Czego szukasz

Mamo TELEpracuj…

Szukasz odpowiedzi na pytanie: Czy telepraca to idealne rozwiązanie dla pracujących mam? I czy pozwala na łączenie aktywności zawodowej z życiem rodzinnym? Jesteś ciekawa, czy byłabyś dobrym telepracownikiem? Zapraszam do lektury!

  • Agnieszka Kaczanowska - 23/01/2012

Dla kogo telepraca?

Ten rodzaj pracy jest szczególnie wygodny dla rodziców małych dzieci [podkreślam, że dla rodziców, a nie tylko dla matek, gdyż opieka nad dziećmi to logistyczny Mount Everest wymagający bliskiej współpracy wszystkich członków „wyprawy”], ale także dla osób niepełnosprawnych, osób, które w ciągu dnia muszą opiekować się kimś bliskim. Szczegółowo o definicji i regulacjach prawnych dotyczących telepracy piszemy w artykule z dnia 10.01.2012: „Telepraca, to sie opłaca!”.

Nie każdy jednak będzie potrafił poradzić sobie z ograniczeniami, jakie niesie telepraca, a jest ich wbrew pozorom całkiem sporo. Autorzy raportu wydanego przez amerykańską firmę Pearn Kandola[i] wyodrębnili typy osobowości, które sprzyjają telepracy. Są to:

  • Poszukiwacz wrażeń – otwarty na nowe doświadczenia,
  • Odporny psychicznie – zrównoważony, odporny na naciski,
  • Ciekawy świata – twórczy, otwarty na nowe pomysły,
  • Niezależny decydent – zachowuje własny punkt widzenia, ceni sobie zaufanie w pracy bez nadzoru,
  • Zdyscyplinowany człowiek czynu – sumienny, nie wymaga zewnętrznej motywacji.

Wyzwania telepracownika

Poważną trudnością, z jaką musi zmierzyć się telepracownik, jest oddzielenie pracy od czasu spędzanego w domu. Bardzo trudno jest powiedzieć dziecku lub partnerowi, że choć jest się fizycznie w domu, to tak naprawdę jest się w pracy i w tej chwili to nie najlepszy moment na rozmowę czy ustalanie planu dnia.

Trudno jest także wytłumaczyć rodzinie, że choć cały dzień spędza się w domu, to nie będzie się miało czasu na zrobienie prania, uczestniczenie w przygotowaniach do obiadu, a nawet na wspólne zjedzenie go. Badania specjalistów (m.in. psychologów z Manchester Metropolitan University, którzy przygotowali raport „Telepraca i rodzina w Europie”) dowodzą, że taki rodzaj pracy może być źródłem nieporozumień oraz kłótni, ponieważ inni domownicy oczekują od telepracownika zaangażowania w codzienne obowiązki domowe.

Innym wyzwaniem, jest narzucenie sobie pewnego rytmu pracy; wstawanie o ustalonej porze, zmienianie piżamy na ubranie ;-), ale też uodpornienie się na różne rozpraszacze w postaci kota, zakupów, telewizora…

Badacze wyróżnili dwa typy osób pracujących w domu: segmentatorzy i integratorzy.

Segmentatorzy to osoby, które aby zmobilizować się do pracy, potrzebują wyraźnego oddzielenia czasu pracy od czasu wolnego. Pomocny im będzie rytuał symbolicznego „wyjścia do pracy” – umycia się, ubrania, wejścia do domowego biura – jak zauważa dr Sylwiusz Retowski, psycholog pracy z sopockiego wydziału Szkoły Wyższej Psychologii Społecznej w rozmowie dla magazynu „Coaching”.  Ważne będzie rozpisanie zadań na dany dzień, skorelowanie swojej pracy z pracą zespołu w biurze.

Integratorzy natomiast potrafią łączyć pracę z wypoczynkiem i swobodnie przechodzą z jednej sfery do drugiej, ale taką ich elastyczność wykorzystują zarówno szefowie, jak i rodziny. Członkowie rodziny z radością przyjmują wspólnie spędzany czas w ciągu dnia, ale niechętnie pozwalają na powrót do pracy, z kolei szefowie i współpracownicy nabierają poczucia, że dana osoba zawsze jest dostępna. Co może skutkować zadaniami o 18:59 z poleceniem gotowości na jutro rano… Ważne jest zatem od początku ustalenie z szefem i swoim zespołem współpracowników, w jakich godzinach jesteśmy dostępni.

Telepraca? Nie dziękuję! A może jednak?

Telepraca jest rozwiązaniem dobrym, ale nie idealnym. Są osoby, dla których telepraca może być wręcz szkodliwa, to tzw. „gwiazdy socjometryczne”. Dla nich codzienne kontakty towarzyskie są szalenie ważne, trudno im żyć bez przerw na kawę i zwykłej pogawędki.

Takie osoby, które dłuższy czas wykonują telepracę, mogą czuć się wycieńczone z powodu całodniowego kontaktowania się z innymi ludźmi na odległość [pisze o  tym psychiatra Edward M. Hallowell w swojej książce „Automotywacja”]. Zamknięcie w czterech ścianach, wpatrywanie się w ekran komputera i rozmawianie przez telefon czy Skype sprawia, że mózg zaczyna łaknąć odpoczynku i urozmaicenia oraz kontaktu z ludźmi. Dzieje się tak dlatego, że to właśnie pozytywne kontakty osobiste obniżają m.in. poziom hormonów stresu, odpowiadają za budowanie zaufania i więzi.

Firmy zatrudniające telepracowników, aby zmniejszyć poczucie odizolowania, szczególnie dbają o to, aby pracownicy ci byli w stałym kontakcie z firmą, biorą udział w spotkaniach, konferencjach, a czasem nawet spędzają kilka „przymusowych” dni w biurze.

Innym rozwiązaniem może być coworking. Coworking to na świecie modny trend, który wkroczył do Polski i zyskuje coraz więcej zwolenników. To „wspólna praca” niezależnych osób, które spotykają się w jednym miejscu-biurze. Każdy pracuje samodzielnie, przy osobnym biurku i na własny rachunek, mając zapewniony niezbędny komfort pracy oraz do dyspozycji udogodnienia, takie jak skaner, drukarka, przytulny aneks kuchenny i ekspres z dobrą kawą i co najważniejsze inne osoby, z którymi można porozmawiać.

Idea coworkingu wydaje się być świetnym uzupełnieniem telepracy. Poświęcimy temu zagadnieniu osobny artykuł.

Zamiast podsumowania

Telepraca może być świetnym rozwiązaniem dla pracujących mam lub dla tych, które chcą do pracy wrócić i równocześnie jak najwięcej czasu spędzać z dziećmi. Od czterech lat pracuję jako telepracownik (z przerwą na drugie dziecko) i nie chcę w tym momencie myśleć już o powrocie na zwykły etat. Muszę jednak przyznać, że po dłuższym okresie pracy w czterech ścianach czułam, że jestem bliska załamania. Doskonale pamiętam, jak po całym dniu pracy zasypywałam mężami niekończącymi się opowieściami tylko dlatego, że tak bardzo potrzebowałam kontaktów z innymi dorosłymi. Coraz trudniej było mi także obiektywnie oceniać i przyjmować różnorakie sytuacje zawodowe. Miałam poczucie bycia ciągle ocenianą, wydawało mi się, że współpracownicy mi nie ufają i coś przede mną ukrywają – co oczywiście było całkowitą nieprawdą, czułam nie niepewnie, i że tracę zapał do pracy, choć ją lubię i lubię pracować.

Dla mnie idealnym rozwiązaniem okazało się wynajęcie biurka w biurze coworkingowym. Czerpię mnóstwo pozytywnej i twórczej energii z krótkich przerw na kawę czy rozmów przy obiedzie. Coworking jest dla mnie także szansą zawiązania ciekawych kontaktów, uczenia się od osób, które robią zupełnie inne rzeczy, ale chętnie dzielą się swoją wiedzą i doświadczeniem. Zdalna praca w towarzystwie innych osób pozwoliła mi osiągnąć równowagę – mogę pracować, a jednocześnie nie jestem odcięta od kontaktów społecznych.

Na zakończenie garść ważnych informacji dla każdego telepracownika…


Trudności, z którymi być może trzeba się będzie zmierzyć podczas telepracy:

  • Ograniczenie bezpośrednich kontaktów
  • Brak jasnej orientacji i stabilności, strach wynikający z braku możliwości przewidywania, konieczność ciągłej weryfikacji i oceny
  • Trudności w pełnym zrozumieniu sytuacji i zdarzeń – nieobecność w biurze na co dzień może powodować, że telepracownik nie jest świadom szerszego kontekstu danego zadania, specyficznych relacji między pozostałymi pracownikami etc.  
  • Trudności w ocenie współpracowników i w budowaniu zaufania zawodowego
  • Możliwość pojawienia się poczucia izolacji
  • Przeniesieniu stresu związanego z pracą do domu
  • Pracoholizm – możliwość pracy o każdej porze i w każdym miejscu może być przyczyną pracoholizmu
  • Trudności w wyznaczeniu jasnych granic pomiędzy pracą a domem – zarówno w sensie czasu pracy, jak i miejsca
  • Konieczność ustalenia nowych relacji z członkami rodziny
  • Kłopoty z koncentracją w czasie pracy w domu, zwłaszcza jeżeli w pomieszczeniu obok niania opiekuje się dziećmi
  • Utrata poczucia przynależności do zespołu potęgowana faktem, że telepracownika pomija się przy organizacji niektórych ważnych spotkań i rozmów
  • Zmierzenie się ze stereotypem, że „praca w domu to nie praca a obijanie” i być może także z brakiem zaufania ze strony pracodawcy

Trudności dla pracodawców:

  • Ograniczony osobisty kontakt z pracownikiem
  • Utrudnione motywowanie i ocenianie pracowników
  • Zmniejszenie bezpośredniej kontroli nad pracownikami, co może powodować nadużycia
  • Prowadzenie dyskusji i ustaleń przez telefony komórkowe lub pocztę elektroniczną oraz brak osobistych spotkań może powodować brak precyzji w ustaleniach, odmienną interpretację zadań i celów
  • Awarie techniczne
  • Konieczność szczególnie starannego doboru zadań, które są możliwe do poprawnego wykonania w warunkach telepracy

Artykuł powstał na podstawie artykułu „Teleproblemy” Agnieszki Fiedorowicz oraz Mileny Rachid-Chehab zamieszczonego w Magazynie „Coaching” nr 4/2011. 

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Agnieszka Kaczanowska
Współzałożycielka mamopracuj.pl, od dziesięciu lat rozwija swoje umiejętności łączenia życia rodzinnego i zawodowego i nawet jej to wychodzi! Lubi wyzwania i cieszy ją kiedy pracodawcy znajdują świetnych pracowników. Mama wesołej trójki, żona i miłośniczka kotów.  
Podyskutuj

Code4Life Academy: Wystartuj w branży lub restartuj swoją karierę w IT

Myślisz o karierze w branży IT? Chciałbyś stawiać pierwsze kroki pod czujnym i życzliwym okiem mentora? Interesuje Cię nie tylko szkolenie, ale też praca w branży? Jeśli tak, to koniecznie przeczytaj o ciekawym programie jakim jest Code4Life Academy. Opowiada o nim Magda Wójcik, Recruitment Lead w Roche Global IT Solution Centre.
  • Anna Łabno - Kucharska - 26/07/2019
Kobieta trzymająca identyfikator Code4Life Academy

Magdo, cieszę się, że znalazłaś chwilę czasu, żeby porozmawiać o Code4Life Academy. Opowiesz o nim za chwilę, ale powiedz skąd pomysł na takie działanie w Roche Global IT Solution Centre?

To dobre pytanie. Na rynku pracy istnieje wiele programów rozwojowych skierowanych do absolwentów studiów wyższych. W Roche Global IT Solution Centre rozszerzyliśmy tę formułę i naszemu dotychczasowemu programowi stażowemu “Graduate” nadaliśmy nowy wymiar. Tę nową formułę kierujemy nie tylko do absolwentów, ale również osób zmieniających ścieżkę kariery oraz wracających po dłuższej przerwie do pracy. Tak powstało Code4Life Academy, czyli program umożliwiający zdobycie pierwszych doświadczeń w branży IT. Chcemy rozwijać osoby, które dopiero startują lub “restartują” swoją karierę.

Wspieracie rozwój kobiet już od dawna. Organizujecie w swoich biurach warsztaty i spotkania dla osób zainteresowanych pracą w branży medycznej i IT. Czy wasi goście są dla Was źródłem inspiracji do kolejnych działań?

Zdecydowanie! Często podczas organizowanych przez nas konferencji i meetupów spotkamy inspirujące panie. To osoby, które postanowiły rozpocząć przygodę z IT ucząc się project managementu lub języków programowania. Część z nich zdecydowało się na zmianę ścieżki kariery po urlopie rodzicielskim czy wychowawczym. Wspieramy takie decyzje oferując program, który umożliwi im merytoryczny i efektywny start w IT w ramach wybranej ścieżki rozwoju – technicznej lub projektowej.

Więcej informacji o inspirujących spotkaniach w Roche Global IT Solution Centre znajdziesz TU>>

A jak wygląda Code4Life Academy od kuchni?

Po pierwsze, proponujemy program szkoleniowy rozpisany specjalnie dla tej grupy na kilka pierwszych miesięcy pracy. Dodatkowo uczestniczki i uczestnicy programu zdobywają doświadczenie pod okiem dedykowanego mentora, pracując przy projektach, które łączą naukę i technologię. Wspierają one obszary badań, rozwoju, produkcji i dystrybucji leków Roche na całym świecie. Program sygnujemy marką Code4Life, bo dzieląc się naszą ekspertyzą rozwijamy przyszłych specjalistów, którzy będą tworzyć rozwiązania IT zwiększające komfort życia pacjentów.

Co ważne, Code4Life Academy trwa 12 miesięcy a po tym czasie istnieje możliwość przedłużenia współpracy. Zatrudnienie oparte jest o umowę o pracę, na cały bądź ¾ etatu. Miesięczne wynagrodzenie przy pełnym etacie wynosi 5800 zł brutto.

A kiedy zaczynacie najbliższe działania?

Pierwsza tura rusza już 1 sierpnia! Kolejne zatrudnienia planujemy na 1 października. Zapraszam serdecznie – obecnie otwarte są jeszcze poniższe pozycje, na które trwa nabór:

Code4Life Academy – Junior Project Manager
Code4LifeAcademy – Junior Data Integration Engineer
Code4LifeAcademy – Junior Business Intelligence Engineer
Code4LifeAcademy – Junior in Data Management

Więcej ogłoszeń, już wkrótce na it.roche.pl

Roche - Code4Life Academy

Dowiedz się więcej o Roche Global IT Solution Centre i zapoznaj się z profilem firmy w Bazie Pracodawców Przyjaznych Mamie >>>

Dziękuję za rozmowę.

Logo Roche

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Anna Łabno - Kucharska
Jestem mamą mądrej indywidualistki. Posiadam doświadczenie w koordynacji projektów, prowadzeniu szkoleń oraz doradztwa. Uwielbiam spędzać czas z rodziną, podróżować, czytać książki i celebrować picie kawy. W "wolnym" czasie wspieram osoby chore onkologicznie.

Dlaczego zero waste to nie chwilowa moda, a konieczność?

Nasza planeta nie jest ostatnimi czasy w najlepszej kondycji. Doskwiera jej szereg niekorzystnych zjawisk związanych z globalnym ociepleniem. Na naszych oczach maleje powierzchnia pokrywy lodowej, podnosi się poziom mórz i oceanów, bezpowrotnie giną kolejne gatunki i zanikają naturalne siedliska, np. rafy koralowe, regiony polarne. Obserwujemy częściej ekstremalne zjawiska pogodowe: burze, powodzie, fale upałów, susze, wichury, pożary. Następstwem tych anomalii będą w dalszej kolejności masowe migracje ludności i związane z nimi ogromne straty ekonomiczne.
  • Małgorzata Krzyworączka - 25/07/2019
naturalne produkty do pielęgnacji

Zero waste to nie chwilowa moda

Ta dynamiczna zmiana klimatu, której jesteśmy świadkiem związana jest przede wszystkim z przemysłową działalnością człowieka. Bezpośrednią przyczyną nagłego wzrostu temperatury jest spalanie węgla, ropy, gazu – paliw potrzebnych do produkcji energii elektrycznej oraz transportu. Skutkiem jest uwalniane się do atmosfery dodatkowych ilości gazów cieplarnianych, które powodują podwyższanie się średniej globalnej temperatury.

Rozwój światowego przemysłu i towarzysząca temu emisja gazów cieplarnianych doprowadziła do wzrostu średniej temperatury Ziemi o 1ºC w stosunku do stanu sprzed rewolucji przemysłowej (1780-1800 r.). Naukowcy alarmują, że punkt krytyczny osiągniemy, gdy temperatura podniesie się o 1,5°C. Szacuje się, że nastąpi to około roku 2030, co będzie skutkowało nieodwracalnymi zmianami w ekosystemie. Zatem czasu na działanie jest niewiele.

Setki tysięcy ofiar na Haiti każdego roku z powodu powodzi. Kraj ten został niemalże całkowicie pozbawiony formacji leśnych. Źródło: www.meteoprog.pl

Zmiany klimatyczne

Do zmian klimatycznych na Ziemi przyczyniła się także rabunkowa gospodarka leśna prowadzona przez człowieka. Wycinka lasów, głównie tropikalnych, doprowadziła do bezpowrotnej utraty wielu naturalnych ekosystemów, a także spowodowała szybsze nagrzewanie się Ziemi. Dopiero niedawno człowiek zdał sobie sprawę z roli, jaką odgrywają lasy.

Zdaniem naukowców, tereny leśne są istotnym elementem w zwalczaniu skutków zmian klimatycznych. Lasy posiadają niesamowite właściwości samoregulujące i mają istotny wkład stabilizacyjny w klimat ziemski. Szczególnie lasy równikowe Amazonii (tzw. zielone płuca Ziemi), które tak masowo się wycina, znacząco wpływają na zmiany klimatu w skali globalnej.

Wszechobecny plastik

Kolejnym palącym problemem jest zanieczyszczenie naszego środowiska plastikiem. Jest to tworzywo sztuczne wynalezione ponad sto lat temu. Powstaje w procesie destylacji ropy naftowej. Ten cudowny materiał – lekki, wytrzymały, giętki, higieniczny – wytwarzany codziennie w niewyobrażalnych ilościach, okazał się zgubą, za sprawą bardzo długiego czasu rozkładu.

Tony plastikowych odpadów na lądzie i w oceanach dowodzą temu, że nie przemyślano do końca kwestii ich utylizacji. Plastikowa butelka na wodę, słomka do picia, plastikowe sztućce, czy torba foliowa na zakupy to niechlubne symbole naszych czasów. Najbardziej absurdalnym zjawiskiem jest fakt, że większość plastikowych śmieci to przedmioty jednorazowego użytku, których używamy przez kilka minut i wyrzucamy. Jeśli nie trafią do recyklingu, będą zalegać w środowisku przez setki lat, gdy nas już tu nie będzie. A przecież bez tych przedmiotów da się żyć. Zapytajcie kogoś, kto ma więcej niż 50 – 60 lat, jak to było w czasach bez plastiku.

Źródło: turystyka.wp.pl

Plastikowe odpady, zalegające na lądach, zostają zbierane przez prądy wodne do oceanu. Są nie tylko uciążliwym zanieczyszczeniem na plażach, ale stanowią też spore zagrożenie dla zwierząt. Dla żółwia plastikowa reklamówka przypomina meduzę. Stworzenia morskie giną z głodu z powodu kawałków plastiku, rozpychających ich żołądki. Plastik pod wpływem promieni słonecznych rozpada się na bardzo drobne frakcje zwane mikroplastikiem, które pochłaniają organizmy żywiące się planktonem.

Źródło: nt.interia.pl

Chcesz zmiany? Bądź nią!

Degradacja środowiska postępuje w bardzo szybkim tempie. Naukowcy oraz organizacje proekologiczne wzywają nas do natychmiastowego przyspieszenia działań na rzecz klimatu. Wszystkie kraje świata muszą podjąć wspólne działania, aby do 2030 roku wyhamować postępujące zmiany klimatycznie. Dużo się też mówi o plastikowym zagrożeniu, gdyż świat tonie w plastiku.

Przeciętnemu Kowalskiemu wydaje się, że nic nie może zrobić, bo wszystko leży w rękach politycznych przywódców. Zwiększenie energii odnawialnej, powstrzymanie wylesiania i szereg restrukturyzacji, to działania na szeroką skalę, w które muszą zaangażować się rządy państw. Potrzebna transformacja musi się jednak wiązać ze zmianą świadomości w społeczeństwie i wymaga mentalnego przełomu.

Pierwsze kroki w kierunku ekologii

Okazuje się, że społeczna świadomość zagrożenia rośnie. Potrzeba zmiany również. Jeszcze niedawno trudno było uwierzyć, że działanie jednej osoby mogłoby realnie wpłynąć na środowisko naturalne. Z pewnością każdy z nas zastanawiał się: co znaczy jedna plastikowa butelka mniej w nieskończonym oceanie plastiku? Przecież to tylko jedna, nic nieznacząca kropla. Co da jeżdżenie do pracy rowerem, skoro na ulicy i tak kłębi się od spalin, a aut wciąż przybywa? Po co kupować ekologiczne środki czystości, skoro wszyscy wokół używają tych zwykłych, nafaszerowanych chemią i na dodatek tańszych? Jaki ma sens przygotowywania posiłków w domu, skoro można kupić gotowe jedzenie na wynos, opakowane w plastik, który wyrzucamy i nie martwimy się zmywaniem?

Takie dylematy prawdopodobnie ma każdy, kto stawia pierwsze kroki w kierunku ekologii. Bo wydaje się, że życie ekologiczne, zgodne z naturą jest trudniejsze, droższe, niedorzeczne i wbrew wszystkim dookoła, a nasze wybory i tak nie ocalą planety. W końcu jednak znajdzie się ktoś, kto będzie Cię naśladował. To nasze decyzje prowadzą do zmian – najpierw wpłyną na nasze życie, a potem zaczną oddziaływać na innych. W końcu znajdzie się ktoś, kto będzie powielał nasze wybory.

Jak widać, życie ekologiczne zaraża. Na całym świecie powstają ruchy i społeczności, które nie czekają na regulacje ze strony rządów czy polityków i rozpoczynają w swojej skali działanie proekologiczne. Na uwagę zasługuje młodziutka szwedka – Greta Thunberg, która zainicjowała falę protestów organizowanych przez młodych aktywistów przeciwko zmianom klimatycznym, które wynikają ze szkodliwej działalności człowieka.

Greta rozpoczęła w 2018 roku swój jednoosobowy protest przed budynkiem szwedzkiego parlamentu. Jej postawa wpłynęła na młodzież z całego świata. Dzięki niej wiele młodych osób zainteresowało się ekologią. Akcja dotarła też do Polski. 15 marca na ulice wyszło mnóstwo uczniów, którzy domagali się zmian w polityce. Okazuje się, nasze postępowanie silnie oddziaływuje na innych i ma dalekosiężne skutki. Działanie jednostki ma sens.

Źródło: www.pfaelzischer-merkur.de

Greta Thunberg (na zdjęciu) zamiast w ławce szkolnej siedziała pod parlamentem z wypisanym na wielkim kartonie hasłem: „Szkolny strajk dla klimatu”. Doprowadziła do międzynarodowego ruchu w obronie klimatu i przeszłości dla naszej planety.

Niewątpliwie nastał czas ekologii. Bycie eko jest bardzo na topie, szczególnie wśród młodych ludzi, co mnie bardzo cieszy. Im więcej osób podąża tą drogą, tym większa szansa, że efektem kuli śnieżnej kolejne osoby przyłączą się do ruchu i uznają, że bycie eko jest warte naśladowania. Potrzebna jest przede wszystkim zmiana mentalna ludzi, która doprowadzi do wypracowania nowych nawyków, nowych sposobów myślenia i życia w zgodzie z naturą.

Lipiec bez plastiku

W sieci jest wiele inspiracji i blogów związanych z postawami proekologicznymi, czy z życiem wolnym od plastiku. Jeśli brakuje ci pomysłów, czy odwagi aby zrobić swój pierwszy krok w kierunku ekologii, możesz poszukać w Internecie grup, które dzielą się swoimi doświadczeniami.

Wiele mówi się o plastikowym zagrożeniu, powstają kampanie promujące życie “zero waste” (minimalizacja śmieci). Trzeba działać szybko, więc warto też zacząć wprowadzać zmiany we własnym otoczeniu, we własnym domu.

Z racji tego, że mamy teraz lipiec, warto wspomnieć jedną z nich – blog plasticfreejuly.org promujący ograniczanie plastiku w lipcu. Akcję zapoczątkowała australijska organizacja Plastic Free Foundation, która zachęca do ograniczenia używania tworzyw sztucznych jednorazowego użytku. W wydarzeniu bierze udział ponad dwa miliony ludzi z ponad 150 krajów na całym świecie! Jest to pewnego rodzaju wyzwanie, w którym rejestrujesz się na stronie i deklarujesz ograniczenie użycia tworzyw sztucznych przez dzień, tydzień lub cały miesiąc.

Portal mamopracuj.pl również chce dołączyć do tego proekologicznego ruszenia. Chcemy mieć udział w działaniach na rzecz ochrony naszej Planety, dlatego
tym artykułem rozpoczynamy cykl tematyczny dotyczący ochrony środowiska. Jednocześnie chcemy pokazać naszym czytelnikom, że nie jest to tymczasowy trend, jednosezonowa moda, lecz potrzeba wypracowania nowych standardów.

Wszelkie trudne zmiany w ludzkiej świadomości najlepiej wprowadzać małymi krokami. Łatwiej przekonać ludzi do rezygnacji z czegoś na rzecz innego rozwiązania, niż naciskać, aby z czegoś zupełnie zrezygnowali… nawet jeśli idea jest w 100% słuszna.

W kolejnych artykułach będziemy się dzielić pomysłami na proekologiczne wersje przedmiotów codziennego użytku. Pokażemy nasze pomysły na bycie eko… i nie będzie to przeprowadzka na wieś 🙂

Śledź nasze posty. Niebawem “Pielęgnacja w stylu ZERO WASTE”

Zdjęcie główne i zdjęcie książki: Małgorzata Krzyworączka – fasja.com/pl/; pozostałe zdjęcia: podane źródła

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Małgorzata Krzyworączka
Mama dwójki wspaniałych dzieci - Ani i Tomka. Prowadzi sklep internetowy z naturalnymi kosmetykami Fasja.pl
Chcę otrzymywać inspiracje, pomysły i sugestie jak pracować i nie zwariować.
Newsletter wysyłamy raz na 2 tygodnie

Może Cię zainteresować także:

Uwaga. Strona wykorzystuje pliki cookies. Informacje uzyskane za ich pomocą wykorzystywane są w celach statystycznych. Pozostając tu godzisz się na ich zapisywanie w Twojej przeglądarce. ×

Email marketing powered by FreshMail
 

Email marketing powered by FreshMail
 

Email marketing powered by FreshMail