Czego szukasz

Moda mi w duszy gra – historia Justyny, właścicielki marki Just.Slow

„Moje ubrania mają nie być modne, bo moda jest chwilowa i ulotna. Chcę, żeby ubrania just.slow były uniwersalne i ponadczasowe. Żeby można je było włożyć zawsze i na wiele okazji (…)”. O pasji, modzie i tworzeniu własnej marki odzieżowej będąc mamą malutkich dziewczynek, rozmawiamy z Justyną Dziatkowską, projektantką, twórczynią proekologicznej odzieżowej marki Just.Slow.

  • Agnieszka Kałużna - 29/07/2019
Justyna Dziatkowska, justslow.eu

Kiedy tak naprawdę narodziło się marzenie o własnej marce?

Kiedy zrodziło się marzenie… Tak naprawdę, odkąd pamiętam miałam smykałkę do kreowania i tworzenia czegoś własnego. Mam spore zdolności manualne. Jako nastolatka kupowałam odzież w second hand’ach i przerabiałam je po swojemu lub szyłam z niej zupełnie nowe rzeczy. Ze starych dżinsów potrafiłam uszyć ręcznie plisowaną spódnicę i to bez użycia maszyny do szycia, torebkę dodawaną do gazety jako forma reklamy obszywałam materiałem, by mieć coś oryginalnego. Czyli od zawsze byłam związana z modą i projektowaniem.

Chęć stworzenia własnej linii odzieży zrodziła się tak naprawdę wraz z pojawieniem się na świecie moich dzieci. Pierwotnie pomysł na biznes był nieco inny, związany z inną dziedziną, niemniej jednak cały czas był związany z branżą modową. Z czasem ewoluował, by finalnie zatrzymać się na projektowaniu i szyciu ubrań dla kobiet.

A skąd czerpiesz inspirację?

Jeżeli chodzi o kroje ubrań, to pomysł na pierwszą kolekcję i jej formę wynikał z moich własnych potrzeb. Pierwszą córkę bardzo długo karmiłam piersią i brakowało mi ubrań, w których mogłabym wygodnie i bez skrępowania nakarmić dziecko. Te dostępne na rynku, dedykowane mamom karmiącym, kompletnie do mnie nie przemawiały i daleko odbiegały od mojego gustu i bliskiej mi estetyki. Poza tym wyszłam z założenia, że karmienie piersią, choć to piękny czas, jest tylko przejściowym okresem w moim życiu i tak samo byłoby z ubraniami. Dbam o małą zawartość szafy, lubię minimalizm i prostotę, a także rozsądnie kupuję, więc zbędne wydatki na ubrania „na chwilę” nie wchodzą w grę.

Kiedy miała pojawić się na świecie moja druga córka, postanowiłam przełożyć rodzące się w mojej głowie pomysły na papier. Zaprojektowałam sukienkę i bluzkę dla mnie idealną. Miały spełniać funkcję zasadniczą, czyli dawać możliwość karmienia piersią, ale przede wszystkim miały pięknie wyglądać i być wygodne.

Oczywiście nie odkryłam przysłowiowej Ameryki i inspirację zaczerpnęłam z historii mody. Kopertowa sukienka czy bluzka, która pojawia się w mojej pierwszej kolekcji już od stuleci była noszona w formie kimona. W latach 30. pojawiła się w kolekcjach Elsy Schiaparelli, by stać się masowym modelem w okresie Wielkiego Kryzysu. W latach 70. amerykańska designerka i guru kobiecej mody, Diane Von Furstenberg, zafascynowana kulturą Dalekiego Wschodu zaczęła eksperymentować z małymi kopertowymi topami i materiałami. Jej pomysły szybko ewoluowały i powstała sukienka kopertowa, którą w 1975 roku sprzedała w około pięciu milionach egzemplarzy!

To bardzo ciekawe. Nie miałam o tym pojęcia! A powiedz, z myślą o kim projektujesz swoje ubrania? O mamach karmiących?

Moje ubrania tworzone są z myślą o kobietach. Wiem, że to może banalne stwierdzenie, ale tak rzeczywiście jest. Jestem zwykłą kobietą i mamą. Nie jestem ideałem, nie mam wyglądu i aparycji wybiegowej modelki. Dlatego ważne jest dla mnie, by moje ubrania leżały dobrze na takich kobietach jak ja. Zwyczajnych, nieidealnych, pełnych niedoskonałości.

Dla naszych Czytelniczek Justyna przygotowała specjalny 10% rabat na zakupy hasło: mamopracuj, ważny do końca 31.08.2019 r.

Każda z nas jest inna i każda zasługuje na to, żeby wyglądać pięknie i czuć się komfortowo. Taka idea przyświeca mi w projektach. Stąd też wybór pierwszego kroju. Sukienka kopertowa to strój, który pasuje do każdego typu sylwetki. Dzięki wiązaniu sama decydujesz o głębokości dekoltu czy wysokości talii. To krój dla kobiet, które chcą się czuć kobietami. Nie wymaga wysiłku i nadaje się na każdą okazję. Pasuje do każdego miejsca na świecie i odpowiada potrzebom współczesnych kobiet.

Zależy mi na tym, żeby moje ubrania były nowoczesne, więc dużą inspiracją jest też dla mnie miasto. Lubię miejskie życie, więc inspiruje mnie architektura, kolory miasta, ulice, ludzie…. Połączenie nowoczesnych krojów z naturalnych materiałów, w których każda z nas może pokazać się w dowolnym miejscu miejskiej dżungli to dla mnie priorytet.

Jak docierasz do grupy odbiorców?

Na chwilę obecną pracuję nad zbudowaniem fajnej społeczności w social mediach. Prowadzę fanpage na Facebooku i oczywiście konto na Instagramie – zapraszam do odwiedzenia 😉. Ważne jest dla mnie, żeby dotrzeć nie tylko do osób zainteresowanych modą, ale także do mam karmiących piersią, bo stąd wywodzi się pomysł na odzież i do osób zainteresowanych ekologicznymi i przyjaznymi środowisku wyborami.

Na pewno moje kolejne działania będą opierały się na rozsądnej i ciekawej reklamie. Mam też nadzieję, że w jesiennej edycji targów branżowych np. krakowski Kiermash czy targi dla mamy i dziecka uda mi się pokazać swoje produkty. Wszystko jest jednak zależne od najmłodszej w rodzinie (śmiech).

Masz dwoje malutkich dzieci. Jak udaje ci się łączyć te dwie przestrzenie: zawodową i rodzinną?

Oczywiście nie jest lekko. Dziewczynki są na tyle małe, że wymagają ciągłej opieki i uwagi. Trudno wymagać od nich samodzielności, skoro jedna dopiero co przestała być noworodkiem… Myślę, że to kwestia motywacji i dobrej organizacji. Oczywiście nic na siłę, wbrew sobie czy ze szkodą dla dzieci lub rodziny. We wszystkim trzeba mieć umiar i trochę luzu.

Wierzę, żę trzeba dać sobie taką ewentualność, że nie wszystko zawsze idzie zgodnie z planem. Czasem tak po prostu bywa. Dla mnie to nie jest powód do stresu czy załamania, a motywacja do pracy i szukania sposobów na rozwiązanie danej trudności.

Mam jasno wytyczone cele i do nich dążę. Jasne jest, że nie jestem samowystarczalna i nieocenionym wsparciem jest dla mnie mój partner. To bardzo ważne, żeby mieć przy sobie kogoś, kto wesprze, zmotywuje, odciąży w jakichś obowiązkach lub czasem wykona coś za ciebie. Bez niego wiele rzeczy nie byłoby możliwych.

To prawda. A teraz jeszcze z tej „zawodowej beczki”: slow fashion czyli świadome podejście do mody to ostatnio prężnie rozwijający się trend. Co wyróżnia markę Just Slow na tym tle?

Moje ubrania mają nie być modne, bo moda jest chwilowa i ulotna. Chcę, żeby ubrania just.slow były uniwersalne i ponadczasowe. Żeby można je było włożyć zawsze i na wiele okazji, a także, żeby pasowały do innych rzeczy, które już się w szafie znajdują. Stąd wybór bardzo stonowanych i jednolitych kolorów.

Moje ubrania mają być stylowe i kobiece. Podkreślać nasze atuty i ukrywać to, co aktualnie chcemy ukryć (o ile chcemy, śmiech). Dlatego tak ważny jest dla mnie krój. Oczywiście ogromne znaczenie ma to, z czego są wykonane i dlatego do pierwszej kolekcji został użyty dość unikatowy materiał, jakim jest bambus. Wybór nie jest przypadkowy i został poprzedzony wnikliwym rozeznaniem na rynku odzieżowym i tekstylnym.

Wiem, że ważne jest dla ciebie działanie w zgodzie z troską o naszą planetę. Jak to przekłada się na twoją pracę?

W codziennym, domowym życiu staram się myśleć, co wybieram. Ograniczam zużycie środków chemicznych, zastępuję je naturalnymi. To samo tyczy się kosmetyków. Sięgam po te ekologiczne, na bazie naturalnych składników. Staram się wybierać to, co jest w szkle lub zupełnie bez opakowania, a jeżeli już w plastiku, to takim, który nadaje się do recyklingu.

Podobnie w pracy. Wykroje układane są w szwalni tak, aby zminimalizować ilość odpadków, ubrania pakowane są bez użycia folii czy plastikowych elementów. Kartoniki czy papier, w którym wysyłam ubrania pochodzą z recyklingu. Uprawy bambusa, z którego uszyte są ubrania są ekologiczne, bo bambus rośnie szybko i nie wymaga kompletnie używania pestycydów. A sama tkanina jest niezwykle wytrzymała, dzięki czemu będzie długo służyła. To są małe, ale myślę, że dobre wybory, którymi mogę się przysłużyć naszej planecie.

Jasne, kropla drąży skałę! A powiedz, gdyby ktoś chciał coś przymierzyć, zobaczyć, dotknąć… można was spotkać stacjonarnie?

Marzę o swoim butiku i wierzę, że kiedyś będę mogła do niego zapraszać, ale na razie moje ubrania można jednak już teraz zobaczyć stacjonarnie w concept store FREEDOM w Krakowie, przy ulicy Parkowej 1. Serdecznie zapraszam wszystkich z Krakowa i nie tylko do odwiedzenia tego zaczarowanego miejsca. Na pewno będę szukała kolejnych miejsc, w innych miastach, które pozwolą na stacjonarną sprzedaż.

W jakim kierunku chciałabyś rozwijać markę?

Chciałabym zachować autentyczność i spójność marki. To, co tworzę jest w 100% zgodne ze mną i moim gustem. Zależy mi, żeby tak pozostało. Na pewno chciałabym mieć większą liczbę modeli, poszerzyć asortyment o dzianiny, np. swetry czy kardigany z bambusowej przędzy, a także w przyszłości o dodatki, które mogłyby być świetnym uzupełnieniem czy dopełnieniem tak prostych ubrań.

Niemniej jednak dalszy rozwój marki pod kątem kreacji, dalej widzę w takim minimalistycznym wydaniu, bo to mi w duszy gra. Interesują mnie też ekologiczne i nietypowe materiały, np. te tkane z przędzy konopnej czy pokrzywy. Jak już wcześniej wspomniałam na liście marzeń jest też własne miejsce, własny butik z ubraniami, ale do tego jeszcze daleka droga…

Co czujesz, gdy spotykasz na ulicy dziewczynę w sukience od Just Slow?

To wspaniałe uczucie, zobaczyć kogoś w ubraniu swojego projektu. Odbieram to jako nagrodę za moją pracę i potwierdzenie, że nie poszła na marne. Czuję się dowartościowana i mam apetyt na więcej.

Moja ostania klientka wybrała sukienkę w kolorze ecru na swój ślub cywilny… nie ukrywam, że wspaniale było „towarzyszyć” jej w tak wyjątkowym dniu.

Gdzie widzisz się za dwa-trzy lata?

Chciałabym robić nadal to, co kocham, co mnie interesuje, czyli tworzyć swoją markę odzieżową i być związana z branżą mody. Chciałabym się rozwijać w tym kierunku i poszerzać swoją wiedzę z zakresu konstrukcji odzieży, materiałoznawstwa, a także psychologii i marketingu mody. Chciałabym poszerzać swoją ofertę o kolejne, ekologiczne i nietypowe materiały. Krokiem rozwoju dla firmy z pewnością będą zagraniczne rynki sprzedaży i to też jest cel na mojej liście. Niemniej jednak, najważniejsza jest rodzina i za dwa-trzy lata, chciałabym nadal mieć dla niej czas i to jest mój priorytet.

Czym jest dla ciebie sukces?

Sukces nie ma dla mnie wymiaru materialnego. Sukces jest dla mnie uczuciem spełnienia i radości. Spokojem ducha i satysfakcją, że każdego dnia można się realizować i robić to, co się lubi, tak jak się lubi. To uczucie stabilizacji i komfortu psychicznego dzięki pracy, którą dobrze wykonałam i która znalazła grupę odbiorczą.

Co powiedziałabyś młodej mamie, które ma marzenie, ale nie bardzo wie, jak zacząć?

Żeby się nie bała. Żeby marzyła i realizowała marzenia. Żeby szukała wsparcia i pomocy w dążeniu do celu, bo znajdzie je zawsze. Mamy teraz naprawdę duże możliwości zarówno zmiany ścieżki zawodowej, jak i próbowania sił we własnym biznesie. Jest wiele miejsc, w których możemy się dokształcić, wyszkolić czy przebranżowić. Podobnie z możliwościami pozyskania środków na biznes.

Nie należy się obawiać, że się nie uda, że się nie da rady… bo kto jak nie my? Kobiety-mamy 🙂 Myślę też, że najlepszym wsparciem i motywacją jesteśmy same dla siebie, dlatego warto szukać i gromadzić wokół siebie takie kobiety, które próbują. Które się nie poddają i realizują swoje marzenia. One są dla nas najlepszym przykładem i pokazują, którędy można iść.

Dziękuję za rozmowę i życzę ci powodzenia w realizacji marzeń!

Dziękuję!

Zapraszamy na zakupy ze specjalnym 10% rabatem! Hasło: mamopracuj, ważny do końca 31.08.2019 r.

Zdjęcie główne i rodzinne: archiwum prywatne Justyny; zdjęcia z sesji: Anna Bąk Kolory Studio Fotografii

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Agnieszka Kałużna
Spełniająca się żona, mama urwisa i urwiski, przedsiębiorca, redaktorka, muzyk. Z wykształcenia rosjoznawczyni i wokalistka. Ostatnio odkryłam, że artystyczną pasję można realizować... piekąc torty! Kocham słowo pisane, dobrą kuchnię, podróże w nieznane i letnie burze. I mocno wierzę w to, że samorealizacja ma wiele odsłon, często równolegle występujących.

Jeśli nie własna firma, to co? 4 pomysły dla aktywnej mamy

Wiele z nas ma w sobie mniejszą lub większą potrzebę realizowania niezawodowych projektów. Nie ma znaczenia, czy chodzi o prowadzenie schroniska dla zwierząt, wspieranie osób wracających na rynek pracy, prowadzenie zajęć sportowych „pod chmurką”, czy organizację incydentalnego wydarzenia - ciekawego koncertu, wykładu czy warsztatu. Wszystkie te pomysły da się zrealizować i to często nie tak dużym kosztem. Jakie możliwości daje w tym zakresie polskie prawo?
  • Daria Milewska - 07/10/2019
kobieta pracuje laptop biurko

Stowarzyszenie

Stowarzyszenie w swojej najpopularniejszej formie (czyli tzw. stowarzyszenie rejestrowe – podlegające obowiązkowi wpisu do Krajowego Rejestru Sądowego i posiadające osobowość prawną) jest organizacją zakładaną przez co najmniej 7 osób fizycznych.

Musi posiadać statut, władze i może zatrudniać pracowników. Jego najważniejszym organem jest walne zebranie członków, czyli wszystkich osób, które do stowarzyszenia przystąpiły.

Cel działania stowarzyszenia może być dowolny, natomiast nie może ono działać w celach zarobkowych. Prawo dopuszcza jednak, aby stowarzyszenie gromadziło majątek ze składek członkowskich, darowizn, spadków, zapisów, dochodów z własnej działalności, dochodów z majątku stowarzyszenia oraz z ofiarności publicznej. Środki te mogą być jednak przeznaczane wyłącznie na działalność statutową stowarzyszenia (czyli innymi słowy – do realizacji celów, do których dane stowarzyszenie zostało powołane).

Fundacja

Fundacja może być założona przez tzw. fundatora, czyli osobę fizyczną lub prawną, która określa cel fundacji i składniki majątkowe przeznaczone na jego realizację (czyli wyposaża fundację w majątek w momencie jej powstania).

Fundacje powoływane są przede wszystkim w celu ochrony zdrowia, rozwoju gospodarki i nauki, oświaty i wychowania, kultury i sztuki, opieki i pomocy społecznej, ochrony środowiska oraz opieki nad zabytkami.

W statucie fundacji można określić w jakim zakresie fundacja będzie prowadziła działalność gospodarczą. Ustawa nie ogranicza przedmiotu prowadzonej przez fundację działalności gospodarczej – warunkiem jest jedynie, aby była ona prowadzona w rozmiarach służących celom fundacji.

Fundacja, w przeciwieństwie do stowarzyszenia, jest tworzona wyłącznie przez fundatora, tj. jej założyciela i nie posiada członków, a jedynie zarząd fundacji. Nadany przez fundatora statut określa sposób powołania i kompetencje zarządu fundacji oraz ewentualnie innych władz. W statucie określa się także cel fundacji i jej majątek – w tym majątek przeznaczony na prowadzenie działalności gospodarczej.

Inicjatywa lokalna

Inicjatywa lokalna jest nadal niestety mało znaną, ale bardzo użyteczną formą realizacji projektów. Opiera się ona na umowie pomiędzy wnioskodawcą (mieszkańcem danej gminy/miasta, który złożył wniosek w trybie inicjatywy lokalnej), a wójtem/ burmistrzem/ prezydentem miasta.

Na podstawie umowy wnioskodawca przy pomocy swojej gminy realizuje pomysł z zakresu m.in. edukacji, ochrony przyrody, turystyki, kultury fizycznej, czy budowy lub remontu dróg.

Kluczowa w inicjatywie lokalnej jest współpraca – każda ze stron (wnioskodawca z jednej strony, a gmina/miasto z drugiej) daje coś od siebie: pracę społeczną, środki finansowe albo rzeczowe. W ramach inicjatywy lokalnej można np. zasadzić gminny ogródek warzywny czy zorganizować koncert plenerowy dla mieszkańców albo cykl zajęć plastycznych dla dzieci.

Istotne jest, aby realizowany projekt nie był nastawiony na zysk oraz był ogólnodostępny dla mieszkańców danej gminy. Szczegółowe warunki realizowania projektów w ramach inicjatywy lokalnej określa indywidualnie każda gmina.

Budżet obywatelski (partycypacyjny)

Budżet obywatelski jest dosyć nową formą realizacji przez obywateli własnych projektów. Dopiero od kilku lat istnieje prawny obowiązek jego tworzenia w miastach na prawach powiatu (w mniejszych miastach i gminach decyzja o jego utworzeniu nadal jest dobrowolna).

Czym jest budżet obywatelski? W dużym skrócie – budżet obywatelski jest pewną pulą środków, którą corocznie gmina/miasto wyodrębnia w swoim budżecie w celu realizacji projektów zgłaszanych bezpośrednio przez mieszkańców.

A projekty mogą być bardzo różne – od typowo inwestycyjnych (np. budowa chodnika, czy remont drogi), po sportowe (np. cotygodniowy nordic walking dla seniorów), czy kulturalne (np. doposażenie biblioteki). Zatem w ramach budżetu obywatelskiego można zrealizować zarówno projekt długoterminowy, jak i jednorazowe wydarzenie.

Terminy zgłaszania projektów i zasady ich oceny oraz kwalifikacji do realizacji każda gmina określa indywidualnie.

Polskie prawo umożliwia realizowanie pozazawodowych pomysłów i projektów w bardzo różny sposób – chociażby w jednej z czterech opisanych powyżej form. To, która z nich będzie najbardziej adekwatna w określonym przypadku, zależy przede wszystkim od rodzaju pomysłu, długości trwania ewentualnego projektu oraz planowanego budżetu.

Zdjęcie: 123 rf

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Daria Milewska
Adwokat oraz mama kilkunastomiesięcznej Basi – absolutnego wulkanu energii. Prowadzi kancelarię adwokacką w Warszawie pod marką Milewska Legal. Wspiera od strony prawnej polskich i zagranicznych przedsiębiorców, a także fundacje i stowarzyszenia. Prywatnie miłośniczka podróży, zumby i języków obcych.

Kto może dostać dotację w 2019 i 2020 roku?

Dotacje na własny biznes to temat, o który często pytacie. Z jakich programów można skorzystać w 2019 i 2020 roku i jakie będą możliwości uzyskania dotacji od 2021 roku? Sprawdź!
  • Agnieszka Pierzak - 02/10/2019
trzy_stosy_monet_z_ktorych_wyrastaja_rosliny

Dotacje 2021-2027 – nowa perspektywa finansowa UE

Prace w sprawie nowej perspektywy budżetowej UE (tj. 2021-2027) rozpoczęły się już w 2018 roku. W maju 2019 Komisja Europejska przedstawiła propozycję podziału środków. Do Polski mają trafić około 64 mld euro – to 20 proc. mniej niż w obecnej perspektywie (2014-2020).

Tak znaczne cięcia nie będą jednak dotyczyć obszaru związanego z rynkiem pracy i wyłączaniem społecznym. Zdaniem Komisji Europejskiej obywatele są najważniejszym kapitałem Unii i to wokół nich powinien rozwijać się proces integracji.

Zgodnie z przedstawionymi przez Komisję dokumentami – na wspieranie mobilności, podnoszenie kompetencji i poprawę zatrudnienia, ale także na włączenie społeczne i rozwijanie postaw aktywnego obywatelstwa i partycypacji w życiu UE przewidziano nawet 8% wzrost środków.

O tym jakie konkretnie działania aktywizacyjne będą finansowane dowiemy się dopiero najwcześniej w 2020 roku, kiedy powstaną dokumenty szczegółowe na szczeblu krajowym.

Dotacje 2014-2020 – kto może dostać dotację?

Obecnie obowiązuje perspektywa finansowa 2014-2020. O tym jakie działania były finansowane obecnie pisaliśmy już szczegółowo w artykułach

Dotacje na opiekę nad dziećmi do lat 3

Dotacje na tworzenie nowych miejsc opieki nad dziećmi do lat trzech

Kobiety posiadające dzieci do 3 roku życia oprócz działań aktywizacyjnych (tj. kursy szkolenia podnoszące kwalifikacje, staże, pośrednictwo pracy czy dotacje na rozpoczęcie działalności) mogły liczyć na zapewnienie opieki nad dziećmi w czasie kursów/szkoleń/staży.

Ze środków unijnych zostały również dofinansowane żłobki, w których ceny za opiekę nad dzieckiem (z racji częściowego dofinansowania z UE) kształtowały się na poziomie cen w żłobkach samorządowych.

Wiele z tych projektów realizowanych jest nadal, gdyż do końca tej perspektywy finansowej mamy jeszcze cały rok.

Aktualne projekty unijne 2019 i 2020

Informację o realizowanych projektach w danym województwie można uzyskać w punktach informacyjnych funduszy europejskich.

Wiele instytucji prowadzi nawet swoje kanały na You Tube oraz kampanie informacyjne na temat funduszy w mediach społecznościowych. Przykładem tego jest WUP w Krakowie, który do promocji działań aktywizacyjnych dla osób do 29 roku życia prowadzi kampanię #jestespowerful

Program POWER

Działania w ramach programu POWER są realizowane nie tylko w Małopolsce, ale w każdym województwie, zatem osoby młode z innych województw również mogą korzystać z programu POWER.

Dowiedz się więcej: Inwestuj w rozwój krok po kroku – jak dostać dofinansowanie z programu POWER

Dotacje dla osób bez pracy – czy na macierzyńskim i wychowawczym dostanę dotację?

Projekty aktywizacyjne, a zwłaszcza te nastawione na dotacje przeznaczone są dla osób bez pracy (nie muszą być one zarejestrowane w urzędzie pracy). Kobiety przebywające na urlopach macierzyńskich, które myślą o swojej działalności niestety nie mogą skorzystać z tych funduszy, gdyż w okresie urlopu macierzyńskiego/rodzicielskiego de facto pozostają związane z pracodawcą, a wiec nie są osobą bezrobotną.

Dowiedz się więcej: Czy na macierzyńskim mogę dostać dotację na rozwój biznesu?

Zdjęcie: Pixabay.com

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Agnieszka Pierzak
Z funduszami europejskimi związana jestem od 2006 r. Najpierw jako pracownik instytucji odpowiedzialnej za wdrażanie środków europejskich, a od momentu kiedy zostałam mamą prowadzę wspólnie z mężem firmę pomagającą pozyskiwać fundusze unijne i rozliczać projekty finansowane ze środków UE. Taki model pracy bardzo mi odpowiada i pozwala łączyć miłość do dzieci i rodziny z pasją pracy - www.pierzak.pl
Chcę otrzymywać inspiracje, pomysły i sugestie jak pracować i nie zwariować.
Newsletter wysyłamy raz na 2 tygodnie

Może Cię zainteresować także:

Uwaga. Strona wykorzystuje pliki cookies. Informacje uzyskane za ich pomocą wykorzystywane są w celach statystycznych. Pozostając tu godzisz się na ich zapisywanie w Twojej przeglądarce. ×

Email marketing powered by FreshMail
 

Email marketing powered by FreshMail
 

Email marketing powered by FreshMail