Czego szukasz

Jak szukać pracy na nowym rynku pracy? Weź udział w webinarze z firmą Bosch!

Kogo pracodawcy szukają na rynku pracy? Jak czytać ogłoszenia o pracę i jakie pytania zadać samemu sobie przed rozmową o pracę? A jakie rekruterowi? Jeśli jesteś ciekawa /ciekawy, weź udział w naszym webinarze we współpracy z firmą Bosch już 17 lutego o 21:00! Zapisz się już dziś! W trakcie webinaru poznasz także nasz najnowszy program „Mother Empower!”

  • Agnieszka Kaczanowska - 11/02/2020

Zastanawiasz się czasem, jakim szyfrem ktoś pisał ofertę pracy?

A może szukasz odpowiedzi na pytania:

  • Jak szukać pracy na nowym rynku pracy?
  • Jak czytać ogłoszenia o pracę, aby dobrze zrozumieć zakres obowiązków i oczekiwania?
  • Jakie pytania zadawać rekruterom, aby się nie rozczarować?
  • Jakie są obecnie oczekiwania pracodawców wobec pracowników?
  • A także, kto pracuje w firmie Bosch i jak firma wspiera rozwój swoich pracowników?

Weź udział w naszym webinarze już 17 lutego i poznaj odpowiedzi na te i wiele innych pytań!

Skąd pomysł na webinar?

Po pierwsze: wszystkie wymienione wyżej pytania słyszymy bardzo często od Was, naszych czytelniczek i chcemy wspólnie z zespołem firmy Bosch na nie odpowiedzieć.

Po drugie: silna reprezentacja zespołu firmy Bosch chce podzielić się swoim doświadczeniem, wiedzą i podpowiedzieć Wam jak skutecznie szukać pracy! Skorzystajcie!

Po trzecie: właśnie z firmą Bosch, przygotowaliśmy dla Was pierwszą (pilotażową) edycję Programu Mentoringowego „Mother Empower”, o którym opowiemy krótko w trakcie webinaru i zdradzimy jak wziąć udział w programie i kto może skorzystać! Dowiedz się jako pierwsza!

Zapisujesz się? Zapraszamy!

Prowadzące webinar:

Izabela Pipka, HR Director w firmie Bosch. Która sama o sobie mówi:
„Jestem żoną, mamą 4 dzieci oraz człowiekiem HR. Po studiach z zakresu Psychologii Pracy i Stresu związałam się na stałe z branżą HR, pracując głównie jako HRowiec w wydawnictwie książkowym Bertelsmann (15 lat), a następnie w Grupie Bosch w Polsce jako Dyrektor HR. Stawiam przede wszystkim na Człowieka, chętnie dzielę się wiedzą i doświadczeniami. Jestem otwarta na wspólne dochodzenie do celu. Szukam inspiracji i zachęcam innych do ich szukania. Nie pozostawiam sprawy bez rozwiązania. :-)”

Więcej o sobie Iza opowiedziała w wywiadzie dla nas. Przeczytaj!

Joanna Wojdan – Liszewska, Employer Branding Expert w Robert Bosch Sp. z o.o. to absolwentka psychologii Uniwersytetu SWPS oraz studiów podyplomowych z Zarządzania Wizerunkiem Pracodawcy na Akademii Leona Koźmińskiego. Od 2011 roku pracuje w dziale HR w firmach zajmujących się nowymi technologiami. Jako doświadczony employer brandingowiec kieruje się zasadą mówiącą, że sukcesy biznesowe firmy i sukcesy osobiste jej pracowników są ze sobą silnie powiązane. Od lat z sukcesem wdraża inicjatywy mające na celu wsparcie pracowników – rodziców.

A ja (czyli Agnieszka Czmyr-Kaczanowska) będę miała przyjemność moderować naszą rozmowę! Zapraszam!

Szczegóły organizacyjne webinaru

Kiedy?

  • 17 lutego br. tj. poniedziałek (nie ma za wiele czasu!).

Godzina?

  • 21:00 – to start webinaru, a planowane zakończenie o 22:30.

Czy będzie nagrywany?

  • Tak, o ile technika nie zawiedzie. 😉

Webinar jest bezpłatny. Ale konieczna jest rejestracja.

Tak zapisuję się od razu!

Ważna informacja: aby otrzymywać od nas powiadomienia i przypomnienia o webinarze prosimy o wyrażenie zgody na otrzymywanie od nas wiadomości, inaczej nie dostaniesz przypomnienia!

Chcesz dowiedzieć się więcej o firmie Robert Bosch? Zobacz pełny profil firmy w Bazie Pracodawców Przyjaznych Rodzicom i poznaj aktualne oferty o pracę!

Zdjęcia i logotypy: własność firmy Robert Bosch.

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Agnieszka Kaczanowska
Współzałożycielka mamopracuj.pl, od dziesięciu lat rozwija swoje umiejętności łączenia życia rodzinnego i zawodowego i nawet jej to wychodzi! Lubi wyzwania i cieszy ją kiedy pracodawcy znajdują świetnych pracowników. Mama wesołej trójki, żona i miłośniczka kotów. 

Macierzyński to świetny moment na zmiany, czyli o tym jak zostałam Data Scientist – historia Natalii

Gdzie szukać inspiracji dotyczącej rozwoju zawodowego? Jak może wyglądać dzień mamy dwójki chłopców, która jest w procesie przekwalifikowania się? Czy praca zdalna zawsze idzie w parze z korzyściami? O tym oraz o łączeniu nauki z macierzyństwem oraz rozwojem zawodowym rozmawiamy z Natalią Michałek, Data Scientist w Atos Poland Global Services.
  • Anna Łabno - Kucharska - 03/02/2020
Natalia Michałek z firmy Atos

Natalio, bardzo się cieszę, że zgodziłaś się na rozmowę. Myślę, że Twoja historia może być niezwykle motywująca i inspirująca dla wszystkich kobiet, które myślą o zmianie zawodowej będąc na urlopie macierzyńskim. Ty zaczęłaś myśleć o przebranżowieniu właśnie w tym czasie. Rozpoczęłaś szkolenia. Jak to wyglądało?

Urlop macierzyński to świetny moment na zmiany. Można się na chwilę zatrzymać, zdystansować od pracy i zastanowić co dalej. Pojawienie się dziecka sprawiło, że zmieniły się moje życiowe priorytety. Wcześniej pracowałam jako specjalistka ds. raportowania, potem byłam liderką zespołu.

Po narodzinach pierwszego synka zaczęłam się zastanawiać jak chciałabym, żeby wyglądała moja praca po powrocie oraz jak połączyć macierzyństwo z rozwojem zawodowym. Marzyła mi się większa elastyczność, możliwość pracy z domu. Wiedziałam, że takie możliwości daje branża IT. Zaczęłam rozwijać się w kierunku data science.

Przerabiałam kursy internetowe, czytałam książki, zaczęłam wykonywać własne projekty. Uczyłam się w trakcie drzemek synka. Potem, gdy byłam w drugiej ciąży, synek chodził na kilka godzin do żłobka, a ja cały ten czas wykorzystywałam na naukę. Nie ukrywam – bywało ciężko, ale dawało mi to też ogromną satysfakcję. Było mi to zwyczajnie potrzebne.

Urlop macierzyński to czas absolutnie wyjątkowy, pełen nowych wyzwań, ale to także trudny okres. Każdy dzień jest podobny, brakuje codziennego kontaktu z ludźmi. Nauka bardzo mi pomogła zachować życiową równowagę, poświęcać czas i uwagę dzieciom, ale też robić coś dla siebie samej.

Dobrze, że o tym mówisz. To ważny temat. A powiedz, czy temat Data Science przyszedł do Ciebie naturalnie, czy śledziłaś trendy w branży IT?

Mój mąż pracuje w branży IT. To on podesłał mi artykuł o tym, czym jest data science. Od razu wydawało mi się, że to coś dla mnie. Zaczęłam czytać kolejne artykuły. Dowiedziałam się, że branża rozwija się na świecie w bardzo szybkim tempie i, że również w Polsce poszukuje się coraz większej liczby specjalistów w tej dziedzinie. Wiedziałam, że jest to kierunek przyszłościowy, a dla mnie była to dość naturalna ścieżka rozwoju.

Nie było tak, że muszę się całkowicie przebranżowić. Sporą część kompetencji już posiadałam. Miałam wieloletnie doświadczenie w analizie danych, wiedzę statystyczną, kompetencje miękkie. Musiałam przede wszystkim nauczyć się programować i zdobyć wiedzę o uczeniu maszynowym.

Początki nie były łatwe. Od studiów minął już jakiś czas, odwykłam od tak intensywnej nauki. Ale im dłużej się uczyłam, tym z większą łatwością mi to przychodziło. Czasem wracałam wielokrotnie do tych samych tematów, by mając już większą wiedzę, zrozumieć kolejne szczegóły działania algorytmów uczenia maszynowego.

Teraz pracujesz w specyficznym obszarze związanym z cyber security. Czy możesz zdradzić, jak wygląda Twój dzień pracy?

Pracuję w projekcie „User Behavior Analysics”. Naszym zadaniem jest wczesne wykrywanie cyberataków na przedsiębiorstwa na podstawie analizy zachowania użytkownika sieci. Moja codzienna praca polega przede wszystkim na analizie logów systemowych i poszukiwaniu najlepszych rozwiązań konkretnych zagadnień z zakresu bezpieczeństwa. Buduję modele statystyczne, korzystam z algorytmów uczenia maszynowego, programuję.

Moim zadaniem jest ustalenie wzorców zachowania użytkowników, a następnie wychwycenie anomalii, które mogą świadczyć o potencjalnym zagrożeniu.

Ściśle współpracuję ze specjalistami ds. cyberbezpieczeństwa. To oni posiadają niezbędną wiedzę domenową i wspierają nas na etapie specyfikacji wymagań, wyboru najlepszych rozwiązań i dostrajania wdrożonych produkcyjnie algorytmów. Zajmuję się także pisaniem dokumentacji oraz rewizją kodu innych członków zespołu. Część czasu poświęcam na dalszy rozwój. Data science jest dziedziną, która nieustannie się rozwija i trzeba stale się uczyć, by być na bieżąco z najnowszymi rozwiązaniami.

Wiemy już czym się zajmujesz. Natomiast powiedz jak i kiedy w obszarze Twoich zainteresowań pojawił się Atos? Można powiedzieć, że z tą firmą związałaś się stosunkowo od niedawna. Czym Cię do siebie przyciągnęli?

W Atos pracuję od 7 miesięcy. Firmę poznałam na konferencji odbywającej się w Gdańsku. Dowiedziałam się, że budują zespół data science i że wykorzystują uczenie maszynowe do wykrywania cyberataków na przedsiębiorstwa. Temat wydawał mi się ciekawy. Porozmawiałam z rekruterką. Powiedziała mi, że choć główna siedziba firmy jest w Bydgoszczy, to dopuszczają możliwość pracy w pełni zdalnej po okresie wdrożenia.

Zapewniono mnie, że również okres wdrożenia można zorganizować w sposób elastyczny, czyli z przerwami, abym nie musiała rozstawać się z dziećmi na zbyt długo.

Na pierwszą telefoniczną rozmowę Atos zaprosił mnie mimo tego, że do mojego powrotu do pracy pozostało jeszcze kilka miesięcy. Rozmowa techniczna poszła mi dobrze, a kilka miesięcy później, gdy już planowałam powrót do pracy, odbyły się pozostałe rozmowy i zostałam zatrudniona. Do firmy Atos przekonała mnie przede wszystkim możliwość pracy w ciekawym projekcie i robienia dokładnie tego, czego tyle czasu się uczyłam. Czułam też, że jest to miejsce, w którym uda mi się pogodzić życie prywatne z zawodowym.

Poznaj firmę Atos Poland Global Services i zobacz, czy szukają właśnie Ciebie!

Natalio, pracujesz całkowicie zdalnie, tylko kilka razy w miesiącu jeździsz z Gdańska do Bydgoszczy. To wymarzona forma pracy dla wielu mam. A czy Ty dostrzegasz same plusy, czy może było lub jest coś, co było dla Ciebie wyzwaniem?

Pracę zaczynałam od wdrożenia, które trwało kilka tygodni i odbywało się w siedzibie firmy, w Bydgoszczy. Tego obawiałam się najbardziej. Wspólnie z mężem musieliśmy zorganizować opiekę nad dziećmi w tym okresie, a poza tym zwyczajnie ciężko było mi zostawić synków. Nigdy wcześniej nie rozstawałam się z nimi na tyle czasu. Dużą część obowiązków przejął mój kochany mąż, który zawsze angażował się w wychowanie dzieci i wspierał mój rozwój. Z pomocą przyszli także dziadkowie i zamiast trudnego rozstania z mamą zapewnili chłopcom radosne wakacje.

W pracy również okazało się, że wdrażam się sprawnie i moje pobyty w Bydgoszczy udało się ograniczyć do niezbędnego minimum. W tej chwili jeżdżę do Bydgoszczy z reguły na 2 dni w miesiącu. Terminy zjazdów ustalamy wspólnie z całym zespołem, więc moje plany prywatne zostają zawsze uwzględnione. Synowie też już wiedzą, że jak jadę do Bydgoszczy, to szybko wrócę. Cieszą się, że będą mogli odebrać mnie z dworca i pooglądać pociągi.

A tak na co dzień, co daje Ci taki system pracy?

Dla mnie, jako mamy, praca zdalna to idealna opcja. Najbardziej cieszę się z tego, że nie tracę czasu na stanie w korkach. Wiozę synów do przedszkola i pięć minut później rozpoczynam pracę. Jeśli muszę coś pilnie załatwić w ciągu dnia, to również mam taką możliwość. Muszę to oczywiście zgłosić, ale mogę odpracować nieobecność na przykład wieczorem, gdy dzieci już pójdą spać.

Lubię pracować w domu. Jest spokojnie, słucham ulubionej muzyki, nic mnie nie rozprasza. Mogę też, kiedy mam ochotę wypić CIEPŁĄ kawę, co jest odmianą po 3 latach z dziećmi w domu. 🙂

Tak jak wspominałaś pracujesz w zespole. Jak system pracy zdalnej wpływa na działania całego zespołu?

Mój cały zespół tak pracuje. 🙂 Jesteśmy z różnych miast, ale widujemy się regularnie w Bydgoszczy. Wykorzystujemy ten czas na rozmowy, dzielenie się wiedzą i doświadczeniami. Zawsze też wychodzimy gdzieś razem wieczorem, żeby się lepiej poznać.

Gdy pracujemy zdalnie, pozostajemy w stałym w kontakcie. Jesteśmy zgranym zespołem. Raz dziennie zdzwaniamy się, aby omówić postępy prac i rozwiązać bieżące problemy. Dużo rozmawiamy na firmowym komunikatorze. Wspólnie optymalizujemy kod i usuwamy błędy. Siedzenie ramię w ramię zastępują słuchawki i współdzielenie ekranu komputera.

Przed rozpoczęciem pracy obawiałam się, że nadal będzie mi brakowało kontaktu z ludźmi. Przekonałam się, że obecne technologie pozwalają na sprawną pracę zdalną. Mimo, że siedzę sama w domu, czuję się częścią zespołu.

Praca zdalna dobrze wpływa też na efektywność. W domu nic mnie nie rozprasza, a programowanie wymaga skupienia. Widzę, że gdy spotykamy się całym zespołem w biurze, znacznie mniej udaje nam się zrobić. Czas tak szybko płynie przy kawie i rozmowach. 🙂 Ale i te chwile są potrzebne. Ciężko o efektywną pracę bez dobrej atmosfery.

Myślę, że jeszcze wielu pracodawców wciąż boi się pozwolić pracownikom na pracę zdalną, a jestem żywym dowodem, że ten system świetnie się sprawdza.

Razem z Atos przygotowujemy webinar pn: Zawód programista – obalamy mity! Zapisz się już dziś!

Natalio, a na koniec naszej rozmowy możesz powiedzieć, jakie według Ciebie cechy i kompetencje powinien mieć świetny data scientist? Być może zainspirujesz jakąś mamę do rozpoczęcia nowej drogi zawodowej. 🙂

Uważam, że data scientist z jednej strony musi mieć analityczny umysł i opanowaną wiedzę z zakresu matematyki, statystyki, programowania. Z drugiej strony jednak powinien posiadać szereg kompetencji miękkich. Przede wszystkim tych dotyczących skutecznej komunikacji, ponieważ praca często wymaga współpracy ze specjalistami z różnych dziedzin oraz kontaktu z klientem. Trzeba umieć zbierać wymagania, prezentować zastosowane rozwiązania w sposób zrozumiały dla osób nieposiadających wiedzy technicznej.

Świetny data scientist musi przede wszystkim lubić analizę danych, być ciekawym tego, co uda się w nich odkryć. Musi widzieć i rozumieć różne zależności, potrafić tę wiedzę wykorzystać do rozwiązania konkretnego zagadnienia biznesowego. Praca data scientisty wymaga też często kreatywnego podejścia do problemu.

Każde zagadnienie można rozwiązać na wiele sposobów, czasem te nieoczywiste przynoszą najlepsze rezultaty. W data science trzeba umieć znaleźć złoty środek – rozwiązanie, które będzie dawało wystarczające dobre rezultaty, będąc przy tym możliwie najprostszym i zużywając jak najmniej czasu, i zasobów na obliczenia. By być dobrym data scientistą, trzeba być też bardzo wytrwałym, bo dane często nie są kompletne, poprawne i trzeba spędzić wiele godzin na ich czyszczeniu i porządkowaniu, zanim w ogóle można zająć się tą najbardziej interesującą częścią: analizą i modelowaniem.

Bardzo dziękuję Ci za rozmowę.

Rozmawiała: Anna Łabno-Kucharska

Zdjęcia: archiwum prywatne Natalii.

Poznaj bliżej firmę Atos i jej profil w Bazie Pracodawców Przyjaznych Rodzicom!

Link firmy Atos
Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Anna Łabno - Kucharska
Jestem mamą mądrej indywidualistki. Posiadam doświadczenie w koordynacji projektów, prowadzeniu szkoleń oraz doradztwa. Uwielbiam spędzać czas z rodziną, podróżować, czytać książki i celebrować picie kawy. W "wolnym" czasie wspieram osoby chore onkologicznie.

Pracuję jako programistka – historia Karoliny, która się przebranżowiła

Karolina Jabłońska pracuje jako programistka m.in. w SQL i jest jednym z mentorów w intensywnym kursie on-line Data Science. Dlaczego zdecydowała się na zmianę zawodu i zamieniła HR na programowanie? Jak krok po kroku wyglądała jej nauka, szukanie pracy i kto wspierał w drodze do celu? Poznajcie historię Karoliny.
  • Joanna Gotfryd - 31/01/2020
Karolina Jabłońska programistka SQL

Karolino opowiedz jaka jest Twoja historia przebranżowienia? Pracowałaś w HR-ach a teraz jesteś programistką, która pracuje między innymi w SQL. Skąd taka decyzja?

Decyzja związana z przebranżowieniem dojrzewała we mnie kilka lat. Po studiach magisterskich (kierunek zarządzanie jakością na Politechnice Wrocławskiej) rozpoczęłam pracę jako HR Biznes Partner w międzynarodowej korporacji. Po kilku latach pracy w dalszym ciągu nie widziałam się w tym zawodzie i zaczęłam brać pod uwagę zmianę branży.

Jako HR BP opiekowałam się zespołami programistów. Dla tej grupy pracowników został zorganizowany cykl rozbudowanych szkoleń wewnętrznych. Zaskakujące było dla mnie to, że firma w dobie oszczędności mimo wszystko inwestowała w ludzi… Wow!

Ich praca musiała mieć duże znaczenie dla organizacji. Poza tym nie była ona dla nich tylko obowiązkiem. Oni po prostu lubili to, co robią. Zawód programisty wydał mi się interesujący i atrakcyjny.

Wiedziałam, że moje mocne strony takie jak cierpliwość, dokładność oraz znajomość matematyki będę w tym zawodzie przydatne. Mimo wszystko nie chciałam podejmować decyzji pochopnie, bo zmiana ścieżki kariery wymagała bardzo dużego wysiłku.

Decyzja o dużej zmianie nigdy nie jest prosta. Kto Cię wspierał w tym procesie?

Rozmawiałam z kilkunastoma osobami z branży (dyrektorami, menedżerami, pracownikami), żeby poznać ich opinię, co do zmiany ścieżki kariery. Nie było nikogo, kto powiedziałaby mi, że zmiana zawodu na programistę w mojej sytuacji byłaby złą decyzją. Co więcej – wszyscy mnie bardzo do tego zachęcali.

Miałam również duże wsparcie ze strony mojego męża, który podsunął mi informację o nowym systemie studiowania uruchomionym przez Politechnikę Warszawską. Studia inżynierskie z informatyki na odległość – tzw. OKNO (Ośrodek Kształcenia na Odległość). Lepszych okoliczności już być nie mogło.

Wspominam o moim mężu, ponieważ to on dodał mi odwagi i zmotywował mnie do zmiany zawodu. Myślę, że wierzył w moje możliwości bardziej niż ja sama.

Oczywiście sama realizacja tego pomysłu nie byłaby możliwa bez najbliższych mi osób. Wszyscy pomagali i wpierali mnie jak mogli na czele z moją mamą, która prawie codziennie po skończonej pracy zajmowała się naszym małym Stasiem, żebym mogła się uczyć lub po prostu odespać… Każda mama na pewno wie o czym mówię.

Wspierający mąż i rodzina są na wagę złota! Powiedz jak Ci szło na studiach informatycznych?

Studia informatyczne nie były łatwe. Nie tylko dlatego, że pracowałam oraz że w ich trakcie urodziłam synka. Po prostu nigdy nie miałam styczności z tymi tematami i musiałam poświęcić wiele czasu, żeby opanować zadany materiał, który często po prostu nie był łatwy.

Skończyłam urlop macierzyński i moment na zmianę pracy wydawał się idealny. Mimo studiów na PW nie czułam się przygotowana. Wiedziałam, że potrzebuję intensywnego szkolenia, jednak

samodzielna nauka online z małym dzieckiem u boku nie była dla mnie.

Postanowiłam zapisać się na 3- miesięczny, stacjonarny bootcamp z Javy. To był niesamowicie inspirujący ale zarazem ogromnie wyczerpujący okres w moim życiu. Cały dzień intensywnej nauki, po powrocie z kursu czekały na mnie obowiązki domowe, następnie nauka od ok 21:00 do 1:00/2:00.

Przeczytaj także: Jak mama 4 dzieci została programistką – historia Toli.

Na szczęście przy ogromnym wsparciu najbliższych dałam radę i uważam, że takie kursy są warte wydanych pieniędzy (a niestety nie są one tanie).

Wyselekcjonowana wiedza oraz wsparcie prowadzących pozwalają początkującym osobom oszczędzić czas.

Można się dzięki temu skupić na tym, co najistotniejsze. W efekcie, po skończonym kursie, miałam podpisaną nową umowę o pracę (po dwóch tygodniach od momentu, kiedy zaczęłam wysyłać CV). Byłam w pozytywnym szoku. Dodam jeszcze, że pracę znalazłam samodzielnie.

Gratuluję! Czym zajmujesz się w swojej pracy jako programista SQL? Jakie masz zadania?

Obecnie pracuję w niewielkim zespole odpowiedzialnym za rozwój systemów informatycznych w firmie ubezpieczeniowej. Ewentualne zmiany zleca klient wewnętrzny, który chce usprawnić swoją pracę lub dostosować aplikację np. do obsługi nowego produktu. Moje główne zadania to m.in.:

  • Zmiana wyglądu aplikacji lub jej „wnętrza”. Wprowadzone modyfikacje mają umożliwić pracownikom odczyt, zmianę i zapis danych do bazy danych w możliwie najprostszy sposób.
  • Wdrażanie nowego produktu. Tutaj najważniejszy jest SQL. Należy uzupełnić tabele zawierające informacje o produktach, czyli głównie wykorzystywane są polecenia wstawiania (INSERT) danych do bazy danych (przy błędach przydaje się również UPDATE oraz DELETE).
  • Tworzenie/ modyfikacja raportów. Wbrew pozorom jest to ważne i ciekawe zadanie. Klient definiuje wymagania, czyli określa jakie dane chce zobaczyć w raporcie. Najważniejsze to przygotowanie odpowiedniego zapytania, które „wyciąga” prawidłowe informacje. Jest to też najbardziej pracochłonna część tego typu zadań. Dzięki takim raportom upoważnieni pracownicy stają się niezależni od działu IT. Mogą oni samodzielnie wygenerować interesujący ich raport.

Przez pewien czas zajmowałam się również modyfikacją danych produkcyjnych. Czasem bowiem jest to niezbędne – klient podał złe dane, wykonano operację, którą należy odwrócić itp. Przy tego typu zadaniach niezbędna jest znajomość SQL’a.

Dodatkowo należy bardzo dobrze orientować się w procesach występujących w danej aplikacji, aby móc szybko i w miarę możliwości bezbłędnie dokonać wymaganych zmian. Zazwyczaj jest to praca pod presją czasu.

Karolino, jesteś też jednym z mentorów w kursie on-line Data Science i prowadzisz właśnie blok z SQL? Opowiedz czym jest Data Science?

Data Science to nauka o danych. W wielkim uproszczeniu Data Scientist próbuje znaleźć odpowiedź/ rozwiązanie na konkretny problem biznesowy, dzięki „wyciągnięciu” informacji ze zgromadzonych danych oraz znalezieniu pomiędzy nimi pewnej zależności (o ile istnieje).

Po więcej informacji na ten temat zapraszam do wywiadu Czym jest Data Science i czym zajmuje się Data Scientist?

Karolino, gdybyś wiedziała, że ten wywiad czyta mama, która chciałaby się przebranżowić, co byś jej powiedziała? Jak byś jej dodała odwagi? Co poradziła?

Przede wszystkim zmiana zawodu nie jest łatwa ale zdecydowanie warto! Jeżeli zastanawiasz się nad tym i wiesz, że masz predyspozycje do wykonywania tego zawodu to

przestań szukać wymówek – tak jak ja robiłam to przez dłuższy czas.
Największe bariery stwarzamy sobie sami w naszych głowach.


Pomijając wszystkie benefity pracy w IT, warto znaleźć pracę, którą się lubi. Ja jestem bardzo zadowolona z mojej decyzji. Wreszcie podoba mi się to co robię, a praca mnie nie męczy. Często tak wciągam się w realizację zadania, że zapominam o tym, że już koniec dnia i muszę uciekać do przedszkola po synka.

Gdy zaczynałam pracę w IT to wszyscy w zespole mnie wspierali. Jak tylko potrzebowałam pomocy to zawsze tłumaczono mi cierpliwie wszystko od nowa. Nawet po kilka razy! Wspominam o tym, ponieważ osobiście

najbardziej obawiałam się tego, że będę dostawała zadania, którym nie podołam

i nie będę miała wokół siebie życzliwych osób, które będę mogła prosić o wyjaśnienie tematu, czy sprawdzenie tego, co już zrobiłam. Bardzo się myliłam. Wszędzie pracują ludzie, którzy też kiedyś zaczynali.
Generalnie zachęcam – warto chociaż spróbować.

Dziękuję Ci za rozmowę.

Więcej informacji o intensywnym kursie on-line Data Science – znajdziecie tutaj.

Na hasło mamopracuj dostaniesz aż 10% zniżki!

Warto wiedzieć, że Data Scientist został nazwany przez Harvard Business Review najseksowniejszym zawodem XXI wieku!

Przeczytaj również: Pracuję jako programistka, byłam chemikiem – historia Doroty.

Zdjęcie: archiwum prywatne Karoliny

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Joanna Gotfryd
Współzałożycielka portalu Mamo Pracuj, absolwentka UEK, z doświadczeniem zawodowym w dużym biznesie. Mama dwóch rozbrykanych dziewczynek. Pasjonatka górskich wycieczek i Italii w każdej postaci. Marzy o dalekich podróżach i zdobyciu Korony Gór Polski.
Chcę otrzymywać inspiracje, pomysły i sugestie jak pracować i nie zwariować.
Newsletter wysyłamy raz na 2 tygodnie

Może Cię zainteresować także:

Uwaga. Strona wykorzystuje pliki cookies. Informacje uzyskane za ich pomocą wykorzystywane są w celach statystycznych. Pozostając tu godzisz się na ich zapisywanie w Twojej przeglądarce. ×

Email marketing powered by FreshMail
 

Email marketing powered by FreshMail
 

Email marketing powered by FreshMail