Czego szukasz

O tym, jak pasja przerodziła się w innowacyjny biznes – poznaj historię Sary

„Wyniki jutra, to efekt skumulowany wysiłków z wczoraj.” – mówi Sara Sobania, absolwentka programu Young Entrepreneurs Succeed! oraz Mazovian Startup, a dziś także… współzałożycielka SUPUPPY, firmy tworzącej suplementy dla psów. Poznaj jej historię!

Sara Sobania YBP

Saro, od niedawna prowadzisz własną firmę – SUPUPPY. Tworzysz suplementy dla psów, co stanowi profilaktykę zdrowego życia pupili. Opowiedz, proszę, czym dokładnie się zajmujesz.

Zgadza się, na co dzień zajmuję się prowadzeniem startupu, który ma na celu wspierać opiekunów w dbaniu o zdrowie swoich czworonogów. Supuppy to naturalne suplementy dla psów w modelu subskrypcyjnym tworzone przez ekspertów żywieniowych i dopasowane do potrzeb czworonożnych pupili.

Podstawą naszego produktu są przebadane składniki o zaufanym pochodzeniu, połączenie dorobku nauki z współczesnymi wyzwaniami zbilansowanego odżywiania zwierząt i świadoma społeczność, którą wraz z naszymi klientami tworzymy. Wierzymy, że synonimem właściwej suplementacji jest systematyczność i uwzględnienie indywidualnych preferencji psów. Podczas opracowywania receptur korzystamy z doświadczenia specjalistów z takich dziedzin, jak dietetyka zwierząt, behawiorystyka, weterynaria czy biotechnologia. Naszą misją jest wsparcie właścicieli w dbaniu o zdrowie ich pupili i zapewnienie stabilnego rozwoju psów.

Aktualnie dostępne w sprzedaży mamy dwa suplementy ze składników najwyższej jakości (tzw. Human Grade): Hau to relax na uspokojenie i odporność oraz Hau to shine na zdrową skórę i lśniącą sierść. Oba produkty są w formie proszku, dzięki czemu są wygodne do podawania razem z karmą, a psy doceniają ich walory smakowe. Dodatkowo, w składzie nie ma żadnych niepotrzebnych wypełniaczy czy sztucznych składników.

Głównym kanałem sprzedaży naszych produktów jest nasza strona – miejsce, które dostarcza opiekunom wszystkich niezbędnych informacji o bezpieczeństwie suplementów, składzie czy dawkowaniu. Jako pierwsi w Polsce, oferujemy sprzedaż w subskrypcji, ponieważ chcemy, aby suplementacja stała się rytuałem wpisanym w indywidualne zapotrzebowania żywieniowe psów i komfortem dla wszystkich opiekunów. Jest to możliwe za sprawą cyklicznych dostaw, łatwej zmianie zamówień, pełnej transparentności składu i sprawdzonego łańcucha dostaw.

Polska staje się liderem rozwoju branży e-commerce w Europie i jak z najnowszych badań wynika, aż dziewięciu na dziesięciu polskich internautów kupuje teraz online. W Polsce sektor cyfrowy rozwija się bardzo szybko, a wartość polskiego rynku e-commerce ma wynieść nawet 162 mld zł do 2026 r. źródło

Jakie były Twoje główne motywacje i inspiracje przy wyborze tej konkretnej ścieżki dla swojego biznesu?

Wszystko zaczęło się od adoptowanego przeze mnie psa – Zosi, a tak naprawdę od jej nawracających problemów zdrowotnych. Poszukiwałam rozwiązań w suplementach i ku mojemu zaskoczeniu, nie znalazłam żadnego produktu na polskim rynku, który w sposób zaufany i kompleksowy wspierałby jej psi rozwój. W dostępnej ofercie brakowało mi przede wszystkim informacji o składzie, źródle pochodzenia surowców i o skuteczności składników. Niezliczone wizyty u weterynarzy, godziny poświęcone na szukaniu odpowiedniego produktu i rosnąca frustracja zaprowadziły nas do Supuppy.

Pomiędzy wizytami u weterynarzy pracowałyśmy z moją wspólniczką, Kasią, nad badaniem obecnej kondycji branży suplementów dla psów w Polsce i jednocześnie sprawdzałyśmy, czy rzeczywistość wygląda tak samo za granicą. Chęć wprowadzenia na polski rynek nowego standardu profilaktyki psów to jedna z głównych motywacji, ale jest też inna, związana stricte z moją osobistą potrzebą
rozwoju i stawiania sobie wyzwań, które wnoszą konkretną wartość biznesową do świata. Odkąd pamiętam, ciągnęło mnie do przedsiębiorczości, rozwiązywania problemów i zastanawiania się, jak można coś zrobić inaczej, to znaczy lepiej. I w takich rozwojowych okolicznościach poznałam Kasię, ponieważ całkowicie przypadkowo uczestniczyłyśmy w jednym kursie i jak się później okazało – zaczęłyśmy wspólną przygodę rozwijania własnego przedsięwzięcia.

Kasia wspiera Supuppy w projektowaniu doświadczeń, opracowywaniu strategii, i badaniach marketingowych. Ja natomiast opiekuję się obszarem operacyjnym i zarządczym, społecznością oraz relacjami z partnerami biznesowymi. W tym krótkim czasie zostałyśmy finalistkami programu Mazovian Startup, a także po 4-etapowej rekrutacji wybrano nas jako jeden z 138 startupów z 35 krajów do programu akceleracyjnego Huge Thing współtworzonego z Google For Startups.

Te doświadczenia dały nam sporo nowych perspektyw i nowych umiejętności, które już od pierwszych dni wykorzystujemy przy rozwijaniu Supuppy.

Nieważne, czy chodzi o własny biznes, czy o cokolwiek, na czym nam zależy – wszystko, co ma jakąś wartość wymaga wysiłku i pracy.

Marzyłaś o tym od zawsze, czy pomysł narodził się spontanicznie?

Od zawsze marzyłam o pracy z psami, ale dopiero poznawanie ekosystemu start-upowego ukierunkowało mnie na rozpoczęcie własnej działalności. Psy były obecne w moim domu od zawsze i odkąd pamiętam traktowaliśmy czworonogi jako pełnoprawnych członków rodziny. Uwielbiam wśród nich przebywać, uczyć się empatii i beztroskiej radości, ale zrozumiałam też, jak ważna jest świadoma profilaktyka i zgłębianie wiedzy o tym, jak być odpowiedzialnym opiekunem. Pomysł narodził się spontanicznie, ale nieprzypadkowo, bo każde wcześniejsze próby zbudowania własnej firmy kierowały mnie na drogi branży pet care.

Jak na co dzień wygląda Twoja praca?

Może nie wpisuje się to w pracę, ale nieodłącznym elementem moich poranków jest kawa i spacer z Zosią, co pozwala mi się naładować na niespodzianki i zadania danego dnia. Zazwyczaj dzień zaczynam od planowania, co jest do zrobienia i jak pomieścić wszystko w ciągu jednej doby.

Standardowo, sprawdzam maile i zabieram się za pakowanie zamówień, które klienci złożyli po 22 do 7 rano, żeby paczki trafiły do ich pupili tak szybko, jak to możliwe. Poniedziałki to dla mnie i dla naszego małego zespołu Supuppy czas patrzenia szerzej i określania inicjatyw na perspektywę danego miesiąca lub tygodnia – może to być rozpracowanie nowego pomysłu, sposoby dotarcia do kolejnych klientów, akcje promocyjne czy nadchodzące współprace. Mimo start-upowego wariactwa taka forma organizacji pomaga sprawić, że działania są trochę bardziej uporządkowane i łączą się w całość. Pozostałe momenty dnia to ustawianie kampanii, tworzenie postów, kontakt z klientami, spotkania z behawiorystami lub klinikami chętnymi do podjęcia współpracy… Jednym słowem, dużo ciekawego, kreatywnego i sprawiającego, że wciąż idziemy do przodu.

Twoja historia drogi do założenia własnego biznesu jest bardzo inspirująca. Najpierw powiedziałaś YES! przedsiębiorczości poszerzając swoje kompetencje w tym programie, a następnie postawiłaś na Mazovian Startup, dzięki któremu rozwinęłaś skrzydła. Opowiedz, proszę, jak wyglądała Twoja sytuacja przed przystąpieniem do programów realizowanych przez Fundację Youth Business Poland?

Swoją przyszłość wiązałam początkowo z dziennikarstwem, lecz wraz ze zdobywaniem wiedzy oraz wykorzystywaniem jej w praktyce, zrozumiałam, że nie do końca jest to droga, którą chcę iść. Od pierwszego roku studiów, mój brat, który prowadzi agencję marketingową stopniowo wdrażał mnie do pracy. Bardzo szybko uświadomiło mi to, że to marketing na ten moment będzie moim zawodowym wyborem. Z tego też względu wzięłam udział w rekrutacji do programu Erasmus, dzięki któremu miałam możliwość dalszego zdobywania marketingowych tajemnic i to w dodatku po hiszpańsku.

Po powrocie z Salamanki, rozpoczęłam studia związane z UX Design, dzięki którym poznałam Kasię – współzałożycielkę Supuppy i prywatnie moją przyjaciółkę. Biorąc udział w kursie na Moderatora Design Thinking, zostałyśmy losowo przydzielone do jednej grupy i tak już zostało. Prowadzący szkolenie podpowiedział, abyśmy projekt opracowany podczas kursu zgłosiły na konkurs start-up’owy. Oczywiście, nie miałyśmy wtedy jeszcze kompletnie żadnej wiedzy, czym dokładnie start-up jest i z czym wiążą się takie konkursy, ale był to zapalnik do działania. Tak właśnie trafiłyśmy do YES i dzięki dociekliwym pytaniom Adriana, Prezesa Fundacji YBP i mentora, oraz wsparciu całej ekipy znalazłyśmy swoją drogę na dalsze rozwijanie naszych biznesowych ambicji.

Pierwsze zdjęcie. Sara (założycielka) i Zosia (Psia Prezeska)

Co dał Ci udział w programach YES! – Young Entrepreneurs Succeed oraz Mazovian Startup?

Ogromną możliwość rozwoju oraz znalezienia własnej ścieżki. To właśnie podczas programu poznałam wielu founderów, którym do dziś kibicuję i na których wzoruję swoje działania. Networking to naprawdę potężne narzędzie, które potrafi znacznie przyspieszyć pewne procesy w start-upie oraz otworzyć wiele drzwi.

Wyniki jutra, to efekt skumulowany wysiłków z wczoraj.

Co dotychczas sprawiło Ci największą trudność na drodze rozwoju własnego biznesu?

Zachowanie zdrowej równowagi między pracą i wszystkim tym, co poza nią, czyli życiem prywatnym. O Supuppy myślę cały czas. Często wiąże się to z tym, że nie jest łatwo rozstać się z laptopem. Nasi klienci bardzo chwalą sobie bezpośredni kontakt, więc zamówienia z 22 lub wiadomości o 23 reaguje praktycznie natychmiastowo. Paczki od razu po opłaceniu zamówienia są pakowane, a na odpowiedź od nas chyba nikt nie czekał dłużej niż 30 minut.

Jednak możliwość prowadzenia Supuppy daje mi taką radość, że bycie cały czas w tzw. “akcji” wywołuje uśmiech na mojej twarzy i poczucie, że to, co robimy ma sens. Dostajemy od klientów przemiłe wiadomości, zdjęcia wylizanych do ostatniego okruszka misek i ich zrelaksowanych psów, które wcześniej na wszystko reagowały lękowym szczekiem. To daje taką satysfakcję i napęd do pracy, że ciężko jest mi się wyłączyć lub po prostu nie myśleć o biznesie. Myślę, że wiele founderów rozumie to wyzwanie i również mierzy się z kwestią zachowania balansu.

Wierzę jednak, że tak samo, jak jest czas na intensywną pracę, tak nie można zapominać o własnym zdrowiu i regeneracji, bo bez tego szybko można się wyładować. Każdy silny biznes potrzebuje zaangażowanego przedsiębiorcy, ale bez zdrowia nie jest się w stanie budować silnych biznesów.

Myśląc o przełomowym momencie w rozwijaniu swojej działalności – co jako pierwsze przychodzi Ci do głowy?

Działająca strona. Supuppy rosło od kwietnia 2021 roku, pod koniec 2022 mieliśmy już gotowe produkty z naszą autorską recepturą, przetestowane w laboratoriach, zaakceptowane przez biotechnologów i stronę z wieloma błędami, która spowalniała nasze procesy i wstrzymywała kampanie promocyjne. Dopiero w maju mogliśmy sobie pozwolić na ponowny wydatek, jakim było postawienie sklepu od zera i to właśnie 16 maja uważam za dzień, w którym mogliśmy na nowo poukładać wszystkie procesy i ruszyć ze zdwojoną siłą.

Jakie są Twoje plany na przyszłość związane z biznesem?

Na pewno dalszy rozwój Supuppy i nieustanna nauka, która mi na to pozwoli. Chcemy wraz z rozwojem móc zadbać o jak największą liczbę psów (nie tylko w Polsce) i móc adresować do ich problemów odpowiednie suplementy.

Co, według Ciebie, w największym stopniu decyduje o sukcesie na drodze zakładania własnego biznesu?

Determinacja i wsparcie ludzi mądrzejszych od nas samych. Myślę, że bez tych dwóch aspektów ani ogromne finansowanie, ani unikatowy pomysł na biznes nie przyniesie spełnienia, czy też sukcesu. Staram się maksymalnie skupiać na naszych kolejnych celach, aby jak najwięcej z nich było zakończone powodzeniem oraz na czerpaniu lekcji z doświadczeń, czy eksperymentów, które może nie do końca okazały się być pomyślne. Tylko w taki sposób zyskuje się zdolność i wiedzę, do działania dalej i mądrzej. Trzeba cały czas mieć w sobie ciekawość do zadawania pytań i sprawdzania, co działa i co nie działa oraz pokorę, bo bez niej
łatwo jest popaść w stagnację – a jak wiadomo w dynamicznym środowisku biznesowym nie ma miejsca na bierność.

A może masz jakiś “przepis na sukces”? Jaką radę udzieliłabyś sobie samej będącej na początku drogi do założenia własnego biznesu?

Myślę, że lekcje zebrane przez ostatnie lata spokojnie zmieściłyby się w kilku tomach książki, ale osobiście czuję, że najważniejsza jest dyscyplina i determinacja. Nieważne, czy chodzi o własny biznes, czy o cokolwiek, na czym nam zależy – wszystko, co ma jakąś wartość wymaga wysiłku i pracy. Nie da się zbudować sensownego biznesu w miesiąc lub wstrzelić się w świadomość klientów jedną akcją marketingową. Wyniki jutra, to efekt skumulowany wysiłków z wczoraj. Pewne etapy nie są do przeskoczenia, ale można przejść je mądrzej i właśnie tutaj kluczowa jest cierpliwość i wytrwałość.

Drugi składnik, który wraz z Kasią uważamy za kluczowy, to odsunięcie na bok ego i tym samym perfekcjonizmu. Better done than perfect, jak to mówią. Może brzmi to banalnie, ale nadmierny perfekcjonizm potrafi spowolnić wiele procesów i
przegapić pojawiające się okazje. Warto przyznać przed sobą, że się nie wie i działać tak, żeby się dowiedzieć. Wiele rzeczy robi się w biznesach po raz pierwszy, ale pierwszy nie oznacza, że nie da się robić ich najlepiej. Najlepszym nauczycielem jest działanie i ciekawość.

Firmę Sary i Kasi znajdziecie tutaj: https://supuppy.com/

Mazovian Startup – wspieramy startupy z Mazowsza!

Jeśli chcesz skorzystać ze wsparcia Fundacji Youth Business Poland, zapraszamy do udziału w programie Mazovian Startup IV!

To program akceleracyjny wspierający odpowiedzialne społecznie startupy z Mazowsza. Biorąc udział masz szansę zyskać dodatkowe środki finansowe na rozwój startupu i promocję w największych mediach branżowych, doprecyzujesz i zweryfikujesz swój model biznesowy, zyskasz wsparcie mentorów i ekspertów oraz poszerzysz swoją bazę kontaktów biznesowych.

Zapisz się do programu przez formularz zgłoszeniowy. Rekrutacja trwa do 01.09.2023.

Program YES! – Young Entrepreneurs Succeed!

To międzynarodowy 5-letni program rozwoju przedsiębiorczości dla młodych osób bez zatrudnienia i bez dostępu do edukacji, chcących rozwijać własną działalność. Partnerem Polskiej edycji programu jest Urząd Pracy m.st. Warszawy.

W ramach programu Fundacja przeprowadziła już 14 edycji kursów dla ponad 360 osób:

  • 10 edycji kursu YES! – dla osób z pomysłem na firmę,
  • oraz 4 edycje Digital Marketing Academy – dla osób, które chcą się przebranżowić albo znaleźć zatrudnienie w obszarze marketingu.

Projekt jest finansowany z Islandii, Liechtensteinu i Norwegii za pośrednictwem Funduszy EOG i Funduszy Norweskich na rzecz Zatrudnienia Młodzieży.

Artykuł powstał we współpracy z Fundacją Youth Business Poland.

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Studentka socjologii. Zawodowo - wspiera działania Mamo Pracuj i Talenti oraz zdobywa wiedzę na temat pozyskiwania funduszy unijnych. Ostatnie miesiące spędziła nad oceanem, studiując w słonecznej Portugalii. Marzy o dalszych podróżach i odkrywaniu uroków świata.

Polecane artykuły

oferty
pracy
Sprawdź pełną listę
baza
pracodawców
Pracodawca przyjazny rodzicom
Reklama
Chcę otrzymywać inspiracje, pomysły i sugestie jak pracować i nie zwariować.
Newsletter wysyłamy raz na 2 tygodnie