Czego szukasz

Jak pracodawca może wspierać powrót do pracy po urlopie macierzyńskim?

Dla mamy wracającej do pracy organizacja i samodyscyplina to słowa kluczowe. Ale i tak życie pisze różne scenariusze, dlatego tak ważna jest rola pracodawcy w całym procesie. O powrocie do pracy i o tym jaką rolę ma tutaj do odegrania pracodawca, rozmawiam z Agatą Wilhelmi, prywatnie mamą Iwo i Hugo, a zawodowo Talent Development Consultant we Franklin Templeton Investments w Poznaniu.

  • Agnieszka Kaczanowska - 22/04/2018
Agata Wilhelmi, Talent Development Consultant we Franklin Templeton Investments w Poznaniu

Agato, kilka tygodni temu wróciłaś do pracy po urlopie macierzyńskim i wszystkie Twoje doświadczenia i obserwacje są bardzo świeże. Dlatego bardzo się cieszę i dziękuję, że zgodziłaś się na ten wywiad.

Do pracy wróciłam półtora miesiąca temu po niemal dwuletniej przerwie zawodowej. Ponieważ zmiana mojego sposobu życia ma miejsce właśnie teraz pomyślałam, że to idealny czas na podzielenie się doświadczeniami i emocjami, które towarzyszą mamie wracającej do pracy.

To Twój drugi powrót do pracy po urlopie macierzyńskim. Masz dwóch synów, w jakim są wieku?

Jestem najszczęśliwszą na świecie mamą dwóch niesamowitych chłopców: Hugo i Iwo. Starszy syn przyszedł na świat osiem lat temu, czyniąc nasz świat miejscem pełnym wspaniałych emocji, nowych doświadczeń i ról, ale też wyzwań.

Zafascynowana macierzyństwem nie potrafiłam, ani nie chciałam, wrócić do pracy po okresie, wówczas 5-miesięcznego, urlopu macierzyńskiego, dlatego pozwoliłam sobie na dłuższą przerwę zawodową, która w pełni pozwoliła mi zrealizować plan instynktownie założony przez zgrany duet jaki tworzyliśmy z Hugo. Był to czas eksplorowania przestrzeni miejskiej i osiedlowej, czas spotkań z dawnymi znajomymi, czas bycia z najbliższą rodziną i robienia rzeczy, na które wcześniej zawsze czasu brakowało.

Wróciłam do pracy, gdy Hugo miał 1,5 roku, bardziej z rozsądku niż potrzeby. Miałam jednak poczucie, że dłuższa przerwa zawodowa mogłaby nie wpłynąć korzystnie na moją dalszą karierę i rozpoczęłam poszukiwania nowych zawodowych wyzwań. Tak trafiłam do Franklin Templeton Investments, firmy która na nowo zdefiniowała moje rozumienie pracy w międzynarodowym środowisku.

Pamiętam, że objęcie pierwszego stanowiska wymagało dwutygodniowej podróży do Luksemburga, co w momencie podejmowania decyzji o rozpoczęciu pracy stanowiło dla mnie ogromną przeszkodę. Nigdy wcześniej nie rozstałam się z Hugo nawet na jedną noc; zawsze podróżowaliśmy razem, stanowił integralną część mojej codzienności. A tu nagle perspektywa nie tylko powrotu do pracy i dużej zmiany w sposobie naszego funkcjonowania, ale też dwutygodniowa rozłąka. Zdecydowałam się mimo wszystko i była to dobra decyzja. Tata spisał się na medal, Hugo poradził sobie świetnie, razem spędzili bardzo wartościowy czas.

Nauczyłam się wtedy, że dbanie o własne potrzeby nie musi wiązać się ze szkodą dla dziecka, dobra organizacja i wsparcie najbliższych jest tu kluczem do sukcesu.

Kolejne lata to dla mnie czas godzenia ról i próby znalezienia balansu między życiem prywatnym i zawodowym. Choć praca do godziny 17 była poważną przeszkodą z perspektywy czasu stwierdzam, że udało mi się być mamą obecną, choć tylko przez część dnia, to jednak w sposób bardzo zaangażowany, prawdziwy, namacalny dla dziecka.

W ciągu 5 lat objęłam we Franklinie trzy stanowiska, każde z nich dawało nowe możliwości i kusiło podejmowaniem kolejnych wyzwań, które wymagałyby większego zaangażowania czasowego. Swoją dyspozycyjność zawsze bardzo jasno komunikowałam przełożonym, a oni cenili moją szczerość i aktywność jaką oferowałam w godzinach pracy. Ten model współpracy pomógł mi w zrealizowaniu celów założonych na tamten czas, a po kilku latach przyszedł moment na kolejną dużą zmianę…

W 2016 roku na świat przyszedł Iwo, z nim kolejny piękny rozdział mojego życia. I znowu wróciliśmy na podwórka, do parków, kawiarni i na śniadania z mamą w środku tygodnia.

Podjęłaś decyzję o powrocie. Od czego zaczęłaś przygotowania do powrotu do pracy? Co było dla Ciebie najważniejsze?

Chcąc być mamą sprawiedliwą postanowiłam, że do pracy wrócę gdy Iwo ukończy 1,5 roku, tak jak było to w przypadku starszego syna. Decyzję tę wspierał fakt, że żłobek który wybraliśmy dla Iwo przyjmuje dzieci, które ukończyły 18 miesięcy. Jednak przygotowania do powrotu do pracy rozpoczęłam już kilka miesięcy wcześniej.

Kluczowe było wybranie placówki, która budziła nasze zaufanie; mieliśmy szczęście, bo przedszkole do którego chodził wcześniej Hugo otworzyło grupę żłobkową, więc kadra była nam dobrze znana. Skorzystaliśmy z oferty zajęć adaptacyjnych, które nie tylko pozwoliły Iwo poznać miejsce i wychowawców, ale też wejść w rytm zajęć w grupie z innymi dziećmi. Dzięki temu pierwszy dzień Iwo w żłobku był dla mnie ogromnym wydarzeniem, a dla niego naturalną kontynuacją schematu, który dobrze już znał.

Ze mną zresztą było podobnie, bo tego dnia również wróciłam do miejsca dobrze mi znanego. Firma czekała na mnie ze stanowiskiem, a nawet biurkiem, które wcześniej zajmowałam. Komfort powrotu do wcześniejszej pracy był nieporównywalnie większy od doświadczenia, jakie miałam przychodząc do nowej firmy po urodzeniu pierwszego dziecka.

Udało mi się zatem znacznie zredukować stres związany z powrotem do pracy po urlopie wychowawczym. Iwo dołączył do grupy żłobkowej w dobrej placówce, ja za to kontynuowałam swoją zawodową przygodę w dobrze znanej mi firmie, przyjaznej rodzicom i szanującej prawa pracowników.

Pracujesz w firmie Franklin Templeton Investments w Poznaniu (firmę dobrze nam znaną, gdyż już od roku jest w naszej Bazie Pracodawców Przyjaznych Mamie), ale które z elementów wsparcia dla rodziców oferowanych przez firmę są dla Ciebie najcenniejsze?

Firma oferuje szereg udogodnień wspierających rodziców. Zacznę od tego, że pracuję na ¾ etatu co umożliwia mi logistyczne zorganizowanie rodzinnego dnia. Jestem w stanie zawieźć rano dzieci do szkoły i żłobka, a po pracy odebrać je przed zamknięciem placówek, postawić ciepły obiad na stole, zadbać o ich potrzeby, a po południu zwyczajnie pobyć mamą i spędzić czas na zabawie. Kwestie proste, przyziemne, jednak niezwykle ważne w codziennym funkcjonowaniu dzieci.

Kolejna rzecz to elastyczny czas pracy co oznacza, że mogę przyjechać do biura w wyznaczonym okresie czasu i wyjść po 6 i pół godzinie. Rozwiązanie to redukuje poranny stres związany z wyjściem z domu na czas, co jak wiadomo przy dwójce dzieci stanowi niekiedy nie lada wyzwanie. Dzięki temu nie mam poczucia bycia spóźnioną do pracy, gdy przyjadę 20 minut później z powodu naprędce robionego przed szkołą zapomnianego zadania domowego, nieodnalezionego prawego buta, potrzeby pożegnania się ze wszystkimi zabawkami lub poszanowaniem woli dziecka zamanifestowanej w słowie „sam”.

Cenię również możliwość pracy z domu w określonych przypadkach, którą firma wspiera nie tylko obyczajowo, ale też technologicznie. Moje stanowisko wymaga częstej interakcji z zespołami pracującymi w innych strefach czasowych; oznacza to potrzebę uczestniczenia w spotkaniach poza godzinami mojej pracy, co rozwiązuję popołudniową pracą z domu po wcześniejszym wyjściu z biura. Wtedy oczywiście pozostaje kwestia zorganizowania czasu dzieciom, które niekiedy usilnie próbują uczestniczyć w spotkaniu razem z mamą. I wtedy mamy dzień dziecka, bo cena milczenia przez godzinę u dzieci jest wysoka i trzeba za nią słono zapłacić (śmiech).

¾ etatu, co to oznacza w praktyce? Jak zatem wygląda Twój dzień pracy, taki standardowy?

Standardowo przybywam do biura około godziny 8:30. Perspektywa 6 godzin pracy bardzo motywuje mnie do działania, bo mam poczucie, że muszę zdążyć ze wszystkim do godziny 15. Jestem przez to dobrze zorganizowana, działam szybko i efektywnie. Moja przełożona dostosowuje ilość zadań do mojego wymiaru godzin i regularnie upewnia się czy zachowuję balans, dlatego mój dzień mieści zarówno pracę przy komputerze, spotkania z ludźmi pracującymi w wielu miejscach na świecie, lokalne treningi, jak i przerwę lunchową, która jak przystało na mamę, jest zazwyczaj przerwą zakupową.

Gdybyśmy w kilku zdaniach chciały odpowiedzieć na pytanie: co jest kluczowe, aby powrót do pracy się udał? Co byś odpowiedziała?

Zacznę od zrobienia planu by rozłożyć w czasie wszystkie działania jakie muszą zostać podjęte z uwzględnieniem potrzeb stron zaangażowanych. Odpowiednia placówka lub osoba zajmująca się dzieckiem odegra tu największą rolę, bo to ona gwarantuje komfort psychiczny rodziców pracujących.

Moim zdaniem bardzo ważne jest również wyznaczenie swoich granic i szczera rozmowa z pracodawcą, by jasno określić swoje możliwości tak, aby obie strony miały klarowny obraz sytuacji podczas definiowania oczekiwań.

Kolejny element sukcesu to otwartość na zaangażowanie rodziny, znajomych, sąsiadów poprzez bezpośrednie zwracanie się o pomoc w najróżniejszych sytuacjach. Podwiezienie syna do szkoły przez sąsiada, włączenie dziadków w zajęcia dodatkowe dziecka czy przyniesienie lekcji do odpisania przez przyjaciół w czasie choroby, bywają niezastąpione.

Najważniejsze jednak było dla mnie przekonanie, że podejmując decyzję o powrocie do pracy oraz inne działania związane z tym procesem, jestem w zgodzie ze sobą, a potrzeby moich synów są w pełni zaspokojone.

Twoje stanowisko pracy to miło brzmiąca nazwa: Talent Development Consultant. Czym się zajmujesz na co dzień?

Rzeczywiście nazwa stanowiska brzmi intrygująco. Jestem częścią globalnego zespołu, który zajmuje się projektowaniem, planowaniem i dostarczaniem programów rozwojowych dla pracowników, będących na różnych szczeblach hierarchii organizacyjnej.

W praktyce oznacza to sporą ilość spotkań z ludźmi, ciągłe analizowanie potrzeb rozwojowych pracowników, budowanie ich świadomości wokół tego w jaki sposób możemy samodzielnie i przy wsparciu przełożonych wpływać na rozbudowanie własnych kompetencji zawodowych i codzienne wspieranie ich w doborze odpowiednich do tego narzędzi.

Zawodowo zajmujesz się rozwojem osobistym i zawodowym, i wiem także, że czas urlopu macierzyńskiego był dla Ciebie okresem nieustannego rozwoju, nie tylko jako podwójna mama. Nie byłaś zmęczona?

Z natury jestem osobą bardzo aktywną i rzadko biorę sobie od takiej postawy urlop, dlatego czas przerwy zawodowej oznaczał dla mnie nieograniczone możliwości podejmowania działań inwestujących w mój rozwój osobisty, ale też dobre samopoczucie. Dodam, że zdecydowana większość tych aktywności odbyła się w towarzystwie lub przy udziale moich kochanych dzieci, które dają mi niezwykłą motywację do działania. Uwielbiam gdy towarzyszą mi w codziennych czynnościach, ale też zabieram je na koniec świata podczas rodzinnych podróży, które niesamowicie nas łączą, a dzieci nadają im wymiar jakiego nie byłabym w stanie osiągnąć podróżując sama.

Choć stanowią integralną część mojego życia, bywa oczywiście, że wyznaczam sobie cele, które nie przewidują ich obecności, jak na przykład kurs coachingu na Uniwersytecie w Poznaniu, który udało mi się zrealizować w czasie urlopu macierzyńskiego. Jestem częstą bywalczynią rozmaitych wydarzeń kulturalnych, intensywnie uprawiam sport i otwarcie proszę o pomoc najbliższych, gdy zależy mi na czasie tylko dla siebie. Czy jestem zmęczona? Bywa, ale mówią, że zmęczenie to tylko stan umysłu.

Cały czas prowadzona jest rekrutacja w Waszej firmie i wiele z tych ofert pracy, z myślą o mamach, publikowane jest na naszym portalu. W maju wspólnie organizujemy Dzień Otwarty dla Mam. Co chciałabyś powiedzieć innej mamie, która właśnie wraca do pracy?

Wierzę, że kobiety mają niezwykłą umiejętność przystosowywania się do nowych sytuacji; jest to nasza moc, z której powinniśmy czerpać, by pokazać naszym dzieciom, że różnorodność w życiu jest potrzebna, twórcza i inspirująca.

Dziękuję za wywiad! A jeśli szukasz pracy, sprawdź najnowsze oferty pracy firmy Franklin Templeton >>>

www.franklintempletoncareers.com

Zdjęcia: własność Franklin Templeton Investments

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Agnieszka Kaczanowska
Współzałożycielka mamopracuj.pl, od dziesięciu lat rozwija swoje umiejętności łączenia życia rodzinnego i zawodowego i nawet jej to wychodzi! Lubi wyzwania i cieszy ją kiedy pracodawcy znajdują świetnych pracowników. Mama wesołej trójki, żona i miłośniczka kotów. 
Podyskutuj

Fotografia biznesowa – jak poprawić wizerunek firmy i zdobyć lepszą pracę

Profesjonalne zdjęcia wykonane na firmową stronę, czy też zdjęcia do CV, to niezbędny element rozwoju kariery. Dzięki nim mamy okazję zrobić pierwsze, dobre wrażenie, nawet zanim spotkamy się z kimś na żywo. Warto więc zainwestować w profesjonalną sesję, aby zyskać nowych klientów i otrzymać wymarzoną pracę.
  • Alicja Zielińska - 13/09/2019


Do czego potrzebne są zdjęcia biznesowe?

Fotografia biznesowa ma na celu przede wszystkim ocieplenie wizerunku firmy, wzmocnienie jej rozpoznawalności. Dzięki wykonaniu sesji w biurze klienci wiedzą, z kim mają do czynienia oraz jaki charakter ma dana firma, jaka panuje w niej atmosfera. W związku z tym, iż wyrabiają sobie opinię tylko na podstawie zdjęć, warto zadbać, aby były one najlepszej jakości.

Zdjęcia biznesowe służą także do otwierania wrót kariery. Dobrze uchwycone zdjęcie, w odpowiednim stroju i pozie, może przekonać potencjalnego pracodawcę do zaproszenia Cię na rozmowę kwalifikacyjną. Warto więc poświęcić chwilę czasu na dobre przygotowanie do sesji, dobór stroju, czy podkreślający urodę makijaż.

Zdjęcia biznesowe – do kogo się zgłosić?

Jeśli chcesz mieć zdjęcia biznesowe najwyższej jakości, które faktycznie poprawią wizerunek Twojej firmy, zgłoś się do profesjonalnego fotografa. Takiego, który ma już w swoim portfolio zdjęcia biznesowe (Poznań może się aktywnością firmy Flash Group). Dzięki temu będziesz miał pewność, że fotografie będą wykonane profesjonalnie. O tym, jak możesz wypaść na takiej sesji, możesz się przekonać zaglądając na stronę wybranego fotografia i otwierając zakładkę portfolio/zdjęcia biznesowe.

Pamiętaj, że kontaktując się z fotografem powinieneś poinformować go, gdzie będzie wykonywana sesja: czy w biurze, czy też w studio. Jeśli w biurze, to udziel informacji, jak duże jest to pomieszczenie albo w jakim pomieszczeniu chcesz wykonać te zdjęcia np. czy tylko w sali konferencyjnej lub tylko przy biurkach pracowników.

Musi on również wiedzieć, ile osób będzie uczestniczyć w sesji, jaki ma mieć ona charakter: czy bardziej luźny, czy też poważny. Warto też podać, czy chcesz wykonać grupowe zdjęcie osób z firmy, czy też stawiasz na indywidualne, osobne zdjęcia każdego z pracowników. Dzięki tym informacjom łatwiej będzie dogadać szczegóły i osiągnąć upragniony efekt sesji, czyli poprawę wizerunku firmy.

W momencie, gdy zgłaszamy się indywidualnie do fotografa, bo chcemy np. wykonać zdjęcie do CV, pamiętajmy również uściślić, czy to zdjęcie ma być przeznaczone jedynie do dokumentów, a może też na stronę linkedin, gdzie można zamieszczać tylko małe ikonki. Dzięki temu fotograf będzie wiedział, czy tylko uchwycić twoją twarz, czy też może zrobić większe zdjęcie sylwetki.

Fotografia biznesowa – jak pozować?

Wiele osób zastanawia się, jak pozować do zdjęć biznesowych, jak ustawić się podczas sesji, aby wyglądać najlepiej. Jeśli i Ty masz tego typu wątpliwości, zawsze możesz przejrzeć przykładowe zdjęcia na stronach internetowych fotografów. Znajdziesz je bardzo łatwo.

Na przykład, gdy szukasz fotografa w Poznaniu, wystarczy, że wpiszesz w wyszukiwarkę: fotografia biznesowa Poznań i na wyskakującej stronie zobaczysz całą galerię przykładowych zdjęć z odbytych już sesji, takich jak np. tutaj: http://flash-group.pl/blog/fotografia-biznesowa/.

Jeśli nadal masz wątpliwości, jaka poza będzie dla Ciebie najlepsza, zaufaj fotografowi. On Ci najlepiej podpowie, jak powinieneś się ustawić, abyś wypadł najkorzystniej. Najbardziej typowymi pozami, które proponuje się w fotografii biznesowej są:

  • podparcie pod brodą. Jest to bardzo klasyczna poza, w której jedna ręka, nie do końca zaciśnięta w pięść, wspiera podbródek, natomiast druga wspiera łokieć ręki podpierającej brodę. Dzięki takiemu gestowi pracownik wygląda jednocześnie naturalnie i profesjonalnie.
  • przytrzymanie żakietu. Żakiet daje spore możliwości pozowania w fotografii biznesowej. Już sam w sobie jest oznaką oficjalnego ubioru, który dodaje powagi. Uchwycenie na zdjęciu pozy, w której pracownik przytrzymuje oburącz poły żakietu (oczywiście rozpiętego), powoduje, że człowiek jest złapany w naturalnym i ciekawym ustawieniu.
  • dopinanie marynarki – ta poza jest zarezerwowana głównie dla panów. Sfotografowanie mężczyzny w geście dopięcia marynarki, powoduje, że mamy wrażenie, iż wyrusza ona właśnie na ważne spotkanie biznesowe.
  • ręce w kieszeniach spodni – o ile na co dzień nie jest to gest, który świadczy o kulturze (zwłaszcza, gdy się z kimś rozmawia), o tyle na zdjęciach biznesowych sprawdza się bardzo dobrze. Ważne jednak, żeby nie cała dłoń ginęła w kieszeni. Istotne jest tu wyciągnięcie kciuka na zewnątrz. Tak pozując, pokazujemy pewność siebie.

Jak się przygotować do sesji biznesowej – ubiór, makijaż?

Aby dobrze wypaść na sesji biznesowej, należy pamiętać o odpowiednim ubiorze. Najbardziej sprawdzą się tu klasyczne rozwiązania typu: biała koszula, ciemna marynarka, krawat, mucha, żakiet, ołówkowa spódnica. Jeśli wolimy pokazać się od bardziej luźnej strony, bo reprezentujemy biznes kreatywny, nowatorski, albo skierowany do młodych ludzi, załóżmy bardziej nieformalny, ale nie przejaskrawiony strój.

Pamiętajmy, by unikać zestawiania bardzo krzykliwych kolorów, zbyt mocnego makijażu i nadmiaru dodatków w postaci biżuterii. Im mniej odwracających od twarzy człowieka elementów, tym lepiej. Zadaniem fotografii biznesowej jest ukazanie Ciebie jako człowieka, a nie jako przebrania. Wyjątkiem może tu być firma odzieżowa, w której pracownicy będą w sposób pośredni modelami prezentującymi projektowane przez siebie ubrania.

W momencie, gdy przygotowujemy się do sesji i mamy dylemat, jaki strój wybrać, zabierzmy oba. Zawsze przecież może się okazać, że w tym drugim wyglądamy o wiele lepiej na zdjęciach niż w pierwszym. Zadbajmy też o to, aby przyniesione przez nas ubrania nie były wymięte, czy przybrudzone. Nie każdy fotograf bowiem będzie dysponował żelazkiem, które uratuje pomiętą koszulę czy też wygniecione spodnie.

Panie, które zastanawiają się, jaki makijaż zastosować w dniu sesji, powinny wiedzieć, że musi być on jak najbardziej naturalny. W końcu chodzi o fotografię pracownika a nie modelki do katalogu mody. Ważny jest też dyskretny manicure, gdyż dłonie są drugim elementem po twarzy, który zwraca uwagę na zdjęciu. Warto więc by były one zadbane.

Materiał powstał we współpracy z partnerem portalu.

Zdjęcie: partnera portalu.

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Alicja Zielińska

Spotkajmy się na Dniu Otwartym dla Mam w nowym biurze Franklin Templeton w Poznaniu

To już trzecie wspólne wydarzenie dla mam, przygotowane wspólnie z firmą Franklin Templeton z Poznania. Odczarujemy dla Was proces rekrutacji i podpowiemy jak się do niego przygotować. To także okazja, aby osobiście porozmawiać z pracownikami firmy, dowiedzieć się co sprawia, że po prostu lubią swoją pracę. Będziesz mogła skonsultować CV lub zweryfikować znajomość angielskiego, albo od razu wziąć udział w rekrutacji! Rekruterzy będą do Twojej dyspozycji. Spotkajmy się już 26 września. Zapisy trwają >>>
  • Agnieszka Kaczanowska - 10/09/2019
Zespół Franklin Templeton na spotkaniu

Spotkajmy się na Dniu Otwartym dla Mam w nowym biurze Franklin Templeton w Poznaniu już 26 września br.

Szukasz pracy i masz sporo pytań?

Potrzebujesz porozmawiać z rekruterem w luźnej i przyjaznej atmosferze?

Chcesz upewnić się, że Twój poziom znajomości języka angielskiego jest wystarczający do pracy w firmie takiej jak Franklin Templeton?

Zapraszamy! Nasze spotkania przygotowujemy właśnie po to, aby odpowiedzieć na wszystkie Twoje pytania.

To także czas dla Ciebie, w którym możesz:

  • dowiedzieć się jak przygotować się do całego procesu rekrutacji w międzynarodowej firmie i jak taki proces przebiega,
  • ale też, jak zwiększyć swoje szanse znalezienia dobrej pracy,
  • możesz też skonsultować swoje CV,
  • zweryfikować znajomość języka angielskiego,
  • i od razu wziąć udział w akcji „speed recruitment” i sprawdzić się na rozmowie kwalifikacyjnej.

Czym jest speed recruitment?

To tzw. szybka rekrutacja; proces w trakcie, którego masz szansę porozmawiać z rekruterem, poznać jak to jest być na rozmowie, ale [i to najważniejsze] – rozmowie prowadzonej w luźnej atmosferze, trwającej ok. 20 minut, po której może okazać się, że otrzymasz propozycję przejścia do kolejnego etapu rekrutacji, a być może wskazówki nad czym jeszcze popracować, aby kolejna rozmowa przebiegła jeszcze lepiej.

Dwujęzyczny żłobek i przedszkole dla dzieci pracowników Franklin Tempelton prowadzony przez KIDS&Co.

Szczegóły spotkania:

Data: 26 września (czwartek)

Miejsce: biuro Franklin Templeton, Nowy Rynek, ul. Przemysłowa 3, Poznań

Czas trwania spotkania: 12:00 do 15:30

Ramowy program Dnia Otwartego dla Mam:

12:00 – Witamy w nowym biurze Franklin Templeton!

12:15 – Nie taka rekrutacja straszna jak ja malują – czyli rad kilka jak przejść pozytywnie proces rekrutacji w organizacji takiej jak Franklin Templeton  

13:30 – Grupy pracownicze – czym są i dlaczego pracownicy się w nie angażują – panel dyskusyjny z przedstawicielami grup: FT Parents, [email protected], [email protected] i [email protected]

14:30 – Poznajmy się – czas na networking podczas którego możesz:

  • wziąć udział w speed recruitment
  • skonsultować swoje cv i sprawdzić znajomość języka angielskiego
  • porozmawiać z reprezentantami firmy i działu HR
  • porozmawiać z zespołem Mamo Pracuj 😉
  • zobaczyć nowe biuro Franklin Templeton
  • spędzić z nami czas przy kawie!

Zapraszamy oczywiście mamy z dziećmi. Na dzieci będą czekały dwie animatorki i wolontariuszki. Liczba miejsc ograniczona.

Do zobaczenia!

Zapisz się już dziś >>>

Odwiedź profil Franklin Templeton w Bazie Pracodawców Przyjaznych Mamie >>>

A przed spotkaniem zachęcamy do przeczytania kilku inspirujących wywiadów z pracownikami firmy:

Kilka słów o firmie

Franklin Templeton Investments jest międzynarodową organizacją inwestycyjną, a zarazem liderem w zarządzaniu aktywami. Główna siedziba firmy zlokalizowana jest w San Mateo (Kalifornia, USA), a oddziały firmy znajdują się w ponad 30 krajach. Firma Franklin Templeton Investments świadczy usługi i rozwiązania inwestycyjne w ponad 150 państwach na całym świecie.

W Polsce firma ma swoje biura w dwóch lokalizacjach: w Poznaniu i Warszawie. W Poznaniu zatrudnionych jest prawie 800 osób. Franklin Templeton Investments jest firmą, w której aż 60% pracowników stanowią kobiety.

W związku z tym, że poznańskie biuro firmy cały czas się rozrasta, Franklin Templeton Investments nieustannie poszukuje nowych talentów do swojego zespołu. Oferuje możliwość rozwoju osobom, które dopiero zaczynają swoją karierę, jak i specjalistom oraz osobom z doświadczeniem w zarządzaniu zespołem.

Dlaczego swoją ofertę kieruje właśnie do mam? Gdyż z jednej strony ma świadomość, że mama posiada szereg kompetencji, które sprawiają, że jest świetnym pracownikiem. Z drugiej strony pewność, że praca i warunki, jakie może zaoferować, zapewnią bezpieczną i przyjazną pracę.

Zainteresowana?

Weź udział w Dniu Otwartym i dowiedz się jak dołączyć do firmy! Franklin Templeton poszukuje specjalistów z wielu dziedzin.

Pobierz bezpłatny bilet na Dzień Otwarty >>>>

Nie czekaj! Liczba miejsc ograniczona.

Zdjęcia: własność Franjlin Templeton

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Agnieszka Kaczanowska
Współzałożycielka mamopracuj.pl, od dziesięciu lat rozwija swoje umiejętności łączenia życia rodzinnego i zawodowego i nawet jej to wychodzi! Lubi wyzwania i cieszy ją kiedy pracodawcy znajdują świetnych pracowników. Mama wesołej trójki, żona i miłośniczka kotów. 
Chcę otrzymywać inspiracje, pomysły i sugestie jak pracować i nie zwariować.
Newsletter wysyłamy raz na 2 tygodnie

Może Cię zainteresować także:

Uwaga. Strona wykorzystuje pliki cookies. Informacje uzyskane za ich pomocą wykorzystywane są w celach statystycznych. Pozostając tu godzisz się na ich zapisywanie w Twojej przeglądarce. ×

Email marketing powered by FreshMail
 

Email marketing powered by FreshMail
 

Email marketing powered by FreshMail