Czego szukasz

Przemoc w związku. Jak ją rozpoznać?

12 kwietnia tego roku w mediach pojawiła się informacja o pobitej na śmierć 25-latce. Kobieta miała być katowana całą noc, sąsiedzi – za co grożą im zarzuty, słyszeli krzyki, ale nikt nie zareagował. Kilka miesięcy temu Weronika Rosati przyznała, że jest ofiarą przemocy domowej, zarówno fizycznej, jak i psychicznej. Spadła na nią lawina krytyki, a niektóre firmy pozrywały z aktorką kontrakty. Niestety, zdaje się, że wciąż nie rozumiemy, czym jest przemoc i jakie niesie za sobą skutki. W kontekście minionych wydarzeń warto ten temat poruszyć. Czy wiesz, jakie są rodzaje przemocy? Czy potrafisz ją rozpoznać? A może sama jej doświadczasz, tylko jeszcze o tym nie wiesz?

Kobieta stojąca tyłem

Czym jest przemoc w związku?

W Polsce wciąż rozpatruje się ją w kategoriach czarno-białych. Albo bije – i to jest przemoc (ale „nie ma co się wtrącać”) albo nie bije i wtedy już nie przesadzamy, przemocy żadnej być nie może.

Jednocześnie psychologowie od lat podkreślają, że przemoc ma różne oblicza i często przybiera formy subtelniejsze od razów i ciosów. Co wcale nie oznacza, że mniej bolesne i krzywdzące – ofiary przemocy psychicznej w wielu przypadkach muszą poddawać się psychoterapii nawet przez kilka lat. Niestety, wiele osób nie jest w stanie tej przemocy rozpoznać. Im więcej zatem będzie publikacji na ten temat, tym lepiej.

Rodzaje przemocy – czy znasz je wszystkie?

W literaturze psychologicznej mówi się o czterech rodzajach przemocy, stosowanej każdego dnia w tysiącach domów.

1. Przemoc fizyczna

Wbrew pozorom to nie tylko uderzenie kobiety w twarz czy kopanie jej, gdy ta leży – czyli obraz z najbardziej patologicznych środowisk. Przemocą fizyczną jest również przytrzymywanie siłą, gdy chcesz odejść w trakcie rozmowy. To silne chwycenie za łokieć – uchwyt, z którego bardzo trudno się uwolnić. To popychanie, szarpanie, rzucanie przedmiotami w drugą osobę.

Należy jednocześnie tutaj dodać, że ofiary przemocy fizycznej bardzo często dają się „omamić” sprawcy, który po przykrym incydencie przychodzi skruszony i obiecuje poprawę. W efekcie w zdecydowanej większości przypadków dochodzi do kolejnych i kolejnych aktów przemocy, które za każdym razem przybierają na sile.

2. Przemoc psychiczna

Jest o wiele częstsza niż przemoc fizyczna – szacuje się, że doświadczyło jej minimum 30% procent kobiet. Przemoc psychiczna dotyka przede wszystkim godności osobistej. Co to oznacza w praktyce? Na przykład groźby „tylko spróbuj odejść, to więcej dzieci nie zobaczysz”, czy „popełnię samobójstwo, jeśli mnie zostawisz”.

Przemoc psychiczna to także wyzwiska („taka idiotka jak ty i tak nie jest w stanie tego zrobić”), wulgaryzmy („spier**** stąd”), ograniczanie wolności (np. zakazy spotykania się z konkretnymi ludźmi), śledzenie, zastraszanie, w końcu choćby codzienne krytykowanie i upokarzanie („co to za syf? Od czego ty niby jesteś w tym domu? Rusz d*** do szmaty”, „Możesz odejść, znajdę sobie inną sprzątaczkę”).

Ofiary przemocy psychicznej niezwykle często wstydzą się przyznać, że do niej dochodzi. Po pierwsze – krępują się tego, w jaki sposób zachowuje się ich partner. Po drugie – bronią się przed użyciem słowa „przemoc”, uważając, że jest ono zarezerwowane dla kobiet bitych. Nie chcą dramatyzować, przesadzać – wolą powiedzieć, że ich partner ma wybuchowy charakter, że jest „nerwowy”.

Przekonanie ich, że doświadczają przemocy, jest bardzo trudne. Łatwiej żyć z kimś w wierze, że osoba ta jest „nerwowa”, niż, że stosuje przemoc. To drugie sugeruje, że w związku jest już coś bardzo nie tak, że może warto zastanowić się nad odejściem. A „nerwowość” nie prowadzi do takich wniosków.

3. Przemoc seksualna

Większość osób jest zdania, że przemoc seksualna to po prostu gwałt. I rzeczywiście, gwałt jest przemocą. Jest nią jednak także usilne nakłanianie kogoś do seksu, zmuszanie groźbami, czy np. nieprzerwanie stosunku w sytuacji, gdy druga osoba zaczyna odczuwać ból.

Wiele osób nie zdaje sobie sprawy, że przemoc seksualna to także niewybredne komentarze pod adresem bliskiej osoby w sytuacjach intymnych albo np. nakłanianie do przyłączenia się osoby trzeciej w sypialni.

Kobiety nie wiedzą, że padają obiektem przemocy seksualnej, ulegając w końcu mężczyźnie i uprawiając, np. seks analny wbrew swojej woli – tylko po to, aby ten stał się „milszy” i mniej „rozczarowany” małą otwartością seksualną partnerki. Istnieją kobiety, które słyszą wprost, że jeśli nie zgodzą się na dany rodzaj pieszczot – np. agresywny seks oralny, to ich partner poszuka tej przyjemności gdzie indziej. Kobieta zgadza się więc, nie zdając sobie sprawy, że właśnie jej zagrożono. Uprawia seks, który nie sprawia jej przyjemności i którego nie chce, bo boi się, że zostanie sama. To przemoc seksualna.

4. Przemoc ekonomiczna

Ten rodzaj przemocy najczęściej wzbudza uśmiech politowania. „Przemoc ekonomiczna? Bo facet trochę kontroluje szalone wydatki swojej żony? Błagam” – to częste komentarze pod artykułami związanymi z przemocą ekonomiczną.

Kiedy jednak rzeczywiście do takiej przemocy dochodzi, to dla ofiary wcale nie jest to nazewnictwo ani zabawne, ani przesadne. Przemoc ekonomiczna to na przykład ograniczanie dostępu do pieniędzy – mąż daje żonie 1000 złotych z zastrzeżeniem, że ma jej to wystarczyć na opłaty i wyżywienie.

Inny przykład to kontrolowanie wydatków partnerki – kobiety, które muszą przynosić swoim „panom i władcom” paragony do kontroli to wcale nie rzadkość. Przemoc ekonomiczna to także wyszydzanie możliwości zarobkowania partnerki – np. słowa: „A gdzie ty niby pójdziesz? Kto ci da pieniądze, skoro nic nie potrafisz”, czy wyśmiewanie się z jej zarobków, spłycanie ich wartości („Tych twoich dwóch tysięcy to mogłoby nie być, wiele to nie wnosi do domu”).

Warto tutaj dodać, że według ekspertki D. Dyjakon możemy wyznaczyć kilka typów mężczyzn stosujących przemoc ekonomiczną. Są to:

  • Typ żerujący – zmuszający partnerkę do pracy, często ponad jej siły, a potem okradający ją z zarobionych pieniędzy.
  • Typ niedojrzały – nie podejmujący pracy, żyjący na utrzymaniu partnerki. Jego najczęstszy argument to ten o fatalnym systemie i ludziach, którzy go źle traktują. Każda praca jest ponad jego siły i można w niej zbyt mało zarobić.
  • Typ sadystyczny – bardzo popularny w rodzinach, w których tylko mężczyzna pracuje, a kobieta zajmuje się domem i dziećmi. Mężczyzna ten czerpie satysfakcję z tego, że partnerka jest od niego zależna, więc często uniemożliwia jej pójście do pracy lub odradza jej to. Często podkreśla, kto utrzymuje dom, potrafi grozić, że odbierze partnerce dostęp do gotówki, jeśli coś idzie nie po jego myśli. Zazwyczaj nie podejmuje obowiązków domowych, ponieważ „utrzymuje rodzinę i ma prawo do odpoczynku”.
  • Typ ukryty – wiecznie z pretensjami. Potrafi dzielić się z partnerką pieniędzmi, ale ta wciąż musi słuchać wyrzutów dotyczących ich wydawania. Niezwykle często mężczyzna taki ma pretensje wobec zbyt dużych środków wydawanych na dzieci.
  • Typ narcystyczny – oczekuje wiecznego uwielbienia z powodu pieniędzy jakie zarabia. Jeśli sprawi partnerce dobry prezent to po to, aby podkreślić, jaki jest dobry i hojny. Uwielbia przechwalać się w towarzystwie wysoką pozycją i zawsze oczekuje od partnerki podkreślania jego słów.
  • Typ oszczędny – chorobliwie chroniący pieniądze, unikający wszelkiego wydatku „na wyrost”. Zmusza członków rodziny do oszczędzania nawet wtedy, gdy nie ma takiej potrzeby. Jeden zbędny wydatek potrafi wypominać przez miesiące, a nawet lata.

Jak rozpoznać, czy jesteś ofiarą przemocy?

Wciąż nie wiesz, czy jesteś ofiarą przemocy? Zadaj sobie cztery proste pytania:

      1. Czy uważasz, że działanie Twojego partnera jest celowe i zamierzone?

Jeśli on potknie się o krzesło i uderzy Cię w brzuch, to oczywiście nie mówimy o przemocy, tylko o wypadku. Uderzenia celowego nie trzeba tłumaczyć, podobnie jak innych form przemocy.

2. Czy jesteś słabsza od swojego partnera?

Nie tylko pod kątem fizycznym. Czy uważasz, że ma nad Tobą władzę, bo to on zarabia i ma prawo dysponować Waszymi pieniędzmi? Czy czujesz, że nie potrafisz krzyknąć tak jak on, zastraszyć go, jak on Ciebie?

3. Czy odczuwasz ból i cierpienie?

Nie tylko w sensie fizycznym, ale i psychicznym.

4. Czy uważasz, że zachowanie Twojego partnera uderza w Twoje prawa i dobra osobiste?

Jeśli na te pytania odpowiedziałaś „tak” – skonsultuj się z psychologiem i opowiedz mu o swoich emocjach i uczuciach. Nie bądź bezradna wobec przemocy i nie poddawaj się jej. Dasz sobie radę!

Zdjęcie: Pixabay.com

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Mama, żona, psycholog i redaktor. Spełniona zawodowo dzięki miłości do pisania, szczęśliwa prywatnie dzięki mężowi i dwóm cudownym synom. W krótkim czasie "tylko dla siebie” czyta, szyje… albo znowu pisze.

15 pomysłów na śniadania do szkoły, które zachwycą dzieci

To dopiero początek roku, więc jeszcze moc jest z nami i mamy chęci i pomysły przygotowując dziecku śniadanie do szkoły. Ale gdy przyjdzie październik i ponury listopad, pewnie będzie trudniej. Dlatego zrobiłam listę ratunkową. Zobacz, może będziesz chciała z niej skorzystać!
śniadania do szkoły

Śniadania do szkoły

Nie zawsze lubiane przez dzieci i czasem budzące grozę w rodzicach: śniadania do szkoły, nie muszą być codzienną udręką. Mogą stać się przyjemnością dla obu stron. Jeśli nie masz czasu na przygotowywanie bardzo zdrowych i własnoręcznie zrobionych oraz w niekończących się ilościach przekąsek, zdaj się na to co dostępne na bazarach i w sklepach, a co nie straszy tablicą Mendelejewa w składnikach na etykiecie.

Postaraj się, żeby było zdrowo, z jak najmniejszą ilością cukru (bo cukier przeszkadza dziecku skupić się na lekcjach, a tego przecież nie chcesz 🙂 ) i … skonsultuj menu ze swoją pociechą. Razem ustalcie co lubi dostawać do zjedzenia w szkole, a może po jakimś czasie da się też namówić do zapakowania np. warzyw na parze.

Przeczytaj także: Jak przetrwać poranek i nie zwariować? 

Zdrowy wybór

Moda na zdrowe odżywianie trwa w najlepsze i to bardzo dobrze, bo w ten sposób do każdego dojdzie choć znikoma wiedza o tym co trzeba, a czego nie powinniśmy jeść. Jednak nasze dzieci często mają w nosie modę, zwłaszcza jeśli chodzi o jedzenie, a jeśli  kierują się modą, to niestety taką, która nas rodziców stawia na baczność. Podjadanie czipsów, słodkich batoników, czy innych niezdrowych przekąsek bywa wśród dzieci nagminne. Dlatego warto rozmawiać i tłumaczyć do skutku, samemu przy tym ostentacyjnie i z zachwytem podgryzając marchewkę. Działanie przez przykład…działa!

10 pomysłów na śniadania do szkoły

1. Owoce – jabłka, gruszki, winogrona, śliwki – jeszcze teraz jest ich dostatek, a zimą banany, mandarynki, pomarańcze, pokrojony w paski melon.

2. Warzywa w słupki i nie tylko (czyli wszystko co da się pokroić: rzodkiewki, marchewki, fasolka szparagowa, papryka, ogórek, seler naciowy, rzepa, kalarepa i pomidorki koktajlowe.

3. Niezawodne (nie zawsze niestety 🙂 ) kanapki – a co w środku to już tylko kwestia wyobraźni i oczywiście gustu dziecka – wszelkiego rodzaju pasty roślinne, ulubione dżemy, masło orzechowe (jeśli może zjeść), pasztet, wędlina (dzieci lubią kabanosy), sery – czyli czego dusza zapragnie. Warto też zmieniać rodzaj pieczywa.

4. Nabiał – są dzieci, które uwielbiają wszelkiego rodzaju sery oraz jajka. Bardzo wdzięczne do spakowania do śniadaniówki są jaja przepiórcze, ale jaja kurze przekrojone wzdłuż też dadzą radę. 🙂 Jeśli Twoje dziecko lubi np. mozzarellę możesz przygotować sałatkę Caprese, (fajna jest też ta mozzarella w postaci małych kuleczek), a ser biały wykorzystać do zrobienia pasty np. z awokado.

5. Suszone owoce i orzechy – to świetny pomysł na dodatek do zimowego śniadania i nie tylko. Zimą o świeże owoce zdecydowanie trudniej, a dzieciom potrzeba witamin przez cały rok.

6. Domowe tosty – nawet na zimno są smaczne i chętnie zjadane, a może czasem uda się w nich przemycić jakieś warzywo, albo pieczywo z ciemniejszej mąki. 🙂

Poznaj także przepisy na smaczne i szybkie śniadania na ciepło – w domu

7. Napoje mleczne i jogurty – bardzo lubiane przez większość dzieciaków, mogą być do picia i do wyjadania łyżeczką (a idealny byłby jogurt naturalny z granolą, którą wspólnie z dziećmi można przygotować w domu).

8. Domowe wypieki – ulubione ciasto, ciasteczka zbożowe, rogaliki – oczywiście najbardziej pożądane byłyby wypieki bez cukru, albo choć z mniejszą jego ilością. 😉

9. Naleśniki i pancakes lub inne placki przekładane ulubionym powidłem, dżemem (pewnie same placki naleśnikowe też cieszyłyby się dużym powodzeniem. 🙂 )

10. Gofry – dzieci je uwielbiają, Zjedzą suche, ale można też dodać do nich owoce. Pomarańcze, winogorna, mandarynki mogą być jako dodatek lub owoce dodane do ciasta. U nas sprawdziły się z borówkami.

11. Sałatka z ulubionych składników – najlepiej z takich, które najbardziej lubi Twoje dziecko, może być groszek, kukurydza, ugotowany makraon i fasolka szparagowa i np. kawałki kurczka. To wszystko polane odrobiną oliwy z oliwek.

12. Mięsne kotlety mielone w bułce plus ogórek kiszony – coś na kształt domowego hamburgera – dzieciom, które lubią inne warzywa, można przemycić w środku paprykę (nawet konserwową) i plasterek cebuli (to już pewnie nie dla wszystkich, choć znam dzieci, które ją bardzo lubią 😉 )

13. Wrap a la McDonalds – taki udawany, bo zależy co masz. Można zrobić z placka jak na naleśniki, a można z omleta, który można zrobić bardzo szybko. Zawijamy w nim co nam wpadnie do głowy. U nas smarujemy białym serkiem i przemycamy paski ogórka (kiszonego lub świeżego), papryki, ale przede wszystkim z wrapem świenie wchodzi sałata i rukola.

14. Sałatka owocowa – nie wszystkie owoce są lubiane przez nasze dzieci, moje np. nie przepadają za ananasem i kiwi, ale jak pomieszam im to w sałatce, to znika wszystko. Czasem okraszę to rodzynkami, czasem dodam odrobinę miodu, bywa, że i łyżkę jogortu.

15. Coś do picia – woda, herbata, soki i przeciery owocowe – oczywiście najzdrowsza woda lub o tej porze roku ciepła herbata, jeśli jednak dziecko nie chce jeść żadnych owoców i warzyw, to alternatywą jest właśnie sok. Najlepiej jednak wybierać te bez cukru, albo przynajmniej omijać szerokim łukiem napoje słodzone.

A może przydadzą Ci się przepisy na szybkie obiady, takie, które zrobisz w 15 minut?

Zdjęcie: Canva

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Redaktor portalu Mamo Pracuj. Prywatnie spełniona, pełnoetatowa mama dwóch wspaniałych synów i żona, starająca się znaleźć swój patent na work - life balance. Absolwentka UJ. Miłośniczka kina, muzyki i książek.
Podyskutuj

10 pomysłów na obiady sezonowe na koniec lata

Nie wiem jak Wy, ale ja mam tak, że jak ziemia obradza w swoje przepyszne dary z przyjemnością korzystam z nich zanim znikną i znowu trzeba będzie czekać rok. Jasne, w supermarketach można kupić wszystko przez cały rok, ale takie świeże, sezonowe a najlepiej z własnego ogródka najlepiej smakują. Obecnie mamy sezon na śliwki, jagody, pomidory, ogórki, cukinie, ale też i grzyby. Jeśli nie wiecie do czego je wykorzystać podrzucamy Wam kilka pomysłów na obiady sezonowe, które bez problemu zrobi nawet początkująca pani domu.
obiady sezonowe

10 pomysłów na obiady sezonowe na koniec lata

Łatwe i nieco trudniejsze, szybkie i takie, które trzeba zacząć przygotowywać już wieczór wcześniej. Wszystkie pyszne i sycące. Wypróbuj je koniecznie póki masz dostępne świeżutkie składniki. Nasze przepisy pomogą Ci przegonić nudę z kuchni.

Przeczytaj także: 5 pomysłów na szybkie i zdrowe sałatki

1. Pampuchy z owocami

  • 250 ml letniego mleka
  • 0.5 kg mąki
  • szczypta soli
  • pół kostki świeżych drożdży lub opakowanie suszonych
  • kostka masła
  • 1 całe jajko i 1 żółtko (temp. pokojowa)
  • łyżeczka cukier do wyrośnięcia drożdży
  • cynamon
  • 0.5 litra jagód

Drożdże rozpuścić w letnim mleku, dodać łyżeczkę cukru. Wymieszać i poczekać aż wyrosną. Mąkę wsypać do miski, delikatnie posolić, dodać jajko i żółtko i wyrośnięte drożdże. Wyrobić – ciasto ma się kleić do rąk. Zrobić 13 kulek, do każdej włożyć łyżkę jagód lub 5 wiśni (jeśli mamy). Zalepić i odłożyć w ciepłe miejsce do wyrośnięcia. Wyrośnięte gotować po 2 i pół minuty z każdej strony. Podawać posypane cukrem, cynamonem i polane roztopionym masłem.

2. Gazpacho (doskonale na upalne dni)

  • 5-6 dużych o bardzo dojrzałych pomidorów
  • świeży ogórek
  • czerwona papryka
  • czerwona lub biała cebula
  • 1 kromka czerstwego chleba namoczonego w wodzie
  • 2 ząbki czosnku
  • 2-3 łyżek dobrej oliwy
  • 1/2 łyżeczki octu cherry lub winnego
  • 1/3 szklanki wody mineralnej

Pomidory sparzyć, obrać ze skorki i usunąć nasiona. Do blendera wrzucić wszystkie posiekane warzywa, czosnek przeciśnięty przez praskę, namoczony chleb, wlać wodę i oliwę i wsypać przyprawy. Zblendować. Tak przygotowany płyn schłodzić w lodówce przez co najmniej 3 godziny. Podawać w niewielkich szklanych naczyniach z kostkami lodu, przybrane warzywami, pestkami dyni lub słonecznika i świeżą kolendrą.

Sprawdź: Przepisy na obiady, które zrobisz w 15 minut

3. Racuchy ze śliwkami lub jabłkiem (renetą)

  • 250 ml mleka
  • 250 g mąki
  • ok. pół kostki drożdży
  • olej roślinny
  • cukier puder
  • 2 łyżki cukru
  • 2 jajka

Drożdże rozpuścić w małej części letniego mleku z odrobiną cukru. Pozostawić do wyrośnięcia, aż podwoją objętość. W misce rozbić jajka, miksować z cukrem, dodać resztę mleka i mąkę, łyżkę oleju. Następnie dodać wyrośnięte drożdże. Zmiksować i pozostawić do wyrośnięcia. Śliwki pokroić w kosteczkę lub cienkie paseczki, jeśli robimy z jabłkami (reneta) to zetrzeć je na tarce o dużych oczkach. Owoce dodać do ciasta i wymieszać. Smażyć na oleju. Podawać posypane cukrem pudrem.

4. Zupa krem z zielonych warzyw

  • 150 g zielonej cukinii
  • 150 g zielonego groszku
  • 200 g brokuła
  • 2 pory (biała część)
  • 1 ząbek czosnku
  • 1,5 l bulionu
  • śmietanka 18% (opcjonalnie)
  • 2 łyżki oliwy
  • sól, pieprz

Do garnka wlać oliwę, rozgrzać delikatnie, zaromatyzować przekrojonym czosnkiem, uważając, żeby się nie przypalił. Czosnek wyjąć, wrzucić posiekanego pora, zeszklić, potem oddać cukinię i brokuła, lekko przesmażyć. Zalać bulionem, dodać zielony groszek, przyprawić solą i pieprzem. Gotować do miękkości, uważając, by zupa nie straciła zielonego koloru. Zblendować. Opcjonalnie można zabielić śmietanką, jogurtem naturalnym, a dla osób lubiących ostrzejsze smaki, polecam dodanie kuminu i ostrej papryki. Najlepiej smakują z groszkiem ptysiowym lub domowymi grzankami.

Co pić do obiadu? Sprawdź przepisy na bezalkoholowe drinki

5. Leczo z kurczakiem i ryżem z przepisu Ewy

  • 3-4 papryki (mogą być różnokolorowe)
  • 3-4 średnie cukinie
  • 0,5 kg pomidorów
  • 1 duża cebula
  • 2 ząbki czosnku
  • pierś z kurczaka ( można bez mięsa, a można z kiełbasą i boczkiem – wersja z kurczakiem jest delikatniejsza np. z myślą o dzieciach)
  • oregano
  • tymianek
  • sól
  • pieprz
  • masło klarowane
  • oliwa z oliwek
  • bułka do podgryzania

Warzywa umyć i pokroić w kostkę. Pomidory obrać ze skórki i też pokroić w kostkę. Pierś z kurczaka również pokroić na małe kawałki i wrzucić na rozgrzaną oliwę i masło. Dusić. Dodać pokrojone w kostkę wszystkie warzywa oprócz pomidorów. Dusić do 10 minut. Dodać 4-5 łyżek ryżu. Dusić, aż ryż zmięknie. na koniec dodać pomidory. Dusić jeszcze chwilkę. Wszystko przyprawić ziołami i solą oraz pieprzem wg. upodobań. Moje dzieci uwielbiają to z białą bułką posmarowaną masłem. Rozpusta. 🙂

6. Zupa krem z czerwonych warzyw

  • 1.5 kg pomidorów świeżych
  • 3 duże czerwone papryki
  • Papryczka chilli (opcjonalnie)
  • 2 ząbki czosnku
  • 2 czerwone cebule
  • 2 łyżki oliwy
  • Sól, pieprz, czerwona papryka

Papryki zgrillować na patelni grillowej lub w piekarniku. Obrać ze skorki i usunąć nasiona. Pomidory sparzyć i obrać. Na lekko rozgrzaną patelnię wlać oliwę i wrzucić przekrojony czosnek, może być w łupince. Chwilę aromatyzować oliwę, wyjąć czosnek, wrzucić posiekane cebule, pokrojone pomidory i zgrillowane papryki. Lekko poddusić. Na koniec dodać posiekane i pozbawione nasion papryczki chilli (opcjonalnie). Wrzucić do garnka, zalać bulionem, gotować na małym ogniu do miękkości. Przyprawić solą, pieprzem, czerwoną papryka. Polecam również dodanie papryki wędzonej w proszku. Gdy płyn się zredukuje, zblendować zupę. Podawać ze świeżą kolendrą i grzankami.

Przeczytaj: Bajkowe koktajle dla dzieci

7. Knedle ze śliwkami (wersja najprostsza i najszybsza bez ziemniaków)

  • 0,5 kg mąki
  • letnie mleko pomieszane z wodą pół na pół
  • śliwki

Wyrobić z tego ciasto. Po wyrobieniu wałkować i wykrawać krążki. Na krążkach położyć śliwki, zawinąć i zrobić kulki/knedle. Gotować w osolonej wodzie. Podawać polane śmietaną rozmieszaną z cukrem.

8. Zupa borowikowa

  • 350-400 g borowików
  • 5 ziaren ziela angielskiego
  • 2 liście laurowe
  • sól, pieprz
  • 1 cebula
  • pół szklanki słodkiej śmietany 18%
  • 1 łyżka mąki pszennej
  • 1 pęczek natki pietruszki

Dzień wcześniej grzyby pokroić w plastry i zalać zimną wodą. Dodać przekrojoną na pół cebulę, liście laurowe i ziele angielskie. Zagotować i odstawić. Wyjąć przyprawy i cebulę. Doprowadzić zupę do wrzenia i zagęścić zmieszaną mąką ze śmietaną. Doprawić do smaku solą i pieprzem oraz posypać posiekaną natką pietruszki.

Zobacz też: Czy warto mieć ogródek działkowy

9. Pierś kurczaka faszerowana kurkami

  • 4 piersi kurczaka
  • 20 dag kurek
  • 10 dag sera żółtego pokrojonego w kostkę
  • 8 suszonych pomidorów pokrojonych w kostkę
  • pół cebuli pokrojonej w kostkę
  • 1 łyżeczka tymianku
  • sól, pieprz
  • 2 cytryny
  • oliwa

Kurki obsmażyć z cebulą i pomidorami. Ostudzić, wymieszać z serem i tymiankiem, przyprawić do smaku. Piersi kurczaka nakłuć cienkim nożem, trzonkiem od łyżki powiększyć kieszeń. Do otworów nałożyć farsz i usmażyć powoli na oliwie. Podawać z połówką cytryny.

10. Filety z łososia z sosem ze świeżych malin

  • 30 dag filetów z łososia bez skóry
  • sól morska
  • pieprz
  • 2–3 łyżki roztopionego masła
  • 10 dag malin
  • dymka bez szczypioru
  • łyżka cukru
  • łyżeczka musztardy dijon
  • 2 łyżki oliwy
  • 2 łyżeczki czerwonego octu winnego np. o smaku malinowym

Filety posypać solą oraz świeżo mielonym czarnym pieprzem. Do niewielkiego naczynia żaroodpornego wlać masło i ułożyć łososia. Piec 15 min w temp. 200°C. 3/4 malin zmiksować, przetrzeć przez sito do garnka. Dodać sparzoną gorącą wodą posiekaną cebulkę, cukier, musztardę, oliwę i ocet winny. Wszystko zmiksować na gładki sos. Gotować na małym ogniu przez 5 min bez przykrycia, aż sos zgęstnieje, doprawić solą oraz pieprzem. Pozostałe maliny użyć do dekoracji.

Smacznego!

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Szczęśliwa żona i mama czwórki dzieci. Macierzyństwo to jej największa pasja, motywująca do rozwoju i działania. Z przyjemnością oddaje się pisaniu. Kocha muzykę, kino i dobre jedzenie. Lubi śledzić trendy i wprowadzać je w życie. Zawodowo początkująca, ale z apetytem na sukces.

Polecane artykuły

oferty
pracy
Sprawdź pełną listę
baza
pracodawców
Pracodawca przyjazny rodzicom
Reklama
Chcę otrzymywać inspiracje, pomysły i sugestie jak pracować i nie zwariować.
Newsletter wysyłamy raz na 2 tygodnie