Czego szukasz

Chcesz się przebranżowić? Zapewnij sobie wsparcie rodziny

Nowa branża, nowy zawód to coś, o czym marzysz od dawna. Chcesz nabyć lub wzmocnić swoje kompetencje, ukończyć kursy lub szkolenia, brać udział w projektach rozwojowych, uczyć się, poznawać nowych ludzi, budować swoją sieć kontaktów, zdobywać nową wiedzę, ale nie inwestujesz w swój rozwój, bo… No właśnie, dlaczego?

Wsparcie rodziny, a przebranżowienie

Bo to długo trwa?

Bo jak to pogodzić z obowiązkami rodzinnymi czy rodzinno-zawodowymi? Jak w tym wszystkim znaleźć czas na bycie najwspanialszą mamą, świetną partnerką czy żoną, niesamowitą przyjaciółką i często jeszcze profesjonalną pracowniczką? Doba ma tylko 24 godziny, więc przydałby się jeszcze czas na odpoczynek i sen. Zatem jak znaleźć w tym wszystkim czas na zdobycie nowego zawodu?

Chwila na oddech, czyli deleguj, deleguj i… deleguj

Na pewno wiesz, że przekwalifikowanie to proces, który trwa. Znaczna część zawodów, w szczególności z branży IT, wymaga nieustannego uzupełniania wiedzy i podnoszenia kwalifikacji. Long-life learning w pełnej krasie. Warto o tym pamiętać, jeśli chce się wejść do tej branży. Zarządzanie sobą w czasie (i zarazem czasem rodzinnym) zacznij od… złapania chwili na oddech. To pomoże Ci zastanowić się nad możliwościami i potrzebami. Nad tym, co już masz, co umiesz, a czego jeszcze musisz się dowiedzieć przed startem w nową drogę zawodową. Dopiero potem zabierz się do planowania całego procesu oraz obowiązków – w tym do ich delegowania.

Zarządzanie sobą w czasie (i zarazem czasem rodzinnym) zacznij od… złapania chwili na oddech. To pomoże Ci zastanowić się nad możliwościami i potrzebami. Dopiero potem zabierz się do planowania całego procesu oraz obowiązków – w tym do ich delegowania.

Dokładnie tak, dobrze czytasz. DELEGOWANIE. To, że chcesz robić coś dla siebie i swojego rozwoju, nie oznacza, że wyłącznie ty masz dodawać sobie kolejne zadania. Na pewno są takie obowiązki, które z powodzeniem możesz oddać członkom swojej rodziny lub zupełnie obcym ludziom. Pamiętaj też, że w dłuższej perspektywie Twój rozwój ma wpływ na całą rodzinę, chociażby poprzez polepszenie sytuacji finansowej (im wyższe kwalifikacje, im lepsze doświadczenie – tym lepiej płatna praca).

baner z grafiką promującą ebook

Planowanie to twoje drugie imię

Zatem wróćmy do zarządzania i planowania. Zastanów się, czego chcesz. Na jaką ścieżkę związaną z przekwalifikowaniem chcesz się zdecydować. Jak ona wygląda i ile może trwać? Potraktuj przekwalifikowanie jako projekt, którego celem jest zdobycie nowego zawodu. Podziel sobie ten cel na mniejsze kroki czy obszary, rozpisz je albo rozrysuj (ale koniecznie to zrób!), żeby zobaczyć, jak to może wyglądać i co jest potrzebne do osiągania kolejnych celów szczegółowych.

Wyznacz i zaznacz swoje własne kamienie milowe. Umieść ten plan w zamkniętym okresie. Ważne jest, żeby Twoje cele miały konkretny czas realizacji, co nie oznacza, że będzie on sztywny i nie będzie podlegał modyfikacjom.

Pamiętaj! Nie musisz (ale możesz :)) od razu rzucać się na głęboką wodę i zaczynać od długich bootcampów czy studiów lub szkoleń. Zobacz, czy możesz zrobić coś, co wzmocni twoje umiejętności, a nie będzie takie czasochłonne. Dodatkowo możesz zyskać pewność, że to jest to, co chcesz robić.

Wyposażona w taką wiedzę, zacznij rozmawiać z bliskimi. Jeśli Ty będziesz wiedziała, jak może wyglądać droga do celu, łatwiej będzie zaplanować ten proces dla całej rodziny. Wsparcie partnera, męża, dzieci, przyjaciół czy innych osób bliskich jest naprawdę bardzo ważne.

Wiadomo, że z bardzo małym dzieckiem nie podyskutujesz efektywnie o nowej rzeczywistości, w której np. mama już nie tylko jest mamą, ale też „uczennicą” czy studentką. Natomiast już kilkulatek może być realnym wsparciem i może np. zadbać o porządek w swoim pokoju czy też wymyślić albo zaplanować zabawę, w którą pobawicie się wspólnie. To da Ci trochę czasu dla siebie i na naukę. Nie musisz spędzać ze swoimi dziećmi 24 godzin na dobę, żeby być najwspanialszą na świecie mamą. Tu liczy się jakość czasu, a nie ilość.

Jak znaleźć swoją drogę rozwoju? Skąd wiedzieć, że to dobra ścieżka?

Codzienna rutyna, ale elastycznie

Sprawdź, jakie drobne zmiany możesz wprowadzić w swojej codziennej rutynie. Przeanalizuj swój standardowy dzień, zobacz, co zabiera ci najwięcej czasu oraz czy sama musisz się z tym mierzyć. Dziel swoje zadania pod kątem ważności i pilności – te nieważne i niepilne mogą chwilowo zniknąć z listy.

Może Twoje dzieci mogą zostać godzinę dłużej w świetlicy i tam odrobić lekcje lub po prostu świetnie się bawić z rówieśnikami? A może jesteś w stanie odbierać dzieci nieco wcześniej ze szkoły czy przedszkola, spędzać tylko z nimi ciekawe popołudnie, wspólnie przygotowywać kolacje czy iść na spacer? Późne popołudnie lub wieczór to będzie czas dla Ciebie i na naukę, a wieczorne rytuały przejmie kto inny.

Nowy podział obowiązków może być też wspaniałą okazją do tego, aby wspólnie spędzić czas i razem planować. Może skusisz się na rodzinne robienie kalendarza z nowymi obowiązkami dla wszystkich domowników – młodsze dzieci mogą kolorować i ozdabiać Wasz nowy tygodniowy lub miesięczny „rozkład jazdy”, a starsze wpisywać swoje propozycje. Niech zawiśnie on w widocznym i ważnym dla Was miejscu. Wtedy każdy będzie miał do niego nieograniczony dostęp.

Wiesz, że taki kalendarz nie sprawdzi się u Ciebie i Twojej rodziny? Zatem może kolorowe post-ity z konkretnymi zasadami czy obowiązkami, które można dowolnie przeklejać na tablicy korkowej lub lodówce? Może jednak aplikacja do organizacji czasu? Znajdźcie dobre dla Was rozwiązanie.

Mama w digitalu: Praca w digitalu, czyli… jaka?

Twoja przyjaciółka: asertywność

Co jeszcze może ci pomóc w planowaniu? Asertywność. To nie tylko to słynne „mówienie nie”, ale też jasne wyrażanie swojej opinii i mówienie o swoich potrzebach. Być może początki nie będą dla ciebie łatwe, ale nie poddawaj się, zwłaszcza jeśli do głosu dojdzie twój wewnętrzny krytyk. To ten głos, który często słyszysz, kiedy zaczynasz coś nowego, który twierdzi, że nie podołasz. To on też odpowiada za to, że coraz wyżej podnosisz swoją poprzeczkę, aż do poziomu, którego nie da się realnie osiągnąć. Ten krytyk tak naprawdę nie jest do końca zły, chce Cię chronić przed porażką, ale jednocześnie trzymać w jednym i tym samym miejscu. Naucz się go ignorować lub wysłuchaj i… rób swoje!

W rozkładzie dnia, tygodnia, miesiąca nie zapominaj o tym, żeby wyznaczyć czas na odpoczynek i przyjemności – te drobne i te całkiem duże. Jeśli w twojej krwi spontaniczność płynie szerokim strumieniem, to nie zaznaczaj w kalendarzu przestrzeni na „bycie spontaniczną” czy na „nieplanowane wyjazdy”. Po prostu pamiętaj o tym, że nieplanowanie wszystkiego może być fajne, a na pewno jest potrzebne.

Dodatkowo nie zapominaj o tym, że nawet najlepszy plan może zostać wystawiony na próbę. Choroba dziecka czy po prostu jakiekolwiek zdarzenie losowe może skutecznie wywrócić wszystko do góry nogami. Co wtedy robić? Elastycznie podejść do tematu. Przesuwaj te puzzle, odpuszczaj coś, co nie jest pilne lub ważne, na jakiś czas. Proś o wsparcie, deleguj – działaj tak, żeby mieć czas dla siebie, na naukę, ale też na swoje potrzeby. I nie traktuj tego jako porażki. „Rodzicielski agile” jest w cenie.

Czas na najważniejsze – świętowanie!

Tak na koniec bardzo ważna rzecz! Świętuj każdy sukces, nawet mały. Pamiętasz, jak cieszyłaś się i świętowałaś każdą nową umiejętność swojego dziecka? Właśnie w podobny sposób celebruj swoje sukcesy. Włączaj w to swoich bliskich – niech oni też poczują dumę! Nie tylko z Ciebie, ale też z siebie samych – oni też odnaleźli się w nowej rzeczywistości.

Niniejszy tekst jest fragmentem ebooka „Zmieniam pracę na IT. Jak się przebranżowić krok po kroku”

Zdjęcie: Canva

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Jestem mamą mądrej indywidualistki. Posiadam doświadczenie w koordynacji projektów, prowadzeniu szkoleń oraz doradztwa. Uwielbiam spędzać czas z rodziną, podróżować, czytać książki i celebrować picie kawy. W "wolnym" czasie wspieram osoby chore onkologicznie.
Chcę otrzymywać inspiracje, pomysły i sugestie jak pracować i nie zwariować.
Newsletter wysyłamy raz na 2 tygodnie