Czego szukasz

Jak wykorzystać zamrożenie gospodarki do rozwoju własnego biznesu?

Lockdown to po polsku blokada, ograniczenie, izolacja, a obecnie najczęściej używamy tego słowa w znaczeniu: zamrożenie gospodarki. Ten czas, to okazja do przeprowadzenia zmian w biznesie, do sprawdzenia nowych pomysłów, do nawiązania nowych partnerstw, do zaplanowania przyszłości, zdobycia nowych kompetencji. Ale po kolei….

  • Monika Sowińska - 07/12/2020
młoda kobieta siedzi za biurkiem i patrzy w obiektyw

Równowaga psychiczna

Zawsze dobrze jest zacząć od siebie. Buduj więc lub odbuduj własną odporność psychiczną. Sprawdź czy nie jest Ci potrzebne specjalistyczne wsparcie coacha, psychologa, terapeuty. Warto po nie sięgnąć, gdy obecna sytuacja zachwiała Twoim poczuciem pewności siebie, poczuciem bezpieczeństwa, ale także Twoim zaufaniem do siebie, do bliskich czy do pracowników lub partnerów biznesowych. Przyjrzyj się swoim przekonaniom na temat kryzysu, na temat zamrożenia gospodarczego. Co myślisz a co czujesz, kiedy rozmowa schodzi na te tematy?

Nawet, jeśli nadal masz poczucie wpływu, wewnętrznej siły i wiesz co robić, nie zapominaj o codziennym dbaniu o własne potrzeby psychiczne. W tym trudnym czasie z pewnością warto rozmawiać o swoich dyskomfortach. Nie rezygnuj więc ze spotkań towarzyskich, nawet jeśli są wirtualne. Uskuteczniaj pogaduchy z przyjaciółką. Pytaj znajomych o radę, sama pomagaj innym. Szukaj pozytywnych aspektów nawet trudnych sytuacji, koncentruj się na drobnych zadaniach, a planując przyszłość rozważaj różne warianty. Dobrze zrobi Ci spisanie osiągnięć, umiejętności, wiedzy i znajomości. To one są wsparciem dostępnym na wyciągnięcie ręki. Czasem po prostu trzeba je sobie przypomnieć lub kogoś o nie poprosić. Rozejrzyj się więc uważnie.

Nie zapominaj też o własnym ciele. Higiena fizyczna i psychiczna bardzo silnie na siebie nawzajem wpływają. Może jest to czas na zmianę żywienia, na praktykę ćwiczeń mentalnych, na rodzinne spacery lub uwalniające głowę wieczorne bieganie. Znajdź swoje potrzeby i odpowiedz na nie. Pomyśl co możesz sobie dać, by się wzmocnić.

Przedsiębiorca to m.in. dobry lider, czyli taki, który nie tylko dba o własne siły, ale także wzmacnia innych, zwłaszcza w sytuacji kryzysowej. Być może to, co przeczytałaś powyżej nie dotyczy Ciebie, ale kogoś, na kim Ci zależy, bez kogo Twój biznes źle funkcjonuje. Może to tej właśnie osobie przyda się specjalistyczne lub przyjacielskie wsparcie. Zaobserwuj, zapytaj, zaproponuj.

Przeczytaj także: 16 podpowiedzi, co możesz zrobić dla swojego biznesu bez wychodzenia z domu?

Przestrzeń na nowe

Czas, kiedy nie możesz prowadzić swojego biznesu tak jak dotychczas, jest doskonałym czasem na jego transformację. Jednak zanim to zaplanujesz i zaczniesz wdrażać, najpierw zrób sobie przestrzeń. Zacznij od uporządkowania i zamknięcia spraw. Jedne powinny być pod ręką, inne w archiwum, jeszcze inne wymagają włożenia wysiłku, by ostatecznie się z nimi rozstać. To ważne, bo sprawy powracające będą blokować Twoją głowę i czas, nie pozwolą skupić się na przyszłości.

Pomyśl też o usprawnieniach, jak korzystanie z chmury, a nie lokalnej pamięci laptopa czy zrobienie swojej wizytówki w kontaktach własnego telefonu, po to, by wysyłać ją potencjalnym partnerom i klientom zamiast podawać tradycyjną, kartonikową. W ten sposób możesz stopniowo przechodzić na nowe. Jeśli dotychczas nie prowadziłaś biznesu w sieci, to jest właśnie ten czas, by zbudować stronę czy sklep internetowy, by uzupełnić go o płatności online, by zautomatyzować lub uprościć te procesy, które się da na ten moment.

Dotyczy to także Twoich zadań, zarówno domowych, jak i firmowych. Zaprowadź porządek także we własnym kalendarzu. Nie rezygnuj z czasu przeznaczonego na prowadzenie biznesu, ustal dyżury przy dzieciach, zadania domowe przenieś na inną część dnia, tak, byś mogła skupić się na pracy. Może wydać Ci się to śmieszne, ale włożenie ubrania mniej wygodnego niż dres, pomaga poczuć zmianę roli, np. z mamy na szefa. To samo dotyczy wystroju stołu na czas pracy, czy rytuałów przechodzenia z jednej do drugiej roli, możesz np. malować i zmywać usta.

Plan na przyszłość bliższą i dalszą

Zamiast żyć z dnia na dzień, zaplanuj przyszłość swojego biznesu. Patrz perspektywicznie, dalej niż tu i teraz, dalej niż koniec pandemii. Nawet jeśli wszyscy nabędziemy odporności, a wirus zniknie, to to, co zadziało się w sposobie prowadzenia biznesu już się nie zmieni. Warto więc zastanowić się z jakich możliwości, narzędzi, okazji korzystać, by służyły one Twojemu biznesowi od teraz aż w dalszej przyszłości. Spróbuj na nowo spojrzeć na to co, oferujesz, komu i jak. Pomyśl, jak mogłoby to wyglądać za pół roku, rok, dwa i trzy lata, a jeśli chcesz, może też później. Wszystko zależy od Ciebie.

Zmiany w modelu biznesowym

Teraz jest dobry czas, by przemyśleć, w jakim kierunku firma powinna się rozwijać tak, by ułatwić jej dostosowywanie się do zmieniających się warunków w przyszłości. Warto więc poznać nowe procesy, technologie i modele pracy. Dobrze jest zastanowić się jak najlepiej spełniać oczekiwania klientów, jak ich pozyskać, albo gdzie poszukać nowych odbiorców. Można dostosować produkty, doszlifować ofertę, usprawnić procesy lub wprowadzić zmiany w sposobach i kanałach komunikacji. Dużo mogą wnieść nowe partnerstwa.

To jest doskonały czas na pracę koncepcyjną nad całym modelem biznesowym. Rzadko masz taką okazję, kiedy przychodzą kolejni klienci, a kampania goni kampanię. Wykorzystaj ten moment na zbudowanie silniejszego biznesu, bardziej odpornego na zmiany, bo bardziej elastycznego. Pamiętaj jednak, że nie zrobisz tego dobrze bez znajomości potrzeb swoich klientów, dlatego bądź teraz blisko nich. Zamknięcie się przed nimi będzie kosztować Cię wizerunek i czas potrzebny na odbudowanie ich zaufania, na ponowne zaistnienie w ich świadomości. Uważaj, by nie zaprzepaścić tego, co już zdobyłaś. Dlatego wychodź na zewnątrz, nawiązuj nowe kontakty, rozważ współpracę nawet, a może zwłaszcza, z konkurencją.

Przeczytaj także: Chcesz przenieść biznes do online? Sprawdź jak to zrobiły nasze Czytelniczki!

PR a wartości

Sytuacja kryzysowa jest także sytuacją, w której rynek mówi „sprawdzam” dla Twojego PR-owego przekazu. Czy deklarowane przez Ciebie wartości były prawdziwe, czy tylko pozorne? Jaki przekaz wybrzmiewa z tego, co robisz teraz dla czy ze swoimi odbiorcami? Z jaką atmosferą kojarzona jest Twoja firma? Dzięki sprawnie przeprowadzonym akcjom możesz ugruntować przywiązanie obecnych i zyskać wielu nowych klientów, teraz lub na przyszłość, o ile, oczywiście, będziesz dbać o te relacje i będziesz w nich prawdziwa. Pamiętaj tylko, że to nadal jest biznes, więc zrozumiałe jest dodatkowe 3 zł dla kierowcy, który dowozi pizzę, czy darmowy posiłek dla lekarzy, ale dopiero powyżej konkretnej liczby zamówień dziennie.

Nowe kompetencje

Najważniejszą kompetencją, oprócz online’owości, jest teraz elastyczność. Nic tak dobrze na nią nie wpływa jak nowa wiedza, umiejętności i doświadczenia. Kiedy masz wachlarz kompetencji, łatwo Ci nimi żonglować w zależności od sytuacji. Masz wtedy także wprawę w stawaniu twarzą w twarz z nowym. Czas lockdownu możesz więc wykorzystać na zwiększanie swojej elastyczności w biznesie. Ucz się, próbuj, sprawdzaj to, czego dotychczas nie robiłaś. Poznawaj nowe technologie, zacznij interesować się tym, co może przydać się w Twojej działalności. Z odwagą wdrażaj swoje pomysły, bo każdy z nich jest lepszy niż czekanie z założonymi rękami, aż sytuacja wróci do tej sprzed roku. Nie wróci i w głębi duszy dobrze o tym wiesz. Wierzę też, że już czegoś nowego próbowałaś, więc po prostu utrzymaj ten kurs. Powodzenia!

Przeczytaj także: Jak wykorzystać kryzys w rozwoju firmy?

Zdjęcie: 123 rf

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Monika Sowińska
Coach przedsiębiorczych, mentorka start’upów, menedżerka e-biznesów z ponad 15-letnim doświadczeniem. Uczy początkujących przedsiębiorców skutecznego działania we współczesnym – dynamicznym i cyfrowym świecie. Pomaga zmienić wizję w realny, prosperujący biznes. Prywatnie miłośniczka górskich wędrówek, książek i kultury francuskiej.

Zaufanie, zaangażowanie i rozwój – załóż wymarzony biznes z Early Stage – historia Agnieszki

Jak rozwijać się i spełniać zawodowe marzenia? Współpracować z firmą, która najpierw będzie dobrym pracodawcą, a później - partnerem biznesowym. To historia Agnieszki Gajewskiej, mamy dwóch dziewczynek, która rozpoczęła swoją pracę z Early Stage jako lektor, a teraz jest właścicielką filii szkoły w Warszawie. I nawet pandemia koronawirusa nie wpłynęła negatywnie na firmę Agnieszki! Sprawdź czy to też może być wymarzony biznes dla Ciebie – jeśli lubisz pracę z dziećmi i znasz język angielski – współpraca z Early Stage będzie strzałem w dziesiątkę!
  • Joanna Gotfryd - 28/12/2020

Myślisz o własnym biznesie? Lubisz pracować z dziećmi?

A może skorzystasz ze sprawdzonego pomysłu na biznes, który działa od 25 lat? Załóż własną szkołę Early Stage w Twoim mieście i prowadź zajęcia z języka angielskiego dla dzieci!

Przekonaj się, czy Early Stage to biznes dla Ciebie!

Zadzwoń już teraz!

Na Twój telefon czeka Weronika Trojanowska
mail: [email protected]
tel.: 734 219 412

Agnieszko, od kilku lat prowadzisz szkołę angielskiego dla dzieci i młodzieży Early Stage na warszawskiej Białołęce. Jaka była Twoja ścieżka do własnego biznesu?

Pracę w Early Stage zaczęłam jako lektorka języka angielskiego jeszcze na studiach. Uczyłam wiele grup, na różnych poziomach. Otaczały mnie niezwykle zaangażowane osoby – inni lektorzy i lektorki, metodyczki, koleżanki z biura, właścicielki – panowała między nami ludzka bliskość, bez tytułów i dystansu. To zaangażowanie było zaraźliwe – tak też i ja byłam bardzo zaangażowana, zaufałam szkole i osobom ją prowadzącym.

Szybko praca stała się moją pasją i przestrzenią na rozwój. Z biegiem lat zaczęłam pełnić obowiązki metodyczki, rozwijałam jednocześnie program kursów dla przedszkolaków i otworzyłam swoją filię Early Stage.

Początkowo samodzielnie prowadziłam grupy, jednak wraz ze wzrostem liczby uczniów i obowiązków do zarządzania filią dołączył mój mąż Krzysiek, grupy przejmowali nowi lektorzy, zatrudniliśmy też panie przyprowadzające dzieci na zajęcia i osoby dbające o czystość w naszych lokalach. I tak to wygląda obecnie – mamy 250 uczniów i zespół 15 osób!

Filia Early Stage w Białołęce

Jak prowadzi się szkołę językową? Za co jesteś odpowiedzialna na co dzień?

Prowadzimy szkołę i w zasadzie żyjemy od lat w rytmie roku szkolnego. Mobilizujemy się już w sierpniu, szkolimy się, przygotowujemy lokale, prowadzimy rekrutację uczniów, organizujemy lekcje otwarte i warsztaty dla uczniów i rodziców – szykujemy się na „wrzesień” – powrót dzieci do szkół i powrót do nas na nasze kursy języka angielskiego.

Pierwsze tygodnie września to wiele nieprzespanych nocy – układanie grafików zajęć, rozmowy z rodzicami naszych uczniów, współpraca w zespole. Telefon dzwoni cały czas. 😉 Po tym gorącym okresie przychodzi stabilizacja, każdy w zespole pracuje w określonym rytmie, poznajemy uczniów, nazywamy swoje zasoby i obszary do rozwoju – mamy przestrzeń na realizację programu Early Stage i magię na zajęciach.

Moja rola w zespole filii jest bardzo złożona. Na co dzień blisko współpracuję z metodyczką w naszej filii – Martą Jaruzel. To ona jest najbliżej lektorów, wspiera ich w rozwoju i doskonaleniu kompetencji metodycznych. Razem planujemy „następny miesiąc”, dzielimy się pomysłami i swoimi perspektywami na różne kwestie. Dzięki Marcie mam także okazję poznać bliżej naszych uczniów i lektorów.

Zdecydowanie czuję się odpowiedzialna za swój zespół – tworzenie bezpiecznego środowiska pracy, budowanie relacji, stwarzanie okazji do poznawania się, otwierania się i do rozwoju zajmuje mnie na co dzień.

Do moich obowiązków należą także obszary administracyjne jak np. prowadzenie bazy klientów i dokumentacji, bieżący kontakt z rodzicami uczniów, rozliczenia z pracownikami i klientami, wystrój lokalu (uwielbiam to robić!), porządkowanie materiałów edukacyjnych itp. W tych tematach oczywiście współdziałamy z mężem.

Zdjęcie: własność EduNation

To zapytam Cię jak wygląda Twój typowy dzień pracy? Firmę prowadzisz razem z mężem, to Wasz wspólny rodzinny biznes. Jakie zadania na Wasz czekają? I jak łączycie prowadzenie firmy z wychowywaniem Waszych córeczek?

Bardzo zależy, jaki to dzień. 😉 Jeśli wrześniowy – to jest bardzo długi i pewnie zobaczysz mnie przed laptopem, z wieloma karteczkami, notatnikami i niejedną kawą!

Jeśli natomiast chciałabyś podejrzeć dzień z ustabilizowanym rytmem pracy to zabieram Cię do zeszłego piątku. Nasz (mój i Krzyśka) piątek zaczął się już w czwartek wieczorem – siadamy do comiesięcznego rozliczenia franczyzy i sprawdzenia płatności za kurs. Przeglądamy bankowe wyciągi, uzupełniamy tabelki (w zasadzie to same się uzupełniają), redagujemy maile z przypominajkami o płatnościach – półtorej godzinki i zrobione!

Piątkowy poranek (oczywiście po kawie i śniadaniu ;)) Krzysiek zaczyna odpowiedziami na zapytania rodziców – mailowe i telefoniczne – wyjaśnia niejasności związane z płatnościami. Ja szykuję się do piątkowej kawki z lektorami na Zoomie. Tym razem jadę do jednego z lokali naszej filii na Aluzyjnej.

Pomyślałaś właśnie, że to wymarzony biznes dla Ciebie? Dołącz do Early Stage i buduj stabilny biznes ze sprawdzonym partnerem!

Mój zoomowy pokój jest otwarty od 10 do 12. Jako pierwsza wpada Milenka – dzieli się swoimi przygodami z zajęć, słyszę jej wielki entuzjazm i radość na nadchodzącą lekcję. Pokazuje mi także nowy gadżet, który kupiła na swoje zajęcia. Rozmawiamy chwilę o laurkach świątecznych od uczniów i Milenka musi już uciekać (za chwilę zaczyna lekcję).

Przez chwilę jestem sama – odpowiadam na maile, przygotowuję korespondencję do rodziców uczniów o warsztatach świątecznych i zimowych. Loguje się Piotrek – wszystko dobrze u Piotrka, nowy uczeń chodzi, ma podręczniki (nic nie trzeba domawiać).

Szukasz ciekawej pracy? Lubisz zajęcia z dziećmi i znasz świetnie język angielski? Sprawdź aktualne rekrutacje w całej Polsce i zacznij pracę jako lektor języka angielskiego!

Potem Marysia – przedszkolaki przed świętami szaleją na zajęciach – no tak – robimy burzę mózgów co mogłoby pomóc. Dołącza Marta – podrzuca nam kilka pomysłów, opowiada co u niej – dzieli się przemyśleniami o wyłączonych kamerkach na zajęciach w Zoomie. Rozmawiamy jeszcze chwilę o bieżących sprawach i wybija 12. Dziewczyny muszą lecieć i ja też.

Wkrótce ma przyjść kandydatka na lektorkę. Tak, tak – poszukujemy lektorki na 1-2 grupy od drugiego semestru. Przygotowuję CV, drukuję dokumenty do rekrutacji, zakładam maseczkę i jestem w gotowości. Po spotkaniu mam plan przygotować świąteczną tablicę w lokalu. Odszukuję dekoracje z ubiegłego roku, wycinam nowe, szukam inspiracji. Gotowe!

Jesienne liście i jeże zastąpione przez świąteczną choinkę i kolorowe „Merry Christmas”. Jestem z siebie zadowolona – wysyłam zdjęcie do Krzyśka z nadzieją, że podzieli mój entuzjazm. 😉 I choć w lokalu jestem sama to w międzyczasie rozmawiam telefonicznie z Zuzą, która potrzebuje zastępstwa (kwarantanna) w przyszłym tygodniu i Olgą Dębską-Wybraniec, z którą umawiam się na poprowadzenie warsztatu online dla nauczycieli.

Wszystko zapisuję w kalendarzu. Dokładam kolorowe kartki w pokoju lektorskim, zabieram kilka książek metodycznych (aby przygotować się do tego warsztatu dla nauczycieli) i wsiadam do samochodu. W drodze do domu oddzwaniam – to moja księgowa – rozmawiamy o Pracowniczych Planach Kapitałowych. Około 17 jestem w domu 😉 … ale pytałaś jeszcze o inne kwestie.

Zgadza się, prowadzenie filii Early Stage to nasz wspólny rodzinny biznes. Prawdziwie rodzinny – bo związany z edukacją dzieci. To olbrzymia wartość dodana do wszystkich obowiązków.

Oboje jesteśmy dość świadomymi rodzicami – na bieżąco z webinariami Early Stage dla rodziców i wpisami na rodzicielskim blogu. Będąc częścią Early Stage, Będąc częścią Early Stage, uczestnicząc w tworzeniu różnych treści dla uczniów i ich rodziców, przyglądając się jak działają czerpiemy także i dla siebie – prywatnie.

Nasza starsza córka (4 lata) bardzo lubi chodzić do przedszkola, widzę że czas tam spędzony jest dla niej radosny i wartościowy. Młodsza córeczka (2,5 roku) jest bardzo samodzielną prawie przedszkolaczką, niebawem dołączy do siostry. Obecnie łączymy opiekę i zabawę z nią z pracą.

Prawdziwe puzzle biznesowo-rodzinne! Gratuluję!

Podczas naszej pierwszej rozmowy wspomniałaś, że biznes z Early Stage daje Ci dużą elastyczność – czy to właśnie ta elastyczność pomaga łączyć rolę mamy i rozwijać się zawodowo?

Zdecydowanie. Elastyczność w prowadzeniu swojej filii Early Stage to olbrzymia zaleta. Czuję jednak, że fundamentem tej elastyczności jest zespół – ludzie, z którymi współpracuję.

Dwukrotnie (w krótkim odstępie czasu) zostałam mamą. Przed narodzinami dziewczynek, nie wiedziałam „jak mi będzie” w tej nowej roli. Wiedziałam jednak, że mogę liczyć na Early Stage Alu Team. Jestem wdzięczna, że byłam na bieżąco z najważniejszymi sprawami, że „nadal pracowałam”, choć inaczej.

Poznaj także historię Magdy Kowalko, która założyła własną szkołę Early Stage w Ełku!

Obecnie, umiemy z Krzyśkiem całkiem dobrze planować nasze zadania, od czasu do czasu lubimy także pracę późnymi wieczorami – a to daje nam w bonusie takie „nasze dni” – w tygodniu – wszyscy rodzinnie razem korzystamy z elastyczności.

Z drugiej strony, jest wiele sytuacji, w których to my wykazujemy się elastycznością i gotowością – niespodziewane zastępstwo, awaria ogrzewania w lokalu, książki dla ucznia potrzebne na cito, długie rozmowy z rodzicami uczniów i współpracownikami. Taki to elastyczny układ. 😉

Kiedy w marcu zaskoczyła nas pandemia i zamknięto szkoły, Early Stage przeszło błyskawicznie w tryb nauki zdalnej. Jak poradziliście sobie z tym lockdownem?

To prawda, błyskawicznie przenieśliśmy się do świata online! Ale to był bardzo trudny moment, kiedy naprawdę baliśmy o przyszłość szkoły – ważna była nie tylko kwestia naszego biznesu, ale też możliwości utrzymania miejsc pracy.

Na szczęście siłą Early Stage jest z jednej strony wspólnota osób skupionych wokół szkoły (franczyzobiorców, metodyków, lektorów), z drugiej – ogrom energii i siły oraz otwartość na nowe wyzwania. Dzięki tym cechom (i oczywiście niezwykle ciężkiej, intensywnej pracy w pierwszych tygodniach pandemii) udało nam się tak skonstruować naszą ofertę online, że

praktycznie nie odczuliśmy negatywnych skutków wybuchu zwolnienia gospodarczego.

Wszystko to było możliwe dzięki temu, że działaliśmy razem – jak jeden wielki team zbudowany z osób, które w całej Polsce prowadzą mniejsze i większe szkoły Early Stage. Spotykaliśmy się, naradzaliśmy, wspieraliśmy. Z wielką dumą obserwowaliśmy z jakim sukcesem wszystkie nasze grupy (nawet te najmłodsze) rozpoczęły zajęcia na Zoomie.

Przejście Early Stage z wszystkimi zajęciami do świata online to nie wszystko. W czasie wiosennego lockdownu Ty współtworzyłaś anglojęzyczne przedszkole online dla dzieci – jakie to doświadczenie?

Po tym jak złapaliśmy pierwszy oddech, postanowiliśmy zbudować dodatkową ofertę online dla rodziców przedszkolaków, które jeszcze się z nami nie uczyły.

I tak powstało „Domowe Przedszkole Online z Early Stage, aby uatrakcyjnić dzieciom przebywającym w domach kontakt z językiem angielskim. W kolejnych odcinkach naszego przedszkola wraz z misiami z kursu Bear Band i Auntie Agą (to właśnie moja rola), dzieci poznawały nowe słówka, piosenki, wybierały się na wycieczki do lasu, do rodzinki, robiły projekty plastyczne itd.

Same nagrania były dla mnie wyjątkowym doświadczeniem, a efekty współpracy ze scenicznymi profesjonalistami – Agą Zaryan (misia Polly), Seanem Palmerem (miś Huggy), wspólne improwizacje i muzykowanie dały wielu dzieciom (w tym moim córeczkom) wiele radości.

Zdjęcie: Tomasz Toczek – operator kamery Domowego Przedszkola Online ES.

Agnieszko, Ty nie tylko prowadzisz biznes edukacyjny, ale jesteś też współautorką programu nauczania Early Stage dla przedszkolaków i metodykiem dla tej grupy wiekowej w szkole. Szkolisz siebie nieustannie i szkolisz innych – jak można się rozwijać pracując w szkole Early Stage lub prowadząc własny biznes z ES?

Czytając o moich obowiązkach na co dzień w filii ES można by pomyśleć, że nuda… Nuda? Nie! Ale rzeczywiście jest mi mało. 😉 Edukacja początkowa i wczesne nauczanie języka angielskiego to mój konik i właśnie w tym temacie w Early Stage prowadzę szkolenia i webinaria dla lektorów i rodziców.

Early Stage to także Pracodawca Przyjazny Rodzicom – sprawdź aktualne rekrutacje w całej Polsce i zacznij pracę jako lektor języka angielskiego!

Mam kilka obszarów do rozwoju, które sobie nazwałam i którymi chciałabym się zaopiekować w nadchodzącym roku. Olga Dębska-Wybraniec (Dyrektorka metodyczna ds. szkoleń w ES) czuwa nad ofertą szkoleń wewnętrznych i zewnętrznych dla lektorów i metodyków.

Kalendarz naszych szkoleń jest pełny wartościowych tytułów – pomagających doskonalić kompetencje metodyczne, ale także umiejętności miękkie. W ramach doskonalenia umiejętności coachingowych wspierania innych osób franczyzobiorcy i metodycy biorą także udział w grupowych warsztatach superwizyjno-rozwojowych i indywidualnych sesjach coachingowych.

Doświadczenia tych spotkań są jednymi z ważniejszych w moim rozwoju i rozwoju mojej filii.

Agnieszka Gajewska z mężem

Czym zachwyciło Cię Early Stage? Co takiego sprawiło, że zdecydowałaś się na rozwój zawodowy właśnie z tą marką?

Na początku to był program – podręczniki, rymowanki, piosenki, radość uczniów. Kolejno zachwyciły mnie (i nadal to robią 😉 ) osoby tworzące metodę – i jak wspomniałam na początku – ich zaangażowanie. Myślę, że było to takie obustronne zaufanie (jak „zakochanie” – widzisz, czujesz, wiesz 😉 ).

Widziałam materiały dla uczniów, zaplecze pomocy dla lektorów, pomysł, metodę, dobroć, słyszałam jak uczniowie śpiewają piosenki Joanny Zarańskiej, widziałam ich postępy, ich radość, czułam olbrzymi sens swojej pracy, czułam się częścią zespołu wspaniałych nauczycieli i

wiedziałam, że Early Stage to miejsce, gdzie mogę się wiele nauczyć od innych, ale także dać wiele od siebie.

Agnieszko, wyobraź sobie, że nasz wywiad czytają mamy, które myślą o przejściu na swoje, a edukacja dzieci jest im bliska. Jaką radę dałabyś im na początku tej drogi? Jaką wskazówkę?

Jeśli wywiad czytają mamy, które lubią uczyć angielskiego i myślą o franczyzie to zaprosiłabym je do Early Stage, na nasze zajęcia, 😉 a potem na spotkanie z Weroniką Trojanowską

Email: f[email protected], tel. 734 219 412.

Może i Wy się zakochacie-zaufacie. 🙂

Szybko i konkretnie! Dziękuję Ci za rozmowę i życzę wszystkiego dobrego!

Jeśli chcesz skorzystać ze sprawdzonego pomysłu na biznes, który działa od 25 lat – zadzwoń i dowiedz się więcej. Załóż własną szkołę Early Stage w Twoim mieście i prowadź zajęcia z języka angielskiego dla dzieci!

Przekonaj się, że Early Stage to świetny i bezpieczny biznes dla Ciebie!

Wywiad powstał w ramach akcji Franczyza dla Mamy

early stage logo

Zdjęcie główne: Marek Wołynko.

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Joanna Gotfryd
Współzałożycielka portalu Mamo Pracuj, absolwentka UEK, z doświadczeniem zawodowym w dużym biznesie. Mama dwóch rozbrykanych dziewczynek. Pasjonatka górskich wycieczek i Italii w każdej postaci. Marzy o dalekich podróżach i zdobyciu Korony Gór Polski.

Czy praca może pomagać realizować pasję? Tak, przeczytaj jak to możliwe!

“W pracy zawsze ważna była dla mnie niezależność oraz nienormowany czas pracy”- mówi Basia, która zaraziła się pasją do tańca od swojej córki! Teraz pasję dzieci realizuje już cała rodzina, a Basia ona wraz z mężem startują w ogólnopolskich turniejach. To nie byłoby możliwe, gdyby nie praca jaką wykonuje, która zapewnia jej pełną elastyczność. Poznaj Basię i daj się zainspirować!
  • Agnieszka Kaczanowska - 15/12/2020
Barbara Niewola w tańcu z mężem w czasie turnieju

Basiu, o pracy też porozmawiamy, ale nie mogę nie zacząć od tańca, który stał się Waszą rodzinną pasją! Jak to się zaczęło?

Od zawsze uwielbiałam taniec, niestety w dzieciństwie nie miałam możliwości trenować tej formy sportu. Zajęcia córki, która już w przedszkolu uczęszczała na balet i taniec towarzyski były dla mnie inspiracją. Pięć lat temu zdecydowaliśmy się razem z mężem na pierwszą lekcję tańca i bardzo nas to wciągnęło.

Tańczycie we dwójkę, Twój mąż jest także Twoim partnerem w tańcu. Uważam, że to wspaniałe! Jak udaje się Wam wykroić czas na wspólną pasję? Czy ona zbliża?

Dobra organizacja planu dnia. Właśnie dzięki temu, iż mój mąż jest moim partnerem tanecznym możemy spędzić więcej czasu razem, co oczywiście zbliża. Nasz syn również trenuje tę formę sportu, toteż na zajęcia jeździmy całą rodziną. Nasza szkoła tańca dysponuje dwiema przestronnymi salami, więc w jednym czasie wszyscy możemy trenować.

Barbara Niewola

W trakcie rozmowy przed wywiadem powiedziałaś, że realizacja pasji i Waszego rodzinnego hobby, jest także możliwa dzięki pełnej elastyczności, jaką masz w pracy.

Dokładanie. To dzięki specyfice mojej pracy agenta ubezpieczeniowego mogłam bardziej zaangażować się w taniec. Nie tylko treningi, ale i udział w turniejach tańca.

Zainteresowała Cię możliwość pracy dodatkowej w firmie MetLife? Sprawdź szczegóły oferty pracy jako konsultant!

Mija 12 lat Twojej pracy w MetLife, powiedz co jeszcze poza elastycznością daje Ci praca agentki ubezpieczeniowej?

Moja praca wymaga ode mnie samodyscypliny, ale daje mi możliwość dopasowania rytmu dnia do własnych potrzeb. Aktualnie najwięcej czasu poświęcam dzieciom, ponieważ sytuacja kolejny raz wymusiła na mnie bycie dodatkowo nauczycielem i po części również trenerem. Moja praca pozwala pogodzić te wszystkie role razem.

Pracuję głównie zdalnie. Z moimi klientami mam kontakt poprzez komunikatory internetowe. Moi klienci dobrze odbierają tę formę spotkań i zawieranie polis. Szczególne zainteresowanie wzbudza ubezpieczenie na życie oraz umowy zdrowotno-wypadkowe.

Barbara Niewola z mężem

Twoje dzieci mają 14 i 9 lat, czyli Twój synek urodził się gdy pracowałaś już w MetLife. Co dla Ciebie było kluczowe w tym okresie?

W pracy zawsze ważna była dla mnie niezależność oraz nienormowany czas pracy, a w czasie ciąży szczególnie. Firma MetLife dała mi tę możliwość. Dzięki temu, iż wcześniej wypracowałam swoją bazę klientów, w czasie urlopu macierzyńskiego mogłam skupić się na moim maluszku, nie martwiąc się o finanse. Ponadto sądzę, że to ważne, aby mama miała swój dochód, choćby dodatkowy do całego domowego budżetu.

Sprawdź opcję pracy dodatkowej w firmie MetLife na stanowisku konsultanta!

Na pierwszy rzut oka, może wydawać się, że praca agenta to praca samodzielna, bez zespołu. Czy tak jest?

Wręcz przeciwnie. Często uczestniczę w webinariach, szkoleniach czy spotkaniach zespołu – teraz oczywiście on-line. Zawsze mogę liczyć na moją panią menadżer, ale także z innymi agentami pomagamy sobie wzajemnie. Często są to osoby, które trafiły do nas z różnych branż lub tak zwani dwuzawodowcy.

Jakie cechy, które dostrzegasz w sobie, przydają się w roli agenta ubezpieczeniowego?

Barbara Niewola z mężem

Wspomniana wcześniej samodyscyplina, ale także łatwość nawiązywania kontaktów i umiejętność słuchania innych. Praca dobrego doradcy ubezpieczeniowego to swego rodzaju misja. Pomagam ludziom w najtrudniejszych dla nich chwilach. Jest takie powiedzenie, z którym się utożsamiam „Agent przynosi pieniądze wtedy, gdy inni wyciągają po nie ręce.” Dlatego tak ważne jest, aby dokładnie poznać potrzeby i oczekiwania klienta.

Zarabiaj dodatkowo

Jak myślisz, co zdecydowało o tym, że masz tak imponujący staż pracy w firmie MetLife?

Stabilność firmy, wspomniane już elastyczność, niezależność oraz nienormowany czas pracy. Ale przede wszystkim moja pani menadżer, która jest zawsze uśmiechnięta, życzliwa, a jednocześnie bardzo profesjonalna i rzeczowa. Od samego początku nawiązałyśmy dobrą relację.

Kiedy szukałam pracy, zależało mi na tym, aby praca nie stała mi na przeszkodzie w powiększeniu rodziny, a wówczas większość pracodawców źle patrzyło na mamy małych dzieci.

Pani menadżer powiedziała mi na spotkaniu rekrutacyjnym, że zawsze dobrze współpracowało jej się z młodymi matkami. Tym mnie ujęła. I tak współpracujemy już 12 lat.

Na koniec chciałabym Cię jeszcze zapytać, czego uczy taniec w kontekście takich umiejętności życiowych, które wspaniale mogą przydać się także w pracy?

Myślę, że samodyscypliny, nawiązywania kontaktów, umiejętności słuchania innych, a te cechy bardzo przydają się w kontaktach z klientami. Na treningu trzeba dokładnie słuchać i wykonywać polecenia trenera, ale jednocześnie konieczny jest późniejszy samodzielny trening, aby dobrze wszystko zapamiętać i wyćwiczyć.

I powiedz proszę, jakie jest Twoje marzenie zawodowe i to związane z tańcem na najbliższe miesiące, za co trzymać kciuki?

W aktualnej sytuacji, w jednym i w drugim za możliwość powrotu do normalności.

I tego i Tobie i nam wszystkim życzę! Dziekuję za rozmowę.

Bohaterką wywiadu, jest Barbara Niewola, agent ubezpieczeniowy firmy MetLife.

Chcesz połączyć obecną pracę z pracą dodatkową w ubezpieczeniach? Możesz umówić się na niezobowiązującą rozmowę i o wszystko zapytać (wysyłając zgłoszenie, wybierz rolę konsultanta)! A my trzymamy kciuki!

Poznaj jeszcze inne historie, które pokazują atmosferę pracy w firmie MetLife:

Mamo, możesz wszystko! Czyli jak w zgodzie ze sobą osiągnąć zawodowy sukces?

Mam dwie prace! Jak połączyć pracę w przedszkolu z pracą w ubezpieczeniach?

Zdjęcia: archiwum prywatne Basi.

Grafika: własność MetLife

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Agnieszka Kaczanowska
Współzałożycielka mamopracuj.pl, od dziesięciu lat rozwija swoje umiejętności łączenia życia rodzinnego i zawodowego i nawet jej to wychodzi! Lubi wyzwania i cieszy ją kiedy pracodawcy znajdują świetnych pracowników. Mama wesołej trójki, żona i miłośniczka kotów. 
Chcę otrzymywać inspiracje, pomysły i sugestie jak pracować i nie zwariować.
Newsletter wysyłamy raz na 2 tygodnie

Może Cię zainteresować także:

Uwaga. Strona wykorzystuje pliki cookies. Informacje uzyskane za ich pomocą wykorzystywane są w celach statystycznych. Pozostając tu godzisz się na ich zapisywanie w Twojej przeglądarce. ×