Czego szukasz

Mama na rozmowie kwalifikacyjnej

Podjęłaś decyzję – SZUKAM PRACY! Po okresie zajmowania się domem, spełniania w roli mamy, dojrzałaś do decyzji o rozstaniu się z dzieckiem. Ruszasz na podbój rynku pracy. Nastąpiła pełna mobilizacja: przeanalizowałaś swoje doświadczenie i kompetencje, wyszukałaś oferty pracy, które Cię interesują, przygotowałaś profesjonalne CV i wysłałaś w odpowiedzi na ogłoszenia. Po okresie oczekiwania na zaproszenie na rozmowę kwalifikacyjną dzwoni telefon z prośbą o spotkanie. Udało się! Możesz sobie pogratulować, ale do pełnego sukcesu jeszcze długa droga. Przed Tobą rozmowa kwalifikacyjna. Jak się do niej przygotować?

  • Joanna Krzykanowska - 26/02/2012

Co zrobić by zaprezentować siebie z jak najlepszej strony i otrzymać propozycję współpracy? Oto kilka wskazówek:

Archiwum ofert

Czasami zdarza się, że szukając pracy dostajesz zaproszenie na rozmowę kwalifikacyjną i nie pamiętasz, na jakie stanowisko aplikowałaś w tej firmie, lub nie pamiętasz oczekiwań wymienionych w ogłoszeniu. Taka sytuacja utrudnia przygotowanie się do rozmowy. Dlatego archiwizuj oferty, na które odpowiedziałaś.

Pozytywne nastawienie

Fakt, iż zostałaś zaproszona na spotkanie rekrutacyjne, świadczy o tym, że Twoje CV zostało pozytywnie ocenione. Nie wpadaj w panikę. Ciesz się faktem, że pracodawca poważnie zainteresował się Twoją kandydaturą. Wbrew pozorom pozytywne nastawienie jest bardzo ważne. Pozwoli Ci ograniczyć stres związany ze spotkaniem z potencjalnym pracodawcą. Poza tym uśmiechnięta Mama lepiej się prezentuje niż ze skwaszoną miną. 

Odpowiedni strój

Wydaję się to oczywiste, że na rozmowie kwalifikacyjnej obowiązuje tzw. strój biznesowy. Niestety z własnego doświadczenia wiem, że nie wszyscy o tym pamiętają. Masz jedyną szansę, aby wywrzeć jak najlepsze wrażenie. Dlatego wybierz czysty, uprasowany, klasyczny strój. Zachowaj umiar w makijażu i biżuterii, zadbaj o czyste buty, włosy i paznokcie. Zasada „Jak Cię widzą, tak Cię piszą” ma w tym wypadku swoje uzasadnienie. Wyglądaj profesjonalnie, tak też będziesz postrzegana.

Punktualność

Nie spóźniaj się na spotkanie, bo może się okazać, że pracodawca nie będzie miał dłużej czasu na Ciebie czekać. Lepiej przyjdź 10 minut wcześniej. Jeśli jednak w drodze na spotkanie zdarzy się sytuacja niezależna od Ciebie, która opóźni Twoje przybycie, powiadom o tym pracodawcę. Oddzwoń pod numer telefonu, z którego kontaktowano się z Tobą w celu zaproszenia na rozmowę i poinformuj o spóźnieniu. Być może pracodawca spotka się z Tobą lub ewentualnie ustalicie inna datę rozmowy. Daj mu odczuć, ze szanujesz jego czas.

Poinformowana Mama

Szukasz pracy w konkretnej firmie, musisz więc zebrać informacje na jej temat i stanowiska, o które się ubiegasz. Na spotkaniu może paść pytanie „Co Pani wie o naszej firmie?”. Nie daj się zaskoczyć, bądź przygotowana. Wielu kandydatów nie odrabia lekcji i zadaje pytanie typu: „A czym właściwie zajmuje się wasza firma?” Dzięki temu pracodawca odnosi wrażenie, że kandydatowi wcale nie zależy na tej pracy. 

Co zabrać ze sobą?

Jeśli zostaniesz poproszona, zabierz ze sobą świadectwa pracy, certyfikaty, referencje. Warto mieć przy sobie kopię CV, w drodze na rozmowę będziesz mogła przeanalizować je jeszcze raz i uporządkować informacje.

Zachowanie podczas rozmowy

Przywitaj i przedstaw się. Pewny uścisk ręki, uśmiech, wyprostowana postawa pozwoli Ci wywrzeć pozytywne pierwsze wrażenie.  Jeśli rekruter zaproponuje Ci napój, możesz poprosić np. o wodę, gdy padnie kłopotliwe pytanie sięgnij po szklankę, zyskasz czas, pozwoli Ci to szybko zebrać myśli. Podczas rozmowy utrzymuj kontakt wzrokowy, nie przerywaj, nie przejmuj kontroli nad rozmówcą, pytaj jeśli coś jest niejasne, nie krytykuj poprzedniego pracodawcy i kolegów z pracy, bądź naturalna, bądź sobą.

Pytania na rozmowie

Standardem jest, że na rozmowie pracodawca pyta o doświadczenie, wykształcenie, umiejętności, aspiracje, atuty, słabości, sukcesy zawodowe, preferowane zarobki. Mogą również paść pytania o przyczyny odejścia z pracy, przerwy w doświadczeniu spowodowane wychowaniem dziecka lub inne pytania z kategorii „dziwnych”. Pytania typu ile dziecko ma lat, czy chodzi do przedszkola, a nawet, jak daleko jest ono od domu, są nie na miejscu i nie powinny się pojawić na rozmowie kwalifikacyjnej. Jeśli jednak podczas spotkania pracodawca wymusza na tobie udzielenie odpowiedzi na zakazane pytania, warto wówczas zastanowić się, czy chcesz pracować u kogoś, kto łamie Twoje prawa i nie szanuje prywatności. Jeśli jednak zdecydujesz się na nie odpowiedzieć zachowaj spokój. Zapytaj grzecznie jak one się mają do obowiązków na stanowisku. To powinno ostudzić jego zapał. Nie daj się zbić z tropu. Ważne, abyś była przygotowana i umiała się w takiej sytuacji odnaleźć.

Luki w doświadczeniu spowodowane wychowaniem dziecka przekuj w swój atut. Przecież nikt nie jest lepiej zorganizowany niż mama wychowująca dzieci. Wielozadaniowość? To dla Ciebie pestka. Kobieta wychowująca dziecko musi być osobą odpowiedzialną. Jeśli pracodawca zapyta, co zrobisz, gdy dziecko zachoruje, możesz wspomnieć o pomocy taty, zaangażowaniu rodziny. Czasy się zamieniają. Pracodawcy coraz częściej zatrudniają mamy, gdyż dzięki temu zyskują lojalnego i związanego z firmą pracownika. 

Nie mów, że odeszłaś z pracy z powodu niesubordynacji, zbyt małych zarobków. Lepiej będzie, jeśli powiesz, iż cenisz sobie możliwość rozwoju, której nie miałaś w poprzedniej pracy. 

Zapytana o wysokość zarobków podaj sumę, którą będziesz mogła uzasadnić – możesz podać przeciętne wynagrodzenie na tym stanowisku, poprzednie zarobki. Podkreśl swoje atuty, korzyści dla firmy płynące z zatrudnienia Ciebie. Bądź świadoma swojej wartości, dasz pracodawcy do zrozumienia, że jesteś warta zaproponowanej sumy. Jeśli podasz minimalną wartość wynagrodzenia, pamiętaj, aby kwota była troszkę wyższa od tej, którą faktycznie chcesz otrzymać.

Pytanie do pracodawcy

„Czy ma Pani do mnie jakieś pytania?” często pada na rozmowie. Aby a w oczach osoby rekrutującej nie wypaść na osobę słabo zainteresowaną daną firmą zapytaj o interesujące Cię aspekty pracy: o obowiązki i odpowiedzialności, o to komu będziesz podlegała, o świadczenia socjalne, program szkoleń, oczekiwania pracodawcy. Warto też zapytać o dalszy przebieg procesu rekrutacyjnego, kiedy można spodziewać się informacji o jego wyniku.

Co zrobić, gdy telefon nie dzwoni?

Zadzwoń sama. Może akurat osoba odpowiedzialna za interview jest chora albo cały proces rekrutacyjny się przedłużył. Nie czekaj w niepewności. Po upływie terminu, w którym miano powiadomić Cię o rezultacie, skontaktuj się z osobą, która prowadziła rozmowę i zapytaj o Twoją kandydaturę.

Trening czyni mistrza

Ćwicz, ćwicz, ćwicz. Przygotuj sobie pytania, które mogą pojawić się na rozmowie. Poproś kogoś z bliskich, aby wcielił się w rolę rekrutera i odegrał z Tobą scenkę rozmowy. Stań przed lustrem i na głos przedstaw się, opowiedz coś o sobie. Pomoże Ci to oswoić się z sytuacją, przygotowana zyskasz pewność siebie.

Pamiętaj, że sukces zależy od Ciebie i nastawienia drugiej osoby. Na to nie zawsze możesz mieć wpływ, ale dobre przygotowanie, pewność siebie, uśmiech i pozytywne nastawienie ułatwią Ci zadanie. Jeśli się nie powiedzie, nie zniechęcaj się. Na każde kolejne spotkanie idź tak, jakby było pierwsze!

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Joanna Krzykanowska
Założycielka serwisu www.kreatorzykariery.pl oraz właścicielka agencji zatrudnienia. Na co dzień wspiera swoich klientów, w zakresie doboru personelu, planowania kariery i przygotowywania profesjonalnych CV i listów motywacyjnych. Prywatnie żona i mama ślicznej Malwinki.
Podyskutuj

Czy praca zdalna to dobre rozwiązanie dla mamy?

Czy praca zdalna jest idealnym rozwiązaniem dla mamy, która chce pracować? Czy to rozwiązanie naprawdę pozwala połączyć życie rodzinne i zawodowe? No i czy w ogóle możliwa jest praca z dzieckiem na kolanach?
  • Agnieszka Kaczanowska - 17/06/2020

Czy praca zdalna to dobra opcja?

Jeśli chciałabyś znaleźć tutaj jedną właściwą odpowiedź, to muszę Cię od razu rozczarować, otóż odpowiem…. i tak i nie. Praca zdalna jest ciekawą opcją, otwiera wiele możliwości, ale ma także sporo ograniczeń. Jakie są wady i zalety telepracy każdego dnia przekonuję się na własnej skórze.

Telepraca, praca zdalna, praca na odległość, z angielskiego homeworking czy bardziej swojsko „chałupnictwo”, to pojęcia, które są już dobrze znane na polskim rynku pracy – przynajmniej w teorii. Stosowne regulacje znalazły się w kodeksie pracy, pojawiają się także oferty telepracy a pracodawcy, choć na razie nieliczni, zaczynają doceniać i czerpać korzyści finansowe z tej formy świadczenia pracy.

Telepracownik, jak sama nazwa wskazuje, pracuje poza siedzibą firmy. Może swoją pracę wykonywać nie wychodząc z domu, przesiadując w kawiarni czy w trakcie spaceru po lesie. Warunkiem koniecznym jest jednak stały kontakt ze swoim pracodawcą i współpracownikami za pomocą urządzeń telekomunikacyjnych (telefon, poczta e-mail, fax etc). To tyle jeśli chodzi o definicje.

Pomysł jest całkiem prosty. A jak policzyli specjaliści, telepracownik przynosi swemu pracodawcy całkiem sporo oszczędności m.in. na przestrzeni biurowej czy podróżach służbowych. Co ciekawe, w Holandii czy Finlandii aż 50% osób to telepracownicy. W Polsce tylko 5% pracowników posiada stosowny zapis w swojej umowie.

Oczywiście nie każda praca może być wykonywana w formie telepracy. Najczęściej telepracowników zatrudnia się w branży usług finansowych, grafiki komputerowej czy księgowości. W ten sposób pracują także informatycy, marketingowcy, prawnicy, architekci i tłumacze, dziennikarze i administratorzy sieci. Nie jest to jednak katalog zamknięty, co pozwala na nowe myślenie o pracy biurowej.

Dodam także, że wszyscy tzw. wolni strzelcy, czy osoby prowadzące własne firmy w warunkach domowych, to także szczególny rodzaj telepracowników. Bez względu jednak na to czy jesteśmy związane etatem, czy pracujemy na własny rachunek, praca w domu ma swoje blaski i cienie, zwłaszcza gdy jest się mamą.

Przeczytaj także: 7 zasad pracy zdalnej z dziećmi na pokładzie!

Prawie idealne rozwiązanie

Sprawa wydaje się prosta. Będę pracować z domu, będę bliżej swojego dziecka i to jest najważniejsze.  W ten sposób zrodziło się wiele wspaniałych pomysłów na kobiece biznesy. Znam także sporo mam, które pracują na etacie, a przekonały swojego pracodawcę, że część obowiązków będą wykonywać z domu, aby nie wydłużać czasu rozłąki.

Jednak rzeczywistość może okazać się o wiele  trudniejsza. Początkowo mały człowiek sporo śpi i potrafi cieszyć się uśmiechem mamy z nad ekranu komputera, ale z każdym miesiącem wymaga coraz więcej opieki i uwagi. Coraz trudniej zająć go równocześnie rozmawiając z klientem, czasem spotkanie biznesowe wypada w czasie drzemki maluszka… słowem im nasza pociecha starsza, tym więcej uwagi potrzebuje. Z czasem może być coraz trudniej wyjaśniać współpracownikom, że nie zrobisz czegoś pilnego, gdyż właśnie jesteś na placu zabaw z dala od komputera.

Do czego zmierzam?

Jeśli marzysz o pracy z domu, pomyśl, zrób z partnerem naradę, słowem rozważ, kiedy będziesz ją mogła wykonywać. Jeśli wystarczy, abyś pracowała w trakcie snu dziecka (1, 2 godziny w ciągu dnia i coś jeszcze wieczorem), to wspaniale. Jeśli jednak w ciągu dnia musisz wykonać szereg zadań, zastanów się, kto może w tym czasie opiekować się Twoim dzieckiem.

Możesz pracować w drugim pokoju, lub gdy maluszek jest na spacerze, pod opieką zaufanej osoby. A kiedy skończysz będziesz mogła poświęcić mu więcej swojej uwagi. Ze swego doświadczenia wiem, że próby łączenia tych dwóch zajęć, na dłuższą metę, mogą być frustrujące i dla Ciebie, i dla dziecka, i także dla pracodawcy czy współpracowników.

Przeczytaj także: Praca w biurze vs praca z domu – porównanie

Lubisz pracę z ludźmi?

Nie każda z nas będzie także dobrze czuła się pracując zamknięta w czterech ścianach. Badacze tematu wskazują, że dla wielu osób telepraca może być wręcz szkodliwa. Jeśli czujesz, że codzienne kontakty towarzyskie są dla Ciebie szalenie ważne, trudno ci żyć bez przerw na kawę i zwykłej pogawędki. Po pewnym czasie pracy w domu możesz czuć się wycieńczona z powodu całodniowego kontaktowania się z innymi ludźmi na odległość.

Zamknięcie w czterech ścianach, wpatrywanie się w ekran komputera i rozmawianie przez telefon czy skype sprawia, że mózg zaczyna łaknąć odpoczynku i urozmaicenia oraz kontaktu z ludźmi. Dzieje się tak dlatego, że to właśnie pozytywne kontakty osobiste obniżają m.in. poziom hormonów stresu, odpowiadają za budowanie zaufania i więzi. Kontakty z ludźmi są szalenie twórcze i często rozładowują emocje.

Wiele firm zatrudniających telepracowników, aby zmniejszyć poczucie odizolowania, szczególnie dba o to, aby pracownicy ci byli w stałym kontakcie z firmą. Biorą oni udział w spotkaniach, konferencjach, a czasem nawet spędzają kilka „przymusowych” dni w biurze. Weź to także pod uwagę!

Przeczytaj także: Jak sobie radzić z pracą, kiedy moje dziecko często choruje?

Jeszcze tylko nastawię obiad i puszczę pranie…

Kolejnym wyzwaniem dla mamy pracującej w domu jest klarowny podział czasu przeznaczonego na pracę i na „bycie w domu”, w którym najczęściej zawsze jest coś do zrobienia. Każda mama jest najczęściej mistrzynią robieni kilku rzeczy na raz, ale niektóre czynności będą wymagały skupienia, czy po prostu chwili z dala od radosnych odgłosów zabawy.

Zatem pracując w domu warto wyznaczyć sobie czas na pracę i oddzielić go od czasu na domowe obowiązki, a szczególnie na czas spędzany z dzieckiem. Ułatwi to także kontakty ze współpracownikami. Jeśli z góry zaznaczysz, że pracujesz w tych godzinach możesz liczyć na to, że w czasie spaceru z dzieckiem nie będą dzwonić w sprawach służbowych.

Jeśli nie wyznaczysz sobie stałych lub w miarę stałych godzin pracy, klienci lub współpracownicy mogą oczekiwać od Ciebie gotowości do wykonania zadania w każdej chwili, lub wychodząc z biura wyślą zadanie z terminem na rano dnia następnego.

Czas z dziećmi czasem świętym!

Jeśli pracujesz w różnych porach, prowadzisz własną działalność, klienci lub współpracownicy mogą oczekiwać, że w każdej chwili jesteś dostępna pod telefonem. Wyznaczenie godzin pracy pomoże im dodatkowo respektować Twój czas z dzieckiem. Ten czas jest po prostu Twój! Warto go wykorzystać najlepiej jak potrafisz i w pełni zatracić się w zabawie. Dzieci świetnie potrafią wyczuć czy jesteś z nimi czy też Twoje myśli krążą wokół innych spraw…

Przeczytaj także: Jak pracować z małym dzieckiem w domu?

Kilka słów ode mnie

Od dwunastu lat pracuję jako telepracownik i nie chcę w tym momencie myśleć już o powrocie na zwykły etat. Muszę jednak przyznać, że po dłuższym okresie pracy w czterech ścianach czułam, że jestem bliska załamania. Doskonale pamiętam, jak po całym dniu pracy zasypywałam męża niekończącymi się opowieściami tylko dlatego, że tak bardzo potrzebowałam kontaktów z innymi dorosłymi.

Coraz trudniej było mi także obiektywnie oceniać różnorakie sytuacje zawodowe. Miałam poczucie bycia ciągle ocenianą, wydawało mi się, że współpracownicy mi nie ufają i coś przede mną ukrywają – co oczywiście było całkowitą nieprawdą – czułam, że tracę zapał do pracy choć lubię swoją pracę i lubię pracować.

Dla mnie idealnym rozwiązaniem okazało się wynajęcie biurka w biurze coworkingowym. Ale to już inna historia… Teraz na szczęście mamy spory zespół i wiele szans na spotkania oraz wspólną pracę!

Przeczytaj także: „Biurka na godziny, czyli coworking w praktyce”

Zdjęcie: Storyblocks.com

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Agnieszka Kaczanowska
Współzałożycielka mamopracuj.pl, od dziesięciu lat rozwija swoje umiejętności łączenia życia rodzinnego i zawodowego i nawet jej to wychodzi! Lubi wyzwania i cieszy ją kiedy pracodawcy znajdują świetnych pracowników. Mama wesołej trójki, żona i miłośniczka kotów. 
Podyskutuj

Jak pozostać sobą będąc mamą?

Świat zawirował i stałaś się mamą. Role, etykiety, obowiązki i zadania do wykonania. Matka dobra czy zła, pracująca czy kura domowa, podążająca za potrzebami dziecka „slow” czy „fast”, świetna gospodyni domowa czy partnerka-przyjaciel? Społeczeństwo, otoczenie i rodzina chcą więcej i więcej. Początkowo dałaś się zwariować. Minęło parę miesięcy zanim przypomniało Ci się, że Twoje ciało, mimo że dzielone z dzieckiem, jest przede wszystkim Twoje, a mózg się nie przeformatował, bo zostałaś matką, tylko raczej zaktywizował obszary dotychczas uśpione, czyli poszerzył „capacity”, a nie zastąpił stary program nowym.
  • Karolina Dorożała - 26/02/2020
kobieta z kubkiem herbaty siedzi na dywanie

Gdzie w tym wszystkim ja?

Jeżeli stawiasz sobie to pytanie, to znak, by zacząć pracować nad wprowadzeniem zmian w dotychczasowe życie. Kochasz swoje dziecko, cieszą Cię sukcesy, które odnosi w pracy Twój partner, denerwuje Cię, że efekty Twoich działań na niwie zawodowej są ostatnio marne, miotasz się między karmieniem, przytulaniem, gotowaniem, szukaniem kolejnego zlecenia. W tym wszystkim bezcenne jest znalezienie czas dla siebie.

Twoje (i tylko Twoje) potrzeby

Jest sporo metod ustalania życiowych celów i potrzeb, opisanych w siedmiu krokach, dziesięciu etapach, pięciu żywiołach… i pewnie jeszcze w wielu innych. Warto czerpać z nich inspirację, uwzględniając złożoność i specyfikę okresu wczesnego macierzyństwa. W tym czasie nie tylko dziecko rozwija się najintensywniej w całym swoim życiu. Także kobieta przechodzi jedną z najgłębszych przemian.

Ustalenie potrzeb jest pierwszym krokiem by efektywnie korzystać z tej przemiany i wyjść ze stanu chaosu organizacyjnego. Ponieważ w tym pięknym i trudnym okresie cierpisz na chroniczny brak czasu, warto byś podzieliła proces ustalania potrzeb na kilka prostych etapów, zgodnie z zasadą „keep it simply and smart” (KISS).

Na początek wygospodaruj czas tylko dla siebie, tyle byś mogła zastanowić się i zapisać Twoje bieżące potrzeby – no powiedzmy, przynajmniej dwie potrzeby. Może w tym celu chcesz wyjść z domu, a może tylko pobyć sama w pokoju. Ustal to sama ze sobą i zorganizuj, a następnie wykorzystaj ten czas całkowicie na własny użytek.

Poznaj także: 7 organizacyjnych trików dla pracującej mamy!

Bilans zysków i strat

Nie będę twierdzić, że powinnaś wszystko krok po kroku zaplanować i się tego trzymać, bo nie ma przecież nic łatwiejszego, szczególnie jak zanotujesz to sobie w specjalnym zeszycie… Proponuję Ci raczej uważne spojrzenie na to, co masz. Poobserwuj spokojnie „jak jest” i zapisz to, dzieląc Twoje obserwacje na część „co zyskałam” i „co straciłam”. Bilans strat naprowadzi Cię na Twoje potrzeby, jeżeli masz kłopot z ich zdefiniowaniem.

Przy każdej stracie, zapisz odpowiedź na pytanie „Co chcę mieć w zamian?” i wyobraź sobie, że to właśnie masz. Opisz jak się z tym czujesz. Skup się na odczuciach, pozwól sobie pobyć w tym stanie i zapisz wszystkie obserwacje: odczucia fizyczne i emocjonalne. To dobry start, by określić sposoby realizowania własnych potrzeb i każdego dnia robić coś, co przybliża do ich zaspokojenia.

Uśpiony potencjał

Wykonane przez Ciebie zestawienie wskazuje po stronie zysków na kompetencje i umiejętności rozbudzone przez urodzenie, opiekowanie się i wychowywanie małego dziecka. Skoro zyskałaś, to zastanów się, które spośród Twoich zdolności i talentów wykorzystujesz w szczególny sposób jako mama. Zwróć uwagę na swoje mocne strony, które teraz doszły do głosu i także je zapisz. Notatki przydają się nie tylko w chwilach zwątpienia. Świadoma praca nad wzmacnianiem własnego potencjału zaprocentuje, gdy będziesz szukała pracy, czy przyjmowała kolejne zlecenia.

Potrzeby, marzenia, możliwości, to wszystko w Tobie jest, nawet jeżeli przestałaś to chwilowo dostrzegać. Macierzyństwo jest trudne, ale nie odziera i nie odbiera. Dostajesz jeszcze więcej niż miałaś, więc potrzebujesz czasu na poukładanie spraw na nowo. Nie pozwól sobie na utratę siebie i tego, co przez wiele lat wypracowałaś.

Zdjęcie: 123 rf

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Karolina Dorożała
Trenerka i instruktorka tańca terapeutycznego, z wykształcenia kulturoznawca, w praktyce przed urodzeniem dziecka menadżer projektów. Ostatnio przede wszystkim mama, która nie ustaje w samorozwoju i łączeniu macierzyństwa z realizowaniem pasji zawodowych.
Podyskutuj
Chcę otrzymywać inspiracje, pomysły i sugestie jak pracować i nie zwariować.
Newsletter wysyłamy raz na 2 tygodnie

Może Cię zainteresować także:

Uwaga. Strona wykorzystuje pliki cookies. Informacje uzyskane za ich pomocą wykorzystywane są w celach statystycznych. Pozostając tu godzisz się na ich zapisywanie w Twojej przeglądarce. ×

Email marketing powered by FreshMail
 

Email marketing powered by FreshMail
 

Email marketing powered by FreshMail