Czego szukasz

Spółka z o.o. – ciekawy pomysł dla przedsiębiorczych mam

Czym jest spółka z ograniczoną odpowiedzialnością? Czy spółka z o.o. przeznaczona jest wyłącznie dla dużych firm? Co daje prowadzenie działalności w tej formie i kiedy warto się na nią zdecydować?

  • Daria Milewska - 03/02/2019
dwie przedsiębiorcze kobiety

Wspólnicy, Zarząd, kapitał zakładowy – z czym to się je?

Każda osoba, która rozważa założenie spółki z o.o. powinna być świadoma, że spółka to prawnie i faktycznie odrębny podmiot w stosunku do osób ją tworzących i nią zarządzających. Spółkę z o.o. założyć może jeden albo większa liczba wspólników (nie ma ograniczenia maksymalnej liczby założycieli). Wspólnikami mogą być polskie lub zagraniczne osoby fizyczne (czyli przysłowiowi „Kowalscy”) lub np. inne spółki (polskie lub zagraniczne).

Spółkę z o.o. może założyć nawet jedna osoba – staje się ona jedynym wspólnikiem.

Każdy wspólnik inwestuje określoną ilość pieniędzy albo np. ruchomości czy nieruchomości i w zamian za to otrzymuje określoną liczbę udziałów w kapitale zakładowym spółki z o.o. Kapitał zakładowy stanowi kwotę niezbędną do rozpoczęcia działalności przez spółkę.

Minimalny kapitał zakładowy polskiej spółki z o.o. wynosi 5.000 zł i dzieli się on na udziały o wartości nie mniejszej niż 50 zł każdy udział. Wspólnicy mogą mieć równą liczbę udziałów lub też każdy z nich może dysponować inną liczbą. Wszystkie udziały mogą także należeć do jedynego wspólnika. Wypracowany przez spółkę zysk wypłacany jest wspólnikom proporcjonalnie do posiadanych udziałów.

Założycielami spółki z o.o. są wspólnicy i to oni wnoszą środki na rozpoczęcie działalności przez spółkę. Jednocześnie są uprawnieni do otrzymania udziału w zysku, który spółka wypracuje.

Codzienną działalnością spółki z o.o. kierują jednak nie wspólnicy, ale tzw. zarząd. Zarząd składa się z jednej lub większej liczby osób fizycznych (polskich lub zagranicznych) i jego zadaniem jest prowadzenie spraw spółki i reprezentowanie jej na zewnątrz, tj. m.in. zawieranie umów, podpisywanie pism, składanie zeznań za spółkę. Członek Zarządu nie musi być wspólnikiem i odwrotnie – wspólnik nie musi być członkiem Zarządu.

Działalnością każdej spółki z o.o. kieruje zarząd, czyli jedna albo większa liczba osób fizycznych, które zawierają za spółkę umowy, podpisują pisma, prowadzą negocjacje. Członek zarządu nie musi być wspólnikiem spółki, a wspólnik nie musi być członkiem zarządu.

Jak założyć spółkę z o.o.?

Obecnie polskie prawo przewiduje dwa sposoby założenia spółki z o.o. – tradycyjny, w formie aktu notarialnego lub elektroniczny, za pomocą portalu S24 udostępnionego na stronie internetowej Ministerstwa Sprawiedliwości.

Pierwsza z powyższych form wymaga sporządzenia umowy spółki w formie aktu notarialnego, a następnie wypełnienia stosownych formularzy i ich złożenia, wraz z umową spółki i dodatkowymi dokumentami, do sądu rejestrowego (tzw. KRS).

Drugi z powyżej wskazanych sposobów pozwala na zarejestrowanie spółki w KRS już w przeciągu ok. dwóch dni roboczych. Wszystkie dokumenty i formularze są redagowane i podpisywane elektronicznie (kwalifikowanym podpisem elektronicznym lub podpisem zaufanym ePUAP). Dla umowy spółki zakładanej przez portal S24 nie jest wymagana forma aktu notarialnego. Ten sposób jest zatem szybszy i tańszy, natomiast umowa spółki generowana za pomocą systemu S24 jest bardzo podstawowa w swoim brzmieniu.

Spółkę z o.o. można założyć poprzez zawarcie umowy spółki w formie aktu notarialnego i złożenie wniosku w KRS albo poprzez internetowy system S24 na portalu Ministerstwa Sprawiedliwości.

Kiedy spółka z o.o. to dobre rozwiązanie?

Na pewno spółka z o.o. nie jest idealnym rozwiązaniem dla każdej przedsiębiorczej mamy. Prowadzenie działalności w tej formie, w porównaniu z prowadzeniem jednoosobowej działalności gospodarczej, wiąże się z nieco większymi nakładami finansowymi, chociażby na obsługę księgową. W przeciwieństwie do zwykłej działalności gospodarczej podlegającej wpisowi do CEIDG, spółka z o.o. narzuca także zwiększony formalizm funkcjonowania (np. niektóre decyzje muszą przybrać formę pisemnej uchwały wspólników).

Jako wadę należy potraktować także podwójne opodatkowanie – w momencie osiągnięcia dochodu spółka odprowadza podatek dochodowy od osób prawnych (CIT), a następnie wspólnicy płacą podatek od dywidendy (aktualnie 19 %), jeżeli dzielą się zyskiem spółki.

Dochody spółki z o.o. podlegają dwukrotnemu opodatkowaniu – najpierw podatkiem CIT płaconym przez spółkę, a następnie podatkiem od dywidendy, który obciąża wspólników, jeżeli otrzymują swój udział w zysku.

Niemniej jednak spółka z o.o. jest dobrym rozwiązaniem przy biznesach ryzykownych lub w przypadku posiadania przez wspólnika istotnego majątku osobistego. Niezależnie bowiem od ewentualnych kłopotów finansowych spółki, nie ma możliwości, aby potencjalni wierzyciele spółki naruszyli majątek osobisty wspólnika (chyba, że jest on jednocześnie członkiem Zarządu). Nawet więc niewypłacalność spółki nie powoduje, że wspólnik boi się o los swojego mieszkania czy pieniędzy zgromadzonych na własnym koncie bankowym. Takiego spokoju ducha nie może już mieć przedsiębiorca prowadzący jednoosobową działalność gospodarczą. W niektórych branżach spółka z o.o. jest też postrzegana jako „poważniejsza” forma prowadzenia firmy, bardziej wiarygodna dla kontrahentów.

Spółka z o.o. pozwala ochronić majątek osobisty wspólnika i profesjonalnie zaprezentować się przed kontrahentami.

Z doświadczenia wiem, że mamy często boją się rozwijać działalność w formie spółki z o.o. Zupełnie niepotrzebnie. Pewien formalizm może wydawać się z początku trudny do ogarnięcia, ale po kilku miesiącach okazuje się, że ustrukturyzowanie działalności właśnie w formie spółki z o.o. daje pozytywne efekty zarówno dla przedsiębiorczej mamy, jak i dla jej kontrahentów.

Zdjęcie: 123 rf

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Daria Milewska
Adwokat oraz mama kilkunastomiesięcznej Basi – absolutnego wulkanu energii. Prowadzi kancelarię adwokacką w Warszawie pod marką Milewska Legal. Wspiera od strony prawnej polskich i zagranicznych przedsiębiorców, a także fundacje i stowarzyszenia. Prywatnie miłośniczka podróży, zumby i języków obcych.

12 punktów do sprawdzenia zanim wejdziesz w MLM

Czy marketing sieciowy to idealny biznes dla każdego? Na pewno nie! Sprawdź, o czym warto pamiętać, przed przystąpieniem do współpracy z firmą. Możesz trafić na minę albo znaleźć swój wymarzony biznes. Decyzja należy do Ciebie.
  • Agnieszka Kociarz - 06/02/2019
młoda kobieta przedstawia swoja prezentację przed zespołem

1. Dla każdego

To nie jest tak, że każdy nadaje się do pracy w systemie MLM. Ale nie jest to spowodowane specyfiką samego MLM – po prostu jest tak, że do każdego rodzaju pracy ma się predyspozycje albo nie ma. Nie słuchaj osób, które mówią, że to zajęcie dla każdego. To zajęcia dla osób, które mają do tego żyłkę, smykałkę, talent. „Do tego” czyli do kontaktów z ludźmi, do sprzedawania rzeczy/usług bezpośrednio w domu klienta.

2. Ambasador marki

Masz predyspozycje do bycia ambasadorem marki, którą się poleca innym? Co mam na myśli mówiąc o byciu ambasadorem? Otóż wyobraź sobie, że sprzedajesz np. drogie kosmetyki, na które Cię nie stać i w rozmowie z klientem cały czas podkreślasz ich cenę, przy okazji smarując dłonie najtańszym kremem z dyskontu. Uwierzysz sama sobie, że krem, który przyszłaś zaoferować jest „dla wszystkich” a „relacja jakości do ceny przekona każdego”?

3. Etat vs wolność

MLM to STRUKTURA – stajesz się częścią całości. Jeśli ktoś mami Cię opowieściami, że Twój sukces zależeć będzie wyłącznie od Ciebie, to nie jest prawda. Jak w każdej strukturze zależeć będzie od ludzi „nad Tobą” i „pod Tobą”. Zanim więc podpiszesz jakąkolwiek umowę, zorientuj się w działaniu struktury, w którą wchodzisz; zapytaj o szczegóły, rozrysuj sobie na kartce, zwizualizuj, co Cię czeka. Bez względu na to czy pracujesz na etacie, czy w systemie MLM zależności Cię nie ominą.

4. Czas

Nie ma możliwości, żebyś z dnia na dzień stała się bogata tylko dlatego, że podjęłaś współpracę z MLM. To dopiero początek drogi. Jak w każdej pracy, działalności czas gra kluczową rolę. Jeśli zdecydowałaś, że masz predyspozycje do pracy w MLM, że jesteś w stanie wpasować się w obowiązujące struktury to pozostaje działać i czekać na efekty. Jeśli uznałaś, że jesteś w stanie zbudować wokół siebie siatkę ludzi, którzy będą pracować w ramach systemu, żeby wszyscy byli w stanie zarobić – pracuj i czekaj; pracujcie i czekajcie. Tak jest w każdej pracy, którą zaczyna się od zera.

5. Pieniądz

Zanim podpiszesz umowę z firmą spod znaku MLM sprawdź czy musisz wyłożyć na rozpoczęcie działalności własne pieniądze. Na przykład czy musisz wykupić jakiś pakiet startowy albo czy co miesiąc musisz nabyć za własne pieniądze produkty za określoną kwotę. Albo czy musisz „zainwestować w swój rozwój” i wziąć udział w szkoleniu za jedyne 5 tysięcy. Po prostu sprawdź – nikt nie zarzuca na Ciebie haczyka. W umowie znajdziesz stosowny zapis – tak albo nie. I albo się zgodzisz i wykupisz, albo nie.

6. Sekciarstwo

Słowo sekta przylgnęło w Polsce do firm MLM dlatego, że organizują one bardzo specyficzne mityngi i szkolenia motywacyjne, kojarzące się rodzimym pracownikom raczej z amerykańskimi filmami o nawiedzonych kaznodziejach, niż z dobrze znanym z naszego podwórka motywatorom vide kosz smakołyków na Mikołaja czy premia do ręki w zamian za dokonania. Ale przecież w ostatnich latach normą, przynajmniej w korporacjach, stają się sesje coachingowe dla pracowników, szkolenia i wyjazdy integracyjne, które od mityngów MLM różnią się niewiele albo wcale. Zdecyduj: albo godzisz się na ten rodzaj motywacji, odnajdujesz się w nim albo przynajmniej bierzesz z dobrodziejstwem inwentarza, traktując jako zło konieczne, albo nie. Kropka.

7. Wyjście

Zanim podpiszesz umowę z firmą MLM sprawdź czy i na jakich warunkach można zrezygnować ze współpracy. Nie można? Nie podpisuj. Nie wiesz czy można, bo nie rozumiesz zapisów w umowie? Zapytaj, dopytaj, umów się z prawnikiem. Nie rozumiesz i nie masz szansy skonsultować umowy? Nie podpisuj w ciemno.

8. Autopromocja

Zorientuj się czego wymaga od Ciebie firma: czy są w umowie zapisy zmuszające Cię np. do pozytywnego wypowiadania się na forach internetowych w imieniu własnym/firmy/anonimowo na temat jej działalności. Zwróć uwagę na każdy zapis zobowiązujący Cię do robienia czegoś, na co nie wyrażasz zgody, bo jest sprzeczne z Twoimi przekonaniami. Nie zgadzasz się – nie podpisuj.

9. Ktoś, kto wie

Porozmawiaj z kimś, kto pracuje w systemie MLM. Ale nie z nachodzącą Cię koleżanką, którą masz już ochotę wyrzucić przez okno. Zapytaj tę, od której czasem coś drobnego kupujesz, ale która nigdy Ci się nie naprzykrza. Czy ona z tego żyje? Czy to praca dodatkowa? Dorabia sobie na waciki? Dużo czasu jej zajmuje ta robota? Zadowolona jest?

10. Ty wiesz

Wiesz już, że wpisując się w struktury firmy MLM nie będziesz objęta ochroną przysługującą ludziom pracującym na etacie; np.: okres wypowiedzenia, urlop itp. Wiesz i decydujesz się na to.

11. Piramida finansowa

Poszukaj przepisów prawa, które definiują co to jest. Sprawdź czym się różni MLM od piramidy. Uzbrojona w tę wiedzę zdecyduj, czy chcesz pracować w systemie multi level marketingu czy nie. Bo nawet jeśli wszystko jest zgodne z prawem i wiesz o MLM już wszystko, co umożliwi Ci podjęcie decyzji, możesz się do tego po prostu nie nadawać, czyli… patrz punkt pierwszy.

12. Elastyczny czas pracy

Poza wszystkim MLM umożliwia Ci elastyczny czas pracy. Ale nie oznacza to, że najpierw oporządzisz dom, dzieci i inne drobne fuchy, a potem sobie dorobisz na boku miliony. Praca w MLM to PRACA. Sprawdź w jaki sposób ta elastyczność wpasuje się w Twoje życiowe plany i możliwości. I jeśli uznasz, że nie bardzo – patrz punkt pierwszy. Bo może się okazać, że na budowanie własnej struktury sprzedaży zostaje Ci godzina dziennie – między 1 a 2 w nocy.

Na koniec

Praca w systemie MLM jest na świecie bardzo popularna. W Polsce – mimo iż wzbudza wiele emocji i kontrowersji – także. Szczególnie upodobały ją sobie mamy dysponujące ograniczoną ilością czasu i łączące w ten sposób zarabianie pieniędzy z kontaktami z ludźmi.
Jeśli choć raz miałaś do czynienia z osobami, które z pasją opowiadały o swojej działalności (ze sprzedawcami, nie z trenerami czy osobami motywującymi innych), zapewne pomyślałaś, że fajnie by było spróbować. I jeśli mimo internetowego hejtu i niepochlebnych opinii masz ochotę spróbować, zrób to – tylko najpierw krok po kroku sprawdź wszystko, o czym napisaliśmy powyżej.
Chcesz wiedzieć więcej? Zobacz co o pracy w MLM pisze Aneta, mama dwójki dzieci. Miała masę wątpliwości i…
Zdjęcie: 123 rf

 

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Agnieszka Kociarz
Podyskutuj

5 mam, 5 historii, 5 nowych biznesów – dołącz do nich i spełniaj marzenia

Mamy wywodzące się z korporacji, nauczycielki i pani psycholog. Mamy z dużych i małych miast. Mamy maluszków i dorosłych dzieci. Co je łączy? Pasja, odwaga, spełnianie marzeń i pragnienie pracy z sensem. Poznajcie Anię, Kasię, Natalię, Magdę i Paulinę, które w 2018 roku otworzyły własne ośrodki rozwoju wspierania dzieci i młodzieży pod marką Akademia JA.
  • Joanna Gotfryd - 30/01/2019
Spotkanie dla właścicieli ośrodków Akademii JA w 2018 roku

Akademia JA to koncept wspierania dzieci i młodzieży w zakresie rozwoju kompetencji miękkich. Kiedy prawie rok temu po raz pierwszy pokazałyśmy ten pomysł na Mamo Pracuj, okazało się, że bardzo Wam się spodobał. Ba! 2 dziewczyny z naszego zespołu chciały rzucać pracę z nami i zakładać własne ośrodki Akademii JA.

Weź udział w bezpłatnym spotkaniu informacyjnym dla przyszłych właścicieli – 27 lutego w Gdyni – szczegóły i zapisy >>>

Dzisiaj mam dla Was 5 prawdziwych historii mam, które zdecydowały się na spełnianie zawodowych marzeń i które otworzyły własne firmy pod marką Akademia JA.

Ania Konstantynowicz, mama trójki dzieci, Warszawa

Przez 11 pracowałam w międzynarodowej korporacji – bardzo ciężko było mi pogodzić stanowisko menadżera z byciem wspierającą mamą. Uzmysłowiłam sobie, że ten czas kiedy moje dzieci potrzebują mnie najbardziej, mija bezpowrotnie i podjęłam decyzję o odejściu z firmy. Zyskałam nowe, świeże spojrzenie na to, co chcę w życiu robić.

Zupełnie przypadkiem trafiłam na artykuł na portalu mamopracuj.pl, w którym Agnieszka i Iwona zachęcają mamy do współpracy. Pomyślałam, że to doskonały pomysł – od wielu lat interesował mnie temat rozwoju osobistego, sama brałam udział w wielu szkoleniach, ale także bezskutecznie szukałam zajęć o tej tematyce dla moich dzieci.

Gdy poznałam dziewczyny osobiście nie miałam już żadnych wątpliwości, że to jest właśnie to! Od tamtej pory minął prawie rok, a moje życie zmieniło się o 180 stopni. Jestem właścicielką pierwszego Ośrodka Akademii JA w Warszawie – EMOTKA, wiele się nauczyłam, prowadzę zajęcia w kilku grupach (przy okazji: moje dzieci mają wreszcie fantastyczne rozwijające zajęcia, których szukałam!), a do tego mam czas dla moich najbliższych, na którym tak bardzo mi zależało.

Kiedy obserwuję dzieci uczestniczące w zajęciach i widzę jak budują swoją świadomość własnych emocji, jak bardzo czerpią z tych wszystkich zabaw i rozmów o strachu, złości, radości o radzeniu sobie w trudnych, ale i radosnych chwilach, kiedy namawiają swoich kolegów aby także zapisali się na zajęcia, to czuję ogromną satysfakcję i wiem, że to co robię ma sens.

Kasia Niedziela, mama dwójki dzieci, Lębork

Od ponad 20 lat pracuję w liceum ogólnokształcącym jako nauczyciel języka niemieckiego. Przez te lata zawsze towarzyszyło mi zainteresowanie młodym człowiekiem, co on czuje, czego potrzebuje, jak można mu pomóc, by odnalazł się szczęśliwy w otaczającym go świecie…

A rok temu gdy moje Dzieci wyruszyły w dorosłość i jednocześnie pojawiła się wcześniej zapowiadana wizja redukcji etatu w szkole, postanowiłam kontynuować moją pasję w założonym przez siebie Ośrodku Akademii JA w Lęborku. I tak od października ubiegłego roku zajęcia odbywają się w sześciu grupach dla przedszkolaków i dzieci ze szkoły podstawowej, a w marcu planuję rozpocząć pracę z młodzieżą licealną programem Kto jak nie JA.

Cieszę się, że firma się rozwija, bo zainteresowanie kursami rośnie, a najważniejsze, że ja odnalazłam się w nowej zawodowej rzeczywistości.

Natalia Wachowicz, mama trójki dzieci w bardzo różnym wieku (18,5,2 lata), Gdynia Chwarzno, Wiczlino, Dąbrowa, Karwiny

Z zawodu jestem psychologiem, dotychczas pracowałam w szkole jako psycholog, w świetlicy socjoterapeutycznej oraz prowadziłam własną praktykę. W zeszłym roku, po trzech latach przebywania na urlopie wychowawczym i zajmowania się własnym potomstwem, postanowiłam wrócić na rynek pracy. I wtedy w sukurs przyszedł mi portal mamopracuj.pl. Przeczytałam ogłoszenie Akademii JA i poczułam, że prowadzenie zajęć dla dzieci dotyczących emocji jest czymś, w co chciałabym zainwestować swoją energię.

Pojechałam na spotkanie z przyszłymi właścicielami Ośrodków, gdzie spotkałam osoby pełne pasji i zaangażowania, które przyjechały z różnych zakątków Polski i tak jak ja, chciały stworzyć miejsce przyjazne dzieciom i ich rodzicom, w którym dużo mówi się o emocjach.

Przeszłam wszystkie niezbędne kroki, by otworzyć Ośrodek Akademii JA i od września zaczęłam go promować. Obecnie prowadzę zajęcia w jednej szkole na Karwinach, mam wiele pozytywnych informacji zwrotnych od rodziców, którzy zauważają w dzieciach zmiany na lepsze, dzieci chętniej opowiadają o swoich emocjach, potrafią je nazywać i sobie z nimi radzić.

Szczerze zachęcam osoby, które szukają pomysłu na siebie, które czują, że temat emocji jest niezwykle ważny w życiu nas wszystkich, zwłaszcza dzieci i młodzieży, do podjęcia działania i otwarcia swojego Ośrodka. Jest to sposób nie tylko na biznes, ale także na szerzenie wiedzy o emocjach zarówno wśród dzieci jak i rodziców.

Magda Markiewicz, mama 10-letniej Mai i pani do głaskania 2 ciekawskich kotów, Warszawa (Ursynów, Wilanów) i powiat piaseczyński

Po prawie 17 latach spędzonych na etacie w biznesie (bankowości, gdzie zajmowałam stanowiska menedżerskie oraz w konsultingu) stwierdziłam, że potrzebuję odmiany i chcę się zająć czymś nowym, co będzie dla mnie wyzwaniem i da mi większą satysfakcję.

Z jednej strony, ponieważ mam córkę i chcę, żeby wyrosła na szczęśliwą kobietę, która zna swoje silne strony i wierzy, że może w życiu wiele osiągnąć, zaczęłam szukać czegoś ciekawego w obszarze związanym z dziećmi i wspieraniem ich w rozwoju. Z drugiej strony, doświadczenie biznesowe dało o sobie znać i stwierdziłam, że chcę oferować coś co będzie „praktyczne” czyli przydatne w życiu każdego dziecka (niezależnie od jego zainteresowań i planów) i „do użycia” nie tylko w momencie nauki, ale również w przyszłości, także, gdy będą już dorosłe. Akademia JA idealnie spełnia te moje 2 podstawowe kryteria 😊.

A poza tym, że sam pomysł jest dobry, to jego „realizacja” także – można łatwo zacząć działać (bo wszystkie materiały są gotowe, a szkolenia dają niezbędne umiejętności) i nie wymaga to wielkich nakładów finansowych. Moim zdaniem, warto, żeby jak najwięcej dzieci mogło skorzystać z tych zajęć i wyrosnąć na dorosłych, którzy się dobrze dogadują ze sobą i swoim otoczeniem.

Paulina Kiwała, mama 2 chłopców i dziewczynki, Wąbrzeźno

Jestem nauczycielką w szkole średniej oraz tutorem. Praca z dziećmi i młodymi ludźmi mobilizuje mnie do ciągłej nauki i własnego rozwoju. Programy Akademii JA są dla mnie wyjątkowe, jedyne w swoim rodzaju i bardzo potrzebne dzieciom i młodzieży. Pokazują im możliwości radzenia sobie z różnymi emocjami, sytuacjami trudnymi oraz dają cały ogrom narzędzi pomagających w rozwoju własnym, czego niestety nie daje im szkoła i często dom rodzinny.

Zajęcia w moim ośrodku „Świat Emocji” prowadzę od września ubiegłego roku. Mam dwie grupy, jedna pracuje z programem Pudełko Talentów, a druga z programem JA czyli Kto „TY”.
Dla mnie najlepszą rekomendacją jest to kiedy dziecko zamiast iść do koleżanki na urodziny, woli przyjść na zajęcia do Ośrodka 🙂

Już dzisiaj poznaj szczegóły biznesu Akademia JA

Kwestie organizacyjne związane z założeniem Ośrodka Akademii JA:
Iwona Żbikowska
tel.: 502 313 636
e-mail: [email protected]

Kontakt merytoryczny:
Agnieszka Zielonka
tel.: 603 447 284
e-mail: [email protected]

Weź udział w bezpłatnym spotkaniu 27 lutego 2019

Wszystkich, którzy są zainteresowani dołączeniem do Akademii JA i prowadzeniem własnego Ośrodka, serdecznie zapraszamy na bezpłatne spotkanie, które odbędzie się 27 lutego w siedzibie firmy w Gdyni.

Spotkanie jest dla wszystkich, którym bliska jest idea wspierania rozwoju emocjonalnego i społecznego dzieci i młodzieży i tych, którzy myślą o prowadzeniu własnego biznesu z misją. Do udziału w spotkaniu zaproszone są też te osoby, które już prowadzą działalność, a programy rozwojowe Akademii JA chcą włączyć do swojej oferty.

W czasie spotkania będzie szansa na indywidualne rozmowy i pytania.

Spotkanie jest bezpłatne i potrwa od 9.30 do 15.00.

Zapisy i informacje na temat spotkania dostępne są pod nr tel. 516 195 701 lub na [email protected]

 

Pani Iwono, Pani Agnieszko – jak Panie oceniają 2018 rok pod względem rozwoju Akademii JA – przybyło Wam 14 placówek, z czego połowę założyły mamy – co takiego jest w ofercie Akademii, że przyciągają właśnie mamy?

Rok 2018 był dla nas czasem wytężonej pracy i prężnego rozwoju. Nasze Ośrodki otwierają się w różnych miejscach kraju, docierając z naszymi programami wsparcia rozwoju emocjonalnego i społecznego do coraz większej liczby dzieci i rodziców.

Dla osób z którymi już podjęłyśmy współpracę istotna jest nasza elastyczność – dajemy swobodę ale i wyłączność działania na danym obszarze. Dzięki temu, że nie oferujemy typowej franczyzy, pod szyldem Akademii JA można prowadzić własny biznes, który nie wymaga dużych nakładów finansowych.

Z Właścicielami naszych Ośrodków jesteśmy partnerami, wspieramy, wymieniamy się doświadczeniami, tworzymy coraz większą „akademiową” społeczność. Dzięki współpracy z mamami wiemy, że taka formuła pracy pozwala im na pogodzenie obowiązków i zadbanie o priorytety, które zmieniają się gdy dzieci pojawiają się, rosną i dorastają.

Nasze programy są odpowiednio przygotowane i gotowe do sprzedaży. Zajęcia prowadzone w Ośrodkach, oparte o nasze autorskie programy mają ciekawą formułę, więc dzieci chętnie w nich uczestniczą. Obserwujemy duże i wciąż rosnące zapotrzebowanie na nasze programy wśród oświaty, dzieci i rodziców, którzy chcą jak najlepiej zadbać o rozwój swoich dzieci i pomóc im już na starcie.

Zarówno my jak i osoby, z którymi współpracujemy, mamy poczucie misji i odpowiedzialności za to, żeby pomagać wychowywać dzieci, które mają stabilne poczucie własnej wartości, są empatyczne, pewne siebie, zdolne do współpracy i szczęśliwe. W Akademii JA łączymy to z biznesem, który przynosi wymierne korzyści.

W jakich miastach obecnie najbardziej szukają Panie nowych partnerów biznesowych?

Jak Pani wspomniała, w ciągu roku przybyło nam wiele Ośrodków, jesteśmy już w 20 miejscach w Polsce i wciąż jesteśmy otwarci na współpracę w kolejnych miastach. Mamy jeszcze wiele potencjału, dlatego szukamy chętnych do prowadzenia własnych Ośrodków Akademii JA szczególnie w poniższych miastach:

  • Gdańsk
  • Sopot
  • Słupsk
  • Koszalin
  • Szczecin
  • Gorzów Wielkopolski
  • Zielona Góra
  • Wrocław
  • Katowice
  • Kraków
  • Lublin
  • Białystok
  • Olsztyn

Ponadto możliwe jest utworzenie własnego Ośrodka w niektórych dzielnicach Warszawy (m.in. Śródmieście, Mokotów, Żoliborz, Wola, Ochota, Praga, Wawer).

Ośrodki Akademii JA mogą działać również w mniejszych miastach i obejmować zasięgiem swojego działania kilka gmin lub powiat.

Z czego są Panie najbardziej dumne?

Cieszymy się, że znaczna część naszych Ośrodków prowadzi zajęcia w oparciu o nasze autorskie programy rozwojowe i widzimy ich efekt, który zadowala dzieci, rodziców i nas. Nasza wizja, która stała się planem, zamieniła się w realne działania.

Widzimy, że zajęcia w których uczestniczą dzieci przynoszą im radość. Na naszych zajęciach dzieci uczą się bawiąc, nabywają szereg ważnych kompetencji i umiejętności w atmosferze całkowitej akceptacji i zrozumienia. W trakcie trwania programu widać zmiany jakie w nich zachodzą i postępy jakie robią w zakresie rozwoju emocjonalnego i społecznego.

Naszym ogromnym powodem do dumy są rekomendacje, które otrzymaliśmy od specjalistów i autorytetów z zakresu psychologii, pedagogiki i socjologii – prof. Zbigniewa Izdebskiego, prof. Ireneusza Krzemińskiego oraz dr Małgorzaty Marmoli. Rekomendacje te są potwierdzeniem jakości i wartości naszych programów oraz udowadniają, że są one bardzo potrzebne naszym dzieciom. Prowadzimy też ewaluacje naszych programów z poziomu naukowego.

Jesteśmy zadowolone, że przy wielu innych działaniach naszej firmy, realizujemy swój plan sprzedażowy. Rozwijamy się – od ubiegłego roku mamy swoją siedzibę w Gdyni, gdzie możemy spotykać się i szkolić, a nasz zespół stale się powiększa. Widzimy, że wkład włożony w stworzenie autorskich materiałów opłacił się – dzieciom bardzo podobają się nasze podręczniki, chętnie z nich korzystają i lubią naszą maskotkę Stworka JA 😊

Cały czas tworzymy coś wartościowego i unikatowego – w tym roku ruszamy z programem dla licealistów „Kto jak nie JA” i przygotowujemy kolejne ciekawe propozycje dla dzieci i młodzieży, które mamy zamiar wdrożyć w tym roku.

Dziękuję za rozmowę.

Rozmawiała: Joanna Gotfryd

Zdjęcia: archiwum prywatne bohaterek/Akademia JA

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Joanna Gotfryd
Współzałożycielka portalu Mamo Pracuj, absolwentka UEK, z doświadczeniem zawodowym w dużym biznesie. Mama dwóch rozbrykanych dziewczynek. Pasjonatka górskich wycieczek i Italii w każdej postaci. Marzy o dalekich podróżach i zdobyciu Korony Gór Polski.
Chcę otrzymywać inspiracje, pomysły i sugestie jak pracować i nie zwariować.
Newsletter wysyłamy raz na 2 tygodnie
Może Cię zainteresować także:
Uwaga. Strona wykorzystuje pliki cookies. Informacje uzyskane za ich pomocą wykorzystywane są w celach statystycznych. Pozostając tu godzisz się na ich zapisywanie w Twojej przeglądarce. ×

Email marketing powered by FreshMail
 

Email marketing powered by FreshMail
 

Email marketing powered by FreshMail