Czego szukasz

Jak założyć w kilku krokach żłobek do 25 osób?

Jedną z pierwszych rzeczy, którą warto rozważyć przy zakładaniu żłobka jest liczba dzieci, dla której będzie przeznaczony nasz punkt. Od tego uzależniona będzie m.in. liczba przepisów, które musimy spełnić. Prowadząc żłobek do 25 dzieci, będziesz podlegać uproszczonym przepisom, co jest zdecydowanym ułatwieniem dla osób, które dopiero otwierają swoją pierwszą placówkę.

Chłopiec bawi się drewnianymi autkami w żłobku

Artykuł jest częścią większego cyklu poradników #JakZałożyć, z którego krok po kroku dowiesz się jak założyć biznes, o którym marzysz!

Jak założyć żłobek do 25 osób?

Być może będąc na urlopie macierzyńskim lub wychowawczym, poczułaś w sobie chęć otworzenia własnego biznesu i potrzebę stworzenia bezpiecznej przestrzeni nie tylko dla swoich, ale i innych dzieci. Nie porzucaj jej! Jeśli szczególnie interesuje Cię założenie żłobka, zobacz, o czym warto pamiętać na starcie.

Nurt pedagogiczny, którym chcesz podążać

Wiele z nas otwiera własną placówkę, chcąc zapewnić własnym i innym dzieciom jak najlepszy start. Pierwsze 3 lata życia są szczególnie istotne dla późniejszego rozwoju dzieci. To wtedy dzieci zaczynają poznawać siebie i świat wokół. Troskliwa opieka działa na nie kojąco, daje im poczucie bezpieczeństwa, buduje zaufanie do świata i ludzi. Wszystko, co dzieci osiągną w tym czasie, stanie się fundamentem ich dalszego rozwoju.

Jako rodzice gromadzimy bardzo dużo wiedzy na temat rozwoju dzieci i pewne koncepcje zaczynają być dla nas szczególnie wartościowe i przekonujące. Być może zafascynował Cię nurt pozytywnej dyscypliny lub pedagogika waldorfska. A może metoda montessori i jej podążanie za dzieckiem oraz szacunek dla jego indywidualności. Nie bój się realizować tej wizji.

Żłobki skupione wokół konkretnego nurtu cieszą się coraz większym zainteresowaniem. Filozofia i podejście do dziecka prezentowane przez placówkę to też dla wielu rodziców jedno z kluczowych kryteriów wyboru.

Przeczytaj także: Jak założyć działalność na macierzyńskim krok po kroku?

Wymogi, które musisz spełnić

Nie da się ukryć, że największą barierą otwierania placówek typu żłobek, dla wielu z nas są zawiłe przepisy prawne. Zwłaszcza na początku mogą się one wydawać niejasne. Ich ilość może też przytłaczać, ale uwierz mi, że zagłębiając się w temat lub korzystając z pomocy doświadczonego konsultanta, staną się dla Ciebie o wiele bardziej zrozumiałe.

Jak założyć żłobek?

Podstawowe kwestie, o które musisz zadbać, otwierając żłobek:

  • lokal spełniający wymogi sanitarno-lokalowe oraz przeciwpożarowe i uzyskanie potwierdzenia spełniania tych wymogów;
  • znalezienie kadry spełniającej wymogi wynikające z przepisów;
  • zorganizowanie wyżywienia dla dzieci;
  • uzyskanie wpisu do rejestru żłobków i klubów dziecięcych;
  • opracowanie statutu i regulaminu organizacyjnego żłobka.

Zakładając żłobek przeznaczony dla nie więcej niż 25 dzieci, nie musisz m.in. martwić się rozbudowanymi wymogami pożarowymi z kategori ZL II. Nie jesteś również zmuszona zapewniać oddzielnej toalety dla dzieci i oddzielnej dla pracowników, nie dotyczy Cię też konieczność stworzenia toalety dla niepełnosprawnych. Nie musisz spełniać wymogów wentylacji mechanicznej (w przypadku sal dla dzieci niewyposażonych w wentylację mechaniczną lub klimatyzację należy zapewnić możliwość otwierania 50% powierzchni okien).

Rozglądając się za lokalem, musisz jednak pamiętać, by:

  • znajdował się na parterze budynku i stanowił zwarty zespół przylegających do siebie pomieszczeń przeznaczonych na prowadzenie żłobka;
  • znajdował się w strefie pożarowej, w której elementy budynku nie rozprzestrzeniają ognia;
  • posiadał co najmniej dwa wyjścia na zewnątrz, przy czym jednym z nich są drzwi wyjściowe z lokalu, a drugim – inne drzwi lub okno umożliwiające bezpieczne wyjście na zewnątrz budynku;
  • został wyposażony w gaśnicę o skuteczności gaśniczej co najmniej 21 A.

Więcej na temat konkretnych przepisów dotyczących prowadzenia żłobka znajdziesz na stronie Ministerstwa Rodziny i Polityki Społecznej.

Kadra – kogo możesz zatrudnić w żłobku

Istnieje wiele możliwości zatrudnienia personelu w żłobku. Wymagania opiekuna spełnią nie tylko osoby po pedagogice wczesnoszkolnej. To również pielęgniarki, położne czy osoby, które nie wcześniej niż 2 lata przed podjęciem pracy odbyły szkolenie z udzielania dziecku pierwszej pomocy oraz posiadają wykształcenie:

  • wyższe na dowolnym kierunku związanym z opieką nad dziećmi lub jego rozwojem (osoby te muszą odbyć dodatkowo 80-godzinne szkolenie w celu uaktualnienia i uzupełnienia wiedzy);
  • średnie, które posiadają co najmniej roczne doświadczenie w pracy z dziećmi w wieku do lat 3 lub które przed zatrudnieniem jako opiekunem odbyły 280-godzinne szkolenie, z czego co najmniej 80 godzin w formie zajęć praktycznych.

Ilość dzieci uczęszczająca do żłobka wskazuje niezbędną liczbę zatrudnionych opiekunów. Jeden opiekun może sprawować opiekę nad maksymalnie 8 dzieci, a w przypadku gdy w grupie znajduje się dziecko niepełnosprawne, dziecko wymagające szczególnej opieki lub dziecko, które nie ukończyło pierwszego roku życia maksymalnie nad 5 dzieci.

Poza opiekunem w żłobku, do którego uczęszcza więcej niż dwadzieścioro dzieci zatrudniona musi być także pielęgniarka. Szerzej omówione wymagania i możliwości dotyczące personelu żłobka znajdziesz tutaj.

Przeczytaj także: W pracy daję radość dzieciom – historia Agnieszki, właścicielki oddziału Edukido

Nie bój się

Po przeczytaniu tego artykułu Twoje obawy na temat wymogów prawnych
„nie do pokonania” z pewnością się zmniejszyły. Kolejny krok należy do Ciebie. Pamiętaj, żeby zajrzeć też do aktualnych programów unijnych i rządowych. Oferują one dofinansowanie placówek opiekuńczych dla dzieci do 3 roku życia.

Pamiętaj też, że zakładając swój pierwszy punkt możesz zawsze odezwać się do osób, które posiadają już doświadczenie w prowadzeniu placówek. Dzięki temu skorzystasz z ich wiedzy.

Artykuł jest częścią większego cyklu poradników #JakZałożyć, z którego krok po kroku dowiesz się jak założyć biznes, o którym marzysz!

Powodzenia!

Zdjęcie: Canva

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Ekspertka od edukacji żłobkowej, przedszkolnej oraz szkolnej. Założycielka Centrum Rozwoju Rodziny Wspieraj Łobuziaka we Wrocławiu. Właścicielka sieci żłobków i przedszkoli Łobuziaki. Pomaga zakładać i rozwijać własne placówki. Tworzy autorski cykl rozmów "Przestrzeń dla kobiet" o znajdowaniu swojej drogi i realizacji siebie. Prywatnie mama Ewy i Filipa.

Pracuję z dziećmi, prowadzę biznes razem z siostrą – historia Sylwii, z Akademii Bystrzak w Płocku

Sylwia Barcińska po 6 latach pracy w korporacji zdecydowała się na założenie firmy – szukając kreatywnych zajęć dla córki, znalazła także pomysł na biznes dla siebie. W prowadzeniu firmy wspiera ją siostra Karolina, która zarządzała biznesem, gdy Sylwia była na macierzyńskim. Siostry prowadzą oddział Akademii Bystrzak w Płocku i najbardziej doceniają niezależność i elastyczność. A od września poszerzają ofertę o zajęcia z języka angielskiego, także od Bystrzaka. Przeczytaj i sprawdź czy prowadzenie własnej Akademii Bystrzak , spodoba się również Tobie!
Sylwia Barcińska bohaterka wywiadu

Już dzisiaj otwórz Akademię Bystrzak w swoim mieście i prowadź rozwijające zajęcia dla dzieci. Poznaj szczegóły biznesu!

Nowość! Od września 2021 możesz także prowadzić zajęcia z języka angielskiego Akademia Smart Kids oraz zajęcia sportowe – Dzieci w Ruchu – wszystko we współpracy z jedną firmą!

Kwestie organizacyjne związane z założeniem Akademii Bystrzak, Akademii Smart Kids i Dzieci w Ruchu:
Michał Wójcik
tel.: 508 343 666
e-mail: m.wó[email protected]

Sylwia, jak rozmawiałyśmy przez telefon i zapytałam Cię o początki z Bystrzakiem, to powiedziałaś, że „to historia jak wszystkie inne”. Jesteś zatem kolejnym dowodem na to, że w mamach drzemie ogromny potencjał. Ale przewrotnie zapytam, czy nie bałaś się porzucić pracy w korporacji, by zacząć nieznaną podróż z własną firmą – oddziałem Akademii Bystrzak?

Tak, historia jak wszystkie inne, bo mamy szukając tego, co najlepsze dla swoich dzieci, oprócz znalezienia im kreatywnych zajęć, znajdują również pomysł na siebie. Czy się nie bałam?

Pewnie, że się bałam, po kilku latach ciężko z dnia na dzień zmienić wszystko. Myślałam, że będę ostatnią osobą, która otworzy własną działalność gospodarczą… Ale Bystrzak to mój powrót „do korzeni”, skończyłam pedagogikę, zawsze chciałam pracować z dziećmi i teraz to robię.

Czasem codzienność firmowa (księgowość, podatki, ubezpieczenia itp.) przytłacza, ale na zajęciach uśmiechy dzieci, ich podekscytowanie czy przypadkiem usłyszane zdawanie relacji rodzicom po zajęciach, daje satysfakcję i wywołuje uśmiech na twarzy. Wiem wtedy, że to co robimy to właśnie TO.

Powiedziałaś mi, że szukałaś kreatywnych, rozwijających zajęć dla córki i w Płocku ich nie znalazłaś. Wtedy kuzynka wspomniała Ci o Bystrzaku, po czym powiedziała „weź otwórz w Płocku Bystrzaka”. Co było dalej?

Dalej zaczęło się przeglądanie internetu, oferty innych Bystrzaków, śledzenie ich profili w mediach społecznościowych. Z każdą stroną, opisem, zdjęciem byłam coraz bardziej pewna, że Bystrzak to świetne zajęcia dla dzieciaków. Nie wiedziałam tylko czy współpraca z Centralą będzie w moim zasięgu, jak wyglądają warunki itp. Nie było nad czym się zastanawiać, zadzwoniłam na numer podany na stronie i zostałam mile zaskoczona.

Akademia Bystrzak to elastyczna współpraca, z pełną pomocą merytoryczną i marketingową. Po kilku rozmowach telefonicznych, umówiliśmy się na spotkanie, aby omówić szczegóły. Już wtedy wiedziałam, że w Płocku będzie moja Akademia Bystrzak.

Co Cię najbardziej urzekło w zajęciach Akademii Bystrzak? Ciekawa jestem tej perspektywy mamy, która szukała zajęć dla córki.

W zajęciach Bystrzakowych najbardziej spodobała mi się różnorodność. Podczas każdego spotkania dzieci mają wiele aktywności. Poznają nowe zakątki świata, pobudzają swoją wyobraźnię zamieniając się w piratów, indian czy naukowców. Wykonują kreatywne prace plastyczne, poznają techniki pamięciowe, rysują mapy myśli. Wszystko odbywa się w atmosferze zabawy, dzieci nawet nie wiedzą kiedy przyswajają nową wiedzę.

Uczą się – bawiąc, co ułatwia im zapamiętywanie. Mamy naprawdę dużo elementów geografii, biologii, historii, fizyki i chemii. Na koniec zostawiłam najważniejsze – eksperymenty! Dzieci uwielbiają je robić i obserwować, na każdych zajęciach pytają jakie dziś wykonamy doświadczenie. Niektóre z nich pokazują później rodzinie w domu.

A co jest dla Ciebie największą wartością teraz, jako franczyzobiorcy we współpracy z Bystrzakiem? Za co dałabyś im medal? 🙂

Myślę, że elastyczność. Akademia Bystrzak pozwala nam na swobodną pracę, mamy przygotowane scenariusze zajęć, karty pracy, dodatkowe materiały, książeczki, ale możemy to wszystko dopasować do siebie, do potrzeb naszych dzieci. Jeśli chcemy rozszerzyć naszą działalność, tak jak w naszym przypadku o warsztaty w szkołach czy przedszkolach, ofertę animacyjną czy kreatywne urodziny, Bystrzak nam kibicuje i często, po różnego rodzaju aktywnościach wysyła gratulacje.

Fajnie wiedzieć, że jesteśmy partnerami i razem gramy do wspólnej bramki.

Jeśli mamy jakieś wątpliwości, zawsze możemy zwrócić się o wsparcie – merytoryczne czy marketingowe.

Twoja córka uczestniczy w zajęciach Bystrzaka. Za co Natasza je lubi?

Natasza kończy właśnie drugi rok zajęć w naszym Bystrzaku, jest również naszym testerem we wszystkich pomysłach na warsztaty i animacje. Przy okazji również chodzącą reklamą – wszędzie opowiada o zajęciach, mówi o warsztatach i aktywnościach jakie będziemy prowadzić. 🙂

Kiedy zapytałam ją za co lubi Bystrzaka, powiedziała, że za wszystko – bardzo polubiła się z dziećmi, z którymi poznała się w Akademii, cieszy się, że może poszaleć artystycznie na zajęciach, jest bardzo zainteresowana nowymi miejscami na mapie, które poznaje, w domu z globusem opowiada nam później różne ciekawostki oraz oczywiście eksperymentowaniem.

Poznaj również historię Alicji, która założyła i prowadzi oddział Akademii Bystrzak w Szczecinie.

Jesteś mamą 9 – cio latki i 9 – cio miesięcznego maluszka, a we wrześniu minie dwa lata od momentu założenia przez Ciebie oddziału Bystrzaka. Opowiadałaś mi, że to Twoja siostra Karolina była dużym wsparciem, gdy Ty miałaś przerwę po urodzeniu drugiego dziecka.

Dokładnie, w tym roku szkolnym, we wrześniu pierwsze grupy rozpoczęły zajęcia, a ja trzy dni później byłam już w szpitalu na porodówce. Bardzo dużo pomogła mi moja siostra – Karolina. Tak naprawdę, oprócz prowadzenia zajęć w swoich grupach spadła na nią cała organizacja, logistyka i marketing.

Był to akurat początek kursów, dużo pytań ze strony rodziców, zapisy nowych dzieci. Jestem pewna, że bez niej nie dałabym sobie rady. Stanęła na wysokości zadania, a ja byłam spokojna, że mam zaufaną osobę, na którą mogę liczyć. Pewnie przybyło jej po tym doświadczeniu kilka siwych włosów, a ja poza wielką czekoladą mam jeszcze spory dług do spłacenia. 🙂

Karolina nadal Cię wspiera i jest Twoją „prawą ręką”.

Tak! I oprócz tego, że jest moją „prawą ręką”, od początku prowadzi zajęcia jako Trener. Dzieci ją bardzo lubią, bo to jest taki typ człowieka, który bez zastanowienia szaleje z nimi na podłodze. Ja jestem spokojniejsza, organizuję wszystko, planuję, ona zakłada na głowę pióropusz i tańczy jak Indianie lub piracką przepaskę na oko i krzyczy: Ahoj kamraci! 🙂

Na ostatnich kreatywnych urodzinach robiła sobie razem z dziewczynkami koronę i bawiła się jak księżniczka. 🙂 Taki nastrój i mi się udziela, bawimy się w trakcie zajęć, warsztatów czy animacji równie dobrze jak nasze Bystrzaki.

Zresztą ta niekończąca się wyobraźnia i otwartość to cechy pożądane w tej pracy. Wszystkie Trenerki bez mrugnięcia okiem potrafią zamienić się we wróżki, piratów czy astronautów i wyruszyć rakietą w kosmos. 🙂

Karolina to moja młodsza siostra, każda z nas jest inna i może dlatego dobrze się dogadujemy w Bystrzaku. Widzimy rozwiązania i pomysły na różne sposoby i robiąc „burzę mózgów” wychodzi zawsze coś fajnego.
Swoją drogą mam jeszcze jedną siostrę – Kasię – od czasu do czasu też nam pomaga przy organizacji urodzin, zobaczymy może później też będzie chciała dołączyć do Bystrzakowej załogi. 🙂

To prawie brzmi jak rodzinny biznes. 🙂 A jak dzisiaj wyglądają Twoje dni? Czy prowadzenie własnej działalności spełniło Twoje oczekiwania?

Z dwójką dzieci i własną firmą nie można się nudzić. Każdy dzień jest jednak inny, własna działalność daje też sporą swobodę jeśli chodzi o organizację. Kiedy potrzebuję więcej popracować, z pomocą wkracza Babcia, jeśli mamy na horyzoncie choroby jestem więcej z dziećmi. Prowadzenie działalności jako takiej nigdy nie było moim priorytetem, ale

Akademia Bystrzak to w moim przypadku robienie tego, co lubię i co zawsze chciałam robić oraz satysfakcja z radości dzieci.

A od września planujesz ruszyć z drugą marką Akademii. Opowiedz o Smart Kids.

Tak i tutaj właśnie pojawia się kolejna zaleta Bystrzaka – możliwość rozwoju i poszerzenia swojej oferty. Smart Kids to kurs językowy dla dzieci. Doskonale wiemy, jak ważna jest nauka języków obcych już od najmłodszych lat. Od września dzieci w naszym Bystrzaku będą mogły wybrać się z jeżykiem Simonem w niezwykle ciekawą, językową podróż. Będą uczyć się języka angielskiego w sposób kreatywny, łącząc sprawdzone modele z Bystrzakowych kursów.

Na jakich zasadach odbywa się współpraca z dwiema markami? Czy otwarcie Smart Kids wymaga nowych nakładów finansowych? Czy może w jakiś inny sposób trzeba się przygotować?

Pełne wsparcie otrzymujemy od naszej Centrali. Do prowadzenia kursów otrzymujemy merytoryczne materiały, karty pracy. Trenerzy prowadzący zajęcia Smart Kids również kończą specjalne szkolenie. Wszystko odbywa się w ramach umowy franczyzowej, po szczegóły odsyłam do Centrali – są różne opcje, w zależności od tego na jaki pakiet zajęć, jako franczyzobiorca się zdecydujemy.

A powiedz mi jeszcze, czy pandemia bardzo dała Wam się we znaki? Czy dużo zmian musiałaś wprowadzić? Jak jest teraz?

Oczywiście na początku, kiedy jeszcze mało wiedzieliśmy na temat wirusa łatwo nie było. Zostały zamknięte szkoły i przedszkola, w związku z tym, my również dla bezpieczeństwa przede wszystkim dzieci, zamknęliśmy naszą placówkę. Przeszliśmy na tryb zajęć online, co wymagało sporej wyobraźni i kreatywności – pokazywanie dzieciom eksperymentów, technik pamięciowych czy wykonywanie kreatywnych prac plastycznych przed monitorem było dość trudne. Tu ogromne podziękowania dla rodziców, którzy starali się jak mogli, aby zapewnić dzieciom miejsce do pracy, stałe łącze i materiały potrzebne do zajęć.

Po powrocie do zajęć stacjonarnych wprowadziliśmy szereg procedur, które pozwoliły zapewnić większe bezpieczeństwo. Na przykład zmieniony został grafik, tak aby jak najmniej dzieci było jednocześnie w placówce, dezynfekujemy i wietrzymy sale po każdych zajęciach. Myślę, że każdy z nas przyzwyczaił się do tej nowej codzienności i teraz jest już łatwiej. Dzieciom bardzo brakowało kontaktów z rówieśnikami, wielokrotnie słyszałyśmy od rodziców, że cieszą się, że ich dzieci uczestniczą w zajęciach.

Poznaj jeszcze historię Eweliny – mamy 4 dzieci – Jak pogodzić macierzyństwo z pracą?

To na koniec proszę o kilka słów do mamy, która czyta tę rozmowę, które mogą być takim paliwem do działania w kierunku własnej działalności. Może powiesz co u Ciebie przeważyło szalę?

Ja już tak mam, że jak coś sobie wymyślę to działam… Kiedy usłyszałam słowa : „Na co czekasz? Otwórz Bystrzaka!” od razu zaczęłam przeglądać Internet, dzwonić, pytać. Już planowałam gdzie będzie nasz lokal. Myślę, że jeśli taka mama, która szuka pomysłu na siebie, czuje, że takie zajęcia to jest właśnie to, nie ma co się długo zastanawiać. Trzeba spróbować. Akademia Bystrzak to fajni ludzie, którzy chętnie odpowiedzą na pojawiające się pytania, pomogą ze wszystkim.

Jeśli chce stworzyć kreatywne miejsce, pełne radości i dziecięcego śmiechu, gdzie trenerzy na zajęciach bawią się równie dobrze jak dzieci, to nie pozostaje nic innego jak to zrobić.

Dziękuję za rozmowę.

Już dzisiaj otwórz Akademię Bystrzak w swoim mieście i prowadź rozwijające zajęcia dla dzieci. Poznaj szczegóły biznesu!

Nowość! Od września 2021 możesz także prowadzić zajęcia z języka angielskiego Akademia Smart Kids oraz zajęcia sportowe – Dzieci w Ruchu – wszystko we współpracy z jedną firmą!

Kwestie organizacyjne związane z założeniem Akademii Bystrzak, Akademii Smart Kids i Dzieci w Ruchu:
Michał Wójcik
tel.: 508 343 666
e-mail: [email protected]

Zdjęcia: prywatne archiwum Sylwii

Wywiad powstał w ramach akcji Franczyza dla Mamy.

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Redaktor portalu Mamo Pracuj. Prywatnie spełniona, pełnoetatowa mama dwóch wspaniałych synów i żona, starająca się znaleźć swój patent na work - life balance. Absolwentka UJ. Miłośniczka kina, muzyki i książek.

Jak założyć krok po kroku, firmę w branży home stagingu

Są takie biznesy, w start których nie trzeba inwestować milionów. Są na świecie ludzie, którzy bardzo chętnie uczą jak je ogarniać. Kiedy poznałam Agatę i przyjrzałam się temu, co robi poczułam, że jest to świetna propozycja dla kobiet, które szukają czegoś dla siebie i jednocześnie muszą brać pod uwagę fakt, że są mamami. Postanowiłam przeprowadzić z nią wywiad, aby opowiedzieć Wam o home stagingu i pokazać go jako biznes, którym warto się zainteresować i w który łatwo można wejść. Dlaczego to takie proste, ile się zarabia i co musicie wiedzieć - o tym przeczytacie w wywiadzie.
jak założyć home staging

Jak założyć krok po kroku firmę w branży home stagingu?

O co chodzi w home stagingu?

Mówiąc najprościej, w home stagingu przygotowujemy nieruchomość do obrotu, tak aby maksymalnie podnieść jej wartość, operując przy tym jak najbardziej ekonomicznym budżetem. Zazwyczaj będzie to oznaczało odświeżenie mieszkania, naprawę usterek, pozbycie się nadmiaru przedmiotów, a na końcu – udekorowanie.

Oczywiście, w przypadku każdej nieruchomości kwoty na to przeznaczone będą inne. Ekonomiczne przygotowanie kawalerki oznacza inny budżet niż przy apartamencie klasy premium, ale zasada jest zawsze ta sama.

Co jest potrzebne na start?

Na pewno na początku warto rozeznać temat, aby sprawdzić czy to coś dla mnie. Jak to zrobić? W sieci jest dużo materiałów dotyczących home stagingu – np. na stronie Homestagerki Online. Jeśli od zawsze lubiłaś tematykę wnętrzarską, masz oko do przestrzeni i jesteś kreatywna – idziemy dalej!

Oczywiście będą potrzebne i inne elementy – jak dobra organizacja, umiejętność realizowania kilku zadań jednocześnie, ale tego na pewno młodym mamom nie brakuje. Natomiast ogromnym plusem tego zawodu jest fakt, że nie wymaga on dużych nakładów, aby zacząć działać.

Home Staging - od czego zacząć?

No właśnie, ile muszę zainwestować na początek?

Głównie swój czas, natomiast w elastycznym wymiarze. Będzie potrzebny, aby zdobyć wiedzę o podstawach home stagingu, prowadzeniu biznesu w tej branży, a także do przygotowania swojego pierwszego portfolio, oferty, czy szukania kontaktu z biurami nieruchomości. Drogowskazem w tym obszarze może być np. podkast Wieczorowa Szkoła Stagingu.

Jeśli okaże się, że chcemy wejść głębiej w temat, rozwijać się – warto pomyśleć o kompleksowym szkoleniu z home stagingu. Natomiast, aby zostać homestagerką nie trzeba być absolwentem architektury ani projektantem wnętrz.

Przeczytaj także: Mama na wychowawczym zakłada firmę

A czy home staging różni się czymś od projektowania wnętrz?

Podstawowe rozróżnienie polega na tym, że projektujemy zgodnie z gustem i potrzebami naszego klienta, natomiast koncepcję home stagingową przygotowujemy, aby zainteresować konkretną grupę docelową, do której chcemy trafić z naszą ofertą nieruchomości. Zaproponowana przez homestagerkę wizja wcale nie musi się podobać właścicielowi mieszkania, ale musi być atrakcyjna dla potencjonalnego kupca czy najemcy.

W związku z tym, w home stagingu potrzebna jest znajomość rynku nieruchomości, a także umiejętność odpowiedniego przekazania naszej koncepcji właścicielowi, zwłaszcza gdy zaproponowane zmiany nie pokrywają się z jego gustem. To też ważny obszar pracy homestagerki – dobra komunikacja z potencjalnym klientem.

Home Staging - dla kogo?

Jak można ich pozyskać – naszych pierwszych klientów?

Dobrym sposobem, tak jak zaczynamy i w innych branżach, jest dokładne rozejrzenie się wśród rodziny i znajomych – a nuż ktoś nie ma kompletnie pomysłu jak odświeżyć lokal, które wynajmuje? Może inny skarży się, że długo nie może sprzedać mieszkania po babci?

Warto zaoferować swoją pomoc lub doradztwo, a jednocześnie będzie to świetny sposób na zdobycie pierwszych zdjęć do naszego portfolio. Mając je, łatwiej będzie nawiązać współpracę z biurami nieruchomości lub agentami freelancerami. Już od początku warto skierować swoje kroki – dosłownie lub wirtualnie – w stronę pośredników nieruchomości. Piszę o tym więcej w e-booku „Ta współpraca się opłaca”.

Przeczytaj także: 30 pomysłów na pracę dodatkową

Trzeba się jakoś wypromować?

Oczywiście, choć marketing to dość obszerny temat i warto się nieco w nim rozeznać, poszukać informacji o tym, co jest dziś skuteczne na rynku. A trzeba zacząć od… mówienia wszystkim dookoła czym się zajmujemy. Rodzinie, znajomym, innym mamom na placu zabaw – bo naprawdę nigdy nie wiadomo gdzie czekają na nas pierwsze zlecenia. W sieci, a mam nadzieję, że niedługo również off-line orgaznizowane są różne wydarzenia z branży home stagingu i nieruchomości. To także szansa na nawiązanie kontaktów biznesowych.

Czy homestagerka musi z kimś współpracować czy może działać samodzielnie?

W biznesie opieramy się na relacjach i współpracy – tak jest po prostu łatwiej, a czasem wręcz jest to konieczne. Natomiast zakres tej współpracy zależy od nas – jeśli potrafisz oprócz przygotowania mieszkania zrobić dobre zdjęcia, nie musisz podejmować współpracy z fotografem. A może mąż jest „złotą rączką” i przy drobniejszych pracach nie jest konieczne angażowanie fachowca?

Musimy jednak pamiętać, że wykonanie każdej z tych czynności wymaga czasu i energii, zatem trzeba to uwzględnić w końcowej wycenie naszej pracy.

Home Staging - jak zacząć?

A czy znajdę jakieś grupy w sieci, aby jako osoba początkująca móc zadać nurtujące pytania?

Oczywiście – zapraszam do grupy Homestagerki Online na Facebooku. Wsparcie, dzielenie się pomysłami i wątpliwościami, możliwość obserwowania warsztatu pracy innych homestagerek, wzajemne inspirowanie się. Ten zawód jest w Polsce stosunkowo młody, nie funkcjonuje jeszcze szeroko w świadomości społecznej i dlatego również warto się wspierać i korzystać z wzajemnych doświadczeń.

Przeczytaj także: Zarabiaj z domu – 20 pomysłów na pracę zdalną

Skoro mowa o działaniach w internecie – czy ten biznes można prowadzić zdalnie?

Home staging jest przede wszystkim usługą lokalną – mówimy przecież o kwestiach koordynowania drobnego remontu, odmalowania, stylizowania i innych czynnościach, które trzeba wykonać na miejscu w mieszkaniu. Jednak, być może również z powodu pandemii, coraz popularniejsze stają się zdalne konsultacje home stagingowe. Nie musimy wówczas udawać się realnie do lokalu, przeprowadzamy jego diagnozę i dajemy zalecenia w oparciu o dostarczone przez klienta materiały foto czy wideo. To świetna alternatywa gdy nie zawsze jesteśmy mobilne, na przykład ze względu na opiekę nad maluchem.

Home Staging - od czego zacząć?

Czyli home staging nadaje się dla młodych mam?

Jak najbardziej. Wiele osób wybiera go właśnie ze względu na możliwość godzenia życia rodzinnego i zawodowego. Jest to więc świetna opcja dla mam. Ostatnio jedna z moich kursantek zrobiła swoją pierwszą realizację home stagingu z niemowlakiem na rękach i wyszło świetnie! Nie trzeba od razu zakładać działalności gospodarczej, można połączyć home staging z pracą na etacie. Są też inne możliwości, jak na przykład korzystanie z inkubatora przedsiębiorczości. Tu znów odsyłam do Wieczorowej Szkoły Stagingu, gdzie nagrałam o tym osobny odcinek.

A na koniec – na jakie zarobki można liczyć w tej branży?

To zależy ile czasu możemy poświęcić. Jak już wspominałam, można wygodnie dostosować model pracy w home stagingu do swoich potrzeb i możliwości – tych czasowych, ale nie tylko. Duże zlecenie oznacza oczywiście większy zarobek, ale również więcej zainwestowanego czasu i energii. I pozostaje oczywiście kwestia adekwatnej wyceny swojej pracy…

Wybierając home staging, młode mamy mogą same zdecydować, na ile chcą się zaangażować zawodowo na tym etapie życia. A dzieci rosną i przestrzeń ich mam do rozwoju własnego również się zwiększa, więc warto zacząć już dziś!

Przeczytaj także: Jak założyć działalność na macierzyńskim krok po kroku?

Artykuł jest częścią większego cyklu poradników #JakZałożyć, z którego krok po kroku dowiesz się jak założyć biznes, o którym marzysz!

Zdjęcia: prywatne archiwum Agaty

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Coach i mentor zapracowanych Girlboss, które chcą prowadzić swój biznes z lekkością. Ambasadorka slowbiznes i slowlife, gospodyni podcastu Biznes Bez Spiny. Mama dwóch nastolatek, żona, archetypowa Poszukiwaczka i fanka działania z intencją.
Chcę otrzymywać inspiracje, pomysły i sugestie jak pracować i nie zwariować.
Newsletter wysyłamy raz na 2 tygodnie