Czego szukasz

Inspiracji do pracy szukam czytając dzieciom…

Historia Kasi, która pasję i talent wykorzystała do założenia swojej firmy. Teraz prowadzi firmę spełniając marzenia małych i dużych o kolorowych snach… A inspiracji szuka spędzając cudownie czas z córeczkami! Polecamy!

Tworzysz Kasiu piękne i unikatowe rzeczy… Ze swojego talentu i pasji, potrzeby oraz niszy rynkowej uszyłaś piękną kołderkę 😉 Gratuluję! Teraz szyjesz zarówno torby, narzuty jak i kołderki dla dzieci i pewnie nie tylko dzieci. Jak to się zaczęło? Jakie były początki Twojej pasji a później firmy?

Moja przygoda z szyciem zaczęła się już w szkole podstawowej. Uwielbiałam szyć. Najpierw były ubranka dla lalek. W szóstej klasie powstał mój pierwszy obrazek [uszyty z kolorowych materiałów – przyp. redakcja] – Brama Krakowska (zabytek lubelski), który wyblakły i niedoskonały wisi u moich rodziców do dziś;-).

A skąd pomysł na biznes?

Kiedy urodziła sie moja młodsza córka, Michasia, chciałam podarować jej coś od siebie… dostała swoją pierwszą kołderkę z wyszytym imieniem. Po reakcji znajomych szybko zorientowałam się, że jest zapotrzebowanie na tego typu produkty, szyte ręcznie, indywidualnie projektowane, unikatowe, dedykowane konkretnemu dziecku, czy osobie dorosłej ;-). Powstał także prezent ślubny dla mojej siostry, który również okazał sie strzałem w dziesiątkę… i tak się zaczęło!

No tak, dzieci są bardzo inspirujące! A co robią teraz Twoje dzieci?

Moja starsza córka-Kornelia ma prawie 8 lat i chodzi do pierwszej klasy Szkoły Podstawowej, młodsza Michasia ma prawie 3 latka i chodzi do przedszkola.

Wracając jednak do Twojej firmy. Ile czasu minęło od pomysłu do realizacji firmy Twoich marzeń?

Pomyśl powstał po urodzeniu młodszej córki, natomiast firmę założyłam dopiero w grudniu 2010 r.

Czyli gdy Michasia miała 2 latka, dobrze liczę?

Tak. Trochę czasu poświęciłam też na formalności związane ze staraniem o dofinansowanie z Urzędu Pracy. I udało się! Dostałam dofinansowanie. Kupiłam maszynę do szycia, aparat fotograficzny, trochę tkanin.

Czy miałaś wsparcie najbliższych?

Ogromne wsparcie miałam i mam ze strony męża, który dzielnie pomaga mi przy prowadzaniu firmy.

Jaką sumę musiałaś zainwestować na początek?

Moje inwestycje nie były duże. Poza otrzymanymi 18 000 zł z Urzędu Pracy, zainwestowałam pieniądze w utworzenie sklepu internetowego i wynajęłam lokal w pobliżu mieszkania.

W Twoim przypadku, pewnie gdybyś nie została mamą katemade.pl mogłoby nigdy nie powstać, prawda?

Myślę ze gdybym nie była mamą nie miałabym swojego biznesu;). Dzieci bardzo mocno zmotywowały mnie do poszukiwania pracy, która pozwoli mi na bycie przede wszystkim mamą, a dopiero potem pracownikiem. Poza tym, to co robię w dużej części skierowane jest do dzieci.

Mówisz, że dzieci Cię inspirują, jak to się dzieje?

Czytam z dziewczynkami książeczki, oglądamy bajki i często znajduję inspiracje do swoich kołderek. Widzę co się dzieciom podoba i wszystko to nakręca moją pracę. I to jest cudowne.

Co daje ci praca zawodowa?

Oj, bardzo dużo! Pozwala na realizację moich marzeń, pozwala pokazać moje emocje, wrażliwość, jednocześnie sprawia mi ogromną satysfakcję gdy widzę lub dowiaduję się, że moje prace wywołują uśmiech na twarzy dziecka lub osoby obdarowanej. Uwielbiam dostawać wiadomość od mamy, że dziecko kocha swoją kołderkę, że zabiera ją do przedszkola lub ze spełniłam czyjeś marzenie;) czy to nie piękne?

Zgadzam się z Tobą, że to najpiękniejsza zapłata! Sama wyobrażam sobie radość moich córeczek na widok kołderki z piękną sową lub kotkiem! Co chciałabyś powiedzieć innym mamom, które szukają swojej drogi zawodowej?

„Kiedy czegoś gorąco pragniesz, to cały wszechświat działa potajemnie by udało Ci się to osiągnąć.” P.Coelho

Kasiu, dziękuję ci bardzo rozmowę! Życzę abyś dostawała mnóstwo takich wspaniałych informacji, że właśnie spełniłaś czyjeś marzenie! No i aby Twoja firma się rozwijała tak jak sobie tego życzysz.

Z Katarzyną Wojciechowską, właścicielka firmy katemade.pl, spełniającą marzenia dzieci i dorosłych o wspaniałych kołderkach, narzutach i unikatowych torbach, mamą dwóch wspaniałych dziewczynek i żona swego męża 😉 rozmawiała Agnieszka Kaczanowska (redakacja serwisu Mamo Pracuj).

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Podyskutuj
Chcę otrzymywać inspiracje, pomysły i sugestie jak pracować i nie zwariować.
Newsletter wysyłamy raz na 2 tygodnie