Czego szukasz

Szukam zleceń, nie wymówek i kocham to, co robię!

Podstawową zaletą jest niezależność. Dzięki pracy jako freelancer mogę podróżować, nie martwiąc się o to, czy dostanę urlop, decydować o tym kiedy, skąd i jak pracuję – mówi Sylwia Błach, freelancerka, programistka, blogerka, modelka i mentorka w kursie WordPress&Freelancing. Myślisz, że bycie mamą freelancerką spodobałoby się też Tobie? Weź udział w kursie WordPress & Freelancing i zacznij zarabiać na zleceniach z całego świata.

  • Joanna Gotfryd - 16/07/2017
Sylwia Błach, programistka, blogerka, modelka i mentorka w kursie WordPress & Freelance

Sylwio, jesteś jedną z mentorek w kursie WordPress&Freelancing. Żywym ogniwem między mamami, a kursem on-line 🙂 Na jaką pomoc będą mogły liczyć mamy z Twojej strony?

Celem kursu jest nauczenie kobiet tworzenia stron www za pomocą najbardziej popularnego i jednego z najpotężniejszych narzędzi – WordPressa. Kursantki zaczną od podstaw: dowiedzą się czym jest domena, po co im serwer, co to tak naprawdę jest WordPress. Następnie korzystając z serwera lokalnego zainstalują system WordPress, zainstalują szablon, nauczą się korzystać z wtyczek i wypełnią stronę treścią.

Na koniec dowiedzą się jak swoją własną, zrobioną stronę opublikować w Internecie. A to tylko zarys, ponieważ porozmawiamy też o robieniu szablonów i ich modyfikacji, podstawach prawa autorskiego i szukaniu gotowych elementów w sieci, dowiemy się czym jest SEO i tak dalej.

I choć może się wydawać, że przed chwilą padło wiele trudnych słów, to gwarantuję, że po kursie przestaną one brzmieć obco, a każdy, kto przyłoży się do nauki, nabędzie umiejętność robienia stron.

Jestem przekonana, że w każdej z kursantek tkwi ogromny potencjał. Moim celem jest go wydobyć, motywować w chwilach zwątpienia i pomagać w kwestiach technicznych. Zadbam, by materiały były nie tylko wysokiej jakości, ale przede wszystkim jasne i zwięzłe, a w trakcie lekcji na żywo, na bieżąco będę pomagać rozwiązywać problemy.

Nabycie umiejętności robienia stron www jest prostym sposobem na zostanie freelancerem i zarabianie satysfakcjonujących pieniędzy.

Mentorzy muszą być praktykami. Czym Ty zajmujesz się zawodowo? Słyszałam, że działasz w wielu różnych dziedzinach!

Wiele osób nazywa mnie „kobietą renesansu” i uważam, że coś w tym jest. Aktualnie jestem studentką studiów doktoranckich na Politechnice Poznańskiej i zajmuję się sieciami społecznościowymi. Jestem też freelancerką i posiadam szeroką gamę umiejętności, co pozwala odnaleźć mi się w świecie wolnych zawodów. Mam szczęście zajmować się tymi projektami, które dają mi satysfakcję.

Pracowałam też w fundacji, w której odpowiadałam za ogólnopolskie projekty i tworzyłam strony internetowe. Pracowałam także w branży gier, mam na koncie grę zręcznościową na komórkę i projekt na wirtualną rzeczywistość. Zdarzało mi się tworzyć sklepy internetowe.

Jednocześnie mam zdolności literackie, dzięki czemu jestem publikowaną pisarką. Mam na koncie pięć autorskich książek i kilkanaście opowiadań publikowanych w antologiach czy czasopismach. Dzięki tej umiejętności mogłam także pracować jako freelancer – copywriter.

Hobbystycznie zajmuję się modą, prowadzę bloga o tej tematyce i pozuję do sesji zdjęciowych. W zeszłym roku byłam jedną z sześciu najbardziej inspirujących kobiet na świecie i zostałam twarzą kampanii bieliźnianej zmieniającej obraz kobiecego piękna. Prowadzę także bloga lifestyle’owego, na którym opowiadam o wszystkim, o czym chcę. Występowałam też jako mówca motywacyjny i brałam udział w debacie poświęconej wykluczeniu społecznemu kobiet z niepełnosprawnością i konwencji ONZ.

Działam na rzecz osób z niepełnosprawnościami, ponieważ sama od urodzenia choruję na rdzeniowy zanik mięśni i poruszam się na wózku. Jak widać – freelancing umożliwia mi działanie w naprawdę wielu fascynujących projektach. Na nudę nie mogę narzekać, a kurs WordPressa, który poprowadzę, to świetna okazja, by zainspirować inne kobiety do działania!

Wow, robisz mnóstwo ciekawych rzeczy. Kurs WordPress &Freelancing przygotuje uczestniczki do szukania zleceń i pracy właśnie jako freelancer. Jakie Ty widzisz plusy, a jakie minusy bycia freelancerką?

Podstawową zaletą jest niezależność – można pracować kiedy się chce. Dzięki pracy jako freelancer mogę podróżować, nie martwiąc się o to, czy dostanę urlop. Każdy zakątek świata może być moim biurem – wystarczy laptop. Wspaniałe jest to, że to ja zarządzam swoim czasem. Lubię też fakt, że pracuję z domu – nie marnuję czasu na dojazdy, a mieszkając w mieście, zwykle traci się co najmniej godzinę dziennie na dojazd do pracy. Jeśli któregoś dnia nie mam ochoty pracować – zwyczajnie tego nie robię. Zaletą są też pieniądze, które pozwalają mi wybierać interesujące mnie projekty, a nie zmuszają do łapania wszystkiego jak leci, byle związać koniec z końcem.

Jednak freelancing nie jest dla każdego. Ja jestem osobą zmotywowaną i dobrze zarządzającą swoim czasem, a jednak bywa, że mam problem by się zabrać do pracy. Freelancer musi nauczyć się pracować z domu, nie pozwalać rozpraszać rodzinie czy wpadającym na plotki znajomym. Z drugiej jednak strony to są cechy charakteru, które można wyćwiczyć. Wystarczy chcieć!

Czy uważasz, że praca freelancera jest dobra tylko na pewien etap w życiu? Na przykład kiedy mam małe dzieci, albo z innego powodu nie mogę chodzić do biura?

Uważam, że praca freelancera po prostu jest dobra! Jest wygodna, dobrze płatna i daje nam duże możliwości rozwoju. Freelancing to może być styl życia, ale znam też osoby, które dzielą swój rozwój zawodowy „na pół” – pół etatu robią we freelancingu, a drugie pół w biurze, bo lubią etat. Oczywiście w sytuacji, gdy z jakiegoś powodu nie możemy chodzić do biura lub uznajemy, że interesuje nas na przykład zlecenie z drugiego końca świata, a nie chcemy się przeprowadzać – freelancing to najlepsza opcja.

Mówiłaś, że od urodzenia poruszasz się na wózku. Czy też dlatego zdecydowałaś się na pracę zdalną?

Ciężko powiedzieć. Pierwsze zlecenia łapałam jako osiemnastolatka, a z powodu niepełnosprawności nie interesowały mnie typowe prace sezonowe, jakie łapały moje znajome: zbieranie truskawek czy sprzedawanie lodów. Mieszkałam w małym miasteczku i nie miałam zbyt wielu pomysłów na to, gdzie mogłabym pracować. Z drugiej jednak strony podobała mi się niezależność, robienie tego, co uznam za ciekawe. Stopniowo robiłam coraz więcej, po drodze zaliczyłam staż w Microsofcie, aż zaczęłam pracę w fundacji – to właściwie był etat, ale zdalnie.

Z czasem zaczęłam rozglądać się za pracą w biurze – okazało się, że dużym problemem są bariery architektoniczne – wiele firm doceniało moje umiejętności, jednak schody i brak możliwości pracy zdalnej uniemożliwiały nam współpracę. Czasem nadal zastanawiam się nad rozpoczęciem pracy w siedzibie jakiejś firmy – lubię próbować nowych rzeczy, a jako freelancer od zawsze, nigdy nie miałam tej okazji.

Bardzo mi się podobało to co powiedziałaś w czasie naszej pierwszej rozmowy, że jak ktoś chce pracować, to pracę zawsze znajdzie… jeden szuka wymówek, a drugi szuka zleceń?

Taka jest prawda! Rynek pracy nie jest nasycony, we freelancingu nieustannie są poszukiwani pracownicy, wszystkie badania wykazują, że specjalistów IT brakuje, ale nie tylko IT – w wielu branżach mamy niedosyt ludzi o konkretnych kompetencjach.

Nie uważam, że zawsze będzie to praca marzeń, ale wiem, że do wielkich rzeczy dochodzi się zaczynając od tych małych. Sama byłam hostessą roznoszącą ulotki i pisałam pressell page (tzw. precle) po najniższej stawce, po to, by łapać doświadczenie, uczyć się, wejść w zawodowy świat. I mój zapał mi się opłacił!

Czy bycie freelancerem i robienie stron w WordPressie to właśnie taka odpowiedź na to, że zawsze można pracować, trzeba działać zamiast narzekać….?

Zdecydowanie tak. WordPress jest systemem intuicyjnym. Nie trzeba być programistą, nie trzeba mieć szczególnych predyspozycji. Wystarczy odrobina chęci, by się go nauczyć.

Nasz kurs w tym pomoże. A zleceń na robienie stron internetowych jest w sieci ogrom i biorąc pod uwagę, że firmy coraz intensywniej wchodzą do sieci, coraz częściej rozumieją potencjał tkwiący w marketingu internetowym, zapotrzebowanie na umiejętność tworzenia stron szybko nie zniknie.

Dziękuję Ci za rozmowę.

Mamo, jeśli zastanawiasz się czy kurs WordPress &Freelance jest dla Ciebie, jeśli nie wiesz jeszcze czy Ci się to spodoba – to obejrzyj webinar z Sylwią.

Sylwia odpowiada na wszystkie pytania związane z freelancingiem i kursem WordPress & Freelancing.

Zobacz webinar >>> 

Marzysz o sytuacji, kiedy to praca dopasowuje się do Twoich potrzeb, którą możesz zabrać ze sobą i pracować z dowolnego miejsca w Polsce lub na świecie? Jeżeli tak, to weź udział w kursie WordPress & Freelancing i dołącz do naszej rewolucji, którą zrobią #GirlsWhoFreelance. Łącząc naukę tworzenia stron internetowych z kompetencjami miękkimi i freelancingiem, w ciągu 8 tygodni zdobędziesz umiejętności, które pozwolą Ci zarabiać na platformach ze zleceniami z całego świata.

Tak, chcę tak pracować! Zapisuję się! 

A może chciałabyś wziąć udział w kursach programowania z gwarancją pracy i kupić je z 5% zniżką dla mam? Tak, wchodzę w to! 

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Joanna Gotfryd
Współzałożycielka portalu Mamo Pracuj, absolwentka UEK, z doświadczeniem zawodowym w dużym biznesie. Mama dwóch rozbrykanych dziewczynek. Pasjonatka górskich wycieczek i Italii w każdej postaci. Marzy o dalekich podróżach i zdobyciu Korony Gór Polski.
Podyskutuj

Helena znowu do nas napisała. Historia mamy, która wkracza do branży IT

Pamiętacie Helenę? Co jakiś czas wysyła do nas list, w którym dzieli się z nami i z Wami kolejnymi etapami swojej drogi do świata IT. Historia Heleny to dla nas kolejny namacalny dowód, że można i trzeba spełniać swoje marzenia. Jesteś ciekawa czy Helena w końcu znalazła swoje miejsce i pracę w branży IT? Przeczytaj jej list!
  • Listy do Redakcji - 31/01/2019
młoda kobieta pracuje jako tester, laptop

Po długiej przerwie wracam z listem. Ostatnim razem list był pełen pytań, wątpliwości, planów, w które momentami trudno było uwierzyć, że się spełnią. Jednak nastąpił wreszcie moment, że …

Mogę cieszyć się sukcesem

Jednak od początku. Dla przypomnienia, zaczęłam się interesować branżą IT w listopadzie 2016 roku. Uczyłam się podstaw programowania, a potem dzięki seriom webinarów poznałam zawód testera oprogramowania. Następnie odbyłam kurs oraz zdałam egzamin ISTQB, miałam praktyki zdalne, a potem urodził się synek. Zaczął się wtedy zupełnie inny okres w moim życiu. Nie zrezygnowałam z poszerzania wiedzy testerskiej mimo zmęczenia oraz momentów trudnych związanych z macierzyństwem. Wiedziałam jednak, że na szukanie pracy mam jeszcze chwilę.

W międzyczasie podjęliśmy decyzję o przeprowadzce do Gdyni, aby cieszyć się nadmorskim klimatem oraz czystszym powietrzem. Powoli zatem zbliżał się czas, w którym na poważnie musiałam myśleć o szukaniu pierwszej pracy. Przewertowałam informacje o rynku trójmiejskim, poszłam na wydarzenie testerskie, poznałam nowych ludzi, którzy pracują w branży.

W czasie wakacji zaczęłam szukać pracy i poszłam na pierwszą rozmowę o pracę, która niestety nie przyniosła oczekiwanych rezultatów. Kontynuowałam standardowe wysyłanie CV oraz puszczanie wici wśród ludzi, że szukam pracy jako testerka. Planowałam powrót do pracy w październiku. Miałam sporo telefonów oraz e-maili od rekruterów, ale niestety z rozmów dalej nic nie wychodziło. Brak doświadczenia był kluczową cechą, która mnie dyskwalifikowała.

Oczywiście rozumiem to, ponieważ osoba bez doświadczenia to inwestycja. Nastawiłam się na cierpliwe czekanie na swoją szansę. Jednak zaczęła się pojawiać frustracja i stres, że nic z tego nie wyjdzie.

Bardzo potrzebowałam już możliwości rozwoju, synek zaczął adaptować się w żłobku, a ja nadal jestem bezrobotna. Do końca roku dalej nic, rozmowa za rozmową w siedzibie firmy, przygotowania przez kilka dni przed rozmową, stres związany z tym czy synek da mi pojechać na rozmowę czy się pochoruje i zostanie w domu.

Niestety początek żłobka to u nas był klasyczny atak chorób, który trwa do teraz. Nowy, 2019 rok  chciałam zacząć z nadzieją, że musi się w końcu udać. Pomimo, że frustracja zaczęła wygrywać, a stres był duży, nie poddawałam się tym odczuciom i w styczniu miałam kolejne dwie rozmowy. Jedna z nich odbyła się dzięki koleżance, która mnie poleciła do swojej firmy.Ta właśnie rozmowa przyniosła długo oczekiwany rezultat.

Dostałam pierwszą pracę jako testerka oprogramowania

Dawno już nie czułam takiej radości i dumy z siebie. Momentami myślałam, że coś jest ze mną nie tak i że do tego się nie nadaję. Jednak wreszcie dostałam szansę i wykorzystam ją w 200%. Nawet jak nie będę się wysypiać, tak jak przez ostatnie 1,5 roku 🙂 Zaczynam pierwszego lutego.

Jeśli jakaś mama będzie to czytała, a szuka również pierwszej pracy w tym zawodzie to podpowiem kilka rzeczy:

  1. Klasycznie – nie poddawaj się, ale to jest podstawa wszystkiego.
  2. Pamiętaj, że konkurencja na rynku jest teraz duża, więc trzeba uzbroić się w cierpliwość i nie zniechęcać się jak nikt się nie odzywa – tak się dzieje nie tylko w branży IT.
  3. Pamiętaj, że nie każdy pracodawca zdecyduje się na współpracę z osobą niedoświadczoną. Zrób wszystko, aby na rozmowie pochwalić się czymś, co pracodawcę zachęci do zatrudnienia Ciebie.
  4. Poznawaj ludzi, nie tylko na żywo, ale też online. Wertuj grupy z ogłoszeniami, obserwuj rynek, zgłaszaj się do ludzi, którzy mogliby polecić Cię do pracy.

Dam znać jak podoba mi się praca

Trzy pierwsze miesiące będą na pewno intensywne i ważne, aby firma podjęła ze mną dłuższą współpracę. Dali mi szansę, więc muszę ją wykorzystać. Muszę pochwalić się jeszcze jedną istotną rzeczą: firma ma siedzibę po drugiej stronie ulicy :).

Pozdrawiam całą redakcję i proszę o mocne trzymanie kciuków za kolejną początkującą testerkę.

Od Redakcji: Trzymamy kciuki!

Zdjęcie: 123 rf

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Listy do Redakcji

Poglądy wyrażone w listach są wyłącznie poglądami ich autorów i nie mogą być uznane za poglądy Redakcji Mamo Pracuj.

12 sposobów skąd zdobyć pieniądze na naukę i kursy

Jak skorzystać z bogatej oferty kursów, szkoleń i innych form nauki, kiedy barierą są wysokie koszty nauki? Nie czekaj z założonymi rękami, nie narzekaj, tylko weź odpowiedzialność za swoje życie. Sprawdź jak zdobyć pieniądze na naukę i kursy. Niektóre pomysły być może Cię zaskoczą!
  • Agnieszka Wadecka - 18/01/2019
Mama przegląda smartfon, obok bawi się dziecko

1. Projekt OPEN

Pieniądze na kształcenie z Funduszu Open to nieoprocentowana pożyczka dla dorosłych na różne formy kształcenia, również on-line. Możesz się przebranżowić i zacząć od nowa albo możesz wybrać podniesienie obecnych kwalifikacji. Nie musisz być osobą bezrobotną. Możesz dostać nawet do 100 000 złotych, masz do 5 lat na spłatę, a część spłaty (do 25%) możesz umorzyć.

Szczegółowy opis i warunki znajdziesz w artykule Projekt Open – zdobądź pieniądze na swój rozwój, a wniosek możesz złożyć na oficjalnej stronie projektu.

2. Bony szkoleniowe

Może to nie jest bezpośrednia droga do zmiany zawodu, za to bardzo dobry sposób na podniesienie kwalifikacji pracowników. Właściciele firm mogą skorzystać z zapomogi finansowej w postaci bonów szkoleniowych. Oznacza to, że korzystając z bonów mają możliwość otrzymać 80% dofinansowania na szkolenie, które zapewni sobie i swoim pracownikom. Na stronie internetowej można sprawdzić jakie kryteria musi spełniać przedsiębiorstwo by skorzystać z bonów.

3. Dofinansowanie z Urzędu Pracy

Urząd Pracy oferuje całkowicie bezzwrotne dofinansowanie szkoleń, które pozwolą Ci podnieść kwalifikacje, zmienić zawód albo znaleźć pracę.

Choć takie historie jak Ani  pokazują, że czasem próba załatwienia czegoś w Urzędzie Pracy jest jak walka z wiatrakami, to mimo wszystko warto wejść na stronę Zielonej Linii i poznać szczegóły dotyczące dofinansowań.

4. Pożyczka na kształcenie od Ministerstwa Rozwoju

Ministerstwo Rozwoju w ramach Programu Operacyjnego Wiedza Edukacja Rozwój od czerwca 2017 prowadzi nabór wniosków o pożyczkę na kształcenie. Nabory są kilka razy w roku.

Warunki otrzymania zapomogi są niemal takie same, jak w Projekcie OPEN. Możesz je poznać wchodząc na stronę programu.

5. Krajowy Fundusz Szkoleniowy

O dofinansowanie z Krajowego Funduszu Szkoleniowego mogą się ubiegać właściciele firm, którzy chcą zapewnić swoim pracownikom (a także sobie samym) taką formę nauki, która podniesie ich kwalifikacje i da umiejętności niezbędne do wykonywania pracy. Małe przedsiębiorstwa mogą skorzystać ze 100% pokrycia kosztów szkoleń, a większym wystarczy 20% wkładu własnego.

Szczegółowy opis znajdziecie w tym artykule Jak dostać dofinansowanie na naukę – Krajowy Fundusz Szkoleniowy, lub na stronie KFS.

6. Szkolenia finansowane z Funduszy Unijnych

Na Portalu Funduszy Europejskich  można szukać informacji o kursach i szkoleniach współfinansowanych ze środków unijnych. Czasem zdarzają się oferty całkiem darmowych kilkumiesięcznych szkoleń zakończonych praktykami (sama brałam w takich udział), a czasem bywają kursy, które są tylko częściowo dofinansowane. Na pewno warto sprawdzać czy pojawiają się nowe ciekawe propozycje.

7. Programuj z POWER-em

To dość nowy projekt, który gwarantuje nawet 100% dofinansowania na kursy programowania. Jednym z warunków jest to, że osoba zgłaszająca wniosek chce się przebranżowić i nigdy wcześniej nie była związana z IT.

Przeczytaj artykuł Programuj z POWEREM, w którym opisane są szczegóły projektu.

8 – 12. Samodzielnie lub z pomocą

Jeśli wszystkie powyższe sposoby podjęcia dofinansowanej formy nauki zawiodą, musisz pomyśleć nad alternatywnymi rozwiązaniami. Możesz:

  • Przeznaczyć na naukę środki jakie otrzymujesz na przykład z zasiłku macierzyńskiego
  • Odkładać co miesiąc pewną kwotę na swój rozwój i wydać ją z premedytacją na siebie – na naukę
  • Poprosić bliskich o zrzutkę, np w ramach prezentu urodzinowego czy świątecznego
  • Spróbować swoich sił w crowfundingu – jeśli umiesz przekonać świat do swojego pomysłu – nawet nie wiesz jak szybko to może się udać!
  • Po prostu wziąć pożyczkę w banku – pomyśl sobie, że inwestując w swój rozwój znajdziesz lepiej płatną pracę i spokojnie taką pożyczkę spłacisz.

Zaciśnij zęby i rób swoje – powiedziała nam w jednym z najnowszych wywiadów Ula, mama 3 dziewczynek, która przebranżowiła się i zaczynała od nowa. Z Twoją determinacją i pracą – na pewno zrobisz to!

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Agnieszka Wadecka
Szczęśliwa żona i mama trójki dzieci. Macierzyństwo to jej największa pasja, motywująca do rozwoju i działania. Z przyjemnością oddaje się pisaniu. Kocha muzykę, kino i dobre jedzenie. Lubi śledzić trendy i wprowadzać je w życie. Zawodowo początkująca, ale z apetytem na sukces.
Chcę otrzymywać inspiracje, pomysły i sugestie jak pracować i nie zwariować.
Newsletter wysyłamy raz na 2 tygodnie
Może Cię zainteresować także:
Uwaga. Strona wykorzystuje pliki cookies. Informacje uzyskane za ich pomocą wykorzystywane są w celach statystycznych. Pozostając tu godzisz się na ich zapisywanie w Twojej przeglądarce. ×

Email marketing powered by FreshMail
 

Email marketing powered by FreshMail
 

Email marketing powered by FreshMail