Czego szukasz

Niech mnie zobaczą! Dziewczyna z dredami szuka pracy

Ewa jest mamą i chce pracować! Nie chciała czekać, aż znajdzie idealne ogłoszenie, postanowiła wziąć sprawy w swoje ręce i pokazać się potencjalnym pracodawcom. Billboard z jej ofertą pojawił się w Trójmieście. Szanowny Pracodawco, może poszukujesz takiego pomysłowego i zaradnego pracownika? Drogie Mamy, bierzcie przykład z Ewy, biorąc sprawy w swoje ręce!

Ewo, jak wpadłaś na ten pomysł z plakatami i blogiem? Pomagali przyjaciele? Pomysł świetny! www.dziewczynazdredami.pl

Ogłoszenie o poszukiwaniu pracy na billboardzie to pomysł mojej znajomej, która pracuje w reklamie. Ponieważ zajmuje się tym na co dzień i ma kontakty, pomogła mi zmniejszyć koszty wynajmu i wydruku plakatu. Jeśli chodzi o sam plakat, to pomysłodawcą jest mój znajomy fotograf. Patrząc z boku uznał, że to najbardziej odda moją osobowość. Tak mnie „widzi”. Uznałam, że ma rację, że to jest słuszna koncepcja. Pracy w biurze można szukać wysyłając CV, a to jest szansa na znalezienie innego zajęcia.

Przejeżdżający kierowca nie ma czasu na czytanie szczegółowych informacji na billboardzie, nie chciałam też umieszczać na plakacie numeru telefonu, więc wpadłam na to, żeby stworzyć stronę, na której będą informacje na mój temat. Tak powstał blog.

Jak piszesz na blogu, pracy zaczęłaś szukać gdy młodszy syn trafił do przedszkola. Od jak dawna szukasz pracy? W jaki sposób jej szukałaś?

Tuż po urlopie wychowawczym (koniec września 2012) zaczęłam pracę na zlecenie. Wiedziałam, że jest to zajęcie tylko do końca roku i od stycznia potrzebuje nowego. Na szukanie nie miałam zbyt wiele czasu. Po prostu co jakiś czas przeglądałam oferty i odpowiadałam na te, które odpowiadały moim kwalifikacjom. W styczniu zaczęłam częściej przeglądać oferty i wysłałam więcej CV. Zarejestrowałam się też w PUP licząc szczególnie na możliwość odbycia szkoleń czy kursów. Okazało się, że można skorzystać tylko z 1 szkolenia i póki co nie ma jeszcze oferty…

Masz jakąś wymarzoną pracę? W jakim mieście szukasz pracy?

Mieszkam w Gdańsku i szukam pracy w Trójmieście. Nie mam wymarzonej pracy, co moim zdaniem znacznie komplikuje sprawę. Jakiś czas temu postanowiłam skupić się właśnie na rozpoznaniu, na jakiej pracy najbardziej mi zależy. Teraz to jest dla mnie priorytetem.

Jak był odzew na Twoją akcję? Pojawiły się jakieś propozycje?

Największy odzew był/jest ze strony internautów. Piszą, żeby wesprzeć dobrym słowem, powiedzieć, że podoba im się ten pomysł, życzyć powodzenia, opowiadają historie swoje, swoich żon, swoich rodzin. Jeśli chodzi o propozycje, to najwięcej jest tych związanych z pozyskiwaniem klienta, sprzedażą bezpośrednią, marketingiem sieciowym. Tego nie chcę robić i uważam, że nie mam predyspozycji do takich działań. Była propozycja pracy w Anglii, ale nie planuję wyjeżdżać za granicę. Było zaproszenie na rozmowę od zarządcy nieruchomości. Do końca lutego będę wiedziała, czy zaowocuje to pracą.

A myślałaś o własnej firmie? Piszesz, że masz zdolności manualne 😉

Nigdy nie planowałam otwierać własnej firmy. Ostatnio zaczęłam się nad tym zastanawiać. Wiem, że jest możliwość dotacji dla początkujących przedsiębiorców. Wiem też, że najtrudniejszy jest pomysł i trafienie w rynek. Póki co kwestia jest otwarta.

Akcja, akcja i po akcji… Jakie są Twoje wrażenia?

Dzięki tej akcji nauczyłam się, jak wiele można osiągnąć jeśli zbierze się ekipa oddanych sprawie ludzi. Współpraca przynosi bardzo dobre efekty, pozwala łączyć najlepsze pomysły wielu osób, które wzajemnie się inspirują. To potęga! Efekty pracy są większe, jeśli wkłada się w nią serce, jeśli jest się prawdziwie zaangażowanym. Niby wiedziałam to od zawsze, ale teraz mogłam tego doświadczyć na własnej skórze.

Dzięki akcji poznałam wiele osób, teraz trafiam na Wasz portal, nawiązałam współpracę z doradcą zawodowym oraz z osobami, które zaprosiły mnie do udziału w projekcie wydawniczym (póki co jest to faza projektu, a więc ciekawe zajęcie bez korzyści finansowych). Bardzo cenne jest też to, że nabrałam większej pewności siebie.

Podsumowując: Nawet jeśli nie znajdzie się żaden pracodawca, który zaproponuje mi pracę, było warto! Mam nadzieję, że prędzej czy później zaowocuje to pracą i będzie to bardziej świadoma niż przypadkowa decyzja zawodowa z mojej strony.

Szukając pracy zapewne wiele dowiedziałaś się o samym rynku pracy. Czy Twoim zdaniem pracodawcy są otwarci za zatrudnianie mam? Czy spotkałaś się odmową pracy ze względu na to, że jesteś mamą?

Nie spotkałam się z odmową ze względu na bycie mamą. Zatrudnianie mam z małymi dziećmi to jedna kwestia – pracodawcy obawiają się, że kobiety będą ciągle na zwolnieniach w związku z opieką nad chorym dzieckiem. Rozumiem te obawy. Szczególnie dla małych firm nieobecność pracownika jest mocno odczuwalna. Tym bardziej, jeśli dzieje się to często. Tutaj łatwiej jest w dużych firmach, gdzie pracownicy mogą przejmować nawzajem swoje obowiązki. Są też pewnie takie mamy, dla których dziecko bywa pretekstem do nieuczciwości względem pracodawcy i takie osoby psują opinię innym. Tak naprawdę przecież nie da się przewidzieć czy dziecko będzie często chorować. Poza tym tatusiowie też mogą opiekować się chorymi dziećmi.

Powrót do pracy po długiej przerwie to inna kwestia. Gdy mamy nie ma długo w pracy, na ich miejscu mogą pojawić się osoby, z których pracodawca nie chce rezygnować. Jeśli dobrze mu się współpracuje z nową osobą, to trudno go winić za to, że troszczy się o swoją firmę i wybiera pracownika, który bardziej mu odpowiada. Ponieważ na ryku pracy ogólnie jest ciężko, taka mama nie ma łatwego zadania. Poza tym pracodawcy obawiają się, że po długiej przerwie można być trochę mniej wydajnym pracownikiem, trzeba się wdrożyć, zmienić organizację dnia. Wydaje mi się, że nie musi tak być, ponieważ osoba, która miała długą przerwę w życiu zawodowym ma więcej zapału, energii, chęci, nie czuje zmęczenia monotonią pracy, wypalenia, znajduje się w nowej sytuacji i ma wsparcie „adrenaliny”.

Wiem, że zaglądałaś już do ofert pracy na naszym portalu, czy znalazłaś tam coś dla siebie? Sprawdzasz?

Staram się zaglądać do waszych ogłoszeń. Są tam inne oferty niż na większości portali, wiele ciekawych. Nie wysłałam jeszcze żadnego CV, lecz mam nadzieję, że w końcu trafię na coś dla siebie. Bardzo podoba mi się, że opisujecie historie osób, które postawiły na własna działalność. To może inspirować tych, którzy dotąd o tym nie myśleli i dodawać wiary we własne siły, tym którzy się wahają.

Mocno trzymamy kciuki! Prosimy daj nam znać jak znajdziesz pracę!

Bardzo dziękuję. Oczywiście dam znać!

Rozmawiała Agnieszka Kaczanowska

Mamo! Luka w CV to nie czarna dziura!

Pokaż pracodawcy jakie masz kompetencje i weź udział w naszym konkursie!

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Podyskutuj

Polecane artykuły

oferty
pracy
Sprawdź pełną listę
baza
pracodawców
Pracodawca przyjazny rodzicom
Reklama
Chcę otrzymywać inspiracje, pomysły i sugestie jak pracować i nie zwariować.
Newsletter wysyłamy raz na 2 tygodnie