Czego szukasz

Jestem zmęczona, oni ciągle coś ode mnie chcą! Znasz to? To przeczytaj

Macierzyństwo to przeżycie, które wymyka się wszelkim opisom. To jak rozkosz i spełnienie, ale też strach i ból i zmęczenie i wszystko na raz. Nic dziwnego, że czasem czujemy się po prostu zmęczone kolejnym „mamoooo”! Więc kiedy czujesz, że masz dość przypomnij sobie, że…

dwójka dzieci leży na jasnej podłodze

Mamą być…

Za chwilę minie 7 lat odkąd zostałam mamą. Nigdy wcześniej nie zdawałam sobie sprawy z tego, że wraz z narodzinami córki rozpocznę pełną nieoczekiwanych zwrotów akcji przygodę, która dostarczy tylu ekstremalnych emocji. Nie oszukujmy się, ich gama jest szeroka jak równik. Mieści się tam po prostu wszystko – od miłości, zachwytu, dumy, szczęścia, troski, po złość i wściekłość. Jedno uczucie jest zaś stałe i niezmienne – zmęczenie. Odnoszę wrażenie, że przez ostatnich 7 lat, w trakcie których pojawił się na świecie także syn, o rodzajach zmęczenia wiem tyle, ile Forrest Gump o deszczu w Wietnamie.

Lepiej nie będzie

Po narodzinach myślałam, że to minie, że się przyzwyczaję, że jak zacznie przesypiać noce, jak wyjdą zęby, będzie lżej. Potem wróciłam do pracy i bywały jeszcze trudniejsze momenty. Później na świecie pojawił się syn, więc myślałam, że to dlatego, że jest ich dwoje. Jak będą starsi, zaczną mówić, bawić się ze sobą, będzie inaczej – mówili. Rzeczywiście jest. Są dość samodzielni, odpowiedzialni i grzeczni, jestem z nich bardzo dumna.

A jednak… 90% wypowiadanych zdań zaczyna się od słowa – mamoooo, a ja wciąż: jestem zmęczona – wypowiadam prawie każdego dnia. Odkąd to sobie uświadomiłam dręczy mnie pytanie – czy to normalne? Wydaje się, że jestem pozytywnie nastawioną do świata, wesołą osobą, a tu może jednak smerf Maruda? Może ja po prostu nie umiem być mamą skoro mnie to tak ciągle męczy?

Wszystko jest więcej i bardziej

Serio, nie dawało mi to spokoju. Rzeczywiście trzeba przyznać, że macierzyństwo mnie emocjonalnie zaskoczyło. Wszystko jest więcej i bardziej. Miłość do dziecka jest większa niż sobie ją wyobrażałam, troszczę się też bardziej niż zakładałam. Szczęście po usłyszeniu: Mamo kocham Cię, jest zupełnie niepojęte w swym rozmiarze. Większe są także wątpliwości i dylematy, czy właściwie je wychowuję, czy skutecznie przekażę im wszystkie najważniejsze wartości, czy dobrze reaguję w kryzysowych sytuacjach itd. Częściej i chętniej rezygnuję z własnych potrzeb niż przypuszczałam. Nigdy nie sądziłam też, że dzięki dzieciom tak wiele się o sobie dowiem, że to dzięki nim tak bardzo ukształtuje się moja osobowość. Zaskoczyło mnie też to okropne, dręczące już chyba bardziej moją psychikę niż fizyczność – zmęczenie.

Popraw koronę i…

Pewnego dnia, gdy po powrocie męża z kolejnego służbowego wyjazdu opadając na kanapę, wypowiedziałam swoją mantrę: jestem zmęczona, oni ciągle coś ode mnie chcą! Wtedy automatycznie odpowiedział: bo jesteś dla nich najważniejsza. Niby oczywiste a mnie jakby olśniło. Pomyślałam o swojej mamie i o tym, jak wciąż bardzo jej potrzebuję. Powoli zaczęłam inaczej patrzeć na swoje zmęczenie aż dokonałam odkrycia.

Zdałam sobie sprawę, że to nie jest kwestia bycia rodzicem i to nie jest etap przejściowy. Nie męczą mnie dzieci ani bycie mamą, ani łączenie wychowania z pracowaniem. Tak wygląda dorosłe, odpowiedzialne życie – ono po prostu męczy! Przecież bez względu na ilość posiadanych dzieci, wiek, płeć – każdy bywa zmęczony i przed każdym życie stawia mniejsze i większe wyzwania.

Dziś widzę zmęczenie jako znak tego, że żyjemy, że dajemy światu, rodzinie, pracy z siebie dokładnie tyle, na ile nas stać. Innymi słowy – że dobrze wypełniamy swoje role. Nie wiem jak Wam, ale mi teraz znacznie łatwiej podnieść koronę i ruszać dalej 🙂

Powodzenia każdego dnia!

A może zainteresują Cię także:

Jak wprowadzić równowagę między życiem rodzinnym a zawodowym?

Przemoc w związku. Jak ją rozpoznać?

Jak zapanować nad swoim gniewem?

Klatka zwana supermatka

Zdjęcie: Pixabay.com

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Z wykształcenia jestem filologiem języka polskiego. Zawodowo od 8 lat zajmuję się komunikacją, marketingiem i employer brandingiem. Uwielbiam pisać, tworzyć i organizować i nieustannie poszukuję nowych wyzwań. Prywatnie jestem żoną oraz mamą Zosi i Kazika, którzy sprawili, że zupełnie inaczej patrzę na siebie i otaczający mnie świat.

Czy my, po tym wszystkim będziemy potrafili się tak po prostu przytulać?

Od ponad roku niezmiennie pozostajemy w dziwnym czasie. Być może mocno wymagającym dla Ciebie. Wielu rodziców, z którymi niedawno rozmawiałam (często online), mówiło mi, że po prostu chce przetrwać te najbliższe dwa tygodnie. Nie przeżyć, nie odpocząć, PRZETRWAĆ. A jak jest z Tobą?

Czy my, po tym wszystkim będziemy potrafili się tak po prostu przytulać?

Tryb przetrwania część z nas włączyło już ponad rok temu. Widzę zmęczenie – sama je też mocno odczuwam. I to nie jest tak, że nie doceniam tego, że na ten moment zarówno ja, jak i moi najbliżsi są zdrowi. Bo doceniam. Bardzo!

Ostatnio usłyszałam takie pytanie od bliskiej mi osoby, którą od ponad roku widzę wyłącznie dzięki łączeniom online:

„Czy my, po tym wszystkim, będziemy potrafili się tak po prostu przytulać?”

Będziemy potrafili?

Mam poczucie, że będziemy na nowo oswajali się z bliskością, uczyli się na nowo dotyku. A czy teraz potrafimy same siebie przytulić? Tak po prostu? Pogłaskać się po ramieniu na przykład za niesamowitą pracę, którą wykonujemy będąc w tym samym czasie z dziećmi, z bliskimi, ze współpracownikami – w naszym domu, salonie, kuchni podczas rozmów w pracy, nauki zdalnej, zdalnym przedszkolu (!).

Interesują Cię nasze propozycje dla rodziców?

Zapisz się do newslettera Mamo Pracuj i nie przegap żadnych nowości!

Zapisując się na newsletter, wyrażasz zgodę na przetwarzanie danych na zasadach określonych w polityce prywatności. W każdej chwili zgodę możesz wycofać.

Pogłaskać się i popatrzeć na siebie z czułością, kiedy padamy po całym dniu z dziećmi na kwarantannie i kolejny już raz wymyślałyśmy niesamowite rzeczy i zabawy, żeby dać im trochę beztroskiej normalności. Zachęcam Cię do tego. Do zatrzymania się. Nawet na chwilkę. Doceń się. Przytul. Sprawdź czego potrzebujesz. Tu. Teraz.

Przeczytaj także: Jak mieć więcej czasu dla siebie?

Dokładnie w tej chwili. Zrób sobie długą (więcej niż 5 minutową) gorącą kąpiel, połóż się wcześniej spać, poprzytulaj się z dziećmi dłużej niż zwykle, zjedz czekoladę, idź pobiegać lub na poranny spacer – sama ze sobą, w ciszy. Łap mikro-chwile dla siebie. Bądź dla siebie tak czuła i wspierająca tak, jak jesteś dla swoich dzieci, dla swoich bliskich.

Dużo dobrego dla Ciebie!

Ps. Będzie mi miło, kiedy napiszesz, jaki jest Twój sposób na zadbanie o siebie, skoro się już tak rozpisałam…

Przeczytaj jeszcze: Jak organizować życie rodziny, żeby mieć czas dla siebie?

Zdjęcie: Canva

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Jestem mamą mądrej indywidualistki. Posiadam doświadczenie w koordynacji projektów, prowadzeniu szkoleń oraz doradztwa. Uwielbiam spędzać czas z rodziną, podróżować, czytać książki i celebrować picie kawy. W "wolnym" czasie wspieram osoby chore onkologicznie.

Bon turystyczny. Nowe zasady w 2021 r.

Od 1 sierpnia 2020 roku można korzystać z bonu turystycznego. Osoby do niego uprawnione mogą rejestrować się i aktywować bon na Platformie Usług Elektronicznych (PUE) ZUS, a po aktywacji mogą nim zapłacić za usługi hotelarskie lub imprezy turystyczne w podmiotach zarejestrowanych na PUE ZUS i wpisanych na listę przez Polską Organizację Turystyczną. Nowelizacja ustawy ze stycznia 2021 roku, poszerzyła listę miejsc, w których można wykorzystać świadczenie. Sprawdź!
Mama, tata i syn siedzą na mostku nad wodą w słoneczny, wakacyjny dzień

Aktualizacja z 27.04. 2021

Bon turystyczny. Nowe zasady w 2021 r.

Bon turystyczny jest jednym z narzędzi mających wesprzeć wspomóc polską gospodarkę w obliczu pandemii. Miał zachęcić Polaków do podróżowania po naszym kraju. Świadczenie przysługuje 6 mln dzieci w Polsce, ale okazuje się jednak, że do tej pory wykorzystano 5 proc. bonów z pobranych 10 proc. Przyczyną małego zainteresowania być może był ograniczona ilość miejsc, w których można było wykorzystać bon.

22 stycznia 2021 znowelizowana przez Sejm ustawa o Polskim Bonie Turystycznym wprowadziła poprawki i od teraz zapłacimy nim w większej ilości miejsc:

  • w biurach podróży – pod warunkiem, że wycieczka odbędzie się w kraju,
  • pokryjemy koszt muzeów, galerii,
  • zapłacimy za wycieczki bez zakwaterowania, przewodników czy instruktorów (warunkiem jest objęcie pakietem minimum dwóch usług, np. nocleg + wejście do parku rozrywki)
  • opłacimy przejazd autokarem lub rejs statkiem.

Wersja artykułu z 19.06.2020 r.

Wakacje – czy to sen?

Jeszcze niedawno w naszych głowach marzenia o wakacjach były bardzo nieśmiałe, pandemia hulała na całego i przez pewien czas wyjście z rodziną na spacer było zachcianką nie do spełnienia. Jednak im dalej, tym więcej obostrzeń zostało zniesionych, od niedawna można podróżować, otwarte są hotele i pensjonaty, jednak po koronawirusowym spustoszeniu gospodarczym nie każdego stać na beztroski odpoczynek. Rząd jednak zdecydował się na rozwiązanie, które ma pomóc polskim rodzinom a zarazem polskiej branży turystycznej.

Przeczytaj także: Wakacje 2020 – jak je zaplanować

Bon turystyczny 500 plus

Najpierw zrobiło się sporo szumu gdy w obieg poleciała informacja, że rodzinom zostanie przyznane 1000 zł na wakacje, z tym że warunki były dwa – umowa o pracę oraz zarobki nie przekraczające kwoty przeciętnego miesięcznego wynagrodzenia (5200 zł brutto). Pomysł szybko zaczął się przekształcać, bo nie był w stanie trafić do wszystkich, był też niejako niesprawiedliwy wobec osób, które straciły pracę z powodu pandemii. Ostatecznie ewoluował w ideę bonu w wysokości 500 zł na wakacyjne wydatki z tym, że nie na rodzinę, a na każde dziecko, bez żadnych warunków związanych z zatrudnieniem czy zarobkami.

Jak to działa?

500 zł na wakacje dla każdego dziecka do 18 r.ż. (dla dziecka niepełnosprawnego kwota bonu ma wynieść 1000 zł), jest przyznawane w postaci kodu elektronicznego, po zarejestrowaniu się na Platformie Usług Elektronicznych Zakładu Ubezpieczeń Społecznych (PUE ZUS) po pozytywnej weryfikacji.

Bon, w formie unikalnego, 16-cyfrowego numeru, otrzymasz za pomocą wiadomości tekstowej na wskazany przez Ciebie numer telefonu lub adres poczty elektronicznej. Z bonu turystycznego, niezależnie od poziomu przychodów będzie mogło skorzystać niemal 6,5 miliona polskich dzieci, w tym także dzieci rodziców pracujących za granicą.

Warto wziąć pod uwagę, że z bonu będzie można korzystać w miejscach, które przystąpią do programu i będą przyjmować zapłatę w takiej formie. Bonem będzie można zapłacić przewoźnikom, w hotelach czy opłacić kolonie, ale także skorzystać z pakietów typu nocleg+wyżywienie. Fakt zapłaty w takiej formie trzeba będzie zgłaszać podczas rezerwacji lub przy zakwaterowaniu.

Kod jest do wielorazowego korzystania w różnych miejscach, aż do wykorzystania wszystkich środków, a nie jak z początku myślano jednorazowy, gdzie niewykorzystane środki miałyby przepaść.

Listę miejsc i przedsiębiorców, które przystąpią do programu będzie można znaleźć na stronie internetowej Polskiej Organizacji Turystycznej.

Przeczytaj także: Jak nie zwariować w podróży z dziećmi

Na lody, do Maca czy na zajęcia przez internet?

Prezydent Andrzej Duda zaznaczył, że pieniądze nie będą obejmowały wydatków niezwiązanych z branżą turystyczną, tak więc nie zapłacimy bonem w sklepach, punktach gastronomicznych ani restauracjach. Nie wykorzystamy go również na zorganizowanie dziecku wakacji w domu – zajęć przez internet czy innych tego typu atrakcji ponieważ cała idea ma na celu wsparcie polskiej gospodarki turystycznej.

Nie wybierasz się na wczasy? Zorganizuj swojemu dziecku przedszkole online!

Wakacje w dobie pandemii? No nie wiem…

Z pewnością nie każdy na myśl o wakacyjnej zapomodze finansowej czuje hurraoptymizm i ogromną potrzebę wyjazdu, wciąż dużo osób boi się zakażenia koronawirusem i nie chce podróżować narażając siebie czy dzieci. Na pewno część osób nie jest w stanie zaplanować wakacji bo musi pracować, a niektórzy wyjadą na wakacje zaraz po zakończeniu roku szkolnego. Kto wobec tego może skorzystać z bonu na wakacje i do kiedy musi go wykorzystać?

Bon turystyczny straci ważność 31 marca 2022 r., a więc nie trzeba go wykorzystywać od razu. Będzie można z niego skorzystać podczas ferii zimowych, czy też wakacji za rok (pod warunkiem, że nie wrócą obostrzenia związane z Covidem).

W wakacje #zostajeszwdomu? Wybierz matematykę online dla swojego dziecka.

Zdjęcie: Storyblocks

Źródło: onet.pl, money.pl, gov.pl, onet.pl, zus.pl, wp.pl

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Szczęśliwa żona i mama czwórki dzieci. Macierzyństwo to jej największa pasja, motywująca do rozwoju i działania. Z przyjemnością oddaje się pisaniu. Kocha muzykę, kino i dobre jedzenie. Lubi śledzić trendy i wprowadzać je w życie. Zawodowo początkująca, ale z apetytem na sukces.
Chcę otrzymywać inspiracje, pomysły i sugestie jak pracować i nie zwariować.
Newsletter wysyłamy raz na 2 tygodnie
Uwaga. Strona wykorzystuje pliki cookies. Informacje uzyskane za ich pomocą wykorzystywane są w celach statystycznych. Pozostając tu godzisz się na ich zapisywanie w Twojej przeglądarce. ×