Czego szukasz

Prokrastynacja – jak nie odkładać spraw na później- cz.1

Środa rano. Przede mną laptop, na ekranie otwarta czysta strona. Piszę artykuł. Ach, cudownie się pisze w taki ciepły, słoneczny poranek! Otworzę okno. (…) Chyba się zrobił przeciąg, lepiej założę bluzę. Hmm, plamy po soczku malucha. To co, szybkie pranie i siadam do pisania? (…) Uff, to jeszcze kawa i piszę. (…) Jednak przymknę to okno. Rety, strasznie brudne te okna po zimie. W sumie mogłabym wykorzystać słońce, żeby je umyć. I uprać zasłony, głupio mieć czyste okna z brudnymi zasłonami. (…)

(…) Już popołudnie? Siadam i piszę! Tylko coś przekąszę. No tak, nic nie ma w lodówce. Skoczę do sklepu, przewietrzę się przy okazji. A potem – na bank! – siadam i piszę. Tylko jeszcze… Piątek, dzień deadline’u, późny wieczór. Aaaaa…! Piszę, piszę, piszę. Znacie to?

Wszystko, co chcieliście wiedzieć o prokrastynacji*, ale… zwlekaliście z pytaniem

Złe geny czy błędy wychowawcze?

Choć w pewnym stopniu tendencja do odwlekania jest dziedziczona, metody wychowawcze rodziców również mają znaczenie. Dotyczy to dzieci, których autonomia była ograniczana przez rodziców zbyt autorytarnych, nie dopuszczających dyskusji i wymagających perfekcjonizmu albo zbyt nadskakujących i wyręczających dziecko, nie pozwalających mu na naukę samodzielności.

A może to choroba?

Chroniczne zwlekanie uznawane jest za zaburzenie psychiczne, ale przywiązywanie się do tej hipotezy to raczej kolejna wymówka. Prokrastynacja może jednak prowadzić do choroby. Osłabia nas stres związany z ciągłym napięciem i huśtawką emocjonalną spowodowaną przekładaniem spraw na później.

Lenistwo czy styl życia?

Wbrew pozorom – nie lenistwo. Prokrastynatorzy to często osoby bardzo pracowite, zdolne, zaangażowane; perfekcjoniści, dla których wykonana praca ciągle odległa jest od ideału, dlatego też ciągle nie są w stanie jej dokończyć. Odwlekanie bywa stylem podejmowania decyzji przez osoby tkwiące w przeszłości. Rozpamiętywanie porażek sprawia, że przyszłość jawi się jako pytanie: „czy dam radę?”, a nie jako czas realizacji celów. Również zbyt mocne osadzenie w „hedonistycznej teraźniejszości” sprawia, że (natychmiastowa) przyjemność odłożenia spraw na później przeważa nad (odległą) nieprzyjemnością spiętrzenia spraw i deadline’ów.

Czy tylko ja tak mam?

Na prokrastynację cierpi co 5 dorosła osoba, niekoniecznie w samotności. Polską stronę „prokrastynacja” na Facebook’u lubi 2000 osób, jej anglojęzyczny odpowiednik – ponad 92 000. Strony „doprecyzowujące” problem: „choruję na ciężką odmianę nicmisiękurwaniechcizmu” lubi niemalże 4000 osób, a „odwlekam wyjście do ostatniej chwili a potem zapierdalam jak popierdolony” aż 55 836 osób. Zagraniczny „procrastinating” zrzesza ponad 100 000 fanów.

I kto za to płaci? Pani płaci, Pan płaci…

„Zwlekanie jest jak karta kredytowa: dużo zabawy dopóki nie dostaniesz rachunku**. Odwlekanie daje krótkotrwałą ulgę, która wkrótce zamienia się w coraz większy balast. Straty można wycenić (co oczywiście zrobili Amerykanie): w USA błędy wynikające ze składania PITa na ostatnią chwilę kosztują podatnika średnio 400$ rocznie. Prokrastynatorzy zarabiają zaś rocznie o 11,5 tys. mniej niż osoby nie odkładające pracy na później.

Pani płaci, pan płaci, społeczeństwo płaci… Pewnie tak, lecz nie na darmo prokrastynacja nazywana jest „najgorszą chorobą freelancerów”. Dla osób pracujących na swoim, „nieleczone” odwlekanie prowadzić może do utraty klientów i bankructwa. Artykuł pisany na ostatnią chwilę obarczony jest wysokim prawdopodobieństwem błędów (często nader głupich). Ponadto osoby o niskim poczuciu własnej wartości oraz perfekcjoniści mogą poczuć, że przyjęte zlecenie (szczególnie nowe i ambitne, a przecież o takie nam chodzi) przerasta ich możliwości. Zamęczanie się obawami zabija wiarę w siebie i kreatywność. Kolejny dzień przynosi kolejne obowiązki, a motywacja spada.

Dla mam-freelancerek ważną sprawą jest też konieczność przewidywania niespodzianek i dysponowania zakładką czasową. Nieszczęścia lubią chodzić parami i gorączka malucha zwykle pojawia się równocześnie z upływającym deadline’m. Zamawiający zrozumie… że musi znaleźć innego wykonawcę.

Porady jak walczyć z prokrastynacją znajdziecie w drugiej części artykułu >>>

 Zdjęcie: Storyblocks.com

 *Prokrastynacja (z greckiego: pro-na, crastinatus – dzień): tendencja do nieustannego odkładania spraw na później.

**powiedział Christopher Parker, brytyjski aktor

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Psycholożka, project managerka, trenerka i coach (twoj-coaching.blogspot.com). Mama 15 - miesięcznego brzdąca, uparcie dążąca do mistrzostwa w godzeniu sfery prywatnej, rodzinnej i zawodowej. W wolnych chwilach ćwiczy jogę i ogląda Formułę 1.
Podyskutuj
Chcę otrzymywać inspiracje, pomysły i sugestie jak pracować i nie zwariować.
Newsletter wysyłamy raz na 2 tygodnie