Czego szukasz

Poczucie własnej wartości – dlaczego jest takie ważne?

O tym dlaczego tak ważne jest poczucie własnej wartości, co wpływa na jego obniżenie i co możemy zrobić, aby je podnieść i wzmocnić, rozmawiam z Martą Szelejak, która od kilku lat „pomaga kobietom żyć odważnie i w poczuciu własnej wartości i osobistej mocy”. Jak sama również podkreśla – „chce wspierać kobiety, aby stały się „Bohaterkami własnego życia”.

Marto, mamy porozmawiać o poczuciu własnej wartości. Zacznijmy może od definicji. Co to jest poczucie własnej wartości?

Dla mnie jest to sposób, w jaki o sobie myślę. Czy uważam się za osobę wartościową, która ma bardzo dużo do zaoferowania innym prywatnie i zawodowo, ale czasem popełnia błędy, czy też uważam się za osobę, która jest gorsza od innych, wszystko robi źle, a tylko czasami coś jej się udaje, bo akurat miała szczęście.

Poczucie własnej wartości można porównać do obrazu siebie. A to, w jaki sposób malujemy ten obraz, jakich używamy kolorów, wpływa na to, jakie mamy życie. Bo odbija się na jego wszystkich obszarach – związkach, które tworzymy, sposobie, w jaki wychowujemy dzieci i w tym, co im przekazujemy, a także w pracy, którą wykonujemy.

Poczucie własnej wartości to wiara w siebie. W to, że jestem wystarczająco dobra, aby kierować swoim życiem. To zaufanie, że mam takie cechy i umiejętności, dzięki którym mogę się spełniać zawodowo i prywatnie. To także szacunek do samej siebie i dbanie o siebie.

Przeczytaj także: 10 książek, które wspierają rozwój osobisty

Co może być przyczyną braku wiary w siebie i we własną wartość?

Najczęstszą przyczyną jest to, czego doświadczyliśmy w dzieciństwie. Jeśli dorastałyśmy w domu, w którym traktowano nas źle, czyli nasze zdanie było ignorowane, nie poświęcano nam czasu, słyszeliśmy wyzwiska pod własnym adresem czy doświadczyliśmy przemocy fizycznej, to trudno to później odbudować. Takie dziecko wykształca w sobie głębokie poczucie, że nie jest ważne. I to jest głęboka rana na całe życie.

Będąc dzieckiem nie weryfikujemy tego, co mówią nam rodzice czy inne ważne osoby. Jeśli mama mówi, że jesteś np. głupia, dziwna czy inna, przyjmujesz to za pewnik. Nie umiesz zakwestionować takiej opinii. Nie wiesz, że to nieprawda. Jeśli słyszysz to często, wierzysz w to.

Nierzadko w rodzinach musimy zasłużyć na coś – na nagrodę, na uwagę rodziców, na pochwałę. Musimy się starać bardzo mocno, a jeśli nie uda nam się spełnić oczekiwań, jesteśmy karani, wypomina nam się, że np. Ania to dostała 5, więc musi być mądrzejsza. Rodzice nawet nie zdają sobie sprawy, jak często krzywdzą swoje dzieci. A takie dziecko dorasta i myśli o sobie, że jest niewystarczające, niezdarne, niegrzeczne.

Do tego dochodzi wychowywanie dziewczynek, przykazy, żeby były miłe i nie sprawiały kłopotu. „Pokorne cielę dwie matki ssie”, „Siedź cicho i tak cię znajdą”. Dziewczynkom wiele rzeczy nie wypada, są uczone bierności. Oczywiście nie we wszystkich domach, ale często się tak zdarza.

Drugim obszarem, który ma wpływ na nasze poczucie własnej wartości jest szkoła, w której znów wkłada się nas w ramy. Jesteśmy oceniani według schematów. Często to bardzo krzywdzące.

Budujemy opinie na nasz temat, szczególnie w pierwszych klasach, na podstawie oceny konkretnego nauczyciela. Nie bierzemy pod uwagę, że może się on po prostu mylić.

To, jakie dostajemy oceny w szkole, jest też podstawą tego, jak później jesteśmy traktowani w domu i koło się zamyka.

Trzeci obszar, który kształtuje nasze poczucie wartości, to kontakty społeczne. Najpierw z rodzeństwem, później w przedszkolu i w szkole, a w końcu w pracy i w innych grupach społecznych. Porównujemy się z innymi. Patrzymy najpierw, jakie ktoś ma zabawki, później oceny, ubrania, przyjaciół, a w końcu pracę, dom czy samochód. I te porównania działają albo na naszą korzyść i wówczas mamy okazję się pozornie dowartościować albo na naszą niekorzyść i rodzące się poczucie bycia gorszym.

Nie bez znaczenia, szczególnie dla kobiet, są media. Widzimy piękne kobiety sukcesu, z udanymi karierami, mężami i do tego wspaniałymi, grzecznymi dziećmi. Kobiety, które świetnie wyglądają, są uśmiechnięte i wypoczęte. Nie bierzemy tylko pod uwagę, że to wszystko jest wykreowane. I że prawdziwe życie tych kobiet jest jednak inne. A my się porównujemy z tymi chodzącymi ideałami.

Przeczytaj także: Wyciągnij na wierzch pewność siebie i osiągaj swoje cele

Jakie emocje i uczucia towarzyszą najczęściej niskiemu poczuciu własnej wartości?

Kobieta z niskim poczuciem wartości bardzo często czuje się gorsza od innych. Jakiekolwiek porównania przeważnie wypadają na jej niekorzyść. Patrzy na inne kobiety i myśli, że są lepsze od niej, lepiej sobie radzą w życiu. Nie widzi przy tym całości życia danej kobiety, a ocenia ją tylko przez pryzmat wyglądu czy sukcesu, jaki odniosła.

Często czuje, że nie ma wpływu na własne życie. Nie jest w stanie odważnie usiąść za kierownicą własnego życia. Taka kobieta często nie podejmuje wyzwań, bo nie wierzy, że jej się uda. Woli tkwić w bezpiecznym miejscu, np. w związku, który ją unieszczęśliwia czy w pracy, w której się nie spełnia. Nie wierzy, że jest w stanie coś z tym zrobić.

To wszystko powoduje, że często ma obniżony nastrój, jest wycofana, bierna. Mogą jej towarzyszyć stany lękowe. Może czuć wstyd za to, jaka jest i czym się w życiu zajmuje.

Osoba z niskim poczuciem wartości ma małą samoświadomość. Nie wie, kim tak naprawdę jest, nie zna swoich mocnych stron, za to swoje wady potrafi wymienić obudzona w środku nocy.

Często ma problem z emocjami. Po pierwsze nie umie ich nazwać, a po drugie radzić sobie z nimi. Często tłumi złość i inne „negatywne” emocje. Mówię to w cudzysłowie, bo uważam, że nie ma złych emocji, każda przekazuje nam jakąś informację. Taka osoba stawia innych przed samą sobą, dąży do ich zadowolenia, aprobaty, często kosztem samej siebie. Co ważne, sabotuje własne działania.

Mogę to powiedzieć na przykładzie kobiet, z którymi pracuję na co dzień, czyli właścicielkami własnych firm. Często utykają w impasie, bo nie wierzą w siebie. Stwarzają sobie wymówki – zrobię kolejny kurs i dopiero wtedy będę gotowa. Dowiem się jeszcze więcej o reklamie na Facebooku i wtedy zacznę działać.

I kończy się taki kurs, a ona chowa wiedzę do szuflady i szuka kolejnych wymówek. A tak naprawdę nie wierzy w siebie lub w swój produkt. Nie wierzy, że ma już w sobie wszystko, aby działać. Bardzo często też porównuje się z konkurencją. Nie bierze jednak pod uwagę, że konkurencja działa np. 4 lata dłużej i też zaczynała od zera.

Jak możemy podnieść, poprawić poczucie własnej wartości? Jak pracować nad sobą?

Pierwszy krok to podniesienie samoświadomości. Aby mieć poczucie, że jestem wartościową, fajną osobą, to muszę wiedzieć, kim tak naprawdę jestem.

Określić, co jest dla mnie w życiu ważne, jakie mam potrzeby. Ale także jakie są granice, które chcę postawić innym. Należy nawiązać kontakt z tą najgłębszą cząstką mnie, niezależną od pełnionych ról i powinności, które czynię w życiu. Przyjrzyj się, jaki jest ten obraz siebie obecnie? Jak byś siebie opisała? Gdybyś miała narysować swój portret, to jakby wyglądał?

Posłuchaj i najlepiej wynotuj to, co do siebie i o sobie mówisz w ciągu dnia. Jakimi słowami siebie opisujesz? Jeśli mówisz do siebie w negatywny sposób, w jaki nie powiedziałabyś do nikogo innego, to czas się sobą zaopiekować.

Bardzo trudno wykonać ten pierwszy krok. Wymaga odwagi, aby przyznać, że coś w naszym życiu jest nie tak. Na co dzień żyjemy w strefie komfortu, o której już wspomniałam. Aby zaszła zmiana, musimy sobie uświadomić, że teraz jest po prostu niewygodnie w miejscu, w którym jesteśmy. Musimy podjąć decyzję, że coś zrobię z moim życiem. I że wytrwam, pomimo trudności. A one na pewno się pojawią.

Drugi krok to samoakceptacja. Rozumiem to przez przyjęcie tego, jaka jestem, z całym zestawem wad, błędnych decyzji, nieprzemyślanych działań. Ale też z całym zestawem pozytywnych cech, które czasami trudno nam wyszukać.

To też akceptacja punktu, w którym się obecnie znalazłam. Uporządkowanie przeszłości, czasami wybaczenie innym lub sobie.

To nie jest łatwe, ale trudno będzie iść do przodu bez analizy tego, co sprawiło, że jestem w tym miejscu i co sprawia, że nie idę do przodu.

Trzeci krok to decyzja, co zrobię z tym, co wypracowałam w dwóch poprzednich krokach. Czy zostawiam wszystko, jak jest – różnych powodów, czasami czujemy, że nie mamy siły w tym momencie się z tym mierzyć i to też jest w porządku – czy też spróbuję coś zmienić.

To czas wzięcia odpowiedzialności za swoje życie. Zastanowienie się, co konkretnie chcę zmienić i w jaki sposób. Opracowanie celu i planu.

To jest trudne, szczególnie, jeśli robi się to samodzielnie. Ważne, aby dowiedzieć się, jak to zrobić, aby nie narażać się na kolejne frustracje – że coś planuję, określam kroki, ale tego nie osiągam, więc to dla mnie potwierdzenie, że nie nadaję się do tego. A ten cel jest często po prostu źle sformułowany.

To, co możemy zrobić same, to sięgać po darmową wiedzę, której jest naprawdę dużo w Internecie. Powstają kursy, szkolenia w tym temacie. Są wartościowe książki.

Ja bardzo polecam współpracę z drugą osobą. Gdy myślimy i działamy w jakimś schemacie, to trudno go przełamać. Nie każdy ma umiejętność spojrzenia na siebie z boku lub z innej perspektywy. Z reguły widzimy wszystko tylko przez swoją soczewkę. A inna osoba poszerzy nam pole widzenia. Spojrzy na nas inaczej, bez oceniania. Z ciekawością. Zada pytania, których same sobie nie zadamy. Pomoże zakwestionować to, w co tak bardzo wierzymy na swój temat.

Pewności siebie możesz się nauczyć! To tylko siedem kroków >>>

Czy można określić czas, który jest potrzebny do pracy nad sobą, czy raczej chodzi o systematyczność i wytrwałość?

Systematyczność i wytrwałość jak najbardziej jest potrzebna. Zmiana nie zachodzi w 21 dni. To byłoby cudowne, gdybyśmy mogły w tak krótkim czasie przepracować wszelkie blokady, negatywne przekonania o sobie i obawy.

To jest proces. Nie ma uniwersalnego czasu, w jakim ma się on dokonać. To zależy od tego, jak głęboko w nas jest zakorzeniony brak poczucia wartości.

Jednej kobiecie zajmie to 10 sesji z coachem, ponieważ jej problem polega na dostrzeżeniu własnych mocnych stron, określeniu celu i drogi do niego, a dla innej to będzie terapia trwająca latami.

Nie ma jednego sposobu, jednego podejścia w psychoterapii, które by w cudowny sposób przywracało poczucie własnej wartości. Na każdą z nas będzie działać coś innego. Trzeba po prostu próbować.

Jestem w mojej pracy bardzo wyczulona na to, kiedy mogę pomóc danej kobiecie. Jeśli widzę, że bardziej przydałaby jej się psychoterapia, odsyłam ją tam.

Oczywiście osobnym tematem jest wstyd przed psychoterapią. Nadal wstydzimy się pójść do psychoterapeuty, aby nikt nie powiedział, że coś ze mną jest nie tak i sama sobie nie radzę. A to żaden wstyd. Ja uważam, że to świadczy o tym, że jestem dla siebie ważna i chcę sobie pomóc. Z troski o siebie i swoich najbliższych.

Zawsze powtarzam, że tylko kobieta, która wierzy w siebie, jest w stanie podobnie wychować swoje dzieci. Szczególnie córki.

Marzę o tym, abyśmy wychowały nowe pokolenie kobiet – mądrych, odważnych, znających własną wartość. Moją misją jest to, aby kobiety były ważne dla samych siebie i żeby tego uczyły swoje córki.

A co z wewnętrznym krytykiem?

Wewnętrzny krytyk to taki głos, który szepcze nam: „Nie jesteś wystarczająco mądra”, „Nie uda ci się”, „Jesteś za stara/za młoda”, „Za kogo ty się masz?”.

Nadaje czasami przez cały dzień. Jest upierdliwy i nieustępliwy. Blokuje wszelkie działania i sprawia, że nie podejmujemy wyzwań. Oddajemy mu władzę nad naszym życiem.

Jak się przysłuchamy, okazuje się, że mówi głosem naszej matki, naszego ojca, nauczyciela, ciotki, która zawsze nas krytykowała. A my go słuchamy i mu wierzymy. Nie kwestionujemy tego, co nam mówi, przyjmujemy to za pewnik. A w gruncie rzeczy to są tylko wpojone nam negatywne przekonania na temat świata i siebie. Czasami wystarczy jedna rozmowa, aby go rozbroić.

Często nie zauważamy, że to, co nam mówi, jest absurdalne. Ale gdy zaczynamy mu się przysłuchiwać widzimy, że wcale nie ma racji.
Jego zadaniem jest nas chronić, ostrzegać.

Nie polecam walki z nim. Zalecam go oswoić. Porozmawiać, dowiedzieć się, o co mu chodzi. Zaakceptować, bo ma go każda z nas. Nie znam osoby, która by go nie miała. Ja swojego oswoiłam i odebrałam moc sprawczą w moim życiu.

Jak utrwalić w sobie wypracowany proces zmian?

Po pierwsze trzeba go chcieć. Nic się nie zadzieje bez naszego zaangażowania. Żaden specjalista nie zamacha czarodziejska różdżką i w cudowny sposób nas nie odmieni.

Po drugie trzeba się przygotować na to, że czasami będzie naprawdę trudno. I wytrwać w tym najtrudniejszym momencie.

Po trzecie trzeba pamiętać, że to jest naprawdę proces. Jak już wspomniałam, to się nie zadzieje w ciągu 21 dni. Stare schematy myślenia i działania będą wracać, to nieuniknione. Gdy zachowamy się znów w sposób nie do końca taki, jakbyśmy chciały, nie należy się obwiniać i mówić, że to wszystko na marne. Należy to zaakceptować. I następnym razem spróbować inaczej.

Dobrze też odpowiedzieć sobie na pytanie, po co mi ta zmiana? Co dla mnie znaczy poczucie własnej wartości? Jak zmieni się moje życie, gdy zacznę bardziej w siebie wierzyć? Co wtedy będzie w moim zasięgu? Kto na tym skorzysta?

Odpowiedź na te pytania będzie naszą naturalną motywacją do zmian. A gdy jeszcze zapiszemy odpowiedzi, będziemy mogły do nich wracać w chwilach zwątpienia.

Dziękuję Ci za rozmowę.

Zdjęcie: www.sawinscy.com

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Redaktor portalu Mamo Pracuj. Prywatnie spełniona, pełnoetatowa mama dwóch wspaniałych synów i żona, starająca się znaleźć swój patent na work - life balance. Absolwentka UJ. Miłośniczka kina, muzyki i książek.
Podyskutuj

Idealne łóżeczko niemowlęce

Urządzanie przestrzeni dla nowego członka rodziny to wielka przygoda. Z drugiej strony to także szereg dylematów, przed którymi stają młodzi rodzice. Same meble, dodatki, akcesoria mogą przytłoczyć. Jest ich tak dużo i są tak piękne, że ciężko jest podjąć decyzję, co jest naprawdę niezbędne, a z czego można zrezygnować, na jakie aspekty zwrócić uwagę, a co jest kompletnie nieistotne.
Dziecko w łóżeczku niemowlęcym


Jak wybrać dobre łóżeczko niemowlęce?

Dobre łóżeczko niemowlęce to niezmiennie podstawa całej aranżacji dziecięcego pokoju. To najistotniejszy mebel, od którego powinniśmy rozpoczynać planowanie przestrzeni. Oczywiście zawsze ważna będzie jakość, a także bezpieczeństwo i wygląd.

W sklepach znaleźć można bardzo różnorodne łóżeczka niemowlęce, takie jak np. https://babyhit.pl/pol_m_Sen_Lozeczka-i-kojce_Lozeczka-niemowlece-247.html. Zaskakują formą, wielkością oraz rozwiązaniami, ale podstawową zaletą, którą musi posiadać ten mebel jest zapewnienie bezpieczeństwa. To miejsce, w którym (przynajmniej z założenia) dziecko będzie przebywać najwięcej czasu. Szczególnie pierwsze tygodnie będą bardzo istotne, ponieważ maluszek w dużej części je prześpi, a czas aktywności będzie się stopniowo wydłużać. Wtedy też zacznie odkrywać otoczenie wokół siebie.

Wybierając łóżeczko niemowlęce, zwracajmy uwagę na to, z jakich materiałów jest zrobione. Zarówno modele drewniane, jak i wykonane z innych tworzyw muszą posiadać niezbędne atesty. Dotyczą one również farb, jakimi łóżeczko niemowlęce jest pomalowane. Poza tym mebel musi być solidny, stabilny i wytrzymały, ponieważ z czasem maluch wystawi go na próbę.


Na co zwrócić uwagę?


Przy wybieraniu odpowiedniego łóżeczka warto zwrócić również uwagę na rozstaw szczebelków oraz to, by wszystkie krawędzie były dobrze wykończone i zabezpieczone. Nie chodzi tylko o kwestie estetyczne, ale przede wszystkim o zminimalizowanie ryzyka kontuzji. Rozstaw szczebli nie może być ani zbyt mały, ani zbyt duży.

Co istotne, większość modeli posiada wyjmowane elementy, co sprawdza się, gdy dziecko jest już na tyle duże, że może samodzielnie wychodzić z łóżeczka. Producenci oferują bardzo różnorodne opcje.

Niezmiennie powodzeniem cieszy się samodzielne łóżeczko niemowlęce, choć wielu rodziców decyduje się również na modne dostawki. To idealny pomysł, gdy chce się, by dziecko spało blisko rodziców. Tego typu mebel można dostawić do łóżka w sypialni, a tym samym ma się maluszka przy sobie. Dostawki są jednak mniejsze niż standardowe łóżeczka. To będzie się świetnie sprawdzać przez pierwsze lata życia, ponieważ dzięki regulacji można je dopasować do zmieniających się potrzeb. Łóżeczko niemowlęce to inwestycja, na której nie warto oszczędzać i jest to oczywiście bardzo stylowy mebel.

Materiał powstał we współpracy z partnerem portalu.

Zdjęcie: partnera portalu

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:

Jak chronić dziecko w sieci? Aplikacje do kontroli rodzicielskiej

Nasze życie w ostatnim czasie przeniosło się głównie do internetu. Pandemia koronawirusa i trwający obecnie lockdown zmuszają nas do pracy i nauki zdalnej. Choć nowa sytuacja powoli staje się oswojona, to wciąż zmagamy się z wieloma problemami. Jednym z nich jest bezpieczeństwo naszych dzieci w sieci. Czy wiesz jak w prosty sposób możesz o nie zadbać? Przeczytaj!
dziewczynka leży z tabletem na kolanach

Jak chronić dziecko w sieci?

Jeśli decydujesz się na to, aby Twoje dziecko rozpoczęło przygodę
z internetem, postaraj się je odpowiednio do tego spotkania przygotować.

W pierwszej kolejności ważne jest ustalenie zasad korzystania
z internetu i ostrzeżenie przed nieodpowiednimi treściami
i kontaktami. Następnie warto wyznaczyć obszar aktywności i limity czasowe.

Oczywiście do takiej rozmowy należy się dobrze przygotować, aby umiejętnie wytłumaczyć dziecku powód wprowadzanych ograniczeń. W internecie znajdziesz mnóstwo informacji, które pomogą Ci w edukacji dzieci z zakresu bezpieczeństwa w sieci. Polecam takie strony jak:

www.dzieckowsieci.pl
www.bezpieczneinterneciaki.pl

Przeczytaj także: Bezpieczeństwo dzieci w sieci. Jak o nie zadbać?

Programy kontroli rodzicielskiej

Udostępnienie dzieciom urządzeń elektronicznych z dostępem do internetu wymaga odpowiedniej konfiguracji systemu operacyjnego

Użytkownicy systemu Android w celu stworzenia tzw. Profilu Ograniczonego bezpiecznego dla dzieci, postępują według schematu Ustawienia > Użytkownicy > Nowy profil > Zabezpieczenie ekranu pinem, dzięki temu dziecko nie będzie mogło samodzielnie przełączać profili. Następnie należy wybrać aplikacje, które chcemy, aby były dostępne w ograniczonym profilu.

Android daje także możliwość ustawienia trybu SafeSearch, który ogranicza wyszukiwanie nieodpowiednich treści w wyszukiwarce Google. W tym celu należy uruchomić wyszukiwarkę Google i przejść przez etapy Ustawienia > Konta i prywatność. Następnie przy opcji Filtr SafeSearch wybrać suwak
w pozycji aktywnej. Identycznie postępujemy, jeśli chcemy udostępnić dziecku korzystanie z wyszukiwarki Chrome.

Również w przypadku korzystania z YouTube możemy zadbać o bezpieczne korzystanie naszych dzieci z tej aplikacji. Postępujemy według schematu Menu >Ustawienia > Ogólne > Tryb ograniczonego dostępu.

Przyjrzyjmy się, jak stworzyć profil Ograniczony w urządzeniach
z systemem iOS

W celu uruchomienia kontroli rodzicielskiej wchodzimy w Ustawienia > Ogólne > Ograniczenia. Następnie wprowadzamy kod zabezpieczający.
W panelu możemy wyłączyć dostęp do wybranych aplikacji oraz funkcji.
W sekcji > Dozwolone treści możemy ustawić odpowiednią kategorię wiekową.

W przypadku stron internetowych wybieramy opcje > Ograniczaj materiały dla dorosłych. Warto także w > Ustawienia > Prywatność wyłączyć geolokalizacje. W systemie iOS mamy również możliwość wyłączenia opcji dostępu dziecka do gier wieloosobowych w Game Center i dodawania znajomych.

Twoje dziecko korzysta z systemu Windows 7? Jest opcja włączenia modułu ochrony rodzicielskiej.

Aby uruchomić moduł, postępuj zgodnie ze schematem Panel Sterowania > Kontrola rodzicielska > Utwórz nowe konto użytkownika. Następnie wybieramy nowego użytkownika i dokonujemy konfiguracji. W opcji Kontrola rodzicielska wybieramy > Włączona, egzekwuj bieżące wydarzenia. Mamy możliwość ustalenia, w jakich dniach i godzinach dziecko może korzystać z komputera, do jakich gier i programów będzie miało dostęp. Jest również opcja całkowitej blokady.

Aby ograniczyć dostęp dziecka do YouTube, to powinniśmy na dole strony wybrać opcje > Tryb ograniczonego dostępu. Natomiast jeśli chcemy ograniczyć wyszukiwanie niepożądanych treści w wyszukiwarce Google, to wchodzimy na stronę Google > Ustawienia > Ustawienia wyszukiwania > Włącz Filtry SafeSearch. Pamiętajmy, że zablokowanie wyszukiwania treści dotyczy tylko wyszukiwarki i dziecko nadal ma możliwość samodzielnego wpisania adresu strony.

Przeczytaj także: Żyć szczęśliwie = bez Facebooka? Jaki wpływ mają na nas social media?

Aplikacje do kontroli rodzicielskiej

Poza opcjami związanymi z konfiguracją systemu operacyjnego warto, także zapoznać się dostępnymi na rynku aplikacjami do kontroli rodzicielskiej. Są świetnymi narzędziami, które pomagają identyfikować niestosowne treści, wyznaczać limity czasowe i określać lokalizację dziecka. Oto kilka z nich:

SafeKiddo (Windows, Android, iOS)

Aplikacja posiada bardzo dużo ciekawych narzędzi pomocnych w kontroli rodzicielskiej tj. funkcję geolokalizacji, blokowania gier, monitorowania social mediów, filtrowania stron internetowych oraz YouTube, limity czasowe oraz blokowanie pornografii.

Chroń Dzieci w sieci (Android, iOS)

Jej celem jest ochrona dzieci podczas korzystania z internetu w smartfonie. Przede wszystkim filtruje nieodpowiednie treści. Posiada również możliwość ustawiania limitów czasowych.
Dostępna jest także aplikacja dla rodziców z poziomu, której mogą kontrolować aktywności dzieci w sieci. Usługa dedykowana jest tylko klientom Orange.

Beniamin (Windows XP/Vista/7/8/10)

Ta aplikacja zasługuje na szczególne wyróżnienie. Umożliwia blokowanie stron, filtrowanie treści oraz mediów społecznościowych. Ponadto daje możliwość ustawiania limitów czasowych. Raportuje aktywności użytkownika i czas spędzony na poszczególnych stronach. Jest również opcja śledzenia w czasie.

Norton Family (Windows, Android, iOS)

Aplikacja wyposażona jest w bardzo wiele narzędzi. Poza często spotykaną w innych ofertach opcją kontroli czasu i filtrowania — posiada funkcję blokowania poufnych danych przed udostępnieniem (adres, numer telefonu…). Szczegółowo kontroluje użytkowanie mediów społecznościowych, raportuje częstotliwość logowania do FB czy odtwarzania filmów na YT.
Możliwość 6 miesięcy bezpłatnego testowania.

Kaspersky SafeKids (Windows, Android, iOS)

Ma w swojej ofercie sporo bezpłatnych narzędzi do kontroli rodzicielskiej. Blokuje szkodliwe treści, zarządza czasem spędzanym przed ekranem oraz kontroluje aktywność w mediach społecznościowych. Jest obsługiwana
w języku polskim. Możliwość 7-dniowej bezpłatnej wersji próbnej.

Bark (Windows, macOS, Android, iOS)

Posiada opcję monitorowania wiadomości tekstowych, e-maili, SMS-ów
i mediów społecznościowych. Natychmiast wysyła powiadomienia
o potencjalnym ryzyku.
Przez 7 dni można bezpłatnie przetestować aplikacje.

Kids Place (Android)

Możliwość stworzenia dodatkowego pulpitu dla dziecka, który będzie zawierał tylko dozwolone dla niego aplikacje. Opcja blokady sklepu, połączeń Wi-Fi i telefonicznych oraz filtrowanie treści.

Boomerang Parental Control (Android)

Po zainstalowaniu rodzic ma pełną kontrolę nad tym, co dziecko czyta, ogląda podczas używania smartfona lub tabletu. Możliwość ustawienia ograniczeń czasowych i wiekowych. Aplikacja kontroluje rejestr kontaktów, blokuje połączenia z nieznanych numerów. Rodzic otrzymuje, także informację o miejscu pobytu dziecka dzięki funkcji śledzenia lokalizacji.

Dostęp dzieci do technologii jest w dzisiejszych czasach nieograniczony. Warto wspomagać się dostępnymi na rynku programami i aplikacjami, aby chronić je przed niebezpieczeństwami, na jakie mogą napotkać w internecie. Jednak najważniejsza jest rozmowa i budowanie wzajemnego zaufania. Zadaniem nas dorosłych jest nauczenie dzieci umiejętnego korzystania z technologii i pokazania im możliwości, jakie płyną z bycia użytkownikiem internetu przy jednoczesnym uwrażliwieniu ich na liczne niebezpieczeństwa.

Przeczytaj także: Ile czasu dzieci mogą spędzać przed monitorem komputera?

Zdjęcie: Canva

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Absolwentka filologii polskiej oraz PR-owiec. Ukończyła liczne kursy i szkolenia z zakresu stylizacji. Zawodowo zajmuje się doradztwem wizerunkowym, stylizowaniem marek oraz tworzeniem treści do social mediów. Znajdziesz mnie na www.stylowa-marka.pl. Prywatnie żona oraz mama Filipa i Szymona. Fascynują ją inne kultury - szczególnie kultura Wschodu, choć od lat jest zakochana w słonecznej Italii. W „wolnych chwilach" uwielbia czytać książki psychologiczno-motywacyjne oraz uczyć się języków obcych.
Chcę otrzymywać inspiracje, pomysły i sugestie jak pracować i nie zwariować.
Newsletter wysyłamy raz na 2 tygodnie
Uwaga. Strona wykorzystuje pliki cookies. Informacje uzyskane za ich pomocą wykorzystywane są w celach statystycznych. Pozostając tu godzisz się na ich zapisywanie w Twojej przeglądarce. ×