Czego szukasz

Tak jak kiedyś, tak jak dawniej, tak jak z a w s z e… czy on-line? Święta w czasie pandemii

Część z nas odetchnie z ulgą: nie będzie trzeba zmuszać się do wizyty u nielubianych członków rodziny, udawania, że nie wku…rzają nas pytania o plany prokreacyjne, zawodowe, rozwodowe, czy o stosunek do partii rządzącej. Nie odbędzie się corocznie Wigilijne Bingo określane też jako Faux Pas Bingo (Christmas Editon).

dwoje młodych ludzi rozmawia w czasie świąt z rodziną przez komputer

Święta w czasie pandemii

Przez tyle lat uprawiało się kombinacje alpejskie, żeby wymigać się od świątecznych wizyt i rewizyt, w ostatniej chwili uciekało na zagraniczne wycieczki do ciepłych krajów, żeby tylko nie dołączyć do gry, że tegoroczne obostrzenia zawiązane z pandemią powita się z ulgą, by nie rzec – z radością. Tak będzie w przypadku tych, którym rok 2020 dał się we znaki nie za bardzo. Ot, utrudnienia logistyczne, znużenie, nuda, dość już tych maseczek, nauczań zdalnych i godzin dla seniora.

Sądny rok

Ale dla wielu z nas mijający rok to był sądny rok. Traciliśmy bliskich i przyjaciół. Umierali samotnie, na oddziałach covidowych przypominjących scenografię amerykańskich filmów o lądowaniu UFO. Umierali ci, u których przez lata nie notowano nawet kataru. Traciliśmy pracę. Upadały dopiero co założone firmy, genialne pomysły biznesowe spalały na panewce i żadna tarcza 2.0, 3.0, 4.0… nie była w stanie ich ochronić. Traciliśmy nadzieję. I na to, że świat szybko upora się z pandemią, i na to, że Polsce ktokolwiek panuje choćby nad systemem służby zdrowia czy statystykami zakażeń.

Przeczytaj także: Idealny sernik nieidealnej Pani domu

Tak jak kiedyś, tak jak dawniej, tak jak z a w s z e…

I tak jak podczas pierwszej fali pandemii wyczekiwaliśmy wakacji, tak po nich liczyliśmy na to, że na Boże Narodzenie wszystko już wróci do normy. Dziś, nawet mając perspektywę rychłego dostępu do szczepionek, już wiemy, że jeszcze długo nie będzie tak jak kiedyś. I właśnie ta świadomość, że Święta, czas zawsze wyglądający tak samo – tak jak kiedyś, tak jak dawniej, tak jak z a w s z e… – w tym roku będzie wyglądał inaczej, jest dla wielu z nas tak bardzo niekomfortowy. Zwłaszcza dla dzieci, które bożonarodzeniową rutynę, powtarzalność i tradycję cenią sobie najbardziej.

Końcówka roku to dla nas wszystkich czas spotkań z najbliższymi i przyjaciółmi. Jedni przeżywają ten okres zgodnie z kalendarzem liturgicznym, innym czas do Gwiazdki odlicza kalendarz adwentowy z czekoladkami albo kosmetykami. Jedni czekają na dzień, w którym Bóg się rodzi, moc truchleje, drudzy na chwile spędzone bez pośpiechu, ale i bez religijnych uniesień. Bez względu na to czy i w co wierzymy, czekamy na siebie nawzajem: żeby znowu usiąść, zjeść coś dobrego, pogadać, przytulić się.

Kiedy piszę te słowa, nie wiem jeszcze, czy przed Świętami zostanie wprowadzony zakaz przemieszczania się między miastami, czy jednak Polacy masowo ruszą w podróż. A może bez względu na wytyczne i tak ruszą…? Może zignorują także zalecenie, zgodnie z którymi imprezy organizowane w domu, w tym Święta Bożego Narodzenia, mogą się odbywać z udziałem maksymalnie 5 osób (do tego limitu nie wliczamy osoby zapraszającej na imprezę oraz osób, które wspólnie mieszkają lub gospodarują z tą osobą).

Wiem za to, że na pewno część z nas zrezygnuje ze spotkań z rodziną i przyjaciółmi, żeby nikogo nie narażać. Dla tych osób to będą pierwsze Święta on-line. Oczywiście nowe technologie umożliwiają spotkanie się w wirtualnej przestrzeni i wspólne świętowanie, ale to nie będzie tak jak kiedyś, tak jak dawniej, tak jak z a w s z e… Paradoksalnie, może właśnie wtedy powstrzymamy się od niedyskretnych pytań, irytujących złośliwości czy zwykłego czepiactwa?

Przeczytaj także: Muzyką w pandemię! Jak zadbać o emocje swojej rodziny na co dzień i w święta?

Problematyczne są nawet kwestie kulinarne!

Jak znaleźć przyjemność w wigilijnym jedzeniu pierogów, barszczu czy bigosu, skoro od wielu miesięcy, wspomagając ledwie dyszącą lokalną gastronomię jedziemy właśnie na ruskich, barszczu z krokietem czy daniach jednogarnkowych z bigosem na czele? Powiecie: ale tym razem zrobimy sami, wszystko będzie domowe! Really? Będziecie mieli jeszcze siłę i ochotę na gotowanie, kiedy 23. grudnia wstaniecie od komputerów, żeby przerzucić się na… komputery i zamiast z pracodawcą czy panią od matematyki połączyć z babcią i dziadkiem? Będzie wam się chciało gotować dla dwojga?

A zakupy prezentowe?

Oczywiście niektórzy z nas pomknęli rączo do galerii handlowych, kiedy tylko je otworzono. Inni kompulsywnie (s)kupują on-line. Buty, ubrania i dodatki nabyć można za bezcen – sklepy ratują się jak mogą. Promocje, obniżki, 2 za 1, 3 za 2… Tylko po co nam to wszystko? Po kiego? Wielu z nas przeprosiło się w tym roku z dresem, odkurzyło stare płyty, sięgnęło po wygodne buty i odkryło, że wielu rzeczy nam po prostu nie potrzeba.
I jeszcze jedna sprawa. Dla wielu kobiet w Polsce grudzień często był najtrudniejszym miesiącem. Bo ciężar przygotowań do Świąt spadał właśnie na nie – nawet jeśli same nie miały potrzeby ani ochoty niczego celebrować. Bo rodzice, bo teściowie, bo dzieci, bo wnuki, bo tak trzeba, bo tak wypada, bo… W tym roku można sobie to wypadanie darować. Można zatrzymać się i zastanowić, czy i dlaczego Święta są dla nas ważne.

Najtrudniej będzie oczywiście najmłodszym i najstarszym członkom naszych wspólnot

Tym pierwszym, bo oni najintensywniej odczuwają magię Świąt i końca roku. Tym drugim, bo to oni co roku zasiadają do wigilijnych stołów powtarzając, że najważniejsze, abyśmy się za rok spotkali w tym samym składzie. I tego sobie życzmy, a żeby tak się stało, sto razy zastanówmy się, czy koniecznie musimy się spotykać w tym roku osobiście, czy lepiej skorzystać z dobrodziejstwa nowych technologii.

Zdjęcie: 123 rf

Grafika źródło: Rynn rysuje

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Nałogowa czytelniczka, która kocha pisać i pisarka, która nie umie żyć bez czytania. Autorka powieści "Oaza spokoju" i "Pustostan". Copywriterka, webwriterka, blogerka. Matka, żona i kociara z tytułem naukowym.

Polecane artykuły

oferty
pracy
Sprawdź pełną listę
baza
pracodawców
Pracodawca przyjazny rodzicom
Reklama
Chcę otrzymywać inspiracje, pomysły i sugestie jak pracować i nie zwariować.
Newsletter wysyłamy raz na 2 tygodnie