Czego szukasz

Jak zdobywać najwyższe góry?

Nieduża i lekka książeczka w sam raz do torebki, tym bardziej do bagażu podręcznego. „Nawyk wytrwałości.Jak go wykształcić metodą małych kroków” to książka w sam raz na lato. Dlaczego?

  • Bianka Lesik - 02/08/2013

Podobno to latem (szczególnie podczas urlopów) snujemy najwięcej planów i podejmujemy najwięcej decyzji. Statystycznie. Podobno to obfitość słońca, ciepła temperatura i klimat kanikuły skłania do głębszych refleksji, do wyznaczania sobie celów na kolejne pory roku. Nie wnikam czy to prawda, ale Anna Kuraszyńska na pewno mnie czegoś nauczyła, jeszcze zanim moja głowa rozgrzana słońcem zacznie produkować nowe pomysły na życie.

Łatwo nie będzie…

Autorka po pierwsze nie cacka się: nie jesteś wytrwały, to nic nie osiągniesz. Nie będziesz ćwiczył wytrwałości – nie będziesz wytrwały, więc nic nie osiągniesz. Już na pierwszych kartach powtarza kilkakrotnie, bez ogródek: Nikt nie mówił, że żyć jest łatwo, a sukcesy przychodzą gładko. Trudności zawsze będą się piętrzyć przed nami, wytrwałość jest po to, żeby je przezwyciężać.

I zaczyna przewodnik po metodzie małych kroków. Po pierwsze, cel musi być jasny i zrozumiały (nie każdy nasz cel jest dla nas zrozumiały, prawda?). Po drugie, musisz go mieć cały czas przed oczami wyobraźni i po trzecie potrzebny ci plan szczegółowy – plan w jaki sposób osiągniesz to co zamierzasz. Im uważasz się za mniej wytrwałego, tym więcej punktów powinien mieć plan. I do roboty – codziennie wykonujesz kolejne punkty planu. Czasem pierwszy krok musisz robić tydzień, czasem mniej, czasem więcej, ale ważne, żeby trzymać się opracowanego schematu. Punkty planu to małe kroczki, śmiesznie łatwe: chcesz znaleźć pracę, to pierwszym krokiem będzie „pójść do kiosku kupić gazetę z ogłoszeniami”/”wejść na mamopracuj.pl” :). Drugim: „w wolnych 15 minutach przejrzeć ogłoszenia”… i tak dalej.

Zdecyduj, czego tak naprawdę chcesz

W pięciu krótkich rozdziałach są podpowiedzi jak metodą małych kroków wyjść z nałogu, osiągnąć idealne ciało, zdobyć wymarzoną pracę czy zbudować szczęśliwy związek. Nie wszystko mnie tak samo interesowało, ale warto było książkę przeczytać od deski do deski, bo w rzeczywistości w każdym rozdziale jest tak naprawdę trochę inna odmiana strategii małych kroków propagowana przez Kuraszyńską, którą można wykorzystać podczas zdobywania swoich szczytów. Na początku każdego rozdziału kluczowe pytanie: „Czego tak naprawdę chcesz?”, potem kilka konkretnych rad.

Świetna lektura dla tych, którzy coś już mają przed oczami, ale po pierwsze do końca nie wiedzą co, a po drugie nie wiedzą ani jak tam dojść, ani jak przeczytać mapę. Ale autorka zastrzega: Nie będzie łatwo, a wytrwałość jest po to, żeby trudności przezwyciężyć.

okładka

Tytuł: Nawyk wytrwałości. Jak go wykształcić metodą małych kroków.

Autorka: Anna Kuraszyńska

Wydawnictwo Helion

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Bianka Lesik
Skład Faktów wspiera Redakcję Mamo Pracuj od początku tworzenia serwisu. Firma zajmuje się m.in. tworzeniem tekstów na potrzeby gazet i stron internetowych oraz przygotowywaniem zawartości merytorycznej wydawnictw marketingowych i informacyjnych.
Podyskutuj

Pomysły na lekkie obiady na upał

Lato w pełni! Słoneczko muska skórę, ale potrafi też porządnie przygrzać w głowę. Musimy wtedy pamiętać o tym by ją czymś osłonić i do tego dużo pić, No ale nie samą wodą człowiek żyje, czasem trzeba coś zjeść, bo nawet jak Wy nie macie apetytu to dzieci bywają głodne bardzo często, zwłaszcza jak się nudzą albo długo posiedzą w basenie. Mąż pewnie też zerka ostentacyjnie na lodówkę. Zapytałyśmy się na naszym facebook'owym profilu co gotujecie w upały. Zebrałyśmy Wasze odpowiedzi i serwujemy Wam garść kulinarnych inspiracji, idealnych na lato!
  • Agnieszka Wadecka - 08/07/2019
smaczny obiad na lato

Zupy na ciepło i na zimno

Wśród waszych odpowiedzi niejednokrotnie padały takie odpowiedzi jak chłodnik, gazpacho i zupy.

Lato obfituje w pyszne warzywa dlatego bez problemu zrobicie:

  • chłodnik z buraczków,
  • pomidorowe gazpacho.

Albo zupy:

  • kalafiorową,
  • koperkową,
  • krem z warzyw sezonowych lub
  • ogórkową na samodzielnie kiszonych ogórkach. Mniam!

obiad na słodko

Na słodko

Jesienią i zimą lubimy jeść gorące, półpłynne, rozgrzewające obiady. Pewnie gdy robi się o kilka stopni za gorąco to marzycie o chłodnym popołudniu i pysznej fasolce po bretońsku albo pikantnym gulaszu, prawda? No ale jednocześnie na samą myśl o gotowaniu takich gorących dań leje się pot.

Co w takim razie zrobić na obiad? Może coś na słodko?

  • zapiekany ryż z jabłkami i cynamonem,
  • ryż z truskawkami lub borówkami (o, mamo, smak dzieciństwa!),
  • owoce pod kruszonką,
  • serek z owocami lub domowy mus,
  • albo naleśniki?!

Klasyka gatunku

Wśród odpowiedzi nie brakło klasycznej letniej potrawy obiadowej czyli młodych ziemniaczków, najlepiej z koperkiem lub mizerią. Stawiacie też na szparagi albo z pyszną pieczoną rybkę z surówkami czyli obiad, który jednoznacznie kojarzy się z wypoczynkiem nad wodą.

Dla równowagi pani Ania napisała, że na obiad je… Oliwki i to w dużej ilości. I my takie gotowanie rozumiemy 😀

szparagi, ziemniaki i pomidory

Oryginalnie i oszczędnie

Na sam koniec zostawiam Wam kulinarne hity. Oto odpowiedzi pani Beaty i pani Katarzyny:

  • „Nic :D”
  • „Nic. Wtedy na dwa dni mam.”

Gdy temperatura wykracza ponad 35 stopni jest to najbardziej słuszne danie obiadowe.

Zdjęcie: Pixabay.com

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Agnieszka Wadecka
Szczęśliwa żona i mama czwórki dzieci. Macierzyństwo to jej największa pasja, motywująca do rozwoju i działania. Z przyjemnością oddaje się pisaniu. Kocha muzykę, kino i dobre jedzenie. Lubi śledzić trendy i wprowadzać je w życie. Zawodowo początkująca, ale z apetytem na sukces.

Urlop macierzyński w Polsce jednym z najdłuższych w UE

W najnowszym raporcie portalu ALEO.com - “Rynek pracy z kobiecej perspektywy” - możemy porównać długość urlopów macierzyńskich w całej Unii Europejskiej. Polska zajmuje piąte miejsce wśród państw, które gwarantują mamom najdłuższy pełnopłatny urlop macierzyński. Najdłużej z dzieckiem mogą zostać Bułgarki, aż 46 tygodni.
  • Dominika Wassermann - 11/06/2019
mama z malutkim dzieckiem na rękach

Urlop macierzyński to ważny czas dla dziecka

Po urodzeniu dziecka bardzo ważną kwestią jest, aby maluch był jak najdłużej z mamą. Wydawać by się mogło, że w pierwszych miesiącach dziecko głównie śpi i je, ale jest to niezwykle ważny okres w rozwoju małego człowieka. W tym czasie zaczyna kształtować się jego osobowość, sposób budowania relacji, poczucie bezpieczeństwa oraz poczucie własnej wartości, tego jak będzie postrzegał siebie.

Jak zatem rządy krajów Unii Europejskiej dbają o to żeby mamy miały czas dla siebie i nowo narodzonego potomka?

Długość urlopu macierzyńskiego w poszczególnych krajach znacznie się różni. W Polsce jest to 20 tygodni pełnopłatnego urlopu. Można go jednak przedłużyć wykorzystując urlop rodzicielski i w ten sposób być w domu z dzieckiem przez cały rok. Jednak przez te kolejne tygodnie będziemy otrzymywać tylko 60% wynagrodzenia.

Polska znajduje się w czołówce krajów UE jeśli chodzi o długość pełnopłatnego urlopu macierzyńskiego. Z dłuższego urlopu mogą korzystać Greczynki, Słowaczki, Chorwatki oraz Bułgarki. W Bułgarii jest to rekordowy czas aż 11 miesięcy. My znajdujemy się na piątym miejscu ex aequo z Estonią. W Estonii jednak sprawa wygląda nieco inaczej. Estonki mogą wziąć kolejne 146 tygodni wolnego i otrzymywać w tym czasie 44% wynagrodzenia sprzed porodu.

Urlop macierzyński – gdzie jest najkrótszy?

Wyprzedzamy w tym rankingu kraje skandynawskie. W Szwecji i Danii pełnopłatny urlop to zaledwie 10 tygodni.

Najkrócej w domu z dzieckiem mogą pozostać Portugalki – zaledwie 6 tygodni.

Średnia długość pełnopłatnego urlopu macierzyńskiego w UE wynosi 16,7 tygodnia.

Raport oparty jest o dane Organizacji Współpracy Gospodarczej i Rozwoju.

Czy ma to wpływ na przyrost naturalny?

Co ciekawe badania statystyczne pokazują, że długość urlopu macierzyńskiego niekoniecznie pokrywa się z dzietnością. We Francji i Irlandii pełnopłatny urlop trwa kolejno 18 i 16 tygodni, a dzietność w tych krajach to prawie dwoje dzieci przypadających na każdą kobietę w wieku rozrodczym. Podobnie współczynnik dzietności wygląda w Szwecji – 1,78 i Danii – 1,75.

Najniższe wskaźniki płodności zanotowano na Malcie, w Hiszpanii, Włoszech, Cyprze, Grecji, Portugalii i Luksemburgu. Dzietność w tych krajach plasuje się między 1,26 a 1,39.

W Polsce współczynnik ten wynosi 1,48 i wzrósł o 5,2, co oznacza że w porównaniu z rokiem 2016 urodziło się w naszym kraju prawie 20 000 więcej dzieci.

Jednak w żadnym kraju Europy przyrost naturalny nie jest na tyle wysoki, żeby zapewnić zastępowalność pokoleń. Aby tak było współczynnik dzietności musiałby wynosić 2,1. To pokazuje, że Europa staje się kontynentem starych ludzi.

Ciekawe jest też, że w Stanach Zjednoczonych gdzie nie istnieje urlop macierzyński dzietność plasuje się na poziomie 1,72.

Najwyższy wskaźnik dzietności na świecie ma Niger – 7,1.

Zdjęcia: Storyblocks.com

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Dominika Wassermann
Absolwentka Krakowskiej Akademii im. Andrzeja Frycza Modrzewskiego, oraz Liceum Plastycznego w Nowym Wiśniczu , która po dziesięciu latach postanowiła powrócić do zajmowania się grafiką komputerową. Prywatnie "zwierzolub", opiekunka 3 kotów, miłośniczka kuchni roślinnej, spędzająca wolny czas na rowerowych wycieczkach.
Chcę otrzymywać inspiracje, pomysły i sugestie jak pracować i nie zwariować.
Newsletter wysyłamy raz na 2 tygodnie

Może Cię zainteresować także:

Uwaga. Strona wykorzystuje pliki cookies. Informacje uzyskane za ich pomocą wykorzystywane są w celach statystycznych. Pozostając tu godzisz się na ich zapisywanie w Twojej przeglądarce. ×

Email marketing powered by FreshMail
 

Email marketing powered by FreshMail
 

Email marketing powered by FreshMail