Czego szukasz

Mama wraca do pracy – 5 kroków do celu

Poznałam kiedyś przedsiębiorcę, którego firma odnosi sukcesy, a on cieszy się powodzeniem finansowym. Rozmawialiśmy o rozwoju osobistym, opowiadałam mu, że zajmuję się warsztatami dla Mam, w tym dla Mam wracających na rynek. Powiedział mi wtedy, że on z zasady nie zatrudnia kobiet, ponieważ kobieta to potencjalna matka i że dla jego firmy może być koszt. Odpowiedziałam, że to ciekawa filozofia i że jeśli będzie jej wierny, to za parę lat nie będzie miał komu sprzedawać swoich usług.

młoda kobieta pracuje w słuchawkach przy komputerze

Po takich rozmowach, jak ta przytoczona powyżej, można obrazić się na rzeczywistość, czekać na cud rozwiązań systemowych, albo skupić się na tym, na co mamy wpływ.  Powrót na rynek to ważny moment, do którego warto się przygotować, przemyśleć jak chcę to zrobić, na jakich warunkach, gdzie mogę liczyć na pomoc, jakie trudne sytuacje przede mną.

Kiedy po urodzeniu dziecka założyłam firmę o jakiej marzyłam, wybrałam nazwę – klucz FAMILY MANAGER. To nie tylko określenie Mamy, która w domu jest managerem rodziny, ale to przede wszystkim podkreślenie, że każda Mama po urodzeniu dziecka bez względu na to co robiła zawodowo staje się managerem. Jej kompetencje wzrastają, jest bardziej doświadczona, mądrzejsza, silniejsza. Oto 5 kroków, które pomogą Mamie wrócić na rynek jako Family Manager, a nie potencjalny koszt.

Zanim poznasz 5 kroków, które pomogą Ci przygotować się do powrotu do pracy, zapraszam Cię do ćwiczenia. Zastanów się  jakie emocje odczuwasz myśląc o powrocie do pracy? Umieść swoje nastawienie na skali od 0 do 10, gdzie 0 oznacza bardzo negatywne nastawienie, a 10 bardzo pozytywne. Zapamiętaj wynik, bo wrócimy do tego na koniec.

1. Moje sukcesy

Przyjrzyj się swoim sukcesom. Przypomnij sobie w czym jesteś dobra, jakie są Twoje największe sukcesy zawodowe, kiedy czułaś się w pracy jak ryba w wodzie. Z pewnością znajdziesz takie momenty w swojej karierze zawodowej, które są wizytówką Twoich mocnych stron i umiejętności. Przypomnij sobie wszystkie i zapisz je, abyś była ich w pełni świadoma. Ciesz się swoim sukcesem, swoim doświadczeniem, swoimi kompetencjami. A teraz dopisz do nich nowe umiejętności, jakie nabyłaś dzięki byciu Mamą. Czas na urlopie rodzicielskim to też praca, to też doświadczenie. Stwórz swój nowy zawodowy profil, nowe CV Family Managera.

2. Moje obawy

Kolejny krok to oswajanie lęków i obaw. Mówi się, że rzeczy świadome możemy kontrolować, a nieuświadomione kontrolują nas. Bądź świadoma swoich obaw, lęków, stresów. Nazwij je wszystkie, zapisz, przyjrzyj się każdemu z osobna. Zobacz co to za trudna sprawa, zastanów się jaki masz wpływ na jej rozwiązanie i co możesz zrobić, aby choć w minimalnym stopniu zmniejszyć swój lęk. Nawet jeśli nie masz jeszcze pomysłu, jak sobie z tym poradzisz już konfrontacja z problemem może pomóc Ci zredukować stres. Będziesz wiedziała, jakie są trudności i miała oczy i uszy szeroko otwarte na możliwości ich rozwiązania. Być może one przyjdą do Ciebie same. Czy miałaś już w  życiu takie momenty, że rozwiązania pojawiły się w najmniej oczekiwanej chwili? Jeśli nie dziś, to może za jakiś czas. Jesteś już krok do przodu, ponieważ wiesz czego szukasz.

3. Moje potrzeby

Masz już świadomość swoich mocnych stron i możliwych trudności, czas na zastanowienie się po co Ci w ogóle ta praca? Zadaj sobie pytanie: czego potrzebuję, abym po powrocie do pracy czuła się tak, jak chcę się czuć? (spokojna, zrelaksowana, gotowa na awans, spokojna o dzieci etc.). Stwórz katalog swoich potrzeb, bez cenzury, niech będzie po Twojemu. Chcę pracować 6 godzin, abym mogła odebrać dzieci o normalnych porach, chcę karmić i pracować, chcę pracować wieczorem z domu, kiedy moje dzieci będą chore, chcę mieć jasno określoną ścieżkę awansu, aby zaplanować kolejną ciążę, chcę zarabiać określoną kwotę pieniędzy etc.

4. Negocjacje

Kolejny krok to cenzura. Zastanów się jak możesz pogodzić swoje potrzeby z potrzebami Twojego pracodawcy, rynku i Twojej rodziny. Najpierw dowiedz się co jest dla nich ważne, jak oni to widzą, następnie znajdź wspólne punkty z Twoimi katalogiem potrzeb oraz zastanów się jak można rozwiązać rozbieżności. Przygotuj się do negocjacji.

5. Plan działania

Badania pokazują, że radykalnie zwiększa się szansa na zrealizowanie celu, jeśli zostanie on zapisany. Dlatego ostatni krok to planowanie. Zaplanuj swój powrót do pracy. Zapisz swój cel, termin realizacji, wpisz wszystkie kroki, umów się na rozmowę z rodziną, z pracodawcą, z samą sobą, aby to wszystko przygotować. Jeśli czujesz, że potrzebujesz wsparcia zaplanuj spotkanie z inną Mamą, która przeszła tę drogę, umów się na coaching, warsztaty rozwojowe. Przygotuj się do tej zmiany w Twoim życiu, bądź świadoma swoich decyzji i wpływaj na sytuację. Jesteś Family Managerem.

Na koniec przypomnij sobie skalę nastawienia do powrotu do pracy. Umieść na niej swoje emocje, myśli jeszcze raz. Czy już coś się zmieniło? Jeśli wykonasz 5 kroków do celu Twój skok w kierunku 10 może być radykalny.

Zdjęcie: 123 rf

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Mama Wiktora i Leny. Ekspert Programów Working Parents. Wierzy, że każda firma może stworzyć środowisko przyjazne rodzicom, a pracownicy łączyć pracę i rodzinę w zgodzie ze sobą. Pomaga firmom wdrożyć odpowiednie benefity dla rodziców, ponieważ wie, że jeśli dobrze w pracy, to dobrze w domu. Lubi analitykę i jasno określone cele dlatego każdy Program Working Parents to także badanie potrzeb pracowników zakończone raportem dla HR.
Podyskutuj

Nie bądź egoistką, zmień pracę, której nie lubisz

No dobrze, tytuł ciut może za mocny, ale chciałabym z Tobą podzielić się refleksją, dlaczego również z punktu widzenia innych, nie warto tkwić na stanowisku, które Ci nie odpowiada.
Mała dziewczynka przytula misia

Nie znosisz swojej pracy, a mimo to nadal w niej tkwisz? Jesteś egoistką!

Załóżmy hipotetycznie, że możesz – finansowo – pozwolić sobie na zmianę pracy. W tym wypadku argument – Co będzie, jeśli coś w nowej pracy nie wyjdzie? – odpada (zresztą z aktualnej pracy też jak będą chcieli to Cię zwolnią, no może w przypadku umowy na czas nieokreślony zajmie to trochę więcej czasu).

Jesteś więc w wygodnej sytuacji i naprawdę nie lubisz swojej pracy. Wiesz, że na dłuższą metę to nie jest posada dla Ciebie, a na zmianę w tej firmie nie ma szans.

Skoro nie myślisz o swoim zdrowiu psychicznym, rozwoju i komforcie, to może pomyśl o innych?

Przeczytaj także: Jak budować w sobie otwartość na zmiany?

Może ktoś zrobi to lepiej?

Nikt nie lubi usłyszeć od szefa, że na jego miejsce czekają tysiące chętnych. Jednak to może być prawda. Ty wykonujesz swoją pracę bez zaangażowania – byle zrobić, byle odbębnić. A może ktoś zrobiłby to z sercem? Weźmy pierwszy z brzegu przykład – sprzedawcy. Jak to jest, że (pomijając oczywiście wyjątkowe sytuacje) w jednym sklepie przywita Cię uśmiechnięta pani, świetnie znająca swój asortyment, czy to będą ciuchy, czy śrubki. A w innym, naburmuszona paniusia, niechętnie podająca towar z półki, a jeśli przyjdzie jej odpowiedzieć na Twoje pytanie będzie wyglądała tak, jakby ktoś właśnie pół godziny wcześniej wypuścił ją ze statku kosmicznego i posadził za ladą?

Oczywiście, każdy może mieć raz na jakiś czas kryzys. Jednak umówmy się, jeśli miesiącami Twoje podejście do pracy jest byle jakie, to tego nie można już nazywać kryzysem. To raczej oznacza …

Czas na zmiany

Wakacje, a te już wkrótce przed nami, to dobra pora na snucie refleksji i odpowiedzenie sobie na pytania:

  • Co jest przyczyną złego podejścia do pracy?
  • Czy moje słabe zaangażowanie wynika z obiektywnych czynników (np. bardzo niska pensja, przeciążenie obowiązkami)?
  • Czy może ta praca to po prostu nie moja bajka?

Trzeba również wziąć pod uwagę fakt, że zmieniamy się z czasem i praca, która jeszcze kilka lat temu wydawała się szczytem marzeń, teraz może być małą katorgą.

Jasne, czasem wydaje nam się, że to zbyt duży krok, że nie damy rady.

Ale wystarczy zacząć myśleć o zmianie. Zaktualizować CV (pamiętasz jeszcze, co to jest?) Przeglądać ogłoszenia. A przede wszystkim zastanowić się, co naprawdę chciałabyś robić? Teraz i za kilka lat?

nie-lubiana-praca

Czy to komuś szkodzi?

Wracając do głównego wątku. Wyobraźmy sobie pracujące osoby jak pionki na gigantycznej planszy. Ileś z nich jest w złym miejscu. Pozamienianie tych pozycji może w widoczny sposób podnieść efektywność pracy. To ma szczególne znaczenie w przypadku zawodów, których wykonywanie wiąże się ze swego rodzaju misją społeczną. Pielęgniarka, policjant, nauczyciel, urzędnik. Niestaranne wykonywanie przez nich obowiązków może w sposób bardzo wymierny negatywnie oddziaływać na innych ludzi.

Jestem świeżo po lekturze wstrząsającej książki Justyny Kopińskiej „Polska odwraca oczy”. Zbiór reportaży o dramatycznych przejściach bohaterów w bardzo specyficznych sytuacjach. W przeważającej większości łączy je jeden wątek – niestaranne, a czasem naganne wykonywanie obowiązków – policjanci, którzy nie prowadzą śledztwa, bo nie wpłynie ono pozytywnie na “słupki” wykrywalności, nauczyciele i wychowawcy w ośrodkach nie widzący, że ich uczniom dzieje się krzywda lub nawet sami się do tego przyczyniający, specjaliści błędnie diagnozujący przyczyny opóźnienia w rozwoju, czy wreszcie nieskuteczni przedstawiciele wymiaru sprawiedliwości i służby więziennej. Za każdym takim przypadkiem złego wykonania swoich obowiązków kryje się dramat człowieka, którego dosięgły tego konsekwencje. Gdzieś w tle czai się sztab ludzi, którzy dostali daną posadę ze względu na znajomości i układy, a nie predyspozycje i przygotowanie zawodowe. Znacie to?

Oczywiście nie wszyscy mamy tak odpowiedzialną pracę. Jednak marzy mi się kraj, gdzie istnieje jakiś kanon pracy.

By każdy wykonywał swoja pracę najlepiej jak potrafi – sprzątaczka i minister, a jeśli nie czuje się na siłach – po prostu z niej rezygnował.

Wiem, jestem idealistką. Niepoprawną.

Może jednak Ciebie też muśnie taka refleksja? Zastanów się, czy jesteś jednym z tych źle ustawionych pionków i jeśli odpowiedź jest twierdząca – zacznij działać. Nie bądź egoistką!

Zdjęcia: Canva

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Z wykształcenia jestem pedagogiem kulturalno-oświatowym, póki co wiedzę ze studiów wykorzystuję do wychowywania dwóch synów. Skończyłam też studia podyplomowe Marketing w sieci. Kilka lat pracowałam w księgarni internetowej wydawnictwa, a ponieważ w życiu nigdy nie jest za późno na zmianę, obecnie poszukuję nowych możliwości zawodowych, dlatego postanowiłam zostać Panią do pisania - panidopisania.pl Rozrywkowo prowadzę bloga sarkazmprzykawie.blogspot.com.
Podyskutuj

Rynek pracy w branży HoReCa zmienia się

Rynek pracy w sektorze HoReCa (Hotel, Restaurant, Catering) w ostatnim okresie dynamicznie się zmienił. Nie ma w tym nic dziwnego – trwające już ponad 1 rok koronawirusowe ograniczenia sprawiły, że przedsiębiorstwa z tej branży ograniczyły, a nawet zawiesiły działalność na długie miesiące. W efekcie, pracę w firmach HoReCa straciło w 2020 roku – według różnych raportów – nawet 200 tysięcy pracowników.
Mężczyzna w branży gastronomicznej

Drenaż pracowników z branży HoReCa

Przede wszystkim, zauważalne jest przebranżawianie się pracowników pracujących dotychczas w branżach: hotelarskiej oraz gastronomicznej. Co więcej, według raportu przygotowanego przez Grupę Progres, zjawisko to może mieć charakter trwały. W okresie popandemicznym znalezienie doświadczonych, posiadających kwalifikacje pracowników może okazać się w wielu przypadkach bardzo trudne.

Odpływ siły roboczej z HoReCa może wynikać z ich braku zaufania co do stabilności branży. Obawiają się oni, że w przyszłości mogą pojawić się kolejne wydarzenia, które doprowadzą do ograniczenia działalności restauracji czy ośrodków wypoczynkowych. Co w efekcie prowadzi do radykalnego cięcia kosztów oraz zatrudnienia przez pracodawców. Co ważne, w przypadku tej branży praca zdalna nie była w większości przypadków możliwa. Stąd decyzja wielu pracowników o zmianie, przekwalifikowaniu się.

Nowe ścieżki rozwoju dla pracowników z branży HoReCa – nie tylko gastronomia i hotelarstwo

Gdzie zatem przenoszą się pracownicy zatrudnieni dotychczas w firmach z branży HoReCa? Wybór jest szeroki. Ich kwalifikacje oraz kompetencje pozwalają z powodzeniem podejmować wyzwania w firmach m.in. z branż: handlowej, logistycznej czy produkcyjnej.

Zdaniem ekspertów, na stanowiska w branży HoReCa powrócą przede wszystkim osoby od wielu lat związane zawodowo z tym sektorem. Nie zamierzają one zaczynać kariery w innej branży od najniższego szczebla. Z kolei osoby pracujące w gastronomii oraz hotelarstwie dorywczo (np. studenci, dla których praca ta była jedynie dodatkiem do ich akademickich aktywności), niejednokrotnie na stałe porzucili myśli o pracy w gastronomii i przeniosły się do sektorów bardziej adekwatnych do ich wykształcenia.

Umowy śmieciowe w branży HoReCa… do kosza?

Jak dotąd, standardowym rozwiązaniem w branży HoReCa było zatrudnianie pracowników poprzez umowy cywilnoprawne (umowy zlecenia oraz o dzieło). W skrajnych przypadkach nawet „na czarno” (takie rozwiązanie było częstą praktyką np. w przypadku niewykwalifikowanych pracowników sezonowych). Ta sytuacja może zmienić się w okresie po pandemii. Jak mówi Lech Ostrowski z sklepu internetowego 4horeca.com.pl,

„Obecne trendy w branży HoReCa wskazują na to, że pracownicy podczas negocjacji na temat warunków pracy będą zwracać znacznie większą uwagę m.in. na stabilność zatrudnienia. Jest to konieczne, bowiem wydarzenia z początku koronawirusowych ograniczeń pokazują, że zwolnienie personelu zatrudnionego na podstawie umów cywilnoprawnych jest dla przedsiębiorcy proste i nie daje zleceniobiorcy czy osobie wykonującej zadania na podstawie umowy o dzieło właściwie żadnych praw.”

Co po pandemii?

Mimo to, szacuje się, że po zakończeniu pandemii pracodawcy mogą mieć duże kłopoty z rekrutacją pracowników posiadających duże kwalifikacje – pracownicy ci zostali często wbrew swojej woli pozbawieni zatrudnienia i znaleźli stabilne posady w innych sektorach.

Spadek podaży siły roboczej w tym sektorze może doprowadzić do poprawy sytuacji pracowników oraz wzrostu poziomu wynagrodzeń (staną się oni towarem deficytowym). Zmusi to jednocześnie przedsiębiorców do bardziej rzetelnej analizy kosztów prowadzenia działalności.

Trudno obecnie oczekiwać wzrostu zainteresowania ofertami pracy w branży HoReCa. Chociaż pandemia Covid-19 zdaje się słabnąć, do czego przyczyniają się m.in. szczepienia ludności, to wciąż mogą pojawić się nowe, nieznane dotąd warianty koronawirus. A one wymuszą na rządach powrót do wcześniejszych ograniczeń i ponowne restrykcje skierowane na branżę HoReCa.

Materiał powstał we współpracy z partnerem portalu.

Zdjęcie: partnera portalu

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Chcę otrzymywać inspiracje, pomysły i sugestie jak pracować i nie zwariować.
Newsletter wysyłamy raz na 2 tygodnie
Uwaga. Strona wykorzystuje pliki cookies. Informacje uzyskane za ich pomocą wykorzystywane są w celach statystycznych. Pozostając tu godzisz się na ich zapisywanie w Twojej przeglądarce. ×