się

Ok, ta porada brzmi banalnie. Ale powiedzmy sobie szczerze – jak masz poczuć lato, jeśli ciągle siedzisz za kółkiem? Mobilizuj się do wyjścia i aktywności, pomóc może Ci np. zakup pięknego, miejskiego roweru albo wygodnych rolek. Zmuś się do wyjścia, zabierz dzieciaki i cieszcie się przyjemnym spędzaniem czasu. Albo po prostu jedź do pracy na hulajnodze elektrycznej.

3. Kup sobie piękny kostium kąpielowy

Nadeszła chwila prawdy. 😉 Odpowiedz szczerze na pytanie: czy bez problemu rozbierasz się na plaży, czy jednak siedzisz w sukience, bo „akurat dziś nie masz ochoty popływać” (akurat dziś = zawsze)? Istnieje spore prawdopodobieństwo, że jesteś w tej drugiej grupie. A to oznacza, że odbierasz sobie fantastyczne doświadczenie, jakim jest swobodne plażowanie!

Koniec z tym. Kup sobie piękny, a jeszcze lepiej – dopasowany do Twojej sylwetki kostium kąpielowy. Niech zakrywa, co ma zakrywać i podkreśla to, co w sobie lubisz. Tutaj mała uwaga: ZAPOMNIJ o tanich kostiumach z sieciówek. Udaj się do profesjonalnego sklepu z bielizną i poproś o poradę. Serio, to robi wielką różnicę.

4. Idź na piknik

Ile razy obiecywałaś sobie (lub dzieciom) piknik, a potem nic z tego nie wyszło? Zapewne całe mnóstwo. A przecież posiedzenie na kocu przy akompaniamencie polnych owadów, zajadanie się przekąskami i gra w badmintona to prawdziwa kwintesencja lata! Koniec z wymówkami. Kup porządny koc piknikowy, kosz i ruszajcie świetnie się bawić.

Przeczytaj także: Pomysły na lekkie obiady na upał

5. Zadbaj o letnie menu

Pietruszka i szczypiorek z własnego ogrodu (lub własnej doniczki), soczyste arbuzy, aromatyczna mięta, świeży, mięciutki bób, ciasto z rabarbarem, koktajl ze świeżych truskawek – te typowo letnie przysmaki można by wymieniać bez końca. Chcesz poczuć lato? Zadbaj, by przez te dwa miesiące codziennie zjeść lub wypić coś „letniego”. Bo tę porę roku odczuwamy nie tylko poprzez ciepełko na skórze – lato odbiera się wszystkimi zmysłami!

6. Poszalej z wyglądem

Ciągle bladoróżowe paznokcie, wiecznie grzeczny makijaż w odcieniach beżu, brązu i szarości, zawsze ten sam odcień włosów – nuuuuuda! Kobieto, kiedy stałaś się taka poprawna? 😊 Gdzie ta dziewczynka, która latem cieszyła się, że może zrobić sobie kolorowe włosy i obiecywała, że w dorosłości zawsze będzie takie miała?

Ok, wiadomo – nie zawsze jest to mile widziane w pracy. Ale przecież nikt nie mówi, że masz sobie postawić na głowie irokeza w kolorach tęczy. Poszalej i idź na letni manicure, np. taki z grafiką arbuza. Pomaluj sobie końcówki włosów na ciemny róż. Nałóż żywy, zielony cień na oko albo chociaż niebieski eyeliner. Poczuj znów tę cudowną swobodę.

7. Zjedz lody w wersji „de luxe”

Kiedyś złapałam się na tym, że nigdy nie kupuję sobie lodów w pucharkach. Takich wiesz, z bajerami, bitą śmietaną, górą owoców – lody „de luxe”. Nie kupowałam, bo zawsze jakoś szkoda mi było kasy. W końcu zorientowałam się, że lata mijają, a ja wciąż nie wiem, jak smakuje taki wypasiony deser – choć kosztuje tylko 20 złotych!

Jeśli masz podobnie, to chyba już wiesz, co chcę Ci powiedzieć. Ja już swoje luksusowe lody zjadłam tego lata. Były obłędne!

8. Praktykuj letnie mindfulness

Czy wiesz, dlaczego lato przecieka Ci między palcami? Bo się na nim nie skupiasz. Tęsknisz za nim zimą, a potem jakoś tak się dzieje, że przyzwyczajasz się do jego pięknych darów i przestajesz je zauważać. Zmień to. Po przeczytaniu tego tekstu otwórz szeroko okno. Wyjdź na balkon albo do ogrodu i zacznij rozkoszować się tym, że nie musisz wkładać zimowej kurtki. Poczuj to cudowne ciepło, ciesz się nim, gdy jest. Rozejrzyj się – widzisz, jak soczysta jest zieleń na drzewach? Zamknij oczy i wsłuchaj się w śpiew ptaków – słychać je nawet w dużym mieście. Jest lato, moja droga. To lato, na które tak długo czekałaś. Od tej pory uświadamiaj sobie to codziennie, poświęcając choć 15 minut na trening uważności. Naprawdę warto.

Przeczytaj także: 10 przepisów na orzeźwiające letnie napoje!

Zdjęcie: 123 rf

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Karolina Wojtaś
Mama, żona, psycholog i redaktor. Spełniona zawodowo dzięki miłości do pisania, szczęśliwa prywatnie dzięki mężowi i dwóm cudownym synom. W krótkim czasie "tylko dla siebie” czyta, szyje… albo znowu pisze.
Chcę otrzymywać inspiracje, pomysły i sugestie jak pracować i nie zwariować.
Newsletter wysyłamy raz na 2 tygodnie

Może Cię zainteresować także:

Uwaga. Strona wykorzystuje pliki cookies. Informacje uzyskane za ich pomocą wykorzystywane są w celach statystycznych. Pozostając tu godzisz się na ich zapisywanie w Twojej przeglądarce. ×

Email marketing powered by FreshMail
 

Email marketing powered by FreshMail
 

Email marketing powered by FreshMail