Czego szukasz

Przemoc w związku. Jak ją rozpoznać?

12 kwietnia tego roku w mediach pojawiła się informacja o pobitej na śmierć 25-latce. Kobieta miała być katowana całą noc, sąsiedzi – za co grożą im zarzuty, słyszeli krzyki, ale nikt nie zareagował. Kilka miesięcy temu Weronika Rosati przyznała, że jest ofiarą przemocy domowej, zarówno fizycznej, jak i psychicznej. Spadła na nią lawina krytyki, a niektóre firmy pozrywały z aktorką kontrakty. Niestety, zdaje się, że wciąż nie rozumiemy, czym jest przemoc i jakie niesie za sobą skutki. W kontekście minionych wydarzeń warto ten temat poruszyć. Czy wiesz, jakie są rodzaje przemocy? Czy potrafisz ją rozpoznać? A może sama jej doświadczasz, tylko jeszcze o tym nie wiesz?

  • Karolina Wojtaś - 06/08/2019
Kobieta stojąca tyłem

Czym jest przemoc w związku?

W Polsce wciąż rozpatruje się ją w kategoriach czarno-białych. Albo bije – i to jest przemoc (ale „nie ma co się wtrącać”) albo nie bije i wtedy już nie przesadzamy, przemocy żadnej być nie może.

Jednocześnie psychologowie od lat podkreślają, że przemoc ma różne oblicza i często przybiera formy subtelniejsze od razów i ciosów. Co wcale nie oznacza, że mniej bolesne i krzywdzące – ofiary przemocy psychicznej w wielu przypadkach muszą poddawać się psychoterapii nawet przez kilka lat. Niestety, wiele osób nie jest w stanie tej przemocy rozpoznać. Im więcej zatem będzie publikacji na ten temat, tym lepiej.

Rodzaje przemocy – czy znasz je wszystkie?

W literaturze psychologicznej mówi się o czterech rodzajach przemocy, stosowanej każdego dnia w tysiącach domów.

1. Przemoc fizyczna

Wbrew pozorom to nie tylko uderzenie kobiety w twarz czy kopanie jej, gdy ta leży – czyli obraz z najbardziej patologicznych środowisk. Przemocą fizyczną jest również przytrzymywanie siłą, gdy chcesz odejść w trakcie rozmowy. To silne chwycenie za łokieć – uchwyt, z którego bardzo trudno się uwolnić. To popychanie, szarpanie, rzucanie przedmiotami w drugą osobę.

Należy jednocześnie tutaj dodać, że ofiary przemocy fizycznej bardzo często dają się „omamić” sprawcy, który po przykrym incydencie przychodzi skruszony i obiecuje poprawę. W efekcie w zdecydowanej większości przypadków dochodzi do kolejnych i kolejnych aktów przemocy, które za każdym razem przybierają na sile.

2. Przemoc psychiczna

Jest o wiele częstsza niż przemoc fizyczna – szacuje się, że doświadczyło jej minimum 30% procent kobiet. Przemoc psychiczna dotyka przede wszystkim godności osobistej. Co to oznacza w praktyce? Na przykład groźby „tylko spróbuj odejść, to więcej dzieci nie zobaczysz”, czy „popełnię samobójstwo, jeśli mnie zostawisz”.

Przemoc psychiczna to także wyzwiska („taka idiotka jak ty i tak nie jest w stanie tego zrobić”), wulgaryzmy („spier**** stąd”), ograniczanie wolności (np. zakazy spotykania się z konkretnymi ludźmi), śledzenie, zastraszanie, w końcu choćby codzienne krytykowanie i upokarzanie („co to za syf? Od czego ty niby jesteś w tym domu? Rusz d*** do szmaty”, „Możesz odejść, znajdę sobie inną sprzątaczkę”).

Ofiary przemocy psychicznej niezwykle często wstydzą się przyznać, że do niej dochodzi. Po pierwsze – krępują się tego, w jaki sposób zachowuje się ich partner. Po drugie – bronią się przed użyciem słowa „przemoc”, uważając, że jest ono zarezerwowane dla kobiet bitych. Nie chcą dramatyzować, przesadzać – wolą powiedzieć, że ich partner ma wybuchowy charakter, że jest „nerwowy”.

Przekonanie ich, że doświadczają przemocy, jest bardzo trudne. Łatwiej żyć z kimś w wierze, że osoba ta jest „nerwowa”, niż, że stosuje przemoc. To drugie sugeruje, że w związku jest już coś bardzo nie tak, że może warto zastanowić się nad odejściem. A „nerwowość” nie prowadzi do takich wniosków.

3. Przemoc seksualna

Większość osób jest zdania, że przemoc seksualna to po prostu gwałt. I rzeczywiście, gwałt jest przemocą. Jest nią jednak także usilne nakłanianie kogoś do seksu, zmuszanie groźbami, czy np. nieprzerwanie stosunku w sytuacji, gdy druga osoba zaczyna odczuwać ból.

Wiele osób nie zdaje sobie sprawy, że przemoc seksualna to także niewybredne komentarze pod adresem bliskiej osoby w sytuacjach intymnych albo np. nakłanianie do przyłączenia się osoby trzeciej w sypialni.

Kobiety nie wiedzą, że padają obiektem przemocy seksualnej, ulegając w końcu mężczyźnie i uprawiając, np. seks analny wbrew swojej woli – tylko po to, aby ten stał się „milszy” i mniej „rozczarowany” małą otwartością seksualną partnerki. Istnieją kobiety, które słyszą wprost, że jeśli nie zgodzą się na dany rodzaj pieszczot – np. agresywny seks oralny, to ich partner poszuka tej przyjemności gdzie indziej. Kobieta zgadza się więc, nie zdając sobie sprawy, że właśnie jej zagrożono. Uprawia seks, który nie sprawia jej przyjemności i którego nie chce, bo boi się, że zostanie sama. To przemoc seksualna.

4. Przemoc ekonomiczna

Ten rodzaj przemocy najczęściej wzbudza uśmiech politowania. „Przemoc ekonomiczna? Bo facet trochę kontroluje szalone wydatki swojej żony? Błagam” – to częste komentarze pod artykułami związanymi z przemocą ekonomiczną.

Kiedy jednak rzeczywiście do takiej przemocy dochodzi, to dla ofiary wcale nie jest to nazewnictwo ani zabawne, ani przesadne. Przemoc ekonomiczna to na przykład ograniczanie dostępu do pieniędzy – mąż daje żonie 1000 złotych z zastrzeżeniem, że ma jej to wystarczyć na opłaty i wyżywienie.

Inny przykład to kontrolowanie wydatków partnerki – kobiety, które muszą przynosić swoim „panom i władcom” paragony do kontroli to wcale nie rzadkość. Przemoc ekonomiczna to także wyszydzanie możliwości zarobkowania partnerki – np. słowa: „A gdzie ty niby pójdziesz? Kto ci da pieniądze, skoro nic nie potrafisz”, czy wyśmiewanie się z jej zarobków, spłycanie ich wartości („Tych twoich dwóch tysięcy to mogłoby nie być, wiele to nie wnosi do domu”).

Warto tutaj dodać, że według ekspertki D. Dyjakon możemy wyznaczyć kilka typów mężczyzn stosujących przemoc ekonomiczną. Są to:

  • Typ żerujący – zmuszający partnerkę do pracy, często ponad jej siły, a potem okradający ją z zarobionych pieniędzy.
  • Typ niedojrzały – nie podejmujący pracy, żyjący na utrzymaniu partnerki. Jego najczęstszy argument to ten o fatalnym systemie i ludziach, którzy go źle traktują. Każda praca jest ponad jego siły i można w niej zbyt mało zarobić.
  • Typ sadystyczny – bardzo popularny w rodzinach, w których tylko mężczyzna pracuje, a kobieta zajmuje się domem i dziećmi. Mężczyzna ten czerpie satysfakcję z tego, że partnerka jest od niego zależna, więc często uniemożliwia jej pójście do pracy lub odradza jej to. Często podkreśla, kto utrzymuje dom, potrafi grozić, że odbierze partnerce dostęp do gotówki, jeśli coś idzie nie po jego myśli. Zazwyczaj nie podejmuje obowiązków domowych, ponieważ „utrzymuje rodzinę i ma prawo do odpoczynku”.
  • Typ ukryty – wiecznie z pretensjami. Potrafi dzielić się z partnerką pieniędzmi, ale ta wciąż musi słuchać wyrzutów dotyczących ich wydawania. Niezwykle często mężczyzna taki ma pretensje wobec zbyt dużych środków wydawanych na dzieci.
  • Typ narcystyczny – oczekuje wiecznego uwielbienia z powodu pieniędzy jakie zarabia. Jeśli sprawi partnerce dobry prezent to po to, aby podkreślić, jaki jest dobry i hojny. Uwielbia przechwalać się w towarzystwie wysoką pozycją i zawsze oczekuje od partnerki podkreślania jego słów.
  • Typ oszczędny – chorobliwie chroniący pieniądze, unikający wszelkiego wydatku „na wyrost”. Zmusza członków rodziny do oszczędzania nawet wtedy, gdy nie ma takiej potrzeby. Jeden zbędny wydatek potrafi wypominać przez miesiące, a nawet lata.

Jak rozpoznać, czy jesteś ofiarą przemocy?

Wciąż nie wiesz, czy jesteś ofiarą przemocy? Zadaj sobie cztery proste pytania:

      1. Czy uważasz, że działanie Twojego partnera jest celowe i zamierzone?

Jeśli on potknie się o krzesło i uderzy Cię w brzuch, to oczywiście nie mówimy o przemocy, tylko o wypadku. Uderzenia celowego nie trzeba tłumaczyć, podobnie jak innych form przemocy.

2. Czy jesteś słabsza od swojego partnera?

Nie tylko pod kątem fizycznym. Czy uważasz, że ma nad Tobą władzę, bo to on zarabia i ma prawo dysponować Waszymi pieniędzmi? Czy czujesz, że nie potrafisz krzyknąć tak jak on, zastraszyć go, jak on Ciebie?

3. Czy odczuwasz ból i cierpienie?

Nie tylko w sensie fizycznym, ale i psychicznym.

4. Czy uważasz, że zachowanie Twojego partnera uderza w Twoje prawa i dobra osobiste?

Jeśli na te pytania odpowiedziałaś „tak” – skonsultuj się z psychologiem i opowiedz mu o swoich emocjach i uczuciach. Nie bądź bezradna wobec przemocy i nie poddawaj się jej. Dasz sobie radę!

Zdjęcie: Pixabay.com

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Karolina Wojtaś
Mama, żona, psycholog i redaktor. Spełniona zawodowo dzięki miłości do pisania, szczęśliwa prywatnie dzięki mężowi i dwóm cudownym synom. W krótkim czasie "tylko dla siebie” czyta, szyje… albo znowu pisze.

Jak ciekawie urządzić pokój dla nastolatka?

Aranżacja pokoju dla nastolatka to nie lada wyzwanie. Przystępując do tego zadania, należy przede wszystkim pamiętać, że to prywatna przestrzeń dziecka, więc musi się ono dobrze w niej czuć. Dlatego warto wspólnie podejmować decyzje dotyczące zakupu mebli lub dekoracji.
  • Zofia Kowalska - 29/06/2020
pokój nastolatka

Podstawowe zasady aranżacji pokoju młodzieżowego

Do pokoju młodzieżowego dorośli mają ograniczony wstęp, dlatego ograniczone powinny być także ich decyzje dotyczące aranżacji tej przestrzeni. Dobrze, aby nastolatek miał szansę wypowiedzenia się, jakie rozwiązania mu się podobają, a jakie nie. Warto zapytać dziecko, o jakim pokoju marzy.

Wnętrze powinno oddawać charakter młodego człowieka, nawiązywać do jego zainteresowań i pasji, stanowić połączenie stylu i charyzmy. Ważnym elementem dekoracyjnym mogą się okazać plakaty, które są dostępne np. na stronie https://pixers.pl/plakaty. Głos nastolatka powinien być słyszany przede wszystkim podczas szukania inspiracji na aranżację pokoju. Nie chodzi tylko o dobór dodatków, lecz także o wybór ogólnej stylistyki, którą kierować się będziesz przy urządzaniu przestrzeni.

Jaka kolorystyka powinna panować w pokoju nastolatka?

Pokój nastolatka ma być wyrazem jego osobowości, dlatego powinien zostać pomalowany zgodnie z jego preferencjami. Warto jednak nie podporządkowywać się decyzjom dziecka bezwarunkowo. Trzeba wziąć pod uwagę warunki panujące we wnętrzu, wielkość pokoju, oświetlenie, rodzaj mebli i dodatków, które mają się w nim znaleźć.

Licz się z tym, że jeśli postawicie na intensywny kolor ścian, może on przytłumić całą przestrzeń, dlatego lepszym rozwiązaniem jest pomalowanie na czarno/fioletowo/granatowo jedynie wybranej ściany, np. tej, przy której stoi biurko. To pewien kompromis między oczekiwaniami dziecka a praktycznymi funkcjami pokoju, który jest przeznaczony przede wszystkim do nauki i wypoczynku.

Jakie meble kupić nastolatkowi?

Meble do pokoju nastolatka powinny być przede wszystkim funkcjonalne. Przed zakupem należy sprawdzić, jak zostały wykonane i z jakiej jakości materiałów. Warto brać pod uwagę praktyczne i ustawne bryły. Dobrym rozwiązaniem są także meble mobilne.

Meble należy kupować również z uwzględnieniem konieczności wydzielenia kilku stref w pokoju: do nauki, relaksu, snu i odpoczynku. Miejsce do nauki musi być wyznaczone przy oknie, a do wygodnego biurka koniecznie należy dokupić dobrej klasy lampkę biurową. Przy samym biurku powinien znaleźć się regał na książki, ewentualnie mniejsza szafka na podręczniki i inne przybory szkolne.

Trzeba też pomyśleć o zakupie dobrej jakości krzesła. Łóżko z kolei musi być odpowiednich rozmiarów, wyposażone w materac dopasowany do potrzeb dziecka. Niezbędna jest także szafa, która pomieści wszystkie ubrania dziecka oraz potrzebne mu do codziennej aktywności akcesoria. Dopiero po zakupie tych wszystkich podstawowych elementów można pomyśleć o dodatkach – ich wybór warto zostawić nastolatkowi.

Materiał powstał we współpracy z partnerem portalu.

Zdjęcie: partnera portalu.

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Zofia Kowalska

Mój pierwszy rok z MaMy Kalendarzem

Jak zacząć planować na nowo? Jak zachęcić najmłodszych do wspólnej organizacji życia rodzinnego? Dlaczego MaMy Kalendarz to idealne rozwiązanie dla całej rodziny? Przeczytaj co zawiera zestaw i dlaczego jest taki wyjątkowy!
  • Stasia Serwińska - 25/06/2020

Wiem, że mamy potrafią być dobrze zorganizowane i świetnie radzą sobie z dużą ilością zadań. Jednak ostatnie miesiące wywróciły nasze życie do góry nogami, co mogło spowodować niezłe zawirowania w organizacji rodzinnego życia.

Jak zatem wrócić do planowania? Jak zachęcić dzieci do współpracy? U mnie planowanie rodzinne od roku odbywa się z MaMy Kalendarz i jest to nie tylko obowiązek i ważny element naszego życia, ale i czysta przyjemność. Już nie mogę się doczekać, kiedy wszystkie sprawy i plany znowu będą w jednym miejscu. A każdy z domowników będzie wiedział, co i kiedy dzieje się w naszym życiu.

Kalendarz inny niż wszystkie

To właśnie w zeszłym roku pierwszy raz w moje ręce trafił MaMy Kalendarz. I oczywiście – zachwyciłam się. To kalendarz zupełnie inny niż te, które znałam wcześniej. Zdecydowanie – rodzinny.

Przy trójce dzieci, zadań, spotkań, zajęć, wizyt jest naprawdę sporo. Do tego moje zobowiązania, spotkania, kursy, szkolenia – teraz online, wyjazdy i zobowiązania męża, drobne załatwienia dla teściów, urlop, przyjemności czy chociażby plany na przyszłość.

Lubię dotrzymywać obietnic i zobowiązań, ale jak nie zapisze, to mi umyka. I potem źle się z tym czuję. A jak źle się z tym czuję to spada moje poczucie sprawczości i mocy. 🙂 Już nie mówię o tym, że jak przepadną wizyty lekarskie, to perspektywa czekania miesiącami na kolejne, przyprawia o mdłości.

Przeczytaj także: Mamy Kalendarz dla rodzin wielodzietnych

Rodzinne planowanie

Mamy Kalendarz przyciąga nie tylko oryginalnością, ale także formą i dodatkami. A wspólne planowanie rodzinne może być świetną zabawą dla całej rodziny.

Kalendarz ma formę ścienną. Składa się z 57 stron. Na początku jest krótki wstęp jak korzystać z kalendarza, aby służył jak najlepiej. Mamy kalendarz ma układ tygodniowy. Na przeźroczystej nakładce w osobne rubryki wpisuje się imiona poszczególnych członków rodziny i nakleja naklejki z wydarzeniami, które są powtarzalne każdego tygodnia. U nas np. u chłopców 2 razy w tygodniu jest trening z piłki nożnej, więc naklejka z piłką jest stałym elementem w kalendarzu. Na kartkach kalendarza wpisujesz, to co będzie się działo w konkretnym tygodniu.

Jeżeli chodzi o planowanie kolejnego tygodnia, to u nas najbardziej sprawdza się niedziela wieczór. Przechodzimy wtedy z mężem w tryb przygotowania do kolejnego tygodnia. To właśnie wtedy siadamy i rozmawiamy. Co, kto i kiedy ma zaplanowane, albo do załatwienia.

Bardzo często informujemy też dzieci, o tym co będzie się działo w najbliższym tygodniu. Kto pojedzie na popołudnie do babci, kiedy pojedziemy na zakupy, kiedy jest wizyta u dentysty lub inna dotycząca ich aktywność. Moje najmłodsze dzieci uwielbiają naklejać naklejki, więc pozwalam im zająć się tą częścią planowania w Mamy Kalendarzu. 🙂

Przeczytaj także: Jak korzystać z MaMy Kalendarza w czasie kwarantanny?

Zestaw Mamy Kalendarz to:

1. Kalendarz ścienny – raz w tygodniu warto zaplanować cały tydzień wspólnie z rodziną. A na ścianie lub lodówce prezentuje się wspaniale.

2. Przeźroczysta nakładka – o której już wspomniałam – wpisujemy imiona wszystkich członków rodziny. Jest ona niesamowitym ułatwieniem, w sytuacji kiedy mamy powtarzające się zajęcia, zadania, czy spotkania.

Wtedy wklejasz na nakładkę odpowiedni obrazek np. z piłką. Nakładkę swobodnie przenosisz na kolejne tygodnie. Jeśli się coś zmieni w stałych elementach tygodnia, spokojnie odkleisz naklejkę i przykleisz w innym miejscu.

3. Arkusz z kolorowymi naklejkami – którymi na przeźroczystej nakładce zaznaczamy powtarzające się zajęcia, a na kartkach kalendarza, nieregularne wydarzenia, itp. Naklejki oznaczają różne zajęcia dodatkowe, wyjścia, wyjazdy, wizyty. Można je dowolnie zinterpretować, np. naklejka z piłką to może być trening, albo wyjście na mecz. Naklejka z flagą hiszpańską, to może być lekcja hiszpańskiego albo wyjazd do Hiszpanii itd.

4. Plan lekcji – do wykorzystania są specjalne naklejki z rubrykami na plan lekcji, a wypełniony plan możesz nakleić na przeźroczystą nakładkę.

5. Lista spraw – miejsce na listę spraw do załatwienia lub zakupów. Pod każdą kartką z kalendarza znajduje się miejsce na zapisywanie, np. listy zakupów, którą można łatwo wyciąć i zabrać ze sobą.

6. Cienkopis – przymocowany do kalendarza, dzięki temu zawsze masz go pod ręką.

7. Kieszonka – na końcu kalendarza znajduje się kieszonka, do której możesz schować naklejki, listę na zakupy, recepty czy ważne rachunki.

Przeczytaj także: Jak zacząć przygodę z planowaniem i skutecznie realizować swoje plany?

Dodatkowa wartość

Dodatkową wartością są cytaty lub inspiracje na każdej stronie kalendarza. 🙂 Ja uwielbiam takie dodatki!

“Inspiracje, które znajdziecie w MaMy Kalendarz powstały na podstawie Technik Pozytywnej Dyscypliny. Pozytywna Dyscyplina pomaga budować świetne relacje, zastępować gderanie – planowaniem, ocenianie – wsparciem, a frustrację – nauką nowych umiejętności.”

Bonus: Ze strony www.mamykalendarz.pl możesz pobrać dodatkowe karty do wykorzystania w trakcie całego tygodnia oraz zamówić zestaw naklejek, gdy Ci ich zabraknie.

Zdjęcie: MaMy Kalendarz

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Stasia Serwińska
W Mamo Pracuj koordynuje projekt "Odważ się mamo i wróć z nami do pracy" oraz wspiera inne działania Fundacji. Jest żoną faceta, który nie zna słów "Nie wiem, nie umiem" i mamą 3 energicznych dzieci. Pasjonatka rozwoju, miłośniczka sportu i górskich wycieczek, a książki są dla niej ważniejsze niż nowe ubrania :) Uwielbia wyzwania i ciekawe historie, pisane ludzkim doświadczeniem.
Chcę otrzymywać inspiracje, pomysły i sugestie jak pracować i nie zwariować.
Newsletter wysyłamy raz na 2 tygodnie

Może Cię zainteresować także:

Uwaga. Strona wykorzystuje pliki cookies. Informacje uzyskane za ich pomocą wykorzystywane są w celach statystycznych. Pozostając tu godzisz się na ich zapisywanie w Twojej przeglądarce. ×

Email marketing powered by FreshMail
 

Email marketing powered by FreshMail
 

Email marketing powered by FreshMail