Czego szukasz

Prokrastynacja – jak nie odkładać spraw na później- cz.1

Środa rano. Przede mną laptop, na ekranie otwarta czysta strona. Piszę artykuł. Ach, cudownie się pisze w taki ciepły, słoneczny poranek! Otworzę okno. (…) Chyba się zrobił przeciąg, lepiej założę bluzę. Hmm, plamy po soczku malucha. To co, szybkie pranie i siadam do pisania? (…) Uff, to jeszcze kawa i piszę. (…) Jednak przymknę to okno. Rety, strasznie brudne te okna po zimie. W sumie mogłabym wykorzystać słońce, żeby je umyć. I uprać zasłony, głupio mieć czyste okna z brudnymi zasłonami. (…)

  • Kamila Jeżowska - Hułas - 08/11/2018

(…) Już popołudnie? Siadam i piszę! Tylko coś przekąszę. No tak, nic nie ma w lodówce. Skoczę do sklepu, przewietrzę się przy okazji. A potem – na bank! – siadam i piszę. Tylko jeszcze… Piątek, dzień deadline’u, późny wieczór. Aaaaa…! Piszę, piszę, piszę. Znacie to?

Wszystko, co chcieliście wiedzieć o prokrastynacji*, ale… zwlekaliście z pytaniem

Złe geny czy błędy wychowawcze?

Choć w pewnym stopniu tendencja do odwlekania jest dziedziczona, metody wychowawcze rodziców również mają znaczenie. Dotyczy to dzieci, których autonomia była ograniczana przez rodziców zbyt autorytarnych, nie dopuszczających dyskusji i wymagających perfekcjonizmu albo zbyt nadskakujących i wyręczających dziecko, nie pozwalających mu na naukę samodzielności.

A może to choroba?

Chroniczne zwlekanie uznawane jest za zaburzenie psychiczne, ale przywiązywanie się do tej hipotezy to raczej kolejna wymówka. Prokrastynacja może jednak prowadzić do choroby. Osłabia nas stres związany z ciągłym napięciem i huśtawką emocjonalną spowodowaną przekładaniem spraw na później.

Lenistwo czy styl życia?

Wbrew pozorom – nie lenistwo. Prokrastynatorzy to często osoby bardzo pracowite, zdolne, zaangażowane; perfekcjoniści, dla których wykonana praca ciągle odległa jest od ideału, dlatego też ciągle nie są w stanie jej dokończyć. Odwlekanie bywa stylem podejmowania decyzji przez osoby tkwiące w przeszłości. Rozpamiętywanie porażek sprawia, że przyszłość jawi się jako pytanie: „czy dam radę?”, a nie jako czas realizacji celów. Również zbyt mocne osadzenie w „hedonistycznej teraźniejszości” sprawia, że (natychmiastowa) przyjemność odłożenia spraw na później przeważa nad (odległą) nieprzyjemnością spiętrzenia spraw i deadline’ów.

Czy tylko ja tak mam?

Na prokrastynację cierpi co 5 dorosła osoba, niekoniecznie w samotności. Polską stronę „prokrastynacja” na Facebook’u lubi 2000 osób, jej anglojęzyczny odpowiednik – ponad 92 000. Strony „doprecyzowujące” problem: „choruję na ciężką odmianę nicmisiękurwaniechcizmu” lubi niemalże 4000 osób, a „odwlekam wyjście do ostatniej chwili a potem zapierdalam jak popierdolony” aż 55 836 osób. Zagraniczny „procrastinating” zrzesza ponad 100 000 fanów.

I kto za to płaci? Pani płaci, Pan płaci…

„Zwlekanie jest jak karta kredytowa: dużo zabawy dopóki nie dostaniesz rachunku**. Odwlekanie daje krótkotrwałą ulgę, która wkrótce zamienia się w coraz większy balast. Straty można wycenić (co oczywiście zrobili Amerykanie): w USA błędy wynikające ze składania PITa na ostatnią chwilę kosztują podatnika średnio 400$ rocznie. Prokrastynatorzy zarabiają zaś rocznie o 11,5 tys. mniej niż osoby nie odkładające pracy na później.

Pani płaci, pan płaci, społeczeństwo płaci… Pewnie tak, lecz nie na darmo prokrastynacja nazywana jest „najgorszą chorobą freelancerów”. Dla osób pracujących na swoim, „nieleczone” odwlekanie prowadzić może do utraty klientów i bankructwa. Artykuł pisany na ostatnią chwilę obarczony jest wysokim prawdopodobieństwem błędów (często nader głupich). Ponadto osoby o niskim poczuciu własnej wartości oraz perfekcjoniści mogą poczuć, że przyjęte zlecenie (szczególnie nowe i ambitne, a przecież o takie nam chodzi) przerasta ich możliwości. Zamęczanie się obawami zabija wiarę w siebie i kreatywność. Kolejny dzień przynosi kolejne obowiązki, a motywacja spada.

Dla mam-freelancerek ważną sprawą jest też konieczność przewidywania niespodzianek i dysponowania zakładką czasową. Nieszczęścia lubią chodzić parami i gorączka malucha zwykle pojawia się równocześnie z upływającym deadline’m. Zamawiający zrozumie… że musi znaleźć innego wykonawcę.

Porady jak walczyć z prokrastynacją znajdziecie w drugiej części artykułu >>>

 Zdjęcie: Storyblocks.com

 *Prokrastynacja (z greckiego: pro-na, crastinatus – dzień): tendencja do nieustannego odkładania spraw na później.

**powiedział Christopher Parker, brytyjski aktor

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Kamila Jeżowska - Hułas
Psycholożka, project managerka, trenerka i coach (twoj-coaching.blogspot.com). Mama 15 - miesięcznego brzdąca, uparcie dążąca do mistrzostwa w godzeniu sfery prywatnej, rodzinnej i zawodowej. W wolnych chwilach ćwiczy jogę i ogląda Formułę 1.
Podyskutuj

Masz w sobie moc! Sztuka szukania i odkrywania swoich mocnych stron

Jestem zwolenniczką, aby opierać swoją karierę o swoje mocne strony. Dlatego potrzebujesz podjąć konkretne działania w kierunku poznania siebie i odkrycia swoich mocnych stron. Jaka byłaby odpowiedź, gdybym zapytała Cię o określenie siebie?
  • Kamila Kozioł - 11/11/2019
młoda uśmiechnięta kobieta

Twoje mocne strony to Twój potencjał, który wpływa na Twoje myśli, emocje i działania. Określa kim jesteś i określa Twoją wyjątkowość. Jeśli jesteś świadoma tego, w czym jesteś dobra, masz większe szanse na podjęcie właściwych dla siebie decyzji.

Szukając swoich mocnych stron trudno jest zacząć. Dlatego zacznij od wypisania działań, jakie na co dzień wykonujesz. Aby zidentyfikować swoje mocne i słabe strony, pomyśl o działaniach, w których albo najczęściej uczestniczysz, albo czerpiesz dużo przyjemności. Poświęć około tygodnia na spisanie wszystkich czynności, które wykonujesz w ciągu dnia, oceniając je od jednego do pięciu, w zależności od tego, jak bardzo lubisz je wykonywać.

Ze swojej praktyki coachingowej, wiem, że trudno jest na początku dostrzec swoje mocne strony, dlatego warto zapytać innych, co uważają o nas. To pomoże Ci dowiedzieć się, co myślą o Tobie inni, aby pomóc Ci znaleźć swoje mocne strony.

Na początek pomyśl o ludziach w każdym aspekcie swojego życia. Uwzględnij osoby z pracy, dawnej pracy, nauczycieli, a także przyjaciół i rodzinę. Każdy z nich dostrzeże w Tobie coś innego. Ponieważ w każdym obszarze wykorzystujesz inne mocne strony. Oczywiście mogą się powielać lub łączyć, ale dzięki tak szerokiej perspektywie uzbierasz ich więcej i być może będziesz je mogła połączyć.

Dobrym odzwierciedleniem Twoich mocnych stron będzie analiza Twoich zachowań w różnych sytuacjach. Zastanów się, jak reagujesz w chwilach wymagających działania, przemyślenia i analizy. Zanim zrobisz coś bardziej konkretnego, spróbuj przeanalizować swoje spontaniczne reakcje na doświadczenia, które już miałaś w życiu.

Dlaczego trudno jest znaleźć mocne strony?

Mam wrażenie, że zakładamy zbyt mocne okulary przeciwsłoneczne i zasłaniamy sobie nas samych. Z mojej praktyki psychologicznej wiem, dlaczego tak się dzieje.

Nie widzisz siebie tak, jak postrzegają Cię inni

Inne osoby widzą tylko Twoje osiągnięcia, podczas gdy Ty widzisz kulisy tych działań, pełne emocji i troski. Widzisz też działania, które zaczęłaś, ale nie skończyłaś, ale inni o nich nie wiedzą. Dlatego inni ludzie mogą postrzegać Cię jako mistrzynię produktywności, podczas gdy Ty postrzegasz siebie jako osobę pozbawioną samodyscypliny i konsekwencji.

Wskazówka: jeśli jest coś, co postrzegasz jako słabość, podczas gdy inni widzą to jako jedną z Twoich mocnych stron, zastanów się, czy prawda nie leży gdzieś pośrodku.

Twoje atuty to często rzeczy, które uważasz za zbyt łatwe, aby się tym szczycić

Oto kolejna konsekwencja tego, że postrzegamy sytuacje z naszego własnego punktu widzenia: jeśli coś jest dla Ciebie łatwe, możesz założyć, że jest to łatwe dla wszystkich, a zatem nie jest to szczególnie ważna ani wyjątkowo mocna strona.
Kiedy jest coś, co naturalnie i z łatwością Ci przychodzi, wtedy ledwo zauważasz, że jest to mocna strona, zanim zauważy to ktoś. Być może nie jesteś w stanie wyobrazić sobie robienia czegoś w inny sposób.

Myślisz zbyt wąsko na temat mocnych stron

Często słowa „talent” lub „mocna strona” powodują paraliż i spowolnienie myślenia u Ciebie. Albo natychmiastową blokadę i wypowiedziane słowa „nie, ja nie mam żadnych talentów!” A tak naprawdę mocna strona, to predyspozycja, która przychodzi Ci z łatwością, którą możesz wykorzystać i zmonetyzować.

Porównujesz się do innych

Jednym z powodów, dla których trudno zaakceptować posiadanie siły jest to, że zawsze znajdzie się wielu innych ludzi, którzy są lepsi od Ciebie. Istnieje szansa, że gdy spotykasz na drodze osobę, która powie Ci komplement: „doskonale rodzisz sobie w projektach, szybko dostosowujesz się do zmian”, Twój umysł natychmiast widzi lepszą osobę, którą Ty znasz i jest dla Ciebie mentorem lub jest lepiej wykwalifikowaną w tej dziedzinie osobą.

Skoro znasz swoje słabe strony, dostrzegasz obszary do zmiany, poprawy lub rozwoju powinnaś tak samo znać swoje mocne strony.

Jest to część krzywej uczenia się życia i bezpośrednio przyczynia się do samorozwoju i poprawy. Dzięki dostępnym nam dzisiaj możliwościom rozwoju swojej kariery naturalne jest przytłoczenie i zbłądzenie. Silne zrozumienie mocnych i słabych stron może przynieść pożądaną zmianę we właściwym czasie i doprowadzić nas tam, gdzie chcesz.

Twój potencjał jest nieograniczony, a znajomość mocnych stron otworzy przed Tobą szeroko drzwi do kariery, w której się spełnisz i zrealizujesz.

Zdjęcie: 123 rf


Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Kamila Kozioł
Kobieta, która pragnie zrozumieć ludzką psychikę. Rozumie emocje i wie, jak wzmacniać moc i wewnętrzną siłę. Ukończyła studia z psychologii oraz akredytacyjne i certyfikujące kursy coachingowe. W zawodzie psychologa i coacha od 9 lat. Współautorka „Dziennika coachingowego. 365 pytań od Twojego coacha”, napisanego wspólnie z Kamilą Rowińską oraz współautorka książki „W poczuciu własnej wartości. Zbuduj swoją wewnętrzną siłę”.

Czy wolne piątki, to dobry sposób na work-life balance?

Minione lato upłynęło pracownikom jednego z japońskich oddziałów Microsoftu, pod znakiem wolnych piątków. Na razie to tylko eksperyment, ale jego wyniki są bardzo obiecujące! No bo jak inaczej można określić wzrost produktywności o 40 %?
  • Dominika Wassermann - 08/11/2019
widok z góry na młodą kobietę siedzącą przy biurku

Wolne piątki

W jednym z japońskich oddziałów Microsoftu przeprowadzono bardzo ciekawy eksperyment. Przez całe minione lato praca trwała tylko 4 dni w tygodniu, a weekendy zostały przedłużone dodatkowo o piątki. Badanie to nazwano „Work-Life Choice Challenge Summer 2019”. Jak podaje Microsoft w oficjalnym oświadczeniu, wprowadzenie skróconego tygodnia pracy miało pomóc pracownikom prowadzić bardziej zrównoważony tryb życia. W końcu życie to nie tylko siedzenie w biurze 🙂 Jesteś ciekawa jakie są wyniki eksperymentu?

Produktywność większa o 40 procent

Kogo z Was to zaskoczyło? Wolne piątki sprawiły, że produktywność pracowników wzrosła o 40 procent! To naprawdę bardzo dużo. Ponadto odnotowano znaczny spadek użycia energii (23 procent) oraz mniejsze wykorzystanie papieru – pracownicy drukowali prawie 59 procent mniej dokumentów! To świetny wynik i nadzieja dla naszej planety.

Pracownicy są na tak

Większość osób, które brały udział w eksperymencie, było z niego bardzo zadowolonych (ponad 90 procent). Wprowadzenie skróconego tygodnia pracy sprawiło, że musieli zmienić sposób zarządzania czasem oraz swoimi obowiązkami. Tak tak – liczba obowiązków i zakres zadań pozostały podczas doświadczenia bez zmian 🙂

To tylko eksperyment

Mimo tak obiecujących wyników firma Microsoft nie zamierza na stałe wprowadzać zmian w tygodniu pracy, ale zapowiada powtórzenie badania w przyszłym roku.

Jak to wygląda w Polsce?

W naszym kraju nikt na razie nie pomyślał o wprowadzeniu skróconego tygodnia pracy. Są za to firmy, w których piątek jest dniem mniej oficjalnym. Przeglądając ogłoszenia o pracę nie raz spotkałam się z zaznaczeniem w ofercie, że piątki to tak zwany Casual Friday. Można w te dni przychodzić do pracy w nieoficjalnym stroju – na luzie.

Jak podaje Bankier.pl są także firmy, które zdecydowały się na wprowadzenie tzw. „Piąteczków”. Co to oznacza? A no to, że w piątki, owszem, przychodzimy do pracy, ale czas ten poświęcamy na przeprowadzenie tygodniowego przeglądu. Bieżące obowiązki zostawiamy sobie na pozostałe 4 dni.

Chcesz więcej treści o równowadze między życiem zawodowym a prywatnym? Proszę bardzo 🙂

Work-life balance – o co w tym wszystkim chodzi?

Źródła:

Bankier.pl

Portal dla sekretarek

Zdjęcie: Pixabay.com

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Dominika Wassermann
Absolwentka Krakowskiej Akademii im. Andrzeja Frycza Modrzewskiego, oraz Liceum Plastycznego w Nowym Wiśniczu , która po dziesięciu latach postanowiła powrócić do zajmowania się grafiką komputerową. Prywatnie "zwierzolub", opiekunka 3 kotów, miłośniczka kuchni roślinnej, spędzająca wolny czas na rowerowych wycieczkach.
Chcę otrzymywać inspiracje, pomysły i sugestie jak pracować i nie zwariować.
Newsletter wysyłamy raz na 2 tygodnie

Może Cię zainteresować także:

Uwaga. Strona wykorzystuje pliki cookies. Informacje uzyskane za ich pomocą wykorzystywane są w celach statystycznych. Pozostając tu godzisz się na ich zapisywanie w Twojej przeglądarce. ×

Email marketing powered by FreshMail
 

Email marketing powered by FreshMail
 

Email marketing powered by FreshMail