Czego szukasz

WordPress i Freelancing to idealne połączenie. Jak zdobyć zawód przyszłości?

„Zamiast iść do korporacji założyłam swoją własną firmę, zostałam freelancerką i tworzyłam dla innych strony internetowe oparte na WordPressie. Zainteresowanie było bardzo duże, a ja nie byłam w stanie czasowo wykonać wszystkich potencjalnych zleceń, musiałam je w końcu podzlecać. Wtedy wpadłam na pomysł tworzenia kursów online, w których uczę jak samodzielnie można taką stronę na WP wykonać” – mówi Ola Gościniak, mentorka kursu WordPress & Freelancing. Startuje pierwsza edycja kursu! Dołączysz?

  • Ewa Moskalik - Pieper - 21/07/2017
Ola Gościniak siedzi przy oknie z laptopem na kolanach

Olu, będziesz mentorką w zaczynającym się już kursie WordPress & Freelancing. W czym dokładnie wesprzesz Mamy-kursantki? (Drugą mentorką jest Sylwia Błach – freelancerka, programistka i kobieta o wielu talentach).

Moja część kursu to freelancing. Mam już 5-letnie doświadczenie w pracy tego typu. Podzielę się z naszymi kursantkami swoją wiedzą i mam nadzieję, że zachęcę je do podjęcia pierwszego zlecenia online.

Podczas szkolenia kursantki otrzymają dostęp do wideotutoriali na temat freelancingu, umiejętności miękkich oraz platformy Upwork. Po ich obejrzeniu za zadanie będą miały wykonanie kilku ciekawych zadań, np. ocena wideoprezentacji innych freelancerów i – dla odważnych – stworzenie własnej wideoprezentacji na temat tego, kim są i jakie usługi będą oferować na platformie.

Kursantki spotkają się ze mną 5 razy. Na żywo omówimy najważniejsze zagadnienia, w tym kreowanie własnej marki i zarządzanie czasem, co jest, według mnie, kluczowe w pracy zdalnej.

Co się stanie jeśli opuszczę zajęcia?

Fajnie będzie się spotkać z kursantkami, omówić te najważniejsze tematy i odpowiedzieć na ich pytania na żywo online, jednak liczę się również z tym, że mamy często mają sytuacje awaryjne i w jednej sekundzie potrafią zmienić się priorytety. Dlatego też wszystkie nasze spotkania będą nagrywane i udostępniane na platformie, do obejrzenia później, gdy wszystkie pożary już zostaną ugaszone.

Czy udział w kursie wymaga specjalnego sprzętu lub oprogramowania?

Na szczęście nie 🙂 Jedyne czego potrzebujesz to działający komputer (pamiętajmy o zasilaczach do laptopów!) z dostępem do Internetu.

A jeśli okaże się, że sobie nie radzę z materiałem, lub po prostu nie nadążam, to co wtedy? Czy mogę poprosić o dodatkową pomoc mentora?

Kurs jest stworzony z myślą o osobach, które stawiają pierwsze kroki w tej branży i wszystko robią pierwszy raz, więc na pewno sobie poradzisz 🙂 

Ale oczywiście będzie możliwość porozmawiania ze mną lub z Sylwią na dyżurach na czacie i otrzymania wsparcia w rozmowie 1:1.

Kolejne pytanie ode mnie, wątpiącej we własne możliwości, dotyczy języka angielskiego. Czy rzeczywiście osoba z opanowanym komunikatywnym angielskim będzie w stanie poradzić sobie podczas kursu?

Oczywiście, że tak. Materiały kursowe są w języku angielskim, ale wystarczy poziom B2 (czyli mniej – więcej poziom wymagany na maturze), żeby je zrozumieć. Warto zaczynać od nauki w języku, w którym będzie się później pracować, ponieważ dzięki temu komunikacja z przyszłymi klientami będzie dla nas o wiele łatwiejsza. Dodatkowo, Sylwia i ja pomożemy po polsku w razie potrzeby. A wideolekcje, czy rozmowa na czacie będą oczywiście po polsku.

Czy trzeba mieć jakieś konkretne predyspozycje, żeby ukończyć ten kurs?

Zdecydowanie tak! Potrzebny jest zapał, zaangażowanie, chęć nauki nowych umiejętności lub całkowitej zmiany swojego życia i trochę – około 10 godzin tygodniowo – wolnego czasu. Jeśli je masz, to dasz radę!

Po ukończeniu kursu dostanę certyfikat CodersTrust. Co dalej? Czy podpowiecie jak szukać zleceń? Każdy freelancer przecież kiedyś stawiał pierwszy krok. Od czego zacząć?

Już w czasie kursu uczymy jak i gdzie szukać pracy, żeby ją rzeczywiście znaleźć. A po otrzymaniu certyfikatu wszystkie kursantki zachęcamy do podjęcia pierwszego, choćby najmniejszego zlecenia – dzięki temu zbudują portfolio, które dołączą do swojego wirtualnego profilu i będą mogły zdobywać coraz ciekawsze projekty do wykonania.

Zostałaś mentorką kursu WordPress & Freelancing, więc nietrudno się domyśleć, że jesteś “biegła w temacie”. Czym zajmujesz się na co dzień?

Zaraz po studiach, zamiast iść do korporacji założyłam swoją własną firmę, zostałam freelancerką i tworzyłam dla innych strony internetowe oparte na WordPressie. Zainteresowanie było bardzo duże, a ja nie byłam w stanie czasowo wykonać wszystkich potencjalnych zleceń, musiałam je w końcu podzlecać. Wtedy wpadłam na pomysł tworzenia kursów online, w których uczę jak samodzielnie można taką stronę na WP wykonać.

Kursy te sprzedaję na moim blogu Jestem Interaktywna – całe to przedsięwzięcie okazało się strzałem w dziesiątkę. W tej chwili zajmuję się tylko i wyłącznie swoim biznesem online i uczę innych – raczej już nie podejmuje się zleceń 1:1.

Jakie są według Ciebie zalety bycia freelancerem?

Przede wszystkim wygoda wyboru czasu i miejsca pracy – bez problemu mogę zdecydować skąd i kiedy pracuję.

Mam dużo koleżanek – freelancerek, które są mamami i dla nich ten wybór formy pracy był oczywisty.

Dla mnie jeszcze ogromnym plusem było nieposiadanie szefa, który by mi mówił, co i jak mam robić, bo we mnie to by bardzo zabijało kreatywność 🙂

Chcę, ale jeszcze się waham… 😉 czym mnie przekonasz na 200%?

WordPress & Freelancing to cudowne połączenie i świetny sposób na wspaniałą przygodę, która może zostać pasją na całe życie. U mnie właśnie tak to wygląda i każdego dnia z radością wstaję z łóżka i aż palę się do zaplanowanych prac. Tak, to jest naprawdę możliwe! 🙂 Spróbujcie!

Dziękuję Ci za rozmowę!

Sprawdź aktualny nabór 🙂

Tak, chcę pokochać moją pracę tak jak Ola! Zapisuję się!

Zdjęcia: Agnieszka Werecha (www.tiamofoto.pl)

Rozmawiała: Ewa Moskalik – Pieper

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Ewa Moskalik - Pieper
Redaktor portalu Mamo Pracuj. Prywatnie spełniona, pełnoetatowa mama dwóch wspaniałych synów i żona, starająca się znaleźć swój patent na work - life balance. Absolwentka UJ. Miłośniczka kina, muzyki i książek.
Podyskutuj

5 podpowiedzi jak wrócić do pracy po dłuższej przerwie

Chcesz wrócić do pracy? Masz za sobą kilka lat przerwy, w trakcie której spełniałaś się jako mama i zastanawiasz się od czego zacząć? Zacznij od tych pięciu podpowiedzi i skorzystaj z bezpłatnego e-booka „Jak znaleźć dobrą pracę po przerwie?”
  • Natalia Gozdowska - 19/12/2019
kobieta przegląda dokumenty i szuka pracy w internecie

Jak wrócić do pracy po dłuższej przerwie?

Powrót do pracy po długiej przerwie jest trochę jak prowadzenie samochodu. Wiesz jak to robić, ale musisz przypomnieć sobie wszystkie techniki. Boisz się lub odczuwasz niepokój, ale zdajesz sobie sprawę, że tak naprawdę po jakimś czasie będziesz automatycznie zmieniała biegi, tak jakbyś nigdy nie przestawała tego robić. Co więcej – samochód to tak przede wszystkim komfort i niezależność. Można bez niego żyć, ale jak ciekawie jest dzięki niemu poszerzać perspektywę. 😉 Potraktuj więc powrót do pracy jako ciekawe wyzwanie, do którego po prostu trzeba się dobrze przygotować.

Nowy rynek pracy – to musisz wiedzieć

Rynek pracy w ostatnich latach bardzo się zmienił. Pracodawcy szukają specjalistów i sięgają po różnorodne środki, by ich zachęcić do pracy właśnie w swojej firmie. Zmienia się podejście do pracujących rodziców. Firmy oferują różnorodne benefity, coraz częściej spotykana jest możliwość pracy w domu, pracy na część etatu, elastyczne godziny pracy. Dlatego nie bój się zmiany, być może gdzieś za rogiem czeka pracodawca, który precyzyjnie trafi w Twoje potrzeby i pomoże Ci pogodzić pracę i rozwój zawodowy z macierzyństwem.

Powrót do pracy po długiej przerwie? Od czego zacząć?

Najważniejsze, żebyś dała sobie czas. Szukanie pracy to proces. Musisz uważnie przemyśleć swoją sytuację i potrzeby, a później szukać firm, które mają szansę je spełnić. Zrób listę wymarzonych pracodawców. Zacznij od obejrzenia ich stron internetowych i uważnego zapoznania się z zakładkami „Kariera”.

Pracy możesz szukać też w portalach społecznościowych: przede wszystkim na LinkedIn, ale też na Facebooku. Śledź, jakiego rodzaju posty publikują pracodawcy, jak mówią o swoich pracownikach, czy chwalą się jakimiś szczególnymi wydarzeniami integrującymi społeczność w firmie, benefitami, ułatwieniami dla rodziców. Przeglądaj regularnie ogłoszenia o pracę w Internecie, na stronach pracodawców, ale też w portalach z ofertami pracy. Monitoruj rynek, żeby wiedzieć, jakiego typu oferty pojawiają się i jakie są oczekiwania w stosunku do kandydatów.

Buduj swoją sieć kontaktów

Siłą współczesnego świata jest networking. Warto, żebyś przeznaczyła czas na imprezy edukacyjno-branżowe, targi pracy i konferencje tematyczne. Nie wahaj się podejść do stoiska firmy, która Cię interesuje i porozmawiać z jej przedstawicielem. Dzięki temu dowiesz się więcej na temat ofert, ale też poznasz konkretne osoby, które są zaangażowane w proces szukania pracowników i zmniejszysz swój lęk przed nieznanym. Okazją do tego są też spotkania, które regularnie organizuje Fundacja Mamo Pracuj w siedzibach firm przyjaznych rodzicom.

Warto skorzystać z sieci powiązań i kontaktów na LinkedIn, zapytać znajomych, poprosić o rekomendację. Nie ma w tym nic złego, co więcej, firmy często chętnie z takiej formy poleceń korzystają, dlatego, że bardzo im to pomaga w selekcji kandydatów.

Zanim wyślesz CV

Pamiętaj o tym, że CV to nie wszystko. Zadbaj o profesjonalny profil na LinkedIn, poproś byłych przełożonych i współpracowników o opinię na temat Twojej pracy i potwierdzenie kompetencji.

Jeśli zdecydujesz się odpowiedzieć na ofertę – zrób to w przemyślany sposób. Nie wysyłaj CV wszędzie, gdzie tylko jest możliwość – lepiej postawić na jakość i dopracowanie swojego życiorysu pod kątem oczekiwań pracodawcy. Oczywiście tego, który wcześniej został przez Ciebie sprawdzony i zaakceptowany. 🙂

A jak opisać dłuższą przerwę?

Jeśli martwisz się, że przeszkodą w znalezieniu wymarzonej pracy jest długa przerwa – uczyń z niej atut. Opisz, co w tym czasie robiłaś: może skończyłaś jakiś kurs, nauczyłaś się nowego języka albo zorganizowałaś coś ciekawego? Przede wszystkim pamiętaj, że jeśli w tym czasie po prostu zajmowałaś się dziećmi, to zdobyłaś szereg cennych kompetencji, które na pewno będą cenne dla pracodawcy: zarządzanie czasem, umiejętności logistyczne, radzenie sobie w sytuacjach kryzysowych, elastyczność, kompetencje interpersonalne np. empatia i budowanie relacji. Warto się tym pochwalić!

Jeśli chcesz dowiedzieć się więcej o tym jak skutecznie szukać pracy, co działa a co nie, jak napisać CV, które da Ci pracę i przygotować się na rozmowę rekrutacyjną, a następnie świetnie sobie podczas niej poradzić –

przeczytaj bezpłatnego ebooka, przygotowanego we współpracy z Capgemini Polska!

Pamiętaj, że rekrutacja to partnerska relacja, a Ty jesteś jej częścią tak samo jak firma, którą reprezentuje rekruter. Docelowa korzyść jest po obu stronach.

Trzymam mocno za Ciebie kciuki!

Zdjęcie: 123 rf

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Natalia Gozdowska
Zawodowo zajmuje się rozwojem, projektami HR, kulturą organizacyjną, budowaniem marki pracodawcy. Prywatnie mama dwóch wrażliwców, zakochana żona, pasjonatka reportaży, teatru tańca i psychologii. Pisze, fotografuje i wspiera tych, którzy tego potrzebują :)

Zamieniłam HR na branżę IT – historia Agnieszki

Mamy mają moc - mają niesamowity potencjał, który w nich drzemie i aktywuje się ilekroć nasze dzieci tego potrzebują - aktywujmy go też dla siebie. Nie ma lepszego czasu niż teraz!" - mówi Agnieszka, która zamieniła pracę w HR na branżę IT. Poznaj jej historię i weź życie w swoje ręce.
  • Joanna Gotfryd - 17/12/2019
Agnieszka Bielicz Polkowska, uczestniczka Akamai Technical Academy

Agnieszko, ukończyłaś psychologię, pracowałaś w obszarze HR, dlaczego zdecydowałaś się na przebranżowienie i wejście do branży IT?

Zawsze interesowałam się nowymi technologiami, ale jak już rozpoczęłam karierę w obszarze HR, to kolejne oferty otrzymywałam w tym obszarze. Dopiero kiedy zaszłam w ciąże odkryłam, że to może być moment na zmianę.

Czy macierzyństwo dodało Ci odwagi do zmiany?

Jak to napisała jedna z moich ulubionych blogerek „wraz z narodzinami dziecka, rodzi się matka – jako zupełnie nowa osoba”.

Macierzyństwo pokazało mi, że rzeczy, które do tej pory wydawały mi się nie do zrobienia, robię na porządku dziennym.

Kiedy na świecie pojawił się ten mały człowiek, wyrzuciłam ze swojego słownika zwrot „nie dam rady”. Myślę, że miało to ogromny wpływ na moją decyzję.

Pierwszy raz spotkałyśmy się ponad 3 lata temu na inauguracji projektu #MamoPracujwIT. Czy to spotkanie zadecydowało o Twoim pójściu w stronę IT? Co konkretnie pchnęło Cię do działania?

Zobacz relację z pierwszego spotkania #MamoPracuj w IT i film z udziałem Agnieszki.

To spotkanie miało bardzo duży wpływ na mój plan przebranżowienia. Przestałam myśleć o IT w kategoriach zero – jeden, postanowiłam że dam sobie szansę spróbować w tym innym świecie. Wsparła mnie też moja przyjaciółka, która powiedziała „jesteś już specjalistką w jednej dziedzinie, nikt Ci tego nie odbierze, najwyżej możesz zostać specjalistką w kolejnej”.

Zaciśnij zęby i próbuj – historia Uli, mamy 3 dzieci i support engineera.

Od października zaczęłaś pracę w AKAMAI, ale wcześniej wzięłaś udział w Akamai Technical Academy (o programie piszemy tutaj) Na czym polegał ten program? Opowiedz o Twojej perspektywie.

ATA czyli Akamai Technical Academy, była bezpiecznym przejściem do branży IT. Większość szkoleń wymaga czasu i nakładów finansowych, co oznacza, że nie bardzo da się jednocześnie pracować. Jak u większości mam, mój czas poza pracą jest bardzo ograniczony, z czegoś muszę rezygnować, żeby mieć czas na naukę.

Dołącz do naszej grupy na FB #MamPracujwIT!

Podczas Akademii otrzymywałam wynagrodzenie za czas, który poświęcałam na naukę. To pozwoliło mi się w pełni koncentrować na nabywaniu nowych umiejętności. Był nawet czas wyznaczony na samodzielną naukę, żeby przygotować się do egzaminów, więc nie musiałam tego robić po pracy.

W rok zmieniłam swoje życie i zostałam testerką – historia Agaty

Na początku nie byłam pewna, czym dokładnie chcę się zajmować w IT, a ATA pozwala na przegląd wielu dziedzin od sieci, Linuxa, przez bezpieczeństwo, programowanie, aż do stron Internetowych – więc można spojrzeć na świat technologii z wielu perspektyw i wybrać coś dla siebie.

Do tego jest wiele spotkań z praktykami i zyskuje się bardzo unikatowe spojrzenie na to jak funkcjonuje cała firma. To jest o tyle niezwykłe, że zazwyczaj jak dostajemy pracę, to poznajemy jedynie nasz dział, ewentualnie działy, z którymi współpracujemy.

Czym zajmujesz się w pracy?

Pracuję w dziale Virtual Solution Engineers – moim zadaniem jest analiza stron internetowych pod kątem optymalizacji oraz bezpieczeństwa. Czyli sprawdzam strony i daję rekomendacje, co zrobić żeby działały szybciej i były bardziej odporne na ataki.

A czy Twój nowy pracodawca czymś Cię zaskoczył?

Przez całą Akademię pracodawca brał pod uwagę to, że jestem mamą, więc miałam wsparcie, żeby jak najpełniej skorzystać z programu nauki.

Czy humanistka może odnaleźć się w branży IT?

Teraz mam elastyczny czas pracy, mogę pracować z domu – najważniejsze, żeby praca była wykonana na czas. Mam zespół, który jest w różnych miejscach na świecie, więc czas w którym wykonuję swoją pracę jest sprawą drugoplanową.

Jest też wiele inicjatyw organizowanych przez pracowników przy wsparciu pracodawcy, jak program lekcji w szkołach i przedszkolach prowadzonych przez pracowników firmy na temat smogu, czy dni ekologiczne.

Jak wyglądały Twoje przygotowania do nowej roli? Twoja córeczka właśnie poszła do przedszkola i Twoją rodzinę czeka sporo zmian.

Co do przygotowania do nowej roli – bardzo dużo nauki, w zasadzie niekończącej się, bo wiedza i technologie w przypadku stron zmieniają się na bieżąco. Mam kolegów i koleżanki z większym doświadczeniem, którzy chętnie dzielą się wiedzą. Jest też dział wsparcia, który wyjaśnia wszystkie bardziej skomplikowane przypadki. Chłonę ile się da 🙂

Jeśli chodzi o początek przygody przedszkolnej – nie jest łatwo – zdecydowanie mniej stresu mam w pracy 😉 Za nami pierwsze dwa tygodnie, z czego tydzień choroby. Kiedy mała już się zaadaptuje, to jestem umówiona z moją liderką, że 6 godzin będę pracować z biura, a dwie z domu, żeby czas spędzony w przedszkolu był krótszy.

Agnieszko, a jak zachęciłabyś nasze Czytelniczki do odważenia się na zmiany? Co powiedziałabyś dziewczynom, które się wahają?

Nie ma lepszego czasu niż teraz. Z moich dotychczasowych doświadczeń wynika, że:

przyszłość przynosi raczej kolejne obowiązki i tylko żałujemy, że się wcześniej nie zdecydowałyśmy.

Jeżeli nie spróbujemy, nie dowiemy się czy było warto. Mamy mają moc – mają niesamowity potencjał, który w nich drzemie i aktywuje się ilekroć nasze dzieci tego potrzebują – aktywujmy go też dla siebie!

Bardzo dziękuję Ci za rozmowę

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:

Joanna Gotfryd
Współzałożycielka portalu Mamo Pracuj, absolwentka UEK, z doświadczeniem zawodowym w dużym biznesie. Mama dwóch rozbrykanych dziewczynek. Pasjonatka górskich wycieczek i Italii w każdej postaci. Marzy o dalekich podróżach i zdobyciu Korony Gór Polski.
Chcę otrzymywać inspiracje, pomysły i sugestie jak pracować i nie zwariować.
Newsletter wysyłamy raz na 2 tygodnie

Może Cię zainteresować także:

Uwaga. Strona wykorzystuje pliki cookies. Informacje uzyskane za ich pomocą wykorzystywane są w celach statystycznych. Pozostając tu godzisz się na ich zapisywanie w Twojej przeglądarce. ×

Email marketing powered by FreshMail
 

Email marketing powered by FreshMail
 

Email marketing powered by FreshMail