Czego szukasz

12 rzeczy, które powinna dla siebie zrobić każda mama

Mamy zasługują na bardzo wiele, a w rzeczywistości niewiele dla siebie robią. Powód, żeby coś przełożyć, odwlec w czasie, zawsze się znajdzie. Żyjąc w ciągłym pośpiechu, zaznaczając na swoich niekończących się listach rzeczy do zrobienia. Dlatego, wierząc, że jesteś świetnie zorganizowana przygotowałam dla Ciebie jeszcze jedną listę spraw do załatwienia. A wszystko co na niej jest, dotyczy Ciebie i ma służyć Tobie. Sprawdź co powinna zrobić dla siebie każda mama. Mam nadzieje, że będziesz na niej odznaczać to, co już dla siebie zrobiłaś!

  • Ewa Moskalik - Pieper - 08/06/2017

Czas tylko dla Ciebie

Sposobów na zorganizowanie czasu tylko dla siebie jest wiele. Proponuję tych kilka, które nie wymagają ani wielkiego nakładu pieniędzy, ani dużych wyrzeczeń ze strony innych osób. Jednocześnie dadzą Ci poczucie chociaż niewielkiej równowagi w tym, jak wiele na co dzień robisz dla  innych.

1. Wstań 15 minut wcześniej niż reszta rodziny – jeśli pijesz poranną kawę wypij ją spokojnie właśnie wtedy lub wykorzystaj ten czas np. na krótką gimnastykę i prysznic. Ważne, że wszyscy jeszcze śpią i nikt Ci nie przeszkadza.

2. Zrób sobie raz w miesiącu dzień wolny i spędź go tak, jak masz ochotę – żyjąc w wiecznym pośpiechu i będąc wszystkim dla wszystkich zapominasz o sobie. Zmęczenie sprawia, że sama czasem już nie wiesz czego potrzebujesz. Spędzenie odrobiny czasu w swoim towarzystwie pomoże przede wszystkim odpocząć, ale też pozwoli Ci robić to, co tylko Ty chcesz. Możesz czytać cały dzień książki, a możesz iść na długi spacer. Ty decydujesz!

3. Spotkanie z przyjaciółkami/przyjaciółką – jeśli tylko jest ktoś, kogo towarzystwo sprawia, że poprawia Ci się humor i przy kim świetnie spędzasz czas, nawet się nie zastanawiaj. Ustal sobie rytm takich spotkań. Bliskie przyjaźnie pomagają się odstresować i żyć dłużej 🙂 Niby zwykłe spotkanie, wspólnie wypita kawa, a Ty wracasz do domu jak na skrzydłach i z nową energią.

4. Krótki wyjazd z koleżankami – podobnie jak spotkanie z przyjaciółką zadziała kojąco na Twoje samopoczucie i podniesie na duchu. Kobiety lubią się dzielić swoimi doświadczeniami i samą rozmową wzajemnie się wspierać. Możecie się np. umówić ( jeśli oczywiście potrzebujecie od tego tematu odpocząć), że nie będziecie rozmawiać o dzieciach albo o facetach.

Czas się odłączyć

Jesteśmy zewsząd stymulowane i poddawane działaniu wielu bodźców. Informacje płyną do nas nieprzerwanym strumieniem. Często możemy czuć się przeładowane natłokiem informacji, obrazów i dźwięków, co sprzyja irytacji i wrażeniu ciągłego biegu. Dlatego czasem warto świadomie się odłączyć i na moment zatrzymać.

5. Spędź trochę czasu z dziećmi bez telefonu – odłóż świadomie gdzieś telefon, możesz go nawet na pół godziny wyłączyć. Wyłączony nie będzie tak kusił, żeby zerknąć, bo trzeba poczekać i wpisać kod, a to już wymaga czasu i cierpliwości. Wierzę (bo sama sprawdziłam), że jak bez dodatkowych bodźców zanurzysz się w zabawie z dzieckiem, to odpoczniesz i nie będziesz chciała wracać do swoich obowiązków.
Poza tym bardzo szybko się zorientujesz, że dzieci szybko rosną i wkrótce to Ty będziesz prosiła o dostęp i uwagę od swojego nastolatka z telefonem w ręku 🙂

6. Zrób sobie dietę od social mediów – oj zjadają nam one masę czasu i kuszą chęcią przeglądania, zaglądania, scrollowania. Dzisiaj są też ważnym elementem pracy i nieuniknione jest korzystanie z nich. Nawet najbardziej zagorzali przeciwnicy muszą się czasem złamać i aby móc zaistnieć w branży, zmuszeni są być aktywni w social mediach. Dlatego zrób sobie krótkie wakacje od social mediów. Niektóre posty czy swoją aktywność możesz zaplanować już trochę wcześniej i w ten sposób ograniczyć wizyty w internecie.

7. Zaplanuj rodzinny czas na odłączenie – wszelkie ekrany bardzo nas uzależniają. Dotyczy to tak samo dzieci, jak i dorosłych. Zbyt długie przebywanie przed ekranem może pogłębić i poziom stresu i problemy ze snem. Poza tym, jak podkreślają badania, z psychologicznego punktu widzenia ogromne znaczenie ma odejście od ekranów, aby uniknąć wypalenia i promować zdrowy tryb życia. Ustal czas, w którym Ty i Twoja rodzina “odłącza” się i trzymajcie się tego. Twoje e – maile, będą na Ciebie czekały. Masz to jak w banku 🙂

Bądź  dla siebie dobra

Korzyści płynące z bardziej świadomego zarządzania sobą w czasie, czasem swojej rodziny i obowiązkami, których każda z nas ma wiele, są niepodważalne. Czasem trudno tylko znaleźć sposób na siebie. Jednak wszystkie wiemy, że dbając o siebie zadbamy również o naszych najbliższych.

8. Wykorzystuj swój cały urlop w pracy – wakacje zmniejszają ataki serca i depresję, łagodzą stres i poprawiają wydajność pracy oraz kreatywność. Pomagają zachować work-life-balance. Nawet jeśli nie możesz pozwolić sobie na opuszczenie miasta, to możesz planować, że będziesz robić rzeczy, których dotychczas nie zrobiłaś. Mieszkając w dużym mieście możesz np. zaplanować zwiedzanie. Zupełnie inaczej spaceruje się ulicami miasta np. z gośćmi, którzy do Ciebie przyjechali. Chcesz im wtedy pochwalić się miejscem, w którym na co dzień mieszkasz. Zatem wymyśl sobie, że teraz Ty zwiedzasz i pójdziesz/pojedziesz wszędzie tam, gdzie jeszcze nie byłaś.
Nawet jak mieszkasz poza miastem znajdziesz takie miejsca, które na co dzień Cię intrygują, a których nigdy nie odwiedziłaś. Może to być miejscowość obok, jakieś ruiny starego zamczyska albo okoliczne tereny zielone.

9. Deleguj zadania – w umyśle małego dziecka “praca” może wydawać się jakimś mitycznym miejscem lub działalnością, która odziera Twoje dziecko z cennego czasu, zdecydowanie chętniej przeznaczanego na zabawę. Odsłaniając dzieciom swój świat i pokazując co robisz na co dzień, pozwalasz im nauczyć się, jaka jest Twoja praca, jakie są jej zalety i jak Twoje życie zawodowe wpływa na innych. W ten sposób też zachęcasz je do wyobrażania sobie, co można robić w ciągu jednego dnia życia. Skoro praca zespołowa w Twoim miejscu pracy przynosi efekty i jest do zrealizowania, to dlaczego w domu nie? Obowiązki domowe mogą przynieść tylko korzyści, np. takie jak poczucie mistrzostwa, odpowiedzialności i sprawczości.

10. Nawet jeśli nie przepadasz za swoją pracą, skoncentruj się na jednej lub dwóch rzeczach, które w niej polubisz – tylko 4 na 10 pracowników czuje się mocno zaangażowanych w swoją pracę. Różne są tego powody: może praca być tą, o której marzymy, ale otoczenie może nam nie sprzyjać. Może kultura pracy i otoczenie być na wysokim poziomie, ale wykonywane czynności mogą nie przynosić nam satysfakcji. Dlatego dopóki nie możesz niczego zmienić w kwestii pracy, spróbuj patrzeć na pozytywne strony zajęcia, które wykonujesz.

11. Bądź dla siebie wyrozumiała – poczucie winy matki jest niemal namacalne. Najgorzej się czujemy, gdy nasze obowiązki zawodowe sprawiają, że przegapimy szkolne przedstawienie, czy zapomnimy o zakupieniu potrzebnych przyborów szkolnych na czas. Najgorsze jednak, gdy po dłuższym czasie reflektujemy się, że nasze dziecko zaraz skończy szkołę, a my nie zauważyłyśmy, kiedy ten czas upłynął.
Wszystko co możemy zrobić dla siebie, to ćwiczenie wybaczania sobie, uwalnianie gniewu i smutku, choćby nawet poprzez łzy. To pomaga i oczyszcza nie tylko nas, ale również naszych najbliższych.

12. Spróbuj czegoś nowego – jeśli tylko czas Ci na to pozwoli i jeśli tylko czujesz taką potrzebę, spróbuj znaleźć jakąś nową sferę działań dla siebie. To pomaga zachować pozytywne emocje. To może być malarstwo, taniec, śpiew… Coś co sprawi Ci radość. To może być również nowa dyscyplina sportu lub podjęcie się właśnie jakiejś aktywności artystycznej. Ludzie, którzy biorą udział w nowych doświadczeniach, są bardziej skłonni zachować pozytywne emocje i zminimalizować negatywne, niż ludzie, którzy mają mniej doświadczeń. Zatem wyjście ze swojej strefy komfortu może przynieść Ci wiele dywidend.

Wierzę, że każda z nas ma swoje sposoby na regenerację sił i stworzenie sobie optymalnych warunków do wypoczynku. Pewnie ktoś lubi moczyć nogi w morzu, ktoś inny woli spacer po górach. Ciekawa jestem co Wy robicie dla siebie? W jaki sposób dbacie o swój czas i przestrzeń? Może macie ochotę się z nami tym podzielić?

Zainspirował mnie artykuł na workingmother.com

Zdjęcie: 123rf

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Ewa Moskalik - Pieper
Redaktor portalu Mamo Pracuj. Prywatnie spełniona, pełnoetatowa mama dwóch wspaniałych synów i żona, starająca się znaleźć swój patent na work - life balance. Absolwentka UJ. Miłośniczka kina, muzyki i książek.
Podyskutuj

Poradnik i bezradnik mamy-freelancerki

Wpatruję się w pustą kartkę. Co miałabym napisać na temat work-life balance w ujęciu pracującej mamy? Nie jestem przecież ekspertką od zarządzania czasem, nie mam żadnej recepty, sama nieraz się dziwię, jak udaje mi się to wszystko ogarnąć i nie zwariować. Nie umiałabym napisać poradnika, od udzielania rad lepiej wychodzi mi opisywanie ludzkich emocji i kreowanie rzeczywistości. Zatem może to właśnie zrobię? Opowiem moją historię.
  • Magdalena Majcher - 28/02/2019
mama freelancerka pracuje z domu, laptop na kolanach

Jeszcze pięć lat temu nie miałam pojęcia, czego chcę od życia. Miałam kilkuletniego syna i pracę, do której jeździłam, delikatnie mówiąc, niechętnie. W żadnym miejscu nie zagrzałam miejsca na dłużej. Myślałam: co jest ze mną nie tak? Miałam dopiero dwadzieścia kilka lat, a już czułam się wypalona. Nie wyobrażałam sobie, że tak miałabym żyć, pracować przez następnych kilkadziesiąt lat.

Spełniać marzenia

Po urodzeniu drugiego dziecka zrobiłam swoisty rachunek sumienia. Zastanowiłam się, gdzie popełniałam błędy, i doszłam do wniosku, że po prostu nigdy nie robiłam tego, co chciałam robić, tego, co kochałam. Czego więc bym chciała? Co potrafię? Pisać, to pierwsze co przyszło mi na myśl. Ale co mam z tym pisaniem zrobić? Że niby książkę napisać?

Wszystko fajnie, ale wydawało mi się to czynem na miarę lotu w kosmos. Każdy by chciał, ale nie każdy wie, jak. Dojrzewałam jeszcze przez chwilę, w międzyczasie prowadząc bloga i szukając pojedynczych zleceń jako copywriter. I dojrzałam, wiecie? Dojrzałam do tego, żeby pomóc marzeniom, żeby w końcu robić to, co kocham.

Nazbyt pompatycznie, prawda? Żeby nie było tak kolorowo, mój młodszy syn okazał się typowym przykładem high need baby. Każdej nocy budził się po kilkanaście razy, w dzień nie chciał spać, nawet spacery były czasem stresu i zastanawiania się, czy tym razem prześpi choć godzinę czy może raczej będzie się wydzierał wniebogłosy. I w samym środku tego szaleństwa odnalazłam swoją pasję.

Napisałam jedną książkę, drugą, zaczęłam trzecią, nie wiedząc, czy ktokolwiek mi to wyda. Dałam sobie czas do końca urlopu macierzyńskiego, w międzyczasie biorąc zlecenia jako copywriter. No i stało się. Kiedy mój młodszy syn miał jedenaście miesięcy, poleciałam w kosmos. Dostałam długo oczekiwanego maila od potencjalnego wydawcy. Kilka tygodni temu synek skończył cztery lata, a ja nadal lecę. I absolutnie nie zamierzam wracać z tej podróży!

Jestem w miejscu, w którym powinnam być

Praca w charakterze wolnego strzelca wymaga przede wszystkim… twardego tyłka i umiejętności planowania przychodów na trzy miesiące w przód. Bo wypłata nie przychodzi dziesiątego, i nie zawsze jest taka sama. Ale muszę się do czegoś przyznać. Odkąd poleciałam w ten kosmos, cały wszechświat mi sprzyja. Kiedy zamykają się drzwi, otwiera się przede mną okno. Szczęście? Być może. Ja nazywam to inaczej. Po prostu jestem w miejscu, w którym powinnam być, dlatego się układa. Robię to, do czego zostałam stworzona i chociaż pracuję jako freelancer ponad trzy lata, nadal nie potrafiłabym napisać poradnika dla osób, którym marzy się właśnie takie wolne strzelectwo.

Przede wszystkim to ja jednak żyję

Nie udzielę Wam więc gotowych rad. Nie powiem, jak to zrobić, żeby gdzieś pomiędzy rozwieszeniem prania a odebraniem dziecka z przedszkola ogarnąć siebie i zlecenia. Każda z nas musi wypracować sobie własny system pracy. Ile osób, tyle rad. Moja koleżanka pisze, kiedy wszyscy jeszcze śpią, bladym świtem. Inna pracuje do nocy. Ja od dziesiątej do szesnastej. Oddaję teksty trzy miesiące przed deadlinem, znajoma zawsze wyrabia się dzień przed terminem.

Nie sposób określić, który wariant jest najlepszy. I wcale nie zamierzam tego robić. Chcę Wam tylko powiedzieć, że work-life balance jest wtedy, kiedy robimy to, co kochamy. Wtedy to życie samo się balansuje, a wszystko się dzieje „samo”. No, prawie… Bo przecież ktoś to pranie musi rozwiesić i ktoś tę książkę musi skończyć! Ale to w tak zwanym międzyczasie. Bo przede wszystkim to ja jednak żyję.

Zdjęcie: 123 rf

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Magdalena Majcher
Pisarka, freelancerka, mama. Robi w życiu to, co kocha, czyli pisze. Aby spełniać swoje marzenia, zrezygnowała z pracy na etacie. Dziś jest autorką poczytnych i lubianych przez czytelniczki powieści, m.in. "Cudu grudniowej nocy", "W cieniu tamtych dni", "Matki mojej córki", "Stanu nie!błogosławionego", "Jeszcze jednego uśmiechu” oraz bestsellerowej sagi "Wszystkie pory uczuć". Niedługo ukaże się kolejna seria autorki.

Mama w pracy, wiosna w szafie

Za oknem słońce, w powietrzu czuć wiosnę, czas więc na zmiany w szafie pracującej (lub pracy szukającej) mamy! Do wyboru mamy ogrom możliwości. Miks trendów, jaki można obserwować już od kilku lat, nadal się utrzymuje. Oznacza to, że tak naprawdę modne jest wszystko to, co aktualnie masz ochotę na siebie włożyć! Warto jednak przybliżyć kilka najsilniejszych trendów i podpowiedzieć, co spośród nich nadaje się do ubrania do pracy.
  • Redakcja portalu Mamo Pracuj - 27/02/2019
młoda kobieta przegląda swoja garderobę

Po pierwsze pastele

To trend wręcz stworzony do biura. Pastele sprawdzą się zarówno jako baza pod oficjalny żakiet czy kolor garsonki, jak również w wersji total look, czyli rozbielone barwy od stóp do głów. Tu jednak trzeba uważać, żeby całość zestawienia nie wyglądała zbyt cukierkowo. Najlepiej jako bazę wybrać biel lub beż i dodać dwa kolory pastelowe. Idealnym dodatkiem będzie odrobinę bardziej wyrazista pod względem tonacji biżuteria lub pasek, które podkreślą stylizację.

W makijażu warto postawić na naturalne podkreślenie urody, z palety cieni świeżości doda delikatny róż czy beż. Można podkreślić oczy kreską nad linią górnych rzęs (nadal bardzo modne), co wydobędzie ich kształt.

Po drugie neony

Intensywny pomarańczowy, kobalt, zieleń, żółć i róż. W wersji do pracy najlepiej zdecydować się na jedną z tych barw, zestawiając ją z bardziej stonowanymi dodatkami. Akcent można położyć w zasadzie na każdy element stylizacji: bluzce, żakiecie, spodniach/spódnicy, sukience, butach czy dodatkach. Jeśli w firmie nie obowiązuje ścisły dress code można pokusić się też o intensywny kolor paznokci czy niezbyt grubą neonową kreskę eye-linerem na górnej powiece. Odradzam jednak takie eksperymenty na oficjalne spotkania. Intensywnie kolorowy makijaż zostawmy lepiej na imprezę.

Półprzezroczystości

Zwiewne bluzki z cieniutkiego materiału do pracy? Jak najbardziej! Ten niezwykle kobiecy trend zagościł w świecie mody na dobre. Lekko przezroczysta koszula idealnie pasuje do marynarki czy blezera. Kusząca, a jednak stosowna. Należy jedynie pamiętać o tym, żeby efekt końcowy był subtelny, warto więc zaopatrzyć się w odpowiednią bieliznę. Taką stylizację najlepiej podkreślić makijażem naturalnym, gładką cerą i lekko zaróżowionymi policzkami. Odważniejszym polecam usta w kolorze wina.

Motywy zwierzęce

Aby przełamać monotonię, warto przekonać się do motywów fauny i flory. W sklepach można znaleźć nie tylko lamparcie cętki czy paski zebry, ale również wzory ptaków czy kwiatów. Taki motyw może znaleźć się zarówno na bluzce czy żakiecie, jak i na sukience, spódnicy, a nawet spodniach! Najbezpieczniej jednak zdecydować się na jeden wzorzysty element ubioru w ramach jednego zestawienia. Będziemy mieć pewność, że wszystko do siebie pasuje i nie ma przeładowania stylizacji.

Czas na zmiany

Pierwsze powiewy wiosny są świetnym pretekstem do zmian w wyglądzie. Pora więc pozbyć się już zimowych szarości, grubych płaszczy, swetrów i otworzyć się na nowe, świeże kolory. Warto wpuścić do swojej szafy odrobinę słońca, soczystej trawy czy błękitu nieba. W mojej już znalazło się kilka wiosennych akcentów, które nastrajają mnie pozytywnie każdego ranka. Gorąco polecamy!

Zdjęcie: 123 rf

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Redakcja portalu Mamo Pracuj
Podyskutuj
Chcę otrzymywać inspiracje, pomysły i sugestie jak pracować i nie zwariować.
Newsletter wysyłamy raz na 2 tygodnie
Może Cię zainteresować także:
Uwaga. Strona wykorzystuje pliki cookies. Informacje uzyskane za ich pomocą wykorzystywane są w celach statystycznych. Pozostając tu godzisz się na ich zapisywanie w Twojej przeglądarce. ×

Email marketing powered by FreshMail
 

Email marketing powered by FreshMail
 

Email marketing powered by FreshMail