Czego szukasz

Od kiedy dzieci mogą podróżować samodzielnie?

Co w sytuacji, gdy chcemy aby nasze dziecko samodzielnie pojechało do dziadków, którzy mieszkają pod miastem? A może mieszkają oni w innym kraju i chcielibyśmy, aby dzielny wędrowiec poleciał sam samolotem? Czy z prawnego punktu widzenia możemy pozwolić na samodzielne podróżowanie dziecka bez naszej opieki?

mały chłopczyk jedzie pociągiem i wygląda przez okno pociągu

Od kiedy dzieci mogą podróżować samodzielnie?

Przepisy prawa nie precyzują jaki wiek jest odpowiednim, do samodzielnych podróży, czy tak samo do zostawania w domu bez opieki. Pełnoletność nabywamy z wiekiem 18 lat, jednakże oczywistym jest, że trudno by było, aby do tego wieku wszędzie jeździć pod opieką rodziców czy opiekunów.

Przeczytaj także: Kiedy dziecko może zacząć samo wracać ze szkoły do domu?

Granica wieku

Należy tu zwrócić uwagę na dwa inne ograniczenia wiekowe, które odnajdziemy w przepisach:

  • Art 106 kodeksu wykroczeń wskazuje, że pozostawienie dziecka do 7 roku życia bez opieki, narażając go tym samym na niebezpieczeństwo, podlega karze grzywny lub nagany. Słusznym więc w tym przypadku wydaje się wniosek, że jest to granica wieku, poniżej której przepisy w ogóle nie przewidują pozostawiania dzieci bez opieki.
  • W kodeksie karnym w treści art 210, przeczytamy, iż porzucenie małoletniego do 15 roku życia podlega karze.

Tu wystarczy samo stworzenie sytuacji zagrażającej, co oznacza, że do jego popełnienia nie musi dojść do skutków w postaci krzywdy. Warto tu zapoznać się z orzeczeniem SN (wyroku z dnia 4 czerwca 2001 r., sygn. V KKN 94/99, Orz. Prok. i Pr. 2001, nr 11, poz. 30), który wskazał, iż porzucenie” (…) oznacza działanie polegające na opuszczeniu dziecka lub osoby nieporadnej, połączone z zaprzestaniem troszczenia się o nią, bez zapewnienia jej opieki ze strony innych osób. Do istoty „porzucenia” należy więc pozostawienie osoby, nad którą miałaby być roztoczona opieka, własnemu losowi, przy czym chodzi tu nie tylko o zaniechanie opieki nad osobą małoletnią lub nieporadną, lecz także o uniemożliwienie takiej osobie udzielenia natychmiastowego wsparcia.

W praktyce więc pozostawienie dziecka samego w domu na kilka dni bez zapewniania mu opieki, czy wsparcia innych osób lub zezwolenie na długą podróż, wiążącą się na przykład z kilkoma przesiadkami, koniecznością oczekiwania na dworcach itp. wydaje się spełniającym te przesłanki.

Oczywiście trzeba być ostrożnym w twierdzeniu, że każda samodzielna podróż jest na pewno zagrożeniem. Dodatkowo należy też pamiętać, że mamy do wyboru kilka opcji podróży, kiedy możemy zapewnić dziecku opiekę.

Więcej na ten temat Mama Prawniczka opowiada w audycji radiowej – POSŁUCHAJ!

Podróż samolotem

Wydaje się najbezpieczniejszą formą podróży z punktu widzenia tego, w jaki sposób możemy zapewnić dziecku opiekę. Linie lotnicze w różny sposób określają warunki samodzielnego podróżowania dziecka. Najlepiej każdorazowo sprawdzić w wybranych liniach, jak wygląda szczegółowo ta kwestia, ale przytoczę kilka przykładów.

Podróż bez opieki umożliwiona jest np. osobom, które mają co najmniej 14 lat, pod warunkiem podróżowania z inną osobą, co najmniej 16 letnią.

Dla mniejszych pasażerów najczęściej przewidziana jest opieka personelu pokładowego. Dla dzieci poniżej 5 roku życia linie przewidują opiekę dedykowanej osoby z personelu pokładowego, przez cały czas lotu.

Interesują Cię kwestie prawne związane z macierzyństwem?

Zapisz się do naszego newslettera i otrzymaj cały zestaw prawnych artykułów na każdy etap macierzyństwa.

Zapisując się na newsletter, wyrażasz zgodę na przetwarzanie danych na zasadach określonych w polityce prywatności. W każdej chwili zgodę możesz wycofać.

Przeczytaj także: Video: Jak wspierać dzieci w nauce?

Podróż autobusem

Tu nie możemy liczyć na opiekę nad dzieckiem taką, jak w przypadku podróży lotniczych. Przewoźnicy zwykle zastrzegają, iż nie ponoszą odpowiedzialności i nie sprawują opieki nad osobami niepełnoletnimi. W regulaminach odnajdziemy warunki, na jakich osoby niepełnoletnie mogą korzystać z tego środka transportu.

Osoby do 12 roku życia zwykle nie mogą podróżować bez opieki osoby dorosłej. Osoby pomiędzy 12-15 rokiem życia mogą, jednakże za pisemną zgodą rodziców/opiekunów. Pamiętaj więc, aby w takim wypadku dokładnie sprawdzić regulamin przewoźnika, zanim wsadzisz dziecko do autobusu.

Pociągi

Regulacje PKP w żaden sposób nie określają wieku, w którym przewidywałyby samodzielną podróż dziecka. Koleje państwowe pozostawiają więc tę decyzję w pełni po stronie rodziców, odwołując się do tego, że przepisy prawa nie precyzują dokładnie tej kwestii.

Co więc wynika z powyższego?

Przede wszystkim trzeba pamiętać, że przepisy nie regulują jasno wieku, w którym dziecko może pozostawać bez stałej opieki czy nadzoru. My jako rodzice ponosimy pełną odpowiedzialność również za czas pozostawania dziecka bez opieki.

Wybierając środek transportu zawsze warto szczegółowo zapoznać się z regulaminem i sprawdzić, jak dany przewoźnik podchodzi do samodzielnego podróżowania przez osoby niepełnoletnie.

Z obserwacji i doświadczenia wynika, że przyjęło się, iż wiek szkolny jest tą granicą, w której mały człowiek zaczyna dorastać do samodzielności. Wychodzi sam do szkoły, pobliskiego sklepu czy zostaje w domu bez nas, podczas gdy to my jesteśmy na krótkich zakupach.

Warto tu jednak pamiętać, że każde dziecko jest inne i rozwija się indywidualnie, więc zawsze trzeba wziąć pod uwagę, czy nasze dziecko jest emocjonalnie gotowe na to, aby pozostać bez opieki nawet na krótki czas.

Zdjęcie: 123 rf

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Na co dzień mama dwóch synów Oskara i Oliwiera. Z wykształcenia prawnik. Z zamiłowania artystka. Zawodowo przez kilka lat związana z zarządzaniem przedsiębiorstwami, procedurami prawnymi i finansowymi. Od 2018 postanowiła zawodowo zająć się doradztwem prawnym przede wszystkim kobietom, mamom, rodzicom, ale również mniej świadomym swoich obowiązków pracodawcom. Prowadzi stronę mamaprawniczka.pl.
Podyskutuj

Czy będzie trudniej o zasiłek macierzyński? ZUS planuje kolejne zmiany i ograniczenia

Zapowiadane są kolejne zmiany w wypłacaniu zasiłków z ZUS-u. Wymierzone są znów wprost w rodzinę, a także w przewlekle chorych. Zmiany niosą za sobą większe trudności w przejściu na zwolnienie lekarskie. Czy młode mamy stracą możliwość wyboru wysokości wypłacanego macierzyńskiego? Sprawdź!
ZUS chce wprowadzić zmiany, które uderzą w młode mamy

Czy będzie trudniej o zasiłek macierzyński?

Kilka tygodni temu wiceminister rodziny Stanisław Szwed zwrócił uwagę, na rosnące w ostatnich latach sumy przeznaczane na wypłaty zasiłku chorobowego przez ZUS. Uważa, że te dane przedstawiają ogromny problem, a w systemie należy dokonać modyfikacji.

Zmiany w zasiłkach

W pierwszym pakiecie zmian, który już jest gotowy, planowane jest wliczenie wszystkich zwolnień lekarskich do jednego okresu zasiłkowego. Możliwe więc będzie pobieranie zasiłku chorobowego przez 182 dni w roku. Następnie musi nastąpić przerwa trwająca przynajmniej 60 dni. Po niej pracownikowi znowu będzie przysługiwało płatne L4.

Co z zasiłkiem macierzyńskim?

Aktualnie nie ma okresu wyczekiwania w odniesieniu do urlopu macierzyńskiego. Jednak ZUS chce to zmienić. Na razie nie wiadomo czy okres wyczekiwania wynosiłby również 30 dni. Jeśli jednak młoda mama nie miałaby wymaganego okresu pracy do momentu upłynięcia okresu wyczekiwania, dostawałaby 1000 złotych. Takie świadczenie rodzicielskie obecnie przysługuje niepracującym rodzicom. Natomiast po upływie tego czasu nabywałaby prawo do zasiłku. Dotyczyłoby to również zasiłku opiekuńczego.

Przeczytaj także: Ograniczenia w wypłacie macierzyńskiego. Nowy pomysł ZUS

Młode mamy stracą wybór?

W tym momencie młoda mama może wybrać, czy chce otrzymywać przez cały rok 80 procent wynagrodzenia w trakcie urlopu macierzyńskiego i wychowawczego, czy 100 procent przez pierwsze pół roku i 60 procent w drugiej połowie. Natomiast zgodnie z nowym planem, kobiety przez pierwsze pół roku dostawałyby 100 procent pensji. Natomiast przez kolejne pół – 80 procent. Według ZUS-u to usprawni wyliczanie zasiłku.

Co jeszcze się zmieni?

Prawo do zasiłku chorobowego dla osób zwolnionych z pracy. Po zmianie przysługiwałoby jedynie przez 30, a nie jak dotąd 182 dni. ZUS wyjaśnia, że ten zasiłek ma wyrównać utracone wynagrodzenia za czas choroby i ochrona ubezpieczeniowa powinna trwać tyle co w przypadku ubezpieczenia zdrowotnego, czyli 30 dni.

Przeczytaj także: Ojcowie mają być chronieni przed zwolnieniem

Czy rząd zgodzi się na taką reformę? Na razie nie wiemy. Jednak już słychać głosy, że te zmiany nie będą zachęcać do posiadania dzieci. Wydają się być to założenia odwrotne do planów resortu rodziny. Całkiem niedawno prezentowano przecież projekty, jak choćby Strategia Demograficzna 2040, które miałyby zachęcać młodych ludzi do zakładania rodziny.

Głównym celem proponowanych zmian jest uproszczenie zasad prawa do zasiłków i ich obliczania, a także odciążenie pracodawców,

– To ogólne propozycje, które są konsultowane z przedsiębiorcami. Nie jest jeszcze przesądzone czy wszystkie proponowane rozwiązania wejdą w życie. Najpierw chcemy poznać zdanie osób prowadzących firmy, których de facto będą obejmowały ewentualne zmiany. W tym czasie może się jeszcze wiele wydarzyć. Niewykluczone, że z niektórych propozycji trzeba będzie zrezygnować albo niektóre dodać – wyjaśnia Paweł Żebrowski rzecznik ZUS.

Interesują Cię nasze propozycje dla rodziców?

Zapisz się do newslettera Mamo Pracuj i nie przegap żadnych nowości!

Zapisując się na newsletter, wyrażasz zgodę na przetwarzanie danych na zasadach określonych w polityce prywatności. W każdej chwili zgodę możesz wycofać.

Źródło: fakt.pl

Zdjęcie: Canva

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Świeżo upieczona żona, absolwentka szkoły artystycznej, posiadająca wrażliwe i wnikliwe spojrzenie, dbająca o detale, ceniąca kreatywne podejście. W wolnych chwilach poświęca się fotografii, celebruje picie kawy, zachwyca się pięknem otaczającego świata.

Jak wycisnąć lato jak cytrynkę? Jak docenić to, co lato nam przynosi?

Już od stycznia wszystkie czekamy na lato. Oczyma wyobraźni widzimy piękne, zielone drzewa, niebieskie niebo, niemal już słyszymy śpiew ptaków i czujemy zapach grilla. A potem przychodzą te upragnione, ciepłe dni i… nawet nie wiadomo, kiedy mijają. Co gorsze – być może masz (jak wiele z nas) poczucie, że nie zdołałaś się nimi nacieszyć, docenić ich. Jak zatem wycisnąć jeszcze trwające lato jak cytrynkę? Co zrobić, by zacząć się nim mocniej cieszyć, mocniej je poczuć? Oto kilka pomysłów.

1.Stwórz sobie letnie miejsce do relaksu

Jako posiadaczka ogrodu możesz zrobić to bez trudu – wystarczy mała altanka, bujany fotel, kilka lampionów dla dekoracji oraz doniczki z kwiatami. Co jednak, jeśli mieszkasz w bloku? I na to jest rozwiązanie – wykorzystaj balkon.

To zaskakujące, jak często zmieniamy nasze balkony w graciarnie i zaniedbujemy je, podczas gdy mogą one tworzyć prawdziwą letnią oazę. Posiadanie pięknego balkonu ma ten wielki plus, że umożliwia zregenerowanie sił nawet po bardzo pracowitym dniu, gdy już nie ma się sił na jakąś specjalną aktywność.

Co będzie Ci potrzebne? Na początek – chęci. ? Nawet mały balkon można świetnie urządzić. Przekonasz się o tym, wchodząc na którąś z facebookowych grup o urządzaniu wnętrz i wpisując w lupkę „balkon”.

Czeka tam na Ciebie tysiące zdjęć i podpowiedzi. Jeśli jednak chcesz czegoś na już, to nie ma sprawy: zmobilizuj się w wolny dzień, wyrzuć graty, połóż sztuczną trawę, zamontuj fotel-hamak, postaw kilka donic z kwiatami, dekoracyjne lampki i już. Oto miejsce, w którym będzie czuć lato. Choćby przez 15 minut dziennie!

Przeczytaj także: Ogródki działkowe znowu modne – czy warto mieć ogródek działkowy i na co zwrócić uwagę?

2. Ruszaj się

Ok, ta porada brzmi banalnie. Ale powiedzmy sobie szczerze – jak masz poczuć lato, jeśli ciągle siedzisz za kółkiem? Mobilizuj się do wyjścia i aktywności, pomóc może Ci np. zakup pięknego, miejskiego roweru albo wygodnych rolek. Zmuś się do wyjścia, zabierz dzieciaki i cieszcie się przyjemnym spędzaniem czasu. Albo po prostu jedź do pracy na hulajnodze elektrycznej.

3. Kup sobie piękny kostium kąpielowy

Nadeszła chwila prawdy. ? Odpowiedz szczerze na pytanie: czy bez problemu rozbierasz się na plaży, czy jednak siedzisz w sukience, bo „akurat dziś nie masz ochoty popływać” (akurat dziś = zawsze)? Istnieje spore prawdopodobieństwo, że jesteś w tej drugiej grupie. A to oznacza, że odbierasz sobie fantastyczne doświadczenie, jakim jest swobodne plażowanie!

Koniec z tym. Kup sobie piękny, a jeszcze lepiej – dopasowany do Twojej sylwetki kostium kąpielowy. Niech zakrywa, co ma zakrywać i podkreśla to, co w sobie lubisz. Tutaj mała uwaga: ZAPOMNIJ o tanich kostiumach z sieciówek. Udaj się do profesjonalnego sklepu z bielizną i poproś o poradę. Serio, to robi wielką różnicę.

Interesują Cię nasze propozycje dla rodziców?

Zapisz się do newslettera Mamo Pracuj i nie przegap żadnych nowości!

Zapisując się na newsletter, wyrażasz zgodę na przetwarzanie danych na zasadach określonych w polityce prywatności. W każdej chwili zgodę możesz wycofać.

4. Czas na piknik

Ile razy obiecywałaś sobie (lub dzieciom) piknik, a potem nic z tego nie wyszło? Zapewne całe mnóstwo. A przecież posiedzenie na kocu przy akompaniamencie polnych owadów, zajadanie się przekąskami i gra w badmintona to prawdziwa kwintesencja lata! Koniec z wymówkami. Kup porządny koc piknikowy, kosz i ruszajcie świetnie się bawić.

Przeczytaj także: Pomysły na lekkie obiady na upał

5. Letnie menu

Pietruszka i szczypiorek z własnego ogrodu (lub własnej doniczki), soczyste arbuzy, aromatyczna mięta, świeży, mięciutki bób, ciasto z rabarbarem, koktajl ze świeżych truskawek – te typowo letnie przysmaki można by wymieniać bez końca. Chcesz poczuć lato? Zadbaj, by przez te dwa miesiące codziennie zjeść lub wypić coś „letniego”. Bo tę porę roku odczuwamy nie tylko poprzez ciepełko na skórze – lato odbiera się wszystkimi zmysłami!

6. Poszalej z wyglądem

Ciągle bladoróżowe paznokcie, wiecznie grzeczny makijaż w odcieniach beżu, brązu i szarości, zawsze ten sam odcień włosów – nuuuuuda! Kobieto, kiedy stałaś się taka poprawna? Gdzie ta dziewczynka, która latem cieszyła się, że może zrobić sobie kolorowe włosy i obiecywała, że w dorosłości zawsze będzie takie miała?

Ok, wiadomo – nie zawsze jest to mile widziane w pracy. Ale przecież nikt nie mówi, że masz sobie postawić na głowie irokeza w kolorach tęczy. Poszalej i idź na letni manicure, np. taki z grafiką arbuza. Pomaluj sobie końcówki włosów na ciemny róż. Nałóż żywy, zielony cień na oko albo chociaż niebieski eyeliner. Poczuj znów tę cudowną swobodę.

7. Zjedz lody w wersji „de luxe”

Kiedyś złapałam się na tym, że nigdy nie kupuję sobie lodów w pucharkach. Takich wiesz, z bajerami, bitą śmietaną, górą owoców – lody „de luxe”. Nie kupowałam, bo zawsze jakoś szkoda mi było kasy. W końcu zorientowałam się, że lata mijają, a ja wciąż nie wiem, jak smakuje taki wypasiony deser – choć kosztuje tylko 20 złotych!

Jeśli masz podobnie, to chyba już wiesz, co chcę Ci powiedzieć. Ja już swoje luksusowe lody zjadłam tego lata. Były obłędne!

8. Praktykuj letnie mindfulness

Czy wiesz, dlaczego lato przecieka Ci między palcami? Bo się na nim nie skupiasz. Tęsknisz za nim zimą, a potem jakoś tak się dzieje, że przyzwyczajasz się do jego pięknych darów i przestajesz je zauważać. Zmień to. Po przeczytaniu tego tekstu otwórz szeroko okno. Wyjdź na balkon albo do ogrodu i zacznij rozkoszować się tym, że nie musisz wkładać zimowej kurtki. Poczuj to cudowne ciepło, ciesz się nim, gdy jest. Rozejrzyj się – widzisz, jak soczysta jest zieleń na drzewach? Zamknij oczy i wsłuchaj się w śpiew ptaków – słychać je nawet w dużym mieście. Jest lato, moja droga. To lato, na które tak długo czekałaś. Od tej pory uświadamiaj sobie to codziennie, poświęcając choć 15 minut na trening uważności. Naprawdę warto.

Przeczytaj także: 10 przepisów na orzeźwiające letnie napoje!

Zdjęcie: 123 rf

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Mama, żona, psycholog i redaktor. Spełniona zawodowo dzięki miłości do pisania, szczęśliwa prywatnie dzięki mężowi i dwóm cudownym synom. W krótkim czasie "tylko dla siebie” czyta, szyje… albo znowu pisze.
Chcę otrzymywać inspiracje, pomysły i sugestie jak pracować i nie zwariować.
Newsletter wysyłamy raz na 2 tygodnie