Czego szukasz

O Magdzie, która wymyśliła ”Szkołę żon”…

Właśnie dzisiaj do księgarń trafia najnowsza powieść Magdaleny Witkiewicz „Szkoła żon”. Zapraszamy Was do poznania autorki, która zaczęła swoją przygodę z pisaniem kiedy to na świecie pojawiła się jej córeczka Liliana, a życie nabrało zawrotnego – jakże znanego wszystkim mamom – tempa! Magda dzieli się także swoim doświadczeniem odpowiadając na pytanie: Czy warto pisać do szuflady? 

  • Redakcja portalu Mamo Pracuj - 17/04/2013

W związku z premierą książki mamy dla Was jeden egzemplarz „Szkoły żon”. Sprawdzcie na naszym profilu na Facebook’u jakie jest pytanie konkursowe!

I zapraszamy do naszego wywiadu!

Pani Magdo, czyżby to magia liczb? Pani córeczka najstarsza ma sześć lat i właśnie ukazuje się Pani szósta książka? Jak Pani to robi?

Już poprzednio znajomi się śmiali, że coś jest z tą magią liczb. Po urodzeniu Lilianki ukazał się Milaczek, Panny roztropne kończyłam, bojąc się, że nie dam rady przed urodzeniem Mateusza, ale się udało. Mówiono wtedy „dwoje dzieci – dwie książki”. Gdy ukazała się Opowieść niewiernej, pytano mnie kiedy trzecie dziecko. Trzeciego dziecka nie planuję, a książki się posypały. (przy 6 książce z szóstką dzieci nie dałabym rady z pewnością) 😉

Wydaje mi się, że dzieci są niesamowitą inspiracją. Gdy kobieta zostaje matką, coś się w niej przestawia i czuje niewyobrażalne siły na działanie. Mam kilka koleżanek, które właśnie gdy urodziły dzieci, pootwierały swoje firmy – zresztą ja też tak zrobiłam. Gdy urodziła się Lilka – zaczęłam pisać. Gdy Mateusz miał rok – założyłam firmę marketingową. Dzieci inspirują do działania.

A jak to robię? Usypiam wieczorem dzieci, czytam im książki, rozmawiam z nimi, a potem, gdy już śpią, sobie robię kawę, kot się do mnie przytula, a ja przeżywam romanse… Oczywiście w moich książkach. Miałam taki ulubiony wielki kubek, który był częścią tego rytuału, ale mi się zbił…

Wracając do magii liczb dotyczącej lat mojej córki i ilości książek – chciałabym by ta tendencja się utrzymała;)

Czy wykształcenie i doświadczenie zawodowe bankowca pomaga w pisaniu kolejnych książek? Proszę nam opowiedzieć jak to się stało, że zaczęła Pani pisać?

Zapomniałam, że jestem bankowcem! 🙂  Skończyłam zarządzanie, potem faktycznie gdzieś po drodze było studium bankowości, potem, gdy Lila była mała, skończyłam MBA. Zdążyłam przed urodzeniem Mateusza (między nimi jest dwa lata różnicy). I byłam analitykiem marketingowym w banku, potem w firmie ubezpieczeniowej, czyli miałam do czynienia niemalże wyłącznie z cyferkami. Chyba wykształcenie zatem nie pomaga pisać, ale… im ma się więcej doświadczenia, tym chyba lepsze książki się pisze. Mam firmę marketingową, więc ta marketingowa intuicja na pewno również pomaga w takim pisaniu, które dociera do czytelnika.

To będzie trudne pytanie, ale je zadam… Jak napisać bestseller?

Musiałaby pani o to zapytać Stephena Kinga. Ja jeszcze nie wiem (śmiech). Ale mam nadzieję, że w końcu się dowiem!

Jak Pani szuka tego CZEGOŚ co sprawia, że książka staje się popularna?

Jestem kobietą, rozmawiam z kobietami i… czuję co one myślę, wiem o czym rozmawiają, wiem też o czym nie rozmawiają, a chciałyby… Po lekturze moich książek piszą: Ta książka była o mnie. To jest chyba dowód, że kobiety chcą czytać o zwykłym życiu, o marzeniach, pragnieniach. O sobie. Pisarz powinien być dobrym obserwatorem. Tu podejrzy, tam zaglądnie i zbiera sobie wszystko to tego swojego koszyczka, wymiesza, wymiesza, doda coś od siebie i powstaje książka. Staram się pisać o poważnych sprawach w lekki sposób. Kolejna moja powieść też będzie o sprawach które są ważne dla współczesnych Polek. Może już na jesieni?

Na naszym portalu sporo piszemy o tym, że się da, że można godzić życie zawodowe i rodzinne i zachęcamy mamy do szukania takiego zajęcia, które sprawia przyjemność. Dlatego chciałabym poprosić Panią o kilka słów od Pani, do naszych Czytelniczek. Wiele mam pisze coś do szuflady. Czasem mówią: nie wiem „czy” i co więcej „jak” opublikować książkę. Czy warto próbować?

Pogodzenie życia zawodowego i rodzinnego jest trudne. Ale da się. Czasem nawet jestem dyskryminowana dlatego, że jestem mamą. Ale cóż robić? Trzeba robić swoje, najlepiej jak się umie. A dzieci zawsze będą na pierwszym miejscu. Wszystkim mamom również polecam moją najnowszą książkę „Szkoła żon” – tam też jest młoda, zmęczona życiem mama, trochę może nawet zaniedbana, ale odkrywa siebie na nowo…

Bycie mamą to bardzo ciężka praca i największa życiowa odpowiedzialność. Ale aby to wszystko pogodzić, należy być troszeczkę egoistką. Ja na przykład, dzięki temu, że nauczyłam dzieci zasypiać między godziną 19-20, niemalże od urodzenia, mam ten wieczór dla siebie. Na pisanie. To jest egoizm w moim wykonaniu. Zawsze się śmieję, że nie ma bardziej zmotywowanego pracownika niż młoda matka, która chciałaby chociaż na pół godziny odpocząć od swojego ukochanego – bądź co bądź – potomka 😉

A tym, które piszą do szuflady powiem, że to nie ma sensu! Trzeba pisać i wysyłać wydawcom. Może się uda? Jeżeli nie spróbujesz, się nie przekonasz. Gdyby ktoś kilka lat temu powiedział mi, że będę miała na koncie 6 książek i że będę udzielała wywiadu dla –mamopracuj.pl – popatrzyłabym z niedowierzaniem. Ale da się. Należy marzyć, a potem trochę pomóc losowi te marzenia zrealizować. Trzeba pukać do każdych drzwi, nie wiemy, czy za nimi nie stoi ktoś, kto pomoże nam zrealizować swój cel. Piszesz książkę? – skończ ją. Wyślij do wydawnictw. I czekaj cierpliwie. Jeżeli nie dostaniesz odpowiedzi – zapytaj. Jeżeli nie wyślesz książki – nie zostanie wydana. No chyba, że masz przyjaciół, którzy wyślą ją za ciebie;)

Serdecznie dziękujemy za wywiad i czekając na kolejne powieści życzymy kolejnych magicznych liczba ;-)!

A my zapraszamy do lektury „Szkoły żon”, najnowszej powieści Magdaleny Witkiewicz, która właśnie ukazała się nakładem Wydawnictwa Filia. 

Poecamy także intrygującą zapowiedź książki do obejrzenia tutaj >>>

Rozmawiała: Agnieszka Czmyr-Kaczanowska (redakcja www.mamopracuj.pl). 

W związku z premierą książki mamy dla Was jeden egzemplarz „Szkoły żon” do rozdania w dniu 17 kwietnia 2013. Sprawdzcie na naszym profilu na Facebook’u jakie jest pytanie konkursowe!

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Redakcja portalu Mamo Pracuj
Podyskutuj

Wiem, jak przykryć dziecko, żeby go nie przegrzać – Mamy kupują u Mam

2 lata temu zajmowały ją zagraniczne staże, konferencje, doktorat na Polibudzie. Nie przypuszczała, że wszystko mogą zmienić dwie różowe kreski. Dzisiaj prowadzi własny biznes i nie poddała się w czasie kryzysu. Poznaj Kasię Strzelczyk, która zgłosiła się do naszej akcji #MamyKupująUMam.
  • Listy do Redakcji - 02/06/2020
Kasia Strzelczyk

Kasia Strzelczak zgłosiła się do naszej akcji Mamy kupują u Mam. Przeczytaj czym się zajmuje, jaką prowadzi działalność i jak sobie teraz radzi!

Gdybyś ponad 2 lata temu powiedziała mi, że będę tu gdzie jestem, to śmiałabym się tak długo, aż zaczęłyby mnie piec mięśnie brzucha. Erasmusy, zagraniczne staże. Doktorat na Polibudzie. Badania dla firmy lotniczej. Artykuły, konferencje… Taką byłam ,,ą” i ,,ę”.

Jak przykryć dziecko, żeby go nie przegrzać?

I wtem zobaczyłam je. Dwie różowe kreski. Na widok których, zalewa Cię ogromna fala szczęścia i strachu jednocześnie. Pracowałam do 36 tygodnia. A po 3 miesiącach planowałam wrócić na uczelnię. Zawsze kończyłam to co zaczęłam. Tak miało być i tym razem.

Dzień, w którym wrócę na uczelnię już nie nadejdzie. Okazało się, że swoje zdolności badawcze mogę testować na żywym organizmie.

Wyobraź sobie taki upał, że koszulka przykleja Ci się do pleców. A miesięczny bobas nie zaśnie jeśli każdy milimetr jego ciała nie będzie opatulony kocem. Zrobiłam co umiałam najlepiej i zaczęłam szukać odpowiedzi na pytanie: co ja mam do jasnej Anielki teraz zrobić, żeby jej nie przegrzewać? No przecież musi być jakieś wyjście.

Przeczytaj także: Nie będzie już lepszej okazji, żeby zacząć działać dla siebie – Mamy kupują u Mam

No i znalazłam. Odpowiedź brzmi: Merino

I jej właściwości termoregulacyjne. Czyli, że co? Czyli, że Twojemu dziecku nigdy nie jest ani za ciepło, ani za zimno. Merino dopasowuje się do temperatury ciała i otoczenia. Mogłam opatulać ją w tym wózku tak jak chciała. Ona spała pod czereśnią w ogrodzie, a ja siedziałam obok na leżaku z wyciągniętymi nogami i spokojem, że nie jest jej za gorąco. A zimą, kiedy wychodziłyśmy na spacer miałam spokojną głowę, że nie zmarznie.

Kiedy później okazało się, że dziecię ma atopowe zapalenie skóry, merino uratowało mnie po raz drugi. Bo jest miękkie jak piórko pisklaka i nie podrażniało, dodatkowo już i tak swędzącej i zaczerwienionej skóry.

Jeśli chcesz być na bieżąco z innymi historiami kobiet, zapisz się na nasz newsletter!

Doktoratu z tego nie będzie, ale satysfakcja do końca życia na pewno

Szczególnie jeśli merino uratuje także kryzysową sytuację Twojego dziecka. Bo kocyk nie musi służyć tylko do przykrywania. Może też rozwiewać wiele Twoich dylematów.

Teraz kiedy wszyscy jesteśmy ogarnięci epidemią postanowiłam nie załamywać rąk, tylko działać nad budowaniem społeczności. Stworzyłam e-booka, w którym znajdziesz odpowiedź na pytania:

  • dlaczego Twoje dziecko nie chce spać,
  • wskazówki jak odmienić tą sytuację,
  • i jak może przyczynić się do tego kocyk z wełny merino.

Zapraszam: na hasło mamopracuj jest 10% zniżki.

Przeczytaj także: Odkąd jestem mamą, praca zdalna to mój sposób na życie – Mamy kupują u Mam

Zdjęcia: archiwum prywatne Kasi.

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Listy do Redakcji

Poglądy wyrażone w listach są wyłącznie poglądami ich autorów i nie mogą być uznane za poglądy Redakcji Mamo Pracuj.

Odkąd jestem mamą, praca zdalna to mój sposób na życie – Mamy kupują u Mam

"Praca zdalna jest dla mnie sposobem na życie, odkąd zostałam mamą. Wtedy też postanowiłam zostać prawnikiem pracującym zdalnie, co jeszcze kilka lat temu (a było to w 2016 roku) było sporą nowością. Wiele osób pytało mnie o to, jak można świadczyć pomoc prawną zdalnie? A ja odpowiadając na wiele zapytań ze strony moich klientów, o to czy sprawę możemy załatwić telefonicznie, poprzez skype, czy e-mail odpowiadałam: „Możemy!” - opowiada Kinga Lalowicz, żona, mama dwójki dzieci, prawnik, a także kolejny gość naszej akcji #MamyKupująUMam.
  • Listy do Redakcji - 31/05/2020
Kinga Lalowicz

Kinga Lalowicz zgłosiła się do naszej akcji Mamy kupują u Mam. Przeczytaj czym się zajmuje, jaką prowadzi działalność i jak sobie teraz radzi!

Do marca tego roku prowadziłam także stacjonarną kancelarię prawną w Krakowie oraz szkolenia dla branży nieruchomości z zakresu inwestowania w nieruchomości, konstruowania umów najmu, podnajmu itp. Ten czas jednak się skończył z dnia na dzień. Powstało wiele pytań o to co dalej….

Zanurzyłam się w sieci na 100%

Najpierw uruchomiłam porady prawne on-line, następnie sklep z produktami elektronicznymi, takimi jak wzory umów. Ostatnio w moim sklepie w sprzedaży jest także mój e-mail kurs on-line, o tym jak zacząć inwestować w nieruchomości. W trakcie nagrywania natomiast jest duży program on-line o house flippingu i całym procesie inwestycyjnym, na który możesz się zapisać już dzisiaj: https://www.lalowicz.pl/kurs-dla-inwestorow-w-nieruchomosci/

Przeczytaj także: Nie będzie już lepszej okazji, żeby zacząć działać dla siebie – Mamy kupują u Mam

Kinga Lalowicz

Co zatem zrobiłam, żeby uratować mój biznes, gdy wybuchł Covid19?

Zanurzyłam się w sieci na 100%! Do tej pory był to jeden z filarów mojej działalności, ale nie jedyny. Po wybuchu epidemii od razu podjęłam decyzję kontynuacji tych działań, ale na 100%. Zawsze o tym marzyłam, ale potrzeby klientów były inne: chcieli spotykać się oko w oko, woleli szkolenia stacjonarne niż on-line itp. W obecnych czasach, życie zmusiło nas do zaprzestania tych działań, stąd moja decyzja o wykorzystaniu internetu do świadczenia wszystkich moich usług.

Muszę przyznać, że w całym otaczającym nas zamieszaniu zw. z koronowirusem nie jest łatwo się odnaleźć… Wirus Covid-19, który jest przyczyną pandemii, spowodował również zmasowane ataki hakerskie, przeciążenie sieci itp. Została zaatakowana moja strona internetowa, dlatego chwilowo na nią nie mogłam zapraszać, a sprzedaż kursu dotyczącego inwestowania w nieruchomości została wstrzymana do odwołania.

Dodam, że wszyscy informatycy pracują obecnie 24h na dobę, dlatego musiałam czekać w kolejce na pomoc specjalistów od IT i dopiero po dwóch tygodniach moja strona, sklep z produktami elektronicznymi i platforma kursowa znowu ruszyła. To był dla mnie ogromny stres, który mnie odciął od moich klientów …

Jeśli chcesz być na bieżąco z innymi historiami kobiet, zapisz się na nasz newsletter!

Cała rodzina na pokładzie

Dodatkowo, jako mama dwójki dzieci (w wieku 4,5 i 6,5 lat) łączę moją pracę zawodową z wychowywaniem i nauczaniem dzieci w domu, którym przedszkole zamknięto z dnia na dzień. Wcześniej pracowałam tylko wtedy, gdy dzieci były w przedszkolu, teraz opieką dzielę się z mężem. Oboje pracujemy zdalnie, więc udaje nam się to zorganizować w miarę z sukcesem. Mamy wrażenie, że ogólnie taki system nam służy, choć dopiero się go uczymy, będąc wszyscy razem, całą rodziną na pokładzie. 🙂

Wiem jednak, że czas epidemii, to bardzo ciężki okres dla wszystkich, w tym dla moich klientów: wynajmujących i inwestujących w nieruchomości. Spotkałam się np. z wieloma przypadkami wypowiedzianych umów najmu z dnia na dzień, wstrzymanych transakcji notarialnych itp.

Staram się w tych trudnych czasach wyjaśniać zapisy umów, wspierać transakcje w branży nieruchomości oraz pomagam prowadzić biznes tym, którzy profesjonalnie zajmują się obrotem nieruchomościami.

Serdecznie zapraszam w moje internetowe progi: https://www.lalowicz.pl/, a także https://www.facebook.com/kingalalowicz/, oraz https://www.linkedin.com/in/kingalalowicz/ i do sklepu z moimi produktami, który znajdziesz tu: https://www.lalowicz.pl/sklep/

Przeczytaj także: Jestem właścicielką szkoły angielskiego – Mamy kupują u Mam

Zdjęcia: własność Kinga Lalowicz

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Listy do Redakcji

Poglądy wyrażone w listach są wyłącznie poglądami ich autorów i nie mogą być uznane za poglądy Redakcji Mamo Pracuj.

Chcę otrzymywać inspiracje, pomysły i sugestie jak pracować i nie zwariować.
Newsletter wysyłamy raz na 2 tygodnie

Może Cię zainteresować także:

Uwaga. Strona wykorzystuje pliki cookies. Informacje uzyskane za ich pomocą wykorzystywane są w celach statystycznych. Pozostając tu godzisz się na ich zapisywanie w Twojej przeglądarce. ×

Email marketing powered by FreshMail
 

Email marketing powered by FreshMail
 

Email marketing powered by FreshMail