Czego szukasz

Inspiracji do pracy szukam czytając dzieciom…

Historia Kasi, która pasję i talent wykorzystała do założenia swojej firmy. Teraz prowadzi firmę spełniając marzenia małych i dużych o kolorowych snach… A inspiracji szuka spędzając cudownie czas z córeczkami! Polecamy!

  • Redakcja portalu Mamo Pracuj - 05/02/2012

Tworzysz Kasiu piękne i unikatowe rzeczy… Ze swojego talentu i pasji, potrzeby oraz niszy rynkowej uszyłaś piękną kołderkę 😉 Gratuluję! Teraz szyjesz zarówno torby, narzuty jak i kołderki dla dzieci i pewnie nie tylko dzieci. Jak to się zaczęło? Jakie były początki Twojej pasji a później firmy?

Moja przygoda z szyciem zaczęła się już w szkole podstawowej. Uwielbiałam szyć. Najpierw były ubranka dla lalek. W szóstej klasie powstał mój pierwszy obrazek [uszyty z kolorowych materiałów – przyp. redakcja] – Brama Krakowska (zabytek lubelski), który wyblakły i niedoskonały wisi u moich rodziców do dziś;-).

A skąd pomysł na biznes?

Kiedy urodziła sie moja młodsza córka, Michasia, chciałam podarować jej coś od siebie… dostała swoją pierwszą kołderkę z wyszytym imieniem. Po reakcji znajomych szybko zorientowałam się, że jest zapotrzebowanie na tego typu produkty, szyte ręcznie, indywidualnie projektowane, unikatowe, dedykowane konkretnemu dziecku, czy osobie dorosłej ;-). Powstał także prezent ślubny dla mojej siostry, który również okazał sie strzałem w dziesiątkę… i tak się zaczęło!

No tak, dzieci są bardzo inspirujące! A co robią teraz Twoje dzieci?

Moja starsza córka-Kornelia ma prawie 8 lat i chodzi do pierwszej klasy Szkoły Podstawowej, młodsza Michasia ma prawie 3 latka i chodzi do przedszkola.

Wracając jednak do Twojej firmy. Ile czasu minęło od pomysłu do realizacji firmy Twoich marzeń?

Pomyśl powstał po urodzeniu młodszej córki, natomiast firmę założyłam dopiero w grudniu 2010 r.

Czyli gdy Michasia miała 2 latka, dobrze liczę?

Tak. Trochę czasu poświęciłam też na formalności związane ze staraniem o dofinansowanie z Urzędu Pracy. I udało się! Dostałam dofinansowanie. Kupiłam maszynę do szycia, aparat fotograficzny, trochę tkanin.

Czy miałaś wsparcie najbliższych?

Ogromne wsparcie miałam i mam ze strony męża, który dzielnie pomaga mi przy prowadzaniu firmy.

Jaką sumę musiałaś zainwestować na początek?

Moje inwestycje nie były duże. Poza otrzymanymi 18 000 zł z Urzędu Pracy, zainwestowałam pieniądze w utworzenie sklepu internetowego i wynajęłam lokal w pobliżu mieszkania.

W Twoim przypadku, pewnie gdybyś nie została mamą katemade.pl mogłoby nigdy nie powstać, prawda?

Myślę ze gdybym nie była mamą nie miałabym swojego biznesu;). Dzieci bardzo mocno zmotywowały mnie do poszukiwania pracy, która pozwoli mi na bycie przede wszystkim mamą, a dopiero potem pracownikiem. Poza tym, to co robię w dużej części skierowane jest do dzieci.

Mówisz, że dzieci Cię inspirują, jak to się dzieje?

Czytam z dziewczynkami książeczki, oglądamy bajki i często znajduję inspiracje do swoich kołderek. Widzę co się dzieciom podoba i wszystko to nakręca moją pracę. I to jest cudowne.

Co daje ci praca zawodowa?

Oj, bardzo dużo! Pozwala na realizację moich marzeń, pozwala pokazać moje emocje, wrażliwość, jednocześnie sprawia mi ogromną satysfakcję gdy widzę lub dowiaduję się, że moje prace wywołują uśmiech na twarzy dziecka lub osoby obdarowanej. Uwielbiam dostawać wiadomość od mamy, że dziecko kocha swoją kołderkę, że zabiera ją do przedszkola lub ze spełniłam czyjeś marzenie;) czy to nie piękne?

Zgadzam się z Tobą, że to najpiękniejsza zapłata! Sama wyobrażam sobie radość moich córeczek na widok kołderki z piękną sową lub kotkiem! Co chciałabyś powiedzieć innym mamom, które szukają swojej drogi zawodowej?

„Kiedy czegoś gorąco pragniesz, to cały wszechświat działa potajemnie by udało Ci się to osiągnąć.” P.Coelho

Kasiu, dziękuję ci bardzo rozmowę! Życzę abyś dostawała mnóstwo takich wspaniałych informacji, że właśnie spełniłaś czyjeś marzenie! No i aby Twoja firma się rozwijała tak jak sobie tego życzysz.

Z Katarzyną Wojciechowską, właścicielka firmy katemade.pl, spełniającą marzenia dzieci i dorosłych o wspaniałych kołderkach, narzutach i unikatowych torbach, mamą dwóch wspaniałych dziewczynek i żona swego męża 😉 rozmawiała Agnieszka Kaczanowska (redakacja serwisu Mamo Pracuj).

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Redakcja portalu Mamo Pracuj
Podyskutuj

Biznes Mamy – jaką spółkę wybrać? Spółki osobowe

Planujesz założyć biznes, ale nie sama, tylko z kimś? Wszystkie mamy myślące o wspólnym biznesie z przyjaciółką, sąsiadką, czy szwagrem powinny dowiedzieć się jaką spółkę warto założyć. W tym artykule omawiamy dokładnie spółki osobowe. W kolejnym możesz przeczytać o spółkach kapitałowych.
  • Aneta Szczycińska - 10/12/2018
dwie kobiety prowadzą wspólnie biznes

Jaką spółkę wybrać?

Propozycji jest wiele, jedna z nich wynika z kodeksu cywilnego, reszta zaś przedstawiona jest w kodeksie spółek handlowych (ksh). Możemy zdecydować się na spółkę osobową bądź na spółkę kapitałową. Wiele zależy od tego, z kim nasz biznes chcemy prowadzić i co chcemy robić, a raczej jaki będzie rozmiar naszej działalności.

Zastanówmy się, czy dobrze znamy osobę, z którą chcemy założyć spółkę, czy jest godna zaufania i rzetelna. Istnieje szereg regulacji prawnych zapewniających nam bezpieczeństwo w prowadzeniu biznesu. Możemy bardzo szczegółowo opracować umowę spółki, ale tak naprawdę gwarancję powodzenia i sukcesu dają nam odpowiednio dobrani i co najważniejsze odpowiedzialni wspólnicy.

Spółki osobowe, czyli liczy się wspólnik

Konstrukcja spółek osobowych opiera się na istnieniu prawnej więzi między wspólnikami i ich wzajemnym zaufaniu. Czynnikiem charakterystycznym tego rodzaju spółek jest stały skład osobowy w postaci konkretnych wspólników.

W spółkach osobowych, takich jak spółka cywilna, jawna, partnerska, komandytowa i komandytowo-akcyjna to wspólnicy odpowiadają za zobowiązania spółki całym swoim majątkiem oraz majątkiem spółki. Główna różnica pomiędzy tymi spółkami dotyczy zakresu tej odpowiedzialności. Jak wspomniałam wyżej, istotnym elementem tych spółek jest skład osobowy, a nie kapitał.

Założenie tych spółek nie jest w związku z tym związane z wymogiem posiadania określonego kapitału. Spółka osobowa nie płaci też podatku dochodowego, bo jeśli wypracuje jakiś dochód, to podatek zapłaci każdy ze wspólników, zgodnie z przyjętymi w umowie spółki zasadami udziału w zyskach.

Spółka cywilna

Jest najprostszą i najtańszą formą prowadzenia działalności gospodarczej w formie spółki. Chcąc założyć spółkę cywilną, wspólnicy zobowiązani są podpisać umowę spółki, w której zamieszczamy nazwę, listę wspólników, przedmiot prowadzonej działalności gospodarczej, wartość i rodzaj wniesionego wkładu, czas, na jaki zawarto umowę spółki (oznaczony lub nieoznaczony), oznaczenie wkładów wspólników.

Zgodnie z art. 860 kodeksu cywilnego umowa spółki cywilnej może łączyć wyłącznie przedsiębiorców (osoby prowadzące działalność gospodarczą) i musi mieć na celu osiągnięcie określonego celu gospodarczego (w praktyce prowadzenia określonej działalności gospodarczej).

Spółka jako taka nie podlega rejestracji, gdyż nie ma statusu przedsiębiorcy, nie posiada odrębnej osobowości prawnej. Jednakże wspólnicy działający w ramach spółki cywilnej muszą dokonać odpowiedniej wzmianki w ewidencji działalności gospodarczej (w urzędzie miasta lub w urzędzie gminy). Ze względu na swoją specyfikę spółkę cywilną, jako formę prowadzenia biznesu, powinno wykorzystywać się do niewielkich przedsięwzięć – np. przedsiębiorstw rodzinnych o nieznacznym rozmiarze.

Spółka jawna

Kolejne ze spółek osobowych różnią się tym od spółki cywilnej tym, że wymagają rejestracji w Krajowym Rejestrze Sądowym (KRS). Tym samym do założenia spółki jawnej, oprócz spisania umowy spółki, wymagana jest jej rejestracja, gdyż powstaje ona dopiero z momentem wpisania do KRS. W uproszczeniu można powiedzieć, że spółka jawna jest wśród spółek prawa handlowego (regulowanych w kodeksie spółek handlowych) odpowiednikiem spółki cywilnej.

W odróżnieniu jednak od spółki cywilnej, spółka jawna ma podmiotowość prawną – jest więc, na gruncie prawa cywilnego, oddzielnym od wspólników podmiotem prawa – nie ma jednak osobowości prawnej (ta jest zarezerwowana dla spółek kapitałowych). Zgodnie z przepisami kodeksu spółek handlowych w spółce jawnej każdy wspólnik odpowiada za zobowiązania spółki bez ograniczenia całym swoim majątkiem solidarnie z pozostałymi wspólnikami oraz ze spółką. Odpowiedzialność wspólnika ma charakter subsydiarny, co znaczy, że wierzyciel spółki może prowadzić egzekucję z majątku wspólnika w przypadku, gdy egzekucja z majątku spółki okaże się bezskuteczna.

W spółce jawnej każdy wspólnik ma prawo reprezentować spółkę. Umowa spółki jawnej musi być sporządzona w formie pisemnej, nie jest natomiast wymagana forma aktu notarialnego. Art. 25 kodeksu spółek handlowych stanowi, iż obowiązkowymi elementami umowy spółki jawnej są: firma i siedziba spółki, określenie wkładów wnoszonych przez każdego wspólnika i ich wartość, przedmiot działalności spółki, czas trwania spółki, jeśli jest oznaczony.

Każdy wspólnik ma prawo i obowiązek zgłoszenia spółki jawnej do rejestru. W zgłoszeniu należy zamieścić: firmę, siedzibę i adres spółki, przedmiot działalności, nazwiska i imiona albo firmy (nazwy) oraz adresy wspólników albo ich adresy do doręczeń, nazwiska i imiona osób, które są uprawnione do reprezentowania spółki, i sposób reprezentacji.

Do zgłoszenia należy dołączyć: umowę spółki, złożone wobec sądu albo poświadczone notarialnie wzory podpisów osób uprawnionych do reprezentowania spółki, dowód uiszczenia opłaty sądowej za wpis do rejestru (500 zł za wpis o rejestrację spółki oraz 500 zł za ogłoszenie w Monitorze Sądowym i Gospodarczym).

Wniosek o wpis do rejestru przedsiębiorców nowej spółki składa się do właściwego wydziału gospodarczego sądu rejonowego, w okręgu którego znajduje się siedziba spółki. Wniosek należy złożyć na urzędowym formularzu. Wnioski dotyczące rejestracji spółek (zarówno osobowych, jak i kapitałowych opisanych w kodeksie spółek handlowych) dostępne są na stronie internetowej Ministerstwa Sprawiedliwości pod adresem: https://bip.ms.gov.pl/pl/rejestry-i-ewidencje/krajowy-rejestr-sadowy/formularze-wnioskow-wykorzystywanych-w-krs/ (Formularze wniosków wykorzystywanych w KRS).

Spółka partnerska

Warto pomyśleć o założeniu spółki partnerskiej, gdy wykonujemy tzw. wolny zawód: adwokata, aptekarza, architekta, inżyniera budownictwa, biegłego rewidenta, brokera ubezpieczeniowego, doradcy podatkowego, maklera papierów wartościowych, doradcy inwestycyjnego, księgowego, lekarza, lekarza dentysty, lekarza weterynarii, notariusza, pielęgniarki, położnej, radcy prawnego, rzecznika patentowego, rzeczoznawcy majątkowego, tłumacza przysięgłego. Art. 86 ksh stanowi, że spółką partnerską jest spółka osobowa, utworzona przez partnerów (wspólników) w celu wykonywania wolnego zawodu w spółce prowadzącej przedsiębiorstwo pod własną firmą.

Spółka może być zawiązana w celu wykonywania więcej niż jednego wolnego zawodu (chyba, że odrębna ustawa na to nie pozwala). W przeciwieństwie do poprzednich spółek, partner nie ponosi odpowiedzialności za zobowiązania spółki powstałe w związku z wykonywaniem przez pozostałych partnerów wolnego zawodu w spółce, jak również za zobowiązania spółki będące następstwem działań lub zaniechań osób zatrudnionych przez spółkę na podstawie umowy o pracę lub innego stosunku prawnego, które podlegały kierownictwu innego partnera przy świadczeniu usług związanych z przedmiotem działalności spółki.

Umowa spółki partnerskiej powinna być zawarta w formie aktu notarialnego. Rejestracja spółki partnerskiej odbywa się w Krajowym Rejestrze Sądowym. Spółka partnerska powstaje z chwilą wpisu do rejestru. Z pewnością dużą zaletą spółki partnerskiej jest to, że nie trzeba prowadzić tzw. „pełnej księgowości”.

Rejestracja spółki partnerskiej w KRS kosztuje podobnie jak rejestracja spółki jawnej, pamiętajmy jednak, że należy również dodać koszty aktu notarialnego, a także konieczność zapłaty podatku od czynności cywilnoprawnych w wysokości 0,5% wkładów wniesionych przez wspólników (ostatnie dotyczy wszystkich spółek osobowych).

Spółka komandytowa

Największą zaletą kolejnej ze spółek osobowych – spółki komandytowej jest ograniczona odpowiedzialność wspólników zwanych komandytariuszami, którzy odpowiadają wyłącznie do ustalonej w umowie spółki kwoty. Z kolei komplementariusz jako jedyny w pełni odpowiada finansowo za zobowiązania spółki.

Jej największą wadą jest konieczność prowadzenia tzw. „pełnej księgowości”, czyli najbardziej zaawansowanej i sformalizowanej formy ewidencji księgowej. Umowa spółki komandytowej powinna być zawarta w formie aktu notarialnego. Spółka komandytowa powstaje z chwilą wpisu do rejestru (KRS). Koszty jej założenia i wpisu do KRS kształtują się podobnie jak w przypadku pozostałych spółek osobowych regulowanych przepisami ksh.

Spółka komandytowo-akcyjna

Ostatnia ze spółek osobowych spółka komandytowo-akcyjna ma wiele cech spółek kapitałowych. Zauważyć warto, że żadna z wcześniej prezentowanych spółek nie wymagała zgromadzenia minimalnego kapitału. W spółce komandytowo-akcyjnej powinien on wynosić co najmniej 50 000 zł. Spółka komandytowo-akcyjna przeznaczona jest najczęściej dla dużych przedsiębiorstw rodzinnych, które zamierzają pozyskać kapitał do prowadzenia dalszej działalności i uniknąć przy tym wrogiego przejęcia. Pozyskanie kapitału następuje w drodze emisji akcji.

Jest to spółka, która prowadzi przedsiębiorstwo zarobkowe, i w której za jej zobowiązania przynajmniej jeden wspólnik odpowiada bez ograniczenia całym swoim majątkiem osobistym, a pozostali wspólnicy są akcjonariuszami.

Statut spółki komandytowo-akcyjnej powinien być sporządzony w formie aktu notarialnego, co pociąga za sobą poniesienie dodatkowych kosztów, podobnie jak ma to miejsce w przypadku spółki komandytowej. Tutaj także istnieje obowiązek prowadzenia tzw. „pełnej księgowości”. Spółka komandytowo-akcyjna powstaje z chwilą wpisu do rejestru (KRS).

W drugiej części artykułu dowiecie się wszystkiego o spółkach kapitałowych>>>

Zdjęcie: Storyblocks.com

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Aneta Szczycińska
Radca prawny, członek Okręgowej Izby Radców Prawnych w Warszawie, mama trzech uroczych córeczek, prowadzi jednoosobową kancelarię prawną. Miłośniczka filmów Woody’ego Allena, Audrey Hepburn, teatru, kulinarnych eksperymentów, podróży, przez długie lata aktywna harcerka.
Podyskutuj

Cała prawda o Mamo Pracuj, czyli … świętujemy 7 Urodziny!

Kilka dni temu znajoma zapytała mnie – a znamy się długo, choć słabo, ale „widzimy na FB” ;) - Agnieszka, widzę, że dużo się u Ciebie dzieje, ale co Wy właściwie robicie w tym Mamo Pracuj?! Dlatego pomyślałam, że z okazji 7 Urodzin naszego portalu, opowiem Ci, co my tak naprawdę robimy w tym Mamo Pracuj i z czego Ty możesz korzystać! I wiesz? Wyszło aż 21 punktów...
  • Agnieszka Kaczanowska - 06/12/2018
Agnieszka Kaczanowska i Joanna Gotfryd

Cała prawda o Mamo Pracuj

Pierwsza moja myśl była taka: „No jak to co robimy? No weź, przecież milion rzeczy. Prowadzimy portal, fundację i wspieramy mamy takie jak my i do tego zmieniamy świat na lepsze!”

Ale wtedy uzmysłowiłam sobie, że to wcale nie jest takie oczywiste; że przecież posty na FB nie są kroniką życia, tylko jakimś małym jego wycinkiem. A Pani menadżer w dużej korporacji wcale nie musi wiedzieć, na czym polega prowadzenie portalu, ani też jak to jest odpisywać na maile przepełnione żalem do życia, partnera, rodziny…

Mam nadzieję, że dotrwasz do końca, to zaskoczę Cię czymś jeszcze!

No dobra dziewczyny, ale co Wy tak na serio robicie?

1. Piszemy, redagujemy, zdobywamy i publikujemy teksty na portalu. Czasem aby jeden tekst powstał, wymieniamy 6 maili 😉 Bo jak wiesz, cały portal jest dla mam i przyszłych mam. Ale może nie wiesz, że 80% naszych Czytelniczek stanowią kobiety 😉 To mało czy dużo?

2. Organizujemy akcje tematyczne – jak ta o planerach dla kobiet, która cieszy się rosnącą popularnością (właśnie odbyła się 4 edycja) i Mamy kupują u Mam, do której polecam zaglądnąć zanim kupisz prezenty 🙂

3. Pracujemy nad nową zakładką portalu i wkrótce oficjalnie pokażemy ją światu.

4. Prowadzimy webinary – zupełnie bezpłatnie, po to aby dzielić się wiedzą. Ostatni był 4 grudnia, o tym „Jakie prawa ma kobieta w ciąży?” >>>

5. Prowadzimy LIVE’y na FB – wychodząc ze swojej strefy komfortu 😉 Ale wiemy, że filmy to przyszłość, więc działamy. Właśnie planujemy kolejny cykl LIVE’ów! A wszystkie poprzednie możesz sobie obejrzeć >>>

6. Prowadzimy kurs on-line Mamo Pracuj – ale to zapewne nikomu nie umknęło, bo wyskakiwałyśmy z lodówki 😉 Edycja 3 już się skończyła i musisz wiedzieć, że z jednej strony to coś, co daje nam takiego „pozytywnego kopa”, zwłaszcza kiedy dostajemy od Was informacje: „mam pracę!”, albo „idę na rozmowę, trzymajcie kciuki!” Ale to też oznacza ogrom pracy całego zespołu + zajęte wieczory na kolejne webinary (czasem po dwa w tygodniu). Moje dzieci już reagują z przekąsem: „znowu masz webinar i będziesz głośno mówić, a my nie będziemy mogli zasnąć?” 🙂

7. Odpowiadamy na wiele listów, bywa, że pełnych dobrych informacji, gotowości wspierania czy podziękowań, czasem próśb o darmową reklamę, ale też wiele pełnych żalu, bezsilności i złości na świat albo na nas 😉

8. Spotykamy się z mamami z całej Polski na Dniach Otwartych w firmach przyjaznych mamie i warsztatach w ramach programu #MamoPracujwIT. Ostatni rok, to takie bogactwo spotkań, że trudno je zliczyć, ale choć rodzina czasem kręci nosem (mamo, znów jedziesz?), to te spotkania są niesamowite! A musisz wiedzieć, że każde spotkanie poprzedzone jest kilkutygodniowymi przygotowaniami… Dlatego tak wielką radością jest, kiedy czekając na uczestniczki, i zawsze bardzo się stresując, okazuje się, że zaczyna brakować krzeseł 😉

W tym roku możemy spotkać się jeszcze w Krakowie (już 12.12)! Zapraszamy!

9. Organizujemy akcje społeczne na portalu, zarówno dla kobiet, które szukają pracy, jak i tych, które decydują się na rozwijanie własnej firmy. I musisz wiedzieć, że to akcje bez budżetu. Są one dla naszych czytelniczek bezpłatne. My robimy to nieodpłatnie i nasi eksperci także.

10. Działamy w social mediach, bo tam są nasze Czytelniczki! A czy wiesz, że możesz nas spotkać na Facebook’uInstagramie, Twitterze i LinkedIN? Zapraszamy!

11. Współpracujemy z pracodawcami, którzy chcą zatrudniać mamy! Jesteśmy trochę jak taki most pomiędzy mamą, która szuka dobrej pracy a pracodawcą. I dobrze nam z tym! Dzięki temu możecie poznać pracodawców, którzy czekają na takich efektywnych i zaangażowanych pracowników jakimi są mamy!

12. Budujemy Bazę Pracodawców Przyjaznych Mamie i w ostatnich tygodniach bardzo się nam rozrosła. Zaglądałaś? Zapraszam!

13. Publikujemy oferty pracy z myślą o mamach! I wierzcie, niełatwe to zadanie 😉 Zobacz! >>>

14. Wysyłamy oferty pracy wprost na skrzynkę mailową do wszystkich zapisanych na nasz Newsletter – A Ty dostajesz od nas oferty pracy? Jeśli nie, możesz się zapisać >>>

15. Współpracujemy z reklamodawcami, w ten sposób możemy dalej się rozwijać!

16. Szukamy funduszy na realizacje naszych działań.

17. Napisałyśmy też kawałek książki – już niedługo dowiesz się o co chodzi!

18. Budujemy swój zespół, bo pewnie jak wiesz, kiedyś byłyśmy dwie z Asią, a teraz jest nas 6 😉

19. Uczymy się. Cały czas uczymy się nowych rzeczy…

20. Zarządzamy Fundacją. I to chyba jedno z mniej przyjemnych zadań, ale bez tego nie mogłybyśmy działać…

21. I … próbujemy nie zwariować 😉

Sporo tego, a pewnie jeszcze coś się znajdzie 😉 I wciąż wpadają nam nowe pomysły na działania!

Czy coś z tego jest dla Ciebie zaskoczeniem?

Na koniec chciałam tylko zapowiedzieć, że kolejny mój newsletter napiszę do Ciebie z Indii. Tak, serio, to nie żart! Wyruszamy w styczniu z całą moją rodziną na trzymiesięczną podróż do Indii i mam nadzieję, (jak internet pozwoli) podzielić się z Tobą od czasu do czasu jakąś niesamowitą historią!

Przeczytasz? 😉

Zdjęcia: Magdalena Trebert

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Agnieszka Kaczanowska
Współzałożycielka mamopracuj.pl, od dziesięciu lat rozwija swoje umiejętności łączenia życia rodzinnego i zawodowego i nawet jej to wychodzi! Lubi wyzwania i cieszy ją kiedy pracodawcy znajdują świetnych pracowników. Mama wesołej trójki, żona i miłośniczka kotów.  
Chcę otrzymywać inspiracje, pomysły i sugestie jak pracować i nie zwariować.
Newsletter wysyłamy raz na 2 tygodnie
Może Cię zainteresować także:
Uwaga. Strona wykorzystuje pliki cookies. Informacje uzyskane za ich pomocą wykorzystywane są w celach statystycznych. Pozostając tu godzisz się na ich zapisywanie w Twojej przeglądarce. ×

Email marketing powered by FreshMail
 

Email marketing powered by FreshMail
 

Email marketing powered by FreshMail