Czego szukasz

Babcia, niania czy żłobek? Komu powierzyć opiekę nad dzieckiem?

Babcia, niania, a może żłobek? Od czego swoją decyzję, komu powierzyć opiekę nad dzieckiem, uzależniają Mamy powracające na rynek pracy? Każde z rozwiązań ma przecież swoje plusy i minusy. Sprawdź, które rozwiązanie będzie najlepsze dla Ciebie i Twojej rodziny.

babcia trzyma niemowlę na rękach, obok siedzi mama

Podejmując decyzję trzeba wziąć pod uwagę przede wszystkim potrzeby własnego dziecka. Zastanowić się czego potrzebuje na danym etapie rozwoju oraz która z form opieki zaspokoi jego potrzeby.

Babcia

Najważniejszą zaletą babci jest to, że możemy mieć do niej 100% zaufanie. Nie skrzywdzi malucha, nie zaniedba. Kocha go miłością bezgraniczną. Dziecko dobrze ją zna i dzięki temu rozstanie z mamą może przebiec łagodniej. Nie bez znaczenia jest fakt, że babci z reguły nie płacimy za jej pracę. Choć powinniśmy zaproponować symboliczne wynagrodzenie, tak żeby babcia czuła, że to mimo wszystko forma pracy.

Poglądy babci na wychowanie mogą się bardzo różnić się od wyobrażeń rodziców. Babcia nie potrafi być stanowcza, daje sobie wejść na głowę. Trudno jej wyegzekwować reguły i zasady, które ustalają wobec dzieci rodzice. Może to mieć niekorzystny wpływ na dziecko, które potrzebuje jasnych zasad i wytyczania granic. Po kilku  miesiącach wychowania przez babcię można nie poznawać dotąd grzecznego i posłusznego malucha.

Rozważając powierzenie opieki nad dzieckiem babci, warto wziąć pod uwagę wiek jej i pociechy. Jeśli babcia nie jest już w sile wieku, a dziecko jeszcze nie chodzi, można przyjąć, że nie będzie problemu. Jednak w przypadku kiedy dziecko ma 2-3 latka i szaleje w domu czy na placu zabaw, wtedy wiek i sprawność fizyczna babci ma duże znaczenie. Musi mieć dużo sił, żeby przetrwać dzień z aktywnym wnukiem lub wnuczką.

Babcia nie zawsze jest też osobą, która potrafi zapewnić dziecku zajęcia odpowiednio stymulujące jego rozwój. Nie każda babcia umie malować, uczyć piosenek czy wierszyków albo innych rzeczy, których dziecko mogłoby się nauczyć będąc w żłobku. Warto o tym pamiętać.

Decydując się na opiekę babci trzeba znaleźć w sobie odwagę, aby jasno określić zasady waszej współpracy. Lepiej to zrobić na początku, tak żeby każda ze stron wiedziała na czym stoi.

Pamiętaj przy tym, że warto doceniać pracę babci. Często zapominamy, że każdy ma swoje życie i może się zdarzyć, że babcia będzie chciała odpocząć od dziecka lub załatwić coś na mieście. Poza tym, warto, aby pomoc w wychowaniu była dobrowolnym wyborem babci i żeby godziła się na to z chęcią i pełną świadomością.

Niania

Niania to indywidualna opiekunka i całą swoją uwagę poświęca jednemu dziecku. Z pewnością bliskość jaka może się narodzić pomiędzy nianią, a maluchem pozytywnie wpłynie na jego rozwój emocjonalny. Da mu również poczucie bezpieczeństwa.

Dlatego trzeba unikać częstej zmiany opiekunek, co bardzo negatywnie wpływa na dziecko, jego poczucie stabilności i bezpieczeństwa. Konieczne jest więc bardzo dobre poznanie opiekunki, jej doświadczenia i umiejętności, danie jej szansy na zaprzyjaźnienie się z maluchem.

Stała opiekunka to prawdziwy skarb! Nietrudno bowiem trafić na taką, która tylko udaje profesjonalizm, a na co dzień pozwala sobie na wiele negatywnych zachowań. Przykłady beztroski, czy wręcz głupoty niań można znaleźć w prasie, radiu, telewizji czy w Internecie.

Biorąc pod uwagę finanse, niania jest najdroższym rozwiązaniem. Miesięczna pensja niani, która opiekuje się dzieckiem ok. 8 godzin dziennie to kwota 800-2000 zł w zależności od miasta.

Dla wielu rodziców problemem może się okazać wpuszczenie obcej osoby do domu. Oddając jej pod opiekę dziecko, powierzają jej również cały dom i wszystko co w nim jest. Tym bardziej warto znaleźć nianię odpowiednio wcześnie, tak, aby dać sobie czas na wzajemne poznanie.

Mama-niania

W Polsce jest obecna, choć nie jest jeszcze tak popularna jak na zachodzie Europy. Szkoda bo ta forma opieki ma wiele zalet,  korzyści, zarówno dla mam jak i dla dzieci.

Mama-niania, czyli mama pozostająca na urlopie wychowawczym i biorąca pod opiekę jeszcze jedno dziecko, to taki mini-żłobek – opieka prawie indywidualna. Dzieci mają towarzystwo rówieśników i przebywają w ciepłej, domowej atmosferze.

To idealne przygotowanie malucha do pójścia w świat, np. do przedszkola. Co ważne mama-niania jest na bieżąco ze wszystkimi problemami związanymi z małym dzieckiem, jego wychowaniem i rozwojem, bo sama jest młodą mamą. W szczególny sposób jest wyczulona na potrzeby dzieci.

Decydując się na tę formę opieki trzeba przygotować się na sytuację, kiedy jedno z dzieci zachoruje. Może się zdarzyć, że dziecko mamy-niani będzie chore i wtedy przyprowadzanie własnego malucha jest ryzykowne i odwrotnie. W większości przypadków mama-niania jest tańsza niż niania indywidualna.

Żłobek

W ostatnich latach powstało wiele prywatnych placówek, które nazywają się przedszkolami, a mimo to przyjmują dzieci już od 1,5 roku. Decydując się na tę formę opieki, rodzice dzieci poniżej 3 roku życia powinni się zastanowić, czy ich dziecko odnajdzie się w grupie rówieśniczej, czy poradzi sobie z rozstaniem z mamą i tatą.

Największą wadą żłobków jest to, że dzieci zarażają się od siebie wzajemnie. Trzeba więc przygotować się na częste choroby i konieczność zapewnienia dziecku opieki na ten czas. Pobyt dziecka powyżej 1,5 roku w żłobku pozytywnie stymuluje jego rozwój pod względem fizycznym i intelektualnym. Dzieci uczą się nowych rzeczy oraz życia w grupie, poznają świat i mają okazję do obserwowania rówieśników, uczenia się od nich.

Żłobki samorządowe w wielu miastach są najtańszym rozwiązaniem. Żłobki prywatne kosztują dużo więcej. W zależności od miasta i oferty placówki trzeba zapłacić od 600 do nawet 1400 zł. Wtedy rachunek ekonomiczny już nie jest taki oczywisty.

Jak widać, decyzja o tym komu powierzyć opiekę nad dzieckiem nie jest łatwa. Wymaga przemyślenia wielu aspektów, rozważenia różnych okoliczności. Czym wcześniej zacznie się o tym myśleć tym lepiej. Trzeba rozważyć wszystkie za i przeciw każdej z form opieki i wybrać tę, która jest przede wszystkim najlepsza dla dziecka.

Zdjęcie: 123rf

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Od 15 lat zajmuje się komunikacją marketingową w międzynarodowych korporacjach. Prowadzi pierwszy w Polsce portal dla mam-niań (www.mamaniania.pl), jest autorką „E-poradnika dla rodziców poszukujących opiekunki – czyli jak wybrać dobrą i mądrą nianię". Od X.2011 roku organizuje kursy pierwszej pomocy dziciom w ramach akcji „Niech dorosły posłucha, jak ratować malucha!". Prywatnie mama prawie 4-letniej Marysi.
Podyskutuj

Czy my, po tym wszystkim będziemy potrafili się tak po prostu przytulać?

Od ponad roku niezmiennie pozostajemy w dziwnym czasie. Być może mocno wymagającym dla Ciebie. Wielu rodziców, z którymi niedawno rozmawiałam (często online), mówiło mi, że po prostu chce przetrwać te najbliższe dwa tygodnie. Nie przeżyć, nie odpocząć, PRZETRWAĆ. A jak jest z Tobą?

Czy my, po tym wszystkim będziemy potrafili się tak po prostu przytulać?

Tryb przetrwania część z nas włączyło już ponad rok temu. Widzę zmęczenie – sama je też mocno odczuwam. I to nie jest tak, że nie doceniam tego, że na ten moment zarówno ja, jak i moi najbliżsi są zdrowi. Bo doceniam. Bardzo!

Ostatnio usłyszałam takie pytanie od bliskiej mi osoby, którą od ponad roku widzę wyłącznie dzięki łączeniom online:

„Czy my, po tym wszystkim, będziemy potrafili się tak po prostu przytulać?”

Będziemy potrafili?

Mam poczucie, że będziemy na nowo oswajali się z bliskością, uczyli się na nowo dotyku. A czy teraz potrafimy same siebie przytulić? Tak po prostu? Pogłaskać się po ramieniu na przykład za niesamowitą pracę, którą wykonujemy będąc w tym samym czasie z dziećmi, z bliskimi, ze współpracownikami – w naszym domu, salonie, kuchni podczas rozmów w pracy, nauki zdalnej, zdalnym przedszkolu (!).

Interesują Cię nasze propozycje dla rodziców?

Zapisz się do newslettera Mamo Pracuj i nie przegap żadnych nowości!

Zapisując się na newsletter, wyrażasz zgodę na przetwarzanie danych na zasadach określonych w polityce prywatności. W każdej chwili zgodę możesz wycofać.

Pogłaskać się i popatrzeć na siebie z czułością, kiedy padamy po całym dniu z dziećmi na kwarantannie i kolejny już raz wymyślałyśmy niesamowite rzeczy i zabawy, żeby dać im trochę beztroskiej normalności. Zachęcam Cię do tego. Do zatrzymania się. Nawet na chwilkę. Doceń się. Przytul. Sprawdź czego potrzebujesz. Tu. Teraz.

Przeczytaj także: Jak mieć więcej czasu dla siebie?

Dokładnie w tej chwili. Zrób sobie długą (więcej niż 5 minutową) gorącą kąpiel, połóż się wcześniej spać, poprzytulaj się z dziećmi dłużej niż zwykle, zjedz czekoladę, idź pobiegać lub na poranny spacer – sama ze sobą, w ciszy. Łap mikro-chwile dla siebie. Bądź dla siebie tak czuła i wspierająca tak, jak jesteś dla swoich dzieci, dla swoich bliskich.

Dużo dobrego dla Ciebie!

Ps. Będzie mi miło, kiedy napiszesz, jaki jest Twój sposób na zadbanie o siebie, skoro się już tak rozpisałam…

Przeczytaj jeszcze: Jak organizować życie rodziny, żeby mieć czas dla siebie?

Zdjęcie: Canva

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Jestem mamą mądrej indywidualistki. Posiadam doświadczenie w koordynacji projektów, prowadzeniu szkoleń oraz doradztwa. Uwielbiam spędzać czas z rodziną, podróżować, czytać książki i celebrować picie kawy. W "wolnym" czasie wspieram osoby chore onkologicznie.

Bon turystyczny. Nowe zasady w 2021 r.

Od 1 sierpnia 2020 roku można korzystać z bonu turystycznego. Osoby do niego uprawnione mogą rejestrować się i aktywować bon na Platformie Usług Elektronicznych (PUE) ZUS, a po aktywacji mogą nim zapłacić za usługi hotelarskie lub imprezy turystyczne w podmiotach zarejestrowanych na PUE ZUS i wpisanych na listę przez Polską Organizację Turystyczną. Nowelizacja ustawy ze stycznia 2021 roku, poszerzyła listę miejsc, w których można wykorzystać świadczenie. Sprawdź!
Mama, tata i syn siedzą na mostku nad wodą w słoneczny, wakacyjny dzień

Aktualizacja z 27.04. 2021

Bon turystyczny. Nowe zasady w 2021 r.

Bon turystyczny jest jednym z narzędzi mających wesprzeć wspomóc polską gospodarkę w obliczu pandemii. Miał zachęcić Polaków do podróżowania po naszym kraju. Świadczenie przysługuje 6 mln dzieci w Polsce, ale okazuje się jednak, że do tej pory wykorzystano 5 proc. bonów z pobranych 10 proc. Przyczyną małego zainteresowania być może był ograniczona ilość miejsc, w których można było wykorzystać bon.

22 stycznia 2021 znowelizowana przez Sejm ustawa o Polskim Bonie Turystycznym wprowadziła poprawki i od teraz zapłacimy nim w większej ilości miejsc:

  • w biurach podróży – pod warunkiem, że wycieczka odbędzie się w kraju,
  • pokryjemy koszt muzeów, galerii,
  • zapłacimy za wycieczki bez zakwaterowania, przewodników czy instruktorów (warunkiem jest objęcie pakietem minimum dwóch usług, np. nocleg + wejście do parku rozrywki)
  • opłacimy przejazd autokarem lub rejs statkiem.

Wersja artykułu z 19.06.2020 r.

Wakacje – czy to sen?

Jeszcze niedawno w naszych głowach marzenia o wakacjach były bardzo nieśmiałe, pandemia hulała na całego i przez pewien czas wyjście z rodziną na spacer było zachcianką nie do spełnienia. Jednak im dalej, tym więcej obostrzeń zostało zniesionych, od niedawna można podróżować, otwarte są hotele i pensjonaty, jednak po koronawirusowym spustoszeniu gospodarczym nie każdego stać na beztroski odpoczynek. Rząd jednak zdecydował się na rozwiązanie, które ma pomóc polskim rodzinom a zarazem polskiej branży turystycznej.

Przeczytaj także: Wakacje 2020 – jak je zaplanować

Bon turystyczny 500 plus

Najpierw zrobiło się sporo szumu gdy w obieg poleciała informacja, że rodzinom zostanie przyznane 1000 zł na wakacje, z tym że warunki były dwa – umowa o pracę oraz zarobki nie przekraczające kwoty przeciętnego miesięcznego wynagrodzenia (5200 zł brutto). Pomysł szybko zaczął się przekształcać, bo nie był w stanie trafić do wszystkich, był też niejako niesprawiedliwy wobec osób, które straciły pracę z powodu pandemii. Ostatecznie ewoluował w ideę bonu w wysokości 500 zł na wakacyjne wydatki z tym, że nie na rodzinę, a na każde dziecko, bez żadnych warunków związanych z zatrudnieniem czy zarobkami.

Jak to działa?

500 zł na wakacje dla każdego dziecka do 18 r.ż. (dla dziecka niepełnosprawnego kwota bonu ma wynieść 1000 zł), jest przyznawane w postaci kodu elektronicznego, po zarejestrowaniu się na Platformie Usług Elektronicznych Zakładu Ubezpieczeń Społecznych (PUE ZUS) po pozytywnej weryfikacji.

Bon, w formie unikalnego, 16-cyfrowego numeru, otrzymasz za pomocą wiadomości tekstowej na wskazany przez Ciebie numer telefonu lub adres poczty elektronicznej. Z bonu turystycznego, niezależnie od poziomu przychodów będzie mogło skorzystać niemal 6,5 miliona polskich dzieci, w tym także dzieci rodziców pracujących za granicą.

Warto wziąć pod uwagę, że z bonu będzie można korzystać w miejscach, które przystąpią do programu i będą przyjmować zapłatę w takiej formie. Bonem będzie można zapłacić przewoźnikom, w hotelach czy opłacić kolonie, ale także skorzystać z pakietów typu nocleg+wyżywienie. Fakt zapłaty w takiej formie trzeba będzie zgłaszać podczas rezerwacji lub przy zakwaterowaniu.

Kod jest do wielorazowego korzystania w różnych miejscach, aż do wykorzystania wszystkich środków, a nie jak z początku myślano jednorazowy, gdzie niewykorzystane środki miałyby przepaść.

Listę miejsc i przedsiębiorców, które przystąpią do programu będzie można znaleźć na stronie internetowej Polskiej Organizacji Turystycznej.

Przeczytaj także: Jak nie zwariować w podróży z dziećmi

Na lody, do Maca czy na zajęcia przez internet?

Prezydent Andrzej Duda zaznaczył, że pieniądze nie będą obejmowały wydatków niezwiązanych z branżą turystyczną, tak więc nie zapłacimy bonem w sklepach, punktach gastronomicznych ani restauracjach. Nie wykorzystamy go również na zorganizowanie dziecku wakacji w domu – zajęć przez internet czy innych tego typu atrakcji ponieważ cała idea ma na celu wsparcie polskiej gospodarki turystycznej.

Nie wybierasz się na wczasy? Zorganizuj swojemu dziecku przedszkole online!

Wakacje w dobie pandemii? No nie wiem…

Z pewnością nie każdy na myśl o wakacyjnej zapomodze finansowej czuje hurraoptymizm i ogromną potrzebę wyjazdu, wciąż dużo osób boi się zakażenia koronawirusem i nie chce podróżować narażając siebie czy dzieci. Na pewno część osób nie jest w stanie zaplanować wakacji bo musi pracować, a niektórzy wyjadą na wakacje zaraz po zakończeniu roku szkolnego. Kto wobec tego może skorzystać z bonu na wakacje i do kiedy musi go wykorzystać?

Bon turystyczny straci ważność 31 marca 2022 r., a więc nie trzeba go wykorzystywać od razu. Będzie można z niego skorzystać podczas ferii zimowych, czy też wakacji za rok (pod warunkiem, że nie wrócą obostrzenia związane z Covidem).

W wakacje #zostajeszwdomu? Wybierz matematykę online dla swojego dziecka.

Zdjęcie: Storyblocks

Źródło: onet.pl, money.pl, gov.pl, onet.pl, zus.pl, wp.pl

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Szczęśliwa żona i mama czwórki dzieci. Macierzyństwo to jej największa pasja, motywująca do rozwoju i działania. Z przyjemnością oddaje się pisaniu. Kocha muzykę, kino i dobre jedzenie. Lubi śledzić trendy i wprowadzać je w życie. Zawodowo początkująca, ale z apetytem na sukces.
Chcę otrzymywać inspiracje, pomysły i sugestie jak pracować i nie zwariować.
Newsletter wysyłamy raz na 2 tygodnie
Uwaga. Strona wykorzystuje pliki cookies. Informacje uzyskane za ich pomocą wykorzystywane są w celach statystycznych. Pozostając tu godzisz się na ich zapisywanie w Twojej przeglądarce. ×