Czego szukasz

W jakich sytuacjach warto rozważyć studia po 40-tce? 5 powodów

Jeśli czujesz się „za stara” na studiowanie, bo skończyłaś 40 lat, to wiedz, że: raz – na naukę nigdy nie jest za późno, dwa – na sali wykładowej obok 20-latek siedzi sporo 30- i 40-latek! Ba! Nawet kobiet po 50 roku życia! Odczarowujemy mit, że nie warto iść na studia, gdy 4-ka z przodu. Piszemy o tym, w jakich sytuacjach warto rozważyć studia po 40-tce. 5 powodów, które pchną Cię do działania.

studia po 40-tce

Zaspokojenie niezaspokojonego – co uwiera, zanim wybierzesz się na studia po 40-tce

Czasem życie „zmusza” Cię do dalszego kształcenia. Napotykasz na szlaban, którego nie idzie ominąć nijak inaczej niż przez podniesienie kwalifikacji, studia. Czasem chcesz zrobić to dla siebie. Dla satysfakcji. Z pasji. Wewnętrznej potrzeby. Bo ciągnie Cię w określonym kierunku.

A może zasiedziałaś się w branży, świat pognał do przodu, a Ty – w kulawych podskokach – nie możesz go doścignąć?

Czy mając ponad 40 lat, warto wybrać się na studia? Według nas: tak! I dlatego podpowiadamy, w jakich sytuacjach warto rozważyć studia po 40-tce.

1. Przebranżowienie i poszukiwanie nowych perspektyw – powiedz nudzie „nie!”

Świat idzie do przodu, a Ty czujesz, że stanęłaś w miejscu? Przyjaciółka cieszy się z pracy, a Ty wychodzisz z biura jak mops. A może zawód, który wykonujesz staje się już niepotrzebny na rynku i ciężko Ci znaleźć dobrze płatną pracę? STOP!

Pomyśl, co chcesz robić. Na jakie tory pokierujesz dalszą ścieżkę kariery? Co zrobisz, by pracować w zawodzie, o którym marzysz? Przebranżowienie to jeden z motywatorów do rozpoczęcia studiów po 40-tce!

2. Nie możesz awansować? Wyostrz pazury po sukces!

Jeżeli wymogiem to wskoczenia na wyższy szczebel kariery zawodowej jest „papier” (i oczywiście idąca za nim wiedza) – podnieś swoje kwalifikacje poprzez studia. Jeśli do tej pory uzyskałaś licencjat lub stopień inżyniera, wróć na studia magisterskie. Jeśli masz „magistra w kieszeni”, wybierz studia podyplomowe. Dadzą Ci szerszą perspektywę i otworzą drzwi do awansu.

3. Rozwijanie zainteresowań – aż do grobowej deski

Pracujesz w księgowości, a od lat marzysz o otwarciu gabinetu psychoterapii? Uczelnie wyższe stoją przed Tobą otworem. Jesteś nauczycielką biologii w szkole, a chcesz wejść do świata IT i zostać programistką? Nie ma ku temu żadnych przeciwskazań. Idź na studia. Rób kursy. Ucz się. A osiągniesz sukces z pasją!

4. Poprawa pozycji na rynku pracy – umość sobie wygodne miejsce na szczycie

Kończąc studia na wydziale fizyki, nie zdecydowałaś się na doktorat? Nic straconego. Nawet po 40-tce możesz wrócić do dalszej nauki i zdobywać kolejne stopnie naukowe lub certyfikaty, bezpośrednio związane z Twoją pracą. A to wszystko niezależnie od branży, w której działasz.

5. Wzrost poziomu wiedzy – spróbuj, a nigdy nie przestaniesz mówić „więcej!”

Menedżerowie też uczą się codziennie, a i tak czasem czują, że brakuje im wiedzy. Idą wtedy na studia, kierunkujące ich tor myślowy. Przykładowo: wybierają zarządzanie projektami, zarządzanie marką, zarządzanie kapitałem ludzkim. I wracają do swoich zespołów z praktyczną wiedzą. Wszystko po to, by rozwijać siebie oraz potencjał współpracowników.

Jak widzisz nasze zestawienie dotyczące tego, w jakich sytuacjach warto rozważyć studia po 40-tce? 5 powodów, które dają pozytywnego kopniaka do samorozwoju to odpowiedź na potrzeby, które drzemią w Tobie, które powoduje rynek i które dają szerszą perspektywę na to, by kolejne żmudne dni pracy „oby do emerytury” zamienić w przyjemność.

Który powód sprawi, że rozpoczniesz studiować mając 40 lat z hakiem?

Przeczytaj także: Czy mając ponad 40 lat, warto wybrać się na studia? Co studiować po 40-tce?

Zdjęcie: Canva

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Kocham lawendę, góry i makaron. Z lasu mogłabym nie wychodzić, z wody też. Jestem ekonomistką z zamiłowaniem do psychologii i zdrowego życia. Copywriterką, blogerką oraz początkującą producentką świec sojowych. Mam męża oraz dwójkę szalonych dzieci rok po roku
Chcę otrzymywać inspiracje, pomysły i sugestie jak pracować i nie zwariować.
Newsletter wysyłamy raz na 2 tygodnie