Czego szukasz

Freelancer bez działalności – jak możesz się rozliczyć?

Czy musisz zakładać własną działalność gdy jesteś na początku drogi biznesowej i boisz się stałych miesięcznych kosztów? Kiedy nie powinnaś działać na umowę o dzieło? Sprawdź jak może rozliczyć się freelancer bez działalności i wybierz najkorzystniejsze dla siebie rozwiązanie. O plusach i minusach różnych rozwiązań rozmawiałam z Agnieszką Skupieńską i Wojciechem Wawrzakiem.

  • Joanna Gotfryd - 24/01/2018
kobieta rozmawia przez skype na plaży

Freelancer bez działalności – jak może się rozliczyć z klientami?

Monika właśnie testuje nową działalność. Oprócz tego pracuje na etacie i wychowuje dwójkę dzieci. Nowa działalność jest na rozruchu i Monika nie chce jeszcze zakładać własnej firmy.

Julita też próbuje rozkręcić własny biznes, którym zajmuje się na razie wieczorami, kiedy jej córeczka idzie spać. Działa w swoim tempie i też nie od razu chciałaby zostać przedsiębiorcą. Na szczęście, póki co, jej klienci chętnie godzą się na umowę o dzieło.

Kasia od czasu do czasu sprzedaje swoje obrazy. Czasem jej klientom bardzo zależy na fakturze. Kasia dzwoni wtedy do przyjaciółki Matyldy, która jest wziętą graficzką i fakturę dla klienta wystawia Matylda.

Magda założyła działalność, ale pierwsze miesiące były bardzo ciężkie. Wysoki ZUS zjadał 70% jej przychodów. Myślała nawet o zamknięciu firmy. Na szczęście pozyskała kilku dużych klientów i już nie myśli o zwijaniu biznesu.

Która z tych historii przypomina Twoją sytuację?

4 sposoby jak może rozliczyć się freelancer bez działalności

Oto 4 sposoby jak legalnie rozliczyć się z klientem, bez zakładania własnej firmy:

1. Umowa o dzieło

Rozwiązanie bardzo proste. Podpisujesz umowę z klientem, klient płaci Ci za wykonane dzieło (np. projekt graficzny strony internetowej). Plusy dla Ciebie – nie musisz zakładać działalności, nie płacisz ZUS – żyć nie umierać.

Pamiętaj jednak, że – dla Twojego klienta to nie jest najlepsze rozwiązanie. Musicie wymienić między sobą dokumenty, Ty musisz przedstawić rachunek, a na koniec roku klient musi wystawić Ci PIT-11, taki sam, jakbyś był jego pracownikiem, nawet jeśli Twoja umowa o dzieło z nim opiewała tylko na jedno dzieło na 200 zł.

Nawet jeśli Twoim klientom nie przeszkadza taka papierologia, musisz pamiętać o tym, że umowa o dzieło nie jest rozwiązaniem na zawsze.

Zapytałam Wojciecha Wawrzaka, prawnika, prowadzącego blog dla kreatywnych praKreacja, jak to jest z tą umową o dzieło. Czy można ją ciągnąć tak w nieskończoność ?

Wojciech Wawrzak: – Jeżeli chodzi o możliwość rozliczania się jako osoba prywatna na podstawie umowy o dzieło, to taka możliwość istnieje tak długo, jak długo nasza aktywność nie ma charakteru zarobkowego, stałego i zorganizowanego. Piękna prawnicza definicja, prawda?

Cóż, niestety w tym temacie tak to właśnie wygląda. Mamy w polskim prawie bardzo szeroką definicję działalności gospodarczej, która pozostawia sporo wątpliwości.

W praktyce nacisk kładzie się na zorganizowany charakter działalności. Przyjmujemy, że działalność ma charakter zorganizowany, gdy sami organizujemy sobie pracę, szukamy klientów, reklamujemy się, urządzamy miejsce pracy i ponosimy koszty z tym związane. Zdaję sobie sprawę, że tutaj znowu nie pomogłem, bo tak naprawdę większość freelancerów działa właśnie w ten sposób.

Dlatego w tym miejscu dochodzimy do drugiej kwestii. Mianowicie, jeżeli freelancer ma jakieś inne stałe zatrudnienie, a dodatkowo bierze zlecenia, to wtedy mamy typową działalność uboczną, która nie wymaga zakładania działalności, pod warunkiem oczywiście, że przychody z tej działalności nie przekraczają przychodów ze stałego zatrudnienia.

Jeszcze inny wyznacznik to ilość klientów. Jeżeli pracujemy dla jednego, dwóch stałych klientów, to mamy więcej argumentów, że nie jest to działalność gospodarcza, a forma stałego zatrudnienia. W sytuacji, gdy co tydzień wykonujemy zlecenie dla kogoś innego, to niestety już bardziej wpadamy w pojęcie działalności gospodarczej. Generalnie, temat jest mocno niewdzięczny, bo trudno w nim o jednoznaczną odpowiedź. Więcej na ten temat znajdziecie w moim artykule pt. Freelancer, czy muszę założyć działalność?

2. Jeśli nie umowa, to może Akademickie Inkubatory Przedsiębiorczości?

Czym są Akademickie Inkubatory Przedsiębiorczości? Można określić je mianem biznesowych przedskoczków, ale w rzeczywistości są to instytucje, które mają wspomóc młodego przedsiębiorcę na starcie.

W AIP istnieje możliwość „prowadzenia” własnej działalności bez rejestrowania firmy. Co to oznacza? Prowadząc swój biznes korzystasz z numerów NIP, REGON i KRS Inkubatorów Przedsiębiorczości, a faktury wystawia w Twoim imieniu AIP. Zarobione pieniądze trafiają na Twoje subkonto AIP, a Ty z AIP rozliczasz się na podstawie umów cywilnoprawnych.

Aby móc korzystać z AIP miesięcznie musisz zapłacić około 300 zł. Na pierwszy rzut oka to nieporównywalnie mniej niż opłaty, które trzeba ponieść mając własną, zarejestrowaną działalność. Ale, jak słusznie zauważa Agnieszka Skupieńska, freelancerka i autorka bloga To się opłaca  – od kiedy wprowadzono ozusowanie umów zlecenia, trzeba bardzo dokładnie policzyć, czy prowadzenie działalności w ramach AIP nie będzie kosztować przypadkiem tyle samo co jednoosobowa DG.

3. Firma na męża lub kogoś znajomego?

Twój mąż prowadzi działalność, albo przyjaciółka ma agencję reklamową. Po co zakładać własną firmę, jeśli fakturę od czasu do czasu mógłby wystawić za Ciebie ktoś inny? Teoretycznie to bardzo proste rozwiązanie. Hurra, znów uda mi się uniknąć płacenia ZUS 🙂 Jeśli wszystko ma być zrobione zgodnie z prawem, to…

Wojciech Wawrzak zwraca uwagę – Jeżeli chodzi o podpięcie się pod firmę kogoś innego to trzeba pamiętać, że przede wszystkim musi odbyć się to na podstawie odpowiedniej umowy. W takiej sytuacji, formalnie stroną umowy z klientem jest ten, kto posiada firmę, a następnie to on zatrudnia freelancera jako podwykonawcę do zrealizowania zlecenia.

– W takiej sytuacji, przychód formalnie jest po stronie firmy, a wynagrodzenie wypłacane freelancerowi może stanowić koszt uzyskania przychodu. Oczywiście od tego wynagrodzenia prowadzący firmę musi odprowadzić zaliczkę na podatek dochodowy. W konsekwencji zatem mamy tak naprawdę dwa przychody – jeden po stronie firmy, a drugi po stronie freelancera – mówi Wojciech Wawrzak.

4. Platforma useme.eu

To wirtualne biuro rozliczeń łączące wykonawców, freelancerów z firmami. Ty jako wykonawca podpisujesz umowę o dzieło z platformą, a Twój klient płaci fakturę, którą dostaje od useme.eu

Wystawisz faktury bez zakładania firmy, a Twój klient łatwo rozliczy zlecenie. Rozliczysz pracę tanio i bez zbędnej biurokracji. Co ciekawe, Twój klient nie musi rejestrować się na platformie, żeby zapłacić Ci za zlecenie. Ty płacisz prowizję za korzystanie z platformy. Useme.eu pobiera od Ciebie zaliczkę na PIT, więc Ty nie musisz już pamiętać o rozliczeniach z fiskusem.

Agnieszka Skupieńska przetestowała useme.eu jako klient – Sama korzystałam z usług podwykonawców, którzy wystawiali fakturę z useme i to było bardzo wygodne rozwiązanie.

Jest jeszcze coś takiego jak działalność nierejestrowana

Jeśli chcesz prowadzić biznes, a Twoje przychody są niewielkie, od marca czekają Cię dobre wieści – będziesz mogła prowadzić tzw. „działalność nierejestrowaną”, od której nie zapłacisz ZUS.

W życie wchodzą nowe przepisy, które pozwolą nam prowadzić działalność jako „działalność nierejestrowaną”, jeżeli przychody nie przekroczą 1050 złotych.*

To będzie idealne rozwiązanie dla osób, które zleceniami tylko dorabiają, bo przy działalności nierejestrowanej nie będzie trzeba płacić ZUS-u. Póki co te przepisy nie weszły jeszcze w życie, wchodzą dopiero w marcu 2018 roku – mówi Agnieszka Skupieńska

Warto być na bieżąco, bo to znacząco zmieni sytuację osób początkujących w biznesie.

Przeczytaj więcej – Na czym polega działalność nierejestrowana?

Może jednak własna firma?

To jest najprostsze rozwiązanie. Jeśli jesteś zdecydowana – zakładaj!
Własnej firmy nie trzeba się bać – Agnieszka Skupieńska znalazła aż 10 powodów, dla których opłaca się założyć własną firmę.

A Ty, jakie rozwiązanie wybierzesz?

A może chciałabyś dostać dotację na własny biznes? Sprawdź jak się przygotować do naborów, które ruszą w najbliższym czasie. 

*Źródło: http://wyborcza.biz

Zdjęcie: Storyblocks

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Joanna Gotfryd
Współzałożycielka portalu Mamo Pracuj, absolwentka UEK, z doświadczeniem zawodowym w dużym biznesie. Mama dwóch rozbrykanych dziewczynek. Pasjonatka górskich wycieczek i Italii w każdej postaci. Marzy o dalekich podróżach i zdobyciu Korony Gór Polski.
Podyskutuj

Czy jestem dobrą mamą? Macierzyństwo a wyrzuty sumienia

Budzę się i kładę każdego dnia z wyrzutami sumienia. Towarzyszą mi codziennie i w zasadzie mogę powiedzieć, że się do nich przyzwyczaiłam. Nie mam wyboru. Czy Tobie też wyrzuty sumienia towarzyszą każdego dnia?
  • Justyna Markusik - 17/02/2020
mama z dzieckiem w trakcie zabawy

Macierzyństwo a wyrzuty sumienia

Córka – lat 5, syn – 3 miesiące, urlop macierzyński, wiele pomysłów związanych z pracą zawodową, wiele pomysłów na siebie, ograniczone możliwości finansowe oraz wielkie marzenia i ambicje. Tak pokrótce można by zdefiniować sytuację wielu mam.

Dzieci to największy skarb

Skarb, który potrafi nam podziękować za zrobienie herbaty, pocałować za pomoc w ubraniu skarpetek i płakać, kiedy wychodzimy do sklepu po bułki. Skarb, który wymaga czasu i zaangażowania oraz poświęceń. Bez tego może się okazać, że nie znamy własnych dzieci, że problemy jakie mamy są wynikiem zajmowania się nie tym, co najważniejsze.

Jednakże kiedy mama pracuje (albo ma ambicję pracować), tata również pracuje i innej opcji nie ma – my MAMY nie poświęcimy dziecku tyle czasu, ile byśmy chciały. Niestety – bycie świadomym rodzicem, oprócz wielkiej radości z wychowania, przynosi ból i strach.

Wyrzuty sumienia – jak sobie z nimi radzić?

Czy można je wyeliminować przy jednoczesnym zachowaniu wszystkich swoich aktywności, np. związanych z pracą?

W zasadzie jedyne skuteczne metody, to poskromienie chaosu, lepsza organizacja oraz precyzyjne planowanie pracy i czasu dla dzieci.

Dzięki takim rozwiązaniom świadomie pracujemy i poświęcamy czas dzieciom, niczego nie robiąc „z doskoku”. Praca wymaga skupienia, a bycie z dziećmi radości. Jeśli robimy dwie rzeczy jednocześnie, to żadna z nich nas nie cieszy, stajemy się nerwowi, poirytowani i wszystko jak na złość działa na naszą niekorzyść.

Jak być wystarczająco dobrą mamą?

Kiedy pewnego dnia usłyszałam z ust maluszka, że komputer nie ucieka i myszka nie jest prawdziwą myszką, dlatego też nie ucieknie, a najważniejsza w życiu jest rodzina – wówczas stwierdziłam, że nadszedł czas na zmiany. Na takie zmiany w organizacji codzienności, abym ani ja, ani milusińscy nie czuli, że praca jest ważniejsza.

Organizacja codzienności, planowanie zabaw z dziećmi, wspólnych wyjść, posiłków, kąpieli – dzięki temu wszystkiemu zyskujemy czas na pracę i nie musimy rezygnować z bliskości. Dzieci chcą mieć szczęśliwych rodziców, a mama, która zrezygnuje z wszystkich swoich pasji nigdy nie będzie szczęśliwa. 

Zdjęcie: 123 rf

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Justyna Markusik
Ekspert Talent Development/Trener Biznesu/Wykładowca i Coach. Od ponad 10 lat specjalizuje się w koordynowaniu kompleksowych procesów szkoleniowo - rozwojowych w organizacjach biznesowych oraz usprawnianiu procesów HRM w tym w szczególności komunikacji wewnętrznej i zarządzania talentami - https://www.linkedin.com/in/justyna-markusik-7566a1a/
Podyskutuj

Zanim zaczniesz szukać pracy – ustal priorytety

O czym powinna pamiętać mama kiedy zaczyna szukać pracy? Jakie wymagania musi spełniać nowa posada, aby była źródłem zadowolenia i satysfakcji, a nie tylko miejscem do zarabiania pieniędzy? Podczas szukania pracy, jak w każdej dziedzinie życia, liczą się priorytety. Na jakie pytania powinnaś sobie odpowiedzieć na początku? Sprawdź!
  • Joanna Gotfryd - 02/12/2019
młoda kobieta notuje coś; szuka pracy

Zostałaś mamą, urlop macierzyński i rodzicielski szybko minęły, a potem… było różnie. Nie było pracy, do której chciałabyś wrócić, może nie pracowałaś wcześniej zawodowo, a teraz chciałabyś być aktywna. Zanim zaczniesz działać, uświadom sobie, że szukanie zajęcia jest naprawdę czasochłonne. Dlatego działaj z głową i skup się na tych pracodawcach i ofertach, które będą zgodne z Twoimi priorytetami. 

Szukanie pracy – priorytety – od czego zacząć?

Pisanie CV, wysyłanie aplikacji i wreszcie rozmowy. Nie będę tutaj mówić jak napisać właściwie CV. O tym jak przygotować dobre CV znajdziesz u nas wiele artykułów:

Jak napisać dobre CV w 9 krokach?

Posłuchaj naszego podcastu, jak opisać przerwę w CV związaną z opieką nad dzieckiem!

Chcę skłonić do przemyśleń dotyczących poszukiwanego zajęcia, pracodawcy. Co oprócz pensji liczy się dla Ciebie i jakie warunki musi spełniać nowa posada, abyś była usatysfakcjonowana i zadowolona?

Pensja

Wiadomo, pracujemy dla pieniędzy i one są głównym czynnikiem, dla którego chodzimy do pracy. Policz ile musisz zarabiać, żeby się to opłacało Tobie i Twojej rodzinie. O ile wzrosną Wasze comiesięczne koszty jeśli pójdziesz do pracy  – paliwo i koszty utrzymania samochodu albo bilet komunikacji miejskiej, opieka do dziecka, strój do pracy itp. W Waszym budżecie pojawią się nowe pozycje, na które trzeba będzie zarobić. Kto zajmie się dzieckiem i ile to będzie kosztowało – niania, żłobek, a może ktoś z rodziny? Nie zapomnij o starszym dziecku – jeśli będzie musiało przebywać dłużej w przedszkolu – również zapłacisz więcej. Zsumuj te dodatkowe koszty i zastanów się ile byś chciała zarabiać ponad nie.

Koszty opieki nad dzieckiem – dziel na pół

Ważne! Niezależnie od tego jak ustalacie domowy budżet domowy z mężem /partnerem – koszty opieki do dziecka, przynajmniej w wymiarze symbolicznym, emocjonalnym, dzielcie na pół.

Nie daj sobie wmówić, że Ty musisz zarobić na nianię czy żłobek. Jeżeli tworzycie rodzinę z tatą dziecka, to rodzice oboje muszą być odpowiedzialni za tę kwestię. 

Dojazdy do pracy 

Zastanów się również jak daleko będziesz dojeżdżała do nowej pracy. Jeśli mieszkasz w dużym mieście to wyprawa na jego drugi koniec pochłonie godzinę, albo i półtorej w godzinach porannego czy popołudniowego szczytu.

Czym innym jest dojazd 20 km na nocny dyżur, np. do szpitala, albo dojazd na 6 rano do fabryki, ale zupełnie czym innym jest dojazd do biura na 8 lub 9, kiedy masz do przejechania 15 km przez zakorkowane miasto.

Pomyśl, czy chcesz dwie – trzy godziny dziennie spędzać w samochodzie albo komunikacji miejskiej. Jeśli będziesz pracować na pełen etat i dojeżdżać daleko do pracy, nie będzie Cię w domu przez 11-12 godzin. Nawet najfajniejsza praca może zbrzydnąć, jeżeli będzie wymagała takiego poświęcenia. Poza tym, długie dojazdy to dodatkowe koszty – paliwo, godziny do zapłacenia niani. Pomyśl, czy zdążysz zobaczyć swoje dziecko zanim pójdzie spać, albo czy będziesz miała siłę się z nim pobawić, po 12 godzinach  nieobecności w domu. Jako mama uważam, że często lepiej jest pracować za mniej, ale blisko domu.

Szukając pracy dowiedz się – najlepiej jeszcze przed rozmową – czy firma ma opcję home office albo możliwość regularnej pracy zdalnej, chociażby 2 dni w tygodniu. To często argument, który przeważa o wyborze przez rodziców tej, a nie innej oferty pracy.  

Delegacje, gdy masz małe dziecko 

Czym innym są codzienne dojazdy do pracy, a czym innym sporadyczne wyjazdy na przykład do klientów. Pomyśl, czy Ci to odpowiada i czy chcesz od czasu do czasu (dowiedz się co to oznacza w praktyce) wyjechać w delegację. Czy będzie to dla ciebie nagroda i miła odmiana od pracy w biurze i chętnie zmienisz otoczenie, czy wręcz przeciwnie, potraktujesz to jako przykry obowiązek i będziesz takich wyjazdów unikać. Dlatego rozważ, czy warto odpowiadać na ogłoszenie, w którym pracodawca wymaga gotowości do częstych podróży służbowych.

Nie warto kłamać na rozmowie, że delegacje to Twój żywioł, jeśli tak nie jest. Może uda Ci się coś ukryć przed pracodawcą na rozmowie kwalifikacyjnej, ale na pewno sprawa wyjdzie wkrótce na jaw i co wtedy? Jeśli nie będziesz dyspozycyjna, wbrew wcześniejszym żarliwym zapewnieniom, to ani Ty, ani Twój pracodawca, nie będziecie zadowoleni i zapewne Wasza współpraca szybko się skończy.

Praca zgodna z wykształceniem i zainteresowaniami 

Super, jeśli uda Ci się znaleźć pracę związaną z wykształceniem, doświadczeniem czy zainteresowaniami. Szukanie zajęcia, które kompletnie Cię nie kręci to robienie sobie na złość. Miło jest iść do pracy i myśleć sobie – ciekawe, co dzisiaj przyniesie dzień? Praca zgodna z zainteresowaniami sprawia, że chce się nam do niej chodzić, że pracujemy z zaangażowaniem, a przez to udowadniamy, że doskonale się do niej nadajemy.

Godziny pracy – najlepsze dla pracującej mamy 

Ostatnim czynnikiem, o którym warto wspomnieć, są godziny pracy. Czy pracodawca zgodzi się na elastyczny grafik?

A może uda się przekonać szefa, aby część obowiązków wykonywać z domu? Jak wskazują nasze badania „M-Factor, czyli o jakiej pracy marzy mama?” możliwość skorzystania z elastycznych form i godzin pracy jest dla kobiet jednym z najważniejszych czynników ułatwiających podjęcie zatrudnienia. 

Przygotuj listę za i przeciw 

Masz wątpliwości, czy dana oferta jest dobra dla Ciebie, daj sobie czas do namysłu. Zanotuj na kartce papieru wszystkie „za” (np. dobra pensja, elastyczne godziny pracy, możliwości rozwoju) i „przeciw” (np. długie dojazdy, częste delegacje). Zrób rachunek „zysków” i „strat” i zdecyduj. Może warto porozmawiać o tym z bliską osobą – partnerem albo przyjaciółką? Spojrzenie z dystansu, ich obiektywna ocena ułatwi Ci podjęcie dobrej decyzji.

Mam nadzieję, że nie zniechęciłamCię do aktywnego poszukiwania pracy. To, że odrzucisz kilka z pozoru dobrze wyglądających ofert, które przyniosłyby szybkie rozczarowanie, zaprocentuje skupieniem się na znalezieniu superpracy.

Ważne, aby wiedzieć czego się szuka i co jest dla Ciebie priorytetem. Szkoda tracić czasu i energii na rozmowy kwalifikacyjne w firmach, z którymi nie chcesz się wiązać? Mamo pracuj, jeśli chcesz!

Posłuchaj 2 odcinka naszego podcastu – Jak przygotować dziecko na powrót mamy do pracy

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Joanna Gotfryd
Współzałożycielka portalu Mamo Pracuj, absolwentka UEK, z doświadczeniem zawodowym w dużym biznesie. Mama dwóch rozbrykanych dziewczynek. Pasjonatka górskich wycieczek i Italii w każdej postaci. Marzy o dalekich podróżach i zdobyciu Korony Gór Polski.
Podyskutuj
Chcę otrzymywać inspiracje, pomysły i sugestie jak pracować i nie zwariować.
Newsletter wysyłamy raz na 2 tygodnie

Może Cię zainteresować także:

Uwaga. Strona wykorzystuje pliki cookies. Informacje uzyskane za ich pomocą wykorzystywane są w celach statystycznych. Pozostając tu godzisz się na ich zapisywanie w Twojej przeglądarce. ×

Email marketing powered by FreshMail
 

Email marketing powered by FreshMail
 

Email marketing powered by FreshMail