Czego szukasz

Jak zostać biznesmamą w Katowicach?

Magda z Katowic ma pomysł na biznes i chęć działania, ale brakuje jej wsparcia innych osób. Czy możemy liczyć na Was? Ogłaszamy mini-akcję samopomocy matczynej ;-). Mamy ze Śląska, połączcie siły!

Postanowiłam napisać do Was, ponieważ jestem mamą, a Wasz portal dotyczy spraw związanych z nami. Choć większość artykułów, które czytam przedstawia mamy spełnione, szczęśliwe, które z powodzeniem prowadzą swoje biznesy. Ja należę do innej grupy, do grupy poszukującej, czekającej na spełnienie marzenia związanego z prowadzeniem swojej firmy, która daje satysfakcję, odpowiednie pieniądze. Chciałabym prosić Was o poradę, jakieś wskazówki, ponieważ macie duży kontakt z biznesmamami.

Mam pomysł na firmę, ale nie mam finansów na inwestycję, a poza tym to nie bardzo rozumiem dlaczego tak się dzieję, że od ponad pół roku zamieszczam ogłoszenia jako mama-niania oferując opiekę u siebie w domu (ponieważ córka ma teraz 14 miesięcy i nie jestem mobilna), jest także portal dla mam-niań, ale koniec końców nawet jeżeli ktoś się odzywa to nic z tego nie wychodzi. Chciałabym jakoś rozwinąć to w swój biznes, ale podopiecznych brak. Mieszkam w Katowicach, niestety nie mam na miejscu za dużo znajomych, cała rodzina mieszka w Wielkopolsce, zastanawiam się czasami czy wtedy nie poszłoby mi lepiej?

Chodzi mi po głowie też biznes związany z opieką nad dzieci na imprezach, weselach, w jakiś nagłych wypadkach itd . Moje pytanie i prośba brzmi: czy macie jakiś kontakt z mamami, którym taki pomysł wypalił? Czy są jeszcze jakieś możliwości na pozyskanie środków inne niż: kredyt czy dotacja ?

Proszę o jakieś informację, wskazówki, za które będę bardzo wdzięczna.

Pozdrawiam, Magda

Od Redakcji

Drogie Mamy, czy w Katowicach działa Klub Przedsiębiorczych Mam? Albo inna grupa (nie tylko biznesowego) wsparcia, do której mogłaby się zgłosić Magda? A może Ty, droga Czytelniczko też czujesz się samotnie w Katowicach i chciałabyś poznać Magdę?

Albo wiecie jak rozwinąć biznes, o jakim pisze Magda? Napiszcie do nas na [email protected] – wszystkie maile przekażemy Magdzie. Mamy nadzieję, że z tej spontanicznej akcji powstanie coś fajnego!  A my za kilka miesięcy opiszemy Magdę w historii sukcesu.

Zdjęcie: Pixabay

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:

Poglądy wyrażone w listach są wyłącznie poglądami ich autorów i nie mogą być uznane za poglądy Redakcji Mamo Pracuj.

Podyskutuj

Słoik komplementów dla córki – list do redakcji

"Warto zadbać o szeroki repertuar komplementów dla córek, tak by nauczyły się je przyjmować oraz doceniały się za różnorodne cechy" - napisała do nas Magda Korczyńska w liście do redakcji. Magda stworzyła "Słoik komplementów dla córki" - na 24 karteczkach na 24 dni grudnia, podrzuca pomysły na miłe słowa, którymi możemy obdarzać nasze córki. Zobacz!

Pewnie nie raz mówiłyście córkom miłe słowa. Czy wiecie dlaczego, komplementując dziewczynki lepiej unikać odnoszenia się do ich wyglądu?

Stale komentując wygląd dziewczynek sprawiamy, że to właśnie ten aspekt uznają one za swój największy atut i wokół niego budują swoją samoocenę a nawet tożsamość. Warto zadbać o szeroki repertuar komplementów dla córek, tak by nauczyły się je przyjmować oraz doceniały się za różnorodne cechy.

Słoik komplementów dla córki

Jestem mamą 2 córek i prowadzę projekt edukacyjny „Jak Wychowywać Dziewczynki”. Stworzyłam fajną aktywność na czas przygotowań do świąt „Słoik komplementów dla córki”. To darmowy PDF do wydrukowania w domu: na 24 karteczkach podpowiadam szereg miłych słów na 24 dni grudnia. Jeśli robicie dla córki kalendarz adwentowy (lub w inny sposób odliczacie dni do Świąt), komplementy możecie dołączyć do niego.

Pobierz PDF, w którym znajdziesz:

  • karteczki z komplementami oraz puste kartki do samodzielnego wypełnienia,
  • etykietę do naklejenia na słoik,
  • 9 inspiracji jak pomagać córce budować akceptację własnego ciała.

Miłego komplementowania!

Zdjęcia: własność Magdy

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:

Poglądy wyrażone w listach są wyłącznie poglądami ich autorów i nie mogą być uznane za poglądy Redakcji Mamo Pracuj.

Jedno spotkanie, motywacja i decyzja – historia przedsiębiorczej mamy

Ania napisała do nas po spotkaniu organizowanym przez w ramach projektu Mommypreneurs, aby podzielić się kawałkiem swojej zawodowej zmiany. Pokazała, że warto nie tylko szukać możliwości, uczyć się i rozwijać, ale przede wszystkim trzeba podjąć decyzję i działać!
Anna Frątczak

Jedno spotkanie

Długo zbierałam się do napisania (pisanie o sobie, to nie jest moja mocna strona). Po spotkaniu networkingowym dla „Mommypreneurs”, które prowadziłyście 10 listopda 2020 r., dostałam dodatkowego „kopa” do działania. Pomyślałam, że to znak i najwyższy czas, żeby zebrać się do napisania w końcu kilku słów o sobie i opowiedzieć jak Wasze szkolenie mi pomogło.

Jedno spotkanie, motywacja i decyzja

Jestem mamą 2,5 latka, która po dłuuugich 2 latach opieki nad dzieckiem w domu, postanowiła działać. Trochę to trwało, bo „bycie w domu” z dzieckiem jest jak praca na 3 etaty, łącznie ze zmianą nocną. Ze znalezieniem czasu dla „siebie i swój rozwój” było bardzo ciężko. Punktem zwrotnym było dla mnie uczestniczenie w wiosennym szkoleniu dla przedsiębiorczych Mam „Mommypreneurs”. To wtedy zobaczyłam, że przy dobrej organizacji dnia i pomocy najbliższych da się wygospodarować 2 – 3 h dziennie dla siebie.

Przeczytaj także: Mamo, możesz wszystko! Czyli jak w zgodzie ze sobą osiągnąć zawodowy sukces?

W końcu robię coś swojego

Idąc tym tropem, kilka tygodni temu otworzyłam sklep internetowy. Z wiadomych przyczyn wybór padł na sklep z zabawkami (w tym temacie stałam się ekspertem). Zabawki tylko znanych marek, dobrej jakości, znane i lubiane przeze mnie i moje dziecko. Jestem dopiero na początku swojej nowej, „biznesowej” drogi, bo wcześniej pracowałam w korporacji na etacie.

Oczywiście nie jest łatwo i kolorowo, bo większość rzeczy staram się zrobić sama. Często dopadają mnie chwile zwątpienia, ale nie poddaję się. Bardzo dużo pracuję wieczorami, często do późnej nocy. Cały czas się szkolę i uczę, bo sprzedaż internetowa i marketing to dziedzina wcześniej mi nieznana. Traktuję to jako świetną okazję do nauki, ale przede wszystkim jest to moja odskocznia od dnia codziennego. Pomimo dużej ilości pracy i póki co, niezbyt wielkich dochodów, czuję się dobrze bo robię coś „swojego”. 🙂

Przeczytaj także: Dostałam pracę! – list od Agnieszki

Zdjęcie: prywatne archiwum Ani

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:

Poglądy wyrażone w listach są wyłącznie poglądami ich autorów i nie mogą być uznane za poglądy Redakcji Mamo Pracuj.

Chcę otrzymywać inspiracje, pomysły i sugestie jak pracować i nie zwariować.
Newsletter wysyłamy raz na 2 tygodnie
Uwaga. Strona wykorzystuje pliki cookies. Informacje uzyskane za ich pomocą wykorzystywane są w celach statystycznych. Pozostając tu godzisz się na ich zapisywanie w Twojej przeglądarce. ×