Czego szukasz

A ja ciągle chcę więcej – historia Pauliny

„Bój się i rób”, z taką myślą Paulina Szramke zaczynała w sierpniu kurs WordPress&Freelancing, a dzisiaj opowiada już o swoich pierwszych sukcesach. Jeśli i Ty chcesz pracować zdalnie, być niezależna, lubisz pracować samodzielnie – weź udział w drugiej już edycji kursu WordPress&Freelancing. Zdobądź zawód marzeń i zapisz się już teraz!

  • Joanna Gotfryd - 18/09/2017
Paulina Szramke przy komputerze

Paulino, jesteś mamą, która właśnie skończyła urlop macierzyński, nauczycielką, która postanowiła zdobyć nowy zawód – bierzesz udział w kursie WordPress&Freelancing. Skąd pomysł na naukę zupełnie nowych rzeczy?

Już od jakiegoś czasu czułam, że stoję w miejscu. Od drugiego roku studiów uczyłam angielskiego, to była jedyna praca, jaką wykonywałam do tej pory, jedyna jaką znałam. Oczywiście, ciągle podnosiłam swoje kwalifikacje uczestnicząc w licznych kursach czy seminariach, jednak cały czas było to związane z moim zawodem.

Pomyślałam sobie, że tak naprawdę w moim CV jest tylko ten język angielski. A to mają tak naprawdę wszyscy. Postanowiłam szukać dla mnie ścieżki rozwoju, a z racji ciąży mogły to być jedynie kursy online.

Zdobyłam kilka certyfikatów w różnych dziedzinach, m. in. PR, marketing, zarządzanie zasobami ludzkimi, ale ciągle czułam, że to nie to. Aż tu nagle, na początku lipca dostałam maila do Was z zaproszeniem na kurs WordPressa i Freelancingu. Strzał w 10!

Widzisz, czytałam w Twoich myślach 😉 Ale Ty nie miałaś wcześniej doświadczenia z WordPressem, prawda? Jak się odnalazłaś na kursie? Czy nie bałaś się, że po prostu sobie nie poradzisz?

Oczywiście, że się bałam. Najbardziej tego, że zawiodę siebie i najbliższych, że zmarnuję pieniądze wydane na kurs, ale odkąd przeczytałam złotą zasadę u Eweliny Muc z Girls Who WordPress – „Bój się i rób”, to nie miałam już żadnych wątpliwości.

Zawsze lubiłam pracę z komputerem, interesuję się nowymi technologiami, internetem (szczerze, to najbardziej lubię grać w gry, ale na to już oczywiście nie mam zupełnie czasu 🙂 ). Myślę, że radzę sobie całkiem dobrze. Początki były trudne, gdyż kurs zaczynał się akurat wtedy, kiedy byłam na urlopie i musiałam pracować na pożyczonym laptopie mojej mamy i okazało się, że na tym sprzęcie nie zrobię najprostszych rzeczy. Ale na szczęście w domu wszystko się już udało.

Mentorka Coders Trust, Sylwia Błach bardzo Cię chwaliła, mówiła, że widzi jak rozkwitasz…

Dziękuję 🙂 Staram się, bardzo się staram. Po kilku pierwszych zajęciach teoretycznych wręcz nie mogłam się doczekać, aż zacznę coś tworzyć. Jestem z tych osób, które najwięcej uczą się przez działanie. Z dnia na dzień widzę swoje postępy, rozumiem i umiem coraz więcej, wszystko zaczyna być po prostu logiczne.

A jak z czasem – masz małego synka, który wymaga mnóstwa uwagi. Kiedy się uczysz, kiedy odrabiasz zadania domowe? Jak to sobie zorganizowałaś?

Kurs jest bardzo intensywny i to jest taka mała rewolucja w naszym domu. Żeby wygospodarować sobie więcej czasu sprzątam gotując, piorę odkurzając, itp. Najbardziej szczęśliwa jestem, gdy na raz chodzi pralka, zmywarka i piekarnik 😉 Nie marnuję już ani minuty.

Materiały z platformy czytam podczas drzemek syna, tutoriale oglądam nawet biorąc kąpiel, czy czekając w kolejce do lekarza. Gdy mąż wraca z pracy oczywiście od razu siadam do komputera. Najtrudniej jest położyć synka spać przed zajęciami na żywo, ale jak do tej pory się udawało. Od początku kursu był tylko jeden dzień bez wordpressa, więc to prawdziwy bootcamp.

Mówiłaś, że mój telefon z propozycją wywiadu zadzwonił wtedy, kiedy Ciebie dopadł pierwszy kryzys. Co sprawia Ci najwięcej trudności, co Cię frustruje i sprawia, że masz ochotę rzucić laptopem o ścianę?

Najgorszy dla mnie jest fakt, że nie mogę poświęcić na kurs tyle czasu ile bym chciała. Jest tyle wspaniałych materiałów do przerobienia. Naprawdę, nasze Mentorki bardzo się napracowały, żeby z tego morza informacji wybrać te, które się wzajemnie fantastycznie uzupełniają. A ja ciągle chcę więcej!

Już wiem, że muszę podszkolić się w fotografii i obróbce grafiki. Dodatkowo miałam małe problemy „techniczne”, frustrowałam się niektórymi motywami, które okazywały się być dużo trudniejsze niż zakładał to podgląd demo.

Bardzo żałuję, że kurs nie zaczął się wtedy, gdy byłam w ciąży (jeśli czytają to dziewczyny, które dopiero spodziewają się maleństwa, tak, to jest świetny czas na wordpressa!). Ale z drugiej strony, wierzę, że los stawia przed nami wyzwania w najlepszym dla nas czasie.

A co sprawia najwięcej satysfakcji? Co dodaje Ci skrzydeł?

Bycie mamą powoduje, że każdy dzień podporządkowany jest rutynie dziecka. My jesteśmy trochę bardziej z boku.

Kurs przypomniał mi, że ja również mogę się rozwijać. Cudownie jest móc oderwać się od domowych obowiązków i takiego trochę marazmu, zmusić się do aktywności. Tak, to mi daje najwięcej satysfakcji.

Dodatkowo Sylwia i Ola dają nam takiego kopa motywacyjnego, że nawet po ciężkim dniu, kiedy czuję się już bardzo zmęczona, to siadając do komputera wstępują we mnie nowe siły. Co więcej, grupa naszych dziewczyn jest fantastyczna! Wszystkie są pomocne, mega inspirujące, ciągle wrzucają jakieś dodatkowe artykuły do przeczytania. Każda ma inne doświadczenia, motywacje, coś cudownego!

Heh… muszę wspomnieć też o efekcie ubocznym kursu – przestałam z mężem rozmawiać tylko o tym, czy mały zjadł, jak spał i czy fajnie było na spacerze. Kurs bardzo pozytywnie wpływa również na relacje z najbliższymi 😉

Świetna sprawa! Ponad połowa kursu już za Tobą. Pochwal się co już potrafisz i kiedy przyjdzie pora na pierwsze zlecenie?

Jak sobie przypomnę, z jakim wielkim trudem przyszło mi instalowanie serwera lokalnego, jak nie rozumiałam co to jest kokpit, sidebar, slider czy stopka, to teraz słuchając naszych rozmów podczas zajęć, aż dziw bierze, że minęło tylko 5 tygodni!

Mogę się pochwalić, że mam już zarejestrowaną domenę, hosting, mam nawet swoje logo. Stworzyłam już kilka stron (tak, kilka, niesamowite, prawda? 😀

Mam coraz więcej pomysłów, szukam odpowiedzi i inspiracji, ćwiczę i eksperymentuję. Jeśli chodzi o pierwsze zlecenie, to jest nim moja własna strona. Chciałabym, żeby była idealna, żebym była z niej dumna. Takie moje drugie dziecko 🙂

Jakie masz plany na „po kursie”? Wiesz już jak chciałabyś pracować?

Na pewno nie chciałabym zwalniać tempa. Mam swoje cele, do których chcę dążyć po kolei. Najpierw chcę zrobić kilka stron, w ramach nauki, swoim znajomym, tak by zbudować portfolio. Mam już w głowie swoją grupę docelową. A to, że tylko 8 tygodni wystarczy na naukę podstaw nowego zawodu i wyposaża nas w wymagane umiejętności, daje ogromne poczucie bezpieczeństwa.

Za kilkanaście dni rusza druga edycja kursu WordPress&Freelancing. Zbieramy nową grupę kobiet, które tak jak Ty chcą nauczyć się robić strony i pracować elastycznie. Jak przekonałabyś te nieprzekonane i dodała im odwagi?

Dziewczyny, nie ma się nad czym zastanawiać! Kurs jest tak przygotowany, że przeprowadzi Was wręcz „za rękę”. Właśnie ta kompleksowość jest najmocniejszą stroną. Nie uczycie się tylko technicznego aspektu tworzenia stron, ale macie również całkowite zaplecze freelancingu, z przykładami umów i zadaniami przygotowującymi nas do pracy z klientem.

A przede wszystkim możecie korzystać z doświadczenia i rad Mentorek. Te Dziewczyny wiedzą wszystko! Dodatkowo, pamiętajcie, że uczycie się tylko wtedy kiedy macie na to czas i ochotę, a na zajęciach na żywo możecie być w dresie i bez makijażu. Pełen luz i ogromna satysfakcja! Nie przegapcie ten szansy!

Dziękuję Ci za rozmowę i życzę powodzenia. A jak za kilka miesięcy będziesz już „odnoszącą sukcesy freelancerką” – porozmawiajmy znowu.

Ja też tak chcę!

Tak, chcę zapisać się na kurs WordPress&Freelancing i zdobyć nowy zawód w 2 miesiące.

Nie czekaj. Sprawdź aktualny nabór!

Zdjęcie: archiwum Pauliny

 

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Joanna Gotfryd
Współzałożycielka portalu Mamo Pracuj, absolwentka UEK, z doświadczeniem zawodowym w dużym biznesie. Mama dwóch rozbrykanych dziewczynek. Pasjonatka górskich wycieczek i Italii w każdej postaci. Marzy o dalekich podróżach i zdobyciu Korony Gór Polski.
Podyskutuj

Zawód tester automatyczny? To dużo prostsze niż się wydaje!

Praca w branży IT i świetne zarobki bez wyższego wykształcenia - czy to możliwe? "Mamy - uwierzcie w siebie, umiecie więcej niż się Wam wydaje" - mówi Agnieszka Dąbrowska, tester automatyczny i mama dwójki dzieci. Testerem automatycznym została trochę z lenistwa, potrzeby elastyczności i zapewnienia rodzinie bezpieczeństwa finansowego. Brak wyższego wykształcenia? To nie była nigdy przeszkoda. Czy było warto pójść do branży IT? Sprawdź sama!
  • Joanna Gotfryd - 28/05/2018

Nie masz czasu czytać całości?
Sprawdź jak Ty możesz zostać testerem automatycznym!

Agnieszko, zwykle to pytanie zadaję na końcu rozmowy. Teraz zadam je jako pierwsze: powiedz, jak zachęciłabyś mamy, do wejścia w branżę IT? Co powiedziałabyś mamom, które chcą, ale wciąż się wahają?

Odwagi dziewczyny, to jest dużo prostsze niż się wydaje. Mamy jako kobiety mamy tendencje do nie wierzenia we własne siły i ja też tak mam. Nawet nie sądziłam, że moja historia jest ciekawa i ktoś chce tego słuchać lub czytać. A jednak udzielam wywiadu!

Umiecie więcej niż Wam się wydaje.

Dla mnie ogromnym motorem napędowym do działania były dzieciaki, to dla nich chciałam zmieniać pracę na lepiej opłacaną, na taką, w której mogę pracować w domu. Warto podjąć takie wyzwanie.

Często pisząc automaty lub analizując dokumentację techniczną myślę, gdy nie udaje mi się od razu – „czy ja się do tego nadaję?” Potem robię 10 min przerwy, wypijam kawę i rozwiązuję problem. Wtedy wiem, że jestem dokładnie tam, gdzie powinnam być, bo to lubię.

Branża IT to ogromne możliwości nie tylko rozwoju, ale i finansowe. Dają też możliwość pracy z domu, jak chorują moje dzieciaki to mogę pracować i być z nimi. Ja bym już nie zamieniła jej na żadną inną.

To teraz wróćmy do początku 😉 Od kilku lat pracujesz jako tester automatyczny, ale Twoja droga do tego zawodu nie była wcale oczywista. Po maturze zaczęłaś się uczyć na ratownika medycznego, w międzyczasie pracowałaś w handlu i w call center…

Zaraz po zdaniu matury zaczęłam pracę w call center, a ponieważ jest to praca bardzo stresująca oraz kiepsko płatna, zdecydowałam na zmianę. W międzyczasie zaczęłam studia i było mi bardzo ciężko pogodzić je z pracą. Ponieważ nie mogłam pozwolić sobie na komfort studiowania i bycia na utrzymaniu męża, zrezygnowałam ze studiów.

Chciałam skończyć studia, ustatkować się, kupić mieszkanie i mieć dzieci. Dlatego zaczęłam rozglądać się za innym zajęciem.

Jak zatem wybrałaś testowanie?

Mam męża, który jest programistą i co jakiś czas prosił mnie o sprawdzanie, czy coś działa jak powinno. Było to ciekawe zajęcie, szczególnie, że mam chyba wrodzony dar do tego, że czego nie dotknę, to przestaje działać 🙂

Przeglądając oferty pracy na jakimś portalu znalazłam ogłoszenie o pracę dla testera telefonów bez doświadczenia, tylko ze znajomością języka angielskiego. Poszłam na rozmowę i tak 10 lat temu zaczęła się moja przygoda z testowaniem.

Pracowałam tam dwa lata, w tym czasie nauczyłam się podstaw testów manualnych. To był też czas kiedy urodziłam córkę. Po powrocie z urlopu macierzyńskiego i oszacowaniu ile będzie mnie kosztowało utrzymanie dziecka, kolejny raz podjęłam decyzję o zmianie pracy.

W kolejnej firmie spędziłam 5 lat, zdobyłam doświadczenie w zarządzaniu zespołem testerów w projekcie Watherfol’owym. Testy też były manualne, ale w dużej korporacji współpracowałam z analitykami, programistami i kierownikami projektów i zdałam certyfikat ISTQB i Prince2 Fundation.

W ciągu tych 5 lat zaczęłam odnosić wrażenie, że się nie rozwijam, nie miałam szansy na awans. Urodziłam syna i zgodnie z tradycją po urlopie macierzyńskim… zmieniłam pracę.

Wtedy chyba zaczęła się Twoja przygoda z testami automatycznymi?

Tak, to było pod koniec 2015 roku. Zaczynałam totalnie od zera, bez przygotowania na studiach, których nie miałam, bez kursów czy szkoleń.

Jednak zaczynając ten projekt nie było tam żadnych testów manualnych, a o automatycznych nawet nie było mowy. Kończąc projekt po roku miałyśmy z przyjaciółką, z którą pracowałyśmy jako testerki, pełną regresję automatyczną.

Nauczyłam się podstaw programowania w języku Java, sposobów wersjonowania kodu oraz pracy w nowej metodyce (Scrum). Miałam dużo szczęścia, bo trafiłam na ludzi, którzy mieli wiedzę i chcieli tą wiedzą się ze mną podzielić.

Korzystałam więc z tego i uczyłam się od innych, a potem z Internetu i książek tyle, na ile czas mi pozwalał. Podsumowując, od 10 lat zajmuję się testami, z czego ponad 2 lata automatyzacją.

Dlaczego właśnie tester automatyczny? Co takiego spodobało Ci się w tym zawodzie?

Lenistwo !! Zdecydowanie to 😊 Po co mam klikać ciągle to samo, jak mogę napisać program, który zrobi to za mnie szybciej i tyle razy, ile będę chciała? Mało tego, to poczucie siły sprawczej, że piszę kod i on działa. Oczywiście częściej nie działa, i wymaga to dużo czasu, szukania w internecie, na forach czy książkach, żeby coś się udało, ale jednak warto.

Oczywiście nie sama pasja jest tu ważna, bo nią ciężko zapłacić rachunki i wychować dzieci. Jest to zajęcie też bardzo dobrze opłacane, więc warto poświęcić czas na naukę i rozwój w tym kierunku.

Do tego jest to ciągły rozwój, cały czas uczę się czegoś nowego i mogę się specjalizować w tym co mnie interesuje. Cały czas mnie też mój własny kod zaskakuje, jak to bywa w memach: „Nie działa – dziwne. Działa – dziwne”

Otwarcie mówisz o tym, że nie ukończyłaś studiów. Czy brak wyższego wykształcenia nigdy nie był przeszkodą w zdobywaniu coraz lepszej pracy w branży IT?

Nigdy to nie był dla mnie problem, wiec wysyłałam CV nawet na ogłoszenia, gdzie studia są na pierwszym miejscu jako wymaganie 😉 Może miałam też i trochę szczęścia, że zaczynałam karierę, kiedy praca testera nie była aż tak popularna, a dostępne studia były typowo informatyczne.

Taki kierunek jak „Testowanie oprogramowania” był tylko życzeniem, a i teraz nie słyszałam o studiach inżynierskich o tym kierunku, tylko magisterskich.

Zawsze tłumaczyłam, że wolałam zdobywać certyfikaty. Później już nikt mnie nie pytał o studia. Widać, nie jest to tak istotne jak kiedyś.

Jakbyś w kilku zdaniach wytłumaczyła naszym czytelniczkom, czym różni się tester automatyczny od testera manualnego?

Może od początku? Kim jest tester. Jest to osoba, która sprawdza czy dostarczony przez programistów program jest zgodny z wymaganiami, które miał zleceniodawca, tak zwany „biznes”, na dany program. Jeśli wszystko się zgadza, to programu zaczynają używać inni, jak nie, to są wprowadzane zmiany.

Do tego dochodzi też prowadzenie dokumentacji testowej, scenariusze testowe. Sprawdzanie wersji kodu, pilnowanie czy błędy są naprawiane oraz doprecyzowanie wymagań, jak i również często doradzanie „biznesowi”, jakie rozwiązania będą dla niego lepsze.

Tester manualny wszystkie zmiany, które są wprowadzane do kodu sprawdza tak jak użytkownik. Czyli klikając i symulując w ten sposób działania użytkownika na programie, który jest napisany przez programistów.

Najprościej ujmując, tester automatyczny od testera manualnego różni się tym, że potrafi napisać program, który będzie np. symulował klikanie użytkownika, wykorzystując do tego np. Selenium Web Driver oraz sprawdzać komunikację między mikro serwisami dzięki Restowi. Ja w swojej pracy używam Javy i groovy.

Jakie są możliwości pracy jako tester automatyczny?

Możliwości są ogromne, można wybrać sobie różnego rodzaju specjalizacje i robić to, co się lubi. Trzeba jednak zdobyć wiedzę z zakresu wytwarzania oprogramowania oraz podstaw programowania. Jeśli to mamy, to możemy zdecydować się w jakim języku chcemy pisać testy automatyczne oraz co chcemy testować. Oczywiście w każdym kierunku można się specjalizować, uczyć czegoś nowego i stawać się specjalistą w konkretnej wąskiej dziedzinie.

Jakie kompetencje powinna mieć osoba, która chce zostać testerem automatycznym?

Upór, dociekliwość i umiejętność uczenia się samej oraz zadawanie odpowiednich pytań ludziom, którzy wiedzą więcej. Otwartość na zmiany, bo zmiany, to jedyne czego można być pewnym w tym zawodzie.

Często jest tak, że coś powinno działać, a nie działa i spędza się nad tym bardzo dużo czasu tylko po to, żeby się przekonać o tym, że to przez nasz mały błąd test nie działa tak jak chcemy.

Powinno się mieć też duży dystans do swojej pracy. Ja często prosiłam innych o sprawdzanie moich testów, czy są dobrze napisane, czy o czymś nie zapomniałam. Uwagi te mają na celu zapewnienie jakości tego co robimy, a nie oceny mnie jako osoby.

Pracujesz jako inżynier testów w allegro i jesteś mamą dwójki dzieci – jak wygląda Twój typowy dzień pracy?

Od naszej rozmowy nawet to się zmieniło, bo już zmieniłam pracę. Ciągle zmiany, zmiany 😊 Jednak mój dzień wygląda bardzo podobnie. Mam dwoje wspaniałych dzieci, córkę (8 lat) i syna (4 lata). Dwa żywe srebra pełne energii ciekawe świata i ludzi.

Wstajemy o 6 rano szykujemy się do wyjścia, córka idzie do szkoły, którą ma pod domem na 7,  a ja odwożę syna do przedszkola. Potem jadę do pracy słuchając swojej ukochanej zumbowej muzyki i czytając książkę. Ostatnio skończyłam czytać „Myśl w języku Java”  i bardzo polecam.

Potem w pracy kawa, spotkanie – tzw. „daily”, na którym mówimy co robiliśmy poprzedniego dnia i co planujemy robić dzisiaj oraz czy mamy jakieś problemy. Weryfikacja testów automatycznych, jeśli znalazły się jakieś błędy, to weryfikacja ich i zgłoszenie programistom.

Piszę kolejne testy lub naprawiam te, które nie działają. Niestety raz napisany test automatyczny nie działa raz na zawsze. Cały czas trzeba go utrzymywać, poprawiać i weryfikować czy ma sens.

Wykonuję też testy manualne i bardzo to lubię. Szczególnie, że wychodzę z założenia, że nie znając dobrze wymagań biznesowych, nie można dobrze napisać testów automatycznych. Często trzeba też zadzwonić do programistów, w moim przypadku do USA czy Indii i pogadać o znalezionych błędach.

Potem powrót do domu, ogarnięcie dzieci i wyjście na zumbę. Tak wygląda mój typowy dzień 🙂

Agnieszko, dziękuję Ci za rozmowę.

Zainteresował Cię zawód testera automatycznego, chcesz się rozwijać i wejść do branży IT?
To świetnie!

Sprawdź jak Ty możesz zostać testerem automatycznym!

Już wkrótce rusza nowy bootcamp, 10-tygodniowy intensywny kurs on-line, dzięki któremu od podstaw zdobędziesz nowy zawód testera automatycznego.

Rozmawiała: Joanna Gotfryd

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Joanna Gotfryd
Współzałożycielka portalu Mamo Pracuj, absolwentka UEK, z doświadczeniem zawodowym w dużym biznesie. Mama dwóch rozbrykanych dziewczynek. Pasjonatka górskich wycieczek i Italii w każdej postaci. Marzy o dalekich podróżach i zdobyciu Korony Gór Polski.
Podyskutuj

Ukończ bezpłatny kurs angielskiego w branży IT i zdobądź certyfikat! – edycja 2

Myślisz o branży IT, ale czujesz, że dobrze by było odświeżyć znajomość języka angielskiego? Chcesz zapoznać się ze słownictwem związanym z branżą? Weź udział w naszej wspólnej akcji z firmą Eklektika i zdobądź bezpłatny dostęp do platformy z kursem „DO IT with English”! Poznaj zwroty niezbędne w branży IT i zdobądź certyfikat, którym możesz się pochwalić na rozmowie kwalifikacyjnej! Sprawdź jak wziąć udział w akcji i działaj!
  • Anna Łabno - Kucharska - 23/05/2018

Zrób bezpłatny kurs angielskiego w branży IT i zdobądź certyfikat!

Jeśli interesujesz się branżą IT to doskonale wiesz, że dobra znajomość języka angielskiego może pomóc Ci nie tylko w szukaniu pracy, ale również w samej nauce testowania lub programowania.

Znajomość języka angielskiego w pracy związanej z branżą IT jest bardzo ważna, ponieważ wiele komend i zwrotów nie jest przetłumaczona na język polski. Dodatkowo ta umiejętność pozwala na efektywne komunikowanie się między pracownikami lub klientami w międzynarodowym środowisku. Poznanie branżowego języka często jest podstawą przy nabywaniu i rozwijaniu umiejętności w branży IT.

Ponownie wychodzimy naprzeciw Waszym oczekiwaniom ☺ a realizując projekt #MamoPracujwIT często słyszymy od Was, że chciałybyście podszlifować język, nauczyć się najważniejszych zwrotów lub swobodnie komunikować z właścicielem projektu.

Mamy dla Was same dobre wieści! Ponownie zapraszamy na darmowy kurs języka angielskiego. Oczywiście jest to możliwe dzięki wsparciu Eklektika Language Means Business.

Zgłoś się do naszej akcji i zdobądź pełny dostęp do platformy kursowej na 6 miesięcy. Możesz w tym czasie skorzystać ze wszystkich zakresów tematycznych kursu.

Kurs DO IT with English składa się z kilku modułów. Po zaliczeniu ich wszystkich i zdaniu testów powyżej 80% otrzymasz certyfikat. Cały pakiet, to ok. 80h pracy na kursach.

Zainteresowana?

Jeśli tak, to bardzo się cieszę. To teraz przed Tobą dwa kroki:

1. krok: Proszę sprawdź swoją znajomość języka, wypełniając ten test >>>

Zarezerwuj sobie ok. trzydzieści minut do godziny czasu i spokojną przestrzeń, żeby móc skupić się na zadaniu. Jest to ważne, ponieważ kurs przygotowany jest dla osób na poziomie od B1. Zostaniesz poproszona o mail, pamiętaj aby używać tego samego w zgłoszeniu.

2. krok: A teraz wypełnij naszą ankietę i odpowiedz na pytania, aby zgłosić się do akcji. Podziel się z nami swoją motywacją i planami związanymi z nauką języka angielskiego.

Zgłoszenia zbieramy od 23.05.2018 do 31.05.2018

W drugiej edycji akcji, kurs może otrzymać 25 osób, które wybierzemy na podstawie zgłoszeń.

Wszystkie osoby, które zgłoszą chęć uczestnictwa w kursie, w pierwszym tygodniu czerwca otrzymają informacje o zakwalifikowaniu lub niezakwalifikowaniu się.

Dostęp do platformy będzie bezpłatny. Masz 6 miesięcy, aby zrobić kurs.

Więcej informacji o kursach znajdziesz tu: https://english4ecommerce.com/

Ale to nie koniec

Dzięki współpracy z Eklektika Language Means Business, raz w tygodniu na Grupie #MamoPracujwIT pojawia się nowa porcja słówek z zakresu IT w ramach akcji #AgileEnglish.

Zapraszamy!

Informacje o Eklektika

Eklektika – Language Means Business jest liderem w zakresie szkoleń językowych dla biznesu, specjalizuje się w obszarze English for IT. Szkoła prowadzi zajęcia językowe w całej Polsce – z dojazdem do Klienta lub zdalnie. Eklektika stworzyła też pierwszą na świecie platformę online do nauki angielskiego branżowego dla specjalistów z zakresu IT i e-biznesu. Doświadczeni lektorzy polscy i Native Speakerzy pomogą Ci opanować angielski tak, abyś bez stresu mogła komunikować się i osiągać swoje cele zawodowe. Więcej na www.eklektika.pl

Eklektika w liczbach: rok założenia 2005, ponad 340 lektorów w całej Polsce, ponad 40 000 godzin kursów językowych dla Uczestników z branży IT rocznie.

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Anna Łabno - Kucharska
Jestem mamą mądrej indywidualistki. Posiadam doświadczenie w koordynacji projektów, prowadzeniu szkoleń oraz doradztwa. Uwielbiam spędzać czas z rodziną, podróżować, czytać książki i celebrować picie kawy. W "wolnym" czasie wspieram osoby chore onkologicznie.
Podyskutuj
Chcę otrzymywać inspiracje, pomysły i sugestie jak pracować i nie zwariować.
Newsletter wysyłamy raz na 2 tygodnie
Może Cię zainteresować także:
Uwaga. Strona wykorzystuje pliki cookies. Informacje uzyskane za ich pomocą wykorzystywane są w celach statystycznych. Pozostając tu godzisz się na ich zapisywanie w Twojej przeglądarce. ×

Email marketing powered by FreshMail
 

Email marketing powered by FreshMail
 

Email marketing powered by FreshMail