Czego szukasz

Jak zaangażować dzieci w przygotowania do Świąt?

Boże Narodzenie nadciąga wielkimi krokami. Jeśli kiedyś mamy znów poczuć się dziećmi, teraz jest najlepszy czas. Dlaczego warto obudzić swoje wewnętrzne dziecko? Chociażby po to, żeby łatwiej podjąć współpracę z własnymi latoroślami, które nie zawsze skore są do pomocy.

dzieci robią pierniczki

Ja pierniczę!

Jeśli weźmiemy cały ciężar przygotowań do Świąt na siebie, raczej marnie się to skończy: nasze rozgoryczenie będzie zbyt duże, żeby poczuć pozytywne emocje związane z tym rodzinnym i pełnym wzruszeń czasem.

Poświęcając się bez ograniczeń będziemy żywić do wszystkich pretensje i z trudem przyjdzie nam uśmiechać się do ludzi, którzy odmówili nam pomocy. Warto więc zaangażować rodzinę do współpracy – zwłaszcza dzieci.

Nie ma nic gorszego niż mama, która zamiast delektować się barszczem z uszkami i niecierpliwić przed rozpakowaniem prezentu, siedzi rozdrażniona i ma pretensje, że została w przedświątecznym rozgardiaszu sama.

Przeczytaj także: Pierniczyć pierniczki, czyli migawki z przedświątecznej głupawki…

Jak zaangażować dzieci w przygotowania do Świąt?

Przełom listopada i grudnia to ostatnia chwila, żeby przygotować ciasto na dojrzewający piernik. Miód, pszenna mąka, aromatyczne przyprawy jak cynamon, imbir czy… pieprz – piernikowe ciasto powinno zacząć dojrzewać około trzy tygodnie przed Świętami.

Na każdym etapie produkcji pierniczków warto zaangażować dzieci. Od zakupów począwszy, przez ugniatanie ciasta po wycinanie kształtów. Nawet po upieczeniu smakołyków maluchy będą miały jeszcze coś do roboty: początkowo pierniki są twarde, ale w ciągu 3-7 dni stają się coraz miększe i łatwiejsze w konsumpcji.

Doglądanie piernikowej inwestycji to plan na cały okres przedświąteczny! Obok manufaktury pierników dzieci mogą otworzyć też manufakturę kruchych ciasteczek.

Ciasto również możemy zagnieść z wyprzedzeniem, podzielić na porcje i zamrozić. W miarę wolnego czasu albo w miarę potrzeb (np. jeśli chcemy obejść wszystkich sąsiadów z życzeniami zanim rozjedziemy się na Święta) pieczemy kolejne partie słodkości.

Główny Inspektorat Nadzoru nad Świątecznymi Ciasteczkami znajduje się oczywiście w pokoju dziecięcym. Co ważne, w ramach nadzoru mogą ze sobą współpracować i przedszkolaki, i nastolatki. W ramach podjadania – też…

Przeczytaj także: 15 książek o świętach, które zachwycą Twoje dziecko!

Stroimy się!

Się i cały dom. Już na początku grudnia możemy powoli zacząć stwarzać świąteczny klimat. Stroiki, świeczki, lampiony, girlandy światełek, szopka z figurkami, aniołki, renifery, śniegowe płatki – każdą rzecz, każdy drobiazg można kupić, ale można też zrobić własnoręcznie.

Umiejętnie wyważmy proporcje między gotowcami oraz samodzielnie zrobionymi ozdobami i… dajmy dzieciom wolną rękę. Niech wystroją dom wedle uznania.

Możemy pomagać przy oświetleniu, ale nie interweniujmy w wygląd aniołków czy wzory na serwetkach, które maluchy planują położyć obok wigilijnych talerzy.

Niech te ozdoby będą autentyczne: nie wszystko na świecie musi być made in China.

Pakuj się!

Zamiast w popłochu kupować byle jakie prezenty masowej produkcji, zaangażujmy dzieci do robienia prezentów dla najbliższych członków rodziny własnoręcznie.

DIY – do it yourself czyli zrób to sam: oto najlepsze rozwiązanie dla kreatywnych i plastycznie niewyżytych dzieci w wieku przedszkolnym i wczesnoszkolnym. Do nas należeć będzie jedynie zaopatrzenie małoletnich w materiały: filc, tekturę, kolorowe taśmy, wstążki, koraliki, modelinę, masę solną albo masę porcelanową, wszelkiej maści kleje, brokaty, farby…

Jeśli produkcja prezentów ruszy pełną parą, zaangażujmy starsze dzieci do ich pakowania. Wystarczy zwykły szary papier i… YouTube – niech dziatwa szuka tutoriali i podkrada pomysły.

Rękodzieło artystyczne jest w cenie zwłaszcza w kręgach babciowo-dziadkowych oraz mamowo-tatowych. To ten rodzaj prezentów, który przechowuje się z czułością przez lata.

Przeczytaj także: 7 sposobów, aby święta były dla Ciebie, a nie Ty dla świąt!

Podziel się!

Okres przedświąteczny to czas wielu akcji charytatywnych. Obok zaangażowania np. w akcję Szlachetna Paczka, zaangażujmy nasze dzieci w bezpośrednią pomoc komuś znajomemu.

Może to być samotna sąsiadka albo… najbardziej nielubiane dziecko w klasie. Przygotowanie dla takiej osoby drobnego upominku, zaproszenie do degustacji samodzielnie upieczonych pierniczków albo jakikolwiek miły i niespodziewany gest pomoże dzieciom zrozumieć magię Świąt i spotkać Ducha Bożego Narodzenia.

To doskonała lekcja żywej – a nie teoretycznej – empatii i serdeczności.

Pamiętajmy, że w czasie Bożego Narodzenia najważniejsze jest dawanie siebie innym i czerpanie od nich tego, czego nam najbardziej potrzeba: czułości, zrozumienia, akceptacji.

Żaden drogi prezent i wielki telewizor zagłuszający myśli nie staną się miłym wspomnieniem – a wspólny koncert kolęd tak.

O, to kolejny pomysł – podpowiedzcie dzieciom, żeby taki koncert przygotowały. Niech sięgną po swoje cymbałki, flety, gitary. Urokowi młodych wokalistów nie oprze się nawet największy rodzinny ponurak…

Świętujcie z pieśnią na ustach!

Zdjęcie: 123 rf

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Nałogowa czytelniczka, która kocha pisać i pisarka, która nie umie żyć bez czytania. Autorka powieści "Oaza spokoju" i "Pustostan". Copywriterka, webwriterka, blogerka. Matka, żona i kociara z tytułem naukowym.
Podyskutuj
Chcę otrzymywać inspiracje, pomysły i sugestie jak pracować i nie zwariować.
Newsletter wysyłamy raz na 2 tygodnie