Czego szukasz

Jak żyć z pandemią i nie zwariować

Jeśli czas panicznego lęku o zdrowie swoje i swoich najbliższych masz już za sobą, pora na zorganizowanie życia codziennego w taki sposób, żeby ten lęk okiełznać i żyć w miarę spokojnie. Życie w czasach pandemii jest trudne chociażby dlatego, że musimy pogodzić się z tym, na jak wiele spraw po prostu nie mamy wpływu. Warto więc skupić się na tym, na co wpływ mamy i pamiętać, że także przed pandemią nie byliśmy w stanie panować w stu procentach nad każdym aspektem naszej egzystencji.

mama dezynfekuje dziecku ręce

Jak żyć z pandemią i nie zwariować?

Głupotą byłoby powiedzieć: żyjmy tak, jakby nic się nie stało – jakby koronawirusa nie było. Pandemia wciąż nie jest opanowana, nie mamy ani szczepionki, ani leku na zjadliwego wirusa, ale musimy żyć i nie dopuścić do tego, żeby strach sparaliżował nasze codzienne życie. Jak żyć z pandemią? Czy to w ogóle możliwe?

Przeczytaj także: Jakie rady dałabyś sobie przed pandemią? O co byś zadbała?

Co wiemy na pewno:

SARS-CoV-2 atakuje układ oddechowy, ale także inne układy i organy naszego ciała – często już w ramach powikłań po przebytym zakażeniu. Przenosi się drogą kropelkową, co oznacza, że kiedy osoba już nim zakażona oddycha, mówi, śpiewa, kaszle lub kicha, cząstki wirusa przenoszą się w kropelkach powietrza na odległość mniej więcej 1,5–2 m. Są też badania dowodzące, że odległość ta może być znacznie większa. Koronawirus może także zostać przeniesiony na rękach chorego, kiedy – nawet bezwiednie – dotyka twarzy. Okres inkubacji wirusa, czyli czas od zakażenia do pojawienia się pierwszych objawów, trwa od dwóch do 14 dni.

Wiedza vs fakenewsy

Wirus SARS-CoV-2 panoszy się na świcie już na tyle długo, żeby naukowcy zdążyli go poznać nieco lepiej. Co dnia otrzymujemy garść informacji dotyczących tego niebezpiecznego patogenu. Często są to informacje sprzeczne, wzajemnie się wykluczające albo – przeciwnie – uzupełniające. Czy musimy śledzić je wszystkie i koniecznie być na bieżąco? Nie, nie musimy.

Po pierwsze, śledzenie ułamków informacji trafiających do mediów, z których znakomita część to nic nie wnoszące teksty z klickbaitowymi tytułami nie sprawi, że czegokolwiek się dowiemy – raczej wpadniemy w panikę. Po drugie, ogranicza nas brak wiedzy. Jeśli nie mamy stosownego wykształcenia, nawet dotarcie do rzetelnych naukowych analiz nic nam nie da – będą dla nas niezrozumiałe. Jak żyć z pandemią? Co robić?

ZASADA 1. Jeśli jesteś fachowcem, sięgasz do źródeł, rozumiesz, analizujesz, porównujesz, możesz też podzielić się wiedzą z innymi – popularyzacja wiedzy jest bezcenna. Jeśli nie jesteś, ograniczasz dostęp do fakenwesów, clickbaitów, stron internetowych samozwańczych zbawców ludzkości oraz wszelkiej maści nawiedzonych osobników. Nie jesteś w stanie zweryfikować każdego newsa zaczynającego się od słów „Amerykańscy naukowcy donoszą, że…” czy „Chińscy specjaliści są przerażeni, bo…”.

Przeczytaj także: Wyzwania firm w kontekście pandemii

Reżim sanitarny

Nikogo nie trzeba przekonywać, jak ważne jest zachowanie zasad higieny – ów słynny reżim sanitarny, który zachowujemy już od wielu miesięcy. Instrukcję prawidłowego mycia rąk znajdziemy we wszystkich toaletach użytku publicznego, znamy ją zresztą na pamięć jak jeden mąż. Używamy preparatów odkażających do rąk na bazie alkoholu.

Zakładamy maseczki jedno- lub wielorazowe i wiemy jak się z nimi obchodzić, żeby nie siać wirusem jeszcze bardziej (sposób zakładania i ściągania, metody utylizacji, temperatura prania itd.). Jak żyć z pandemią? Czy to wszystko ma sens? Czy to działa? Działa, ale pod jednym warunkiem: reżim sanitarny zachowujemy wszyscy, bo dbamy nie tylko o siebie samych, ale i o siebie nawzajem.

ZASADA 2. Stosujesz się do wymogów sanitarnych w szkole, komunikacji miejskiej, w sklepie – wszędzie tam, gdzie jest to wymagane. Nikt nie każe Ci się kąpać w spirytusie i po każdym przyjściu z pracy wrzucać ciuchy do pralki na 90 stopni. Ale musisz pamiętać, że jesteś częścią całości – dbając o siebie, dbasz też o innych. W ten sposób panujesz nad sytuacją. Tyle możesz zrobić.

Czy to tylko katar?

To tylko katar, myślisz sobie, aplikujesz dziecku paracetamol i odprowadzasz do przedszkola albo każesz mu iść do szkoły. To nie jest nowy problem, prawda? Co rok o tej porze uczulamy Was na ten rodzaj nieuczciwej działalności rodziców. Ale 2020 to nie jest zwykły rok…

Choć już naprawdę dużo wiemy o objawach jakie daje SARS-CoV-2 – także o kolejności ich pojawiania się oraz o wybiórczości objawów w zależności od wieku pacjentów – wciąż musimy pamiętać, że w znakomitej większości są to tzw. objawy niespecyficzne, czyli gorączka, dreszcze, suchy kaszel, bóle mięśniowe, katar i duszności. Ignorując je i maskując (przez używanie leków z grupy NLPZ) narażamy nasze dziecko oraz wszystkich, którzy mają z nim kontakt. Bo nie wiemy jak choroba się rozwinie.

ZASADA 3. Żadna praca, żadna klasówka, żadna podstawa programowa nie są ważniejsze od zdrowia i życia naszych dzieci, nas samych oraz wszystkich, z którymi się stykamy. Nie możemy uzyskać diagnozy od razu, nie narażajmy więc nikogo. Oby był to tylko katar.

Jak żyć z pandemią?

Podsumowując: czerp wiedzę z rzetelnych i wiarygodnych źródeł, zachowuj reżim sanitarny i nie bagatelizuj objawów mogących wskazywać na zakażenie koronawirusem. Tyle możesz zrobić. Nad tym wycinkiem covidowej rzeczywistości możesz zapanować. To oczywiście kwestie najważniejsze. Gdyby przyszło nam tutaj stworzyć możliwie pełną listę pytań i odpowiedzi, wiłaby się bez końca.

Bo im więcej o wirusie wiemy, tym więcej pytań na jego temat się rodzi. Im dłużej trwa stan pandemii, tym szczegółowszych danych oczekujemy od specjalistów. Im szybszymi krokami nadciąga jesień i słynna „druga fala pandemii”, tym mniej bezpiecznie się czujemy. Nie udawajmy więc, że znamy odpowiedzi na wszystkie pytania, ale zbierzmy w jednym miejscu wszystkie wątpliwości, z jakimi na co dzień borykają się rodzice.

Jak zminimalizować ryzyko złapania koronawirusa w szkole/przedszkolu? Przestrzegaj zasad ustalonych przez placówkę. Zadbaj o to, żeby Twoje dziecko zabrało do szkoły wszystko co jest mu niezbędne – tak, aby nie musiało pożyczać książki lub długopisu od kolegów. Co dnia przypominaj o tym, jak dbać o higienę w warunkach szkolnych i że dawanie łyka i gryza nie wchodzi w rachubę.

Przeczytaj także: Jak rozmawiać o koronawirusie z dziećmi?

Jak rozmawiać z dziećmi o pandemii, żeby niepotrzebnie nie napędzać ich lęków?

Przede wszystkim dawkujmy informacje stosownie do wieku dziecka i jego poziomu rozumienia świata. Nie dzielmy się z maluchami naszymi lękam i obawami, ale też nie uciekajmy się do kłamstw. Bądźmy gotowi na konfrontację z fakenewsami, sensacyjnymi doniesieniami medialnymi i licznymi teoriami spiskowymi.

Jak piszą specjaliści z Krakowskiego Ośrodka Terapii KOT: „Ważne jest to, że w sytuacji zagrożenia jesteście razem i w naturalny sposób, dziecko zawierza Tobie i zdobywa ufność, że wszystko będzie dobrze. Ty jesteś jego bezpiecznym środowiskiem”. Doskonałe podpowiedzi znajdziecie tutaj.

Czy zapisać dziecko na świetlicę albo zajęcia dodatkowe?

Tak. Jeśli dziecko chodzi do szkoły, podczas wszystkich innych zajęć będzie spędzać czas w takich samych, pod względem rygoru sanitarnego, warunkach. Nie warto zwłaszcza rezygnować z zajęć na świeżym powietrzu, takich jak regularne treningi, bo dzięki nim układ odpornościowy dziecka pracuje skuteczniej.

Przeczytaj także: Kiedy dziecko może zacząć samo wracać ze szkoły do domu?

Czy odwozić dziecko do szkoły samochodem, czy pozwolić mu na podróżowanie komunikacją miejską?

To zależy. Jeśli dziecko podczas korzystania z transportu zbiorowego umie stosować ogólne przepisy bezpieczeństwa, to nie mam problemu. Jeśli jednak mogłoby mieć kłopoty z właściwym zachowaniem się, lepiej samemu zadbać o jego transport.

A jeśli to się nigdy nie skończy…?

Pamiętajmy: Jak żyć z pandemią? Ważne jest, żeby wskazywać na czasowość pewnych ograniczeń czy rozwiązań. Szczególnie dla nastolatków zaistniała sytuacja może być bardzo trudna. Poczucie zamachu na ich podstawowe prawa i ograniczanie wolności łatwo może doprowadzić nie tylko do zachowań destrukcyjnych, szkodliwych społecznie czy po prostu niebezpiecznych z uwagi na wysokie ryzyko zakażenia, ale też do nasilenia objawów depresji czy zaburzeń lękowych. Wszystko mija, nawet najdłuższa żmija!

A może stworzymy wspólnie listę pytań i wątpliwości oraz odpowiedzi i linków do źródeł, w których warto szukać informacji czy wsparcia?

Zdjęcie: 123 rf

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:

Czy my, po tym wszystkim będziemy potrafili się tak po prostu przytulać?

Od ponad roku niezmiennie pozostajemy w dziwnym czasie. Być może mocno wymagającym dla Ciebie. Wielu rodziców, z którymi niedawno rozmawiałam (często online), mówiło mi, że po prostu chce przetrwać te najbliższe dwa tygodnie. Nie przeżyć, nie odpocząć, PRZETRWAĆ. A jak jest z Tobą?

Czy my, po tym wszystkim będziemy potrafili się tak po prostu przytulać?

Tryb przetrwania część z nas włączyło już ponad rok temu. Widzę zmęczenie – sama je też mocno odczuwam. I to nie jest tak, że nie doceniam tego, że na ten moment zarówno ja, jak i moi najbliżsi są zdrowi. Bo doceniam. Bardzo!

Ostatnio usłyszałam takie pytanie od bliskiej mi osoby, którą od ponad roku widzę wyłącznie dzięki łączeniom online:

„Czy my, po tym wszystkim, będziemy potrafili się tak po prostu przytulać?”

Będziemy potrafili?

Mam poczucie, że będziemy na nowo oswajali się z bliskością, uczyli się na nowo dotyku. A czy teraz potrafimy same siebie przytulić? Tak po prostu? Pogłaskać się po ramieniu na przykład za niesamowitą pracę, którą wykonujemy będąc w tym samym czasie z dziećmi, z bliskimi, ze współpracownikami – w naszym domu, salonie, kuchni podczas rozmów w pracy, nauki zdalnej, zdalnym przedszkolu (!).

Interesują Cię nasze propozycje dla rodziców?

Zapisz się do newslettera Mamo Pracuj i nie przegap żadnych nowości!

Zapisując się na newsletter, wyrażasz zgodę na przetwarzanie danych na zasadach określonych w polityce prywatności. W każdej chwili zgodę możesz wycofać.

Pogłaskać się i popatrzeć na siebie z czułością, kiedy padamy po całym dniu z dziećmi na kwarantannie i kolejny już raz wymyślałyśmy niesamowite rzeczy i zabawy, żeby dać im trochę beztroskiej normalności. Zachęcam Cię do tego. Do zatrzymania się. Nawet na chwilkę. Doceń się. Przytul. Sprawdź czego potrzebujesz. Tu. Teraz.

Przeczytaj także: Jak mieć więcej czasu dla siebie?

Dokładnie w tej chwili. Zrób sobie długą (więcej niż 5 minutową) gorącą kąpiel, połóż się wcześniej spać, poprzytulaj się z dziećmi dłużej niż zwykle, zjedz czekoladę, idź pobiegać lub na poranny spacer – sama ze sobą, w ciszy. Łap mikro-chwile dla siebie. Bądź dla siebie tak czuła i wspierająca tak, jak jesteś dla swoich dzieci, dla swoich bliskich.

Dużo dobrego dla Ciebie!

Ps. Będzie mi miło, kiedy napiszesz, jaki jest Twój sposób na zadbanie o siebie, skoro się już tak rozpisałam…

Przeczytaj jeszcze: Jak organizować życie rodziny, żeby mieć czas dla siebie?

Zdjęcie: Canva

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Jestem mamą mądrej indywidualistki. Posiadam doświadczenie w koordynacji projektów, prowadzeniu szkoleń oraz doradztwa. Uwielbiam spędzać czas z rodziną, podróżować, czytać książki i celebrować picie kawy. W "wolnym" czasie wspieram osoby chore onkologicznie.

Bon turystyczny. Nowe zasady w 2021 r.

Od 1 sierpnia 2020 roku można korzystać z bonu turystycznego. Osoby do niego uprawnione mogą rejestrować się i aktywować bon na Platformie Usług Elektronicznych (PUE) ZUS, a po aktywacji mogą nim zapłacić za usługi hotelarskie lub imprezy turystyczne w podmiotach zarejestrowanych na PUE ZUS i wpisanych na listę przez Polską Organizację Turystyczną. Nowelizacja ustawy ze stycznia 2021 roku, poszerzyła listę miejsc, w których można wykorzystać świadczenie. Sprawdź!
Mama, tata i syn siedzą na mostku nad wodą w słoneczny, wakacyjny dzień

Aktualizacja z 27.04. 2021

Bon turystyczny. Nowe zasady w 2021 r.

Bon turystyczny jest jednym z narzędzi mających wesprzeć wspomóc polską gospodarkę w obliczu pandemii. Miał zachęcić Polaków do podróżowania po naszym kraju. Świadczenie przysługuje 6 mln dzieci w Polsce, ale okazuje się jednak, że do tej pory wykorzystano 5 proc. bonów z pobranych 10 proc. Przyczyną małego zainteresowania być może był ograniczona ilość miejsc, w których można było wykorzystać bon.

22 stycznia 2021 znowelizowana przez Sejm ustawa o Polskim Bonie Turystycznym wprowadziła poprawki i od teraz zapłacimy nim w większej ilości miejsc:

  • w biurach podróży – pod warunkiem, że wycieczka odbędzie się w kraju,
  • pokryjemy koszt muzeów, galerii,
  • zapłacimy za wycieczki bez zakwaterowania, przewodników czy instruktorów (warunkiem jest objęcie pakietem minimum dwóch usług, np. nocleg + wejście do parku rozrywki)
  • opłacimy przejazd autokarem lub rejs statkiem.

Wersja artykułu z 19.06.2020 r.

Wakacje – czy to sen?

Jeszcze niedawno w naszych głowach marzenia o wakacjach były bardzo nieśmiałe, pandemia hulała na całego i przez pewien czas wyjście z rodziną na spacer było zachcianką nie do spełnienia. Jednak im dalej, tym więcej obostrzeń zostało zniesionych, od niedawna można podróżować, otwarte są hotele i pensjonaty, jednak po koronawirusowym spustoszeniu gospodarczym nie każdego stać na beztroski odpoczynek. Rząd jednak zdecydował się na rozwiązanie, które ma pomóc polskim rodzinom a zarazem polskiej branży turystycznej.

Przeczytaj także: Wakacje 2020 – jak je zaplanować

Bon turystyczny 500 plus

Najpierw zrobiło się sporo szumu gdy w obieg poleciała informacja, że rodzinom zostanie przyznane 1000 zł na wakacje, z tym że warunki były dwa – umowa o pracę oraz zarobki nie przekraczające kwoty przeciętnego miesięcznego wynagrodzenia (5200 zł brutto). Pomysł szybko zaczął się przekształcać, bo nie był w stanie trafić do wszystkich, był też niejako niesprawiedliwy wobec osób, które straciły pracę z powodu pandemii. Ostatecznie ewoluował w ideę bonu w wysokości 500 zł na wakacyjne wydatki z tym, że nie na rodzinę, a na każde dziecko, bez żadnych warunków związanych z zatrudnieniem czy zarobkami.

Jak to działa?

500 zł na wakacje dla każdego dziecka do 18 r.ż. (dla dziecka niepełnosprawnego kwota bonu ma wynieść 1000 zł), jest przyznawane w postaci kodu elektronicznego, po zarejestrowaniu się na Platformie Usług Elektronicznych Zakładu Ubezpieczeń Społecznych (PUE ZUS) po pozytywnej weryfikacji.

Bon, w formie unikalnego, 16-cyfrowego numeru, otrzymasz za pomocą wiadomości tekstowej na wskazany przez Ciebie numer telefonu lub adres poczty elektronicznej. Z bonu turystycznego, niezależnie od poziomu przychodów będzie mogło skorzystać niemal 6,5 miliona polskich dzieci, w tym także dzieci rodziców pracujących za granicą.

Warto wziąć pod uwagę, że z bonu będzie można korzystać w miejscach, które przystąpią do programu i będą przyjmować zapłatę w takiej formie. Bonem będzie można zapłacić przewoźnikom, w hotelach czy opłacić kolonie, ale także skorzystać z pakietów typu nocleg+wyżywienie. Fakt zapłaty w takiej formie trzeba będzie zgłaszać podczas rezerwacji lub przy zakwaterowaniu.

Kod jest do wielorazowego korzystania w różnych miejscach, aż do wykorzystania wszystkich środków, a nie jak z początku myślano jednorazowy, gdzie niewykorzystane środki miałyby przepaść.

Listę miejsc i przedsiębiorców, które przystąpią do programu będzie można znaleźć na stronie internetowej Polskiej Organizacji Turystycznej.

Przeczytaj także: Jak nie zwariować w podróży z dziećmi

Na lody, do Maca czy na zajęcia przez internet?

Prezydent Andrzej Duda zaznaczył, że pieniądze nie będą obejmowały wydatków niezwiązanych z branżą turystyczną, tak więc nie zapłacimy bonem w sklepach, punktach gastronomicznych ani restauracjach. Nie wykorzystamy go również na zorganizowanie dziecku wakacji w domu – zajęć przez internet czy innych tego typu atrakcji ponieważ cała idea ma na celu wsparcie polskiej gospodarki turystycznej.

Nie wybierasz się na wczasy? Zorganizuj swojemu dziecku przedszkole online!

Wakacje w dobie pandemii? No nie wiem…

Z pewnością nie każdy na myśl o wakacyjnej zapomodze finansowej czuje hurraoptymizm i ogromną potrzebę wyjazdu, wciąż dużo osób boi się zakażenia koronawirusem i nie chce podróżować narażając siebie czy dzieci. Na pewno część osób nie jest w stanie zaplanować wakacji bo musi pracować, a niektórzy wyjadą na wakacje zaraz po zakończeniu roku szkolnego. Kto wobec tego może skorzystać z bonu na wakacje i do kiedy musi go wykorzystać?

Bon turystyczny straci ważność 31 marca 2022 r., a więc nie trzeba go wykorzystywać od razu. Będzie można z niego skorzystać podczas ferii zimowych, czy też wakacji za rok (pod warunkiem, że nie wrócą obostrzenia związane z Covidem).

W wakacje #zostajeszwdomu? Wybierz matematykę online dla swojego dziecka.

Zdjęcie: Storyblocks

Źródło: onet.pl, money.pl, gov.pl, onet.pl, zus.pl, wp.pl

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Szczęśliwa żona i mama czwórki dzieci. Macierzyństwo to jej największa pasja, motywująca do rozwoju i działania. Z przyjemnością oddaje się pisaniu. Kocha muzykę, kino i dobre jedzenie. Lubi śledzić trendy i wprowadzać je w życie. Zawodowo początkująca, ale z apetytem na sukces.
Chcę otrzymywać inspiracje, pomysły i sugestie jak pracować i nie zwariować.
Newsletter wysyłamy raz na 2 tygodnie
Uwaga. Strona wykorzystuje pliki cookies. Informacje uzyskane za ich pomocą wykorzystywane są w celach statystycznych. Pozostając tu godzisz się na ich zapisywanie w Twojej przeglądarce. ×