Czego szukasz

Od magazynu w szafie do własnej produkcji chust, czyli historia powstania LennyLamb

Choć nazwa jest angielska, to firma w 100% polska i założona przez młodą mamę. To miało być “tak na chwilę – zanim dzieci podrosną” – mówi Joanna Bogdan, która wymyśliła i założyła LennyLamb. Dzisiaj to duża rodzinna firma, zatrudniająca ponad 100 osób. Tkają, szyją chusty uwielbiane przez rodziców na całym świecie! Jak to się zaczęło, jak rozwijało i jakie kryzysy czekały na drodze? I jak osiągnąć równowagę, będąc jednocześnie mamą 4 dzieci?

  • Joanna Gotfryd - 29/07/2018
Joanna Bogdan z LennyLamb

Asiu, LennyLamb, firma którą prowadzisz, w tym roku świętuje 10 lecie. Jesteście ekspertami od noszenia dzieci. Jak to wszystko się zaczęło, skąd wziął się pomysł, żeby szyć chusty i nosidełka?

Wszystko zaczęło się, oczywiście od naszego pierwszego dziecka Franka, który od urodzenia zupełnie nie tolerował wózka. Było to dla mnie bardzo trudne doświadczenie, ponieważ sama jestem bardzo aktywną osobą, której bardzo trudno jest usiedzieć w jednym miejscu, a nasze pierwsze majowe spacery często okazywały się katastrofą.

Czasem nie byłam w stanie minąć bloku, żeby nie musieć szybko wracać z syreną alarmową. Innym razem bywało gorzej, ponieważ spacer szedł nadzwyczaj dobrze i udało mi się dotrzeć całkiem daleko, więc powrót z krzyczącym niemowlakiem na ręku i wózkiem był dużo trudniejszy 🙂

Nie było to łatwe doświadczenie, ponieważ mieszkałam wtedy w zupełnie obcym dla mnie mieście. Z pomocą przyszła koleżanka, która opowiedziała mi o chustach. Zakup chusty w 2007 roku nie był wcale prostym zadaniem. Pierwszą chustę wycięłam więc z płótna, które znalazłam w szafie mamy. Mimo wielu swoich niedoskonałości pozwoliła mi sprawdzić czy to rozwiązanie jest dla nas.

Pamiętam ten moment, w którym poczułam ciepło dziecka i ogromną radość, które dało mi to rozwiązanie. Poczułam jakby dziecko w końcu znalazło się na odpowiednim miejscu, wtulone we mnie, nie ograniczało zupełnie mojej wolności. To była miłość od pierwszego spotkania.

Potem było już tylko lepiej. Cudowne długie spacery, wycieczki, ale przede wszystkim spotkania z innymi chustującymi mamami. Bardzo dobrze wspominam tamten okres. Ale pamiętam również, że myślałam już o powrocie do pracy i o tym jak tego uniknąć.

Przełom przyszedł kiedy nie mogłam kupić chusty i nosidełka. Czas oczekiwania – 4 m-ce skutecznie mnie przekonał, że tak być nie może 🙂 To przecież nie może być takie trudne… okazało się, że łatwe też nie było, ale 9 miesięcy od pierwszych pomysłów ruszyła sprzedaż, a w ofercie miałam 3 rodzaje produktów: chusty tkane, chusty elastyczne i nosidełka Mei-Tai. Wszystko przygotowywane z dzieckiem na ręku 🙂 No i ruszyliśmy …

Do tworzenia firmy zaprosiłaś Twojego męża Michała, siostrę Kasię i szwagra Piotra – to niesamowite jak Wasze talenty przyczyniły się do rozwoju firmy, opowiedz proszę o tym, kto się czym zajmuje.

Pewnie bez pracy zespołowej to by się nie udało. Samo przygotowanie produktu od strony formalnej, dokumentacja, wizualizacja, strona internetowa, były na tyle czasochłonne, że ważne było dla mnie, że część pracy operacyjnej mogę oddać w zaufane ręce. Z założenia chciałam mieć czas dla rodziny.

Dzisiaj nasza praca wygląda zupełnie inaczej, ponieważ mamy rozbudowane zespoły osób odpowiedzialnych za poszczególne tematy. Nadal jednak odpowiadamy za obszary, w których byliśmy od początku.

Ja trzymam pieczę nad sprzedażą i marketingiem. Michał rozwija IT, jest odpowiedzialny za księgowość oraz logistykę. Kasia ogarnia wprowadzanie produktu na rynek oraz wspiera dział HR. Piotr to człowiek czynu – odpowiada za całą produkcję. Cały czas staramy się jednak wspólnie wspierać w tych działaniach.

Na początku mieszkaliście w Warszawie, a chusty LennyLamb były szyte przez zewnętrzną firmę. Z czasem coraz bardziej przejmowaliście produkcję, przenosząc firmę i Waszą rodzinę do Twojej rodzinnej miejscowości Kłudzice. Uruchomiliście szwalnie, później własne tkalnie, zwiększaliście zatrudnienie – czy nie towarzyszył Wam lęk przed podejmowaniem takich decyzji, inwestycjami?

Jak większość, zaczynaliśmy od zera, wszystko podzlecaliśmy, podręczny magazyn miałam w swojej szafie w mieszkaniu, a zapasy w piwnicy u rodziców… Wszystkie decyzje podejmowaliśmy pod presją chwili. Czy się baliśmy? Trudne pytanie 🙂

Z perspektywy czasu pamiętam raczej ogromny entuzjazm przed nowym wyzwaniem. Mamy takie powiedzonko, które się ukuło na podsumowanie wszelkich debat, kiedyś padło przez pomyłkę i tak już zostało: “kto nie ryzykuje ten nic nie traci“.

Firmę rozwijaliśmy organicznie, dokładając kolejny klocek właśnie wtedy kiedy był potrzebny i nigdy nie postrzegaliśmy tego jako zagrożenia, ale jako szansę na dalszy rozwój. Decyzje podejmowaliśmy raczej szybko i ochoczo i bez większego lęku – oczywiście mogę mówić za siebie, ale tak to pamiętam.

Na pewno trudne chwile przychodziły, kiedy trzeba było zmierzyć się z konsekwencjami tych decyzji: przedłużająca się budowa, problemy z wykonawcami, kolejne kontrole urzędów, o których do tej pory nie mieliśmy pojęcia, czy przedłużająca się instalacja nowej maszyny, która wymagała ciągłego nadzoru i niemal spania w nowopowstającej tkalni. Dzisiaj, kiedy w firmie mamy raczej ustabilizowaną sytuację, nieco brakuje mi takich emocji 🙂

LennyLamb to nie tylko różnorodne chusty do noszenia dzieci, ale też nosidełka, odzież dziecięca, odzież do noszenia dzieci, akcesoria i mnóstwo innych pięknych produktów. Kto stoi za tymi produktami, kto je wymyśla i projektuje?

Pomysłów to my mamy baaaardzo dużo, a najwięcej tych jeszcze nie zrealizowanych. Na początku do oferty LennyLamb trafiły wszystkie te produkty, które sama bardzo chciałam mieć, z czasem zaczęliśmy też słuchać naszych klientów, którzy co chwilę podrzucają nam pomysły lub proszą o jakieś rozwiązania.

Opracowanie produktu przed wprowadzeniem na rynek to bardzo ciężka, czasem kilkumiesięczna praca, którą na początku wykonywaliśmy sami w oparciu o specjalistów. Dzisiaj mamy do tego zadania kilkuosobowy zespół projektowy, który wykonuje całą pracę kreatywną i realizuje te wszystkie pomysły.

Macie też w ofercie setki przepięknych wzorów (i wspaniałych fotografii na Facebooku) – kto tworzy najpiękniejsze wzory w LennyLamb?

To tak jak z innymi projektami, od zawsze to praca zespołowa. Na początku przeglądaliśmy czeluście internetu lub szukaliśmy inspiracji w codziennym życiu. Tak na przykład powstał jeden z pierwszych, bardzo popularnych pasiaków Luna, która była zainspirowana naszyjnikiem Kasi.

Dzisiaj praca wygląda podobnie, kilkuosobowy zespół złożony z grafików, marketerów i sprzedawców spotyka się raz w tygodniu wymieniając pomysły i opinie, wybierając przędze, wzory i kolory. Czasem dzielimy się naszymi i wątpliwościami i radościami na grupie LennyLamb Polska. Zapraszamy, można naszą pracę podglądać na bieżąco i też być częścią zespołu projektowego choćby przez chwilę.

Dobre zdjęcia były dla nas zawsze bardzo ważne. Przez wiele lat głównym fotografem był Michał, czasem bywałam ja. Do tej pory na stronie są nasze zdjęcia. Potem współpracowaliśmy z kilkoma bardzo dobrymi fotografami z całej Polski np. Zuzanną Karettą, Adamem Rogala, Olą Kościaniuk. Dzisiaj naszym głównym fotografem jest Paweł Nawrocki – nasz mistrz fotografii 🙂 bardzo pracowity i niesamowicie zdolny magister sztuki.

A czy Ty masz swój ulubiony wzór tkaniny?

Zdecydowanie. Uwielbiam chustę o nazwie “Na krańcu świata”. Bardzo mało tych chust powstało, wiec ciągle jest to unikat. W powstawanie jej mocno zaangażowany był mój mąż Michał. Najpiękniej o niej pisze na swoim blogu „W podróży przez życie” Danusia: „chusta ta jest swego rodzaju dziełem sztuki, a mianowicie reprodukcją ryciny, która pojawiła się w książce Flammariona L’atmosphère: météorologie populaire. Jej autor i czas powstania nie są dokładnie znane, być może jest to dzieło artysty niemieckiego renesansu. Przedstawia człowieka przekraczającego horyzont, odkrywającego nowe światy, tego, któremu dane było poznać i ziemię, i niebo…”

Dla mnie to bardzo symboliczny obraz człowieka, który wychodzi ze swojej strefy komfortu, sięga dalej, chce więcej, dla którego nie ma horyzontu, a nawet jeśli jest to zawsze da się coś z tym zrobić… taka właśnie chciałabym być 🙂

Piękny wzór! Czy uszyjecie z niego też coś dla dorosłych?

Pomyślimy o tym 🙂

Chciałam Cię też zapytać o to, jak sobie poradziliście z sytuacją, kiedy odkryliście nieprawidłowości na produkcji i zdecydowaliście się wycofać dużą partię nosidełek.

To był bardzo trudny czas dla mnie. Nie opowiadaliśmy jeszcze publicznie tej historii. Zdecydowałam, że opowiem o niej na najbliższej Konferencji Noszenia we wrześniu w Poznaniu, więc tutaj zrobię krótki wstęp. Będę mówić ze swojej perspektywy, bo byłam wtedy mocno w to wszystko zaangażowana.

Chciałabym zacząć od tego, że wiele osób z naszego otoczenia, nawet z firmy do dzisiaj nie rozumie decyzji o wycofaniu nosidełek. Muszę tu wyjaśnić, że proces wycofania nie był wymuszony przez żadną instytucję czy choćby klientów, decyzja była podjęta przez nas w przeciągu kilku dni od pierwszych sygnałów, że nosidełka mogły zostać wykonane niezgodnie z procedurą.

Historia jest bardzo długa, proces wycofania trwał kilka miesięcy, procedury urzędowe, które trzeba było przejść w kilku krajach przysporzyły mi wielu siwych włosów. Myślę, że na opowieść o tej historii możemy się umówić innym razem. Dzisiaj tylko powiem krótko, że wtedy w lipcu 2016 roku myślałam, że to zupełnie rozłoży firmę.

Byłam świadoma kosztów wycofania, ale świadomość, że nosidełko, które dostanie mama i jej dziecko, może nie być bezpieczne, nie pozwoliła mi wtedy podjąć innej decyzji. Wszyscy mieliśmy podobne zdanie. W trakcie przeprowadzaliśmy badania na wycofanych nosidłach okazało się, że ogromna większość nie stanowiła żadnego zagrożenia, i może być tak, że nie spełniały norm tylko te dwa, które mieliśmy w rękach (na 2000 nosideł).

Czasem słyszę teksty, że producent powie wszystko, żeby sprzedać… być może są i tacy. Ja mam czyste sumienie, bo dla mnie bezpieczeństwo dzieci i zaufanie, którym obdarzają mnie rodzice kupując nasze produkty jest bezcenne, a nawet jest warte konkretne pieniądze, jeśli by podsumować wszystkie koszty wycofania.

Jedni mówią kryzys, a Chińczycy mówią: szansa. Jak sobie poradziliście z tą sytuacją i czego Was ona nauczyła?

Nie wiem jak to się stało, ale mimo bardzo widocznych zmian na dotychczasowych rynkach jak USA czy Kanada, gdzie faktycznie mieliśmy zauważalny spadek sprzedaży, firma wyszła z kryzysu obronną ręką. Hitem okazały się bluzy do noszenia, które podbudowały budżet, wzrost sprzedaży zanotowaliśmy przykładowo w Europie i mimo wszystko świętujemy w tym roku dziesięciolecie i mamy się dobrze, więc może tak, Chińczycy mogą mieć rację.

Czego nas ta sytuacja nauczyła? Na pewno dużo zmieniła we mnie, w tym jak podchodzę do pracy i do ludzi. W firmie zmieniłam procedury, które i tak były, jak nam się wydawało bardzo szczegółowe. Już wiemy, że nie wystarczy przekazać instrukcję szycia w stylu: ten pasek wszywamy na wysokości 5 cm szwem takim i takim. Dziś staramy się tak przygotować proces, żeby nie dało się zrobić inaczej i staramy się trzymać zasady: jeśli czegoś nie możesz sprawdzić, to znaczy, że tego nie ma – czyli zaostrzamy procedury na kontroli jakości.

Asiu, niedawno po raz czwarty zostałaś mamą. Franek i bliźniaczki Hania i Ewa, Twoi pierwsi „testerzy” chust i nosidełek już dawno z nich wyrośli, teraz testują ubranka dla dzieci, a w chusty LennyLamb dzielnie daje się zawijać najmłodszy Szymon. Jakie masz patenty na work-life-balance i zarządzanie dużą firmą i dużą rodziną?

Myślałam, że czwarte dziecko nie wpłynie szczególnie na codzienną organizację, niestety jest inaczej i nie jestem przekonana, że moje życie jest przepełnione harmonią. Cały czas nad tym pracuję 🙂

Nasze dzieci to może nie testerzy, tylko pierwsi rozkochani w chustach czy nosidłach użytkownicy 🙂

Na pewno jest kilka zasad, które bardzo pomagają, a których realizacja wcale nie przyszła mi łatwo.

Jedna z nich to – nie mogę i nie muszę być wszędzie – jest to cały czas trudne, bo jednak czasem chcę być nawet tam gdzie nie mogę ;), ale takie odpuszczenie, że mogę oddelegować nawet ważną rzecz lub po prostu odpuścić, bardzo mi pomaga.

Każdego dnia ustalam sobie w swojej głowie priorytety, które są ważne i do zrealizowania. Staram się dbać w tym wszystkim o dzieci i również o siebie, co chyba jest najtrudniejsze, ale dzisiaj na pewno lepiej to wygląda niż kilka lat temu.

Pomaga mi również fakt, że mieszkamy bardzo blisko firmy i mogę swobodnie dzielić obowiązki między pracą a domem i być tam gdzie jestem w danym momencie bardziej potrzebna.

Bez delegowania zadań, szczególnie tych najprostszych, już od dawna nie wyobrażam sobie funkcjonowania. Mam wokół siebie również wspaniałych ludzi, bez których pogodzenie tego wszystkiego nie byłoby możliwe, z którymi dzielę ogarnianie dzieci i domu. Mąż, moi rodzice, również Kasia i Piotr – nasze dzieci, chodzą do tej samej szkoły, więc często wymieniamy się obowiązkami.

Gratulując Wam dziesięciolecia, zapytam jeszcze czy kiedykolwiek wyobrażałaś sobie, że Wasza firma tak bardzo się rozrośnie, czy marzyłaś o tym?

Projekt przerósł moje najśmielsze oczekiwania. Z wykształcenia jestem farmaceutką. Firma miała być tak na chwilę, na ten czas kiedy bardziej jestem potrzebna dzieciom. Ponieważ nie umiem usiedzieć na miejscu potrzebowałam dodatkowego zajęcia, które będzie odskocznią… odskoczyłam, dużo dalej. Czasem zastanawiam się nawet jak to się stało 🙂

Na koniec zapytam Cię o Wasze plany na przyszłość, bo na pewno coś ciekawego planujecie?

Oj planujemy! Pewnie! Codziennie mamy po 3 pomysły na głowę 🙂 i nie wiemy tylko, który realizować. Ale tak na poważnie, to naszym zadaniem na kolejne 10 lat jest umacnianie marki i zdobywanie nowych rynków. Dużo jeszcze w tym temacie mamy do zrobienia. Na pewno nie chcę napinać planów, podoba mi się ta równowaga pomiędzy pracą, a czasem dla rodziny 🙂

Dziękuję Ci za rozmowę i życzę Wam kolejnych sukcesów – i rodzinnych i zawodowych.

Zdjęcia: Materiały prasowe LennyLamb i archiwum prywatne

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Joanna Gotfryd
Współzałożycielka portalu Mamo Pracuj, absolwentka UEK, z doświadczeniem zawodowym w dużym biznesie. Mama dwóch rozbrykanych dziewczynek. Pasjonatka górskich wycieczek i Italii w każdej postaci. Marzy o dalekich podróżach i zdobyciu Korony Gór Polski.

Video: Sprawdzony pomysł na biznes dla mamy – RoboCAMP

Szukasz pomysłu na biznes, który pogodzisz z życiem rodzinnym? Robo CAMP to zajęcia dla dzieci i młodzieży z robotyki i programowania. Na czym polega ten biznes? Jak wygląda praca na co dzień? Jak prowadzić taki biznes? Na te pytania odpowie Wojciech Syrocki.
  • Agnieszka Wadecka - 08/01/2020
dwoje dzieci z komputerami leżących na podłodze

Sprawdzony pomysł na biznes dla mamy

W maju 2019 na naszym Facebooku prowadziłyśmy serię LIVE’ów o franczyzach idealnych dla mam.

Podczas siódmej rozmowy naszym gościem był Wojciech Syrocki, który założył i rozwija RoboCAMP, współpracując z wieloma przedsiębiorczymi mamami. Rozmowę prowadziła Joanna Gotfryd.

W końcu mam czas dla dzieci – historia Ani, która rozwija własny biznes z Akademią JA

O czym rozmawiałyśmy?

Joanna z Wojciechem odpowiedzieli na pytania takie jak:

  • Na czym polega biznes franczyzowy z RoboCAMP?
  • Jak założyć własną firmę z RoboCAMP?
  • Jak organizować zajęcia z robotyki i programowania?
  • Oraz na pytania oglądających

Zobacz nagranie z rozmowy:

Prowadzę biznes, który do mnie pasuje – historia Kamili

Zainspiruj się innymi pomysłami na biznes dla mam:

Akcja Franczyza dla Mamy – dowiedz się więcej

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Agnieszka Wadecka
Szczęśliwa żona i mama czwórki dzieci. Macierzyństwo to jej największa pasja, motywująca do rozwoju i działania. Z przyjemnością oddaje się pisaniu. Kocha muzykę, kino i dobre jedzenie. Lubi śledzić trendy i wprowadzać je w życie. Zawodowo początkująca, ale z apetytem na sukces.

Jaki biznes warto założyć w 2020? 10 pomysłów

W Nowy Rok robimy nowe plany, również te, dotyczące kariery i własnego biznesu. Jeśli czujesz, że to jest TEN moment, by założyć własną firmę i chcesz dowiedzieć się jaki biznes warto założyć w 2020, to skorzystaj z naszych podpowiedzi. Zobacz lubiane przez mamy i sprawdzone pomysły na biznes i wybierz wymarzony biznes dla siebie!
  • Franczyzadlamamy.pl - 01/01/2020
młoda uśmiechnięta kobieta przy laptopie i przy biurku

Jaki biznes warto założyć w 2020? 10 sprawdzonych pomysłów

Nasze biznesy w dużej mierze związane są z dziećmi. Będzie naukowo i rozwojowo – mamy chętnie otwierają i prowadzą takie firmy, które mogą służyć także ich dzieciom. Tak zaczęło się wiele historii, o których piszemy – mama szukała wymarzonych zajęć pozalekcyjnych dla swoich dzieci i nie znajdując dobrej oferty w swoim mieście, decydowała się na założenie firmy.

Sprawdzony biznes – wybierz franczyzę

Pomysły, które prezentujemy to biznesy franczyzowe, czyli takie, które łączą niezależność przedsiębiorcy z doświadczeniem partnera biznesowego obecnego na rynku od wielu lat.

Nigdy wcześniej nie prowadziłaś firmy? Nie masz doświadczenia w biznesie? Pomyśl o współpracy z kimś, kto biznes prowadzi od wielu lat.

Sprawdzony pomysł i know-how, pomoc w opracowaniu biznes planu, wsparcie marketingowe i sprzedażowe, a także często – pomoc i wsparcie w wyborze lokalu pod działalność – to tylko niektóre powody, dla których warto rozważyć współpracę z rozpoznawalną marką.

Gotowa by poznać nasze pomysły? Dowiedz się jaki biznes warto założyć w 2020 roku.

Prezentujemy 10 pomysłów na biznes w kolejności alfabetycznej

1. Akademia Bystrzak

Twórcze i kreatywne zajęcia dla dzieci

Akademia Bystrzak logo

Benia z Sandomierza po wielu latach pracy na etacie, zdecydowała się na założenie oddziału Akademii Bystrzak, między innymi dlatego, żeby jej syn mógł uczęszczać na ciekawe zajęcia, jakich w ich mieście jeszcze nie było.

Zakładając oddział Akademii Twórczego Rozwoju Bystrzak będziesz mogła organizować kolonie, wakacje i ferie w mieście, podróżnicze kursy rozwoju albo twórcze urodziny. Wystartuj z Akademią Bystrzak i spełniaj marzenia o własnej firmie, która wspiera dzieci w rozwoju.

Techniki, które stosujemy na zajęciach ułatwiają dzieciom zapamiętywanie, pozwalają szybciej czytać, łatwiej się uczyć, działać w twórczy i kreatywny sposób, dostosowywać się do zmieniających warunków na rynku pracy, szybko przekwalifikowywać się. To przecież cel sam w sobie. – mówi Benia, przedsiębiorcza mama.

Dowiedz się jak założyć Akademię Bystrzak w Twoim mieście.

2. Akademia JA

Zajęcia, które wspierają rozwój emocjonalny dzieci i młodzieży

Akademia JA - logo

Kamila z Krakowa zawsze chciała wspierać młodych ludzi w rozwoju i pomagać odkrywać potencjał jaki w nich drzemie. Dlatego zdecydowała się założyć taki biznes, który odpowiada jej potrzebom i charakterowi – od kilku miesięcy prowadzi własny Ośrodek Akademii JA.

Wiesz, że rozwój emocjonalny dzieci to ważny temat. Interesujesz się psychologią i chciałabyś swoją pasję połączyć z własnym biznesem? Dołącz do Akademii JA, która oferuje zajęcia rozwijające kompetencje miękkie u dzieci i młodzieży i odpowiada na rosnące zapotrzebowanie rynku.

Otwórz Ośrodek Akademii JA, rozwijaj siebie i wspieraj rozwój dzieci oferując im zajęcia oraz warsztaty dla rodziców. Sprawdź szczegóły!

3. Early Stage

Szkoła języka angielskiego dla dzieci

Early Stage logo

Magda, będąc w ciąży wróciła z Warszawy w rodzinne strony i zamieniła pracę lektorki na własny biznes – oddział Early Stage w Ełku. Joanna z Pomorza też zdecydowała się na wielkie zmiany w życiu, kiedy była w ciąży. Macierzyństwo dodało jej odwagi do działania – przeprowadziła się i założyła własną szkołę Early Stage.

Early Stage to szkoła języka angielskiego specjalizująca się w nauczaniu dzieci i młodzieży. Ma długą historię i sprecyzowany plan na przyszłość. W Warszawie i okolicach to właśnie w Early Stage uczy się najwięcej dzieci. Early Stage wie jak powtórzyć ten sukces w Twoim mieście!

Early Stage to szkoła języka angielskiego założona przez Mamę, dzisiaj zarządzana przez Córkę, w której panuje rodzinna atmosfera. Dołącz do pasjonatów nauczania języka angielskiego!

Jeśli lubisz pracę z dziećmi, a język angielski to Twoja pasja, to sprawdź jak możesz założyć oddział Early Stage w Twoim mieście!

4. Edukido

Zajęcia z klockami Lego dla dzieci

Edukido logo

A co powiesz na firmę, ma widok której Twoje dzieci będą piszczały z radości? Wyobraź sobie tysiące klocków LEGO w domu, scenariusze zajęć, eventy i synów uwielbiających pracę mamy – to historia Karoliny, która prowadzi własny oddział Edukido w Trójmieście i bardzo docenia równowagę między życiem rodzinnym i zawodowym.

Poznaj pomysł na biznes, dzięki któremu będziesz kształtować badawczą postawę i ciekawość świata u najmłodszych poprzez twórczą zabawę klockami LEGO. Zajęcia z Edukido pobudzają dziecięcą kreatywność i pozwalają dzieciom lepiej poznać otaczający nas świat.

To prawdziwa nauka przez zabawę. Nie jest najważniejsze, co zostanie zbudowane. Liczy się budowanie, rozmowa, edukacja, zainteresowanie dziecka tematem zajęć. Zaangażowane dzieci lepiej koncentrują się na temacie, dużo więcej zapamiętują i dzięki temu dużo się uczą. A na końcu opowiadają o tym, co zbudowały. Angażują się na 100% i to jest fantastyczne. – tak z pasją Karolina opowiada o zajęciach w Edukido.

Dowiedz się więcej jak założyć własny oddział Edukido.

5. Komputrilo Akademia Komputerowa

Kursy programowania dla dzieci, młodzieży i dorosłych

Komputrilo Akademia Komputerowa logo

Jeśli nie robotyka to może kursy programowania… dla dzieci! Założenie Akademii Komputerowej to świetny pomysł na biznes. Komputrilo to firma założona przez mamę, która ze swoją ofertą wychodzi naprzeciw oczekiwaniom rynkowym – oferując zajęcia dla dzieci, młodzieży, a także dla dorosłych i dzieci ze szczególnymi wyzwaniami.

Zostań menadżerem swojej własnej Akademii Komputerowej, tak jak Małgorzata – mama 2 dzieci i właścicielka Komputrilo w Mielcu.

Współpraca z Komputrilo umożliwia łączenie z innymi franczyzami bądź współpracy partnerskiej/licencyjnej. Dowiedz się jak założyć własny biznes z Komputrilo.

6. Leonardo School i Leader School

Nauka języków obcych i technik pamięciowych

Leader School logo

Nie musisz być anglistką ani pedagogiem by założyć szkołę języków obcych we współpracy z Leonardo School i Leader School. Jeśli czujesz się dobrym menadżerem i chcesz się w pełni zaangażować w prowadzenie rodzinnego biznesu powinnaś dobrze rozważyć tę propozycję!

Szkoły językowe Leonardo School i Leader School to nauka języków obcych i szkolenia z efektywnych metod nauczania dla dzieci, młodzieży i dorosłych.

Dlaczego to dobry pomysł na biznes dla mamy? Bo nikt inny tak dobrze nie zrozumie potrzeb rodziców odnośnie edukacji dzieci jak inna mama – mówi Katarzyna Rojkowska, mama 3 dzieci i właścicielka sieci szkół Leonardo School i Leader School.

Dowiedz się więcej na temat biznesu z Leader School i Leonardo School.

7. MathRiders

Zajęcia z matematyki dla dzieci i młodzieży

Logo MathRiders

Czy zajęcia matematyczne mogą być pasjonujące? Tak, bo zajęcia z MathRiders to nie jest zwykły wykład teorii – MathRiders pokazuje „matematykę od kuchni”.

„Siedzimy z dziećmi na podłodze, a do każdych zajęć tak dobieramy pomoce naukowe, aby w sposób obrazowy pokazać zawiłości matematyki, a na sam koniec przełożyć je na papier.” – mówi Anna, która po urodzeniu pierwszego dziecka zamieniła dalekie dojazdy do pracy na własny biznes blisko domu i dzisiaj prowadzi Centrum MathRiders w Józefowie.

Pokaż dzieciom i młodzieży, że matematyka to wspaniała przygoda i stwórz swój własny biznes. MathRiders to międzynarodowy program edukacji matematycznej przeznaczony dla dzieci i młodzieży w wieku od 2 do 18 lat.

Współpracując z MathRiders możesz zostać niezależnym nauczycielem (nie musisz mieć lokalu) lub prowadzić własną placówkę. Zajęcia rozwijają u dzieci zdolność do logicznego myślenia i wzmacniają ich pewność siebie.

Dowiedz się jak otworzyć własną firmę z MathRiders.

8. Nutty Scientists

Warsztaty naukowe dla dzieci

Nutty Scientists logo

Nutty Scientists to nauka poprzez eksperymentowanie, a przede wszystkim – zabawę. Dzięki temu najmłodsi uczą się pojęć naukowych w sposób, który rozumieją i pamiętają.

Zabawne, praktyczne, interaktywne zajęcia prowadzone są w formie pokazów lub warsztatów przez profesjonalny zespół naukowców, a dzieci biorą aktywny udział w ekscytujących doświadczeniach.

Biznes z Nutty Scientists możesz rozwijać we własnym tempie i na własnych zasadach. Przydadzą Ci się umiejętności sprzedażowe i marketingowe, dzięki którym będziesz mogła rozwijać swoją firmę.

Nie musisz mieć własnego lokalu. Większość franczyzobiorców zatrudnia instruktorów, którzy podróżują do różnych miejsc – do szkoły, na przyjęcia urodzinowe, obozy letnie itd. i w tych miejscach realizują program Nutty Scientists. Możesz także założyć własne Laboratorium Nutty Scientists.

Na całym świecie działa już 160 oddziałów Nutty Scientists. Dowiedz się więcej jak założyć Twój własny oddział Nutty Scientists.

9. RoboCAMP

Nauka robotyki z Lego

RoboCAMP logo

Dzieci kochają zabawę klockami Lego, są też zafascynowane smartfonami, tabletami i komputerami. A jak to zgrabnie połączyć? Oferując im naukę robotyki klockami Lego.

Nie musisz mieć lokalu, bo zajęcia robotyki można organizować w szkołach, przedszkolach lub wynajętych salach, a nawet na urodzinach w domu jubilata! Żeby zacząć wystarczy wkład własny i chęci.

RoboCAMP to pomysł na biznes także w niepełnym wymiarze godzin! Oprócz ciekawego pomysłu na zajęcia z robotami LEGO dla dzieci, RoboCAMP oferuje elastyczną formę współpracy z franczyzodawcą. Duży wybór zajęć, niski wkład własny, stała opłata franczyzowa, a do tego dużo wsparcia i merytorycznej wiedzy.

Zobacz rozmowę z Wojciechem Syrockim, założycielem RoboCAMP – dowiesz się jak zacząć i na czym dokładnie polegają zajęcia w RoboCAMP.

Dołącz do sieci RoboCAMP – dowiedz się więcej!

10. Socatots

Szkółka piłkarska dla najmłodszych

Socatots logo

Iwona jest mamą 3 dzieci i od kilku lat prowadzi oddział SOCATOTS w Suwałkach. Zdrowy tryb życia, elastyczna praca i mnóstwo satysfakcji – może to właśnie biznes dla Ciebie?

Jeśli chcesz założyć biznes, pracować z dziećmi i dbać o ich zdrowy rozwój, to już pomyśl o otwarciu własnej szkółki piłkarskiej SOCATOTS.

SOCATOTS to wartości bliskie Mamom: czas aktywnie spędzany z dzieckiem, bezpieczne zajęcia sportowe dla najmłodszych, dobra zabawa i budowanie zaangażowanej społeczności rodziców. Nie musisz mieć kwalifikacji trenera, bo SOCATOTS uważa, że Mamy to i tak najlepsze trenerki na świecie!

Dowiedz się jak założyć oddział SOCATOTS w Twoim mieście!

Jaki biznes warto założyć w 2020 roku?

Niezależnie od tego jaką firmę założysz – działaj, realizuj swoje plany i spełniaj marzenia! Własny biznes to spora frajda i mnóstwo satysfakcji! Powodzenia!

Artykuł powstał w ramach akcji Franczyza dla Mamy, realizowanej od 2014 roku.

Zdjęcie: 123rf

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Franczyzadlamamy.pl
Franczyza dla Mamy to projekt portalu Mamo Pracuj prezentujący sprawdzone pomysły na biznes dla mam. Nie masz pomysłu na własny biznes? Skorzystaj z franczyzy! Portal Mamo Pracuj nie bierze odpowiedzialności za wyniki biznesowe prowadzenia działalności przez franczyzobiorców.
Chcę otrzymywać inspiracje, pomysły i sugestie jak pracować i nie zwariować.
Newsletter wysyłamy raz na 2 tygodnie

Może Cię zainteresować także:

Uwaga. Strona wykorzystuje pliki cookies. Informacje uzyskane za ich pomocą wykorzystywane są w celach statystycznych. Pozostając tu godzisz się na ich zapisywanie w Twojej przeglądarce. ×

Email marketing powered by FreshMail
 

Email marketing powered by FreshMail
 

Email marketing powered by FreshMail